IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Dom Heia Kitae - Vaizarda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 30 Sty 2017 - 19:13

-Zależy na ile chcesz zniszczyć sobie duszę-Skóra na czole trochę się zmarszczyła-"To co się dzieje z zanpaktou to tylko i wyłącznie Twoja wina". Ci co to mówili nie przewidzieli, że jedna dusza może należeć do dwóch osób. Wasza wina, nie Twoja-Dusza przyłożyła dłoń do swojej piersi. Zerknęła w stronę jednego z okien.
-Podniosłaś te miecze. No i masz-Mruknęła-"Dwa zanpaktou" to nie "podwójne zanpaktou". Za bardzo się różnimy. Jesteśmy jak woda i olej. Nie połączymy się w jedno
Zaczęła iść w stronę drzwi. Otworzyła je z przeraźliwym skrzypieniem, nie patrząc nawet na Fuu.
-Budzi się. Zaśpiewam jej kołysankę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 9:58

Nie ma to jak kilkoma zdaniami kompletnie zniszczyć ostatnią nadzieję jakiej się trzymała. Przez chwilę nie była w stanie nawet drgnąć a po chwili padła na kolana. Albo pozbędzie się problemu jak najszybciej albo będzie sama stopniowo się wyniszczać. To co mówił miecz miało sens. Wszystko co Fuu miała zawsze należało do Youmu więc gdy tej zabrakło dość logiczne wydaje się, że to, co po niej zostało może niekontrolowane wyrządzać szkody. I jedyny sposób żeby to zatrzymać to pozbyć się pozostałości po niegdysiejszej właścicielce duszy.
Wstrzymała oddech i z pewnym trudem podniosła się ziemi. Skoro nie było innego wyjścia to po prostu trzeba było to zrobić. Tym razem nie ma tu ludzi mądrzejszych w takich sprawach, nie ma nikogo mogącego zrobić to za nią. Szybkim krokiem dogoniła swój miecz i położyła rękę na jej ramieniu.
- Prowadź. I pomóż mi z tym. Proszę.
Nie była w stanie wydusić z siebie więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 11:37

Miękka, ale w pływający sposób. Jej dłoń lekko utonęła w jej ramieniu, i mogła bez problemu wyczuć jej kości ramienia i obojczyka. Kiwnęła głową. Czuła, że narasta w niej zadowolenie.
Fuu poczuła dość ciężki przedmiot w swojej dłoni. Nie wiadomo w ogóle skąd nóż, który wcześniej leżał w dłoni dziewczynki znalazł się w jej własnej. Chyba nóż kuchenny powinien być trochę lżejszy.
-Oczywiście
Szły powoli. Duchowi absolutnie się nie spieszyło, rozciągając tą chwilę w nieskończoność. Gdyby nawet Fuu chciała ją popędzić nie zareagowałaby, co mogłoby być trochę frustrujące. Ale wkrótce poznała korytarz którym szła i ją pierwszy raz spotkała. Gdzieniegdzie widziała zapleśniałe deski, których lepiej było uniknąć w jej stanie jeżeli nie chciało się mieć potem problemów zdrowotnych.
Dotarły do drzwi, gdzie zapewne leżała Cirno. Ktoś bardzo się za to z nimi szarpał.
-Za słabo zawiązałam sznury?-Dalej jej się nie spieszyło. Podeszła do drzwi...

Lodowa pięść o rozmiarze samochodu roztrzaskała drewno oraz kawałek ściany. Oraz następnej. Może też i następnej, trudno było ocenić. Na pewno bił z pomieszczenia chłód oraz masa płatków śniegu.
Z dziury wyszła Cirno. Poobijana, ale emanująca jakąś siłą. Chyba wyłącznie charakteru, bo cała zamieć znacznie straciła na mocy, gdy zobaczyła...
-Fuu! Jednak jesteś!-Podbiegła do niej lekko kulejąc. Szczerzyła się... właściwie całą sobą-Widziałaś ją? Co zrobiła ze wszystkim? Jak tak w ogóle można?! A myślałam, że tamta dwójka namieszała, ugh...
By po chwili się oburzyć. Równie szybko się rozpromieniła.
-...to co przyjaciółko, naprawimy to?-Wyglądała jakby wstąpiły w nią nowe siły. Stała tuż przed nią, na pół wyciągnięcia ręki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 13:00

Poczuła nagle ciężar w dłoni. Nie wiedzieć kiedy nagle otrzymała nóż od duszy. Nawet się nad tym specjalnie nie zastanawiała, czuła że zaczyna po prostu działać automatycznie. Nie chciała już myśleć nad niczym ale miecz niespecjalnie ułatwiał jej zadanie wlokąc się niemiłosiernie korytarzami zniszczonego domu. W końcu usłyszała uderzanie, a w zasadzie walenie w drzwi a po chwili zza nich wypadła sprawczyni całego zamieszania.
W każdych innych okolicznościach ucieszyłaby się na widok Cirno i odstawiłaby najpewniej scenę bardzo podobną do tej z Meiling. Tylko że obecnie nie było jej ani trochę do śmiechu, nie radowało jej zobaczenie kogoś, kogoś musiała się pozbyć. Nawet nie była w stanie przywołać na myśl słowa 'zabić'. 'Pozbyć', 'usunąć', 'wyrzucić' ale nie 'zabić'. I jeszcze Cirno musiała tak radośnie do niej podbiec. Nie było z czego się cieszyć.
- Nie. Przepraszam... - szepnęła nie będąc nawet pewną czy bardziej do siebie czy do niej. Pchnęła nożem przed siebie jednocześnie zamykając oczy i odwracając głowę. Chciała żeby to się jak najszybciej skończyło, dla nich obu. Jednocześnie w gdzieś w głowie pojawiła się myśl 'proszę, może nie trafię i ona coś ze mną zrobi, może zamrozi i to ja zniknę, przynajmniej nie będę musiała tego przeżywać'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 14:39

Jeszcze Fuu mogła zauważyć zaskoczony wyraz twarzy Cirno, jak ta usłyszała jej głos. Zawołała "Fuu, Ty mówisz!" z podobną radością, gdy ta wypowiedziała po raz pierwszy swoje imię w sposób dla niej słyszalny. Potem zamknęła oczy i pchnęła dłonią z całej siły przed siebie.
Chwila swobodnego ruchu. Poczuła opór. Pęd podziałał dalej. Twarde, potem trzask. Trafiła na coś miękkiego. Znowu opór. Tego nie pokonała.
Cisza. Chyba obydwie przestały oddychać. Cała zdębiała, gdyż ciało odmawiało przyjęcia do siebie jakichkolwiek przekazów. Poczuła chłód rękojeści tak zimny, jak stal która spenetrowała ciało osoby przed nią. Coś pękło jak szkło.
-F... Fuu... c-czemu?-Rozedrgany, przerażony głos osoby przed nią-N-nie rozumiem... nie... rozumiem...
Kaszlnęła. Fuu poczuła coś na swoim ramieniu. Było chłodne, rzadkie. Spłynęło po jej skórze jak poranna rosa. Cirno Wciągnęła desperacko powietrze, by znowu zakasłać. Ciało albinoski trochę się ocknęło.
-Nie... T-ty nie jesteś Fuu... prawda? To t-tylko sen... zły sen... ona też jest... to wszystko... sen, tak... Ty byś nie...-Dotyk. Poczuła na jej zaciśniętej dłoni jej palce, delikatnie ją oplatającą Wbrew wszelkiej logice duch zanpaktou parł ku niej z całych sił, opierając się stężałej ręce. Cokolwiek chciała zrobić, opadła bezwładnie na jej ramieniu. Była o wiele lżejsza niż powinna, niewiele cięższa od prześcieradła. Poczuła wilgoć w miejscu, gdzie była jej twarz.
-Uszczypnij... p-proszę... muszę wracać... F... potrze... Ci... nie opuszcza... p...-Nie wiedziała nawet który oddech był ostatnim. Nóż upadł na ziemię. Sukienka na nóż, a na sukienkę niebieska kokardka.

...wiedziała, że tamta się pojawiła tuż obok niej. Czuła to wyraźnie.
...zaczęły oddychać. Obydwie. Głos uwiązł jej w gardle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 16:04

Zrobiła to. Nie wiedziała ile czasu trwała ta scena, nie patrzyła co się działo, musiała jedynie słuchać tej całej upiornej sytuacji. Nie miała pojęcia czy powinna płakać z powodu tego co zrobiła, czy cieszyć się że udało się jej przeżyć dzięki swojej decyzji czy po prostu samą siebie potraktować w taki sposób, w jaki potraktowała nieistniejącą już osobę. Po prostu tak ciało jak i emocje zostały sparaliżowane i do samego końca w zasadzie nie była w stanie nic więcej zrobić ani myśleć. Gdy już wiedziała że jest po wszystkim po prostu osunęła się na ziemię jak lalka, dotarło do niej że zabiła kogoś sobie bardzo bliskiego, może nawet najbliższego w chwili obecnej. Nie była w stanie otworzyć oczu i przez dłuższą chwilę klęczała na podłodze ze spuszczoną głową.
Poczuła, że nie jest sama. Jej miecz, ten prawdziwy był zaraz obok. Po omacku, nadal nie chcąc patrzeć na to co zrobiła szukała dłoni za którą mogłaby złapać, poczuć że nie została tutaj absolutnie sama, która jakoś jej pomoże, pocieszy. Bo sama sobie nie była w stanie aż pomóc, ani wybaczyć, ani współczuć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 18:42

Słyszała kroki. Jej zanpaktou minęła ją. Coś przed nią zrobiła - chyba zabrała rzeczy, i sądząc po krótkim dźwięku skrobania czegoś ostrego podniosła nóż. Posadzka zaskrzypiała, gdy klęknęła przed Fuu.
Przytuliła jej głowę do swojej piersi. Zapach był okropny, niemalże nie do zniesienia - ostry zapach formaliny, mdły, słodkawy zwłok. Stare, zbutwiałe ubranie.
Ale gdzieś w tym wszystkim Fuu mogła usłyszeć cichy dźwięk. Słabiutki, jakby zaraz miał zniknąć, ale równy. Głuche bicie serca.
-Już dobrze. Już po wszystkim-Przejechała rozmiękłą dłonią po włosach Fuu. Mimo charczącego głosu wybrzmiewała w nim troska oraz ulga-Teraz już nic nas nie rozdzieli...
Siedziały tak przez jakiś czas. Fuu nie była w stanie powiedzieć dokładnie ile. Co potem słyszała to jedynie powolne bicie serca. Nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa. Jak by nie próbowała... jakkolwiek by się nie starała, coś w jej głowie zabraniało jej tego. Gardło się nie słuchało, język protestował, jedynie usta podlegały jeszcze jej woli. Opornie.
-...czy czegoś Ci trzeba?-Gdyby otworzyła w końcu oczy, zobaczyłaby tylko siebie oraz ją. Otoczenie nie zmieniło się nawet trochę. Ewentualnych... pozostałości nie było widać.

(Dodaj sobie wadę "niemy". Znowu)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 21:45

To dziwne że mimo tego, że zdawała się przylgnąć do żywych zwłok nie przeszkadzały jej już ani zapach ani odgłosy. Czuła jakiś nieopisany spokój po prostu siedząc tak w ciszy zakłócanej jedynie niewyraźnym biciem serca. Nawet była w stanie odganiać myśli odnośnie tego co chwilę temu zrobiła. Groteskowo wyglądało to w jakim stanie emocjonalnym znajdowała się teraz a jak cała scena musiała wyglądać z boku. Możliwe, że gdy wróci do realnego świata obecny spokój zniknie ale nie miało to póki co znaczenia. Shinigami nie była już w stanie wymówić ani jednego słowa ale w gruncie rzeczy w ogóle jej to nie przeszkadzało. Przywykła do swojej przypadłości i jej nagłe zniknięcie było raczej dziwną anomalią a nie faktycznym stanem, który jakoś by ją cieszył.
Usłyszała pytanie. Brzmiało według niej niepotrzebnie zbyt służalczo. Dla Fuu miecz nie był sługą a partnerem. I tak chciała go traktować. Nawet odrobinę rozbawiło ją że teraz z pewnością rozmowa będzie znów mocno utrudniona.
Kiwnęła głową. Chciała na razie zapytać tylko o jedną rzecz, chociaż to trochę łamało strategię powolnych kroczków którą zamierzała przyjąć. Ale z drugiej strony czy było to takie ważne w tej chwili? Shinigami posłała duszy nieznaczny uśmiech i wskazała na nią. Chciała w końcu poznać imię swojego prawdziwego miecza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 23:07

Jedna rzecz. Imię swojego zanpaktou. Popatrzyła na nią pobłażliwie.
-No tak... wiem, że jesteś gotowa... teraz jestem pewna-Wręczyła jej nóż. Zaraz potem sama zacięła sobie palec jego czubkiem, po to, by powoli płynącym, czerwonobrunatny płynem zacząć malować coś w powietrzu. Kanji. Nawet wraz z wymową. Trzeba było przyznać, że pismo miała bardzo ładne, a w dodatku nieźle jej szło pisanie lustrzane.
-Swoją drogą... nie myśl sobie, że jesteś jakaś wyjątkowa z tym mówieniem reiryoku-Wystawiła nawet język, gdy używała swojej kończyny niczym pędzla. A gdy skończyła, miała pełen obraz... imienia.

Salena

-Teraz, Fuu... pozwól mi... ucztować...-Nie trzeba było być ekspertem by stwierdzić, że była podekscytowana jak nałogowiec na odwyku. Ewentualnie bardzo rozemocjonowane dziecko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 31 Sty 2017 - 23:35

No tak, mimo że miecz zdawał się mieć złagodzony charakter to nadal miał skłonności masochistyczne. Wystarczyło zwyczajnie powiedzieć a nie mazać w powietrzu własną krwią. W każdym razie dusza spełniła prośbę shinigami więc można powiedzieć że się zaprzyjaźniły... Na swój mocno pokręcony sposób.
Teraz gdy była wyganiana z tego świata... Woląc nie zastanawiać się co znaczyło 'ucztowanie... Fuu czuła że opuszcza ją spokój i powoli dociera co zrobiła. Ale ku swojemu zaskoczeniu nie było to uderzenie tak silne jak na początku myślała. Nadal czuła się bardzo źle że pozbawiła życia ostatnią rzecz pozostałą jej po Youmu ale poznanie swojego miecza i wiedza o tym, że nadal ma kogoś do pomocy w dużym stopniu łagodziła ból. No i w końcu będzie mogła wyjść na zewnątrz i zaprzątnąć głowę czymś zupełnie bez znaczenia. Z tymi myślami wróciła do realnego świata.
Pierwsze co zrobiła po przebudzeniu to sprawdzenie czy drugi miecz zniknął. Nawet jeśli miałby być zwykłą bronią to i tak planowała go zachować z wartości sentymentalnej ale przy okazji żeby nie zapomniała co zrobiła. Nawet jeśli miało sprawiać jej to ból. Przez chwilę pomyślała nawet że w ten sposób upodabnia się do własnego zanpakutou, chociaż w jej przypadku szkodziła sobie jedynie psychicznie.
Drugą rzeczą było znalezienie w domu Heia i poinformowanie go o wszystkim co zaszło. Uznała że lepiej żeby wiedział o tych wszystkich zmianach jeśli miał pomóc z hollowem. A to że będzie musiała jeszcze raz przebrnąć przez wydarzenia sprzed chwili mogło być na swój sposób terapią dla uspokojenia emocji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 2:38

Tym razem na własne życzenie wróciła do świata zewnętrznego. Twarz zanpaktou rozpłynęła się, zastąpiona przez ciemność która zapanowała w pokoju. Był przynajmniej wieczór, tego mogła być pewna.
Gdyby się rozejrzała za swoimi mieczami spostrzegła by dwie rzeczy - po pierwsze, jelec jednej z katan uległ redukcji, pozostawiając czarno-czerwoną rękojeść. Głownia również lekko pociemniała... natomiast, niestety albo i stety, po drugim nie pozostał nawet ślad.
"Po co o tym mówić?" usłyszała nagle w swojej głowie. Gwałtowny. "Nikt nie wie jak to wcześniej wyglądało. I lepiej by nie wiedział. I tak już jesteśmy "dziwadłem"...a przy mnie już wystarczająco grzebano, prawda?
Dziwny, bardzo energiczny śmiech. Dziecięcy, ale mającego w sobie odrobinę bezradności. I chaotyczności.
"Pamiętasz? Potwory nie mają przyjaciół! Ale to wszyscy wokół go z nas zrobili... możemy mieć z tego chociaż odrobinę radości, prawda?-Zapytała retorycznie, bo zaczęła mówić dalej-Ale z tym koteczkiem to tak. Przydałoby się go okiełznać, póki słaby. Ale będzie z tym zabawy, czuję to!

Czuła różnice. Czuła wyraźną różnicę w odbiorze zanpaktou. A przede wszystkim to, że miało na nią pewien wpływ.


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Sro 1 Lut 2017 - 12:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 11:20

To ciekawe że to zwykle ona służyła jako hamulec do głupich zachowań Cirno a teraz jej własny miecz pouczał ją co powinna zrobić a czego nie. Chciałaby to traktować tylko jako przyjacielską radę ale już wiedziała że ciężko jej będzie zaakceptować zachowanie Saleny. Nie mówiąc już o tym, że sama czuła jej osobowość odbijającą się na własnym charakterze. I nie była pewna czy jest to zmiana na lepsze.
*Potwory czy nie, mamy innego do zatrzymania. Jak sama mówisz, dobrze będzie zrobić to szybko. A póki co czuję że bezczynne siedzenie tylko pogorszyło moje możliwości. I dobrze, nie odezwę się nic skoro nie chcesz.
Czuła potrzebę rozładowania się. Skoro obiecała, że nie poinformuje Heia o wszystkich 'drobnych' zmianach to chciała wykorzystać możliwość skorzystania z wspomnianej sali do ćwiczeń. Jeśli już ma robić komuś krzywdę to niech to będzie zwykły manekin, zwłaszcza że póki co jeszcze miała nad sobą kontrolę.
Wzięła jedyny pozostały jej miecz i wyszła z pokoju w poszukiwaniu wspomnianego pomieszczenia. Nikt jej co prawda nie powiedział gdzie to dokładnie jest ale przywykła już do poruszania się po nieznanych miejscach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 12:48

"O nie nie nie! Bezczynne siedzenie to ostatnie, co powinnyśmy zrobić"-Reakcja była dosyć entuzjastyczna. Cieszyła się z czegoś, nawet bardzo-"Znajdźmy to miejsce, gdzie możemy się wyszaleć!"
Zeszła sobie na dół. Trafiła już do znanego sobie dużego pomieszczenia, gdzie do tego znajdowała się kuchnia. Rozglądając się na boki ujrzała jedne drzwi które już wiedziała, że prowadziły na zewnątrz, oraz drugie przez które jeszcze nie wchodziła.
Wyglądając przez okno mogła zauważyć, że ktoś tam coś robił. Wykonywał powolne, skoordynowane ruchy, które przypominały jej to co kiedyś robiła z Meiling przed bramą.
Ale tak to tyle, nikogo nie widziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 19:53

Wręcz zaniepokoił ją ten entuzjazm. Fuu wcale się nie udzielał, po ostatnich przygodach cały spokój zdążył się ulotnić i zastępował go niepokój. Chciała się trochę rozruszać i poćwiczyć ale 'wyszaleć' ze strony miecza brzmiało jednak trochę groźnie. Zwłaszcza łącząc masochistyczne skłonności Saleny ze ostatnimi skłonnościami Fuu do robienia ludziom krzywdy.
Przez okno mignął jej ktoś poruszający się w dość specyficzny sposób. Kojarzyła, że Meiling kiedyś pokazywała jej coś podobnego więc najprawdopodobniej to ona. Plany się jej nie zmieniły ale ciekawość była silniejsza więc zerknęła ukradkiem przez okno. Trochę popatrzyć a później umknąć do miejsca docelowego. Kilka minut patrzenia nie powinno nikogo zbawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 20:21

Patrzyły się przez to parę chwil. Meiling ich chyba nie zauważała, albo też nie planowała w jakikolwiek sposób dawać o tym znać. Zresztą, po samej sylwetce trudno było powiedzieć.
"Kontrolę swojego ciała i ducha ma... ale głowa słaba"-Podzieliła się swoją myślą, akcentując z zadowoleniem ostatnie zdanie-"Zaprosimy ją potem, co?"
Po tych paru minutach przeszły dalej. Drugie drzwi faktycznie po otworzeniu ukazały zejście na dół. Albinoska skrzętnie z tego skorzystała.
Ujrzała dosyć dziwny obrazek. Nie miała pojęcia do czego służyły te wszystkie dziwne urządzenia tutaj rozlokowane, ale duża część z nich miała ja jakiś swoich elementach jakieś oznaczenia z dopiskiem "kg". Różnego rodzaju podnoszenia ciężarów? Fuu nie znała się na tym zupełnie, więc musiała bazować na swoich domysłach. Były tu nawet worki treningowe, ale chyba nie przystosowane do przyjmowania cięć i pchnięć. Dobrze, że były następne drzwi to jeszcze była jakaś nadzieja.
Za nimi znajdowała się całkiem spora sala. Przypominała trochę to, co kiedyś widziała w szkole ukradkiem, ale bez drabinek. Ktoś też, całkiem z pomyślunkiem, postawił przy ścianie z pięć drewnianych manekinów na stojakach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 1 Lut 2017 - 22:48

*Zobaczymy. Nie można cały dzień okładać tylko kukły.*
Shinigami też była pod wrażeniem, że ta leniwa strażniczka jest w stanie w całkowitym skupieniu oddawać się swoim ćwiczeniom. Fuu wcale by nie zdziwiło jakby teraz machnęła Meiling przed twarzą ręką i ta nawet by nie zareagowała. W jakiś sposób zmotywowało ją to do oddania się własnemu treningowi.
Zeszła w końcu do miejsca docelowego i natrafiła na pomieszczenie zawalone różnego rodzaju dziwnym sprzętem. Na pewno służyły w jakiś sposób do ćwiczeń skoro stały akurat w tym miejscu ale dziewczyna nie miała pojęcia jak je obsłużyć. Przeszła więc dalej i znalazła to, czego szukała. Sporo wolnej przestrzeni, manekiny do ćwiczeń. Idealnie.
Postanowiła zacząć na sucho. Kilka wymachów mieczem jedno- i oburącz, trochę odskakiwania i wychylania się w różne strony. Może powietrze nie było zbyt wymagającym przeciwnikiem ale od czegoś chciała zacząć, głównie żeby sprawdzić własną koordynację i to, jak bardzo zmieniły się jej reakcje. Gdy już skończyła złapała za jeden z manekinów i wyciągnęła go bardziej na środek pomieszczenia tak, żeby mieć pełną swobodę w poruszaniu się i powtórzyła to, co robiła wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 4 Lut 2017 - 15:34

Przypomniała sobie podstawy. Mogła się skupić na machaniu mieczem w celu niezrobienia sobie większej krzywdy, i nawet jej to całkiem szło. Trudno będzie sprawdzić reakcje bez przeciwnika ale przynajmniej jeszcze aż tak jej umiejętności z akademii nie zwietrzały. Zanpaktou postanowił nic nie komentować w tej sprawie.
Potem przyciągnęła sobie manekin. Troszkę o dziwo musiała się przy tym naszarpać, ale udało jej się to. Drewno też było całkiem miękkie, to mogła się tak trochę pobawić na jednym.
Generalnie wydawało się, że miecz leżał w dłoni dość sprawnie, ale brakowało jej siły. Raz nawet za głęboko jej miecz wszedł i chwilę musiała się szarpać, by go wyjąć. Nie wróżyło to specjalnie dobrze na przyszłość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 5 Lut 2017 - 16:58

I tak spodziewała się że pójdzie gorzej. Zwykłe machanie nawet wychodziło ale jak już miała cel to wyraźnie brakowało jej wyczucia i siły. Problemy z przeciągnięciem kukły mogła jeszcze zwalić choćby na niewygodę w jej trzymaniu podczas przenoszenia ale już szarpanie się z własną bronią nie miało wytłumaczenia. Oczywiście poza tym, że jej zdolności przyrdzewiały.
Była jeszcze jedna rzecz, którą warto było sprawdzić, zwłaszcza skoro nikogo nie było akurat w okolicy.
*Mogę bezpiecznie Cię uwolnić? W zasadzie nawet nie wiem co potrafisz ale nie chciałabym niechcący zniszczyć połowy domu.*
Pamiętała choćby zanpakutou Shany, które podnosiło temperaturę okolicy do niebezpiecznych poziomów i wolałaby uniknąć podobnej niespodzianki gdyby miało się okazać, że niekoniecznie powinna korzystać ze zdolności Saleny w każdych okolicznościach. Poza tym i tak powinna poznać możliwości własnego miecza na sucho zanim będzie zmuszona wykorzystać je w mniej sprzyjających okolicznościach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 5 Lut 2017 - 18:02

Jej zanpaktou ziewneło, co brzmiało trochę jak zawodzenie jakiejś zjawy. Ciamknęła sobie przy tym parę razy, i Fuu mogła mieć tylko nadzieję, że ustami
"No nareszcie. Wolałabym jakiegoś bardziej soczystego oponenta... ale trudno"-Coś strzeliło. Ale dosyć normalnie, jakby z palców. Fuu nie czuła się jakoś wyjątkowo dziwnie ani nawet wzbudzona. Wszystko tak, jak w takiej sytuacji być powinno.
"Nic nie spalę, nic nie wybuchnę, nic nie będzie poza Twoją kontrolą. Łeb masz twardy, ale... twardy. Stety albo niestety"
I tyle. Nic więcej nie powiedziała. Dopiero po chwili dodała
"Na co czekasz? Wszystko wiesz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 5 Lut 2017 - 18:41

Nie była pewna ani trochę. Liczyła, że dusza po prostu powie jej wprost jak ją wywołać i co robić a otrzymała krótkie zapewnienie że wszystko już było powiedziane. Skoro chce się tak bawić to shinigami nie pozostało nic innego jak się przyłączyć i liczyć że nie potrwa to całej nocy.
Jeszcze z dawnych czasów pamiętała, że z pomocą reiatsu była w stanie wychrypieć krótkie wyrazy więc pozostawała kwestia jak wywołać miecz. Do głowy przychodziły jej 'ucztuj' albo 'szalej', dwa słowa które przewinęły się gdy rozmawiał z Saleną. Przyłożyła wolną dłoń do gardła i użyła reiatsu do wypowiedzenia najpierw pierwszej, a gdy się to nie udało to drugiej, komendy.
Zakładała, że zamiast miecza będzie miała nóż, który miała już okazję trzymać gdy była w wewnętrznym świecie. I jeśli dalej wszystko miałoby funkcjonować jak wtedy... Wyjątkowo wolałaby się mylić co do tego, że jej broń będzie służyła głównie do ranienia siebie. Ale spróbować musiała więc gdyby udało się jej uwolnić miecz planowała naciąć sobie palec i machnąć dłonią tak, żeby krew poleciała w stronę manekina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 6 Lut 2017 - 14:48

Pierwsze słowo, "ucztuj", drugie "Salena"... trzeba przyznać, że chyba nie spodziewała się by to zadziałało od razu. Ale jednak.
Otoczyło ją ciemne, krwistoczerwone reiatsu. Nie widziała za bardzo co się wokół niej działo, ale po chwili wszystko ustało, zostawiając ją z... no własnie.
Jej shikai w porównaniu do standardowej katany znacznie się skróciło, mniej więcej do poziomu krótszego wakizashi. Rękojeść sama w sobie była stosunkowo szeroka, czerwona i obkręcona czarnym bandażem. Wystarczała pewnie do trzymania jedną ręką, oburęcznie jednak byłyby problemy.
Ostrze natomiast było swego rodzaju ciekawostką. Długie, grube i trójkątne, z płazem płaski. Ostrza natomiast dość długie i szare. Ciekawostką jest to, że przez sam środek, tak gdzie powinna być główna powierzchnia tnąca przechodzi szczelina - tworząc tak naprawdę układ dwóch trójkątnych głowni. Całość wydawała się nadawać zarówno do cięć jak i pchnięć. Jako zwieńczenie całości zauważyła, że zbrocze jest czerwone.
Co do swoich własnych odczuć - nagle poczuła się znacznie sprawniejsza fizycznie. Czy zdrowsza - nie powiedziałaby, ale na pewno bardziej... nieczuła.
(Premie od shi-kai: 13 wytrzymałości, 7 siły, 3 zręczności, 3 szybkości)
Zacięła sobie palec. Teoria o niewrażliwości się potwierdziła, bo prawie tego nie poczuła. Za to odczuła, jak jej miecz delikatnie zadrżał, ale to tyle. Machnęła dłonią trochę plamiąc manekin, i zdawałoby się, że to tyle, ale czuła jakąś dziwną więź z tą plamą. Jakby dalej była częścią jej ciała.
"No to... popróbuj, pobaw się! Śmiało!" Zachęciła ją dusza swojego zanpaktou. "Miecz" był... dosyć ciężki jak na swój rozmiar. I chyba nie był wyważony jak należy.


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Pon 6 Lut 2017 - 16:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pon 6 Lut 2017 - 16:46

Czyli jednak miała rację. I nie napawało jej to radością. Chociaż z drugiej strony czuła się dużo lepiej fizycznie co mogło w jakiś sposób ułatwić posługiwanie się nowym mieczem.
Podniosła dłoń w której trzymała katanę. Spodziewała się zobaczyć nóż więc nieco zdziwiła się widząc co trzyma w ręku. Ciężko było jej to nadal nazywać 'mieczem' ale przynajmniej dało się tym bronić. Może gdyby nie jego waga to dałoby się nawet sprawnie nim wymachiwać. Pamiętała, że gdy trzymała wcześniej nóż od Saleny to też swoje ważył. Obróciła swoją broń w dłoni oglądając ze wszystkich stron. W zasadzie poza dość unikalnym kształtem miała do czynienia z krótkim obosiecznym ostrzem, które od biedy nadaje się do zwykłej chociaż krótkiej wymiany ciosów. Zresztą po tym, co poczuła spoglądając na własną krew na manekinie już wiedziała, że to nie to co trzyma w ręce jest jej głównym orężem.
*Łatwo powiedzieć.*
Skupiła się na plamach pozostawionych na kukle z zamiarem oderwania ich od niej, uformowania kilku igieł i posłania ich w stronę manekina. Nie wiedziała czy będzie musiała dodatkowo wykonywać jakieś gesty czy wystarczy zwykła siła woli dlatego chciała sprawdzić oba sposoby. Wolała sprawdzić wszystko w dużo mniejszej skali zanim zacznie dalsze testy z czymś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 7 Lut 2017 - 14:07

Oderwać się jej niestety nie udało. Osiągnęła za to inny efekt - gdy gestem dłoni i siłą woli chciała uformować igły, usłyszała dźwięk penetracji drewna. Suchy, średnio przyjemny. Zaraz potem krwawe plamy zrobiły się ciemne i zaczęły odpadać, ukazując ciemne punkciki na korpusie manekina. Gdyby zechciała zerknąć na drugą stronę nie zauważyłaby jednak nic, czyli nawet jeśli coś zadziałało to nie przeszło na wylot.
"Możemy znacznie więcej... a ten miecz może być dłuższy. Parę kropelek krwi jednak nie wystarczy"-Była dziwnie zadowolona z tego co mówiła-"Poza tym, mi bez różnicy jaka czy czyja to będzie krew. Miej to na uwadze"
Rana na jej palcu przestała krwawić, tak swoją drogą. I tak była dosyć niewielka, ale chyba wzmocnienie jej ciała robiło swoje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sro 8 Lut 2017 - 7:55

*Zamiast ekscytować się jak małe dziecko byłabyś bardziej konkretna.*
Fakt, że to nie głos w jej głowie a ona sama musiała się 'bawić' w ogóle do niej nie przemawiał. Musiała sprawdzić możliwości miecza ale przez to, że będzie się tu wykrwawiać miała ograniczony czas... I ilość krwi we własnym ciele.
Salena powiedziała że miecz może być dłuższy. Póki co był ciężki, niewygodny i od długotrwałego machania nim szybko się zmęczy. Początkowy plan zakładał utworzenie z krwi trzeciego ostrza między dwoma istniejącymi. Ale były dwa problemy - ilość wymaganej posoki i jeszcze większe zwiększenie wagi broni. Nie miała żadnego pojęcia o wyważaniu kawałka stali dodatkowym ciężarem więc kombinowanie z tym mogłoby zająć wieki.
*'Ucztuj', tak?*
Była jeszcze jedna możliwość, która wpadła dziewczynie do głowy gdy pomyślała o komendzie wywołującej jej miecz. A skoro do testów i tak potrzeba było tak więcej krwi...
Przejechała ostrzem po wewnętrznej stronie wolnej dłoni, mimowolnie krzywiąc się gdy to robiła. Później zranioną rękę położyła na płaskiej stronie miecza tak, żeby jak najbardziej pokryć go posoką. Plan zakładał, że 'nakarmi' w ten sposób broń i coś się stanie. Ale nawet jeśli się myli miała przynajmniej dość materiału na sprawdzenie możliwości krwi bo poprzednia próba wskazywała, że tworzenie z niej pocisków raczej odpadało. Ale przyłożenie rany do którejś z węższych części manekina i powtórzenie poprzedniego testu było warte sprawdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Czw 9 Lut 2017 - 17:09

Zabolało, owszem. Może nie tak jak powinno, ale to akurat jak najbardziej odczuła. Skrzywiła się w każdym razie.
Już przy samym nacinaniu miecz zareagował... bardziej. Zadrżał, a krew która ma nim się znalazła zaczęła znikać. Działo się to samo też z tą krwią która później na niego skapywała, niknąć w niewytłumaczalny sposób na jego powierzchni, jakby wsiąkając w niego. Miała chyba wręcz wrażenie, że miecz sam z siebie wysysał z jej ciała jakąkolwiek ciecz przenoszącą potrzebne jej gazy do swojego wnętrza. Przez moment poczuła, że jej ręka robi się troche chłodniejsza. Straciła trochę krwi...
...ale jakiegoś powodu była pewna, że ona dalej tam jest w mieczu i ma się całkiem dobrze. W przeciwieństwie do jej ręki która sobie jeszcze przez jakiś czas krwawiła w najlepsze, aczkolwiek z jakiegoś powodu ustała.
(-10HP, +10 Krwi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 10 Lut 2017 - 11:09

Czyli tyle zgadzało się z jej przewidywaniami. Trzeba było 'karmić' tą broń krwią, niekoniecznie własną. Ale przez dostępność takowej w prawdziwej walce Fuu mogła być pewna, że to ona sama będzie główną żywicielką. Póki co pozostała bolącą dłonią ale plusem, chociaż patrząc na to jak działała jej broń minusem, było to, że przestała krwawić. Teraz było kolejne pytanie - co dalej? Wiedziała już, że miecz wchłania wszystko, czym go pokryła, w dodatku nie myślała żeby to wszystko gdzieś zniknęło. Przeciwnie, czuła że cały płyn zebrał się 'gdzieś' i czekał na wykorzystanie. Zostało zastanowić się jak można go wykorzystać. Wiedziała już, że 'nieprzetworzoną' krew może co najwyżej 'wchłonąć' w ubrudzony nią materiał ale zdążyła przekonać się o niewielkiej skuteczności takich zabaw. Ale jak wykorzystać ten nasycony miecz...
Zdecydowała zacząć od najprostszej rzeczy. Machnęła mieczem po skosie od góry, wyobrażając sobie przedłużenie miecza z wchłoniętej krwi. Dodatkowo chciała też sprawdzić czy jest w stanie tworzyć pociski z użyciem zebranych płynów więc niezależnie od wyniku pierwszego testu zabrała się i za to. Między jedną a drugą próbą na wszelki wypadek ponownie potraktowała dopiero co uszkodzoną dłoń ostrzem, chcąc 'dokarmić' miecz. Jeśli miała korzystać z wchłoniętej krwi to najpewniej mogła jedynie użyć tyle, ile broń wypiła. Co prawda nadal jeszcze nie rozwiązała problemu dziwnego rozłożenia wagi broni, ale uznała, że póki co trzeba zapoznać się z właściwościami dopiero co odkrytej możliwości zanpakutou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 11 Lut 2017 - 14:31

Pierwsze działanie poskutkowało wytworzeniem niewielkiego ostrza, które jednak nie wyglądało na zbytnio stabilne. Przypominało ono przezroczysty ciemnoczerwony kryształ. Czuła tez, że chyba całkowicie uszczupliło ono zasoby krwi, więc pocięła się jeszcze trochę. Tutaj od razu poczuła, że jej broń skierowała posokę do ostrza, które nabrało znacznie na gęstości i straciło swoją przezroczystość. Co ciekawe, broń przestała sprawiać wrażenie niewyważonej - mogła nią machać jak normalny miecz, w pełni komfortowo. W dodatku dzięki kolcowi nabrała ona nieco na długości, chociaż dalej była krótka. No ale cóz, najwidoczniej na tyle starczyło za pierwszym razem krwi...
Co do pocisku, to po dodatkowym karmieniu udało jej się stworzyć kryształek, który wbił się dosyć głęboko w manekin - wyglądało to tak, że z czubka ostrza skapnęło trochę czerwonej cieczy, która po wymachu nabrała kształtu kryształowego odłamku. Bardzo podobne w użytku jak przy Cirno, więc miała trochę już wprawy.

(-15HP, 0 krwi)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Nie 12 Lut 2017 - 17:53

Wyniki nawet ją samą ją zaskoczyły. Nie spodziewała się od razu stworzyć czegoś porządnego a tu proszę bardzo. W dodatku zwykłe 'wyplucie' zgromadzonej krwi do postaci miecza i utworzenie nowego, dłuższego ostrza spowodowało, że sama broń w końcu nadawała się do normalnego użytkowania. Używać posoki jako pocisków też mogła, w dodatku zachowywały się one bardzo podobnie do tych, których niegdyś używała. Okazuje się, że to nie miecz był zły tylko Fuu miała do niego złe podejście i teraz czuła, że faktycznie jej pasuje... Nie licząc części o dokarmianiu go własną krwią.
Zadowolona przystąpiła do ostatniej zaplanowanej części. Poza tym kończyły się jej pomysły i nie chciała przesadzać z utratą krwi. Pierwsze co chciała zrobić to sprawdzić wytrzymałość ostrza. Jako, że zaatakowany wcześniej manekin i tak miał jej służyć ostatni raz do testów to nie zamierzała się powstrzymywać. Wkładając w to całą siłę cięła kukłę po skosie. Albo pęknie drewno albo jej stworzone ostrze. W zależności od wyniku usunęła krwisty miecz lub jego pozostałość i [po raz ostatni na teraz napoiła miecz ze zranionej dłoni. Uznała że teraz spróbuje stworzyć coś zupełnie innego niż ostrze i jej wybór padł na niewielki, okrągły obuch. Raz żeby sprawdzić czy może to zrobić a dwa, żeby dowiedzieć się czy unormowanie się wyważenia miecza jest zasługą jego właściwości czy po prostu miała szczęście przy tworzeniu poprzedniego ostrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 14 Lut 2017 - 18:57

Przymierzyła się do uderzenia. Miecz wszedł całkiem gładko w powierzchnię drewna, i chociaż utknął spenetrował drewnianego manekina znacznie głębiej niż jak wcześniej próbowała, i chyba tylko jej własna siła ograniczyła jej penetrację mniej więcej przy połowie. Mimo to, miecz dalej uparcie się trzymał, chociaż zauważyła na nim wyszczerbienie.
Usunęła ostrze. Wysunęło się gładko, a nawet w dosyć żwawy sposób - wystrzeliło w podłogę, wbijając się w nią gdzieś tak do połowy, po czym zaczął topnieć.
Druga próba. Zauważyła, że dopóki nie osiągnęła pewnego określonego pułapu krwi jej broń nie chciała się właściwie uformować - była słaba, półprzezroczysta, i galaretowana. Jednak po przekroczeniu wszystko było w porządku i oto to Fuu miała przez sobą obuch zlokalizowany na chyba najdziwniejszym i najostrzejszym trzonku jaki widziała. Miał on jednak takie samo wyważenie, jakiego by się spodziewała po tego rodzaju narzędziu - większa waga przy obuchu.
Fuu usłyszała otwieranie drzwi. Po czym dziewczęcy jęk.
-Eeeech...?-Była to Kaede, która stała koło drzwi z założonymi rękoma na biodrach-Co się stało z Twoimi ubraniami?
Shinigami właśnie w tym momencie zdała sobie sprawę z tego, że była naga. I że rany goiły się dosyć szybko na jej ciele w tym stanie, chociaż wcale nie czuła się mniej osłabiona po samookaleczeniach.

(-20 HP)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim


avatar

Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/250  (140/250)
Punkty Reiatsu:
336/484  (336/484)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Wto 14 Lut 2017 - 21:01

Komplet testów zakończony, a przynajmniej tych, które przychodziły dziewczynie do głowy. Ostrze okazało się nadzwyczaj wytrzymałe i w prawdziwej walce raczej nie musiała obawiać się, że nagle pęknie. Tworzyć też mogła rzeczy inne niż miecz, w dodatku ciężar wyważał się w zależności od tego, co powstanie. Problem dobrej wagi też w takim wypadku miała z głowy. Już miała skierować się do wyjścia gdy usłyszała za sobą głos.
Zerknęła na Kaede, na siebie, później znów na Kaede. Jedyne co mogła zrobić to wzruszyć ramionami. Jej niespecjalnie kiedykolwiek przeszkadzał jej odzieży wierzchniej i nawet nie zauważyła, że nie ma nic na sobie. Fakt, może miała nieco swobodniejsze ruchy ale nawet nie zwróciła wcześniej na to uwagi. Większą osobliwością było dla niej w tej chwili to, że znacznie szybciej się leczyła. Nie była pewna czy to z powodu miecza czy ona sama się zmieniła.
Podrapała się po głowie. Może faktycznie powinna coś ubrać zanim tu przyszła. Z drugiej strony nie zwróciła uwagi na taki szczegół jak brak odzienia więc w swoich oczach czuła się usprawiedliwiona.
Przyłożyła dłoń do gardła i skorzystała z reiatsu do mówienia.
- Tak... wyszło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   

Powrót do góry Go down
 
Dom Heia Kitae - Vaizarda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs