IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Heia Kitae - Vaizarda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 8:11

-Faktycznie, ma tu pan punkt...-Kaede zmarszczył trochę brwi. Miał racje, szlag. A mogło być tak ciekawie... tak myślała, zanim usłyszała "kiedy może panna do mnie przyjechać?". Pochmurny wyraz twarzy natychmiast znikł z jej twarzy, i został zastąpiony przez lekki uśmiech. Byłby o wiele większy, gdyby w czasie wczorajszych harców Kaede była nieco bardziej aktywna, i przy tym mięśnie twarzy byłyby równie mocno nadszarpnięte co dolnych partii ciała.
Cóż, sprawa wydawała się już załatwiona, więc Kaede ukłoniła się lekko Heiowi i poszła z Sekai na lekcje, stąpając spokojnym krokiem. Po nich... powinno być dosyć zabawnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 8:58

Na początek dwie matematyki.. Nauczyciel oddał kartkówki - Kaede dostała 5=, Sekai 5-. Cholera.. Poza tym jak zwykle bez wybuchów, lekcje jak lekcje, co tu opisywać? Tylko te Heia się czymś wyróżniały no ale.. miał trochę lat na dopracowanie pewnych pomysłów to i nie ma co się dziwić. Dzwonek obwieścił koniec matmy - przerwa śniadaniowa - 15 minut luzu..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 9:15

No szlag by to... trudno, niech ma ten jeden sukces na koncie, bo więcej ich mieć nie będzie, hiehiehie... po dwóch typowych matematykach przyszła pora na przerwę śniadaniową, z której raczej nie skorzysta, gdyż jak zwykle nie przygotowała sobie śniadania. No nic, trudno. Skierowała się pod drzwi sali w której będzie miała następną lekcje, i usiadła na podłodze zbierając siły. Już zdążyła trochę rozchodzić zakwasy, ale ciągle była zmęczona. No trudno... przesiedzi jakoś. Rozejrzała się dookoła by sprawdzić kto jest jeszcze na korytarzu, i wyjęła książkę by przygotować się do następnych zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 9:37

Słówka z angielskiego nie były takie trudne więc bez problemu w 15 minut je przyswoiła. Ehh. Kto w ogóle ustawiał ten plan? Najpierw dwie matmy, potem dwa angielskie.. zero pomyślunku. Klasa weszła w sumie równo z nauczycielem i zaczął się kolejny nudny czas.. Po około 10 minutach ktoś zapukał do drzwi i otworzył je wsuwając glowę

Kaede aż wstrzymała powietrze.. Choć tutaj była starsza, bez problemu poznała dziewczynę ze zdjęcia które zobaczyła u Heia
-Oj przepraszam, szukałam pana Kitae - skłoniła tylko głową i odsunęła się zamykając drzwi po czym najpewniej ruszyła dalej korytarzem
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 9:44

-Khy...!-Ten dźwięk brzmiący jakby się ktoś dusił wydała z siebie Kaede gdy usiłowała uwolnić powietrze nagromadzone w płucach przy ściśniętym gardle. Co ONA tutaj robi?! Kim ona jest? Jakąś znajomą Heia, to pewne. Jakąś dobrą, starą znajomą skoro ma jej zdjęcia u siebie w pokoju kiedy byli młodsi. Może to... jakaś Shinigami?! Spokojnie, tylko spokojnie. Poczeka aż lekcja sie skończy, pójdzie do Heia i się go zapyta... do tego czasu pewnie go znajdzie. Obgadają co i jak, i wszystkiego się dowie... a na razie... słusznie zauważyła. Jest na lekcji. Więc może by sie na niej choć trochę skupiła i udała że wszystko jest w jak najlepszym porządku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 9:57

Lekcja przeleciała prawie, że momentalnie, Kaede wyfrunęła z klasy i poleciała do pokoju nauczycielskiego gdzie dostała jakże konkretną odpowiedź
-Pana Kitae nie ma, wyszedł na początku poprzedniej lekcji i nie wrócił do tej pory, wyglądało to na dość istotne bo minę miał nietęgą..
No pięknie..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:10

-Aha... bardzo dziękuję, do widzenia...-Ukłoniła się, wyszła, zaklęła szpetnie pod nosem. Co się mogło stać? Sprawa musiała być naprawdę poważna skoro wyglądał niezbyt dobrze, i do tego natychmiast wyszedł gdy tylko go znalazła... szlag by to trafił. Miała nadzieje że nic się nie stanie... eh, co zrobić. Poszła pod drzwi wejściowe czekając na niego, może wróci. A jeżeli nie wróci przed lekcją, to nie pozostaje nic innego jak pójść na lekcje. I tak w kółko... bardzo się martwiła, i zastanawiała co się mogło stać. Jakiś niespodziewany, potężny atak hollowów czy co? Dowie sie jak wróci... bo wróci. Na pewno...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:18

Z reszty lekcji Kaede niezbyt wiele zebrała, ot robiła mechanicznie notatki i to w sumie tyle. Po WoSie który był tego dnia ostatni dziewczyna wyszła na parking i stanęła jak wryta..
Oparta o samochód Heia stała ta nieznajoma kobieta, wyglądała na 25 lat, czerwona koszulka bardzo, bardzo letnia - bez ramion i pleców, na czerwonej gumce która była przełożona za szyją. Krótkie spodenki czarnego koloru i takie też trampki converse.
Jesli Sekai mogła być uważana za naprawdę ładną dziewczynę to ta kobieta.. po prostu, większość facetów śliniąc się czołgała by się jej do stóp.
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:33

Gdy ją zauważyła przez głowę przeleciało jej parę myśli. Czy Heiowi nic nie jest? W końcu stała tutaj sama, a jego nie było... a powinien być. W końcu ta kobieta szukała go po szkole, pewnie razem wyszli... a teraz, jakby nigdy nic, ona sobie tutaj stała? Dobra, to jedna sprawa, druga... gdy tak na nią patrzyła, doszła do wniosku że przy tym łabędziu to ona wygląda jak jakaś niewyrośnięta kwoka. Do tego była jego dawną znajomą... zaraza! Ponownie palące żądło zagrożenia i zazdrości kuło ją w cerce. Ale co zrobić... trzeba się w końcu ruszyć. Jak tak będzie stać, to niczego się nie dowie... zmobilizowała się do tego by podejść i ukłonić się. Nieśmiało potem zaczęła.
-Przepraszam panią bardzo... jestem Kaede Sayuri, uczennica Pana Kitae... szukała go pani wcześniej, a potem gdy spytałam w pokoju nauczycielskim o niego powiedziano mi, że wyszedł na jej początku... wie pani może co się z nim stało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:38

Kobieta spojrzała na dziewczynę i uśmiechnęła się miło, naprawdę miło..
Był to najpiękniejszy uśmiech jaki udało się jej zobaczyć przez całe swoje szesnastolenie życie
-Z Heiem (bez przyrostka, czy ona była tak blisko Heia, ze mogła sobie ot tak do niego mówic!?) wszystko ok.. Kaede, to Ty jestes jego nową zabawką? Ehh.. nic szczególnego powiem szczerze.
Najgorsze jes to, że nadal uśmiechała się jak dobra przyjaciółka.
-Nic to, prosił mnie, żebym Cie odebrała także wsiadaj, wracamy do domu - po czym po prostu wsiadła na miejscu kierowcy i odpaliła silnik
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:50

...zaraz, że jak?! zabawką?! Co ona sobie wyobraża?! Ledwo co człowieka na oczy widzi i już... Jeszcze ma czelność się tak uśmiechać? Co... co to za babsko?! Coś jej mówiło że raczej się nie polubią... ale musi to znieść. Zaśmiała się jakby to był jakiś dowcip, i usiadła na miejscu pasażera. Tak myślała... może faktycznie to był jakiś żart? Może ma takie dziwne poczucie humoru? Dobra, trzeba spróbować nawiązać jakiś kontakt...
-Jeśli można się spytać... jak się pani nazywa?-Spytała nieśmiało, zmieszana po tym bardzo "miłym" powitaniu. Miała nadzieje że jeszcze jakoś się dogadają... a przynajmniej nie pozabijają w drodze do domostwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 10:56

-Ha.. naprawdę nic ciekawego - wyjechała ze szkoły osiągając jeszcze na jej terenie pięćdziesiątkę, weszła w zakręt z piskiem opon i ruszyła w stronę domu Heia - Milutka i ułożona, nawet pazura nie pokarze. Żałosne. Dziwię się, że Hei Cię trzyma no ale.. Może chce odpocząć przed tym, jak ja go wezmę w obroty - znów się uśmiechnęła, Kaede zrozumiała, że to nie była groźba w stronę Heia a raczej .. obietnica przyjemności?
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 11:06

Tylko spokojnie, to jego znajoma... nie powinna się odgryzać, to niegrzeczne, powinna to traktować jako test swojej cierpliwości... ale czy ona była w stosunku niej miła że ona ma być?! Gdzie ją wychowywano, na bronksie?! C..co to w ogóle jest?! Nie pozwoli sobą tak pomiatać jak jakąś byle szmatą!
-Posłuchaj... domyślam się że masz większe doświadczenie, a nawet własne źródło światła na wypadek gdyby w godzinach twojej pracy wysiadła elektrownia, ale naprawdę chciałabym się do Ciebie jakoś zwracać.-Uśmiechnęła się do niej jakby nigdy nic. Chcesz tak grać? Proszę uprzejmie, zobaczymy która lepsza!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 11:11

-Owszem, możesz się zwracać "proszę pani" - po czym po prostu włączyła radio, dość głośno..
Dojechały do domu w ekspresowym tempie 18 minut, kobieta/dziewczyna (jak wolisz) wyszla z samochodu i skierowala sie do srodka mieszkania wcale nie przejmując się Kaede. Gdy młoda weszła do domu, Heia nigdzie nie bylo widać natomiast wkurwiająca nieznajoma skierowała się do łazienki i tak jak Hei po drodze już ściągnęła swoją koszulkę
-Idę zrobić sobie gorącą kąpiel, nie przeszkadzaj mi.. zajmij się kolorowankami czy co tam masz do roboty
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 11:18

-Tobie się bardziej przydadzą...-Mruknęła i poszła na górę. Była wkurzona, zmęczona, i pełna obaw. Wkurzona, bo ledwo co poradził sobie z jedną, a już druga, jeszcze gorsza bo bardziej bezczelna, starsza... i niebezpieczniejsza weszła na scenę. Zmęczona... z wiadomych powodów+ nerwy jeszcze to pogorszyły. Pełna obaw, bo ta kobieta była silniejsza, starsza, ładniejsza, i znała go o wiele dłużej od niej. Dlatego podsumowała swoją sytuacje następująco - była w ciężkiej <cenzura>. A co dopiero będzie jutro?! Ciężka kawaleria oświadczy jej że potrzebują jej pomocy w utrzymaniu pola pomidorów? życie, życie... zaraz... ona poszła się wykąpać?! To jest dom Heia, nie jej. Ale chyba ona o tym nie wie.
Screw it. Wyciągnęła książki i zajęła się lekcjami. Miała tylko nadzieje że nie porozdziera zeszytów.
Po około 30 minutach usłyszała męski, dobrze znany głos z dołu
-Już jestem!
Chrzanić lekcje, Hei wreszcie jest w domu! Kaede znowu niemalże wyfrunęła ze swojego pokoju i zeszła na dół rozradowana.
-Hei, dobrze Cie widzieć!-Zawołała
Tamta suka właśnie wyszła z łazienki, bose stopy zostawiały delikatnie wilgotne ślady na panelach, kiedy szła w stronę Heia. Krok miała pewny, zmysłowy, pełen gracji.. Kaede aż wciągnęła powietrze - jędza miała owinięty ręcznik wokół ciała który utrzymywał się na dość konkretnym biuście. ręcznik był na tyle długi, że zakrywał też dolne partie ale wystarczyło unieśc go dosłownie o 2-3 cm żeby już zaczął coś odkrywać - innymi slowy, jeśli kobieta zrobi głębszy wdech... to Kaede trafi szlag. Już teraz zaciskała pięść w celu powstrzymania się od jakiegoś komentarza, lub po prostu wściekłego wzroku. Postanowiła że to zignoruje.
-Co się stało że tak nagle wyszedłeś ze szkoły?-Zapytała Heia, który, miejmy nadzieje, jest uodporniony na takie coś... w co nawet Kaede nie wierzyła.
Hei spojrzał w stronę Kaede i już chciał coś powiedzieć kiedy tamta.. po prostu zarzuciła mu ręce na szyję wymuszając pocałunek, ręcznik zsunął się na ziemię..
Lewa górna powieka zaczęła drgać dziewczynie, która patrzyła na ta scenę... w jej głowie wniosła się modlitwa "Boże, spraw by ta kur** wyje**** się na podłogę i rozp******** sobie czaszkę, a kawałki jej mózgu rozprysły się po całym pomieszczeniu". Powstrzymała się od kopnięcia jej w zad, gdyż zapewne odsunęła by się, a jej but natrafiłby na Heia...
Na żywe emocje Kaede zareagował.. kosiarz. Wyskoczył z ramienia i momentalnie wyprowadził cięcie prosto w łeb zarazy.
Kosa zadygotała i wyrwana z reki kosiarza wbiła się w ścianę po drugiej stronie salonu, wciąż drgała z powodu rezonansu. Ożż cholera.
Kobieta odwróciła się do Ciebie jakby przez chwilę zainteresowana. Hei jednak momentalnie podniósł ręcznik i okrył ją ze wściekłą miną.
-Nie rób tego więcej - powiedział do kobiety a sam ruszył do Kaede
-Un... dzięki za chęci...-Powiedziała do Dokuro zaszokowana... mogła się tego spodziewać. Ale nie tego że nawet nie zauważy jak zostanie wyrwana jej z dłoni. To ona to zablokowała... czy Hei? Tak czy siak, "wygasiła" kosiaża razem z jego narzędziem, a sama odezwała się do Heia.
-Przepraszam... chyba za bardzo sie zdenerwowałam...
Kosiarz tylko prychnął i schował się spowrotem w Kaede, kosa zniknęła ze ściany. Hei przytulił dziewczynę do siebie
-Bardzo Cię przepraszam Piękna (wściekły syk dochodzący od kobiety), musiałem coś załatwić..
-W porządku, ważne że nic Ci nie jest...-Rozchmurzyła się nieco i sama go przytuliła. To zdarzenie polepszyło jej trochę humor, i przy okazji rozładowało napięcie. Oparła swoją głowę na jego klatce piersiowej rozluźniając się... acz pewnie będzie miała ślady na dłoni.
Kobieta minęła ich ręcznik przewieszając przez ramię, nie skrępowana w ogóle wróciła do łazienki
-Wybacz za nią, lat ma... trochę, wygląda na 25 a zachowuje się na 13
-Widziałam jej zdjęcie w twoim pokoju... co to za jedna? Jakaś Shinigami?-Wreszcie zadała to pytanie które dręczyło ją od momentu gdy ją zobaczyła. Może w końcu uzyska na nie odpowiedź. Powinna wiedzieć na czyje konto ma kierować swoje groźby.
-umm... Ttaaak, można tak powiedzieć - Hei był wyraźnie poddenerwowany tym pytaniem
-A tak nieco dokładniej?-Zmarszczyła brwi i popatrzyła na niego uważnie... uhuh, coś było nie tak. Nigdy gdy o coś pytała nie był taki zdenerwowany. Chce coś ukryć? Ma się zacząć bać?
-mmmm.. Może lepiej usiądź, musimy pogadać..
-Ummm... dobra.-Usiadła na najbliższym krześle. To co powiedział nie zwiastowało niczego dobrego... najwidoczniej przypuszczał że to co powie zwali ją z nóg. I to raczej w tym negatywnym sensie. Co zrobić... wyżyje się później. Do osiemnastej jest jeszcze trochę czasu...
Hei usiadł po turecku na przeciwko niej
-Widzisz.. Soul Society, czyli tam skąd pochodzę.. Jest w dużej mierze jak wielka militarna organizacja. Prawo jest surowe i choćbyś nie wiem jak chciała, nie możesz zakwestioować niektórych dyspozycji.. Umm... Jakby to..
Zostałem wygnany ze społeczeństwa dusz, tak samo ona
- wskazał brodą w stronę łazienki - gdyż z powodu pewnego.. wypadku. Nie jesteśmy do końca shinigami więc nie ma tam dla nas miejsca..
-No dobra... pewnie dlatego jesteś tutaj zamiast tam... więc... do czego zmierzasz?-Zapytała... coraz mniej jej sie to podobało. Zaczeła iść następującym tokiem myślenia - skoro obydwoje są skazani na wygnanie... są znajomymi... o ou, chyba wiedziała do czego zmierza...
-No więc.. tak jak mówiłem nie jest ona shinigami. Nie jest też hollowem.. Eemm. Jest.
Jesteśmy. Czymś pomiędzy

-Yh? Czymś pomiędzy?-Spodziewała się odpowiedzi na pytanie co teraz będzie z tamtą... a on mówi jej o tym kim tak dokładniej są?-Czyli czym? Mam się czacząć bać?
-W sumie to nie.. eh. Pytalas kim ona jest to też Ci mówie.. Każdy z nas ma w sobie dobro i zło, u niej czy u mnie jest ono trochę bardziej namacalne. Co nie zmienia faktu, że nadal jesteśmy sobą i to nasze uczynki decydują, kim jesteśmy i jak powinno się nas postrzegać.
-Dzięki że mi o tym powiedziałeś... ale mógłbyś mi jeszcze coś powiedzieć? Na przykład to jak się nazywa? Bo od tej... kobiety nie sposób się tego doprosić...-Kaede wstała. Nie do końca rozumiała o co chodzi z tym stanem pośrednim pomiędzy Shinigami a Hollowem. Czy to nie są dwie przeciwstawne sprawy?
-Na imię ma Yumi - Hei westchnął - przyszła dziś do szkoły dać mi informację, że pojawił się korpus shinigami przy wschodniej części miasta. Musialem się dowiedziec po co przyszli i kiedy sobie pójda..
-Rozumiem... jeżeli mogę się spytać, to czego się dowiedziałeś?-Nie była to jej sprawa, wiedziała o tym, ale skoro już o tym mówi to nie zaszkodzi zapytać. Może to coś ważnego i jednak powinna wiedzieć?
-Przybyli poszukać nieco informacji na temat dwóch nowych hollowów które regularnie się pojawiają to tu to tam. Sprawiają problemy... Wyniosą się stąd jak dostaną jakieś info względnie jak załatwią hollowy..
-Rozumiem... a co do tamtej dziewczyny... kiedy sie... znaczy, ile tutaj zostanie?-Już prawie miała powiedzieć "kiedy się wynosi", ale w miarę szybko ugryzła się w język. Co poradzi że jest na nią wkurzona po tym jak ją od początku traktowała? A ona sama była miła, nawet jak na nią.
-Dziś się jeszcze wyniesie, nie martw się.. Noo, rozchmurz się piękna
-No dobrze. Mam tylko nadzieje że sie nawzajem do tej pory nie pozabijamy.-Uśmiechnęła się do niego i zeszła z krzesła do jego poziomu. Wyciągnęła się do niego i przytuliła zadowolona że wszystko sie wyjaśniło.
-Ehh.. Ogólnie to chciałbym, żeby Yumi trochę z tobą poćwiczyła.. mam pewną teorię którą warto by było sprawdzić. ale cos widzę, że niezbyt się dogadujecie
-...jeżeli mnie tak z rozpędu nie zabije albo nie wywoła u mnie wylewu to nie ma sprawy. W innym przypadku... sam rozumiesz...-Usiadła przed nim. Stan furii już u niej minął i była nawet gotowa zaczać znajomość z tą kobieta od początku... o ile znowu nie zacznie jej wkurzać.
-Hmm.. - Hei przymknął oczy - niedaleko stąd zawitał do nas gość, przejdziesz się ze mną? Oczywiście pod moją opieką. Zobaczysz co Yumi potrafi i wtedy zdecydujesz.. hm?
-Dobra, czemu nie.-Musnęła ustami jego policzek i wstała z podłogi. Dosyć jasno się okresliła że po prostu nie chce zginąć w czasie tego treningu... ale można zobaczyć jej możliwości. Na pewno jej to nie zaszkodzi.
-Do osiemnastej się wyrobimy .. Hah, ciekawą sobie wybrał lokalizację - na twarzy Heia pojawił się zawadiacki uśmieszek. Wyciagnał z kieszeni tajemniczy przedmiot i przyłożyl sobie do klatki piersiowej, po chwili stal obok w swoim płaszczu z nożem w ręce. Z łazienki wyszła Yumi
-No niieee, a dopiero co się umyłam. Szlag by Cię - równiez wyciągnęła coś z kieszeni i przyłożyła do swojej wielkiej klatki piersiowej. Ten sam efekt, co prawda ciuch był inny (glany okute metalem. z zewnatrz.. sick! Do tego spódniczka w kratkę, koszulka i czarny długi płaszcz podobny do Heia) ale to tam mniejsza. Hei chwycił Kaede na ręce i pocałował
-Zamknij oczy.. i trzymaj się mocno.
Świat jakby zawirował, dziewczynie zrobiło się niedobrze. Nie wiedziała do końca co się dzieje póki po 5 minutach nie stanęła na nogi i rozejrzała się. Stali pośrodku niewielkiego, sztucznego miasteczka. Zbudowane było nieopodal karakury (jakies 40 minut jazdy samochodem) i miało funkcję czysto rekreacyjną, miało odzwierciedlać europejskie standardy z przed dwóch wieków czy jakoś tak.. Teraz było pozamykane na głucho, stali tylko we trójkę pośrodku jednej z uliczek
Założenie mówiące o tym by się niczemu nie dziwić po raz kolejny zdało egzamin. Chociaż... nigdy nie była w tym miejscu, prawdę mówiąc nie wiedziała że takie istnieje. Kolejna rzecz do zanotowania: nie wie o niczym co sie wokół niej dzieje, nie wie nawet co otacza miasto.
-Gdzie on jest?-Spytała Heia
-Niedaleko - Hei chwycił po ra zkolejny Kaede i nie wiedziała kiedy pojawili się na dachu jednego z budynków - to hollow, ma postać prawie ludzką, znaczy, że jest już naprawdę silny.. A teraz patrz - na dole schodów połączonych z uliczką pojawiła się postac wysokości około 2,5 metra, łapy miała zakończone wielkimi pazurami a twarz zdobiła niekompletna biala maska. Hollow oblizał się długim jęzorem a Yumi wyciągnęła zza płaszcza nóż i uśmiechnęła się.. tym razem brutalnie.
-Skoś, Reikon..
Nóż zaświecił po czym dziewczyna wyciągnęła rękę a światło rozsunęło się na jej całe ramię i dalej tworząc.. kosę!
Kosę? Dlaczego ma wrażenie pewnego Deja vu? No tak... pewnie o to chodziło z tym treningiem. Dokuro Kun przecież tez posługuje sie kosą w walce! Faktycznie... jeżeli ta cała Yumi nie wykończy jej w czasie treningu, to mogłaby sie od niej wiele nauczyć... eh, wtedy tez zdała sobie sprawę że nie miałaby żadnych szans w czasie starcia. Inaczej - pozbyła się złudzeń że jest w stanie cokolwiek jej zrobić...
Tak w ogóle pasuje do tego towarzystwa pełnego potężnych istot, które zmiotły by ją gołymi rękami? Pomijając sam fakt posiadania mocy, była ona zwyczajną dziewczyną... podkopało to i tak już mocno zaniżoną samoocenę.
-Yumi jest najbardziej umiejętną posiadaczką kosy jaką znam. Przyjrzałem się twojemu Dokuro i zauważyłem jak atakuje, jak trzyma kosę. Zna w sumie podstawy aczkolwiek sam zgrywa twardziela. Jeśli ty nauczyłabyś się conieco o kosie, zapewne i on.
-Masz rację... ehhh... jeżeli Yumi wyraziła by zgodę to chętnie bym skorzystała z tej wiedzy...-Przyznała patrząc na tą walkę z góry. Była pod wrażeniem jej umiejętności... ba, przez nie Kaede zaczęła darzyć jej osobę szacunkiem. Domyślała się że pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale chciałaby się z nią trochę bliżej zapoznać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 16:51

Kaede nawet się nie zorientowała, kiedy byli z powrotem, druga podróż przy tej prędkości nie była aż taka straszna jeśli wiedziało się, co się zaraz stanie. Wrócili do domu o 17:45, dwójka starych znajomych wróciła do swoich ciał, Yumi podeszła do dziewczyny - Kaede momentalnie przyjęła pozycję obronną, ta jednak tylko poczochrała ją po głowie. Ogólnie nie było to zbyt przyjemne natomiast .. o co chodzi!?
-Jak mała zechce, mogę ją pouczyć.. Nie byłam do końca przekonana no ale, w końcu pokazała, że potrafi się wkurzyć - Yumi zaśmiała się cicho - aczkolwiek musiałam się naprawdę nieźle postarać..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 17:43

Kaede popatrzyła się na nią okrutnie zdziwiona. Zaraz, parę godzin wcześniej zachowywała się tak jakby uważała jej skromną osobę za niewartego splunięcia śmiecia...a teraz jeszcze się z nią pieści? Co jest do licha?
-Uznam to za komplement...-Powiedziała najpierw, a jej umysł zaczął pracować nad wyjaśnieniem tego zjawiska. Zachowywała się wobec niej jak jakaś zazdrosna zdzira, która tylko czekała by zbliżyć się do upatrzonego przez siebie celu. Teraz nagle zrobiła się całkiem miła, i mówi o gniewie jak o jakiejś zale... przypomniała sobie coś. Coś o traktowaniu jej zachowania.
-Czy pani... mnie sprawdzała?-Zapytała niepewnie. Acz nie było innego wyjaśnienia, poza tym że naprawdę była z niej wredna suka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 17:49

-Owszem - zaśmiała się znów, jej smiech przypominal muzykę.. - mów mi Yumi tak poza tym. Dobra Hei, ja zmykam, będe pojutrze z petit kosą dla Kaede-chan. Bywajcie - pocałowała Heia w policzek i pomachała dziewczynie na dowidzenia po czym wyszła. Do przyjazdu Sekai (jesli przyjedzie punktualnie) zostalo jakies 7 minut..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 17:58

-...jestem w szoku... Hei, czy mi się wydaje czy ona jest całkiem sympatyczna?-Zapytała wskazując na drzwi gdy już Yumi wyszła z domu. Gdy tak dochodziła do siebie, uznała że mimo wszystko to bardzo dobry dzień. Po raz kolejny udało jej się zatrzymać Heia przy sobie, i zyskała nauczycielkę, na której raczej zrobiła dobre wrażenie... raczej... bo to chyba dobrze że nie denerwuje się z byle powodu? Gdyby tak było, mieszkanie Heia przypominałoby jedno wielkie pole bitwy... no i do tego za 7 minut będzie miała okazję zaobserwować zachowanie jej "rywalki" gdy tylko wejdzie do domu. Gdyby tylko miała dość siły w nogach po tym całym stresie... Doczłapała się do lodówki, i wyjęła z niej karton soku pomarańczowego. Z szafki wyjęła szklankę, i nalała sobie do niej soku. Następnie z wielką ulga na twarzy usiadła na krześle. To był ciężki dzień...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 18:03

-Umm.. potrafi byc sympatyczna. Ale ma dość niecodzienne podejście do sprawy walki i nauki. Gdybyś wtedy nie wybuchła i dokuro kun by nie zaatakował to pewnie byłyby nici z treningu. Dobra, ja tu eee.. może troche ogarnę - rozejrzał się po salonie. Jeden fotel rozwalony kosą dokuro, dziura w ścianie również po jego broni.. niezle. Fotel został wywalony chwilowo do piwnicy a dziura w ścianei zasłonięta jakimś obrazem z pokoju artystycznego. W tej właśnie chwili rozległ się dzwonek do drzwi
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 18:16

-Zauważyłam...-Mruknęła zamyślając się trochę. Podziękowała w myślach Dokuro Kun'owi za to że wpadł kiedy było trzeba, acz zastrzegła, że jeżeli zginą w czasie tego treningu to obydwoje będą mieli przekichane. Aż strach było pomyśleć co jeszcze niecodziennego będzie w ten nauce... kosę przyniesie? Miała nadzieje że taką lekką, małą atrapę... bo takiej zwykłej to nie udźwignie, i jeszcze przy okazji sama się pokaleczy. Zdecydowanie nie była stworzona do walki... pech jednak chciał że będzie musiała się tym zajmować.
Z rozmyślań wyrwał ją dźwięk dzwonka do drzwi. A więc przyszła... miała nadzieje że poprawi jej to trochę samopoczucie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 19:10

Hei spojrzał na dziewczynę uważnie
-Domyslam sie, ze chcesz jej dopiec ... prosze, bez niezdrowych sytuacji, przynajmniej nie za duzo. Dobrze? Zachowuj się jak pani domu - mrugnął do Ciebie
-Taki właśnie mam zamiar słonko.-Uśmiechnęła się do niego szeroko. Po raz pierwszy zdobyła się na takie określenie... i byo jej z tym nawet dobrze.
Hei pocalowal Kaede jeszcze .. gorący, ognisty wręcz pocalunek po czym ruszyl do drzwi zeby otworzyc.
Tak... słonko to było chyba całkiem dobre określenie. Tak jak ono, ten mężczyzna był gorący... aż jej serce zaczęło mocniej bić. Ale trzeba było się czym prędzej opanować! Dla ochłody napiła się jeszcze trochę soku, i, niby to niezainteresowana, patrzyła się gdzieś w przestrzeń... miała zamiar natychmiast odwrócić wzrok w ich kierunku gdy tylko Sekai wejdzie do pokoju.
Od wejscia usłyszała śmiech, wesołość.. Oj, ta jędza jeszcze nie wiedziała co ją czeka. Po chwili w salonie pojawiła się Sekai odwrócona plecami gdyż patrzyła na Heia. Miała ze sobą swoją wspaniałą teczkę i nadawała bardzo z siebie zadowolona
-Senpai, mieszkanie jest cudowne, bardzo dziękuję, że mogł - odwróciła się w stronę salonu i zamarła lekko rozchylając usta. Kaede stała oparta o ścianę ze szklanką soku i również patrzyła na Sekai
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 19:26

Ona natomiast spokojnie się uśmiechnęła i wypiła łyk soku. Jej reakcja była taka jak przewidziała. Kompletne zdziwienie. Widok jej miny od razu poprawił jej nastrój po ostatnich zdarzeniach
-Cześć Sekai. Co tam u Ciebie słychać?-Zapytała z grzeczności. Była bardzo ciekawa dalszego rozwoju wypadków... zignoruje ją? Odpowie na pytanie? Zapyta się co ona tutaj do diabła robi? Tak czy siak, zapowiadało się całkiem sympatycznie... no, może w tym pierwszym przypadku można by było pociągnąć ją za język. Ale po tej reakcji? Raczej wątpliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 19:33

Sekai zaczęły drżeć ręce, głos delikatnie się zalamał
-Senpaaii, przeecież nie miało jej tu być
-Nie Sekai
- Hei mówił bardzo spokojnie, jakby cała sytuacja go nie bawiła aczkolwiek w jego oczach było coś, co Kaede mówiło, że ledwo się powstrzymuje - stwierdziłem, że nie będziecie mieć razem indywidualnych zajęć. Ale przychodząc do mojego domu musisz się liczyć z tym, że w środku będą jego domownicy.. Dlatego też nic dziwnego, że Kaede tu jest. hmm.. No ale, skoro tak.. Skarbie, mogłabyś nas zostawić? Nie chce, żeby panna Sekai potem mi zarzucała, że zajęcia indywidualne takimi nie były - mrugnął do dziewczyny wesoło
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 19:43

Skarbie... taaaaaak... to powinno załatwić sprawę u pozbawić Sekai wszelkich złudzeń że jest w stanie cokolwiek w sprawie Heia zrobić. Wojna wygrana paniusiu...
-Nie ma sprawy, bawcie się dobrze... jakby ktoś coś ode mnie chciał to będę na górze.-Uśmiechnęła się do Heia i jak powiedziała, tak zrobiła. Strasznie żałowała że nie mogła tutaj zostać, ale co zrobić... jeszcze tylko jak wychodziła zwróciła uwagę na ogólną reakcję Sekai na to wszystko, i zajęła się pracą domową w iście wyśmienitym nastroju... może nawet jak jej się poszczęści to przyjdzie jej grozić, a to by było naprawdę zabawne! Ah, cudo... pod warunkiem że jej zbytnio nie poniesie i nie będzie próbowała jej zabić. Ale prawdopodobieństwo było znikome.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Pią 28 Sie 2009 - 19:56

Sekai miała bardzo błyszczące oczy i delikatnie drżącą brodę..
-Ttak, właśnie.. Tooo może zajmijmy się tą kaligrafią.
-Ależ oczywiście, zaraz przyniose kartki i deskę oraz poduszki żebyśmy mogli wygodnie uklęknąć.
Kaede uśmiechnięta poszła do góry i zabrała się za lekcje. Pierwsza była matma, kilka zadanek.. zaczynały się
"przedstaw w postaci iloczynowej: 3x^-2pierwiastek(6)x+2. (czytaj trzy x kwadrat minus dwa pierwiastki z sześciu razy x plus 2)
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 7:26

Hmmmm... proste. Wzór skróconego mnożenia, wystarczy tylko się dowiedzieć co jest "a", co jest "b", i gotowe. Chwilę popatrzyła, pomyślała, i miała już gotowy następujący wynik:

(pierwiastek(3)x - pierwiastek(2))^

Skoro pierwsze zadanie miała już z głowy, to nie pozostało jej nic innego jak przejście do następnych. Miała nadzieje że inne będą równie proste, to szybko zleci. Ciekawe jak tam sobie radzi Sekai...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 8:24

Kaede zadowolona skończyła zadadnko i zaczęła robić kolejne które były trochę trudniejsze, dlatego też musiała zajrzeć do notatek z lekcji a tam..
Twierdzenia, problemy.. szlag by to.

No i masz.. trzeba zrobić to cholerstwo od nowa. Unn.. Po nastepnych 10 minutach było zrobione, tym razem na pewno dobrze.
Uhh. No ale nic nie zrobi, trzeba przez to brnąć dalej. Po następnej godzinie stwierdziła matma zrobiona, pytaine czy chciało jej się zabierać za kolejne zadania domowe czy może zejść na dół? Albo poczytać.. Miała w sumie dużo możliwości, w zamyśleniu spojrzała na niebo, które powoli przeistaczało się w nocną czerń..
Powrót do góry Go down
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 8:50

Eh, na początek to palnęła się w czoło za to że z tego całego rozradowania mózg jej się wyłączył. Następnie stanęła przed wyborem, lekcje, odpoczynek, albo rekonesans. Zdecydowała się na to 3, gdyż szklanka była już pusta, a chętnie by się jeszcze napiła. Ciekawe czy Sekai jeszcze jest na dole... najczęściej zajęcia indywidualne trwają godzinę, ale kto ie, może kaligrafia jest zajęciem bardziej czasochłonnym, i godzina to za mało? Nie dowie się póki nie sprawdzi.
Spokojnie zeszła na dół, i udała się do kuchni. Nalała sobie soku, i w czasie powrotu do pokoju, o ile niczego nie zauważył, przeszukała parę pomieszczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Sob 29 Sie 2009 - 9:14

Kuchnia byla w sumie połączona z salonem więc w drodze powrotnej Kaede nadrobiła kilka kroków i zobaczyła jak Sekai bardzo nieszczęśliwa właśnie zbiera się do domu.
-Dziękuję Senpai, ja.. - mimo wszystko zrobiła słodkie oczka jakby chciala sie do niego przytulić, Hei wyminął ją jednak i skierowal się do wyjścia
-Ależ nie ma za co, cieszę się, że mogłem pomóc. Do zobaczenia panno Sekai.
Dziewczyna zwiesiła głowę i wyszła mrucząc do widzenia.
Była godzina 19:20..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Heia Kitae - Vaizarda   Today at 9:54

Powrót do góry Go down
 
Dom Heia Kitae - Vaizarda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog