IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wieżowiec Korporacji Kobayashi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 11 Wrz 2009 - 15:08

Wyszedłeś z wieżowca, w gabinecie nikogo nie zastałeś. Przez moment kusiło cię by się rozejrzeć, ale zaraz ci przyszło do głowy, że mogłoby ci to wyjść bokiem. Zjechałeś windą i bez żadnych przeszkód wyszedłeś.

W końcu dotarłeś do pubu gdzie spotkałeś kilka osób, był także szef kuchni jak i szef całego lokalu, obaj o czymś spokojnie rozmawiali na świeżym powietrzu.

<Pisz w Pubie El Diablo>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sob 28 Lis 2009 - 17:55

Korin,

Gdy wskoczyłeś na dach spoglądasz na Aspagię, a potem na miejsce, w które kieruje wzrok. Okazuje się, że nie jesteście sami, na miejscu czekał mężczyzna:
Spoiler:
 

- Cholera, człowiek chce wyjść na papierosa, a mimo to nie dadzą mu spokoju.

Głos mężczyzny był spokojny, choć nie czuć było od niego szczególnego reiatsu to jednak fakt iż was widzi i jest pewny siebie wygląda podejrzanie:
- Radziłbym wam wybrać inny budynek. Na tym niechybnie zginiecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 30 Lis 2009 - 22:01

Korin spojrzał na mężczyznę z uprzejmym zdziwieniem i wcale nie skrywanym zaciekawieniem. Ten dżentelmen niewątpliwie ich widział co samo w sobie stanowiło o jego wyjątkowości...do tego te groźby. Interesujące!
-Pan wybaczy, że zapytam ale cóż tak specjalnego jest w tym konkretnym budynku?-Arrancar jak zwykle stał na lekko rozstawionych nogach z rękoma skrzyżowanymi za plecami.-I dlaczego mielibyśmy się tego bać?
Pomimo pozornego spokoju Yubi zachowywał dalece posuniętą ostrożność nieustannie skanując reiatsu otoczenia. Zaczął, rzecz jasna od tajemniczego jegomościa w garniturze by następnie zbadać najbliższą okolicę. Może uda mu się znaleźć coś ciekawego? Co do Aspagii to miał nadzieję (Niezbyt silną ale jednak), że i ona uważnie bada otoczenie i jest gotowa na ewentualną obronę przed nieznanym przeciwnikiem. Co do nieznajomego to Korin starał się śledzić każdy jego ruch chcąc ocenić ich płynność i grację. Zbyt duży wskaźnik którejkolwiek z tych cech mógłby stanowić pewną informację co do jego bojowego doświadczenia.
-O ile się nie mylę nie robimy nic złego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 30 Lis 2009 - 22:08

Korin,
Nim cokolwiek zdołał twój rozmówca odpowiedzieć na arenie pojawił się jeszcze jeden gracz, od razu rozpoznałeś w nim w shinigami i to mocnego. Aspagia była mocno podekscytowana, zdawała się nie wiedzieć kogo pierwszego zaatakować. Gdy tylko wróciłeś wzrokiem na miejsce mężczyzny ten dopala papierosa:
- ale się porobiło. Dwa Arrancary i do tego shinigami. Nic tu po mnie. Na razie.

Spokojnie otwiera drzwi, ale przez moment waha się:
- albo pozwolicie, że zostanę i popatrzę.

Po czym jakby przeskakiwał krawężnik znajduje się dachu wejścia do wieżowca.

Roten,

Twoim oczom ukazuje się dwóch osobników, rozpoznajesz silną aurę pustego. Jednak ich wygląd jest zupełnie niepodobny do żadnego ze znanych ci Hollow, na dodatek widać ich twarze i zdają się być całkiem potężni. Do tego jeszcze jest człowiek, bardzo elegancki, który najwidoczniej postanawia nie wtrącać się i obejrzeć walkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 8:44

Korin uśmiechnął się promiennie ukazując dwa rządki równych, bieluśkich zębów. Lekko przekrzywił głowę pozwalając czarnym włosom opaść niżej linii ramion.
-Ależ oczywiście, proszę się nie krępować!-Rzucił uprzejmie do eleganckiego obserwatora po czym wbił spojrzenie czerwonych oczu w nowego gościa.-Pan musi być jednym z szacownych bogów śmierci.
To nie było pytanie lecz stwierdzenie. Grzeczne, rzeczowe i chłodne jak lody Antarktydy stwierdzenie. Ręce mężczyzny wciąż były schowane za plecami, nogi nadal trzymał w lekkim rozkroku a jego usta nieodmiennie zdobił przyjemny dla oka, delikatny uśmiech.
-Aspagio...-zaczął tonem przyjacielskiej pogawędki.-Czy byłabyś taka miła i połamała ręce i nogi naszego cennego shinigami?
Yubi dobrze wiedział, iż na dobrą sprawę jego koleżanka nie zaatakowała tylko z powodu nieumiejętności wybrania celu...dlaczego więc nie pomóc jej w dokonaniu wyboru? Co więcej, kobieta była wyraźnie podniecona perspektywą walki z tym, wcale przecież nie słabym, shinigami. Korin nie miał zamiaru odbierać jej wątpliwej przyjemności walki z wymagającym przeciwnikiem i zdecydował się interweniować jedynie w razie wyraźnej potrzeby.
-Ten oto taniec jest cały Twój, Moja Droga!-Zakończył radosnym tonem.
Oczywiście pomimo zupełnie rozluźnionej postawy zewnętrznej Yubi nieustannie obserwował boga śmierci oraz jego energię duchową. Arrancar powoli smakował reiatsu przybysza chcąc poznać jego naturę...jest chaotyczne, a może znakomicie kontrolowane? Ta cecha może wiele powiedzieć o osobie, która stała przed nim z mieczem w dłoni. Pozostawał też problem elegancika na "widowni", którego intencje oraz pochodzenie nadal były nieodgadnione. Obecna sytuacje nie sprzyjała niestety rozmowie, którą należało przełożyć na później (O ile będzie jakieś później).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 12:14

Roten przyjrzał się obecnym na dachu i zamrugał kilka razy. *Reiatsu jak u pustego, ale wygląd trochę inny.* zerknął jeszcze raz na komórkę, potem ponownie na arrancarów. W trakcie tego cały czas zachowywał czujność i kątem oka obserwował, czy nie robią czegoś podejrzanego. Roten grzecznie posłuchał, co ma do powiedzenia Korin samemu w tym czasie zastanawiając się, co o tym myśleć. Podrapawszy się jedną ręką w tył głowy, a drugą trzymając przed sobą zanpakutou rzekł, nieco ignorując wypowiedź arrancara.
- Nie wiem kim jesteście, ale wyglądacie mi na jakiś dziwnych pustych, więc powinienem chyba się was pozbyć. Ale z kolei wydajecie się w przeciwieństwie do nich... myśleć. Mając to na uwadze, jeśli nie będziecie stwarzać dla nikogo zagrożenia - nie mam do was żadnego interesu.
Roten miał swoje człowiecze poglądy, które pewnie odbiegały od tych większości shinigami, którzy nie są jednocześnie ludźmi. Nie miał zamiaru oceniać tej dwójki po samym reiatsu. Mogli w końcu według niego być dobrymi pustymi, bo skoro potrafili myśleć, to pewnie i mieli jakieś uczucia. Niebawem chłopak jednak zauważył jeszcze elegancika, który również stał na dachu tego budynku. Zwrócił się do niego niezbyt uprzejmym tonem.
- A ty czego tu szukasz?
Póki co, choć Roten był w pełnej gotowości, to nie kwapił się do walki. Było 3 potencjalnych wrogów, których poziom nie był zbyt dobrze mu znany. Nawet jeśli pokona w walce jeden na jednego kogoś z nich, to kolejny może go dobić. Lepiej się dowiedzieć wpierw kim kto jest i jakie są między nimi wszystkimi stosunki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 15:16

Korin,

Stoisz i przyglądasz się rozwojowi wypadków. Aspagia wyjęła miecz i szybkim biegiem znajduje się zaraz przy nowoprzybyłym. Jegomość w garniturze także się przygląda dopalając cygaretkę. Po chwili jednak zwraca się w twoją stronę:
- Można wiedzieć co Lord H szuka w Karakurze?

Roten,


Nim ktokolwiek zdołał odpowiedzieć na twoje pytania dziewczyna rzuca się na ciebie z mieczem, jedynie odległość was dzieląca zdołała pozwolić na zareagowanie i uniknięcie ciosu z zaskoczenia. Mając już miecz w ręku zdołałeś zablokować cios, a siła uderzenia dwóch mieczy wywołała wibrowanie powietrza oraz odrzuca was na parę metrów od siebie. Dziewczyna z uśmiechem już szykuje się do kolejnego ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 18:13

Roten obronił się przed kobietą, która zdawała się być pewna siebie i raczej miała do tego pewne powody - jej siła zdecydowanie przewyższała tę u pustych. Chłopak nie był zadowolony z przymusu walki.
- Widzę jednak, że z tym myśleniem chyba przeliczyłem się. Poza przyjemniejszym wyglądem i siłą chyba nic jednak nie różni Cię od dzikich pustych.
To rzekłszy zerknął na drugiego z Arrancarów, obawiając się, że ten wykorzysta to, iż teraz jest zajęty walką z dziewczyną i uderzy na niego z zaskoczenia. Musi być ostrożny, bo w każdej chwili zarówno elegancik jak i Arrancar mogą uderzyć. W szczególności, jeśli kobieta nie będzie sobie radzić, mogą jej pomóc. Tak więc zachowując w ten sposób czujność zaczął prowadzić walkę, na której głównie się koncentrował. Choć jego zdolności we władaniu mieczem wciąż nie były za dobre, to kobieta, która miała charakter jak u barbarzyńcy - pewnie też specjalnie nie grzeszyła finezją. Póki co pozostawał w mocnej defensywie i nie korzystał ze zbyt dużej ilości siły. Przyczyna była prosta: nie miał pojęcia dlaczego te istoty mogą chcieć jego śmierci i chciał się czegoś dowiedzieć. Prawdopodobnym bowiem było, iż należą do Accretii i w trakcie walki miał zamiar o to spytać, czegoś się dowiedzieć. Dziewczyna może da się podpuścić i coś sypnie. Usiłując blokować i unikać kolejnych ciosów pyta.
- Co Ci da moja śmierć? Ktoś Ci za to płaci?
A chwilę potem.
- Kim jest lord H?
Niestety Roten nie może, a raczej nie chce skupić się w całości na walce. Co prawda priorytetem jest przeżycie i pokonanie kobiety, ale również całkiem istotne jest dla niego pozyskanie większej wiedzy, dodatkowych informacji, a je poza rozmawianiem z dziewczyną może jeszcze wyciągnąć z podsłuchiwania rozmowy elegancika.

[+6 Wytrzymałość
+5 Szybkość
+9 Siła]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 19:14

-Sam Lord nie szuka tutaj absolutnie niczego.-Rzekł z właściwym sobie spokojem Korin.-A i my jesteśmy tutaj jedynie przelotem.
Czerwone oczy arrancar posłały nieznajomemu krótkie spojrzenie po czym na powrót skupiły się na walczących.
-Widzę jednak, iż posiada Pan całkiem sporą jak na człowieka wiedzę...mogę wiedzieć skąd?
Jegomość w garniturze intrygował Yubi'ego i zmuszał do wzmożonej czujności, któż mógł wszak wiedzieć co to za persona?
Pytania zadane przez shinigami wyraźnie rozśmieszyły mężczyznę, który zaśmiał się cichutko odchylając przy tym głowę.
-Aspagia nie jest opłacana, Mój Drogi a nas wcale nie interesuje Twoja osoba.-Rzekł pobłażliwym tonem.-Potrzebujemy jedynie gigai, więc jeśli powiesz nam skąd je wziąć nikomu nie stanie się krzywda.
Wypowiedź ta nie miała wcale na celu doinformowania Rotena, czy też dania mu jakiejkolwiek alternatywy. Yubi był po prostu pewien, iż zaabsorbowany napływającymi informacjami shinigami straci koncentrację na walce i stanie się łatwiejszym celem. Skoro był tak rządny wiedzy to powinien łatwo połknąć haczyk, tym bardziej, iż była to w sumie sama prawda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 20:17

Roten,

dziewczyna mimo podniesienia poprzeczki dobrze sobie radzi, choć przestała spychać tak bardzo, na pytanie wręcz wykrzykuje:
- Płacić? Zabijanie shinigami to dla mnie frajda! Z przyjemnością cię rozszarpię tylko pokaż coś wcześniej bo na razie strasznie nudno!

Nagle dziewczyna w szybkim ruchu zniknęła, po czym zjawia się za tobą. Atak do końca nie doszedł, ale poczułeś krew, która ścieka z obojczyka. Dziewczyna jest groźniejsza niż na pierwszy rzut oka się wydawało.

Korin,

Mężczyzna zaciąga się i wypuszcza dym w postaci strzały po czym odpowiada:
- Wiem niemało, a że uchyliłeś rąbka tajemnicy to sądzę, że w dobrym guście będzie trzeba się odwdzięczyć.

Zdawało się, że nieznajomy lekceważył słowa Rotena i traktował jak gladiatora dającęgo rozrywkę:
- Należę do Accretii, to organizacja istot świadomych duchowo. Słyszałeś może kiedyś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 21:58

- Cholera.
Syknął Roten i zacisnął zęby, kiedy dziewczyna poczęła atakować i dostał w obojczyk. *Zabijanie sprawia jej frajdę? Ona jest chora.* pomyślał. Sam wciąż zastanawiał się kim dokładnie jest. Nic więcej poza tym, że to jakaś wyższa forma pustego, która jest zdolna do jakiegokolwiek myślenia - nie mógł jednak ustalić.

Roten powoli coraz mniej uwagi zwraca na rozmówców, a więcej na przeciwniczkę. Wciąż ma obawy, że nawet pokonanie jej nic mu nie da. Ma dylemat, czy grać na czas, czy też pokonać ją korzystając z optymalnie małej ilości mocy, aby potem móc stawić czoła reszcie. Pierwsze rozwiązanie jest trochę jak liczenie na cud i może się źle skończyć, bo jeśli pozostała dwójka straci cierpliwość i będzie chciała opuścić to miejsce - wątpliwe, aby dali mu spokój, nie zakończywszy wcześniej jego żywota. Tak właśnie drogą eliminacji Roten w końcu, jeszcze po krótkiej chwili walki w niezdecydowaniu - w końcu namyślił się i wiedział, co ma robić.
- No dobrze. Będę z tobą walczył.
Zwrócił się do kobiety, lekki, nieznaczny uśmiech pojawił się na jego twarzy. Nie miał jednak mimo wszystko zamiaru walczyć na całego, bo potem byłby zbyt wycieńczony.

Poprzeczka, którą stawiał Roten zaczynała się podnosić. Korzystał z większej ilości reiatsu, wzmacniał przede wszystkim swoją szybkość, by nadążać nad przeciwniczką i nie doznać kolejnych ran, które mogłyby mu utrudnić walkę z kolejnymi wrogami, na którą już się mentalnie przygotowuje. Zanpakutou wciąż również pozostawiał w zapieczętowanej formie, aby też pozostawić sobie element zaskoczenia na później i nie zdradzić wszystkiego od startu - w końcu oni też mogą mieć dla niego niespodzianki. Wykonując kolejne cięcia, bo głównie tymi się posługiwał - wzmacniał je swoim reiatsu, początkowo w nieznacznych ilościach, lecz jeśli nadarzy się okazja i dostrzeże lukę w obronie przeciwniczki, wtedy wykonuje silniejszy i szybszy cios, zdolny być może nawet ją odepchnąć, gdyby mimo wszystko go zablokowała.

[+9 Siła
+17 Szybkość
+4 Wytrzymałość
W zwykłe cięcia po 5 PR.
W silniejsze (uderzające w luki, jeśli takie będą) po 35 PR.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 1 Gru 2009 - 22:51

-Obiło mi się o uszy.-Przyznał spokojnie Korin z coraz większą uwagą obserwując walkę Aspagii z Rotenem.-Ciężko w końcu być istotą duchową i nie wiedzieć o tego typu organizacjach.
Lewa dłoń Yubi'ego powoli przesunęła się w kierunku rękojeści miecza a smukłe palce poczęły delikatnie muskać jej powierzchnię. Kobieta co prawda zdawała się sobie radzić, jednak w umyśle mężczyzny pojawiła się niewielka iskierka niepokoju, który od zawsze był tym, czego najbardziej się bał. Także wiadomość, iż jego rozmówca należy do Accretii nie była specjalnie pocieszająca, gdyż Korin zapamiętał sobie tą organizację jako konkurencję Las Noches. Pomimo narastającej niepewności arrancar zachowywał jednak spokojną i niewzruszoną postawę dbając, by delikatny uśmiech ani na chwilkę nie opuścił jego warg a głos nie zmienił tonu.
Innym problemem było uczucie zazdrości wywołane faktem, iż Aspagia potrafiła już wykonać sztuczkę ze znikaniem i pojawianiem, która tak podobała się Yubi'emu. Mężczyzna nienawidził uczucia niższości a w tej chwili to właśnie ono zimnymi mackami trącało jego dumę. Po powrocie do Las Noches musiał koniecznie rozpocząć forsowny trening! Bycie w tyle za nieokrzesaną wojowniczką nie wchodziło przecież w rachubę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sro 2 Gru 2009 - 9:16

Roten,

przeciwniczka stawała się coraz poważniejsza, widać było trud na jej twarzy, kolejne wymiany ciosów są na twoją korzyść, w końcu udaje ci się uderzyć pod takim kątem, że poleciała prawie na krawędź dachu gdzie leży. Nie mając zamiaru odpuszczać komuś kto zamierza Cię zabić ruszasz bez chwili zwłoki. Dziewczyna jednak podnosi się i wypuszcza z ust Cero prosto na ciebie.

Korin,

Mężczyzna nic nie odpowiedział, przygląda się walce z zaciekawieniem, gdy Aspagia szykuje Cero jest lekko poruszony:
- Ooo, pierwszy raz okazję mam oglądać ten atak na żywo. Ciekawe jak tamten sobie poradzi, zdaje się być na poziomie oficera, może nawet porucznika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sro 2 Gru 2009 - 14:11

-Cholera...-Syknął cichutko Korin.
Spokojny, sztuczny jak biust aktorki uśmiech zupełnie nie oddawał stanu ducha arrancar, który aż kipiał ze wściekłości. Co ta cholerna Aspagia sobie wyobraża?! Ma jedynie unieruchomić swojego przeciwnika a nie zmieść go z tego świata! Niby jak mają wyciągnąć jakiekolwiek informacje z cholernego trupa?! Negatywne emocje wypełniające umysł Yubi'ego znalazły ujście w postaci automatycznego rozprostowywania i zaciskania na powrót palców. Dla kogoś patrzącego z boku mogło to wyglądać, jakby Korin drapał i rozdzierał powietrze. W jego głowie świtał już plan, który, o ile wszystko pójdzie dobrze, powinien pomóc w szybkim zakończeniu walki i zdobyciu stosownych informacji. Chwilowo niewiele mógł jednak zrobić, energia cero została już uwolniona i jedyne co mu pozostało to oczekiwanie.Aby nie marnować czasu chciał sprawdzić, czy ulica na dole należy do ruchliwych oraz czy w budynku naprzeciwko świecą się światła. Obie te rzeczy grały główną rolę w jego planie, który bez nich nie miałby najmniejszego sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sro 2 Gru 2009 - 16:08

Roten był nawet zadowolony z przebiegu walki. Wyraz twarzy dziewczyny mówił mu, że jest dla niej na obecnym poziomie wymagającym przeciwnikiem. W pewnej chwili jednak nastąpiła niespodzianka - Cero. Chłopak postanowił nie decydować się na bezpośrednią konfrontację z tajemniczą kulą i jak najszybciej rzucił się dalekim skokiem w bok. Nie miał zamiaru jeszcze w tej chwili wyzwalać zanpakutou, zrobi to jednak w ostateczności, jeśli nie będzie w stanie uniknąć uderzenia Cero uskokiem. Jeśli atak okaże się zbyt silny i szybki, to mimo, że nie chciał tego robić tak szybko - skupiając reiatsu wykrzykuje "Spadnij, Hoshinagi!" ustawiając przed sobą poziomo ostrze - płazem zwróconym do pocisku, używając go w ten sposób jak tarczy, choć już samo wyzwolenie zanpakutou powinno wyzwolić w miarę duże ilości reiatsu, które z pewnością osłabią uderzenie przeciwniczki.

Jeśli którymś z powyższych sposobów zdoła się obronić, kontratakuje i zwraca się po chwili do przeciwniczki, podczas któregoś z ataków bądź bloków, tak aby jej koledzy nie słyszeli.
- Jeśli chcesz, abym pokazał Ci coś więcej i walczył na całość, musimy zmienić miejsce walki na jakieś z dala od tej dwójki.
Czuł, że owa Aspagia ceni sobie dobrą walkę jeden na jednego i nie będzie chciała wygrać jej walcząc z kimś, kto nawet nie pokazał na co go stać. Jeśli dziewczyna się zgadza, Roten ostrożnie, obserwując wszystkich ulatnia się z tego miejsca i udaje za miasto. Gdyby udało im się stąd odejść, po pierwsze nikomu z niewinnych nie zagrażałoby życie, po drugie - ich ataki, takie jak na przykład Cero nie dewastowałyby miasta, a po trzecie, jeśli wtedy wygra walkę, kobieta arrancar będzie zdana sama na siebie i nikt jej nie pomoże w trybie natychmiastowym, co pozwoli Rotenowi wyciągnąć z niej pewne informacje. Najważniejsze będzie jednak to, że wygrywając z nią walkę, nie będzie wtedy takiego ryzyka, że wycieńczony zostanie dobity przez resztę.

[+30 Szybkość
+1 Wytrzymałość
Po 3 reiatsu w każde uderzenie.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 4 Gru 2009 - 10:37

Roten,

siła uderzenia jest tak duża, że obawiasz się o zniszczenia dalej położonych budynków. Udaje ci się odpieczętować miecz i zablokować Cero co jest trudniejsze niż się spodziewałeś. Potężna eksplozja tworzy krater, ręce lekko drżą od wysiłku choć nic poważnego ci się nie stało. Twój atak następuje dopiero po chwili, widzisz jak przeciwniczka jest zdezorientowana przebiegiem wydarzeń. Ledwo udaje się jej sparować cios, jak się okazuje w miejscu uderzenie pojawiło się wyszczerbienie. Dziewczyna dyszy, zdaje się być zdenerwowana:
- Skoro na całego to na całego!

Bierze miecz w dwie dłonie jak się kładzie na grobie rycerzy i wykrzykuje:
- Cortar, Virgen!

Korin,

Pora sprawiała, że świateł wiele już nie było, a na ulicy przejeżdzało kilka pojedyńczych samochodów. Walka natomiast dokonuje małego zwrotu, widać przewagę shinigami, który zmienił swój miecz, czuć u niego różnicę w reiatsu, Aspagia zdaje się wpadła w bitewny szał i dokonuje uwolnienia miecza. To czego można było się spodziewać jest typowo fizyczny aspekt: duża ilość ostrz, zapewne niezwykle ostrych zdobi teraz niemal całe ciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 4 Gru 2009 - 12:21

W przeciwieństwie do przeciwniczki Roten walczy w milczeniu, starając się zawsze zachować spokój i trzeźwość umysłu. Póki co emocje trzyma na wodzy. *Wygląda na to, że nie bardzo chce pójść mi na rękę i oddalić się z tego miejsca. W takim razie pozostaje mi już tylko jedno. Walczyć z kim mi przyjdzie, w miarę możliwości po kolei.* myśli i wykonuje kilka kroków w tył, by zwiększyć nieznacznie odległość dzielącą go od Aspagii. Potem szybko, kiedy ona kończy dokonywać przemianę, on szykuje się do ciosu. Ustawia się w szerokim rozkroku i jedną, prawą rękę wyciąga wysoko w górę ze swoim zanpakutou, po czym zbiera w nim reiatsu. Stara się mimo tego nie odsłonić i nie dać jej sposobności do zranienia go. Spodziewa się, że dziewczyna szybko zacznie atak po przemianie, więc kiedy tylko ta się ruszy - sam natychmiast atakuje wykonując silne cięcie [70 PR] zawierające zebrane dotychczas reiatsu w kontrataku, a potem odskakuje w tył. Jeśli nadal by napierała - zamierza przejść do lekkiej defensywy, czekając na odpowiedni moment do kontrataku, a gdyby siła ciosu Rotena odrzuciła ją i pojawiłaby się sposobność do przejęcia inicjatywy - to właśnie robi i sam atakuje, stosując głównie pchnięcia [po 10 PR], przez wzgląd na jej liczne ostrza, które mimo wszystko zasięg mają zapewne krótszy niż jego Hoshinagi.

Gdyby arrancar jednak nie przystąpiła do ofensywy, na co z uwagi na jej charakter Roten nie liczy, to chłopak zbiera bardzo duże ilości reiatsu w mieczu i nogach, by w jednej chwili szybko dobiegłszy do niej wykonać serię mocnych pchnięć [po 20 PR] zakończonych cięciem [45 PR], które mogłoby ją nawet zrzucić z dachu, jeśli się zachwieje pod naporem poprzednich ciosów.

[+17 Szybkość
+4 Wytrzymałość
+10 Siła]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 4 Gru 2009 - 21:30

Korin był wściekły. Ta cała "walka" miała się skończyć szybkim unieruchomieniem Shinigami, wyciągnięciem z niego informacji, a następnie taktycznym odwrotem. Tymczasem Aspagia wyraźnie straciła głowę znowu zmuszając go do ratowania całej misji przed spektakularną porażką...cóż za beznadziejna idiotka!
-Pan wybaczy.-Mruknął cicho do eleganckiego mężczyzny, po czym ruszył w stronę krawędzi dachu.
Powierzchowność arrancar jak zwykle nie zdradzała zbyt wiele na temat kotłujących się w jego głowie myśli i uczuć. Szedł spokojnym, lecz całkiem raźnym krokiem z rękoma jak zawsze schowanymi za plecami i wąskimi wargami wygiętymi w lekkim uśmiechu. Jedyną różnicą był dziwnie drapieżny blask jego oczu, który nie mógł zwiastować nic dobrego.
-STAĆ!-Ryknął, gdy już dotarł do miejsca, z którego miał dobry widok na budynek z naprzeciwka.
Prawa ręka Korina wyprostowała się spokojnie a palce rozwarły, jak gdyby mężczyzna chwytał jakąś niewidzialną kulę.
-Aspagio, kontroluj się!-Rzekł pewnym powagi, donośnym głosem.-Potrzebujemy tego shinigami aby wykonać naszą misję...aż tak bardzo chcesz zawieść Pana Azazela?
Spojrzenie szkarłatnych oczu Yubi'ego spoczęło następnie na Rotenie.

-Jest pan może ciekaw, ilu ludzi zginie, jeśli zniszczę ten budynek?-Pomiędzy palcami Korina pojawiło sie niewielkie z początku światło ładowanego cero.-Jeśli nie to proszę rzucić miecz i unieść ręce, po czym skrzyżować je za głową.
Uśmiech arrancar poszerzył się nieco.
-Ostrzegam, iż mnie życie niewinnych osób absolutnie nie obchodzi-Rzucił głosem tak słodkim i uprzejmym, że aż fałszywym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 4 Gru 2009 - 21:53

Roten,

Arrancarka zdecydowanie nie chciała ci ustąpić i mocno atakowała, choć nie miała po prostu tyle reiatsu co ty. Mimo to ilość ostrzy oraz fakt, że napierała mając obiema rękoma naraz co dawało się odczuć w szybkości sprawiało, że walka była dość ciężka, sytuacja robi się niebezpieczna. Do akcji wchodzi też Korin, Aspagia stanęła jak wryta przypominając bojowego psa czekającego tylko na komendę.

Korin,

Mężczyzna wyjmuje cygaretkę z ust:
- Proszę się nie krępować.
Twoje zawołanie faktycznie działa na Aspagię choć widać, że ledwo udaje się ją powstrzymać. Twoja groźba sprawia, że Aspagia nieco niżej jeszcze opuszcza ostrza, ale nie wraca do pierwotnej postaci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pią 4 Gru 2009 - 23:09

Roten został postawiony w trudnej sytuacji... W gruncie rzeczy całkiem beznadziejnej. *Rzucę broń, a oni i tak zrobią swoje.* pomyślał Roten w pierwszej chwili. Patrząc na tych arrancarów widział w tej chwili typowych drani, których naoglądał się nie raz w filmach akcji. Oni mieli zakładników, a on nie miał nic, czym mógłby im zagrozić lub co mógłby zaproponować do wymiany. Wszystko mogli wziąć siłą, jeśli tego by chcieli. Gdyby nie fakt, że Aspagia była całkiem silna i niebezpieczna, mógłby ją wziąć na zakładnika. W tej chwili jednak jej poziom, który za bardzo nie różnił się od Rotena - nie pozwalał na to. Poza tym drugi arrancar mógłby się tym wcale w gruncie rzeczy nie przejąć.

Shinigami zaraz zadecydował, że nie może poddać się ich żądaniom, bo to zwykłe, całkowite poddanie się ich woli, która prawdopodobnie zacznie się na wyciągnięciu z niego informacji, a skończy się na zabiciu go. Przygotował się na najgorsze. *Jest późno. Wieżowiec jest spory. W środku jednak jest masa ludzi za dnia, ale nocą, o tej porze pewnie są tylko strażnicy i może ktoś jeszcze. Jeśli przeżyję, będę w stanie uratować o wiele więcej żyć, niż tu teraz może zginąć.* pomyślał. Ponadto przekonał go jeszcze fakt, że w tym miejscu był elegancik, który zdawał się mieć coś wspólnego z tym budynkiem, więc być może on sam nie pozwoli na zniszczenie go? Roten miał taką właśnie nadzieję.

Chłopak zbierał już reiatsu, podczas gdy Aspagia zatrzymała się, a Korin przemawiał.
- Nie jestem ciekaw, ilu zginie.
Syknął w jednej chwili myśląc *Idziemy na całego, Hoshinagi.*, a raczej zwracając się do swojego zanpakutou, które w jednej chwili chwycił oburącz za rękojeść równocześnie uginając mocno nogi w kolanach i swoim reiatsu wzmacniając maksymalnie swoją prędkość, wybił się w stronę arrancara szykującego się do ataku Cero w wieżowiec. Znalazłszy się przed nim, jeśli Aspagia nie dopadnie go po drodze - wykonuje natychmiastowe, potężne cięcie [140 PR], które odcięłoby jego dłoń lub chociaż przerwało ten atak. Niezależnie od tego, czy uda mu się zapobiec tej katastrofie, czy nie, stara się po tej próbie opuścić czym prędzej dach wieżowca licząc, że jako iż on jest ich celem - podążą za nim i zmienią miejsce walki na takie, w którym arrancar nie będą mogli brać sobie zakładników i grozić zniszczeniem czegokolwiek. Wciąż stawia na szybkość.

[+31 Szybkość]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sob 5 Gru 2009 - 11:29

Widząc, że Roten nie rzuca broni, a wręcz przeciwnie, chwyta miecz oburącz Korin nie czekał dłużej. Wykorzystując fakt, iż cero ładowało się już pewien czas chciał skupić się na przepompowaniu reiatsu w nogi celem zwiększenia swej szybkości reakcji. Nie wiedział, co shinigami kombinuje, jednak sama próba przyjęcia pozycji bojowej była sygnałem do działania defensywnego. Yubi nie wiedział, czy bóg śmierci zaatakuje na odległość, czy też z bliska, ale tak czy siak zwiększona szybkość powinna wspomóc uniknięcie ewentualnego ataku. Istniała oczywiście duża możliwość, że Aspagia także zauważy tak oczywiste oznaki braku chęci Rotena do współpracy i sama podejmie jakieś działania, pomimo swego nieokrzesania była wszak doświadczoną i wprawną wojowniczką, która zapewne niejedno już widziała. Założenia Korina były proste, miał oto zamiar w razie potrzeby odbić się od ziemi odskakując na lewo od agresora, a następnie wypalić gotowym cero w wybrany wcześniej budynek. Czemu? Aby Shinigami pojął, iż arrancar nie żartuje i istotnie jest w stanie poświęcić niejedno życie, by osiągnąć swój cel.

Gdyby poszło po myśli Korina:
Oświetloną szkarłatnym światłem eksplozji twarz arrancar rozjaśnił chłodny, pozbawiony pozornie radości uśmiech. Nie wiedział ilu ludzi zginęło w wyniku jego działań, ale w głębi swego szalonego umysłu radował się na samą myśl o zyskanej nad nimi kontroli...w końcu to on zadecydował o ich życiu lub śmierci!
-Aspagio, unieruchom Pana...-Rzucił chcąc wykorzystać szok, który niewątpliwie osłabił zdolność reakcji Shinigami.-To Pan ich zabił swą niechęcią współpracy.
Przeniesienie swych grzechów na cudze konto...jakież to nikczemne, czyż nie?
-Chcemy tylko wiedzieć skąd możemy wziąć gigai, nic więcej.-Kontynuował z uważnie obserwując reakcję Rotena.-Nikt nie musiał cierpieć.

Gdyby poszło po myśli Rotena.
Widząc zbliżające się do jego ręki ostrze Hoshinagi Korin poczuł niewypowiedzianą wręcz wściekłość, która rozsadzała czaszkę i zalewała umysł szkarłatnymi płomieniami. Więc ma stracić rękę?! Doskonale, w takim razie nikt tego nie wygra! Skupiając całą swą szybkość na jednym zadaniu Yubi chciał wystrzelić cero w wybrany wcześniej budynek. Uderzenie powinno być na tyle silne, by spowodować całkiem spore straty materialne. Inna sprawa, że ani Shinigami, ani arrancar nie mogli wiedzieć, ile osób znajdowało się obecnie w budynku. Prócz nocnej straży mogły tam przecież być sprzątaczki i tym podobni pracownicy obsługi, których zadaniem było przygotowanie budynku do aktywnego dnia. Inna sprawa, że na dole mogły właśnie przejeżdżać samochody, których kierowcy także mogli ucierpieć.

<-100 PR na cero, (zapomniałem wspomnieć wcześniej, przepraszam) oraz -28 by dopalić szybkość>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sob 5 Gru 2009 - 16:55

Roten,

pędzisz w stronę Korina, lecz zostajesz zatrzymany przez Aspagię:
- nie dokończyliśmy walki, broń się!

Będąc skoncentrowany unikasz ciosu i mijasz Aspagię, wiesz jednak, że zabrała cenne sekundy, tym bardziej dziwi cię to co stało się gdy zająłeś się nią na moment...

Korin,

Cero było gotowe, lecz nagle coś błękitnego mignęło i uderzyło prosto w przygotowywany pocisk wywołując jego eksplozję. Fala uderzeniowa wyrzuca cię daleko, ledwo zdołałeś się chwycić krawędzi budynku.
Gdy wchodzisz z powrotem widzisz niedawnego jeszcze rozmówcę z tą różnicą, że zamiast cygaretki trzyma coś co przypomina wielki łuk, on sam jak zwykle był zblazowany:
- Na to pozwolić nie mogę, szef by się wkurzył gdyby dowiedział się, że nic nie zrobiłem.

Nie czekając już ładuje kolejną strzałę, która po prostu materializuje się napięta w łuku jarząc się niebieskim światłem:
- ej ty, shinigami. Zajmij się tamtą, ja przetrzymam tego tutaj aż szef nie przyjdzie.

Strzała gna prosto na ciebie ze sporą szybkością, a w połowie drogi rozszczepia się na 4 mniejsze utrudniając unik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sob 5 Gru 2009 - 17:58

Shinigami odpowiedział elegancikowi.
- Zajmę się nią.
Na twarzy Rotena pojawił się szeroki, tryumfalny uśmiech. *A więc udało się. Tak jak podejrzewałem, nie bez powodu jest tutaj.* pomyślał. Wciąż nie wiedział do końca, kim on jest, ale w tej chwili był wrogiem jego wroga... a więc przyjacielem.

Chłopak musiał jednak dokonać szybkiej analizy sytuacji *Nie mogę wykorzystać całego potencjału Hoshinagi'ego w tym miejscu. Szef elegancika zaraz tu będzie, a więc wtedy będzie to o wiele bardziej skomplikowane i w rzeczywistości oni przejmą inicjatywę. Najlepiej byłoby dla mnie więc ulotnić się stąd. Razem z nią, żeby się czegoś dowiedzieć.* na tym skończyło się jego badanie sytuacji. Przeszedł do działania.

Krótką chwilę pojedynkuje się z Aspagią, by w pewnym momencie odepchnąwszy ją od siebie jakimś silniejszym uderzeniem [35 PR] rzec.
- Dobrze. Dokończmy tę walkę, ale...
Wskazał skinieniem głowy jakiś park albo wzgórze, bądź inne miejsce, w którym będzie mógł wykorzystać swoją moc bez ryzyka dla niewinnych i dorzucił.
- Tam.
Po czym, jeśli Aspagia nie zadeklaruje się, że zostaje na wieżowcu - rusza pędem w stronę jakiegoś w miarę odległego miejsca, które wybrał, przed zeskoczeniem z dachu rzucając jeszcze na nią okiem, by stwierdzić, czy podąży za nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Nie 6 Gru 2009 - 12:48

Oczy Korina rozwarły się szeroko i wytrzeszczyły tak mocno, że prawie wychodziły z orbit. Wykrzywione w grymasie wściekłości wargi arrancar odsłoniły drapieżnie zaciśnięte zęby. Yubi przez chwilę skupił całą swoją uwagę na zwiększeniu swej kontroli nad przepływem reiatsu celem posłania większej jego ilości do skóry i wzmocnienia hierro. Dodatkowo skrył twarz za skrzyżowanymi przedramionami i przyklęknął na prawe kolano celem obniżenia środka ciężkości. W tak defensywnej pozycji i z umocnioną obroną miał nadzieje przetrwać atak nie ponosząc większego uszczerbku na zdrowiu.
- Aspagia, oni próbują nas rozdzielić! - Ryknął na cale gardło - Nie możemy do tego dopuścić!
W głowie Korina zaczęła się rodzić pewność, iż jedynym logicznym w takich okolicznościach manewrem będzie wycofanie się do garganty.

<-24 PR za podniesienie kontroli Rei o 24>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Nie 6 Gru 2009 - 18:40

Roten,

Ruszasz na inny budynek a Aspagia za tobą. Robisz mocny obrót gdy tylko lądujesz i akurat udaje ci się zablokować mieczem uderzenie. Arrancar bardzo mocno przyspiesza, doznajesz dwóch płytkich ran (-20PZ). Jest zdecydowanie szybsza od ciebie i jedynie używając pokładów energii duchowej możesz się z nią mierzyć.

Korin,

Widzisz jak Aspagia podąża za shinigami, strzały natomiast rozprysnęły się o twoją skórę wywołując jedynie pieczenie w miejscach trafienia. Mężczyzna wyjmuje kolejną cygaretkę i zapala i strzałę:
- Jesteś w marnym położeniu, musisz się pospieszyć. Lepiej wyciągnij swojego asa z rękawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Nie 6 Gru 2009 - 20:22

*Dobrze. Tu już mogę wykorzystać twoją moc, Hoshinagi.* rzekł Roten w myślach i skupił się teraz w całości na walce. Nie miał już nad czym się zastanawiać poza tym, jak zaatakować. Widział, że kobieta grzeszy szybkością, więc musiał czymś jej dorównać. Z jednej strony jej ciosy nie były jakieś nadzwyczaj zabójcze, technika jej walki stawiała raczej na ilość ran, wobec czego należało wzmocnić swą wytrzymałość, by nie zdołała swoimi cięciami zadać mu zbyt licznych, poważnych ran. Aby nadrobić jednak swoją marną prędkość musiał trochę reiatsu poświęcić też, by zdominować ją w aspekcie siłowym. Z takim właśnie planem walczył.

Początkowo stara się powoli przechodzić z defensywy, do której zmusiły go agresywne ataki Aspagii - do ofensywy. Usiłuje samemu zacząć napierać, lecz nie może tego zrobić kosztem przyjęcia jej kilku ciosów. Wobec tego wykorzystuje swój zanpakutou. *7 metrów za mną, ale nie zabij jej.* zwraca się do niego uskakując dwa metry w tył, a w locie wykonując zamaszyste cięcie, przecinające powietrze przed sobą. Zaraz po tym przystępuje do defensywy i pozwala jej napierać, kontrolowanie wycofując się, by w czasie gdy atak Hoshinagi'ego zacznie nadlatywać - wycofać się o pozostałe 5 metrów w tył, a wtedy, zgrywając się z jego atakiem w czasie, uderzyć potężnym cięciem [115 PR] w miecze Aspagii, by straciła równowagę, pozwalając się jej przy tym nawet lekko zranić. Liczyło się w końcu tylko by ją zatrzymać w tym miejscu i wykorzystać element zaskoczenia swoim atakiem, bo drugiego takiego nie będzie. W ostatniej chwili przed atakiem sam uskakuje w tył.

Tak wygląda plan uderzenia, po którym - jeśli nie załatwi ono jeszcze sprawy, natychmiast atakuje, w każde cięcie wkładając tyle siły [po 50 PR], by zdominować ją swymi atakami i zakończyć szybko walkę, nie zabijając jej, lecz doprowadzając do stanu niesprawności do walki.

[+13 Siła
+6 Szybkość
+12 Wytrzymałość]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 7 Gru 2009 - 16:25

Wściekłość zalewała umysł Korina szkarłatnymi falami wypełniając czaszkę ryczącym szumem. Jeśli kiedykolwiek myślał że Aspagia ma w głowie coś bardziej wartościowego niż drobny piasek Hueco Mundo i sznurek trzymający uszy, to właśnie teraz na dobre pozbył się złudzeń. Najchętniej uciekł by do garganty pozostawiając głupią dziewuchę jej własnemu losowi. Nie mógł jednak tego zrobić.
- Bardzo dobrze... - Rzekł biorąc głęboki wdech i dobywając miecza lewą ręką. - Engane Melanocetus!
Zaraz po przemianie Yubi miał zamiar wykorzystać Nube Mentira by oślepić przeciwnika, a sam chciał się po prostu ewakuować i ruszyć w pościg za swoją przeklętą towarzyszką. Celem zwiększenia prawdopodobieństwa powodzenia Korin chciał wykorzystać maksymalną ilość klonów, które miały otoczyć eleganta. Środkowy z nich miał za zadanie stanąć tuż przed przeciwnikiem i ze spokojem powiedzieć.
- Podejrzewam, iż miał byś kłopot z pokonaniem mnie w normalnych okolicznościach, ale co powiesz na walkę z nami wszystkimi?
Ostatnie dwa słowa miały zostać wypowiedziane także przez pozostałe kopie. Prawdziwy Korin powinien być już tym czasem daleko dzięki dodatkowemu reiatsu wpompowanemu w mięśnie nóg, celem zwiększenia szybkości. Gdyby Aspagia zdążyła już zniknąć z jego oczu, miał zamiar spróbować wyczuć reiatsu jej lub shinigami.

<24 PR by wzmocnić szybkość>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 7 Gru 2009 - 18:30

Roten,

Udaje ci się przytrzymać Aspagię a twój atak shikai dochodzi do celu. Gdy kurzawa nieco opada widzisz jak przeciwnik nadal stoi, zakryty swoim ostrzami, które popękały tu i ówdzie. Aspagia ciężko dyszy, nie czekając na nic więcej atakujesz ją. Dziewczyna stara się bronić, ale jej ostrza coraz bardziej kruszeją, aż w końcu rozpadają się. Wraca do swojej pierwotnej postaci, trzyma w ręku miecz, mimo wyczerpania rzuca się jeszcze na ciebie.

Korin,

Przeciwnik, kimkolwiek dość szybko zrozumiał trick. Na początku z chmury wylatywały błękitne strzały, lecz zaraz po prostu z niej wyskoczył na bardzo wysoko i... zawiesił się w powietrzu:
- Niezłe, ale tylko na bliski dystans by mamić wroga. Na mnie to za mało.

Nie chciałeś przyjmować wyzwania, bo miejsce walki Aspagii było już ci znane - odgłosy niezbyt dyskretnej walki dochodzi nieopodal. O dziwo twój przeciwnik wcale nie podąża za tobą, więc teraz możesz zając się już tylko kwestią shinigami i twojej partnerki.

Gdy docierasz na miejsce widzisz Aspagię w opłakanym stanie. Mimo to nadal macha mieczem i stara się zrobić krzywdę oponentowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 7 Gru 2009 - 20:11

Korin dał sobie spokój z utrzymywaniem mgły w momencie gdy tylko ujrzał Aspagię. Widząc ciężką sytuację swej towarzyszki zaklął w myślach przeklinając jej nieokrzesanie i ewidentne braki w rozumie. Jak ta idiotka mogła dać się tak łatwo sprowokować? Yubi najchętniej pozwolił by jej zginąć z od ostrza własnej głupoty, jednak dalibóg nie mógł. Planował wykorzystać fakt iż shinigami jest zajęty walką z ciężko ranną dziewczyną by ustawić się w odpowiedniej pozycji i wystrzelić swój szpon po skosie z lewej strony, w kierunku prawej łopatki przeciwnika. Dla czego właśnie tak? Ano dla tego iż:
a) Szybki cios od pleców jest niebywale trudny do uniknięcia bądź sparowania, a Korin wiedział iż uderzenie jego szponu jest bardzo szybkie,
b) Taki kąt uderzenia powinien zagwarantować pewność iż pazur nie wbije się w stojącą przed shinigami Aspagię,
c) Przebicie kości łopatkowej powinno skutkować uszkodzeniem mięśni i ścięgien odpowiedzialnych za ruchy ramienia. Gdyby cios przeszedł na wylot prawica shinigami najprawdopodobniej stała by się całkowicie bezwładna, jednak nawet nieco płytszy cios znacznie ograniczył by zdolności bojowe mężczyzny.
Aby zwiększyć szansę powodzenia swych działań i utrudnić shinigami odpowiednią reakcję Yubi dosłał kolejną porcję reiatsu do swych mięśni celem zwiększenia szybkości. Mogło to umożliwić mu niemal niespostrzeżone dotarcie na odpowiednią do ataku pozycję.

<-24 PR na szybkość>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Pon 7 Gru 2009 - 20:23

- Zaprzestań walki.
Zwrócił się do niej proszącym tonem Roten usiłując zablokować ewentualny cios i odskakując w tył.
- Odpowiedz mi tylko na kilka pytań. Nie zależy mi na twojej śmierci.
Poinformował ją i przeszedł do rzeczy. Spodziewał się, że dziewczyna wciąż będzie atakować go ostatkiem sił, wobec czego nadal się bronił i nie pozwalał jej się trafić. Zaczął oprócz tego zadawać pytania, niezależnie od tego, co ona mu wpierw powie.
- Chcę tylko wiedzieć kim jesteście wy oraz kim jest Lord H. Miło byłoby jeszcze poznać tożsamość tamtego elegancika z dachu. Jeśli okażecie trochę dobrej woli, mogę wam nawet pomóc w zdobyciu Gigai i innych rzeczy, których moglibyście potrzebować.
Spróbował zachęcić ją do przejścia do rozmowy i negocjacji, zamiast kontynuowania tej - już raczej zakończonej walki. Mimo wszystko nie lekceważył jej nawet teraz, bo w tym stanie również może zrobić mu kuku lub stworzyć po raz kolejny to silne - cero, jeśli starczy jej sił.

Jeśli Roten zdoła zauważyć lub wyczuć wcześniej obecność Korina, ponownie zwiększa zużycie reiatsu i wzmacnia przede wszystkim szybkość, by uniknąć jego ewentualnego ataku. Nie atakuje jednak, stara się jednak wpierw z nim dogadać, mówiąc coś na wzór tego samego, co Aspagii. Jeśli jednak zostanie zaatakowany, szybko (o ile będzie w stanie) przecina kilkakrotnie powietrze swoim zanapkutou, usiłując wysłać wpierw promień centralnie na niego, a potem w kilka miejsc, w których najprawdopodobniej znajdzie się on, jeśli zdoła uniknąć pierwszego uderzenia. Potem zamierza uderzyć na niego bezpośrednio.

[+13 Szybkość; Jeśli zauważy Korina - +31 Szybkość]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Today at 11:36

Powrót do góry Go down
 
Wieżowiec Korporacji Kobayashi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog