IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wieżowiec Korporacji Kobayashi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 9:07

Przy wiązance miała wielką ochotę mu się odgryźć tym samym by zważał na to, że jednak jest tu dzieciak który zaraz jej się tu rozklei, ale zarzucało ją tak, że bardziej się zajmowała by nie wylecieli przez okno aniżeli myśleniem, jak by tu mu jakoś zamknąć dziób. Jeździł jak wariat, prawie by kogoś rozjechał, a dziewczynka by jej chyba zeszła na zawał. Obejmowała ją jak mogła, ale nią samą rzucało na boki. Nie pomagało jej to.
Znaleźli się przed jakimś budynkiem. Wysiadając z dziewczęciem zerknęła w górę. Kobayashi. To nie szpital, ale sądząc po tym, że wyskoczyło do nich sporo ludzi i zgarnęło Vormunda, to chyba jednak jego znajomkowie. Biznes Quincy. Accretia? To było najbardziej prawdopodobne.
Przynajmniej go zgarnęli. Widok był to co najmniej ponury, ale zrobiła co mogła. Znowu zaczęła zwracać uwagę na szumy w głowie. Mało przyjemne. Cały czas...
...ten burdel. Co ona właściwie teraz powinna zrobić? Wrócić tam? Zanim tam dotrze to wszystko się skończy, a słuchając tego wszystkiego doszła do wniosku, że mogą być też tam Ci cali kapitani shinigami. I ten Unmei. Ech.
-Tak będzie najlepiej-Dalej obejmowała ręką dziewczynkę, chociaż bardziej to wyglądało jakby pozwalała się przytulać i chronić w jej ciele niż jakby bardzo aktywnie się w to angażowała. Przynajmniej nie było z tym problemów, bo do najwyższych nie należała. Wyciągnęła telefon. Musiała się upewnić. Zadzwoniła pod tamten numer.
-Vormund odstawiony. Jaka jest tam sytuacja? Wrócić tam?-Zapytała krótko. Pewnie zależało tej osobie na czasie. Jak jednak nikt nie odebrał, to nie zamierzała na własną rękę plątać się tam pod nogami. Przynajmniej na razie.
Musiała najpierw zadbać o bezpieczeństwo tej tutaj. Mogło być tak, że bardziej odpowiednie będzie pozostanie w klubie. W końcu jest tam tylko Kenshim z osób bardziej kompetentnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 16:47

- Sytuacja w punkcie zapalnym została opanowana - oznajmił sucho głos z telefonu. - Jeśli chcesz pomóc możesz pokręcić się po mieście i zająć się tymi małymi potworkami.
Tymczasem barman stanął przy Toyocie, zapewne chciał ją przenieść, bowiem kawałek dalej widniał znak zakazu parkowania.
- Zaraz wrócę do środka żeby dowiedzieć się co z Vormundem. - Spojrzał na Ishifone znad otwartych drzwi samochodu. - W barze są tylko Bruno i mała, bo Kenshim poczuł powołanie i ruszył na miasto tępić te szkaradztwa.
Ishifone poczuła pociągnięcie za rękę.
- Umm... proszę pani? Chciałabym wrócić do domu. Tak bardzo bardzo.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Wto 5 Sty 2016 - 18:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 18:48

Opanowana? Dość... szybko poszło, wbrew pozorom. Myślała, że zajmie im to o wiele dłużej i będzie bardziej... dramatycznie. Dobrze, że się myliła.
-Rozumiem. Żegnam-Rozłączyła się. Jak mówi, że koniec to... co mogła zrobić? Może faktycznie powinna... albo może przypilnuje tamtą dwójkę... pomyśli. Może pooczyszczać okolice.
Faktycznie, spokojniej się zrobiło. Neko zaczął myśleć o przestawieniu auta, a dziewczynka chciała już wracać do domu. Miała mieszane odczucia z tym związane.
-W porządku. Nie czekaj na mnie, wrócę potem sama-Westchnęła. Nie było co ją trzymać na siłę bo oskarżą ją o kidnapping. A z tego czasem trudno było się wykręcić. Zerknęła na małą. Lepiej by było jakby przeczekała w barze, ale... jak tam uważała.
-Gdzie mieszkasz?-Zapytała. Orientowała się w okolicy, więc zamierzała w najgorszym wypadku kupić bilety by pojechać na miejsce, jakby to był kawał stąd. No nic, porobi za eskortę. I popyta o parę rzeczy.
Przede wszystkim czy "To pierwszy raz gdy widzisz coś takiego dziwnego?". Potem zobaczy. W sumie nie miała pojęcia co z nią teraz zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 19:35

- M-mieszkam na osiedlu generała Yamamoto   - wydukała dziewczynka. - Ale czy p-potwory już zniknęły? Boję się, że mogły skrzywdzić moją króliczkę... - Rozejrzała się trwożliwie jakby obawiała ujrzeć się stwora z okrwawionym truchłem królika w paszczy.
Dojście do rzeczonego osiedla na piechotę zajęłoby im z godzinę dlatego też Ishifone wybrała szybszy wariant podróży.
Czekając na autobus dziewczynka jąkając się opowiedziała, że kiedyś widziała smutną panią z łańcuchem siedzącą przed spalonym domem, ale gdy powiedziała o tym mamie, z którą szła, to usłyszała, że nie ma fantazjować. Raz widziała też wielkiego brzydkiego ptaka na niebie, ale tylko przez chwilę, bo potem zniknął za chmurami.
Autobus zajechał na przystanek. Emi miała przy sobie bilet, więc Ishifone musiała zapłacić tylko za siebie. Bez przeszkód dotarły do osiedla jednorodzinnych domków, gdzie spotkały się po raz pierwszy.
Emi uczepiona ramienia Ishifone rozglądała się trwożliwie, ale żaden stwór się nie pojawił. W końcu doszły do bramy ładnego domu otoczonego szarym murem.
- Tutaj mieszkam.

[-30 yen]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 20:36

Czyli kawałek jest. Lepiej pojechać, mniejsza szansa, że pojawią się po drodze problemy. Więc kupiła bilet i pojechały.
Wydawała się być mocno zamyślona. I o dziwo tak też było w istocie. Zmęczona i zdenerwowana, ale przynajmniej w miarę trzeźwa na umyśle. A potrzebowała tego by podejmować w miarę sensowne decyzje. Przynajmniej jak dla niej.
Słuchając historii Emi kiwała głową, nie oferując jednak żadnych wyjaśnień. Widziała duchy, widziała pustych. I co z tego? A to z tego, że kiedyś może ją coś zaatakować, ale z drugiej strony nie musi. Sama miała dużo... przypadku, że ją coś przyuważyło. Widziała wtedy kontury. Ona całe postacie. Nie znaczyło to jednak, że od razu... no i co zrobi? Mogła jedynie zapytać kogoś, co można by zrobić.
...może ta popieprzona dziewczyna Ken... może nie. Ta cała instytucja wydawała jej się podejrzana. No i to... tylko trochę niezwykłe dziecko. Tylko trochę...
...kiedyś to by się nie pieprzyła tylko od razu powiedziała. Nawet chciałaby, by to rozwinęła. To dar. Ale teraz jakoś... może lepiej nie.
-Uhm. Masz komórkę?-Zapytała. Szczyle już w coraz młodszym wieku miały takie zabawki. Chciała jej podać swój numer, przedstawiając się krótko jako "Ishifone".
-Jakbyś miała kłopoty, nie krępuj się-Ośmieliła ją nieco. Zostawiając ją tak... i tak czuła odpowiedzialność. Szlag. To nie było miłe.
Jadąc zadała tylko pytanie, czy jej rodzice powinni być teraz w domu. Zastanawiała się, czy te stwory mogły być na tyle zuchwałe, by wchodzić do środka domostw. Albo, czy czasem coś się nie stało. Mogło.
Jak zwykle, miała złe przeczucia. Albo to był stres. To drugie... na pewno. Szlag.
To uczucie nie opuszczało jej aż do dojścia do domostwa dziewczynki, do którego dotarli dosyć powoli i ostrożnie. Nic się jednak jeszcze nie działo. Widać, że rodzice nie szczędzili. Przyglądała mu się, usiłując znaleźć jakieś zagrożenie.
-Ładny. Odprowadzę. Dla pewności-Ishifone nalegała. Chciała sprawdzić, czy aby na pewno wszystko w porządku. Bez spięcia, ale ostrożnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 21:36

Emi posiadała komórkę, a jakże. Różową ozdobioną motywem Hello Kitty, zupełnie jak w przypadku szczoteczki do zębów Ishifone.
Przed domem Emi wyciągnęła z kieszeni spodni klucz. W pobliżu Kumagae nie dojrzała niczego nadnaturalnego, chociaż panująca na osiedlu cisza była niepokojąca. Uczucie to mogła jednak zrzucić na karb nerwowego dnia. Wszakże w podobnych osiedlach przeznaczonych dla bogatej klasy średniej poziom decybeli rzadko kiedy wzrastał do większych wartości.
Weszli do środka. Ładny korytarz. Pachnie świeżością.
Emi biegiem wpadła na schody pozostawiając na kolejnych stopniach ślady z błota i śniegu. Zdawała się mocno spieszyć, a Ishifone w obecnej sytuacji wolała nie spuszczać małej z oka. Ruszyła więc za nią wnosząc przy tym na schody swój własny wkład brudu.
Sądząc po różowej tapecie, półce z pluszakami oraz paru innych szczegółach znalazła się w pokoju Emi. Sama dziewczynka podbiegła do klatki i wyciągnęła z niej tłustego, białego królika z czarną pręgą wokół oka.
- Całe szczęście! Nic ci nie jest, Albusiu! - Zaczęła tulić zwierzątko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Wto 5 Sty 2016 - 22:53

Ten cholerny kocur ją prześladował. Spalić to dziadostwo, a ziemię posypać solą.
Okolica była niepokojąca, ale powoli zaczynała sobie zdawać sprawę z tego, jak jest ostrożna na wyrost. Spokojnie, nie było też żadnych kraterów, co przedstawiało się obiecująco. Znaczy się, spokojnie. Weszli do środka.
Wnętrze przedstawiało się jak takie typowy domek raczej zamożnej rodziny. Troche przypominało jej to własne cztery kąty. Ładny korytarz. Szkoda, że będzie musiała to popsuć bo dziecko nie czekając ani sekundy wbiegło na górę. Cholera jedna raczyła wiedzieć co tam się mogło czaić, więc nie czekając zbytecznie wparowała za nią. A tam...
...jeszcze więcej słodkości. Trzymajcie ją bo zejdzie na cukrzyce. Albo ten królik, który ledwo co pewnie mógł się ruszać. No cóż...
...chyba było tu bezpiecznie. Odetchnęła z ulgą.
-...no. Chyba nic tu po mnie. Posprzątaj tylko schody by rodzice się nie denerwowali. Choćby tym, że wpuszczasz obcych ludzi do domu.-Uśmiechnęła się przekornie. Królik jej raczej nic takiego nie zrobi.
Dlaczego ona się tak bała nawet własnych myśli? W każdym razie, zamierzała już zejść na dół, zacierając przy okazji ślady butów. Po prostu przejść tą samą drogą co weszła, szurając trochę. Zanim jednak to zrobiła...
-Uważaj na siebie. W razie... dziwnych problemów dzwoń-Znowu spoważniała, i tylko machnęła jej ręką na pożegnanie.
Czas wrócić do klubu. Na pieszo, bo daleko nie miała. A wszelkie cholerstwa ściągnie po drodze.
...nie mogła oprzeć się wrażeniu, że to dopiero początek kłopotów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Sro 6 Sty 2016 - 15:59

Wyglądało na to, że dziewczynka jest bezpieczna. O ile oczywiście zaraz po wyjściu Ishifone nie zleci się tuzin spragnionych młodej krwi stworów. Póki co jednak panował spokój.
- Dziękuję pani. - Wciąż z królikiem w objęciach Emi dygnęła.
Kumagae w dobrym geście próbowała nie nabrudzić buciorami więcej niż to było potrzebne. Wyszła na zewnątrz i ruszyła w drogę powrotną do klubu.

http://bleach.iowoi.org/t535p270-park
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieżowiec Korporacji Kobayashi   Today at 21:50

Powrót do góry Go down
 
Wieżowiec Korporacji Kobayashi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Create a forum on Forumotion | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs