IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kawalerka Izdurbala Tenshi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9 ... 14  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 24 Sie 2012 - 12:41

Dryblas skinął jedynie oszczędnie głową, później zaś opuścił pokój. Ciekawe czy zdoła zachować to dla siebie ? Cóż Tenshi mógł mieć tylko nadzieje.
Następnie Hisana skinęła głowa, wzięła słoik od chłopaka, ustawiła go na ziemi i przysunęła dłoń do słoika - Śnieg pokrywa ziemię, pan mrozu użycza swej mocy. Istota w zimnie uwięziona pomocy szuka. Chłód skuwa na wieki to co poruszone było. Pan lodu więźnia nie wypuszcza. Przeciwniku zimna bój się zimna, które cię pochłonie. - Wyrzekła równie spokojnym tonem co zawsze. Tenshiemu udało się zaś jako tako zapamiętać słowa inkantacji, sam jednak nie był pewien czy uda mu się rzucić zaklęcie za pierwszym razem.
Udało mu się za to dostrzec efekt zaklęcia. Otóż pod słoikiem pojawił się biały kwadrat, moment później urósł przekształcając się w sześciościan nieco większy od słoika który był w jego wnętrzu. Bryła wglądała jak by była wykonana z lodu.
Hisana odsunęła się lekko dysząc przy tym, jej ciało wyraźnie nie radziło sobie najlepiej z jakimkolwiek wysiłkiem.
- T...tak jest już się tym zajmuje... - rzekła cicho. Później faktycznie zabrała się chyba za badanie próbek.
Po wyjściu z pokoju, a później z pięterka chłopak dostrzegł jak ciemno-głowy stoi tuż przed nieco zirytowaną rudowłosą, trzymał ją za nadgarsteki mamrotał coś do siebie.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 23 Wrz 2012 - 10:12

Przed opuszczeniem pokoju Tenshi zamierzał jeszcze ukryć lodową bryłę, w której schowany był słoik z pustym do swojego plecaka. Uprzednio jedynie opróżnił go by przypadkiem nie uszkodzić lodową bryłą jakiejś delikatnej aparatury. Gdy już słój znalazł się na samym dnie Tenshi ułożył na nim nieco zapasów żywności oraz innych mniej przydatnych rzeczy. Później zaś założył torbę na plecy i dopiero w tedy skierował się na dół.

- A tutaj co się dzieje? Mówiłem, że mamy czas na kącik miłosny? - Tenshi zmarszczył brwi z niezadowoleniem spoglądając na czarnowłosego. Zamierzał podejść do niego i pomachać mu dłonią przed oczyma. Czarnowłosy mógł spowodować wiele kłopotów, jeśli tylko przez chwile pozostawić go samemu sobie. Iz musiał by więc znaleźć mu dość szybko zajęcie, które go zafascynuje. Postanowił więc to zrobić, żeby móc samemu zacząć zajmować się śledztwem a nie niańczeniem wariata. Złapał więc Hikaru za kark i zamierzał zaprowadzić na górę by wskazać również jemu pozostawione przez pseudo shinigami próbki. - Idziemy, masz robotę. Próbki do badania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 17 Gru 2012 - 16:40

Czarnowłosy zareagował dopiero gdy Tenshi pomachał mu przed oczyma, najpewniej wcześniej nie doszły do niego słowa, w końcu po co kto0ś miał by zaprzątać głowę "szanowanego" naukowca ? Zerknął na "aniołka" swoimi żółtymi, oczyma które wyrażały niezadowolenie, najpewniej nie lubił kiedy ktoś dobiera się do obiektu który wydawał się być ciekawy.
Wyraźnie nie podbiał się mu też fakt łapania za kark, bowiem szybko się z niego wyswobodził - To nie kącik miłosny, ten obiekt może zawierać ciekawe, przydatne dla naszego oddziału dane - uznał zerkając jeszcze za rudą. Niemniej ruszył na górę, chcąc nie chcąc to Izek tu dowodził. - Tak... Nic ciekawego - mruknął rozglądając się po próbkach, później jednak faktycznie zaczął je badać z lekkim znudzeniem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 26 Gru 2012 - 1:12

Tenhsi westchnął cicho, pokręcił z niezadowoleniem głową a następnie po raz kolejny ruszył na dół. Dzieci dostały zajęcie na górze w swoim pokoju, mógł więc teraz spróbować zająć się faktyczną pracą. Roboty było przed nim zaś aż zbyt wiele, nie wspominając już o tym iż robota ta miała być nieprzyjemna i niebezpieczna. Najgorsze zaś było, iż jedynym pewnikiem była nieuchronność tejże pracy. Niepewność zawsze zaś jest ogromnym obciążeniem. Nie było jednak czasu na rozczulanie się nad sobą.

Młody shinigami zszedł na dół po drodze układając dokładnie listę obowiązków, które przed nim postawiono. Było tego zdecydowanie więcej, niż by sobie życzył... Oczywiście każda lista posiadająca więcej pozycji niż spanie i lenistwo obdarzona była zdecydowanie zbyt wielką ilością obowiązków. Iz nie szczególnie lubił bowiem pracować, jeszcze mniej zaś lubił pokazywać innym, że w ogóle kiedykolwiek pracuje.

Pierwszą rzeczą, którą Tenshi zamierzał zrobić było znalezienie czerwonowłosej. Gdyby zdołał ją zlokalizować zamierzał podejść do dziewczyny wciskając kciuki za obi i opuszczając głowę na swój typowy sposób. Następnie zaś stanął by obok niej początkowo nie mówiąc nic, zapewne czekając na reakcję zirytowanej dziewczyny. Można się było spodziewać, że skomentuje jakoś obecność shinigami gapiącego się na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 26 Gru 2012 - 16:26

Czarnogłowy rzucił okiem kolejno na wszytko co znajdowało się w pokoju, zdawało się jednak że nic specjalnie nie przyciągnęło jego uwagi, niemniej złapał w dłonie kartki z danymi badawczymi i zaczął je wertować. Albo nie interesowała go treść, albo czytał naprawdę szybko... Wystarczał mu krótki rzut oka na stronę i zerkał już na kolejna kartkę.
Przynajmniej nikogo na razie nie pokroił... Niestety w pokoju byłą jeszcze Hinata, jednak ta chyba była już całkiem przyczajona do jego badań.

Tenshi mógł ruszyć w swoją stronę, odnalezienie rudowłosej nie było w cale trudne, dziewczyna siedziała przy ladze i paliła właśnie fajkę, najpewniej starała się uspokoić... Przed chwilą prawie porwał ją do eksperymentu chłopak o rozbieganym spojrzeniu, który jako Shinigami miał nad nią władzę. Chyba nawet ona wiedziała że ten żółtki jegomość jest świrusem. Kiedy "aniołek" do niej podszedł zerknęła na niego swoim gniewnym spojrzeniem, zupełnie jak by chciała go ostrzec że za raz mu przyleje... Prawdopodobnie też nie zrobiła by tego, najpewniej był to mechanizm obronny. Zwierzątka często puszyły się żeby odstraszyć wroga, z nią najpewniej było podobnie.
Kiedy tak milczał jej usta skrzywiły się w niezadowoleniu - Czego się gapi... - chyba przypomniała sobie do kogo mówi. Chrząknęła cicho - Czy wam płacą za patrzenie się na dusze Trnshi-sama - głos jej był równie nieprzyjemny co papier ścierny,



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 26 Gru 2012 - 20:43

- Płacą? Cholera... chyba zapomniałem, że mi za to płacą. A, no i jeszcze wielkim Panem zostałem, coraz lepiej. - Tenshi westchnął po raz kolejny niezadowolony, później zaś uniósł lekko spojrzenie na czerwonowłosą. Nie chciał się jej specjalnie przyglądać, po prostu zamierzał zająć się raczej wyczuwaniem reiatsu. Skoro ten zwariowany blondas się nią zainteresował, to Iz wolał by wiedzieć czemu. Poza tym miał jednak do zrobienia coś jeszcze, coś, co było zdecydowanie bardziej skomplikowane a na tę chwilę również o wiele bardziej istotne.

- Ktoś wam z wioski zwiał hm? Wiesz w którą stronę. - Tenshi w zasadzie nie musiał pytać, już to wszystko wiedział. Po prostu chciał dowiedzieć się, w którą dokładnie stronę mogli by udać się zaginieni chłopi. Wszakże coś musiało być właśnie tam, gdzie oni poszli. Cokolwiek to było, Tenshi wolał by się trzymać od tego jak najdalej. Oczywiście nie miało to najmniejszego znaczenia, bowiem w ogólnym rozrachunku i tak będzie musiał sprawdzić wszystkie fakty by zająć się sprawą. Miał jednak nadzieję, iż pomiędzy próbkami pozostawionymi przez niby-shinigamiego będą preparaty po które tutaj przyszli. Mógł by w tedy odesłać to brzemię w postaci kompanów, którym go obarczono.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 27 Gru 2012 - 12:57

Dziewczyna marszczyła brzmi patrząc na Izka, zapewne życzyła mu długiej i bolesnej śmierci w myślach za sam fakt iż się urodził. Chłopak skupił na niej swój wzrok i swój szósty zmysł. Czuł uchodzące od niej raietsu, bardzo słabe jednak wyczuwalne gdy się nad tym skupiło. Energia niewiele o niej mówiła, być może wydzielała go zbyt mało aby dało się tego tak łatwo dowiedzieć.

- W stronę wzgórza... - uznała, potem znów zasięgnęła się dymem z fajeczki - do źródła... - dodała ciszej jak by w cale się jej to miejsce nie podobało.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 27 Gru 2012 - 14:43

- Mhm... doskonale nie ma co... - Tenshi po raz kolejny westchnął głośno, następnie ułożył dłoń na swojej potylicy i zaczął się drapać. Niezbyt podobało mu się to, że miał by ruszać w stronę przeklętego jeziora. Z drugiej strony im szybciej tam ruszy tym lepiej dla niego. Jego twarz od razu pokazała niezadowolenie gdzieś pomiędzy kolejnymi dawkami znudzenia. Następnie zaś odwrócił się na pięcie i skierował w stronę schodów prowadzących na pięterko. Na pożegnanie zadał jedynie jedno pytanie. - Jak wyglądał ten niby-shinigami?

Gdy uzyskał rysopis pozwalający na szybkie rozpoznanie pseudo-shinigami zamierzał ruszyć na pięterko i nie czekając długo dorzucić do swojego plecaka kilka podstawowych przedmiotów potrzebnych by pobrać kilka podstawowych próbek. Następnie zaś zamierzał rzucić na pożegnanie jeszcze tylko prosta komendę. "Badacie aż nie wrócę, nie ruszacie się z pokoju. Jak by działo się coś złego ślecie Buyakurai w niebo albo coś innego co świeci i widać to z daleka. Jasne? Jak nie wrócę za 2 dni to wracajcie do Seireitei.". Nie czekając na jakiekolwiek komentarze oraz nie słuchając ich wcale planował wyjść z karczmy i ruszyć w odpowiednim kierunku, albo raczej, w najmniej odpowiednim kierunku jaki Tenshi mógł by sobie wyobrazić. Jego kroki miały zawieźć go w stronę przeklętego jeziora, z którego prawdopodobnie pochodził dziwaczny szczep bakterii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 30 Gru 2012 - 18:44

- Wysoki mężczyzna o szarych włosach i oczach. Poznasz go, często nosi na twarzy materiałową maskę - uznała zerkając za nim - Jak by to nie wystarczyło to widać na szyi brzydką bliznę. - Rzekła znów trochę podirytowanym głosem. Tenis kontem oka widział że westchnęła z ulga gdy kolejny shinigami dał jej spokój.

Hinata wstała szybko, Tenshi widział w jej oczach że rozkazy bardzo się jej nie podobają niemniej skłoniła się dowódcy i rzekła chłodnym tonem głosu - Tak jest.
Czarnowłosy nie odpowiedział niczego, ze znudzeniem badał kolejne zapiski lub przeglądał materiały do badań.

Odprowadziło go najpierw spojrzenie karczmarki, a później ludzi z wioski. Wszyscy zerkali za nim w milczeniu...
Chłopak zaś zmierzał na pagórek, droga była o tyle przyjemna że jako tako położono bale, tak by stopy miały oparcie w rodzaji schodów. Czasem stopnie były spruchniałe, czasem niewygodnie wysokie jednak lepsze to niż wspinaczka. Ludność wyraźnie często korzystała ze źródełek, więc zrobiła sobie do nich wygodne dojście.
Szybko zniknął ludziom z widoku za grubymi Kryptomerimi który korony rzucały gęsty cień.

Szedł dosyć długo, przynajmniej godzinę. Z chwili na chwile z nieodmywanych sobie przyczyn zaczął odczuwać niepokój. Być może za sprawą tego iż las powlo cichł, aż teraz nie słyszał nic poza szumem liści i szumem wody. Nie widział i nie słyszał od dawna żadnych zwierząt. Cienie stawały, wydłużały się i kurczyły a gałęzie zdawało się próbowały sięgnąć młodego Shinigami.

Ostatecznie doszedł na sporą polankę, która skryta była nieco w parze. Przed Tenshimi rozciągało się bowiem całkiem spore ciepłe źródełko, czy w zasadzie niemal jeziorko z którego buchały obłoki pary. Było tu piekielnie cicho, zaś każda skała, jezioro czy oddalona dalej jaskinia budziły ścisk w żołądku.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 13 Sty 2013 - 0:42

Tenshi miał ochotę skomentować sytuację, ponarzekać, poinformować kogoś, jak bardzo jest niezadowolony z tego wszystkiego. Chciał poirytować swoje otoczenie komentując stale wszystko co tylko można było negatywnie skomentować, lub też zignorować wszystko co trudno było skomentować negatywnie. Powstrzymał się jednak, nie zrobił niczego podobnego. W okolicy nie było nikogo, kto mógł by go wysłuchać. Jeśli zaś ktoś był, to Tenshi wolał by żeby go nie wysłuchiwał. Zamiast marudzić postanowił sięgnąć do swojej torby, brał ze sobą przedmioty potrzebne do badań. Na dotyk, nie opuszczając szczególnie wzroku i nadal się rozglądając na dotyk szukał pewnego rekwizytu potrzebnego każdemu badaczowi - maseczki ochronnej na twarz. Skoro w wodzie były dziwne zarodniki, to prawdopodobieństwo iż siedzą w parze wodnej również było wysokie. Gdyby nie znalazł maski zapewne używając katany odciął by fragment rękawa swego kimona i z niego sporządził prowizoryczną maskę.

Dopiero później zamierzał wejść pomiędzy opary mgły kierując się najpierw w stronę jeziora. Miał pozbierać próbki, to właśnie chciał zrobić... oczywiście stale rozglądając się na wszystkie strony. Był naprawdę przerażony... mgła, dziwaczne cienie oraz przeświadczenie o tym, że w okolicy znajduje się coś bardzo niebezpiecznego. Wszystko to zdawało się być mieszanką jak z horroru. Jak z filmu z świata ludzi... tyle że działo się na prawdę. Tutaj potwór naprawdę mógł by dorwać Tenshiego. Chłopak przyszedł tutaj, chociaż tak na prawdę w cale nie chciał tutaj być... wolał jednak nie zmuszać nikogo by przychodził w tak upiorne miejsce... upiorne i niebezpieczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 16 Sty 2013 - 13:18

Chłopak szynko natrafił na porządną maskę z filtrami i gogle. Po drodze dotknął jednak lodowatej "klatki" w której trzymał potworka. Wbrew fizyce klatka nie topiła się, nie zmieniała temperatury. Była tak samo nie wzruszona, jak w chwili nałożenia zaklęcia.
Wszytko było spokojne, można by powiedzieć że trupio spokojne, chociaż zapewne młodzianowi nie spodobałoby się to porównanie.
Ruszył pozbierać próbki, spokojnie mógł zebrać je z gleby, roślin, kamieni, wody. Mógł zebrać tyle próbek ile tylko by chciał Niestety do ich zbierania chociaż na chwile musiał zerknąć na obiekt. Kiedy pobierał próbki z jeziora wydawało mu się że coś, jakiś cień wielkości wielkiego spa przebiegł obok. Odruchowo rzecz jasna zerknął w tamtą stronę... Nie dostrzegł jednak zupełnie nic. Miast tego stało się coś gorszego... Na dłoni poczuł lepki, mały, chociaż śliski uchwyt czegoś. Coś trzymało go za przegub.

Czymś okazała się być zresztą niewielka istota która być może kiedyś była żabą, teraz zwierzątko było dużo większe (wielkości małego psa), pokryte śliską skórą pełną guzów i ropy. Wyblakłe fioletowe oczy patrzyły na tenshiego, potworek wyszczerzył ostre ząbki, z jego pyska ciekła gęsta, glutowata ślina.
Chłopak wyraźnie widział jak woda wokoło zaczyna wypełniać się bąbelkami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 27 Sty 2013 - 15:08

Tenshi zamierzał pozbierać próbki kolejno, tak jak znajdował odpowiednie obiekty. Pierwsza była więc zapewne gleba, następnie roślinność i następnie woda. Trupio spokojna okolica była mu na rękę, choć sam wątpił by była ona naprawdę trupio spokojna. Trupy mają bowiem to do siebie, że nie są niebezpieczne. Nie potrafią – Szlag by to coś! - złapać cię za rękę o ślinić się na jej widok, jakby była wyjątkowo pięknie przyrządzoną porcją zupy z ośmiorniczek, która stanowiła specjalność ojca Izdurbala gdy jeszcze był człowiekiem. Ta okolica jednak wyraźnie nie wyglądała trupio spokojnie. Wyglądała za to cholernie niespokojnie. W końcu trupy nie bulgoczą pod powierzchnią wody i nawet jeśli mają ostre zęby to trzeba się nieźle starać, by zostać nimi ugryziony.

Tenshi zapewne wrzasnął pod maską z filtrem i w pierwszym odruchu spróbował zastosować najbardziej tradycyjną metodę uwalniania się z niechcianych objęć. Szarpnął ramieniem przy okazji starając się odskoczyć od wody oraz niezbyt zachęcająco wyglądającego potworka. Oczywiście działanie takie nie wymagało szczególnie wiele pomyślunku. W końcu tak podstawowy plan wpisany jest w ludzką ewolucje. Gdy coś z ostrymi zębami łapie cię za rękę, wyszarpujesz ją by cię nie użarło a następnie zwiększasz odległość, by cię nie złapało. Dodatek wrzasku, który wydobył się spod maski w wersji stłumionej nie był być może niezbędny z punktu widzenia ewolucyjnego, jednakże z nieznanego bliżej powodu nadszedł przed możliwością rozważenia zasadności swojego pojawienia się.

W razie braku utworzenia dystansu pomiędzy żabocośem a Tenshim, młody shinigami zapewne sięgnął by po krztynę rozumu nadal opartą o najprostsze instynkty. Jego usta z krzyku, którego brzmienie zapewne w komiksie zapisano go jako „ŁAAAAA!” albo „AAAAAAAAAAA!” przerodził się w krótkie słowo „Buyakuray”. Przed zmianą formy krzyku Iz chciał by jednak jeszcze wycelować palcami wolnej dłoni w stronę poczwary, najlepiej celując w korpus. W końcu pysk potwora był zdecydowanie za blisko ręki Tenshiego, by stać się celem zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 13 Lut 2013 - 0:16

Chłopak bez większych trudności wyszarpnął rękę i odskoczył w tył. "Żabka" sama wyskoczyła z wody, przyglądając się młodzianowi swymi oczyma, zdawało się że rozdziabia pysk w uśmiechu odsłaniającym ostre zęby, jednak był to chyba jedynie wygląd pyszczka, a nie grymas wesołości. Za raz za potworkiem wyskoczyło 7 kolejnych. Każdy z nich wydawał się być na swój sposób podobny. Wszystkie bowiem miały cechy świadczące na to że są bliżej lub dalej spokrewnione z żabami.
Były jednak większe od żab i powykrzywiane, jak by narażono je na jakieś silne mutogenne substancje. Jeden potworek miał dwie główki obok siebie, jedną karłowatą i mała na ramieniu a drugą sporą. Kolejny był tłusty tak że niemal okrągły, następny osobnik miał dodatkową tylnią, karłowatą łapę wystarająca z prawego kolanka.

To jednak nie był największy problem, bowiem za sobą dosłyszał przybliżające się z wolna ciężkie sapanie, sam jednak nie wiedział z której strony dokładnie... Mgła skutecznie zniekształcała ten dźwięk jak i pojawiające się szmery.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 15 Lut 2013 - 23:09

Żabki były nieprzyjemnym widokiem, tym bardziej, jeśli ktoś miał w zwyczaju myśleć. Na swoje nieszczęście Tenshi należał właśnie do osób myślących. Szybko przetworzył dostępne informacje i chyba zrozumiał, co takiego zachodziło w okolicy. Cokolwiek znajdowało się w wodzie, powodowało przeistaczanie zwykłych stworzeń w dziwaczne, nieco może niezgrabne ale o wiele groźniejsze istoty. Przynajmniej taka mogła być teoria, a teoria ta dawała się z łatwością rozwinąć w jeszcze większe kłopoty. W końcu jeśli żaby miały rozmiary psów, to psy będą miały rozmiary koni, konie zaś rozmiary... cholera jasna duże. Zupełnie zaś nie pocieszającym był fakt, iż w okolicy notorycznie znikali przedstawiciele pewnego dużego gatunku – ludzie. Tenshi wolał by nie spotkać tego, w co mogli zmienić się zwykli, niemili i podejrzliwi chłopi. Z perspektywy chwili istniała tylko jedna informacja, która nosiła znamiona pozytywnej. Iz założył maskę... co oznaczało, iż przynajmniej nie nałyka się tak dużej ilości dziwacznych oparów.

Co prawda Tenshi mógłby w nieskończoność snuć teorie związane z dziwacznym fenomenem mającym miejsce w najbliższej okolicy. Mógłby też zacząć przeprowadzać logiczną selekcję wybierając najbardziej prawdopodobne spośród wcześniej wymyślonych teorii oraz w wyniku niniejszego dojść do konstruktywnych wniosków. Wystarczyło by nieco wysilić umysł, który u młodego shinigami był największym chyba skarbem. W chwili obecnej równie dobrze mógłby jednak zacząć stepować albo stanąć na jednej nodze z przewiązanymi oczyma i z pieluchą celując strzałami o sercowych grotach we mgłę. Wszystkie te czynności bowiem były by zaprzeczeniem tego, co powinien był zrobić. Starając się nie wpaść w panikę z powodu nieustającego sapania Tenshi przyjął nieco niższą pozycję i zaczął niespiesznie oddalać się od wody. W myślach zaczął zaś przeliczać szybko czy w razie potrzeby będzie w stanie pozbyć się wszystkich żab przy użyciu jednego Shukkahou lub jednej Routy.

Rozważania and użyciem silniejszego zaklęcia nie były dla niego bardzo złożone. Wystarczyło zdawać sobie sprawę z zasięgu i ocenić go na oko. Mimo wszystko jednak w trakcie podejmowania decyzji postanowił poczynić kolejne przygotowania. Po pierwsze, sięgnął prawą dłonią do pasa z zamiarem wydobycia katany. Po drugie zaś, przygotował się do rzucenia Buyakurai na pierwszy cel, który postanowi zrobić mu krzywdę. Bez względu na to, czy miał by to być tajemniczy stwór (któremu Tenshi w myślach nadał miano „Ciężkosapacza”) czy też jeden ze Zmorożabców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 24 Lut 2013 - 1:02

Tenshi mimo całej swojej inteligencji wpadł w pułapkę, prawda jest jednak taka że sam się w nią pakował, wszak sam czół cze coś jest tu nie tak, dał też dużo czasu sile która tu panowała na przygotowanie się. Żabki chyba były najmniejszym problemem... A przynajmniej jeśli chodzi o rozmiary. Gdzieś dalej we mgle zaczął majaczyć zniekształcony, krępy kształt, lekko człekokształtny, z jego strony dochodziło dyszenie. Z drugiej widoczny był kształt humanoidalny, również zniekształcany... Trudno jednak było stwierdzić czy był to efekt mgły czy faktyczne zniekształcenia.

Nie miał jednak bardzo wiele czasu na rozważanie tej sprawy, bowiem w jego stronę z piskliwym, lub jak w przypadku grubej "żabki" basowym rechotem, rzuciły się małe potworki. Wyszczerzyły zębiska, chłopak zaś miał niewiele czasu na reakcje.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 26 Lut 2013 - 15:41

Tenshi nie miał wiele czasu na myślenie, miał by go jednak sporo więcej gdyby nie myślał też o panikowaniu. Cała sytuacja była na prawdę nieciekawa. W sumie w obecnym rozrachunku Iz stwierdził, że próbki noszone na plecach wystarczą. Nie potrzebował bowiem w cale próbki wody prawda? Co najwyżej pobierze ją ktoś lepiej zahartowany w ogniu walki prawda? Bo niby w jaki sposób miał by to zrobić biedny, chuderlawy tchórz i leń jakim przecież był? Tak, nawet gdyby mu się to udało to nadal nie wyglądało by to tak jak powinno. Po prawdzie to powinien był po prostu siedzieć w wiosce i zbijać bąki, niestety jego głupia część chciała czego innego... to coś innego najwyraźniej zaś okazało się być zmutowanymi mutantami umieszczonymi pośród mutagennej mgły przy mutagennym jeziorku pełnym mutantów. Tenshi musiał przyznać, że jego głupia strona miała wyjątkowo dziwaczny gust, a do tego również bardzo słabe poczucie humoru.

Widząc zbliżające się żabki Tenshi postanowił podjąć jedyną słuszną decyzję, o jakiej mógł by pomyśleć. Otóż postanowił wykorzystać swoje tchórzostwo oraz niezwykły talent do panikowania podczas taktycznego odwrotu na upatrzone pozycje. Innymi słowy, odwrócił się za siebie i gnany strachem przed wielkimi żabami o ohydnej fizjonomii oraz innymi potworami o bliżej nieznanym wyglądzie ruszył biegiem tak szybkim jak tylko pozwalało mu na to jego ciało. Zapewne całkiem nieświadomie postanowił wykorzystać coś ponad adrenalinę - Reiatsu. Wewnętrzna energia zapewne samoczynnie niemal postanowiła by wzmocnić zmagania nóg Tenshiego prowadzące do wybiegnięcia zza zasłony mgły (12 pkt rei na wzmocnienie szybkości poproszę). Biegnąc Iz nie planował spoglądać za siebie. Jedynym kierunkiem, jaki powinien go interesować był kierunek ucieczki, to co było za nim odpadało zaś w przedbiegach podczas wyścigu na najlepszą drogę ucieczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 1 Mar 2013 - 17:19

[-12 rei ]

Serce chłopaka zaczęło bić szybciej, miał on wrażenie jakoby ów organ podchodził mu pod same gardło. Krew krążyła w żyłach rozprowadzając adrenalinę.
Instynkt nakazał mu uciekać i chyba całkiem słusznie gdyż kształtów pojawiło się więcej na tle gęstych oparów. Biegł, raietsu zasiliło jego ciało sprawiając że poruszał się szybko, niczym gepard. Sam jednak czuł że jest to najdłuższy moment jego życia, kroki, oddechy, ruchy... Strach przed tym co może nadejść. Sam nie wiedział gdzie biegnie, ale czy to było ważne ? Raczej nie.
Podczas szaleńczego biegu widział we mgle ruch, sama raz wpadł niemal na istotę która wyłoniła się z mgły. Potworek wyglądał na nieco człekokształtnego, jednak dużo masywniejszego, o nieproporcjonalnej budowie ciała - zbyt wielkich przednich łapach i łbie. Mignął chłopakowi tylko przez chwilę. Wyglądał jak wariacja małpy i człowieka, porośnięta rzadkim, obślizgłym futrem. Potwora wyciągnęła łapki ku "aniołkowi" jednak nie dosięgnęła go.

Z czasem młodzian oddalił się od jeziorka, mgła stała się dużo rzadsza, jednak wciąż była. Sam nie wiedział ile biegł, wiedział jednak natomiast że bardzo się zmęczył... Tym bardziej że na głowie miał maskę.

Dodatkowo nie był pewien gdzie był, nie widział ścieżki a las był dosyć gęsty... I cichy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 7 Mar 2013 - 18:21

Gęsty las, cisza.. cóż, cisza nie była by nawet taka zła, gdyby nie była taka upiorna. Las też nie był by taki zły, gdyby nie był przerażający. Nawet mgła nie była by aż tak nieprzyjemna, gdyby akuratnie nie spowijała całej okolicy utrudniając wizję... A, no i oczywiście gdyby nie była naszprycowana tym, co akurat zmieniało okoliczne stworzenia w brzydkie i najwyraźniej dość agresywne mutanty. Zresztą, cała okolica była by o wiele przyjemniejsza gdyby zabrakło właśnie tych ostatnich. Sama wiedza o tym, iż we mgle pałęta się stado zniekształconych istot pragnących najwyraźniej uczynić Tenshiemu dużą krzywdę zdecydowanie zmniejszała atrakcyjność okolicy.

Zmęczony ucieczką Tenshi przystanął opierając się o drzewo i, zapewne, dysząc ciężko. Wszakże nigdy nie przykładał się tak na prawdę do treningów fizycznych. W zasadzie do żadnych treningów się nie przykładał. Co nie zmieniało faktu, iż jego płuca pracowały obecnie głośno niczym miechy kowalskie. Chłopak zatrzymał się na kilka ledwie chwil by złapać nieco powietrza. Nie powinien stać w miejscu. Ostatnio gdy to robił znalazł się w nieszczególnie dobrej sytuacji... niemniej musiał określić w którą stronę miał by dalej uciekać. Dla tego też postanowił wznieść się na wyżyn swojej odwagi i zacząć nieco myśleć.

W pierwszej kolejności postanowił skupić się na ukryciu swojego reiatsu. Zapewne nawet te mutanty nie mogły dobrze widzieć we mgle, zaś stworzenia duchowe zwykle zaraz po zmroku najbardziej polegały na dodatkowym zmyśle pozwalającym wykrywać energię. Zamaskowanie swojego własnego Reiatsu mogło by więc dać Tenshiemu nieco czasu. Następnym punktem planu było z kolei skupienie się na wykrywaniu Reiatsu. Tak duże skupiska dusz jak wioski na pewno dało się wyczuć przy odrobinie cierpliwości, tym bardziej jeśli w jednej z nich znajduje się 2 shinigami. Plan zakładał więc wykorzystanie wykrywania Reiatsu do określenia przybliżonego kierunku dalszej ucieczki.

Gdyby jakiekolwiek próby wykrywania Reiatsu się nie powiodły, Tenshi zamierzał ruszyć w kierunku, w który akurat patrzył. Skupił się przy tym na tym, by iść prosto. Oczywiście w lesie może okazać się to nie aż tak łatwe, niemniej Izdurbal wpadł na pewien pomysł. Stwierdził bowiem, iż powinien przemieszczać się od punktu do punktu. Ślepiąc przez mgłę zamierzał znajdować kolejne, znajdujące się przed nim obiekty, określać ich cechy szczególne i kierować się w ich stronę. Od drzewa do kamienia, od kamienia do krzaka, od krzaka do drzewa i tak dalej, aż w końcu nie uda mu się opuścić lasu. W końcu idąc nawet w przybliżeniu prosto powinien w końcu wydostać się z uścisków mgły oraz towarzystwa drzew. Dopiero później należało się zorientować gdzie dokładnie względem wioski się znalazł. Póki co priorytety były całkiem inne. Najważniejszym było bowiem przetrwać i wrócić do wioski. W końcu wciąż miał ze sobą próbki, zaś obecnie prawdopodobnie sam był wielka, chodzącą próbką. Jeśli bakterie, wirusy czy co to za cholerstwo powodowało mutacje, było w wodzie to mogły być też we mgle. Ta zaś zapewne zdążyła już przemoczyć ubrania Izdurbala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 8 Mar 2013 - 21:28

Chłopak z powodzeniem ukrył swoją obecność, przynajmniej dla istot mniej wprawionych w kontrolowaniu swojego raietsu od siebie. Pojawił się jednak problem innego rodzaju, kiedy chłopak próbował wyczuć jakąkolwiek energię wokoło, okazywało się że jego zmysł odmawia posłuszeństwa, zupełnie jak by znalazł się w miejscu które tłumiło możliwość wykrywania.

Nie pozostało mu się wiele więcej jak zdanie się na pozostałe zmysły... Wciąż zmęczony ruszył przed siebie, czuł jak by nogi były dużo cięższe niż być powinny, dodatkowo serce co chwila zaczynało mu walić jak opętane. Wciąż zdawało mu się że coś go obserwuje, co jakiś czas widywał kształty między drzewami, kątem oka wychwytywał ruch.

Organizm domagała się odpoczynku, Tenshi był słabym sportowcem jak na warunki Soul City, sam wiedział o tym dobrze i mógł się przeklinać, nie musiał rzecz jasna. Wszytko było prawie że w porządku do czasu aż młodziana nie dopadło niebo basowe krzaczenie, głos ptactwa (przynajmniej kilkunastu ptaków), był zdecydowanie zbyt zniekształcony żeby zaliczyć je do kategorii "normalny mało szkodliwy wróbel".
Szybko okazało się zresztą co wydało te dźwięki, zniekształcone, ptactwo które jeszcze potrafiło latać zleciało z góry chcąc uderzyć w chłopaka niczym pociski.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 17 Mar 2013 - 14:27

Dzień Tenshiego dotychczas był doprawdy katastrofą. Zaczął się przecież od odciągnięcia siłą od odpoczynku, tylko po to by otrzymać absurdalne zadanie i jeszcze bardziej absurdalnie dobranych do jego wykonania towarzyszy. Następnie zawierał w sobie długi, forsujący marsz z plecami łamanymi ciężarem bagażu. Na domiar złego na miejscu też nie można było odpocząć, zaś wieści były tylko coraz bardziej niepokojące Niby-shinigami z laboratorium w karczmie, znikający ludzie po prostu wychodzący z wioski. Wszystko to było już i tak nie najlepsze. Niemniej dzień jeszcze się nie poddawał i nadal planował pokazać Tenshiemu, że wciąż może być gorzej. Wysłał go więc do tej piekielnej mgły, by uciekał przed zmutowanymi bestiami stając się przy tym chodzącą próbką do badań miniaturowych istot żyjących w okolicznej wodzie. Oczywiście jednak i tego było mało, bowiem gdy tylko Izowi udało się zbiec dziwactwom o różnej ilości kończyn musiały się pojawić ptaki...

Tenshi zwykle lubił ptaki. Były raczej pokojowo nastawione, niegroźne i dodatkowo całkiem użyteczne. Mógłby bez zastanowienia wymienić kilkanaście wyśmienitych dań opartych na mięsie ptactwa różnorodnego. Te stworzenia nie wyglądały jednak ani na spokojnie i niegroźne, ani nawet na jadalne. Ich wykręcone ciała użyte miały być niczym pociski, te zaś wycelowano, a jakże by inaczej, akurat w biednego Izdurbala. Doprawdy ten dzień zamierzał chyba wygrać w konkursie na najgorszy dzień Tenshiego. Dotychczas wygrywał nawet z dniem śmierci...

Adrenalina wpompowana w żyły Tenshiego pozwoliła mu na kilka chwil powstrzymać chęć odskoczenia na bok. Dała mu nawet możliwość tymczasowego zastosowania zdrowego rozsądku. Izdurbal przeanalizował w swoim kudłatym łebku kilka możliwości i zdecydował się na taką, która zapewniała mu prawdopodobnie najmniejsze straty energii w porównaniu do efektów. W końcu stracił już sporo Reiatsu, dzień zaś najwyraźniej nie miał w planach się kończyć. W efekcie zaczął przygotowywać kidou, które uznał za najodpowiedniejsze do spełnienia celu... przy określonych warunkach. Usta poruszały się cicho by we współpracy zresztą organizmu ułożyć słowa recytacji, dłonie zaś wykonały kilka szybkich ruchów... nim Tenshi postanowił rzeczywiście odskoczyć na bok tak daleko, jak tylko pozwalały mu jego zmęczone, choć zasilane adrenaliną, nogi i tak późno, jak tylko pozwalało mu ledwie opanowane przerażenie. Następnie, nie wstając nawet z ziemi planował rzucić Koujoujisshuu w ułożonego najbardziej w centrum, oraz najwyżej od ziemi ptaka. Miał bowiem nadzieje, iż więzienie reiatsu zakopując jednego z potworów pochłonie razem z nim resztę znajdującą się nieopodal. W końcu kopiec powstały w wyniku Koujoujisshuu był stosunkowo duży, zaś ptaki powinny być mocno skupione. Przecież jeszcze przed chwilą zamierzały uderzyć w jeden, mniejszy od kopca cel – w Tenshiego. W założeniu kopiec powinien w takim razie pochłonąć, przynajmniej częściowo, wszystkie ptaki... a to dało by Izdurbalowi nie tylko czas na ucieczkę ale również nieco energii do dalszej walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 27 Mar 2013 - 15:07

Adrenalina wypełniła na nowo zmęczone już ciało chłopaka, pozwoliła na zaskakująco szybką rekcja na zagrożenie. Odskoczył wymyślając plan działania, w swoim co by nie patrzeć szybko pracującym mózgu. Wypowiedział słowami wykonał gesty tak szybko jak tylko pozwalało mu przerażone ciało.
Widział już najbliższego ptaka, który zdecydowanie musiał być zmutowanym krukiem. Był silnie zbudowany, między resztką pokrytych śluzem piór widoczne były sinoczerwone guzy, jeden z nich pochłonął nawet niemal białe ślepe oko. Z drugiego sączyła się gęsta, cuchnąca ropa, zresztą tak jak i z nozdrzy bestjki. Skrzydła były nienaturalnie wielkie. Skierowany w chłopaka dziób poznaczony był już niemal poczerniałą ze starości krwią. Jeszcze chwila i by go dopadł... Jeszcze krótki moment.
Zwierzaka jednak na czas pogrzebało ziemne więzieniem którego ścianka wyrosła tuż przed Tenshim. Czuł jak wali mu serce, było mu duszno. Niechętnie wyrywające się z ciała rei znacznie go osłabiło.

[ - 26 rei ]

Chwile później w jego ciało ponownie wdarła się energią, która z wolna była wysysana ze zniszczonych i spaczonych istot z wnętrza kopca. Energia której zapewne wcale by nie chciał... Była ciężka, lepka i nieprzyjemna. Czuł jak by heh drobinki wbijały się cienkimi igiełkami w jego serce powodując lekki, klujący i nieprzyjemny ból.
Zdawało się że nieszkodliwy, chociaż uporczywy i ciężki.


[ + 15 rei ]


[Sumując - 11, czyli zostaje Ci 57 ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 15 Kwi 2013 - 19:12

Tenshi skrzywił się mocno z wielu powodów. Po pierwsze, miał do tego prawo bowiem właśnie upadł na ziemię zapewne robiąc sobie przynajmniej powierzchowną krzywdę. Jak by tego było mało, jeszcze chwilę temu niemalże umarł rozszarpany przez zmutowane ptaki w trakcie misji, która miała polegać na zbieraniu kwiatków, trawek i probówek z wodą i dostarczeniu ich do domu. Jak by tego było mało, wyssane właśnie reiatsu wywołało dziwaczny ból w klatce piersiowej. Tenshi nadal krzywiąc się i starając skupić zaczął powoli wstawać. W końcu miał przed sobą nadal wiele drogi do pokonania, dodatkowo zapewne musiał również uciec przed podążającymi za nim hordami stworów. Po raz kolejny chciał wyciszyć swoją energie, następnie zaś ruszył tak jak poprzednio.

Starał się, w miarę możliwości, iść stale prosto. Zupełnie tak jak ostatni zamierzał tego dokonać dzięki przeskakiwaniu z drzewa do drzewa. Tym razem miał nadzieję na opuszczenie zakażonego lasu i powrót do wioski. Wszakże miał próbki, teraz wystarczyło posłać je do Seireitei i mieć już wolne. Odpoczywać... spać... cholera ta wioska miała kłopoty... Tenshi zmusił się więc do jeszcze szybszego marszu wzbudzając w sobie nawet większą odrazę do tej części swojej osobowości, która nakazywała mu cały ten wysiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 16 Kwi 2013 - 19:58

Tehsni szedł... Wydawało mu się że przed siebie. Sam jednak nie był tego pewien mgła skutecznie utrudniała mi orientacje. Wyszedł z niej dopiero po długim czasie. Sam nie wiedział ile to trwało, każda minuta zdawała się trwać w nieskończoność, zwłaszcza gdy wciąż wydawało się mu że coś go obserwuje. Każdy cień i ruch niosły groźbę czegoś bardzo nieprzyjemnego... Czegoś złowieszczego. Ostatecznie jednak pokonał mgłę i ruszył dalej w las. Wciąż wszędzie było przeraźliwie cicho, słyszał własny oddech kroki.. i co jakiś czas upiorne wycie gdzieś daleko za sobą.

Niebo było mocno zachmurzone, mijał czas, chociaż chłopak stracił jego pojęcie... Czół się zmęczony, źle się mu oddychało, zgłodniał i nogi zaczęły powoli robić się bardzo ciężkie. Nie potrafił się uspokoić, wciąż miał ważnie że coś jest nie tak. W końcu się ściemniło, po ciemnym niebie przebiegały błyskawice. Całą okolicę pochłonął ciężki zapach ozonu...
Deszcz lunął, a chłopak przez ciemność nie widział gdzie idzie. Kiedy tracił nadzieje że wyjdzie z lasku drzewa się skończyły a przed nim rozciągał się mroczny horyzont. Nie widział niemal nic, czasem pioruny i błyski rozświetlały okolicę. Dzięki nim dostrzegł zabudowania wioski z daleka, drogowskazem były też rzadkie lampki rozświetlające niewielkie domostwa. Ledo widział je z daleka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 20 Kwi 2013 - 16:51

Tenshi był w doprawdy wyśmienitym humorze. Wszakże każdego spokojnego dnia spędzonego w Seireitei marzył wprost o tym, że będzie mógł spędzić cały dzień na łażeniu po lesie pełnym przeklętej mgły, w której chowały się dwakroć przeklęte i agresywne mutanty. Dodatkowo w całym jego wyśnionym od lad obrazie brakowało jedynie tak majestatycznego pokazu sił natury, jak burza z piorunami. Błyskawice wysoko na niebie to jedno, ale pioruny uderzające w ziemię, drzewa oraz biednych, zmęczonych i głodnych shinigami są na otwartej przestrzeni perspektywą niezbyt zachęcającą. Grube krople deszczu spadające na głowę zdecydowanie nie poprawiały sytuacji... tym bardziej, iż przemoczone kimona stawały się ciężkie i chłodne. Nabierały więc dokładnie takich cech, jakich nie lubił Tenshi.

Zapewne wiele osób powiedziało by, że niezadowolenie i zmęczenie wyparowało z nich na widok odległej wioski. W końcu odnalezienie końca swojej drogi zwykło napełniać nową energią, optymizmem, poczuciem dobrze wykonanej roboty... zwykło napełniać zaś w większości wszystkich poza Tenshim. Wycieńczony shinigami widząc wioskę był bowiem równie wycieńczony, jak nim ją zobaczył. Jego humor nie poprawił się też ani troszkę. Nadal czuł, że coś jest nie tak. Miast widzieć w wiosce sanktuarium, z bliżej nieznanego sobie powodu przeczuwał zagrożenie. A jeśli zagrożenie występować ma w miejscu, w którym nie powinno go być to zdecydowanie jest nawet gorsze.

Mimo kompletnego braku motywacji Tenshi zapewne przyspieszył kroku. Jeśli w okolicy wioski nadal spodziewał się kłopotów, to prawdopodobnie te kłopoty dorwały już kogoś innego. Jeśli zaś tak się stało, należało jak najszybciej dotrzeć na miejsce. Sam przed sobą by tego nie przyznał, niemniej obawiał się, że komuś w wiosce coś się stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 23 Kwi 2013 - 18:44

"Aniołek" ruszył w stronę wioski, musiał zejść z górki. Okazało się jednak że nie jest to w cale takie proste... Jego ciało zamierzało zrobić mu psikusa, w pewnym momencie bowiem serce zabolało mocniej, przez chwile nie potrafił złapać oddechu, zakręciło się mu w głowie, zahaczył o korzeń i upadł. Później zaś stoczył się z pagórka. Po chwili wszytko jednak wróciło do normy. Chłopak był jednak cały pomoczony i ubłocony.

Mógł się pozbierać i ruszyć dalej w noc, w ciemność. Duszności i zawroty głowy już go nie nawiedzały, pozostał jedynie ból w okolicy serca.
Woda pchała się mu do oczu, pioruny przecinały niebo, wciąż słyszał szmery i złowrogi jazgot istot które wciąż mogły za nim podążać... A może tylko się mu zdawało ? Sam nie wiedział... Było mu zimno i było mu źle. Echo paniki odbijały się w jego głowie, jednak czuł determinacje... W końcu ktoś w tej wiosce mógł teraz potrzebować pomocy.

Udało się mu dotrzeć na miejcie, a przynajmniej w okolicę. Wioska wyglądała na niemalże wymarła... Ale czy było to takie dziwne ? Przecież był już wieczór, rolnicy położyli się spać. Burza wszak nie zachęcała do przebywania na zewnątrz. Tylko w karczmie widoczne było ciepłe światło pochodni i świec...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 27 Kwi 2013 - 20:14

Uderzenie bólu było zdecydowanie czymś, co mogło wyprowadzić z równowagi. Oczywiście nie tylko tej fizycznej, co spowodowało upadek, ale również tej psychicznej. W końcu nikt w wieku nie przekraczającym dwadzieścia lat nie liczył się z możliwością problemów związanych z sercem. Zwykły nastolatek w zwykłych warunkach zapewne zignorował by niniejszy problem uznając go za jednorazowe wydarzenie. Tenshi jednak nie był zwykłym nastolatkiem w zwykłych warunkach. Od zwykłego nastolatka różnił go chociażby pewien istotny fakt, iż Iz był w zasadzie całkowicie martwy. Najgorszym jednak był fakt, iż shinigami doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, jakie okoliczności powodowały pojawianie się bólu. Dziwaczne reiatsu, które wchłonął było zdecydowanie nie przeznaczone dla Tenshiego. Teraz żałował, że zaraz po wyssaniu energii nie zdecydował się na zużycie w postaci zaklęcia. Niemniej w chwili, gdy zmutowane ptaszydła zostały uwięzione myślał przede wszystkim o tym, aby jak najbardziej się od nich oddalić. Później zaś spaczone reiatsu przestało dawać o sobie znać, Iz zaś miał na głowie rzeczy o wiele bardziej rozpraszające uwagę niż wspomnienie kłucia. Teraz zaś wyrzucał w myślach epitety skierowane na swoją osobę z prędkością godną pełnej serii wypluwanej przez legendarny niemal wynalazek Uziela Gaala.

Przez kilka chwil zapewne leżał na ziemi nie przejmując się szczególnie ani błotem, które go oblepiło ani też deszczem, który prawdopodobnie część tegoż błota rozmaże. Po chwili odpoczynku oraz kilku głębszych oddechach Tenshi wstał zapewne krzywiąc się przy tym. Nie miał wiele czasu by się obijać. W kościach czuł, że coś jest nie tak. Był niemalże pewny, iż powinien znajdować się obecnie gdzieś indziej. Ruszył więc dalej w stronę, którą uznawał za odpowiednią. Chciał dotrzeć do wioski i sprawdzić, czy wszystko tam jest w porządku.

Pustka w wiosce mogła być niemalże zrozumiała. W końcu zapewne w wioskach Soul Society ludzie kładli się wcześnie i wstawali wcześnie. Prawdopodobnie zresztą gdyby nie spali udali by się właśnie do karczmy. W końcu co innego mieli by robić? Siedzieć w domu i nudzić się samemu? Prawdopodobnie po prostu woleli by nudzić się grupowo przy sake. W końcu grupowe nudzenie się zwykle szybko przemieniało się w bawienie się, zaś jeśli do grupy dodać jeszcze alkohol prawdopodobieństwo podobnej przemiany było niemalże stuprocentowe. Wioska nie wyglądała więc, tak naprawdę, podejrzanie. Mimo to jednak Tenshi miał bardzo złe przeczucia i nie potrafił się ich pozbyć. Zapewne dla tego po samej wiosce poruszał się dość ostrożnie starając się, pomimo zmęczenia, utrzymać czujność. Rzecz jasna nie było to łatwe. Rozpraszał go zarówno ból w piersiach jak i zmęczenie całego obolałego ciała. Starał się jednak być tak spostrzegawczy, jak tylko pozwalały mu na to warunki.

Rzecz jasna jako cel swojej wędrówki obrał karczmę. W końcu nie zamierzał wpakować się komuś do domu tka po prostu, karczma zaś należała do budynków, które jak najbardziej można odwiedzić „tak po prostu”. Po drodze ułożył jednak dłoń na rękojmi katany. Obecność Zanpakutou zapewne powinna podbudować w nim ducha. W końcu każdy niemal bohater komiksu albo bajki czuł się pewniej chwytając za magiczny oręż noszony przy pasie. Tenshi wiedział jednak dobrze, iż posługiwanie się mieczem nie należało do jego dobrych stron, zapewne dla tego niewiele zyskał otuchy dzięki obecności broni. Nie chciał też tak po prostu wchodzić do karczmy. Planował otworzyć drzwi i poczekać kilka chwil, by upewnić się że nikt nie walnie go prosto w głowę gdy tylko przekroczy próg. W razie, gdyby atak nie nadszedł a Tenshi nie dostrzegł wewnątrz żadnego innego zagrożenia skulił by głowę między ramiona i wszedł do środka uważając, by nie zaatakowało go coś ukrytego w miejscach niewidocznych z miejsca wcześniejszej obserwacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 1 Maj 2013 - 14:51

Wioska była cicha, nie było to jednak nic nienormalnego. Rolnicy zapewne już dawno spali, chcąc odpocząć przed kolejnym ciężkim dniem pracy. Nawet zwierzęta uciekały przed straszliwym deszczem. Nie było słychać nic prócz stukotu kropli i odgłosu burzy.
Kiedy chłopak otworzył drzwi nie stało się nic wielkiego. Nikt go nie zaatakował ani nie wciągną do środka. W zasadzie nie wydarzyło się niemal nic... Wewnątrz widział karczmarkę, siedziała za szynkiem z szmatą w dłoniach, opierała twarz oblat i chrapała cicho. Zdawało się że spała całkiem spokojnie. W jej rudych włosach odbijał się lekko blask kilku powoli dopalając się świec, sprawiając że kosmyki czasem zdawały si wyglądać jak żywy płomień.

W środku było sucho i zdecydowanie cieplej niż na zewnątrz. Słysząc niezgrabnie skradającego się z nerwów chłopaka powoli uniosła głowę i zerknęła na niego zaspanym wzrokiem, potem otrząsnęła się lekko - ummm... Myśleli że już nie wrócisz Tenshi-sama... Shinigami wrócił... Ten o którego pytałeś panie... - powiedziała cicho, potem starała się wstać i skłonić. Kiedy była zapsna nie wyglądała nawet specjalnie groźnie... jak starała się wyglądać zwykle.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 3 Maj 2013 - 16:03

Tenshi westchnął głośno wchodząc w głąb karczmy. Po kilku krokach zdjął plecak i ułożył go na posadzce, następnie zaś złapał za swoje włosy i wykręcił je. Nie pokazał nawet jednym gestem, że w ogóle usłyszał rudowłosą dziewczynę. Po chwili zaś zaczął wykręcać również swoje rękaw. Był wszak przemoczony ze szczętem. Wejście do tak spokojnej karczmy budziło zaś sprzeczne uczucia. Z jednej strony cieszył się, że jego złe przeczucia się nie sprawdziły. Z drugiej jednak nadal nie minęły... Innymi słowy, spokój był niepokojący. Coś takiego zdecydowanie nie powinno się zdarzać.

- Moi ludzie? Gdzie są? - Teshi raczej spodziewał się, że Hikaru oraz Hisana powinni być w karczmie. W związku z tym karczmarka zapewne dobrze wiedziała, gdzie dokładnie przebywają. W końcu dziwnym było by, gdyby wymknęli się w tajemnicy korzystając z drzemki rudowłosej. To było by kompletnie bezzasadne. W końcu mieli słuchać Tenshiego, a ten nie kazał im nigdzie wychodzić.

Zapewne zainteresował go powrót "shinigami", o którym słyszał. Nie tylko go zainteresował, ale wręcz zmartwił. W końcu nie tak dawno temu Tenshi dokonał najazdu na jego laboratorium, czego nie lubił żaden z naukowców. Iz zdziwił by się, gdyby ten naukowiec był innego zdania. Spodziewał się więc kłopotów, więc musiał pozbierać myśli i przygotować w swojej głowie plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 3 Maj 2013 - 21:48

Dziewczyna ziewnęła zasłaniając twarz, wyglądała na bardzo senną, jak by z chwili na chwilę co raz bardziej chciało się jej spać. Przetarła oczy i przeciągnęła się lekko. Potem spojrzała na chłopaka zmęczonym wzrokiem - Dałam im pokoje... są u góry i pewnie czekają na Ciebie - pokręciła lekko głową, aby rozruszać kark. - A shinigami był trochę zły że rzeczy mu poznikały... Ale czeka w swoim pokoju... - uznała mrożąc lekko oczy - Pana towarzyszka prosiła go grzecznie żeby poczekał na Ciebie shinigami-sama



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 5 Maj 2013 - 19:08

Tenshi zdecydowanie nie był zadowolony z tego, co się działo... choć z drugiej strony i tak było to lepsze, niż jego oczekiwania. W końcu przynajmniej wszyscy żyli i w ogóle... o ile rudowłosa mówiła prawdę. Teraz jednak nie było wiele czasu na zastanawianie się. Iz musiał ruszyć na spotkanie ze swoimi „podwładnymi” by omówić na szybko kilka spraw i poprosić o pilnowanie próbek. W końcu było ich nieco w plecaku. Styrany Tenshi ruszył więc schodami w górę szukając pokoju, w którym znalazł by Hisanę. Hikaru niestety trudno było by powierzyć cokolwiek, czego nie chciało się zastać w stanie pokrojonym, pociętym i sprawdzonym pod względem wszelakich nieprzyjemności chemiczno-fizycznych, jakie można było sprawdzić w dostępnych warunkach. Plecak złapał w dłoń i zaczął wlec go tuż nad ziemią. Co prawda było by wygodniej nieść go na plecach, ale Tenshi nie miał najmniejszej ochoty na mocowanie się z grawitacją podczas podnoszenia pakunku. W końcu by założyć plecak poprawnie należy unieść go wcale wysoko prawda?

W razie gdyby Tenshi nie wiedział, w którym pokoju odpoczywać powinien jego zespolik zapewne zapytał by rudowłosej. W sumie to właśnie ona powinna wiedzieć gdzie śpi który z jej gości prawda?

Podchodząc do drzwi Tenshi chciał postawić plecak na ziemi i zapukać energicznie, następnie zaś nie czekając szczególnie długo (nie miał na to ani czasu, ani chęci) pragnął otworzyć. Zapewne kilkanaście sekund starczyło by każdemu aby przerwać czynności, których wykonywania inni nie powinni oglądać. Tenshi był zaś naprawdę wykończony i zaniepokojony, dzisiaj zaś był by zmuszony jeszcze do rozmowy z naukowcem, którego ograbili. Niemniej Izdurbal nie miał wyrzutów sumienia z tytułu grabieży. W końcu kimkolwiek był ten człowiek, zdecydowanie nie pracował dla Seireitei. Skoro zaś nie pracował dla Seireitei to zapewne pracował przeciwko Seireitei. To zaś oznaczało tylko tyle, iż zgodnie z prawem powinien nie żyć, prawda? Przecież opuszczenie szeregów shinigami odbywa się jedynie w kilku określonych ściśle przypadkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Kawalerka Izdurbala Tenshi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9 ... 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog