IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kawalerka Izdurbala Tenshi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 4 Kwi 2015 - 23:23

Chłopak podszedł do płachty, wtedy dostrzegł ciekawy szczegół, którego nie dostrzegł w mroku.. Płachta była częściowo zerwana, zaś na białym materiale ukrywała się odciśnięta w krwi dłoń (była tam nim jej dotknął). Krew była zaschnięta ale stosunkowo świeża. Po płachtą wciąż coś lekko stukało. Kiedy młodzian zerwał materiał dostrzegł regał z wieloma dziwnymi rzeczami które w Rukoganie były kompletnie nieznane, albo znane słabo. Tenshi widział pluszowego misia z oderwanym uchem i bez oka, dalej lalkę porcelanową w skomplikowano zdobionej, szerokiej różowej sukni. Na twarzy lalki widoczne były dwie dziury, a duże niebieskie oczy wpatrzone były w chłopaka. Młodzian widział pudełko z szachownicą, w środku chyba był szachy. Były tu zakurzone, stare zabawki rodem z europy... Bardzo drogie tu i dajce status bogacza. Jednak o dziwo buły schowane...

Chłopak dostrzegł to co stukało. W otwartej skrzyneczce widoczne było lusterko i lustrzana powierzchnia na której stała kobieta w stroju balowym, porcelanowa twarz nie istniała, figurka musiała kiedyś komuś spaść. Figurka przesuwała się milimetr do przodu i cofała. Wystający spod pudełka pręcik chyba nieopatrznie blokował ciekawy mechanizm.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 5 Kwi 2015 - 18:28

Tenshi niemal podskoczył widząc dziwaczną kolekcję. Zabawki dla dziecka? I to takie cenne? Ktoś tak po prostu je porzucił? Cóż... przynajmniej dziwna sytuacja. Chyba jednak Yumi była bardziej szalona, niż Iz myślał. Co prawda zabawki te były uszkodzone no i... cóż, nieco upiorne... ale przecież na pewno było ją stać by je odnowić. W sumie Tenshi zdziwił się, że jeszcze nie kazała mu tego zrobić. To było by całkiem w jej stylu - wysługiwać się poddanym, który niewiele może w tej materii zrobić. Dodatkowo zawsze mogła by to zwalić na badania technologii ze świata żywych celem wykorzystania ich w Soul Society.
Iz przez kilka kolejnych chwil przyglądał się zabawkom, później jednak jego wzrok przyciągnęła pozytywka. Zablokowany mechanizm można było łatwo naprawić. Chłopak postanowił usunąć drzazgę, która uniemożliwiała mu funkcjonowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 5 Kwi 2015 - 19:54

Kolekcja wyglądała zastanawiająco, zapewne był jakiś powód tego, czemu Yumi trzymała w zamkniętej szczęści pałacu takie rzeczy. Chłopak sięgnął do drzazgi i pociągnął ją. Jego działanie miało dwie konsekwencje, chociaż może i trzy... Po pierwsze odskoczyła lekko drobna szufladka w pozytywce, wystawała z niej kartka. Po drugie pozytywka zazgrzytała a baletnica zaczęła się powoli obracać i krążyć na lustrze. Po okolicy rozeszła się senna piosenka oraz kilka słów:
Śpij dziecino śpij
Słońce zachodzi już
Śpij dziecino śpij
Gwiazdy rozświetlą sny
Śpij dziecino śpij
Księżyc wznosi się na niebie

On nadchodzi by utulić się do snu
On nadchodzi...
On nadchodzi...
On nadchodzi...

Głos który śpiewał był kobiecy i całkiem przyjemny... Chłopak był pewien że gdzieś już go słyszał, chociaż wydawał się być zniekształcony. Przy ostaniach trzech linijkach mechanizm się zaciął. Wciąż powtarzał ostatnie słowa a baletnica jechała milimetr w przód i cofała się. Jej odrapana twarz był zwrócona przodem do chłopaka.

Wtedy pojawiła się chyba trzecia konsekwencja. Gdzieś za sobą usłyszał głośny huk, który rozszedł się donośnie po sali. Coś się stało i owe coś uwolniło sporo kurzu. Młodzian zaczął słyszeć za sobą donośne kroki....



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 5 Kwi 2015 - 21:48

Tenshi przez chwile przysłuchiwał się pozytywce, następnie zaś złapał za liścik ukryty w pozytywce i schował go za pasek. Później szybko odwrócił się by zerknąć za siebie. Jeśli coś podchodziło to powinno być widoczne, prawda? Fakt faktem, ktoś doskonale znający się na ucieczkach pewnie nawet nie marnował by na to czasu. Tenshi jednak nie był bardzo wprawny a do tego był przestraszony. Zerknął więc za siebie odruchowo z pewnym przerażeniem. Jego ciało szykowało się w tym czasie do ucieczki starając się użyć wszelakich rezerw, w tym również energii reiatsu. Faktycznie za pewne manipulowanie energią nie będzie tutaj szczególnie udane. W tej chwili nie działała jednak żadna logika. Chłopak po prostu wolał by znaleźć się dalej od ciężkich kroków. Nie miał jak odeprzeć ataku ciężko chodzącego potwora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 6 Kwi 2015 - 8:59

Chłopak poczuł coś jeszcze... Coś podrażniło jego nozdrza, i paliło w nie paskudnym zapachem zgnilizny. Zerknął za siebie, i dostrzegł coś co w cale nie było przyjemne... Coś musiało wyskoczyć z boku, być może z jakiegoś innego przejścia, albo czaiło się na chłopaka już od jakiejś chwili. Aniołek nie widział tego co ruszyło w jego stronę, widział jednak na poziomie 16 centymetrów nad ziemią połyskujące w ciemności jak dwie iskry, żółte, wściekłe ślepia. Coś było jeszcze kawałek dalej, ale zaczęło się zbliżać...

Tenshi ruszył przed siebie, to co go goniło stawiało ciężkie kroki, ten odgłos dodawał chłopakowi determinacji... Ruszył przed siebie, chociaż niewiele widział, to jednak nie było aż tak ważne. Na całe szczęście nie wpadł na żadną ścianę, ani się o nic nie potknął. Udało mu się za to przebiec przez długą po lewej i po prawej mijał długie stoły, to musiała być długa sala jadalna. Tenshi minął ostatecznie duże wrota wrota, które mógł za sobą zamknąć. W sali było sporo rupieci i desek, więc miał je nawet czym zaryglować.

Sala była w kształcie kwadratu, było tu upchnięte wiele rzeczy i było ciemno. Do sali nie wpadało żadne światło. Chłopak mógł jednak wytworzyć słaby płomień, i tu pojawiła się nadzieja. Poczuł tu lekki przeciąg, slaby płomień łopotał lekko w bok.
Pod ścianami były góry mebli, rupieci, śmieci, ,materiałów, tkanin i zasłon. Po drugiej stronie widoczne były zasunięte drzwi, ale przeciąg wyraźnie pochodził boku, z jednej kupy śmieci. Wszystko było tu z drewna.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 6 Kwi 2015 - 16:56

Tenshi uciekł do Sali nie zastanawiając się długo co takiego mogło za nim podążać. Cokolwiek to było, miało czerwone oczy i było ciężkie. Zapewne było też raczej paskudne z wyglądu. Lepiej było być od tego daleko, choćby i dla samego poczucia bezpieczeństwa. Wchodząc do wielkiej sali zamknął za sobą drzwi i zamierzał zasunąć je stołem, lub też dowolnym innym dogodnym przedmiotem znajdującym się stosunkowo blisko. Dopiero w tedy odetchnął troszkę przestraszony i mógł zacząć się rozglądać. Najpierw jednak planował sięgnąć po karteczkę, którą wyciągnął z pozytywki. Śpiewającej pozytywki!
Pomimo całego przerażenia Tenshi zaczął już rozmyślać nad sposobami jej konstrukcji. Mechanizm musiał być w jakiś sposób oparty na technologii Soul Society, chyba, że był z ziemi i był bardziej skomplikowany niż się wydawał. W końcu trzeba by w niego wetknąć jakąś taśmę lub płytkę oraz głośnik, by wydobyć z puzderka coś więcej niż zwyczajną, mechaniczną melodię w wykonaniu dzwonków. Należało by się gadżetowi przyjrzeć, jednakże nie teraz. Nie miał na to ani trochę czasu. Trzeba było przyjrzeć się kartce a później sprawdzić to dziwne źródło przeciągu… o ile to coś, co go goniło postanowiło sobie odpuścić.
Tenshi zwiał by zapewne przy pierwszej nadarzającej się okazji… gdyby nie fakt, który właśnie dotarł do jego umysłu skołatanego strachem. Przecież nie przyszedł tutaj dla siebie. W tym przeklętym budynku musiała jeszcze ukrywać się durna służąca. A co jeśli… jeśli ta bestia postanowi dobrać się do niej widząc, że Tenshi nie jest najwygodniejszym wyborem. Iz zaklął szpetnie pod nosem i zaczął się zastanawiać nad swoimi opcjami uzbrojenia. Rozejrzał się po pomieszczeniu szukając czegokolwiek, co mogło by się przydać…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 26 Kwi 2015 - 10:49

Chłopak zaryglował drzwi sztabą, stołem i jeszcze kilkoma rzeczami. Serce młodziana łomotało dosyć szybko, to co przeżył przed chwilą było zdecydowanie... Dziwne i nieprzyjemne. Coś tu było, coś czaiło się w mroku i to było pewne. Owe coś pachniało zdecydowanie nieprzyjemnie, jak gnijące mięso. Na całe szczęście owe coś zostało za nim. Sięgnął po karteczkę aby spojrzeć co na niej było napisane. Wtedy też coś łomotnęło w drzwi, Tenshi aż podskoczył. Na całe szczęście konstrukcja barykadująca spełniła swoją role. Później ciężkie kroki się wycofały, aż całkowicie ucichły. Wtedy nasz bohater mógł spokojnie spojrzeć na karteczkę, była bardzo stara. "Dla mojego słońca, bardzo Cie kocham". Pismo było wyblakłe, ale znajome.

Aniołek mógł się uzbroić w kilka rzeczy, pierwszą była szpila to włosów z metalu, drugą kij od szczotki, trzecią, mały, ale okrągły i solidny stołek, było też trochę kabli, ostrego szkła, oraz sporo kawałków drewna. Kiedy tak szukał, dostrzegł że spomiędzy jednej z kup rupieci widać nieco światła. Jeśli chciał się do tego dogrzebać, to dostrzegł niewielkie okienko nisko podłodze. Przy dozie szczęścia mógł się przez nie prześlizgnąć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 26 Kwi 2015 - 16:45

Tenshi wziął kila głębszych oddechów a następnie zabrał się do oczyszczania drogi do okienka. Nie wiedział, czy zdoła przez nie przejść ale ktoś drobniejszy, na przykład służąca... cóż, ona na pewno. Poza tym, cóż... możliwym było, że integralność konstrukcji była istotna przy tłumieniu kidou. W takim wypadku otwarcie okienka mogło by spowodować osłabienie wytłumienia. Być może dzięki temu Tenshi w pobliżu okienka mógłby sobie pozwolić na najprostsze czary? To mogło by znacznie zmienić sytuację. Następnie zabrał ze sobą stołek w lewą rękę oraz kijek od miotły. Metalowa szpila pozostała, zapewne, nadal wpleciona we włosy. Tak przygotowany zamierzał, w pierwszej kolejności, sprawdzić drugie drzwi do pomieszczenia. Co prawda służąca mogła być tam gdzie i potwór... ale jeśli tak było to prawdopodobnie już nie żyła. Należało najpierw sprawdzić kolejne pomieszczenia.
Tenshi postanowił przeczesać ostrożnie budynek nawołując. Musiał odnaleźć służącą całą i zdrową  i w takim stanie ją wyprowadzić, cała reszta nie była dla niego zbyt istotna. Jeśli ten dziwny stwór go odnajdzie, cóż, pozostało by tylko stawienie czoła niebezpieczeństwu. Być może obędzie się bez walki? W końcu stworzenie mogło być jak zwierze... wygłodniałe i wielkie, ale jednak zwierze. Zwierzęta zwykle boją się ludzi a jeszcze bardziej boją się gdy ludzie się ich nie boją. Gdyby tylko Tenshi się nie bał... sam nie wiedział, skąd wziął dość odwagi by po prostu nie wyskoczyć przez wąskie okienko na wolność.
Zarówno pozytywkę jak i karteczkę zamierzał ukryć za pasem pod górną warstwą swojego ozdobnego, zniszczonego obecnie, kimona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 30 Kwi 2015 - 18:51

Chłopak ruszył dalej. Był uzbrojony... Prowizorycznie, ale jednak. To dawało mu nieco pewności siebie. Odwagi dodawał też pewien fakt, związany z niezbyt ewolucyjną cechą charakteru chłopaka - chęcią ratowania innych. Młodzian był tchórzliwy, ale wiedział że jest tu ktoś kogo chciał uratować... Mógł mieć tylko nadzieje że dziewczyna jeszcze żyje. Przeszedł do kolejnego mrocznego pomieszczenia, z którego prowadziły 3 drzwi. Z jednych wyszedł, jedne były przed nim, a kolejne po prawej. Uwagę zwrócił jednak na drzwi przed sobą. W mroku dostrzegł że są w połowie uchylone. Na drugich zaś była pajęczyna.  Zachęcony wszedł ostrożnie do środka, zasłaniał się swą tarczą. Na drzwiach były ślady głębokich zadrapań, bestia która to zrobiła musiała mieć łapę wiekszą niż dłoń dorosłego... Chłopak musiał się nieco namęczyć by przejść przez drzwi, bo były prowizorycznie zastawione meblami.

Wszedł jednak do środka, czuł metaliczny zapach... Coś plasnęło mu pod stopami. Nie widział co to, ale kiedy wziął ciecz na ręce to była to jeszcze mokra krew. Ruszył dalej, między nogami porznął mu szczur. Bestia musiała przyjść tu za nim, skuszona zapachem. Sala była duża, dostrzegł jednak kątem oka coś co go zainteresowało. JEdna z wielu gór mebli była wywrócona, a pod nią dostrzegł dłoń. Odkopując meble, doszły do niego dwie rzeczy. Po pierwsze paskuda drzazga weszła mu w dłoń, po drugie zaś odkopał nieprzytomną służkę... Miała krew na głowie, wyraźnie jakiś mebel uderzył jej w głowę. Po drugie zaś niewielka plama krwi musiała wypłynąć z jej pleców.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 3 Maj 2015 - 15:58

Tenshi przyklęknął szybko przy dziewczynie starając się odkopać ją na tyle, by móc ja wyciągnąć spod mebli. Samo wyciąganie zamierzał zaś przeprowadzić tak ostrożnie, jak tylko potrafił. Nie chciał, aby stała się jej jakaś większa krzywda. Drzazgę zamierzał wyrwać z dłoni by nie wbiła się głębiej podczas operacji ratunkowej. Nie planował, poza tym, zajmować się jakoś szczególnie swoimi obrażeniami.
Gdyby udało mu się wydostać dziewczynę spod zwałowiska miał w planach ostrożnie sprawdzić jej obrażenia. Obrażenia głowy były, prawdopodobnie, poza zasięgiem jakichkolwiek operacji leczniczych jakimi mógł w chwili obecnej dysponować chłopak. Musiał jednak przez to obchodzić się z dziewczyną bardzo ostrożnie. Zamierzał delikatnie uderzyć dziewczynę w policzek, aby sprawdzić czy się obudzi. Jeśli by się nie obudziła odwrócił by ją powoli na bok by sprawdzić w jakim stanie są jej plecy. Ranę mógłby opatrzyć używając dostępnego materiału – fragmentu kimona lub pasa, którym było związane. Opatrzoną dziewczynę chciał by przetransportować do pomieszczenia, w którym znalazł niewielkie wyjście. Być może dziewczynę uda mu się ewakuować łatwiej niż siebie samego. Była w końcu drobniejsza, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 7 Maj 2015 - 13:01

(- 11 HP, za drzazgę i upadek wcześniejszy, - 7 Rei)


Chłopak wciągnął z ciała brzydką drzazgę, rana nieprzyjemnie zaszczypała. Później udało mu się wyjąć młódkę spod zwały rzeczy. Jasnym zrobiło się czemu nie odpowiadała na wezwanie - była nieprzytomna. Na całe szczęście żyła. Tenshiemu trudno było stwierdzić co stało się w jej głowę, na pewno coś rozcięło nieco skóry, tak że ciekła krew. Na plecach rana wyglądała nieco gorzej, chociaż chyba nie była śmiertelna. Dziewczynę podrapało coś co miało zdecydowanie spora łapę i pazury (być może było to coś co zostawiło ślad na drzwiach). Rany na całe szczęście nie wyglądały na poważne, raczej powierzchowne. Trzepnięta w policzek dziewczyna usiadła powoli, chyba nie za bardzo kojarzyła co się dzieje - uhhh... co się stało ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 10 Maj 2015 - 9:24

Tenshi szybko cofnął dłoń, gdy dziewczyna się obudziła. Później zaś zaczął rozglądać po okolicy. Jej rany nie były bardzo groźne, wciąż jednak należało się nimi zająć. Wolał jednak się najpierw upewnić, że nie ma tutaj więcej zagrożeń. W międzyczasie zaczął myśleć o możliwości opatrunku, szczególnie śladów pazurów na plecach. Nadal pozostawały mu tylko ubrania. Mógłby użyć płacht pokrywających stosy mebli, ale te były brudne i zakurzone. Ostatecznie skończyło by się pewnie tężcem albo przynajmniej zabrudzeniem ran. Nie było to dobre wyjście.
- Leżałaś na ziemi. - rzucił szybko swoim wiecznie znudzonym głosem. - Opatrzę Ci plecy a później spróbujemy się stąd wydostać. Po cholerę w ogóle właziłaś do tego durnego bunkra co?
Tenshi nie brzmiał miło, ale w sumie dotychczas nigdy nie zależało mu na tym aby brzmieć miło. Chyba nie tyle nie umiał, co nigdy nie chciał tak brzmieć. Zdjął za to swoje najbardziej wierzchnie kimono (zapewne brudne) i zamierzał przemienić spodnia warstwę w kilka płacht opatrunkowych. Może nie był najlepszy w rwaniu materiału, ale w tym miejscu kidou nie działały jak zwykle. Mógł więc spróbować użyć Buyakurai jako słabego nożyka czy coś? Zawsze można było czegoś spróbować. Oczywiście teraz nadchodził czas na trudniejszą część pracy, musiał bowiem opatrzyć dziewczynę a do tego najlepiej było by, gdyby służąca się rozebrała.
- Musisz mi pokazać plecy, nie mamy czasu. Mam dzisiaj i tak za wiele roboty.
Rzucił niezbyt grzecznie do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 23 Maj 2015 - 19:33


- Uhh... Widziałam jak weszły tu dwa koty Yumi-sama, postanowiłam je stąd wyciągnąć zanim narobią kłopotów... Zwykle kiedy się rozbiegną to trudno je znaleźć i - powiedziała cicho dziewczyna. Najpewniej ton aniołka nieco ją przestraszył. Tenshi nie za bardzo miał jak przeciąć gruby materiał, magia również na niewiele się zdawała. Z pomocą przyszły mu jednak graty i rupiecie, znalazł niewielki nożyk którym mógł pociąć piękne kimon. Tymczasem młoda służka (zwrócona tyłem), zdjęła wierzchnią warstwę kimona. Kolejne dwie również zsunęła z ramion. Ukazała chłopakowi piękne, kształtne plecy, szczupłej u zgrabnej dziewczyny... Na prawej łopatce widoczna była jednak paskudna blizna po cięciu i chyba przypalaniu. Była stara ale i tak nie wyglądała przyjemnie. - To co mnie goniło... Nie wiem co to było...
Tenshi nie był w stanie przez dłuższą chwile odwrócić wzroku od dziewczyny, nie miał zbyt wielu okazji aby przyjrzeć się kobiecemu ciału (innemu niż Yumi), otrząsnął się jednak po chwili i zaczął opatrywać dziewczynę, przybierając już maskę pewnego profesjonalizmu.
Rana na plecach została opatrzona dobrze, rana na głowie również... Tenshi wiedział jednak, że groźniejsze mogły być same smutki uderzania w głowę niż krew i rana na.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 30 Maj 2015 - 14:43

Tenshi zdecydowanie nie był przyzwyczajony do oglądania nagiego, kobiecego ciała... choć kontakt z Yumi nieco z tym problemem pomagał. Pani tejże posiadłości miała przecież w zwyczaju pokazywać więcej ciała niż większość dziewcząt w cały Soul Society. Zapewne dzięki temu chłopakowi udało się w końcu przejść do miny chłodnego profesjonalizmu.
- Ubieraj się. - rzucił krótko, gdy tylko skończył opatrunki. Następnie wstał i rozejrzał się czujnie, po pierwsze by nie podglądać a po drugie by rozejrzeć się w poszukiwaniu ewentualnego niebezpieczeństwa. Trapiła go sprawa uderzenia w głowę, tym niemniej nie był medykiem. Nie wiedział jak sprawdzić czy obrażenia wewnątrz czaszki są poważne a przede wszystkim nie wiedział jak miałby się zabrać za ich leczenie. Próbował kiedyś kidou medycznych, wciąż jednak nie był w nich mistrzem a w ty miejscu na pewno nie potrafił by ich użyć.
- Musimy się stąd wydostać. Jak sobie radzisz z przeciskaniem przez wąskie okienka?
Zamierzał zaprowadzić dziewczynę do sali, w której odsłonił okienko uważając przy tym na ewentualne zagrożenia. Następnie zaś chciał namówić dziewczynę, by ta spróbowała się wydostać jedynym wyjściem, które Tenshi widział od czasu zatrzaśnięcia się bramy. Uprzednio chciał tylko sprawdzić jak wysoko znajduje się okno samemu przezeń wyglądając. Gdyby było bardzo wysoko nad ziemią, cóż, zapewne musiał by zrobić linę z płacht, którymi okrywano meble.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 7 Cze 2015 - 11:14

[/i]Dziewczę posłusznie się ubrało, chyba samej jej nie zależało nad tym aby być połowicznie nagą... Chłopak widział jednak już pierwszy problem. Prawdopodobnie cierpiała na zawroty głowy, bo na moment straciła równowagę. Szybko jednak doszła do siebie, tak że młodzian z ledwością to zauważył. W większości widział że musiała po prostu pewniej stanąć na nogi i oprzeć dłoń na meblu. - Dobrze, jestem chyba dosyć... szczupła - uznała.
Dalszy plan jednak nie miał się powieść tak jak młodzian chciał. Z pokoju z okienkiem usłyszał potworny łoskot i wyginanie drewna... Coś sprawiło że w jednej chwili drzwi zaczęły ustępować. Wciąż mógł się odgrodzić drzwiami które były tu.
Pokoik w którym się znajdował był większy niż inne, w ciemności nie widział jednak anu jego końca, ani w większości ścian. [/i]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 7 Cze 2015 - 13:19

Słysząc niniejszy hałas Tenshi przeraził się w duchu. Zapewne gdyby był sam zaczął by panikować, teraz jednak musiał zebrać myśli. Nie mógł sobie pozwolić na to, by dziewczynie stała się jeszcze jakaś krzywda. Prawdę mówiąc nie miał jednak zbyt wielu opcji. Kupa śmieci dookoła nie była wcale pomocna, nie miał ze sobą żadnego cwanego wynalazku a do tego nie potrafił tutaj używać kidou. Cokolwiek było w stanie wyważyć drzwi w pomieszczeniu obok musiało być o wiele od niego silniejsze. Zamykanie się za następnymi wrotami nie mogło być zaś wcale pomocne. W końcu stwór już otworzył jedne wcześniej, pomimo blokujących go przedmiotów. Tenshi podszedł by zerknąć co dzieje się w pokoju, w którym zostawił otwarte okienko. Po drodze złapał jedną z płacht, którymi zakryte były meble. Próbował też znaleźć dwie proste deseczki. Gdyby mu się to udało zamierzał owinąć sobie grubo płachtą lewe przedramię, zaś między splotami materiału umieścić chciał dwie deseczki, po obu bokach przedramienia. W ten sposób mógł sporządzić dla siebie coś w rodzaju tarczy, która powinna zadziałać na zwierzęta.
- Mam dość tej roboty. - Burknął zirytowany shinigami. - Możesz biegać? Albo raczej, czy nie przewrócisz się, jeśli będziesz miała biegać?
Jego głos nie był wcale wypełniony pozytywnymi emocjami, zapewne dlatego że nigdzie jakoś ich nie było. Yumi musiała być kompletnie popaprana, jeśli w starym, anty-magicznym bunkrze na swojej posiadłości trzymała stwora, który potrafił pokaleczyć jej służkę... a teraz prawdopodobnie zeżre także Tenshiego. Wspaniały dzień. Nawet nie będzie mógł umrzeć w spokoju, tylko po całym dniu przemęczania się. Do tego przemęczania się nie spowodowanego chęcią pracy a szantażem. Do tego, choć był shinigami, robił to czym powinna zająć się służba. Innymi słowy umrze w miejscu którego nienawidzi z powodu osoby, której coraz bardziej nienawidził, a która postanowiła go dzisiejszego dnia jeszcze bardziej poniżyć. Doskonale...
Tenshi na razie nie miał żadnego planu, musiał najpierw zobaczyć ile czasu dają mu drzwi prowadzące do pomieszczenia z otwartym okienkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 10 Lip 2015 - 15:26

Chłopak znalazł płachtę i dwie deseczki z których szybko wykonał improwizowany kawałek swoistej zbroi. Tymczasem dochodziły do nich dźwięki dość głośnego stąpania w pokoju z okienkiem. Mogli iść tam i spróbować zmierzyć się z bestią, lub spróbować przedrzeć się do nieznanej póki co części budynku. Być może tam czekało jakieś wybawienie... Dziewczyna nie wydawała się być mocno ranna, ale chwiała się lekko. - Mogę spróbować Shinigami-sama - powiedziała cicho.

Tenshi zerknął przez drzwi, widział niewiele w budynku było ciemno... Widział parę czerwonych ślepi, które wpatrywały się wściekle w kierunku drzwi. Nieco światła wpadało do pomieszcznia i ukazywało fragment bestii. Tenshi widział jego chude, chociaż umięśnione łapy, długie i ostre szpony na końcach. Istota nie czekała długo, ruszyła w kierunku drzwi...

Chłopak przez moment siłował się ze ścianką, a stwór był bliżej... Ledwo trzy susy dzieliły go od wpadnięcia na Aniołka. Przydałoby się być teraz silniejszym...
Stuk pierwszego susu rozszedł się w uszach aniołka przeraźliwe głośno.
Stuk usłyszany po raz drugi niemal zmroził młodzieńca.
Trzask zamkniętych drzwi pokrzepił nieco serce... Chłopak oparł się na solidnej ściance i wziął wdech.
Stuk, i trzask. Bestia z dużą siła uderzyła w ściankę, ta zadrżała.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 11 Lip 2015 - 23:45

Tenshi przez kilka chwil myślał, że serce wyskoczy mu przez mostek. Łomotało z częstotliwością skurczy która, zdawało by się, dosięgała częstotliwości fali świetlnej. Gdy drzwi się zatrzasnęły poczuł ogromną ulgę, nie trwała ona jednak szczególnie długo. Kolejne, silne uderzenie o drzwi oznaczało jedynie, że stwór nie zamierzał dać za wygraną. Chłopak oparł się barkiem o drzwi by utrudnić ich wyważenie, wciąż jednak nie czuł się o wiele lepiej. Nie mógł przecież spędzić wieczności na trzymaniu drzwi a co najgorsze, drzwi również nie mogły wytrzymywać w nieskończoność. Teraz po raz kolejny należało zacząć myśleć. Najlepsza metodą było by zabarykadowanie drzwi. To oczywiście normalnie zajęło by wiele czasu, ale w wypadku rodzaju ataków jakie przypuszczalnie będą pochodziły od potwora mogło być o wiele szybsze. Wystarczył by stosunkowo długi kawałek drewna, który można by oprzeć o wrota. Kupiło by to Tenshiemu i służącej kilka chwil... dla tego też należało się rozejrzeć po okolicy w poszukiwaniu czegoś podobnego.
- To świetnie, więc spróbuj iść o tam... - Tenshi wskazał palcem w stronę nieodkrytej jeszcze części pomieszczenia. Sam nadal trzymał jeszcze wrota. Jego głos był warkotliwy i podniesiony. Na pewno nie mógł brzmieć miło. - To może uda Ci się trafić w jakieś lepsze miejsce, jeśli tak to od razu zamknij drzwi za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 14 Lip 2015 - 9:49


Aniołek trzymał drzwi, czuł że istota która się tam znajdowała naparła jeszcze kilka razy na ściankę. Słyszał również dziwny warkotomruk typowy dla dużych i silnych kotów. Dziewczyna postąpiła posłusznie, prawdopodobnie ton to ułatwił. Tenshi kątem oka dostrzegł jednak że służka się zachwiała i oparła dłonią o szafkę. Nic jednak nie powiedziała, prawdopodobnie wolała udawać, że wszystko jest w porządku.
Tymczasem bestia przestała napierać na drzwi, Iz jako istota spostrzegawcza usłyszał jednak ciche stawianie kroków i drapanie pazurów. Potwór musiał kręcić się przed ścianką, być może szykował się do kolejnego ataku. To dało aniołkowi czas, chłopak odsunął się i podłożył pod ściankę kilka solidnych kawałków drewna, udało mu się znaleźć nawet metalowy drążek... Był pusty w środku, ale była szansa że sporo wytrzyma.
- Znalazłam - Usłyszał krzyknięcie dziewczyny. Okazało się, że dalej w głąb pokoju były dwie pary drzwi. Pierwsze były zawalone meblami, jak by ktoś chciał tam coś zabarykadować... Drugie były lekko przymknięte, tam musiała być dziewczyna. Jak się okazało trzymała ona na rękach nieco tłustego kota, trudno było powiedzieć jaki był kolor jego futra, było a ciemno...
- Znalazłam cukiereczka Pani... - pozwiedzała z pewną radością, jak by to miało rozwiązać wszelkie problemy.





***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys dnia Sro 29 Lip 2015 - 16:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 19 Lip 2015 - 19:41

- Świetnie, a znalazłaś może wyjście z tej zapyziałej dziury? Potrzebuję go o wiele bardziej niż tego durnego sierściucha. - Tenshi w cale nie był zadowolony, jego zdaniem powstał tylko dodatkowy problem. Okazało się, że służka jest chora psychicznie albo coś podobnego. Dodatkowo teraz pewnie będzie musiał chronić przed kłopotami także durnego kota. Doskonale! Więcej problemów! Tego właśnie było Tenshiemu trzeba. Cóż by to bowiem była za radość z życia, gdyby wystarczył potwór za plecami i całkowita niemożliwość korzystania z kidou oraz brak sensownego wyjścia i pokaleczone dłonie, no i oczywiście pokaleczona służka do ochrony. Tak, doz decydowanie było by nudne i słabe. Trzeba było dorzucić jeszcze więcej szczegółów. Iz wprost nie mógł się doczekać pojawienia się jakiegoś jeszcze utrudnienia - na przykład miniaturowej Godzilli albo tego, by podłoga zmieniła się w lawę.
Chłopak nie miał czasu na użalanie się nad sobą, przynajmniej nie na głos. W tej sytuacji musiał działać, i to raczej szybko. Zamknął za sobą drzwi do pomieszczenia a następnie chciał je na szybko zabarykadować. Dopiero w tedy ruszył tak szybko jak mógł przez kolejne drzwi łapiąc służącą za ramię, by ruszyła za nim w jego tempie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 29 Lip 2015 - 16:38


Dziewczyna spojrzała na chłopaka z pewnym wyrzutem, jak by obrażanie kota dotknęło przynajmniej jej matki, szybko się jednak zreflektowała i opuściła spojrzenie - Pokornie proszę o wybaczanie Shinigami-sama -Odezwała się cicho, pewnie szykując się na kare. Tenshi jako tako zabarykadował kolejne drzwi, a później ruszył przed siebie. Mimo że pomieszczania były duże, to mrok zwężał je jedynie na długość wzroku. Przeszli przez pokój, i weszli do kolejnego dużego pomieszczenia które miało podniesiony sufit... Tu nie widział nawet cienia ścian - co oznaczało, że pomieszanie było wielkie. Szybko odczuł nieprzyjemności związane z tym że niewiele widzi. jego stopa zahaczyła o coś, a on runął na ziemię, w odruchu chciał złapać mocniej dziewczynę aby się na niej podeprzeć, ale puścił ją. Opadł i zatrzymał się nad czymś... Nad bucikiem dla dziecka. Dostrzegł że jest ich więcej i że prowadzą na bok.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 9 Sie 2015 - 12:47

Tenshi starał się zachowywać dzielnie, choć poruszanie się w niemal całkowitych ciemnościach nie licho go przerażało. Mimo wszystko jednak nie mógł teraz okazywać zbyt wiele strachu. Postanowił więc starać się nie skupiać na ciemności, ale na tym co widział i słyszał. To wszystko było stosunkowo normalne. Podłoga, nieco stropu, zwykle nawet nie ściany. Do tego raczej cisza, nie licząc ewentualnych odgłosów wydawanych przez służkę oraz kota. Oba te, zbędnie kłopotliwe, stworzenia nie były na szczęście szczególnie głośne. Zapewne dla tego przez kilka chwil mógł wyglądać całkiem spokojnie. Spokój jednak został szybko przerwany...
Nagła zmiana równego podłoża spowodowała gwałtowny upadek, który zdecydowanie wyrwał z ust krótki okrzyk. Okrzyk za równo przerażenia, jak i bólu. Tenshi przestraszył się jednak naprawdę dopiero w chwili, gdy spojrzał na to o co się przewrócił. Rząd bucików? Tak... to zdecydowanie nie mogło wróżyć niczego dobrego. Wyglądało jak z jakiegoś horroru, w którym nie było pieniędzy na efekty specjalne i postanowiono zbudować przerażenie w sposób o wiele skuteczniejszy - klimatem. Tenshi jednak nie oglądał teraz horroru. To było jego życie, albo raczej jego życie po życiu.
- Szlag... szlag co to ma być? Jakiś chory drogowskaz?
Oczywiście Tenshi nie brzmiał na szczególnie zadowolonego. Ba, brzmiał jakby ktoś właśnie zabił jego ukochanego psa i kazał mu go zjeść. Był przerażony, zniesmaczony, zmęczony, smutny i niezadowolony. Przez kilka kolejnych chwil przyglądał się dziwacznemu zjawisku a następnie złapał jeden z bucików i przyjrzał mu się w dostępnej resztce światła. Później zaś zerknął wzdłuż obuwiowej linii. Próbował dostrzec co znajduje się na jej końcu. Zapewne nie pozwalało na to oświetlenie. Dla tego też wstał powoli i postanowił przejść kilka kroków wzdłuż tego dziwacznego oznaczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 27 Wrz 2015 - 13:27

Twarz młodzieńca znalazła się niebezpiecznie blisko niewielkiego bucika dla dziecka, w tym wypadku niewielkiego sandała, przeplecionego turkusową wstążką. Było widać na niej małe ciemne plamki. Co więcej w nozdrza młodego Shinigami buchnął znany już chłopakowi zapach zgniłych jajek i zepsucia... Ewidentnie pochodził on z małego fragmentu odzienia. Mała ilość światła nie pozwała na dostrzeżenie czegokolwiek więcej. Chłopak postanowił postąpić kilka kroków na przód w stronę drogowskazu... Okazało się że na podłodze znajdują się nie tylko buciki ale również i zabawki oraz dziecięce ozdoby.
Pod stopą chłopaka coś nieprzyjemnie zachrzęściło, kiedy spojrzał w dół dostrzegł pęknięte odbicie swojej twarzy w mroku... W mroku który się wił jak obślizgły robal.
Kilka kroków dalej mieściła się połowicznie rozsunięta a połowicznie rozerwana przesuwna ścianka, widać było na niej ciemne zacieki. Tam właśnie prowadził przerażający drogowskaz...

Wtedy chłopak usłyszał że służka postąpiła ku niemu... kroki były głośne i szybkie. Nim chłopak się obejrzał dziewczyna była już tuż obok niego. W powietrzu coś się poruszyło, a w stronę chłopaka pomknęło z jej strony coś błyszczącego.
Kap...
Kap...
Kap...
Na ziemię opadło kilka kropel krwi, Tenshi czuł że skóra na jego policzku została rozdarta. Nie wiedział nawet kiedy kot skoczył w jego stronę i drapnął go. Poruszał się jak błyskawica...

Teraz stał przed wejściem do pokoju, który wskazywał upiorny drogowskaz i syczał. Tymczasem służka położyła dłoń na ramieniu chłopaka - To pokój młodego panicza... - zapiszczała niemal



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 30 Wrz 2015 - 12:34

Tenshi ledwie wytrzymywał ze strachu. Gdyby nie towarzystwo służącej zapewne skulił by się teraz w kącie i starał się nie rzucać w oczy z nadzieją, że śmierć z ręki wielkiego potwora nadejdzie szybko. Musiał jednak najpierw jakoś wyprowadzić z tego miejsca służącą. Dopiero gdyby to zrobił, mógł by spokojnie pozwolić sobie na to aby zemdleć.
Gdy coś ruszyło w stronę jego twarzy Tenshi odruchowo zasłonił głowę przedramionami, jednakże i to nie zadziałało, dla tego za pewne ostatnim odruchem obronnym przerażonego organizmu postanowił by się odchylić... za pewne zbyt szybko i zbyt mocno. W efekcie wylądował nie tylko z poranioną twarzą ale również upadając na pośladki na ziemię. Przez kilka długich chwil siedział nieruchomo starając się nie wyglądać jak przerażona dzidzia. Gdy zaś zdołał poradzić sobie z szokiem spojrzał na kota, małego, słodkiego, wrednego skurwysyna z piekła rodem. Tenshi nabierał ochoty by użyć zwierzaka jako pokarmu dla stwora, który ich gonił. Może nażarł by się kotem a później dał im spokój.
Po chwili dopiero dotarło do niego to, że zachowanie kota może być jakąś wskazówką. Później zaś doszło do niego również dziwne zachowanie służącej.
- Panicza? Jakiego Panicza do jasnej cholery?
Warknął starając się zasłonić strach irytacją. Wstał powoli i przedramieniem owiniętym płótnem zamierzał zetrzeć krew ze swojej twarzy. Następnie zaś zerknął w stronę pomieszczenia, na które syczał kot. Zachowanie tego butnego skurwiela na pewno nie było dobrym omenem. Pokój młodego panicza nie mógł być miejscem, które chciało by się odwiedzać. Tenshi wnioskował też, że raczej nie ma za nim wyjścia z budynku. Ten durny bunkier za pewne miał tylko jedne drzwi. W pokojach szlachty zwykle jednak znajdowały się okna albo nawet balkony. Najważniejszym dla Tenshiego było zaś wydostać się poza zasięg ścian budynku. Później mógł już próbować czegoś ambitniejszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 25 Paź 2015 - 19:26

Kot był do tej pory spokojny, co oznaczało że coś musiało być wybitnie nie tak... Była jednak szansa że gdzieś tam znajduje się wyjście z tego potwornego miejsca. Dziewczyna zbladła i zachwiała się - powinniśmy stad iść Shinigami-sama... - jęknęła. Tam jednak mogło znajdować się wyjście, więc trzeba było sprawdzić jak wygląda sytuacja. Aniołek podszedł do przejścia i poczuł lekki przeciąg. Uderzył też w jego nos silniejszy zapach zgniłych jaj. Pod jego nogami coś pękło... gdy spojrzał w dół przez chwilę wałczył z gęsta ciemnością, nie za wiele widział. Po ty jak się pochylił i podniósł przedmiot okazało się że jest to kawałek kości. Za małej na dorosłego, ale za dużej na szczura... Doszło do niego że tu prócz bucików i zabawek było też sporo kości, których najgęściej leżało wokół wybitej w podłodze dziury.

Jeśli zajrzał by tam, to dostrzegłby że tam kości tworzą górkę... Co gorsza pachniało stamtąd zgnilizną, był też świeży odór niemytego ciała i zepsutych jaj...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 29 Paź 2015 - 21:00

Tenshi naprawdę nienawidził tego miejsca. Być może w innej sytuacji zaczął by się ciężko zastanawiać nad tajemnica tego dworu. Mógł by nawet spróbować coś niecoś z niej rozwikłać, ale nie teraz. W tej chwili musiał wydostać się z tego przeklętego miejsca a wraz ze sobą wydostać służącą oraz popieprzonego kocura, którego zapewne zaraz po wyjściu spiecze zaklęciem Routa a później resztki zje i ogryzie do kości z czystej frustracji.  Pokój młodego panicza nie wydawał się być wyjściem z  kłopotu, tym bardziej zaś biorąc pod uwagę, iż jego jedynym widocznym umeblowaniem były sterta kości oraz dziura w podłodze wypełniona stertą kości. Za równo jedno jak i drugie zdawało się nie móc oznaczać niczego dobrego. Zapach był zaś kolejnym z omenów mówiących „nie wchodźcie tam, jeśli chcecie przeżyyyyć” (prawdopodobnie musiały by to mówić upiornym głosem, ale omeny są raczej bardziej subtelne). Tenshi zamierzał jednak posłuchać tego głosu. Może kiedyś tutaj wróci, ale na pewno lepiej przygotowany niż teraz i zapewne nie sam.  
Shinigami odwrócił się ostrożnie od upiornego cmentarzyska zwierząt  i westchnął cicho. Musiał pozbierać się w sobie i znaleźć jakieś wyjście – najlepiej chyba okno. Żeby tego dokonać musieli się zaś przemieszczać. To właśnie było obecnie planem, niezbyt złożonym, ale jednak. Należało pałętać się po dziwacznym budynku w poszukiwaniu wyjścia z pułapki, jaką się stał.
Tenshi nie mógł przestać myśleć o „młodym Paniczu” oraz jego pokoju. Wspominał pozytywkę oraz zapisane na niej słowa. Teraz jednak musiał te myśli zepchnąć na bok. Ważniejsze było myślenie o ucieczce i trzymaniu się z daleka od goniącego ich monstrum.


Ostatnio zmieniony przez Izdurbal Tenshi dnia Sob 7 Lis 2015 - 15:15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 1 Lis 2015 - 23:06

Gdy chłopak chciał zacząć szukać innej drogi doszło do niego że coś jest nie tak... Bardzo nie tak. Usłyszał bowiem z dziury dźwięk świadczący o tym że szybkim krokiem zbliża się coś dużego. Nasilił się też zapach zgniłych jajek... Być może bestia która wcześniej ich ścigała znalazła jakieś przejście podziemne i zamierzała z niego skorzystać aby ich dorwać ? Tak czy siak sprawa nie wyglądała zbyt ciekawie. Było ciemno i było tu wiele rzeczy o które można było się potknąć. Co więcej chłopak przez chwile stracił w ciemności rachubę z której strony dokładnie przyszli i gdzie było przejście ? Mógł szukać innej drogi, albo spróbować się wrócić... Mógł też spróbować stawić czoła niebezpieczeństwu, ale organizm, mózg i serce podpowiadały mu że zdecydowanie nie powinien tego robić



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 7 Lis 2015 - 16:00

Tenshi nie za bardzo miał ochotę zostać tutaj choćby chwilę dłużej. Prawdę mówiąc to i bez hałasów oznaczających, że coś się zbliża i tak miał dostatecznie dość. Ciągła ciemność i pozbawienie jakiejkolwiek możliwości stawiania oporu dziwacznemu prześladowcy przytłaczały go równie mocno jak stale zamknięte drzwi i brak okien, które sprawiały że nie dało się stąd wyjść. Zapewne w tej chwili przeklinał by w duchu całą sytuację używając jak najszkaradniejszych przekleństw, teraz jednak był zbyt przerażony. Ledwie potrafił myśleć o tym, że należy uciec. Jedyna myśl stale nawiedzająca jego umysł i jaśniejąca w nim niczym latarnia morska skierowana była w stronę służącej. Dziewczyna była dziwaczna i na swój sposób przerażająca. Na pewno nie była po prostu zwykłą dziewczyną, ale teraz nie potrafił się skupić nad większością faktów.
Nie myśląc za wiele złapał dziewczynę za ramię i zaczął odpychać ją od dziury w podłodze przy okazji próbując stać pomiędzy ewentualnym zagrożeniem a nią.
- Słuchaj, musimy stąd uciekać...
Wyszeptał do służącej starając się nie przewrócić jej podczas oddalania się od otworu. Później zaś planował ruszyć jak najdalej od dziwacznej dziury w podłodze. Teraz należało znaleźć jakąkolwiek drogę ucieczki, no ale przecież Tenshi nie wiedział nawet gdzie jest... cóż, na razie ważne było oddalenie się, później zaś znalezienie drzwi które można zabarykadować albo okna, przez które można wyskoczyć, czegokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 18 Lis 2015 - 18:23

Chłopak wiedział że dzieje się coś zdecydowanie złego... Złapał służącą która przez chwilę protestowała - nie zamierzała bowiem zostawiać kota. Wzięła zwierzaka i dopiero wtedy zaczęła uciekać. Do ich uszu doszedł zaś łoskot i miękki plask. Mimo że uciekli z pomieszczenia, niemal potykając się o własne nogi, to chłopak czół wszechobecny zapach zgniłych jajek. Uciekali tyle ile mieli sił. Ciemność gęstniała, chłopak miał wrażenie że wręcz krzepła w rogach. Biegł ciągnąc dziewczynę. Czuł że coś jest za nimi...
W końcu poznał pomieszczenie w którym byli wcześniej, w następnym pokoju było zawalone pomieszczanie i małe okienko. Aniołek nagle zdał sobie sprawę, że drzwi które wcześniej zaryglował były rozłamane. Nim postawił kolejny krok w przejściu pojawiła się maszkara którą już chyba wcześniej widział... Albo przynajmniej widział jej oczy, w mroku widział zaledwie cień jej umięśnionego kształtu. Zapach zepsutych jajek wdzierał się w nozdrza... Chłopak widział że w drzwiach coś stoi, a coś plaskało za nim, co raz szybciej i bliżej.

Kiedy przez krótką chwile trwał pat, bestia która stała w drzwiach wyskoczyła do przodu. Chłopak dostrzegł w końcu co to było. Masywna sylwetka przypominała nieco tą którą prezentowały tygrysice, nie miał jednak futra a drgające sploty mięśni... O wiele większe niż powinny być. Budowa klatki piersiowej przypominała nieco ta którą obserwuje się u amstafa... i to bardzo umięśnionego. Pysk również przypominał koci, z tą różnicą że był wyposażony w chyba setkę krzywych zębów. Długie pazury krzesały iskry o kamienną podłogę w chwili w której zwierze wyskoczyło... Z czymś takim nie miał szans walczyć, nie bez kidou... Czy to koniec ?

O dziwo potwór jednak nie dopadł do aniołka który zasłaniał służkę, a skoczył dalej i zaczął warczeć w stronę z której przybiegli. Służka jęknęła kiedy mały, brzydki kot wyrwał się z jej rąk i pobiegł do dużego, również odgradzając ludzi od tego co tak plaskało...
- Obydwa cukiereczki się znalazły ! Musimy je stąd zabrać - wrzasnęła służka zerkając na małego kota i kota z piekła rodem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 20 Lis 2015 - 18:32

Przez kilka chwil Tenshi był niemal pewny, że zostanie zabity na miejscu. Poczwara nie wyglądała na stworzenie, z którym mógł by mieć choćby najmniejsze szanse. Już widział jak zostaje przygnieciony do podłoża a po krótkiej szarpaninie jego gardło zostaje rozerwane przez krzywe, ostre kły wielkiego potwora. Zapewne też dla tego z wielkim zdziwieniem przyjął informacje, że stało się inaczej. Wielki potwór zdawał się, o dziwo, chcieć mu pomóc. Drugi cukiereczek… cholera, Yumi była naprawdę chora jeśli trzymała podobne bestie w swoim pałacu, chyba że miała co do niego konkretny plan. Tak, teraz to już zaczynało mieć sens. Powoli, chwila po chwili wszystko zdawało się sklejać, Tenshi nie miał jednak czasu na puzzle. Teraz musiał uratować służącą, a jak rozumiał oznaczało to także konieczność uratowania durnych kotów.
Ten mały nie był kłopotem, można go było wyrzucić oknem. Koty w końcu lądują zwykle na cztery łapy prawda? Gorzej sprawa miała się z gigantem. Miejmy nadzieje, że się uda.
- Hej! Łap tego małego! Łap go i skacz przez okno.
Rzucił Tenshi do Służącej samemu ustawiając się tuż obok wielkiego kiedyśmożekota. Nie bardzo miał czym walczyć przeciwko temu co nadchodziło, na przedramieniu miał jednak owinięte grubo kimono. Mogło to od biedy służyć za pancerz. Być może cokolwiek się zbliżało nie urwie mu ramienia od razu. Tenshi mógł mieć tylko nadzieję, że służka posłucha. Jeśli tak, cóż zamierzał sam zmusić wielkiego kota do opuszczenia budynku w ten sam sposób. Nie spodziewał się, że stwór posłucha komend głosowych. Dla tego też poza nimi starał się objąć stworzenie za szyje i przeprowadzić w stronę okna choćby siłą.
- Nooo właź tam poczwaro już… - mruczał pod nosem spoglądając nerwowo w stronę ciemności, z której spodziewał się nadejścia jeszcze gorszej kreatury.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Today at 8:25

Powrót do góry Go down
 
Kawalerka Izdurbala Tenshi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog