IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Kawalerka Izdurbala Tenshi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 7 Mar 2012 - 20:02

- Oczywiście Tenshi-san - uśmiechnęła się miło, w cale nie reagując na nazwę "dziewczyno ze skrzelami". Potem zaś odczekała krótki moment i ruszyła w obranym przez siebie kierunku... wyraźnie kierowała się do jednej z bram prowadzącej do rukonu - Pozwoliłam sobie odebrać przepustki dla nas wszystkich, powinny pozwolić nam opuścić dwór dusz bez problemów - uznała po drodze. - Tenshi-san czy masz jakieś pytania ? Lub zarządzania odnośnie działań jakie mamy podjąć, oraz naszego ogólnego zachowania ? - mimo że chłopak nie zamierzał popisywać się swoim dowództwem, dziewczyna wyraźnie zamierzała jednak go do tego zmusić... Albo znając lenistwo młodziana spróbować.

Hikaru szedł kawałek dalej, w tej chwili wgapiał się w ziemię z miną wskazującą na to że ciężko nad czymś myśli... Może lepiej by było nie pytać ?
Pewne było jedno... Z tymi plamami krwi na pewno nie będzie wzbudzał zaufania wśród mieszkańców rukonu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 13 Mar 2012 - 21:23

- Hm? Ta... jedno... - Stwierdził Tenshi ze znużeniem najwyraźniej zamierzając wysilić się ogromnie i wydać rozporządzenie, którego reszta miała się słuchać. Rozporządzenie zaś również nie było szczególnie długie i raczej łatwe do zrozumienia, trudniejsze zaś zapewne do wykonania. - Nie lubię rozkazywać... więc jeśli to zrobię to macie słuchać choćbym gadał głupoty...

Tenshi wcale nie miał zamiaru tłumaczyć się, czemu nie lubi rozkazywać. Mówienie iż wydawanie poleceń prowadzi za sobą konsekwencję, odpowiedzialność, pracę, potrzebę myślenia oraz inne takie wymagało by wiele wysiłku... zbyt wiele w każdym razie dla Tenshiego. Chłopak miał bowiem nadzieję przebrnąć przez tę misję tak sprawnie i łatwo jak tylko to możliwe robiąc tak mało, jak tylko zdoła. Mimo to jego umysł nie przestał być przepełniony wątpliwościami. Stale miał wrażenie, że sprawa nie zakończy się łatwo, miło i przyjemnie. Dręczyło go przekonanie, że coś pójdzie nie tak... a jak już pójdzie nie tak to pójdzie nie tak z całej swojej nietakowatej mocy. Dla tego też już teraz Tenshi zaczął rozglądać się czujniej dookoła. Dłonie wsadził zaś do kieszeni w poszukiwaniu niewielkiej sakiewki z proszkiem, który stworzył już dość dawno. Jeszcze w akademii poznał recepturę na zasłonę dymną. Wolał mieć podczas misji jedną z takich zasłon, w końcu mogła się okazać przydatna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 18 Mar 2012 - 20:17

- Oczywiście Tenshi-san, to jasne, dowodzisz więc musimy cie słuchać... Nawet jeśli masz gadać głupoty - uznała dziewczyna wciąż uśmiechając się całkiem miło. Zdawało się że pesymizm i postawa Tenshiego nie wywierały na niej żadnego negatywnego wyraźnie. Zwyczajnie uśmiechała się miło, zupełnie jak by był to ciepły letni spacer. Jej sposób mówienia wciąż jeszcze dawał znać że nie odpłynęła i wie że jest na misji.

Leniwy chłopak wyostrzył zmysły, obserwował okolicę i nasłuchiwał. Na karku czuł to nieprzyjemne uczucie które świadczyło o tym że będą kłopoty. Może to przeczucie... A może zwyczajnie nasz "kochany pesymista" to sobie wmówił.
Kiedy tak wyostrzał zmysły szukając zagrożenia dosłyszał mamrotanie Hikaru - jeśli... wytrawił bym kwasem odpowiednie kształty w szkielecie... - Chłopak w tej chwili trzymał notatnik i mimo tego iż chodził starał się coś zapisać.

Bez problemu mogli wyjść z SS. Przy bramie Całkiem postawny i niezbyt miły Shinigami zapytał ich o przepustki, które pokazała mu chorowita koleżanka. Potem ruszyli dalej. Z trzema pierwszymi okręgami nie było żadnego problemu. Były to zbite miasteczka, gdzie ludność byłą na tyle bogata i bezpieczna aby nie buntować się shinigami. Czwarty okręg pełen był sklepów i sklepików... Oraz różnych Pan i Panów o szemranej reputacji. Ci odprowadzali Shinigami nieprzyjemnymi spojrzeniami... Jednak w tak dobrze chronionym okręgu nie zrobili niczego złego.
Piąty okręg kojarzył się już z wsią, mijali kilka niewielkich miasteczek, niemniej większość miejsca zajęta były przez pola uprawne roślin raczej... Drogich. Tytoń i opium hodowane dla sporządzania lekarstw. Miejsce było na tyle ważne że patrolowane przez shinigami.

Potem robiło się gorzej, mniej bogów śmierci, co raz to większe odstępy miedzy wioskami i co raz to więcej nieprzyjemnych spojrzeń.
W końcu wylądowali w 7 okręgu, z daleka widzieli już górę, która byłą ich celem. U jej podnóża widoczne było miasteczko... Hisana byłą w tej chwili blada, i wyglądała nie najlepiej... Niemniej dzielnie szła.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 19 Mar 2012 - 19:20

Tenshi niemal nie odzywał się przez całą drogę, wolał rozglądać się i słuchać tego, co mogła mu zdradzić okolica. Niezwykły ruch, dziwne zachowania chłopów, być może objawy dziwacznej choroby wśród mieszkańców Rukongai? W końcu oni również korzystają z wody, to ujęcie o które im chodziło nie mogło być zaś całkiem przez nich ignorowane. Znajdowało się bowiem stanowczo zbyt blisko domostw. Plotki na pewno zaś krążyły po okolicy, z plotek zaś można się niekiedy dowiedzieć więcej, niż się wydaje. Dodatkowo Tenshi mógł spokojnie dowiedzieć się coś niecoś o eksperymentach Hikaru. Zawsze można się czegoś nauczyć słuchając gadania kogoś mądrego, prawda?

Tenshi oczywiście dostrzegł, że Hisana zaczyna tracić siły. Dla tego też zapewne po prostu podszedł do dziewczyny mamrocząc pod nosem z niezadowoleniem. Następnie zaś złapał za jej plecak i zamierzał po prostu bez zbędnego komentarza ściągnąć pakunek z jej pleców i ruszyć dalej obarczając się dodatkowym obciążeniem. Sam również był już pewnie zmęczony, jednakże niewielki zapewne ciężar plecaka nie mógł go zabić, tym bardziej iż w wiosce pod wzgórzem należało zrobić krótką przerwę na rozprostowanie kości. W końcu nieprzytomna ze zmęczenia Hisana zdecydowanie nie była by pomocna podczas badań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 20 Mar 2012 - 19:36

- Nie trzeba, naprawdę nie trzeba Tenshi-san, to prawie nic nie waży, a ja czuje się jak upośledzona - Dziewczyna uśmiechnęła się wyraźnie zakłopotana, oddała jednak swoją torbę dowódcy bez zbędnego opierania się. Faktycznie jej torba była lekka, ważyła naprawdę niewiele. Trnshi w zasadzie nie odczuł jej ciężaru... W Przeciweństwie do ciężaru własnych pakunków... Nie był wybitny w noszeniu ciężarów więc był już zmęczony.

Chłopak mógł spokojnie wybrać miejsce na odpoczynek... Być może jakiś bar w wiosce, studnia albo po prostu polanka pod górą. Rolnicy jak się zdawało dostrzegli już pojawienie się shinigami. Jedni przyglądali się, zastanawiając się co tu robią bogi we, inni patrzyli z szacunkiem, kolejni zaś z wrogością.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 29 Mar 2012 - 18:58

Tenshi nie miał zamiaru specjalnie niepokoić tubylców, dla tego też postanowił wybrać na miejsce odpoczynku polankę pod górą. Zwyczajnie wolał by Hikaru nie przebywał zbyt blisko innych ludzi, w końcu mógł być w walce o wiele lepszy od Iza a w tedy zdecydowanie problematycznym było by powstrzymanie go od zrobienia jednego lub kilku z licznych głupstw, które mógł by popełnić w oczach Tenshiego. Dodatkowo Iz niespecjalnie ufał tym ludziom, wielu z nich mogło nie darzyć shinigami szczególnym szacunkiem, niektórzy wręcz antypatią. Ci drudzy mogli by zaś szybko zebrać tych pierwszych i otoczyć ich w wiosce. Bóg śmierci czy też nie, tak czy siak uległ by w końcu pod naporem przeważającej ilości wrogów. Tenshi dobrze zdawał sobie zaś sprawę z tego, że nie należy do najpotężniejszych spośród shinigami.

Rozkładając się na polance Tenshi usiadł ciężko na ziemi, zdjął plecaki i ułożył się po prostu na trawie. Dopiero w tedy rzekł wszem i wobec do reszty swojej grupy.

- Przerwa, odpoczniemy i ruszymy zbierać próbki. - Nie chciało mu się rozwlekać wypowiedzi, miał za to w planach zabranie się do pałaszowania niewielkiej próbki jedzenia z tego, które dano im na czas misji. Nie był szczególnie głodny po takim wysiłku jak ten forsowny marsz, wciąż jednak trzeba było coś zjeść by dać sobie siły do dalszego działania... prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 1 Kwi 2012 - 19:22

Dziewczyna wyglądała na całkiem zadowoloną z przerwy, chociaż nie skomentowała tego, i nie pokazała mocno po twarzy. Widział jednak że w jej spojrznu gdzieś tam pojawiła się ulga. Dziewczyna ostrożnie przysiadła na ziemi i odetchnęła głęboko. Hikaru zdjął plecak z ramion, przysiadł po czym to wyciągał ołówek, notatnik i mamrocząc coś do siebie rozpoczął pisanie obszernego elaboratu.

Tenshi uraczył się jedzeniem, jego podkomendna również, dziewczyna di miseczki ryżu zjadła kilka nieznanych Tenshiemu tabletek różnej wielkości i różnej barwy. Spokojnie wybierała kapsułki ze słoiczków które były w plecaku z jedzniem.

Kiedy tak siedzieli z okolicy wioski powoli w ich stronę szedł starzec. Mężczyzna wyglądający na przynajmniej... Bardzo dużo lat. Był zgarbiony, miał długą siwą brodę i łysą głowę poznaczoną brązowymi przebarwieniami. Oczy miał przymknięte, ubrany był w szare, wysłużone kimono i podpierał się na lasce. Za raz za nim szedł jegomość z grubsza inny. Wysoki na niecałe dwa metry, postawny, o obliczu które zdradzało ostrą umysłu równie tępą co drewniany młot. Niezbyt inteligentne spojrzenie, nos przypominając ten od świni i usta wokoło których rozkwitały pryszcze. Nawet jeśli nie wyglądał na mądrego, to wyglądał na maszynę która w rękach mądrego modła uczynić nielzada problemów.
Gdy staruszek był blisko padł na kolana, zresztą jego "ochroniarz" zrobił zupełnie to samo - dobrze... Widzieć... Shinigami... W tak... Trudnych czasach... - odezwał się słabym głosem starzec.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 1 Kwi 2012 - 19:54

Tenshi nie zamierzał przeoczyć nadejścia Brodacza i Młotka, jak ochrzcił "gości". Śledził parkę spojrzeniem już od wioski spokojnie i niespiesznie zajmując się posilaniem. Opuścił głowę nieco niżej, by wyglądać na zmęczonego i śpiącego a przy okazji mieć możliwość śledzenia nadejścia starca i jego towarzysza spod lekko uchylonych powiek. Gdy tylko znaleźli się w pobliżu Iz postanowił nie reagować w żaden szczególny sposób, zerknął na nich dopiero gdy zaczęli klękać. Tenshi raczej nie przywykł do takich gestów, czyżby chcieli się do nich modlić czy jak? Może aniołek ominął lekcję w akademii, podczas której mówiono, że w oczach mieszkańców Rukoganu shinigami są prawdziwymi bogami? Nie to było jednak najistotniejsze. Istotne okazały się słowa staruszka.

- A czym te czasy się różnią od innych, że tak o nich mówicie? - Tenshi odezwał się spokojnie, zaraz po tym jak ziewnął krótko. Zdecydowanie nie miał zamiaru okazywać szacunku, wszakże w ten sposób zepsuł by jedynie swoją maskę, nad którą pracował cale lata. Faktycznie jednak martwił się nieco o zdrowie staruszka, w końcu nie wydawał się być szczególnie zdrowy. Z drugiej zaś strony cała sytuacja niezbyt mu się podobała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 3 Kwi 2012 - 14:32

Staruszek otworzył usta by coś powiedzieć, w efekcie czego rozkaszlał się jednak... "Młotek" spojrzał na niego z pewnego rodzaju troską w oczach, nie ruszył się jednak z ukłonu. Dziewczyna chciała się chyba poderwać do tego aby wstać, powstrzymała się jednak i spojrzała z zapytaniem w oczach na "aniołka".

Staruszek kaszlał przez chwilę, potem opuścił lekko głowę - Nasza wioska... Zawsze była bardzo... Spokojna, bezpieczna... Ta choroba - powiedział cicho, potem charknął, miał chyba problemy z mową. - A dziś zniknęło dwóch ludzi... Nie wiemy co się... Stało... Boimy się... - zamknął oczy i skrzywił się lekko.

Hikaru chyba nawet nie dostrzegł pojawienia się staruszka, pisał coś spokojnie co jakiś czas mówiąc do siebie przeróżne liczby. Młódka za to wyglądała na zmartwioną.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 10 Kwi 2012 - 18:31

- Zniknęło? - Tenshi starał się nie zwracać uwagi na stan zdrowia staruszka. Oczywiście kaszel był potworny, zaś sam mężczyzna wyglądał nie lepiej niż Tutenhamon w chwili odnalezienia jego grobowca, jednakże całość dziwacznie nie chciała zgrać się w normalną całość. Dla tego też nie dopuścił do niego Hisany. W sumie nie wiedzieli jak ta choroba się roznosiła... nawet gdyby zaś wiedzieli to sam Młotek zdawał się móc łatwo spowodować o wiele większe zniszczenia niż kilka zarazków. Nie wiadomo było zaś jak zareaguje. Problemem pozostała jednak ta część natury Tenshiego, której sam oficjalnie nie miał lub też posiadał jednakże serdecznie nienawidził. To właśnie ona zmusiła Iza do podniesienia się z ziemi i podejścia do staruszka wraz z bukłakiem wody. Chłopak wyciągnął pojemnik w stronę "tak kaszlącego, że prawie umierającego" i przyklęknął przed nim. Propozycja nie była więc szczególnie trudna do zinterpretowana, nawet bez odpowiednich słów. Dodatkowo nawet gdyby staruszek obawiał się zatrucia, woda niesiona przez shinigami musiała przecież pochodzić z innego źródełka. To zaś oznaczać mogło, że staruszek zapewne nie będzie miał oporów przed napiciem się.

- Opowiedzcie tylko dokładnie. Inaczej trudno będzie się tym zająć. - Tenshi faktycznie chciał by pomóc staruszkowi oraz jego wiosce, nawet młotkowi, choć wyglądał na raczej tempo, niemniej nie wiedział czy będzie w ogóle mógł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 20 Kwi 2012 - 2:16

Mężczyzna zerknął na bukłak z prawdziwą wdzięcznością, pochwycił go całkiem mocno w kościste i żylaste dłonie, po czym to upił kilka sporych łyków. Rozkaszlał się jednak po chwili, oddał bukłak chłopakowi, znów lekko przyklęknął - Dziękuje wielmożny Panie - rzekł, znów klękając, najpewniej chciał pokazać że faktycznie dziękuje za ten łyk wody.

- Tak, tak, już opowiadamy... - zdawało się że poczuł się lepiej, chociaż wciąż nie wyglądał dobrze. Kiedy chciał mówić w słowo wszedł mu "młotek", który uniósł się nieco na klęczkach. - Proszę się nie przemęczać Sempai, ja opowiem - rzekł. Staruszek zerknął na niego i przytaknął lekko.
Wtedy też osiłek zwrócił się do Tenshiego - To nie było do końca zniknięcie - rzekł na początek, mówił całkiem ładnie i wyraźnie, jego słowa ni jak nie kojarzyły się z wyglądem - Oberżystka wyszła dzisiaj nad ranem z karczmy, aby powiesić o poranku pranie, kiedy to dostrzegła naszego cieśle, oraz jego żonę. Byli jedynymi osobami których nie zdążył jeszcze wyleczyć stacjonujący tu Shinigami. Ruszyli na górę, gdzie znajduje się źródło. W tej chwili nie jet to bezpieczne... Wie shinigami-sama, tam żyją zwierzęta które odławiamy dla was, zresztą one też chorują - uznał, dodał potem - Dodatkowo ruch tylko przyśpiesza procesy choroby... Tak powiedział Shinigami - wtrącił szybko ostanie zdanie. Potem chrząknął cicho - zawołała za nimi raz, drugi i trzeci a oni nic, nawet się nie obejrzeli... Kin-san mówiła że poruszali się dosyć dziwnie...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pią 27 Kwi 2012 - 22:19

- Poruszający się dość dziwnie ludzie ruszyli w niebezpieczne miejsce? Doskonale... - Tenshi westchnął cicho, następnie zaś pokręcił głową i oparł dłoń o czoło. Sprawa przedstawiała się z chwili na chwilę coraz gorzej. Dodatkowo o umysł Tenshiego obiły się słowa "stacjonujący tu shinigami". Iz nie przypominał sobie o tym, by ktokolwiek informował go o obecności jakiegokolwiek boga śmierci w okolicy podczas tejże misji. Innymi słowy, coś zdawało się nie pasować nawet bardziej niż dotychczas, zaś dotychczas i tak nie było przyjemnie. Przed Tenshim najwyraźniej rozpościerała się kolejna kłopotliwa misja.

- Gdzie jest ten wasz Stacjonujący Tu Shinigami? - Zagadnął po chwili zastanowienia przyglądając się to staruszkowi, to dryblasowi. Dla Iza na swój sposób sam fakt, iż ten mężczyzna w ogóle potrafił mówić używając więcej niż 20 słów brzmiał jak zwykłe kłamstwo. W tym wypadku jednak nie pokazał po sobie zdumienia, w większości dla tego iż akurat był bardzo zajęty rozmyśleniami w innym temacie. Temacie o wiele bardziej ważkim, skoro bowiem istnieje osoba zdolna leczyć wirusa niewiadomego pochodzenia, to być może zbieranie próbek nie będzie konieczne. Przecież rozwiązanie mieli by w tedy jak na dłoni. W obecnym układzie faktów Tenshi wątpił jednak w istnienie shinigami leczącego choroby w dawno zapomnianej wiosce. Niemniej trop należało sprawdzić, by przekonać się kto kłamie. W końcu w wiosce mógł pracować zwykły medyk podając się za mistycznie uzdolnionego. Odwrotnie zaś, chłopi mogli z jakiegoś powodu wymyślić boga śmierci leczącego ze śmiertelnych chorób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 28 Kwi 2012 - 20:59

- Shigekazu-sama wynajął pokój w gospodzie Kin-san, wydaje się że jest jeszcze w wiosce... Codziennie znikania kilka godzin - Rzekł spokojnym głosem młotek, przyglądał się badawczo "aniołkowi". Być może był ciekawy jaką reakcje wywarła na nim przemowa... Chłopak pewnie sam zdawał sobie sprawę że wygląda jak wioskowy, zidiociały osiłek. Staruszek tymczasem zakasłał kilka razy, kiedy napił się wody poprawiło się jednak nieco.

Dziewczyna podeszła do Tenshiego, podrapała się lekko po głowie - mogę Cie na chwile poprosić Tenshi-san ? - wyraźnie chciała coś mu powiedzieć na boku. JEśli się zgodził odciągnęła go zaledwie kilka kroków na bok - Z tego co wiem chorych leczyli ludzie z czwórki, przewieźli ich do pierwszych okręgów, a cięższe przypadki są w szpitalu na dworze dusz - mówiła bardzo cicho, wyraźnie zamierzała podzielić się z nim całkiem przydatnymi informacjami - Nie zostawili tu w tej chwili nikogo z tego co wiem... Chociaż wciąż to może być jakiś wędrowny shinigami znający się na medycynie - wyglądała jak by sama nie wierzyła w ostanie słowa.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 6 Maj 2012 - 20:59

- Jasne... Sprawa jest banalna. - Tenshi wzruszył lekko ramionami, następnie zaś spojrzał w niebo z miną kompletnego znudzenia. Pomimo powierzchowności w głowie Izka działo się obecnie bardzo wiele ciekawych rzeczy. Cała sprawa śmierdziała z odległości tak dużej, iż przekraczała ona różnice czasu i przestrzeni. W końcu pierwsze złe przeczucia chłopak miał już przed wyruszeniem, ba, nawet przed otrzymaniem konkretnych rozkazów. Najwyraźniej jakaś wewnetrzna siła już w tedy próbowała go ostrzec, tą wewnętrzną siłą był zaś rozum. Chłopak, w brew pozorom, miał go w swoim leniwym łbie całkiem sporo. Po chwili odezwał się zaś do Hisany wskazując kciukiem na Hikaru. - Skrzelasta, umiesz gadać z Panem Prawie Normalnym? Ma problemy z koncentrowaniem się na moich słowach jak mniemam.

Pojawienie się nadprogramowego shinigami i znikających ludzi, którzy to zdają się znikać z własnej woli znacznie komplikowały zadanie... albo raczej, komplikowały je w oczach Tenshiego. W końcu mógł by całkowicie zignorować dziwne zajście i po prostu pójść gdzie trzeba by zebrać próbki. W tym jednak momencie po raz kolejny odzywała się ta część Izka, do której istnienia nigdy się jeszcze nikomu nie przyznał. Część jego psychiki odpowiadająca za oddanie innym oraz kompletną nieumiejętność pozostawiania bliźnich w potrzebie. Nie mógł tak po prostu pozostawić chłopów ich niedoli, nawet jeśli mieszkali daleko od Seireitei i nie byli szczególnie istotni z punktu widzenia shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 9 Maj 2012 - 23:42

- Hai, zdaje się że potrafię rozmawiać z Hikaru - rzekła znów ni jak nie reagując na przezwisko jakie Tenshi jej zaserwował. Zdawało się że nawet go nie usłyszała... Albo zwyczajnie była dobra w nie pokazywaniu po sobie niechęci. Hikaru zaś pogrążony był chyba w jakiś obliczaniach, ciągle żywo powtarzał sobie przeróżne liczby. Zdawał się jednak co jakiś czas z zaciekawieniem zerkać na "młotka".

Obaj mężczyźni zaś wciąż klęczeli, najpewniej czekając na pozwolenie aby móc wstać. Żaden najpewniej nie miał zamiaru narażać się na gniew shinigami przez pogwałcenie etykiety... Chłop w stosunku do Shinigami był niczym. Zaledwie pyłkiem...
Oczywiście shinigami powinni ich ochraniać, Jedak w ostatecznym rozrachunku rzadko kiedy przejmowano się ich bezpieczeństwem (chyba że żyli w pierwszych okręgach).



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 20 Maj 2012 - 19:32

- Świetnie, zostawisz mi kilka próbników, żarcie i większość wody i zabierzesz się wraz ze swoim kolegom do kapitana. Powiecie mu, że mamy tutaj shinigami i sprawdzicie kto to. Wrócicie z kimś, kto umie walczyć. Zrozumiano? - Tenshi sam zerknął na wciąż klęczących chłopów i zrobił nieco zdziwioną minę. Jakoś dotychczas nikt się przed nim nie kłaniał, a tym bardziej nie klękał. Wolał zresztą, by nie klękali. W końcu w tej pozycji mogli łatwo ukrywać jakąś broń zapewne uznając, że usypiają czujność obserwatora. Po chwili dziwnego gapienia się chłopak westchnął ze zmęczeniem a następnie dodał. - Wstańcie. Poczekacie chwile i zaprowadzicie mnie do tego waszego shinigami dobra?

Tenshi zrozumiał już, że misja nie będzie polegała na nabieraniu wody do słoików oraz ścinaniu liści i upychaniu ich w workach. Zbieranie materiałów do badań było jedynie jednym z zadań, które przed nim stawały. W takich wypadkach wolał by zaś nie mieć przy sobie zbyt wielkiej grupy, w końcu komuś mogło się coś stać... znacz... w końcu pewnie by mu przeszkadzali. Wszakże Iz miał swoje własne plany i doskonale wiedział w jaki sposób powinien się ich trzymać, gdy tylko zachce mu się takowe plany wymyślić. To zaś zwykle zdarzało się nie tak często, jak można by się spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 23 Maj 2012 - 6:42

- Tenshi-san z całym szacunkiem ale zostawienie Ciebie jest niemożliwe, wiem że jesteś przywódcą, ale nie powinieneś zostawać tu sam - uznała całkiem pewnym głosem - Potrafię walczyć i to całkiem sprawnie, Hikaru-kun zaś przechodził średnio zaawansowane szkolenie bojowe. - Dziewczyna jak się zdawało chyba nie zamierzała zostawać "aniołka", i właśnie bez większych problemów zakwestionowała jego rozkazy - Kapitan rozkazał nam mieć cie na oku, na wypadek cytuje "gdyby znów robił jakieś głupoty". A to się zdaje jest głupota - Cóż... Pewnie nie posłiucha skoro kapitan kazał ? Chyba był starszy stopniem od Izka...

Dziadek wydawał się być nieco skonsternowany rozterkami Shinigami, klęczał jednak wciąż ( w końcu nikt nie kazał mu z klęczek wstawać), przytaknął jedna, zgadzając się najpewniej na to że zaprowadzi chłopaka. Cóż pewnie zaprowadził by go wszędzie gdzie tylko nasz bohater by sobie zażyczył prawda ? Starzec był tylko skromnym chłopem, a Izek poważnym, szanowanym Shinigami (a przynajmniej w teori). W Praktycze świat nie wyglądał tak pięknie. Poza 5 okręgiem na Shinigami zaczynali patrzeć naprawdę krzywo... Zaś w okolicy 15 lepiej było nie chodzić samemu (jeśli było się bogiem śmierci, lub miało się pieniądze/było ładnym/słabym/itp).



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 30 Maj 2012 - 19:06

- Haaaloo... przypomnisz mi na co zgodziłaś się przed wyruszeniem? - Zagadnął Tenshi opuszczając głowę i wzdychając ciężko. Wiedział, że sprawa jest przegrana. Nie chciał pchać w najgłupsze miejsca ani Hisany ani Hikaru, wolał by za to by ktoś poszedł po kogoś kto będzie porządnym shinigami i odwali całą podejrzaną robotę. W końcu nie powinno tutaj być więcej bogów śmierci, dodatkowo nie powinno tutaj być także tych, których nie było... a raczej ci których nie było bo sobie poszli powinni tutaj być zamiast iść sobie w jakąś nieznaną cholerę. Cała sprawa śmierdziała na kilometr fałszywym podawaniem się za czarnokimonowego, majstrowaniem w ludzkich umysłach oraz przeklętą chorobą wody powalająca zwierzęta i rośliny. Zapach takiej mieszanki jest zaś o wiele gorszy niż mieszanka wszystkich wytwarzanych przez organizm płynów oraz pół-płynów. Ten drugi oznaczał bowiem jedynie publiczną toaletę w świecie żywych i doprawdy nieczęsto spotykało się tam kłopoty większe niż brak papieru. Wybuchowa mieszanka, którą trzymał w dłoni była jednak sytuacją bardziej złożoną. Przegnanie takiego smrodu będzie wymagało wielkiego nakładu pracy, pomysłowości i szczęścia. Na to zaś brakowało im środków, za równo ludzi jak i sprzętu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 5 Cze 2012 - 19:04

- Oczywiście Tenshi-san, wciąż jednak rozkazy wydane przez samego pana kapitana w hierarchii stoją wyżej niż twoje - Dziewczyna rzekła głosem całkiem pewnym. Zresztą... Co by nie patrzeć miała racje. Rozkazy kapitańskie były znacznie ważniejsze od tych wydanych przez chłopaka... Wszytko to oznaczało że sprawa odesłania ich samych była raczej przegrana. Od chłopaka zaś zależało czy wspomoże mieszkańców wioski, czy też wycofa się bez próbek do oddziału.

Tenshi w wiosce dostrzegł ruch, chłopi zbierali się i z daleka, zza budynków obserwowali sytuacje. Było ich stosunkowo niewielu, 12 osób lub coś koło tego. Mało zważywszy na wielkość wioski. Wiekszość ludzi pod naporem wzroku shinigami cofała się, niektórzy klękali. Tylko jeszcze jedna osoba postanowiła wyjść naprzeciw drużyny Izka. Była to kobieta, i mocno wyróżniała się pod względem innych.
Spoiler:
 
Miała może 165 cm wzrostu, rude włosy powiewały lekko na wietrze. Niezadowolone spojrzenie zielonych oczu opadło na aniołka. Spoglądała na świat hardo i odważnie. Nie można powiedzieć że była brzydka, chociaż do najpiękniejszych kobiet też nie należała... Jej uroda była bardzo oryginalna jak na te warunki. Była szczupła, chociaż piersi akurat miała całkiem spore. Nieco nie pasowały do reszty ciała. Odziana była w szarawe kimono z lekkim dekoltem i krótkie do kolan portki. Na nogach widoczne były sandały Zori.
Prócz wyjątkowej barwy włosów i oczu wyróżniała ją jeszcze jedna rzecz... Tenshi widział w jej ruchach pewność, mieście miała lekko zarysowane zaś spod kimona, przy barku wystawał niewielki fragment poszarpanej, brzydkiej blizny. Podeszła i przyklęknęła - Zamierzacie pomóc czy uciec ? - chyba postanowiła postawić sprawę jasno.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys dnia Sob 29 Lis 2014 - 19:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 24 Cze 2012 - 21:10

Tenshi dostrzegł kobietę i przyjrzał się jej dość uważnie. Następnie zaś westchnął cicho i pokręcił głową. Pewne siebie kobiety zawsze sprowadzały kłopoty, wiele kłopotów, tym więcej zaś im bardziej były pewne siebie oraz, jak zauważył Izdurbal, im bliżej znajdowały się Izdurbala. Kolejny problem pojawił się na horyzoncie, jakby upór Hisany nie był wystarczający. Zupełnie, jakby Tenshi nie miał już na głowie zdecydowanie zbyt wielu rzeczy naraz. Na twarz chłopaka po raz kolejny ukazało się zmęczenie, które było naturalną już teraz odpowiedzią jego mimiki na znamiona nadchodzących problemów.

- Czy żadna kobieta nie może chociaż raz nie powodować kłopotów? - zapytał sam siebie na głos, starając się by przypadkiem wypuścić swoje myśli na zewnątrz. Następnie zaś westchnął ciężko zupełnie jak to miał w zwyczaju, by pokazać jak bardzo cała sytuacja go znużyła. Następnie zaś podszedł do swojego plecaka, bez zbędnych ogródek wcisnął go w dłonie olbrzyma rzucając tylko krótkie "delikatnie", po czym zerknął kątem oka na Hisane.

- Weź tego tam zagapionego - tutaj wskazał na Hikaru. - I znajdźcie nam jakiś nocleg. Musimy odpocząć zanim zaczniemy zbierać próbki. A ty poprowadź mnie do tego waszego shinigami. - następne słowa skierował w stronę staruszka. - A ty... przestań się odzywać niepytana... - rzucił jeszcze w stronę rudowłosej. Oczywiście wiedział, że w ten sposób wywoła dokładnie odwrotną reakcję... mimo wszystko jednak by odpowiednio odegrać siebie musiał coś takiego zrobić, prawda? Nie mógł się przecież przyznać, że chce komuś pomagać. Nie chciał też kłamać albowiem prawdopodobnie rudowłosa jakoś by to wykryła. Najłatwiej było zmienić temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sob 7 Lip 2012 - 18:33

Po pierwszej wypowiedzi rudowłosa spojrzała na chłopaka iście morderczym wzrokiem... Nie jeden Shinigami pewnie już by ją ukarał za tego typu spojrzenie. Wyraźnie nie spodobała się jej seksistowska wypowiedź blondyna na którą za to Hisana ni jak nie zareagowała.
Chłopak złapał plecak, przytaknął lekko faktycznie zdawało się że zamierza się z nim obejść tak jak by w środku była niesamowicie wartościowa porcelana... I tak jak by nie był złodziejem w takim wypadku.

- Oczywiście Tenshi-san, czy możemy skorzystać z domu starszego lub karczmy ? - Za równo karczmarka jak i staruszek przytaknęli.
Rudowłosa patrzyła na Izka przez cały czas nieprzyjemnie... jednak gdy wyrzekł ostanie zdanie mógł niemal poczuć jak dziewczyna przebijała go wzrokiem tak jak przebijała by go tępym powoli dopychanym w ciało narzędziem. - Oczywiście... Tenshi-san - wymamrotała głosem nieprzyjemnym i obiecującym wiele bólu... Jak się zdawało była jednak na tyle rozsądna aby nie spełniać groźby wobec Shinigami - Proszę za mną... - dodała przez zęby.

***

Rudowłosa ruszyła w stronę wioseczki, chłopi widząc że nadchodzi Shinigami rozeszli się i zaczęli się kłaniać lub klękać. Dziewczyna weszła do swojego 2 piętrowego budyneczku który był karczmą. Budynek zresztą nie wyglądał zbyt majestatycznie... Karczmarki nie było stać na podmurówkę, budynek był w całości z drewna i papieru. Sala główna do której weszli wyposażona była w szynk i kilka niskich stolików. Było czysto i całkiem przyjemnie... Dziewczyna ruszyła jednak schodkami na wyższe piętro i podeszła do drzwi któregoś z wielu pokoi. Zapukała delikatnie w drzwi - Taki-san... Ma pan gościa, to Shinigami nazywa się Tenshi - rzekła cicho. Niestety nikt nie otworzył, dziewczyna uniosła brwi - Taki-san ! Jesteś tam ! W porządku ? - zawołała po chwili. Wciąż jednak nie było odzewu... Nie czekała długo, rozsunęła ściankę i weszła do środka. Tam zaś nikogo nie było. Pokoik był mały, znajdowało się w nim posłanie, kilka mat, stolik... Oraz sporo Słoków z dziwacznymi substancjami w środku, oraz nieco aparatury pomiarowej do badań. Nie było w środku Shinigami...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 8 Lip 2012 - 20:31

- Karczma. - Rzucił krótko Tenshi, następnie zaś ruszył za staruszkiem z zamiarem spotkania "shinigami" który ponoć miał znajdować się w wiosce. Oczywiście aniołek starał się nie zwrócić w cale uwagi na zachowanie rudowłosej, jego twarz nawet nie drgnęła a oczy ze znudzeniem zarejestrowały jedynie jej reakcję. Mimo to była to reakcja spodziewana, przewidziana oraz całkiem zadowalająca. Tenshi rozpoczynał znajomość dokładnie tak, jak rozpocząć ją miał zamiar. Następnie zaś rozpoczął wędrówkę za resztą grupy, starając się z całych sił iść jako ostatni. W ten sposób miał wszystkich na oku, w razie gdyby staruszek, olbrzym albo rudowłosa okazali się ukrywać jakieś zagadki.

Wspinając się po schodach w karczmie Tenshi czuł narastający niepokój. Domyślał się, że coś w tym wszystkim musi być nie tak. Stając pod drzwiami pokoju niby-shinigami wiedział już niemal od razu, że przeczucie tak całkiem go nie myliło. Skoro osobnik ten nie wydawał żadnych odgłosów, to prawdopodobnie nie było go w środku./ Skoro zaś wszyscy myśleli, że był... to znaczy że niemal na pewno po prostu zwinął się w sposób skryty. Takie coś zawsze budziło podejrzenia, w końcu czy ktoś niewinny wymykał by się niczym ktoś winny?

- Często tak znika bez słowa? - zagadnął Tenshi swoim zmęczonym głosem gdy drzwi zostały otwarte. Shinigami bez pytania wszedł do środka pomieszczenia i zaczął się rozglądać. Szukał czegoś, co był by w stanie rozpoznać. Specyfików, które widział w laboratoriach dwunastki. Próbek, które mogły wydać się znajome. Śladów, po najświeższych eksperymentach... a nade wszystko jednak, notatnika, dziennika albo też zapisywanych w inny sposób postępów w badaniach. W końcu niemal każdy z naukowców tworzył coś podobnego. powodów ku tremu było zaś nader dużo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 26 Lip 2012 - 15:58

Drużyna Izka oraz staruszek i młotek zostali na parterze, Hisana tam zaczęła sprawdzać jak podróż przetrwał ich sprzęt. Tymczasem Chłopak wszedł do pokoju, kiedy oglądał próbki kilka zdało się być mu znajomych, w zasadzie nic groźnego. W większości były to słoik z substancjami w których można było hodować bakterię, lub inne organizmy. Zresztą w jednym ze słoików chłopak dostrzegł coś na kształt niewielkiej kijanki jeszcze rozwijającej się w jajku. Coś jednak w tym maluchu było niepokojącego... Sam jednak nie wiedział co to, chyba tylko przeczucie. Rudogłowa sama rozejrzała się po pokoju, zmarszczyła brwi - Nigdy nie wychodził bez słowa... - uznała. Chłopak zaś nie znalazł żadnych notatek badawczych... jeśli coś miał to prawdopodobnie wziął to ze sobą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 29 Lip 2012 - 10:58

- Skoro nigdy nie wychodził bez słowa, to jakie słowo zostawił przed dzisiejszym zniknięciem? - Głos Tenshiego oczywiście przesycony był znużeniem i znudzeniem. Chłopak nie potrafił wykrzesać z siebie entuzjazmu niemalże nigdy, gdy zaś przypadkowo by się to udało zgasił by zapał tak szybko jak to możliwe. W końcu z zapału nie potrafi przyjść nic dobrego. Nawet sama nazwa tego zjawiska sugeruje, iż zaczynają się kłopoty. Zapał mógł by bowiem zapoczątkować pożar, pożar zaś zdecydowanie sprowadza wiele komplikacji.

Tenshi rozejrzał się jeszcze przez chwilę po pokoju, palcem zastukał w słoik kryjący dziwaczne stworzenie. Badania zdecydowanie miały swój cel i Iz dobrze o tym wiedział. Bakterie w wodzie miały być kłopotem okolicy, zaś pożywki do hodowania bakterii przemawiały same przez się. Pan Shinigami Co To Ucieka Bez Słowa badał te niebezpieczne mikroby, pytanie brzmiało jednak nieco inaczej... czemu je badał? Mógł chcieć uleczyć okolicę, ale istniało przecież prawdopodobieństwo... tak... przecież mógł być twórcą przeklętych bakterii, przez które Tenshi musiał tłuc się na to odludzie wraz z wariatem i kobietą. Chłopak ruszył do drzwi z pokoju i wychylił się zza nich, chciał by dobrze było go słychać.

- Hej, Ty ze Skrzelami czy co to tam. Potrzebuje sprzętu. Weź tego dryblasa i przytaszczcie mi torby! - Tenshi odkrył właśnie, iż być może udało mu się wykonać misję łatwiej niż się spodziewał. W końcu jeśli się nie mylił, pożywki oraz probówki tego laboratorium ukrywały to, co miał zebrać z wody oraz roślin w okolicy. Trzeba było tylko to sprawdzić i w razie potrzeby odpowiednio szczelnie zapakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 15 Sie 2012 - 15:39

- Gdy przyniosłam posiłek prosił abym mu nie przeszkadzała bo wpadł na nowy trop - uznała zerkając za "aniołkiem". Ruda uspokoiła się nieco, sama rozejrzała się po pokoju, spojrzenie miała całkiem bystre. Zawiesiła wzrok na słoiku z dziwna kijanką, zmarszczyła lekko brwi.

Młodzian zakrzyknął, na jego życzenie zresztą "szkrzelasta" i "młotek" przyszli do pokoju. Chłopak nosił wszystkie torby nie narzekając za bardzo, nie wyglądał też na zmęczonego. - Coś się stało tensh...- nie skończyła, jej spojrzenie opadło na słoik... Dziewczyna zaś wyglądała na zaniepokojoną - skąd to masz ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Sro 15 Sie 2012 - 23:51

- Nosiłem w skarpecie, to moje drugie śniadanie. - Tenshi parsknął starając się ukazać jak bardzo irytuje go bezsensownie głupie pytanie. Otóż odpowiedź była przecież nader oczywista. W końcu jakie mogło być pochodzenie dziwacznej kijanki w słoiku stojącej w pokoju, należącym do osoby podszywającej się pod shinigami, do którego Izdurbal wszedł ledwie kilka chwil wcześniej nie niosąc ze sobą takowego słoika ani niczego w czym można by takowy słoik przetransportować? Niewielkie istniały szanse na to, że pojemnik wraz z zawartością nagle zmaterializował się w pomieszczeniu, albo też ze Tenshi właśnie wypluł go ze swojego żołądka.

Tenshi nie zadając więcej pytań ruszył w stronę toreb by rozpocząć poszukiwania. Potrzebował urządzeń badawczych pozwalających na sprawdzenie jakiego rodzaju próbki znajdują się w laboratorium. Gdy zaś odnalazł by odpowiednie oprzyrządowanie (o ile oczywiście takowe w ogóle znajdowało się na ich wyposażeniu) zamierzał całość wyciągnąć by przygotować się do odpowiednich działań.

- Trzeba sprawdzić co tutaj trzyma, wszystko. Ostrożnie... - Rzucił niby do powietrza, choć słowa kierując w stronę Hinaty. Spojrzał na nią jednak jedynie przez mgnienie oka, wszakże potrzebował wzroku do poszukiwań. Następnie zwrócił się do dryblasa. - Masz coś ważnego do roboty hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Nie 19 Sie 2012 - 9:28

Dziewczyna ni jak nie zareagowała na zgryźliwość blondyna. Zmrużyła lekko oczy, otworzyła je po chwili. Chłopak zaś widział że jej tęczówki są barwy nienaturalnie mocno niebieskiej. Przyglądała się słoikowi i skrzywiła się lekko.
Chłopak mógł zacząć wyciągać kolejne badawcze urządzenia. W większości nastawione na wyszukiwanie rodzaju bakterii. Kilka urządzeń przypominających mikroskop w wyglądzie i działaniu. Niewielki komputerek do analizy próbek or zapisywania danych. Kilka analizatorów nastawionych na wyszukiwanie bakterii i wirusów oraz sporo sprzętu badawczego typu szczypce, próbówkowi, pensetki, łopatki, patyczki z watą oraz słoiki do przechowywania mikrobów.

- T...tak - powiedziała cicho, chociaż nie potrafiła oderwać wzroku od słoika, potem otrząsnęła się lekko i zaczęła przeglądać inne próbki.
Młotek zerknął na aniołka - nie Panie, ale rozumiem aluzje - znów zaskoczył swoją inteligencją i słowami jakie znał. Odłożył ostrożnie to co miał, uklęknął po czym to ruszył na dół.
Hinata zerknęła na rudą - Proszę przygotować mi sporo ciepłej wody - uznała. Cóż najpewniej wcale jej nie potrzebowała ale chciała pozbyć się świadków. uda przytaknęła i wyszła... Hinata dopiero po chwili podeszła do Tenshiego, oczy miała już normalne. Powiedziała cicho - To coś... to mały hollow



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Pon 20 Sie 2012 - 23:59

- Aluzje mnie nie interesują. Weź pokaż pokój temu na dole i zanieś tam resztę rzeczy. Poza tym, jak by gagatek wrócił nikt nie mówi mu od razu, że tu jesteśmy. Jasne? Aaa... tak... przejdź się po wiosce i popytaj czy ktoś jeszcze nie wybrał się na jakąś dziwną wycieczkę jasne? - Tenshi spokojnie podniósł słoik z pustym, zerknął na kijankę a następnie odłożył go na miejsce. Następnie zaś sam zaczął rozstawiać wszystkie mikroskopy, analizatory oraz inne skopy i tory jakie potrafił znaleźć w swoich pakunkach. Planował rzeczywiście zabrać się do badań tak szybko, jak to możliwe. Dla tego też szybko rzucił okiem dookoła szukając przygotowanych już teraz do badania próbek. Wszak istniała możliwość, że wcześniej tutaj pracujący wynalazca sam takich potrzebował.

Gdy wszyscy wyszli a Hinata powiedziała swoje, Tenshi wzruszył lekko ramionami. Odezwał się dopiero po kilku chwilach.

- Słuchaj... hodowla pustych to nie nasza sprawa. Mamy zebrać nasze próbki i możemy wiać jasne? Dla tego też... - Tenshi spokojnie spojrzał na słoik, wyciągnął dłoń w jego stronę i cichutko wyszeptał "Reidou". Miał nadzieje, iż strumienie tkaniny owiną się dookoła naczynia, wszakże nie miały one żadnej mocy niszczącej. Dodatkowo Tenshi ostatnimi czasy trenował precyzyjne korzystanie z zaklęcia mumifikacji. Dopiero po opakowaniu "malucha" chciał kontynuować wypowiedź. - ... zapieczętujemy diabelstwo i zapakujemy w najmocniejsze pudełko jakie mamy. Resztę trzeba zbadać. Ostrożnie... nie mamy nic testować, sprawdzimy co to, pomyślimy jak transportować do Seireitei, zapakujemy do dalszych badań i tyle. Zrozumiano?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Wto 21 Sie 2012 - 14:53

- Tak jest Tenshi-sama, czy mam popytać czy widziano w wiosce Taki-sama ? - Zapytał nieco marudnym głosem, najpewniej w cale mu się nie podobało jak był traktowany. Mimiką nie pokazywał jednak w żaden sposób niechęci. Uklęknął jednie, poczekał na odpowiedź po czym to ruszył do wyjścia. W ten oto sposób w jednym pokoju został tylko Tenshi i Hinata.

Dziewczyna patrzyła niepewnie na słoik, który Tenshi obwiązał bandażem ( - 6 rei). - Tak Tenshi-san, czy mam spróbować Koori Hako, aby wzmocnić pieczęć ? - Mówiła swoim typowym, całkiem miłym tonem głosu. Zdawało się że akurat jej nie przeszkadzało w żaden sposób to jak aniołek się zachowywał. - Jeśli zechcesz Tenshi-sama mogę również zająć się badaniem próbek. Dobrze potrafię rozpoznać poszukiwany szczep. Pomagałam w IV oddziale przy leczeniu - uznała jak zawsze rzeczowo.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Czw 23 Sie 2012 - 8:48

- Nie, nie pytaj. - Tenshi rzucił jeszcze tylko dryblasowi jako pożegnanie, następnie zaś zajął się już istotniejszymi sprawami... albo raczej innymi sprawami. Wszakże zniknięcie "shinigami" prowadzącego badania, których owocem jest trzymanie w słoiku kijanko-pustego zdecydowanie nie było rzeczą mało istotną. Stworzenia takie, z tego co Tenshi wiedział, w zasadzie nie powinny w ogóle egzystować. Wszak hollow rodził się zwykle od razu w formie gotowej do walki, dodatkowo obdarzonej maską, dziurą w klatce piersiowej, głodem ludzkich dusz oraz szczątkowym charakterem osoby będącej bazą dla jego istnienia. Dziwaczna kijanka zdawała się zaś nie mieć wyżej wymienionych cech, przez co cała sprawa śmierdziała jeszcze bardziej niż dotychczas... a to oznaczało odór doprawdy porażającej mocy.

Całą odpowiedzią na propozycję Hisany było skinienie głową. Trudno było powiedzieć co takiego przedstawiało sobą stworzenie ze słoika. Lepiej było zabezpieczyć go dodatkowo, w razie czego. Wszakże przezorności nigdy za wiele. Gdy zaś dziewczyna rzucała zaklęcie pragnął przyjrzeć się procesowi i spróbować zapamiętać inkantację. Wszak może nadejść czas, iż zaklęcie to przyda się także i Tenshiemu.

- Sprawdź czy nie ma tutaj tego, czego szukamy. Ostrożnie. - Tenshi sam spojrzał na zamknięte drzwi a następnie zaczął rozważać opuszczenie pomieszczenia dla kontynuowania śledztwa. Oczywiście nie powinien zajmować się takimi rzeczami, prawdopodobnie powinien po prostu zebrać próbki i w ogóle nie interesować się losem wioski. Ta część Tenshiego, której nie lubił jego instynkt samozachowawczy okazała się być jednak po raz kolejny silniejsza. Trzeba było rozwikłać zagadkę zniknięć... prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawalerka Izdurbala Tenshi   Today at 9:49

Powrót do góry Go down
 
Kawalerka Izdurbala Tenshi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog