IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Ichizo Nakamaru [Shinigami]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ichizo Nakamaru [Shinigami]   Czw 17 Wrz 2009 - 16:09

Imię: Ichizo

Nazwisko: Nakamaru

Profesja: Shinigami

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 25

Wygląd: Wysoki dobrze zbudowany mężczyzna o jasno zielonych oczach i bujnej czarnej fryzurze. Twarz zawsze starannie ogolona. Posiada dołeczki na policzkach kiedy się śmieje ale rzadko kiedy można to zaobserwować z powodu rzadkich uśmiechów goszczących na jego twarzy. Wygląda na osobę młodą, którą z pewnością się nie czuje. Chodzi w typowym stroju shinigami czyli czarnym kimonie. Nie lubi żadnych dodatków do ubioru. Jego miecz jest zawsze przypięty do pasa z lewej strony dlatego, że łatwiej jest mu go dobyć ponieważ jest prawo ręczny.

Charakter: Ichizo jest osobą skrytą w sobie nie lubi rozmawiać o sobie. Woli słuchać innych i pomagać im w trudnych sytuacjach. Udaje osobę zawsze uśmiechniętą i pogodną, a naprawdę jest osobą smutną i przepełnioną żalem. Lubi bardzo rozmawiać na głupie tematy z każdym kogo spotka. Stara się być osobą przyjazną i ciepłą. Ichizo nie należy do osób cierpliwych, musi mieć wszystko natychmiast i to wykonane najlepiej jak się da. Stara się nie segregować ludzi na lepszych i gorszych tylko trzymać wszystkich na jednym poziomie. Nienawidzi ludzi uważających się za lepszych lubi za to osoby sympatyczne i rozgadane. Stara się przebywać z ludźmi pogodnymi mając nadzieję zarazić się od nich entuzjazmem do życia.

Ekwipunek: Zanpaktou

Historia Postaci:

//Oczywiście jest to historia mająca pokazać moje umijętności pisarskie więc niektóre rzeczy w niej nie będą zgodne z realiami forum m.in. ranga//

Cała historia zaczęła się jakieś 200 lat temu zaraz po śmierci Ichizo. Mężczyzna zginął w nieznanych nikomu okolicznościach podczas jednej z wielkich wojen Japońskich. Za życia owy człowiek żył zawsze w dostatku i spokoju. Wszystkie jego zachcianki były zaspokajane przez rodziców, którzy byli wysoko postanowionymi żołnierzami. Jego matka, Sara, była jednym z kapitanów oddziałów, które stacjonowały w Japonii. Ojciec, Sakari, był generałem jednostek wysłanych w teren. Oboje pod sobą mieli wielu ludzi, których wykorzystywali często do obrony i nauki sztuk wojennych młodzieńca. Ichizo zawsze chętnie brał od nich lekcje walk na miecze lub po prostu z nimi trenował rozwijanie swojego intelektu na wymyślanie różnych planów strategicznych. Chcąc być jak rodzice, Ichizo poszedł w ich ślady. Zaciągnął się do wojska i przy pomocy rodziców szybko awansował na stanowisko oficera. Wiele lat treningów się opłaciło i został wysłany na swoją pierwszą i od razu zwycięską walkę na dalekim zachodzie. Po powrocie do kraju czekał go awans. Dzięki rodzicom wszystko odbyło się bardzo hucznie i z rozmachem. Przyznanie medalu za odwagę i nadanie nowego tytuły miało się odbyć w plenerze za domem państwa Nakamru. Wszystko zostało przygotowane bardzo starannie, na samym środku placu znajdowało się podium gdzie miały zostać wręczone gratulacje, a potem wygłoszone przez Ichizo przemówienie. Naprzeciwko podium było mnóstwo krzeseł na, których mieli zasiadać ważne osobistości Japonii. Wszystko zaczęło się punktualnie o godzinie 14:00 kiedy wszyscy zebraniu już zasiedli. Ojciec Ichizo, Sakari, jako generał miał zaszczyt wręczyć swojemu jedynemu synowi medal za odwagę i mianować go porucznikiem. Po całym, uroczystym, wręczeniu medalu przyszedł czas na wygłoszenie staranie napisanej przemowy. Ichizo wszedł na podest z którego miał je powiedzieć gdy nagle przed nim pojawił się nie wiadomo skąd dziwna kobieta.
- Uciekaj stąd jeśli życie Ci miłe. Powiedziała do niego patrząc na niego smutnymi oczami.
-Słucham ? Odpowiedział pytaniem bardzo zdziwiony. Nie do końca wiedział skąd ta kobieta się wzięła i o co jej chodzi.
-Przepraszam o co Ci chodzi ? Spytał ponownie i zauważył, że każdy na niego patrzy jak na wariata, który właśnie rozmawia sam ze sobą.
- Uciekaj stąd zaraz będzie zamach na wszystkich znajdujących się tutaj. Powiedziała, a w jej oczach można było dostrzec łzy. Ichizo nie wiedział co ma robić. Czy ma olać kobietę i przemówić do wszystkich zgromadzonych czy ma im powiedzieć o „niby zamachu” który niedługo ma się odbyć. Jednak nie zdążył podjąć jakiejkolwiek decyzji. Zza domu przyleciały cztery wielkie samoloty i zaczęły strzelać. Każdy w popłochu uciekał aby się uratować. Mężczyzna patrzył się dziwnie na kobietę, która cały czas stała przed nim. Chciał ją złapać za rękę i wyciągnąć z niej skąd wiedziała o zamachu ale nie mógł jej chwycić. Jego ręka przechodziła przez nią jak przez ducha.
-O co tu chodzi ? Kim jesteś ? Zapytał z nutą przerażenia w głosie.
-Chyba już wiesz jestem duchem. Przybyłam tu aby Cię uratować. Odpowiedział i Ichizo zobaczył na jej twarzy coś co przypominało uśmiech.
-Ale dlaczego ? Zapytał po raz kolejny. Tyle było nie wyjaśnionych rzeczy, które chciał rozwikłać. Między innymi dlaczego widzi duchy i dlaczego ona chce go uratować. Widział, że owy duch chce mu odpowiedzieć ale nie zdążył. Jedna z kul trafiła mężczyznę prosto w serce. Umarł bez żadnego bólu od razu po jednym strzale. Gdy się obudził ujrzał jasne światło i wiele osób, które stały dookoła niego.
- Czyli nie umarłem.Powiedział, a ktoś obok niego zaśmiał się ironicznie.
-Chciał byś. Jesteś już trupem, witaj w Rukongai. Przywitał go owy chłopak, który wcześniej zaśmiał się nie miło. Ichizo wstał i rozjerzał się dookoła. To co ujrzał wzbudziło w nim ogromny zachwyt. Miasto w którym się znajdował było ogromne i znajdowało się tam wiele osób. Jakieś 2 kilometry przed nim znajdowała się wielka budowla która go zafascynowała.
-Co tam jest ? Zapytał znajdujących się ludzi pokazując na ową budowlę.
- To jest Gotei XIII. Siedziba wszystkich oddziałów obronnych całego Soul Society. Odpowiedział mu jakaś uprzejma kobieta, która akurat przechodziła do niego.
- Żeby się tam dostać trzeba być naprawdę uzdolnionym. Dodał jakiś chłopiec, który się przypatrywał Ichizo. Oddziały obronne to miejsce w którym mężczyzna musiał się znaleźć ale wiedział już, że to nie jest taka prosta sprawa. Jak powiedzieli mu ludzie z Rukongai, Ichizo udał się do akademii shinigami gdzie miał stawiać swoje pierwsze kroki jako Bóg Śmierci. Akademia sprawiała mu dużo problemów zdał dopiero po 8 latach i udał się do II dywizji. Otrzymał rangę dywizjonisty, a wszyscy w całym Gotei nazywali go najsłabszym dywizjonistą wszechczasów. Nie chciał być postrzegany jako najgorszy więc wziął się za siebie i całymi dniami trenował z innymi dywizjonistami. Jak na kogoś tak słabego szybko osiągnął formę shi-kai co pozwoliło mu awansować na VII Seki i został przeniesiony do X oddziału. Tam bardzo związał się z panią kapitan, która była dla niego życzliwa i bardzo pomocna. Zawsze gdy miał jakiś problem ona pomagała mu go rozwiązać. Dzięki jej pomocy i ciężkim treningom z nią Ichizo szybko stał się silniejszy i awansował na porucznika X oddziału. Od tamtej pory zawsze można było go spotkać z panią kapitan Iawe Gostuki. Częste i długie przebywanie ze sobą przerodziło ich znajomość w coś podobnego do miłości. Oboje czuli to samo ale każdy bał się wyznać drugiej osobie swoje uczucia. Żyli długo szczęśliwie nie wiedząc o skrytych emocjach do drugiej osoby aż pewnego dnia Gotei XIII zaatakowały bardzo potężni puści. Nie byli to zwyczajni puści których można było spotkać na ziemi czy też zwyczajni menosi. Oni, według danych zebranych przez XII oddział, byli Vasto Lordami. Pustymi przypominającymi ludźmi. Całe Seiretei przygotowało się do walki z nimi. Szybko podzielono przybyłych na słabych i mocnych przeciwników. Słabymi zajmowali się oficerowie z dywizjonistami zaś z tymi mocnymi walczyli porucznicy ze swoimi kapitanami. Ichizo wraz z Iawe spotkali najsilniejszego z nich wszystkich i chyba ich przywódcę. Pani kapitan bez żadnych wstępów zaatakował z pełną siłą, a jej porucznik nie chcąc być gorszym też zaatakował. Trudno im było walczyć we dwójkę z tak potężnym przeciwnikiem zwłaszcza gdy przybyli zwykli puści. Szybko oddzielili ich ze sobą. Pani kapitan zajęła się pustymi, a na barkach porucznika spoczął Vasto Lord. Ichizo nie miał zbyt dużych szans z nim więc po krótkim czasie znalazł się osłabiony, bez miecza na ziemi, a przeciwnik już wykonywał ostatni cios gdy… Jego kapitan rzuciła się i zasłoniła go swoim ciałem. Ichizo poczuł jak jej łzy spadają na jego twarz, a potem dostrzegł uśmiech na jej buzi.
-Co Ty zrobiłaś !!! Ale jesteś głupia !!! Krzyczał do niej porucznik. Z jej pleców wylewała się krew, a każda sekunda przybliżała ją do śmierci.
- Kocham Cię. Powiedziała niemal szeptem ale Nakamaru to usłyszał i bardzo się zdziwił. On czuł do niej dokładnie to samo ale nie miał dość odwagi aby jej o tym powiedzieć teraz wiedział, że jest na to za późno bo kobieta jest już prawie martwa.
- Ja Ciebie też. Powiedział do niej. Dostrzegł na jej twarzy łzy, które były łzami nie bólu czy cierpienia ale szczęścia. Uśmiechnęła się do niego i powiedziała bezgłośnie „Arigato.” po czym zmarła. W Ichizu gotowała się wściekłość i frustracja wstał szybko i dobył miecza, który leżał niedaleko na ziemi. Zaczął biec w stronę potwora ale zanim dobiegł ktoś złapał go za rękę i powstrzymał. Obejrzał się i dostrzegł Generała całego gotei. Chwilę potem dookoła zaczęli się pojawiać kapitanowie ze swoimi porucznikami.
- My się nim zajmiemy. Powiedział jeden z nich i ruszył na przeciwnika. Dwunastu kapitanów i trzynastu poruczników szybko pokonali potwora i dobili resztę Hollow’ów. W niedługim czasie po napadzie przeciwnika wyprawiono pogrzeb wszystkich poległych w walce. Całymi dniami po pogrzebie Ichizo chodził przybity i smutny po stracie kogoś tak bliskiego. Cały czas prosił o przydzielenie mu jakiejś misji na ziemi ale wszystkie jego prośby były odrzucane. Do teraz Ichizo nie wie co zrobić ze sobą.

Pieniądze: 500 Ryo.

Statystyki:
Siła: 7
Szybkość: 8
Zręczność: 7
Wytrzymałość: 7
Inteligencja: 7
Psychika: 7
Reiatsu: 7
Kontrola Reiatsu: 7

Ogólne:
Udźwig:
Prędkość (śr.):
Prędkość (max.):
PŻ (Punkty Życia):
PR (Punkty Reiatsu):

Techniki:

Umiejętności:

Wady:
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Ichizo Nakamaru [Shinigami]   Czw 17 Wrz 2009 - 21:17

NEGATYWWWWW !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Cytuje "
//Oczywiście jest to historia mająca pokazać moje umijętności pisarskie więc niektóre rzeczy w niej nie będą zgodne z realiami forum m.in. ranga//"

Styl ? np dobra na uprzednie słabe katy co ostatnio mieliśmy to może jest przeciętny... ALE TO MUSI być zgodne z realiami ! To historia twojej postaci którą będziesz odgrywał ! i nie zaczniesz jako porucznik jako mega zaj... ziom tylko jako żółtodziób w akademii i wymagam historii w której będzie ujęte tylko to, albo aż to......

PS. Kobieta generałem 200 lat temu ? i wielkie samoloty militarne - aha... dobrze wiedzieć

PS. proszę o nową historię ZGODNĄ z realiami gry, inna mnie nie interesuje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Ichizo Nakamaru [Shinigami]   Pon 21 Wrz 2009 - 23:04

Wygląd:
W miarę akceptowalny.

Charakter:
Popracuj nad składnia. Sporo powtórzeń i tym podobne. Osobiście radzę tez spróbować kilku bardziej poetyckich porównań, by obrazowo przedstawiały osobę. Przyda się też kilka wzorców zachowań.

Historia:
W zasadzie nie powinienem jej czytać, gdyż interesują nas tylko historie postaci, które będą odgrywane. Jest to, rzecz jasna, również test umiejętności, ale także baza od której startował będzie MG prowadzący danego bohatera.

Mimo wszystko przeczytałem jednak całość. Radził bym popracować nad stylem pisarskim, stylistyka no i oczywiście zastanowić się porządnie. Sporo tam bowiem błędów logicznych.

O ile mi wiadomo pierwszy lot odbył się 17 grudnia 1903 roku, co dość klarownie ukazuje niemożliwość istnienia potężnych samolotów bojowych przed 200 laty.
Dodatkowo, cóż, jak zapewne powszechnie wiadomo, aż do początków wieku XiX w Japonii panowało silne przekonanie iż kobiety nie mogą (nie miały również prawa) zaciągać się do wojska.

Radze napisać Historię na nowo. Powodzenia.

Negatyw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ichizo Nakamaru [Shinigami]   

Powrót do góry Go down
 
Ichizo Nakamaru [Shinigami]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog