IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stara fabryka zabawek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Stara fabryka zabawek   Sro 23 Wrz 2009 - 16:11

Stara fabryka zabawek



Historia: Niemal nikt już nie pamięta kiedy owa fabryka jeszcze funkcjonowała, była to średnio zamożna firma, która sprzedawała swoje produkty w obrębie japoni. Niestety firmę wyparły z rynku drogie zabawki które stać było na reklamy i tanie podróbki... Od tamtego czasu fabryka niszczeje, nikt niemal już tu nie przychodzi pomijając oprychów co to "gulną" sobie winiacza czy dwa.

Wewnątrz: Fabryka wewnątrz jest niemal pusta, w niektórych pomieszczaniach znaleźć można jeszcze jakieś stare machiny, biurka, krzesła, oraz szczątki niegdyś uwielbianych zabawek. Tynk odpada, okna niszczeją - większość z nich jest powybijana... Wszytko jest brudne, zaś nocna, groteskowo skrzywiona gra cieni w nocy może przysporzyć tchórzy o zawał.

Zewnątrz: Przedsiębiorstwo posiadało całkiem sporą parcelę, która aktualnie jest podniszczona i zarośnięta, w nocy jest tu raczej ponuro i strasznie. Wszytko wygląda smutno i szaro, pomijając kilka graffiti - niektóre z obrazów są bardzo ładne, większość jednak głosi jakieś rasistowskie hasełka, bądź nazwy klubów sportowych.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 23 Wrz 2009 - 17:04

Aki Dachi



Dzisiejszego chłodnego wieczoru wyjątkowo żaden żulo-bandyta nie nawiedzał "spokoju" opuszczonej fabryki, postarali się o to shinigami i uczniowie ostatnich klas... W końcu nikt nie chciał aby któryś ze sztucznych pustych zaatakował młodszego ucznia. Warty zostały rozstawione, zaś strażnicy rozglądali się uważnie po okolicy.

Przeszedłeś przez przesmyk między wymiarowy wraz ze swoimi towarzyszami bez większych problemów, zwieńczeniem drogi była brama, biło z niej na tyle jasne światło że odlepiało was i nie pozwalało dostrzec tego co było po drugiej stronie... Pierwszy wyszedł szlachcic, później dziewczyna, a na końcu ty... Za raz za twoja osobą wyleciał motyl.

Kolejny krok postawiłeś na całkiem twardym podłożu - popękanym chodniku. Nieopodal stała Rei i rudzielec, rozglądali się po okolicy - trudno było jednak dostrzec jakieś szczegóły gdyż było raczej ciemno. W pewnym momencie, nie wiedziałeś dokładnie w którym pojawił się przed wami młody chłopak o blond włosach i niebieskich oczach - wyglądało na jakieś 14 lat i nosił pełne umundurowanie shinigami. Przy boku nosił wahizashi które było najpewniej jego zabójcą dusz - Witajcie, jesteście kadetami ? - zapytał uśmiechając się do was miło - Zaczekamy na resztę, zaczniemy za raz test

Przez bramę powoli wypełzali kolejni uczniowie, stali gdzieś dalej, tak by nie torować przejścia innym



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 23 Wrz 2009 - 17:15

- No i jesteśmy... A więc tak wygląda to wszystko po tej stronie. - powiedziałem do siebie. Rozejrzałem się jeszcze raz po okolicy i po twarzach już przybyłych. Nie można było powiedzieć, że jestem zestresowany, raczej zaskoczony. Przyjrzałem się chłopakowi zadającemu pytanie. Wakazashi? Ciekawe... Sam zerknąłem na swoją katanę. Nie wiem czemu, ale powiedziałem cichutko "Będzie dobrze, dziś poćwiczymy..." . Sam czułem, że coś jest nie tak. Niby wszystko się zgadzało, ale i tak czułem się jakoś nieswojo.

- Zdaję się, że tak. - odpowiedziałem po chwili shinigami. Zaskoczyło mnie, że wygląda tak młodo, ale kto tam wie ile setek lat mógł już przeżyć. Przyjrzałem mu się uważnie. Wyglądał dziwnie normalnie, ale wiedziałem, że nie należy oceniać ludzi po pozorach, bo można się niemile rozczarować. Jego szybkie pojawienie się rozbudziło we mnie chęci ćwiczeń, gdyż zdecydowanie shunpo to coś, co się przydaje... Spojrzałem jeszcze raz po wszystkich, a kiedy natknąłem się na spojrzenie rei uśmiechnąłem się i bezgłośnie powiedziałem "Będzie dobrze, damy sobie radę".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 23 Wrz 2009 - 18:02

Dziewczyna uśmiechnęła się do Ciebie bardzo słabo, nie czuła się chyba zbyt pewnie, widziałeś że zadrżała lekko, nie miałeś pojęcia czy to dla tego że się bała czy też dla tego że jej ziemno.
Rudzielec zerknął na Ciebie, znów wrogo, najoewniej nie cieszył się że jego oponent ze szkoły jest w JEGO drożynie.

Po kilku dobrych minutach zgromadziły się wszystkie drożyny, przybyła także shinigami z piątego oddziału, która tradycyjnie brała udział we wszytkach testach w świecie ludzkim. Klasnęła w dłonie i pomachała do okolicznych uczniów - CISZA ! - nim tak owa nastała kobieta krzyczała się jeszcze, jednak w końcu jednak udało się jej zapanować nad uczniami. - Za raz wszystkie drożyny się rozejdą będziecie walczyć ze sztucznymi pustymi, nie opuszczajcie terenu fabryki... Każdą drożynę będzie obserwować jeden shinigami... To tyle... Do roboty ! - Wrzasnęła kobieta.

Blondyn uśmiechnął się do Rei, na jego twarzy pojawił się lekki rumieniec - ja zajmę się waszą drożyna - Po chwili spojrzał na Akiego - Zori-Sama mnie o to prosił... No powiedzenia wam



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 23 Wrz 2009 - 18:20

- Czemu mnie to nie dziwi... - powiedziałem do siebie po czym się roześmiałem. Czułem się dziwnie podekscytowany. Czyżby Zori-sensei brał mnie za takiego słabeusza, czy też wymyślił coś specjalnego. No cóż bywało i tak, a wydawało mi się, że zaczynam go lubić. To jest zdecydowanie dziwne, więc zacząłem się zastanawiać czy to nie wina stresu.

- A więc gdzie powinniśmy iść? - spytałem się shinigamiego, który miał się nami opiekować. Nadal się zastanawiałem dlaczego to jemu polecił Zori pilnowanie nas. Czułem, że przekonam się o tym, co wcale nie wiązało się z pozytywną wizją przyszłości. Mimo wszystko zmusiłem się do odrobiny optymizmu i z nienazwanym uczuciem, podobnym do żądzy skierowałem się ku czekającej mnie przyszłości. Dzisiejszy dzień zapewne zapadnie mi w pamięć... O ile go przeżyje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 24 Wrz 2009 - 10:44

- To wasza sprawa, radziłbym wam żebyście zaczęli tropić ray sztucznych pustych... Jest tu bardzo dużo miejsca i sporo przeciwników wiec dla każdej drożyny starzy na porządny trening - Odparł chłopak uśmiechając się lekko - A ja będę was obserwować, oceniać i ewentualnie pomagać... No do dzieła - Rzekł do was po czym odsunął się o całkiem spory krok w tył, po chwili zniknął czemu towarzyszył sykliwy dźwięk.

- Aki... Ty jesteś dobry jesli chodzi o wykorzystywanie ray... Czujesz coś ? - Twoja ciemnowłosa przyjaciółka zwróciła się do Ciebie, chciała coś jeszcze powedzieć lecz w słowo wszedł jej rudzielec, ryknął na was - Idziemy tam gdzie ja chce ! - Widać nie miał zamiaru przyjmować odmowy... Zaczął się rozglądać zupełnie tak jak by szukał czegoś



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 24 Wrz 2009 - 10:54

- To se chciej, ale decydujesz za siebie. - powiedziałem chłodnym i stanowczym głosem. Z moich oczu bił chłód, jaki okazywałem tylko tym nielubianym. W mym umyśle powstawały kolejne wizje wykorzystania sytuacji do zemsty, ale darowałem to sobie.

Sam skupiłem się na odnalezieniu ray pustych. Badałem jego przepływ starając się znaleźć coś odmiennego, co mogło być charakterystyczne dla tego przeciwnika. Zapewne ktoś coś mówił, lecz byłem na tyle skupiony, że nie zwracałem uwagi na to czy rudowłosy coś wrzeszczy, mówi czy też grozi. Nie należało to do moich priorytetów na ten czas, więc poświeciłem się zadaniu, którego się podjąłem. Czasem zdawało mi się, że coś czuje, ale nie byłem pewny czy tylko mi się zdaje czy też naprawdę jest to to, co poszukuje. Czekałem, aż poczuje jakiś mocniejszy przepływ...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 24 Wrz 2009 - 22:29

Nim zdołałeś cokolwiek wyczuć dostrzegłeś że rudzielec wskazuje Ci jakiś punkt na zachód, nie mia miałeś zamiaru go słuchać... Jednak po chwili ze zdumieniem stwierdziłeś że właśnie w okolicy na którą wskazywał wyczułeś najbliższą, pulsującą typową dla pustych energie. Rudzielec wyszczerzył się do Cibie niezbyt przyjemnie - ukazał Ci swoje białe, równe zęby.

Nie czekając na twoje zdanie, chłopak ruszył we wskazanym przez siebie kierunku.... Rei spojrzała na Ciebie ze sporym wahaniem i pytaniem w oczach.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Pią 25 Wrz 2009 - 13:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 11:27

- Niezły jest w te klocki... No coś co muszę mu przyznać, ale i tak go nie lubię... Idziemy Rei jednak wydaje mi się, że może być lepiej niż się spodziewałem. - Sam też się uśmiechnąłem gdyż eksplodowała we mnie chęć przecięcia tego czegoś. Byłem nieco zaskoczony Tym, że istnieje we mnie coś podobnego do żądzy krwi. Sam ruszyłem po drodze nieco wysuwając katanę. Przyjrzałem się jej, zwracając szczególną uwagę na gardę i rękojeść. Miło by było zatańczyć z nią wśród przeciwników i poczuć ich krew na ręce i klindze... Rzuciłem spojrzenie przez ramię, aby zobaczyć co tam u Rei...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 13:22

- Umm... - Dziewczyna chyba dostrzegła twój nagły entuzjazm związany z walką, i nie wyglądało na to że się jej to specjalnie podoba, ukryła to jednak pod lekkim uśmiechem i skłoniła lekko głowę ku tobie. Zerknąłeś na rękojeść, ta była sporządzona szarawego metalu, Rzemykowy splot miał dwie warstwy pierwsza obwiązywała szczelnie rękojeść, była czarna, druga nić rzemyka miała kolor biały, za jej pomocą stworzono typowo japoński splot z rombami zdobiącymi rękojeść. Miecz leżał ręce pewnie. Tsuba była okrągła, jak w przypadku rękojeści wykonana była z szarego stopu metalu. Nie miała żadnych dodatkowych wizualnych, jednak w tej prostocie było sporo kunsztu.

Rudzielec szedł jakieś 2 - 3 metry przed wami, sam położył dłoń na rękojeści i wysunął miecz z czarnej pochwy czemu towarzyszył typowy dla pocierania metalem o metal syk. ostrze ustawił do boku w dół, wydawało się że wypatruje czegoś. - Pierwszy jest mój - wrzasnął i skoczył przed siebie. Ujrzałeś że jakieś 15 metrów przed wami z budynku wyskoczyła sylwetka przypominająca wielkością i sylwetką dużego psa, nie widziałeś jednak żadnych szczegółów



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 13:56

- Niech Ci będzie... - odkrzyknąłem wyciągając katanę i przygotowując ją do pierwszego cięcia. Gdzieś na granicy podświadomości zacząłem tworzyć sobie rytm, gdyż chciałem, aby moja walka przypominała taniec ostrza. Było ono ustawione też bokiem aczkolwiek chciałem wyprowadzić pierwszy cios jako pchnięcie, aczkolwiek nie było to pewne więc nadal trwało w ustawieniu bok dół przód. Sam spróbowałem zarejestrować przepływ ray i odnaleźć drugie pustego, aby się już przygotować do "tańca". Wydawało mi się, że słyszę jak Rei przygotował także swoje zanpaktou. Nie odwracałem się sprawdzić, gdyż wydawało mi się, że lepiej nie odwracać się kiedy wróg jest z przodu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 14:17

To co się stało mogło Cie zaszokować, rudzielec zaszarżował w kierunku potwora, miecz cofnął nieco, wydawał się być skupiony i gotowy. Ciął jednak pies-sztuczny pusty odskoczył na bok jak gdyby nigdy nic, szybko znalazł odsłonięte miejsce szlachcica i drapnął swoją uzbrojoną w ostre pazury łapą na jego łydkę... Pazury wbiły się w jego ciało tworząc ranę, czując ten impuls szlachcic odskoczył do tyłu. Pierwsza krew w tej walce polała się na ziemie. Do rudzielca w końcu dotarło że to nie jest łatwa potyczka... Do was - Ciebie i Rei chyba również.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 14:27

- Yhm, a myślałem, że pójdzie gładziej. Nadal chcesz żebyśmy Ci go zostawili? - krzyknąłem do szlachcica. Sam jednak biegłem w jego stronę nadal sprawdzając przepływ reiatsu, aby upewnić się, że kolejny przeciwnik nie nadbiegnie niespodziewanie. Tak jak sądziłem, trzeba będzie kogoś załatać... Powstrzymywałem się do ostatniej chwili od pobiegnięcia w jego stronę z pełną szybkością. Czekałem na odpowiedź...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 16:45

- NIE WAŻ SIĘ - Wrzasnął szlachcic ustawiając się przodem do "pieska", który aktualnie przysunął łapę do białego pyska i oblizał krew nań będąca. Twarz chłopaka wykrzywiła się w gniewie, poczułeś ray wylewające się z jego ciała... W oczach zaiskrzyła mu lekka czerwień.

Po chwili usłyszałeś za sobą cichy zduszony pisk Rei, odwróciłeś się natychmiastowi i dostrzegłeś że ledwo zdołała uniknąć ciosu wymierzonego na swoje plecy - hollow wyglądał niemal identycznie jak ten z którym walczy rudzielec, jednak w przeciwieństwie do tamtego pieska, ten nie widział jak na razie z siebie ani trochę ray... Czy był na tyle umiejętny aby je ukrywać ?

Kiedy już chwiałeś rzucić się w wir walki poczułeś silne, naprawdę silne drżenie energii... Dochodziło gdzieś z daleka, niemniej nawet tobie na moment zaparło dech w piersi. energia pojawiła się nagle i z każdą chwilą zdawała się roznać



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 17:20

-Co do kur** nędzy jest. Ludziska mam wrażenie, że zaczyna się robić gorąco pospieszcie się z Tymi psami! - Wrzasnąłem patrząc na widoczne hollowy. To zdecydowanie mi się nie podobało. Spoglądałem to na rudego to na Rei. W końcu zdecydowałem się pobiec w stronę Rei. W końcu rudy nie chciał, żeby mu pomóc. Ja nadal sprawdzałem przepływ reiatsu i poczułem jak kropelki potu wstępują na moje ciało. Katanę złapałem oburącz i przyglądając się psowatemu hollowowi, ustawiłem ją w pionie. Stwierdziłem, że może się uda zaatakować od tyłu więc skierowałem się w bok, aby obiec nieco psa.
- Rei unikaj jego ataków i odciągnij jego uwagę. - rzuciłem krótko. Miałem nadzieję, że sobie poradzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 17:37

Dziewczyna nie wyjeła katany, miast tego zacisnęła dłonie w pięści i cofnęła się o krok, "zwierzak" nie czekał jednak długo, z cała swoją dzikością skoczył na dziewczynę, która całkiem zręcznie uniknęła ciosu którego wyraźnie się spodziewała. Wykonała taneczny półpirułet pełen gracji na bok, po czym to uderzyła pięścią na łeb hollowa, cios nie był na tyle mocny aby go specjalnie uszkodzić, ale na chwile go oszołomił, ten moment wykorzystałeś ty, pchnąłeś kataną na zad przeciwnika, chcąc go nabić na miecz jak szaszłyk. Ostrze zagłębiło się nieco w jego ciele, jednak kosztem zapewne sporej dawłki bólu wyswobodził się i odskoczył na bok warcząc sykliwe.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 17:49

- Cholera, a jednak mógł być frontal.. - powiedziałem do siebie. - Rei poczułaś to spore ray? - Zwróciłem się do przyjaciółki. Poświęciłem ułamek sekundy, aby zerknąć jak sobie radzi nasz szlachcic. Kiedy się odwróciłem przygotowałem znów miecz. Teraz plan był prosty. Uniknąć i przeciąć maskę. Nie będzie urozmaicania, jak sadzę.
- Gotowa? Jak tak to idziemy. - powiedziałem i zacząłem biec w kierunku przeciwnika. Cały czas bacznie obserwowałem jego ruchy, ból z całą pewnością musiał nieco przytępić jego zmysły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 18:04

Rudzielec walczył dzielnie, pso-coś przecięło kilka razy jego ciało pazurami, jednak nie wydawało się aby był ciężko ranny. Zwierze również nosiło ślad po cięciu na lewej łapie.. tyle zdołałaś wychwycić po tym krótkim zerknięciu.

Rei Ci nie odpowiedziała, miast tego chwyciła katanę, trzymała ją całkiem silnie w swojej lewicy, pierwszy pobiegłeś ty, zaszarżowałeś na przeciwnika i ciąłeś na jego łeb, jak miało się jednak okazać zwierze było szybkie i całkiem zręczne, dzięki czemu nie miało problemu z unikiem. Po odskoku błyskawicznie wykonał kontrę, ciał pazurami na twoją nogę, piekący ból przejął twoje ciało, adrenalina wyraźnie ci skoczyła (-6 hp)

Tu zadziałała Rei, uderzyła ostrzem na pysk bestii, miecz zagłębił się w masce, jednak nie na tyle aby ją zniszczyć... Potworek odskoczył zaś biała "kość" zaczęła lekko pękać . Wyraźnie rozjuszyliście tą małą bestie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 18:19

- Mam dość tej zabawy. Rei przytrzymaj go chwilę, to skorzystam z Byakurai. - powiedziałem do towarzyszki. Sam, czując ból, nieco podbiegłem i ustawiłem się w miarę na wprost. Zacząłem cicho wypowiadać inkantację, aby być gotowym do natychmiastowego użycia. Wtedy zacząłem powoli biec, aby skrócić dystans i z możliwe najmniejszej odległości wystrzelić. Zapewnia to mi większe szanse na skuteczną interwencję stosunkowo niskim kosztem. Jeszcze zdążyłem spojrzeć na Rei. Nadal w truchcie szukałem odpowiedniego momentu do wypowiedzenia chwalebnego "Droga destrukcji numer cztery - Biała błyskawica!". Jeszcze przez chwilę zastanawiałem się czy dobrze robię, korzystając z kidou tak szybko, jednakże stwierdziłem, że zaoszczędzi to mi ray wydanego na leczenie tych ran...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 19:52

Czekałeś na odpowiedni moment, Rei zaś zaczęła kontaktową walkę z hollowem, wymieniali się kolejnymi ciosami, ona zdołała unikać większości, w końcu była niezwykle zręczna, zaś zraniony potwór wydawał się słabnać.
W pewnym momencie uderzyła pieścią na łeb potwora, jego maska znów rozkruszyła się lekko, tu dziewczyna szybko odskoczyła na bok i krzyknęła - strzelaj !

Wymierzyłeś palce, po czym to wypuściłeś wiązkę energii w postaci długiego, wąskiego błękitnego strumienia, ten trafił prosto w maskę oszołomionej bestii... Wypalił w niej dziurę. Hollow ustał na nogach jednak chyba już nie kontaktował.. Słaniał się z ogormnym trudem na nogach. Chyba się już poddał.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 25 Wrz 2009 - 20:03

- Szybko przetnij i biegniemy zobaczyć co u rudego! - krzyknąłem do Rei, która była bliżej. Ja zaś już się odwróciłem, aby zobaczyć jak tam sobie radzi nasz towarzysz. W razie czego nadal monitorowałem przepływ reiatsu, aby przypadkiem znów nie doszło do jakiejś sytuacji awaryjnej. Moją głowę zaprzątały myśli związane z tym wielkim dziwnym reiatsu, nie uśmiechało mi się spotkać jego właściciela. Przyjrzałem się uważnie rudzielcowi, gdyż chciałem określić jego stan. Ponadto biegłem już w jego stronę, lecz co chwila odwracałem się, aby mieć oko na Rei. Nie mogłem przecież pozwolić, aby i tym razem została zaskoczona przeciwnikiem...

Ból nogi przypomniał mi, że to nie jest lekka i przyjemna walka, aczkolwiek, po zranieniu hollowa poczułem jakiś dziwny rodzaj satysfakcji i miałem ochotę doznać to jeszcze raz, aczkolwiek wiedziałem, że walka to nie tylko zabijanie kolejnych przeciwników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 11:02

Dziewczyna nie czekała nawet na twoje polecenie, złapała katnę pewniej w obydwie ręce, i z cichym bojowym okrzykiem cięła na łeb bestii, ostrze weszło głęboko, zaś potwór po chwili rozpadł się w pył który porwał wiatr.

Dziwne, wyraźnie złowrogie ray rosło, czułeś że pojawiło się w okolicy nieco inna energia, o łagodniejszym usposobieniu, jednak to było wszytko co zdołałeś wyczuć.

Teraz zwróciłeś wzrok w stronę rudzielca, który w pojedynkę nie radził sobie aż tak dobrze jak wy we dwoje, sam stał zdyszany, na prawicy miał całkiem nieprzyjemnie wyglądającą ranę, z jego przedramienia spływało całkiem spor krwi, pusty natomiast miał całkiem szeroką ranę przy ramieniu, ta wyraźnie utrudniała mu ruch... Stali naprzeciw się oddaleni o jakieś dwa metry, dyszeli wymieniając się morderczymi spojrzeniami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 11:23

- Rudy, ostrzegam Cię jak zobaczę jeszcze jedną ranę na Twoim ciele to interweniuje. - krzyknąłem do szlachcica. Nie podobał mi się jego stan, a co ważniejsze taka utrata krwi. Co prawda nie jest to nie wiadomo jak poważne, ale z pewnością wymaga moich umiejętności leczniczych jeśli ma dalej walczyć. Sam zacząłem biec w jego stroną. Zacząłem być zły na siebie, że znam tak silne kidou, a podstawowego bakudou nie. Gdybym użył Sai z całą pewnością małym wydatkiem energii dałbym doskonałą okazje do pozbycia się przeciwnika.

Po chwili zacząłem się zastanawiać do kogo może należeć to delikatne ray. Może to ktoś kto został wysłany, aby zbadać tę sprawę? Kto to wie, w tej chwili ważne było zabicie tego pustego i przygotowanie się do kolejnej walki, jeżeli takowa by nadeszła. A wracając do walk, ciekawe co to za kulka, lecz mimo wszystko po słowach Zoriego "Użyj jak będzie gorąco" wcale nie uśmiechało mi się zyskać tą wiedzę. Nadal biegnąc w stronę szlachcica obróciłem się zobaczyć co tam u Rei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 11:41

Chłopak warknął głośniej, chyba do Ciebie, zerknął w twoim kierunku jednak to był jego największy błąd, bestia postanowiła wybrać ten moment do ataku, "psowaty skoczył na rudzielca, uderzył pazurami w jego klatkę piersiową wywalając go na ziemię, rozwarty pysk potwora skierował się błyskawicznie w stronę szyi chłopaka... Rudzielec jednak nie zamierzał czekać aż zostanie pożarty, złapał hollowa za łeb, cudem utrzymywał go na razie. - Zaklęcie destrukcyjne numer trzy - ogień! - Dłonie rudego chłopaka pokryły się ogniem, fale gorąca zaczęły sprawiać chłopakowi ból... Potwór starał się wyrwać, jednak chłopak trzymał go mocno. Psi potwór ranił klatkę piersiową szlachcica drapaniem.

Jak miało się okazać Rei nie miała zamiaru czekać bezczynie, gdy zerknąłeś za nią akurat wyprzedzała Cie w pełnym biegu, poruszała się naprawdę szybko, o wile szybciej od Ciebie, wyprzedziła Cie i dobiegła na miejsce od razu pchając swoim mieczem na tors hollowa, ten nie był w stanie uniknąć, ostrze zagłębiło się w jego ciało zaś potworas zawył głośniej



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 11:53

- Dwa Byakuraie w jednej walce? Nie fajnie... Hadou no yon - Byakurai! - wykrzyknąłem celując w pustego i po wystrzale nieco przesuwając rękę, aby kidou przecięło nieco pustego. Dureń z tego szlachcica. Nawet gdyby mnie kapitan wołał to bym się nie odwrócił od przeciwnika... Starałem się jednocześnie poczuć przepływ reiatsu, aby stwierdzić, czy coś jeszcze nie chce podbiec. Wcale nie uśmiechała mi się wizja zabicia kolejnej bestii przed opatrzeniem naszego "dowódcy", który chyba popełnił kilka kardynalnych błędów na polu bitwy. Nie docenianie, nawet wydawało by się, najsłabszego przeciwnika, to błąd, który zazwyczaj przypłaca się życiem...

Zacząłem się przyglądać rudemu, aby określić którymi ranami powinienem zająć się w pierwszej kolejności. Po kolei analizowałem każdą ranę i doszedłem do wniosku, że na tą odległość, nie jestem w stanie precyzyjnie określić, ale wydawało mi się, że rany na klatce i nodze. Jak do niego podbiegnę, to będę w stanie lepiej określić... Tak więc możliwie najszybciej skierowałem się ku towarzyszom, starając się ignorować ból w nodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 19:27

Rudzielec wepchnął kciuki do oczu bestii, ta zawyła żałośnie, dodatkowy ból wyraźnie sprawiał je palący ogień, dostrzegłeś że szlachcic uśmiecha się potwornie, zupełnie tak jak by to wszystko sprawiało mu ogromną radość i zabawę. Rei natomiast przeciągnęła ostrze na dół, tnąc poważniej potwora.. Ten jednak nie miał zamiaru dać za wygraną, zawył założenie, po czym to zbił głębiej pazury w ciało rudzielca, ten mimowolnie poluźnił uścisk, pso-hollow wykorzystał to, wyrwał się i odskoczył na bok... był ciężko ranny i oślepiony. Wykorzystałeś to ty, wycelowałeś swoje palce, po czym to wyrzuciłeś z siebie ray w firmie wąskiej, błękitnej wiązki... Hollow nie wiedział co go czeka, był w końcu ślepy i ledwo żywy... Twoje zalecie trafiło prosto w jego głowę, zagłębiło... po chwili czworonożny pusty rozpadł się w pył...

Rudzielec wyglądał na dosyć poważnie rannego, jednak mimo to wstał sięgnął po swoją katanę. - Jak mogliście mi przerwać ?! - Wrzasnął chyba do was, chociaż cała jego wściekłość opadła na Rei która byłą bliżej.. Dziewczyna speszyła się, spuściła wzrok - Przepraszam... - Wybełkotała chyba przestraszona.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 20:11

- Nie przepraszaj, tego kretyna. A co do twojego pytania... Mogliśmy to zrobić na wiele sposobów, ale jak widzisz wybraliśmy ten. Ku Twojemu rozczarowaniu, ostrzegłem Cię, że jedna rana więcej i interweniujemy. A teraz się zamknij usiądź i daj mi się opatrzyć, to może zabijesz jeszcze kilka hollowów. - odkrzyknąłem. Sam już biegłem w stronę szlachcica, aby zając się jego ranami. Tak jak myślałem, najpierw trzeba było się zająć ranami na torsie, a co gorsza wyglądały dość poważnie, ale powinienem sobie poradzić. Sam wciąż sprawdzałem przepływ reiatsu. Rei wyglądała całkiem dobrze, ale postanowiłem, że trzeba będzie zobaczyć, czy trzeba ją posklejać. Noga trochę mnie pobolewała, ale nie wyglądała poważnie, a wiedziałem, że ray może się jeszcze przydać w tym dniu, więc chciałem zużyć go jak najmniej i tylko na poważne rany, a takowe posiadał ten rudowłosy kretyn. Ehhh jeszcze tego mi brakowało, mam nadzieję, że będę miał wystarczająco dużo czasu...
- Rei jak możesz to obserwuj co się dzieje dookoła, bo muszę go posklejać trochę, a trudno jest to robić, kiedy jeszcze patrzysz do tyłu, a nie na ranę. Dasz sobie radę? A i jak potrzebujesz pomocy medycznej to powiedz.

Zdejmowałem już worek z pleców, aby zobaczyć, czy nie ma w niej czegoś przydatnego. Co prawda czułem, że nic tam nie znajdę, ale może coś się znajdzie. Żywiłem co do tego silną nadzieję, gdyż mogło to ograniczyć wydane ray do minimum, a po raz któryś powtarzałem sobie, że z całą pewnością się jeszcze przyda i nie ma sensu marnować spore jego ilości na jakiegoś brawurowego wojownika...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 20:35

- Uhm... - Rei uśmiechnęła się słabo, wyraźnie jednak nie czuła się dobrze kiedy ktoś na nią krzyczał, odeszła na bok, schowała katanę do pochwy, i zaczęła się rozglądać czujnie, najpewniej sama nie chciała aby ktoś was zaatakował - Czuje tu silne ray...

Ty też je czułeś, czułeś też kilka nieco słabszych energii w pobliżu tamtej silnej, i wyraźnie złowrogiej... Na razie jednak ta energia wam nie zagrażała, przynajmniej tak Ci się wydawało, mieliście chwilkę wytchnienia.

Sięgnąłeś do worka, znalazłeś tam jedną przydatną rzecz, mianowicie maść która przyśpieszała gojenie ran, gdy zasychała tamowała krwotok - wiedziałeś to gdyż pielęgniarka Cie tego nauczyła, większość uczniów mogła myśleć że to 2 śniadanie.

Miałeś wybór - załatać go maścią, albo załatać go ray, bądź tym i tym albo też olać go



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 20:49

- Nie ruszaj Się. Co do poważnych ran chcę mieć pewność, że są dobrze połatane, to na Twój tors użyje ray, zaś na resztę zastosujemy tą maść. Dobrze, że pomyśleli o tym, jak nam dawali te worki. I jak możesz sprawdź, czy też masz ją w worku. Rei potrzeba coś Ci poskładać. To maść lecznicza, więc możesz sobie położyć trochę na jakiś ranach, jak takowe masz. I przepraszam, że nie zaczynam od Ciebie, ale on wygląda gorzej. - mówiłem to nadal będąc zwrócony w kierunku szlachcica. - A teraz się nie ruszaj, muszę mieć pewność, że wszystko będzie porządnie zrobione, żeby Ci nie przeszkadzało podczas walki.

Nie wiem czemu, ale to ostatnie zdanie wypowiedziałem, spokojnym, uspokajającym głosem. Może i to mój wróg, ale mamy ich gorszych i wypadałoby, aby wszyscy byli w jak najlepszej kondycji. Nie uśmiechało mi się, aby któryś z hollowów dopadł naszego "kapitana", bo w końcu, kto później będzie mnie denerwował i zabierał czas. To wręcz dziwne, że hollowy tak wpływają na ludzi. Mimo wszystko chyba nie było mi z nim tak źle, zawsze to była dodatkowa motywacja do treningów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 21:26

Zacząłeś zajmować się kolejnymi ranami chłopaka, te na klace piersiowej i przedramieniu wyleczyłeś do poziomu lekkich ran, później wszytko wysmarowałeś dokładnie zieloną maścią, ta śmierdziała, jednak wiedziałeś że jest to świetny wynalazek który już wielu osobą uratował życie (- 15 ray)

Rei sama opatrzyła sobie ranę, "posklejała" się maścią, chociaż wyraźnie bolało ją, dziewczyna wydawała się być dosyć delikatna i krucha.

Po wszystkim odetchnąłeś cicho i resztkę maści nałożyłeś na własną ranę, wszyscy cieszyliście się chwilą spokoju... rudzielec oczywiście nie podziękował, wychodził z założenia że jesteś tu od tego żeby mu usługiwać. - Co teraz... ? - wymruczała wyraźnie speszona Rei



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Today at 14:15

Powrót do góry Go down
 
Stara fabryka zabawek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 11Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog