IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stara fabryka zabawek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 18 Lis 2009 - 15:43

korzystając z momentu w którym pusty był nadal przy Onim ten stara się poprowadzić cięcie od ręki do torsu, może w końcu trafi stwora aby i ten krwawił gdyż Oni począł czuć się już trochę osłabiony zapewne przez to, że ma kilka ładnych ran na swoim ciele które będzie musiał szybko zagoić po walce ale był zdeterminowany aby wygrać. Nie dam się tak łatwo śmieciu!! skoncentrował się aby cięcie było bardzo szybkie oraz silne musi w końcu trafić stwora gdyż nie ma ochoty wołać o pomoc, nawet jeśli by chciał musiałby puścić w górę kule trucizny co nie byłoby najrozsądniejszym rozwiązaniem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 18 Lis 2009 - 21:58

Ostrze Oniego przecięło tym razem nie tylko powietrze. Klinga wbiła się głęboko w prawe ramię pustego i przesunęła dalej aż do połowy tułowia. Bestia odskoczyła nieco do tyłu wyraźnie chcąc uchronić się, przynajmniej tymczasowo, przed kolejnymi uszkodzeniami. Potwór jednak szybko poczuł tuż za sobą ścianę, która mogła utrudnić dalsze wycofywanie się. Przyparty dosłownie do muru Pusty zdecydował się na kolejny atak.

Tym razem lewe szpony pomknęły od boku w stronę Yosuke. Chłopak jednak zdołał odskoczyć do tyłu i całkowicie uniknąć ataku. Biorąc pod uwagę to jak mocno Pusty potrafił zranić, była to wieść bardzo pocieszająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 17:15

Oooo jednak nie jesteś nietykalny, no nic bawimy się dalej!!!

Yosuke nie czekał na drugi atak Pustego, od razu przyszykował ostrze trzymając je obiema rękoma aby wyprowadzić atak skośny od dołu prowadzący od prawej nogi przeciwnika aż do jego prawego ramienia po tym ataku wyprowadza od razu drugi który prowadzi po lini prostej na wysokości jego klatki piersiowej poziomo.

Yosuke czuł nagły przypływ ekstazy, zranił w końcu pustego i miał ochotę robić to dalej, świetnie się bawił dzięki wymianie ciosów przy której czuł żądze krwi dzięki czemu walczył z pełną zaciekłością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 20:24

Yoske wyprowadził pierwsze z cięć, jednak przeciwnik odskoczył na bok dzięki temu nie tylko unikając trafienia, ale i znajdując się w pozycji bardziej dogodnej do ataku. Nim chłopak zdołał zadać kolejny z ataków podanych na liście, pusty zwyczajnie dźgnął przed siebie swoim lewym szponem. Yosuke wystawił ostrze do blokowania dzięki czemu częściowo zatrzymał atak klinując dłoń, jednak ze względu na długość szponów te wciąż zdołały trafić. Na brzuchu chłopaka powstały cztery niezbyt głębokie rany kłute, zaś sam Oni odskoczył lekko do tyłu dla pewności.

(-8PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 21:00

Chłopak po odskoku nie zastanawiając się spróbował wbić swój miecz w ciało pustego, atak wymierzył w tors przeciwnika, jeżeli atak trafi pustego Yosuke okręca swój miecz aby zadać mu jak największy ból, walka była dla Oniego dość wyczerpująca, chłopak wie już w tym momencie, że bez pomocy medycznej nie będzie to dobrze wyglądało ale nie miał zamiaru się poddawać i wysyłać zatrutej kuli w powietrze. Psychicznie czuł się świetnie a walka ta na pewno zostanie mu w pamięci na długi czas, jego pierwszy zabity hollow...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 21:37

Ostrze chłopaka trafiło prosto w klatkę piersiową przeciwnika, tuż pod dziurą która znajdowała się w samym centrum torsu. Z głośnym krzykiem bojowym na ustach Yosuke odwrócił miecz dookoła i dodatkowo otworzył znacznie większa ranę. Pusty zawył głośno unosząc obie swoje łapy do góry.

Szpony opadły na ramiona chłopaka, i Yosuke pewny był iż tym razem zostanie na prawdę porządnie zraniony. Jednakże w chwili gdy pazury przebiły delikatnie skórę chłopaka, cały pusty rozpadł się na drobny, czarny pył i rozpłynął bez śladu.

Jak się wydaje walka jeszcze się nie skończyła, a to mogło oznaczać iż Oni tak jak wczesniej, ma przed sobą parę minut wolnego. W końcu tak było ostatnim razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 21:46

Yosuke stoi w miejscu i ma nadzieję, że sygnał zadziała dla nauczycieli skupił się aby hadou było na tyle silne by nauczyciele je zauważyli po czym wykrzyknął inkantację potrzebną do stworzenie Dokubutsu, wymierzył w górę po czym wystrzelił i pobiegł kilka kroków dalej aby samemu nie zostać zatrutym poprzez chmurę jednakże zapobiegawczo wstrzymał oddech na chwilę, chciał wyleczyć swoje rany po czym walczyć dalej, wiedział, że to nie koniec i miał ochotę na dalszą walkę, jeżeli umówiony sygnał nie zadziała Yosuke będzie walczył dalej z odniesionymi ranami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 21:56

Niemal obrazu po odpaleniu zaklęcia Yosuke zobaczył kilka metrów przed sobą blond włosom dziewczynę, tą samą, która zdawała się być przywódczynią zespołu robiącego za opiekunów w trakcie całego testu. Bardzo szybko zlokalizowała Oniego i podeszła do niego rozglądając się dookoła. Później zaś spojrzała prosto na chłopaka - To gdzie to zagrożenie z którym sobie nie umiesz dac rady co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 19 Lis 2009 - 22:00

Póki co nie ma takiego, chciałem się zapytać czy jest jakaś możliwość uleczenia się
bo zapewne zaraz wyjdzie kolejny z nich i nie mam zamiaru stąd uciekać...


Yosuke stał i patrzył się na przywódczynię zespołu nie dając po Sobie oznak sfatygowania choć nie czuł się najlepiej. Nie chciał wracać, poddać się tak szybko zabił dopiero kilku pustych i chciał wytłuc ich jeszcze bądź jednego porządnego ale nie wiedział co wyjdzie z bramy chociaż podejrzewał, że skala trudności wzrasta dlatego też chciał się uleczyć i walczyć dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 22 Lis 2009 - 20:28

- Słuchaj, ja nie mogę pomagać póki nie ma bezpośredniego zagrożenia śmiercią. Mówiono wam żebyście zabrali wszystko co uznacie za potrzebne, nie zabrałeś żadnych medykamentów? Wybacz, teraz nic nie pomogę. Jeśli będziesz walczył ze zbyt silnym pustym, w tedy daj znać. - Blondynka wyraźnie nie chciała pertraktować, gdyż zwyczajnie w świecie wskoczyła na jeden z magazynów i pobiegła po nim w stronę z której przyszła. Yosuke natomiast pozostał sam ze swoimi ranami, oraz z nadchodzącym towarzystwem...

Tuż przed nim zaczęła się otwierać kolejna czarna brama. Tym razem ze środka wypełzł spory pusty przypominający kształtem węża. W górnej części ciała potwór posiadał cztery długie, cienkie kończyny zakończone łapami, przypominającymi dłonie człowieka. Cały potwór miał 8 metrów długości i zaczął ryczeć głośno do nieba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 22 Lis 2009 - 21:33

Yosuke przyjął do wiadomości słowa nauczycielki jednakże nie miał zamiaru jej wołać, nie chciał się hańbić pomocą w walce. gdy otworzyła się brama stał przygotowany na walkę. nie zważając na swoje rany złapał miecz oburącz i począł biec w kierunku pustego, nie próbował nawet skakać aby go zaatakował po prostu wykonał cięcie po prostej linii wymierzone w tułów hollowa, postawił na szybkość i sile, to jedyne co mógł zrobić. Czuł, że w tej walce może zginąć dlatego musi dać z Siebie wszystko, postanowił skupić się maksymalnie i znowu postarał się wykorzystać swoje rei aby być szybszym (7pkt jeśli można ;]).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 23 Lis 2009 - 22:23

Oni poruszał się tak szybko jak tylko umiał, co zapewne ułatwiało trafienie, niemniej potwór zdawał się nawet nie próbować unikać. Dość prędko jasnym stał się powód tego zaniedbania. Pusty ułożony był esowato w stronę Yosuke, zaś spodnia cześć jego ciała pokryta była grubymi, rogowatymi łuskami. Katana chłopaka pozostawiła na naturalnym pancerzu przeciwnika jedynie niewielkie zadrapanie.

Kilka chwil później potwór zaatakował swoimi cienkimi kończynami sięgając w stronę chłopaka. Pomimo tego iż atak nie wyglądał na specjalnie silny, Yosuke wolał uskoczyć. Jak się jednak okazało całkowite uniknięcie ciosu czterech kończyn nie było takie proste. Jedna z łap niezbyt mocno szturchnęła lewą łydkę Oniego nie pozostawiając jednak niczego większego niźli niewielki siniak.


(Odejmij sobie rei za zaklęcie jeszcze i za dopalenie statystyk po raz kolejny)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 25 Lis 2009 - 21:14

Ten jest twardszy Oni był zadowolony z przeciwnika, wiedział, że przy tym może zginąć jednakże miał zamiar walczyć do końca. Po udanych unikach Oni podbiega do najbliższej z kończyn i stara się uciąć ją aby hollow miał nauczkę by nie machać nimi w jego stronę, stwierdził, że kiedy pozbawi pustego jego łap będzie mógł spokojnie wziąć się za jego maskę a mianowicie roztrzaskać bądź posiekać ją ponieważ kolejne próby atakowania w łuski były dla niego daremne. -Potne Cię śmieciu!!- po swoim okrzyku Yosuke ruszył w stronę pierwszej z rąk...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 26 Lis 2009 - 23:03

Oni dość szybko znalazł się przy pustym i wymierzył proste cięcie w stronę jednej z łap. Jego katana pomknęła szybko w stronę przedramienia dolnej, lewej łapy potwora i uderzyła w nie. Ku zdziwieniu Yosuke, cios niezwykle gładko przebrnął przez tkankę kończyny i rozciął ja błyskawicznie sprawiając iż dłoń opadła na ziemię przed nim. Pusty zaryczał z bólu i gniewu, jednak nie miał w cale zamiaru się poddawać. Wszystkie trzy z jego łapsk uderzyły naraz w brzuch i klatkę piersiową chłopaka odsyłając go na odległość 3 metrów. Cios dodatkowo przewrócił Yosuke, jednakże nie zadał poważniejszych obrażeń. Po raz kolejny po trafieniu pozostały jedynie trzy czerwieniejące siniaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 28 Lis 2009 - 16:33

Yosuke szybko pozbierał się z ziemi i szykował się do odcięcia kolejnej z łap Hollowa, utnie mu wszystkie to weźmie się za maskę, teraz jego ręce mogą mu przeszkadzać dlatego od razu po wstaniu skoncentrował się na unikach i począł biec w kierunku pustego, gdy dobiega to kolejnej ręki wymierzy szybki prosty cios aby upośledzić stwora. po ataku koncentruje się na obronie aby pusty nie wytworzył m kolejnych siniaków ani aby nie zranił go bardziej boleśnie. Ryk Hollowa podobał się Oniemu, miał ochotę usłyszeć go jeszcze raz dlatego też miał nadzieję na częstsze potyczki z nimi. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że to świetny trening, prawdziwa walka, teraz Oni czuje, że żyje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 28 Lis 2009 - 18:23

Gdy Yosuke podniósł się z ziemi zauważył iż pusty uniósł się nieco mocniej do góry. Chłopak ruszył pełnym, pędem w stronę przeciwnika z zamiarem ucięcia kolejnej z kończyn, jednakże gdy tylko uniósł ręce w górę gotów by odrąbać kolejną z kończyn, usłyszał cichy, piszczący dźwięk. Przypominał on to delikatne piszczenie które towarzyszy człowiekowi przez dłuższy czas, po tym jak nieopodal niego coś wybuchnie.

Ostrze Oniego już miało dotknąć skóry łapy potwora, gdy nagle niewielkie siniaki pozostawione na jego ciele eksplodowały odrzucając go kilka metrów w tył. Klatka piersiowa chłopaka była dotkliwie poparzona, zaś w dwóch miejscach nie było już w ogóle widać skóry. Yosuke mógł spokojnie podziwiać swoje własne, nadkruszone żebra. Dodatkowo coś niezwykle mocno bolało go w lewej łydce. Chłopak jednak nie był zbyt przejęty... w sumie zwyczajnie przyjął do wiadomości fakt iż może jedynie patrzeć, zaś poruszenie czymś więcej niż palcem wykraczało ponad jego zdolności.

Jego pole widzenia powoli stawało się coraz mniejsze, jednakże coś wyraźnie się zbliżało. Jak wskazywały na to wszystkie prawa światów w których Yosuke miał przyjemność egzystować, to maska przeciwnika była coraz bliżej. Pusty zamierzał najwyraźniej pożreć swoją ofiarę. Jego spore szczęki zostały jednak zatrzymane jakieś półtora metra nad chłopakiem. Pomiędzy nie wepchnięto bowiem katanę. Osobą która go ocaliła była zaś Reiko. Dziewczyna sama miała plamy krwi na plecach, jednak z całych sił utrzymywała pustego.

I w tej właśnie chwili wzrok Yosuke został zasnuty czernią. Chłopak zwyczajnie stracił przytomność, a ostatnim co słyszał był warkot, kojarzący się nieco ze śmiechem...

(piszemy w http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/pokoj-lekarza-t418-60.htm#30198 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 20 Lut 2010 - 16:18

Arresto

Garganta wyrzuciła Cię w na placu, w pobliżu tego starego budynku. Nie miałeś pojęcia czemu akurat tu się znalazłeś, ale niewiele Cię to interesowało. Kolejnym elementem był zapach, który Cię uderzył, zapach wielu dusz, które możesz pożreć. Twoją uwagę przykuła jedna, niezwykle intrygująca i silna woń dobiegająca z południa. Każdy mięsień w Twoim ciele na chwilę się naprężył i rozluźnił, jakby ta woń przygotowywała Cię do czegoś, co miało niedługo nadejść.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 20 Lut 2010 - 16:26

Mmmm... pewnie kolejny potężny przeciwnik. Spojrzałem na ramiona - niemal nie było na nich śladu wcześniejszej walki. Zapach mocnej duszy wciąż mnie nęcił. Postanowiłem, że przybiorę postać człowieka i udam się w tamtą stronę. Ruszyłem więc w stronę południową skąd dobiegała woń.
Powrót do góry Go down
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 20 Lut 2010 - 16:50

Dość szybko znalazłeś wyjście i ruszyłeś przed siebie. Mijałeś kolejne uliczki i coraz wyraźniej wyczuwałeś ten dziwny zapach. Prowadził Cię nos i po chwili Twym oczom ukazało się ciekawe miejsce.
Piszemy tu


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 8 Mar 2010 - 20:55

<Przygoda Diablo>

Zmrok pochłaniał coraz większe połacie świata a wraz z nim postępował jego nieodłączny towarzysz-chłód. Diablo, który już od jakiegoś czasu nie należał do kruchego gatunku ludzkiego nie przejmował się nim zbytnio...inna sprawa, że większość jego uwagi pochłaniał ból i dyskomfort spowodowane ranami. Ciemnofioletowa krew toczyła się z miejsc, gdzie wydłużane kolce niedawnego przeciwnika werżnęły się w ciało Pustego, a każda skapująca na podłoże kropla czyniła go słabszym.
Mimo wszystko Hollow dotarł aż do zalesionej parceli otaczającej jakieś stare, zniszczone zabudowania...po prostu jakiś fart do ruin! Diablo nie mógł wiedzieć, iż dotarł aż do ponurej pozostałości dawnej fabryki zabawek, wiedział jednak, iż w środku znajdował się ktoś o całkiem niezgorszej energii duchowej. Promieniowała ona od rozpadających się budynków niczym zapach mięsa świeżo wstawionego na grill.
Księżyc począł powoli wpełzać na niebo ukazując światu swe sierpowate, blade oblicze...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sro 10 Mar 2010 - 18:06

No, no, mamy i przekąskę... - z tym pozytywnym nastawieniem wkroczył kulawym krokiem, do naznaczonego już czasem, budynku. Najwyraźniej istoty o większych preferencjach duchowych, upodobały sobie walące się na głowę rudery lub przestarzałe budowle, pamiętające czasy feudalnej Japonii. Co chwila, z jego ust wydobywały się ciche syknięcia, zaś w głowie lały się potoki przekleństw, wywołane promieniującym bólem, który go nie opuszczał przez całą drogę. Miał nadzieję, że ofiara nie będzie zbyt szybka w ucieczce, albo chociaż uda mu się ja wziąć z zaskoczenia. Po tym szybkim podwieczorku, miał zamiar wypocząć w tym przecudnym kurorcie i szybko wykurować się. Chciał, jak najszybciej zapomnieć o dość nieudanej walce, która uświadomiła mu, że Diablo nie będzie panem wszystkich hollowów i białej pustyni, dopóki sam nie urośnie w siłę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 11 Mar 2010 - 11:08

Świerszcze cykały sobie w wysokiej trawie okalającej teren dawnej fabryki zabawek, księżyc wisiał sobie w najlepsze na niebie, gdzieś w ciemnościach załopotały skrzydła jakiejś niewidocznej istoty.
-Ej, Ty!-Zasyczał szyderczy głos spod nóg Diablo.-Pamiętasz mnie jeszcze?
Przy szponach Pustego chwiała się i kotłowała para fioletowych oczu oraz wypełniona ostrymi kłami paszcza. Cień chichotał wesolutko wbijając w potwora pełne radości spojrzenie.
-Szefostwo nie jest z Ciebie zadowolone, wiesz?-Zarechotał stwór.-Wyraźnie nie doceniłeś przeciwnika, przez co niemalże zmarnowałeś swoje i tak niewiele warte istnienie! Coś Ty sobie w ogóle wyobrażał, co?
Paszcza Cienia rozwarła się lekko ukazując kotłujący się za nią fiolet. Diablo miał wrażenie, iż widzi w nim powykrzywiane grymasem cierpienia twarze, które to wynurzały się, to znowu znikały w otchłani przepastnego wnętrza poczwary. Była tam też ta kobieta, którą zabił w sklepie...patrzyła na niego krwawiącymi oczyma, a jej usta wyginały się w nienawistnej parodii uśmiechu. Zjawa coś mówiła, Hollow nie mógł jednak dosłyszeć żadnego z wydawanych przez nią dźwięków.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 11 Mar 2010 - 18:53

Twarz Diablo przeszył gniewny grymas, który nie świadczył o radości z faktu, ponownego pojawienia się Pana Cienia...
- Jak mógłbym zapomnieć... - wycedził przez zaciśnięte usta - Skoro moje życie jest tak bezwa-... - nie dokończył, gdyż ujrzał tę znajomą kobietę. Skądś ją pamiętał. Czy to ją zabił w tym sklepie? Możliwe... Nie miał pamięci, do zjadanych ofiar, ale ta akurat zapadła mu głęboko w podświadomości. Czerwony Pustak zastygł z otwartą gębą, nawet nie zwracając uwagi na nadającą niczym katarynka cienistą jadaczkę. Wpatrywał się uważnie w kobietę. Był w czymś w rodzaju transu, czy czegoś podobnego.
Opamiętał się po chwili, mrugnął parę razy oczami i potrząsnął łbem. Spojrzał uważnie w zionące fioletem ślepia.
-... Skoro jestem taki bezwartościowy, to czemu szefostwo tak mnie bacznie obserwuje? - dokończył wwiercając się wzrokiem, w cienistą otchłań. Nie obchodziło go, czym jest szefostwo. I tak się nie dowie... - Prosiłbym Cię, byś zostawił w spokoju, bezwartościowego, zmęczonego i poranionego Hollowa... Powiedzmy, że dostałem już nauczkę i następnym razem pozwolę sobie na nielekceważenie przeciwnika... - bez względu na to, czy riposta nadeszła, czy nie, wkroczył powoli do budynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 13 Mar 2010 - 22:17

Cień buchnął zimnym, pozbawionym zwyczajnej wesołości śmiechem. Brzmiało to tak cholernie złowróżbnie, że łuski na grzbiecie Diablo aż zaswędziało.
-Szefostwo ma nieco inne zdanie na temat Twojej nauczki, kochaniutki...-Zakwilił stwór ponownie zakrywając wykrzywioną ze wściekłości twarz kobiety kurtyną białych, ostrych jak brzytwa kłów.-Musisz raz na zawsze zrozumieć, z jaką potęgą się mierzyć i nauczyć się realnej oceny własnych sił.
Uśmiech Cienia poszerzył się do niesamowitych wręcz rozmiarów, a oczy wydawały się rosnąc. Czarna tkanka potwora zaczynała się powoli wybrzuszać by po chwili ułożyć się w kształt dwóch pierzastych skrzydeł.
-Zgadnij kogo wysłali aby nauczył Cię rezonu...-Głos istoty zdawał się narastać i wzmacniać, jakby ktoś pogłaśniał go przy użyciu odpowiedniego pilota.-Mnie!
Po tych słowach skrzydła cienistej maszkary wystrzeliły ku niebu porywając za sobą resztę ciała. Potwora nie uleciała jednak w niebo, lecz spokojnie osiadła na wysychającej trawie porastającej teren przy dawnej fabryce.
Potwór był teraz ogromny, niemalże dwa razy większy od Diablo, a jego skrzydła zakrywały nocne niebo niczym mroczny całun. Humanoidalne cielsko było szczupłe, lecz i tak zasłaniało Pustemu cały świat, a spłaszczony, rogaty łeb unosił się wysoko nad nim niczym brzydka, drapieżna gwiazda. Gigantyczne, ostre jak brzytwa kły ociekały gęstą, fioletową śliną, która skapywała na podłoże brocząc je plugawymi plamami.
-Jak myślisz, przyjacielu...-Zaczął Cień głosem mocnym niczym dmąc na apokalipsę trąba.-Jak będzie wyglądała Twoja lekcja?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Wto 16 Mar 2010 - 20:29

Słowa Cienia, zadziałały niczym wabik. I to bardzo dobry! Diablo po wysłuchaniu całego monologu, nawet nie odpowiedział. Zapominając całkowicie, o nadal ozdabiających jego ciało ranach i oparzeniach, rzucił się niczym szalony na źródło swej udręki, mając nareszcie okazję spotkać się z fizyczną formą tej maszkary. Fakt, iż była dwa razy większa od dość średniego Hollowa, jakim był Diablo, zupełnie mu nie przeszkadzał. Tym atakiem, pragnął mniej więcej ocenić siłę skrzydlatego demona. Dlatego też, nie wystawiał się na żadne uderzenia, a biegł bardziej bokiem, na każdy ewentualny ruch oponenta odpowiadając unikiem, a dokładnie odskokiem.
Ktoś kto spada z nieba, potrafi wpleść się w jego cień, a na koniec przybrać fizyczną formę i znów ulecieć pomiędzy chmury, na pewno nie był słabszy od czerwonego Pustaka. A było raczej oczywiste, że o lata świetlne przewyższał go i doświadczeniem i potęgą. Ze wszystkich oczywistości, ta najbardziej niepokoiła szarżującego Diablo, jednak nie bał się śmierci. Już raz ją doświadczył, a nie pozwoli sobie, by ktoś kogo nawet nie zna, prawił mu wykłady na temat poprawnego zabijania, czyli tego do czego on się urodził. Z głośnym rykiem, informując całe miasto o swym gniewie i agresji, kontynuuje bieg.
Jeżeli żaden atak nie nadszedł, będąc tuż przy boku Cienia, wystawia łapę i zahacza o jego bok, stosując względnie niegroźny atak, który miał co najwyżej ostrzec cienistego przed tym, że następny cios może być śmiertelny...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Czw 18 Mar 2010 - 8:54

Szpony Diablo zahaczyły o bok Cienia wpijając się płytko w mroczna materię jego ciała. Pusty miał się właśnie ucieszyć z udanego ataku, gdy odkrył, że nie może wyszarpnąć kończyny z zimnej i gęstej tkanki...po prostu oplotła ona wbite w nią pazury błyskawicznie sięgając aż do przedramienia.
-Jesteś naprawdę pewny siebie!-Zarechotał Cień głosem przywodzącym na myśl dźwięk wojennego rogu.-Gorzej, że Twoja pewność zdążyła już przejść w głupotę i brawurę...
Ciało stwora błyskawicznie oplatało kolejne partie ciała Diablo wciągając je wgłąb mrocznej istoty. Ramię, część klatki piersiowej, połowa maski...wszystko to po kolei zanurzało się w zimnej masie ciemności. Pusty poczuł się nagle słaby i mały, jakby bezpośredni kontakt z mrocznym potworem wysysał z niego siły jak jakaś energetyczna pijawka.
-Jesteś już mój...-Zadudnił potężniejący z każdą chwilą głos Cienia.-Mój oraz ich!
Cienista substancja wchłonęła już całą głowę i ramiona Diablo. Pusty czuł się jakby płynął przez gęstą i ciemną wodę jakiegoś pradawnego jeziora. Leniwy lecz potężny prąd ciągnął go w głębiny, a chłód przenikał przez łuski mrożąc ciało, organy i kości. Hollow poczuł, jak płynny mrok jakimś cudem przedziera się przez klatkę zębów i wypełnia jego paszczę, potem przełyk a wreszcie zimną, dźgająca niczym tysiące igiełek falą rozlewa się po płucach. Ciemność była wszędzie, wdzierała się do umysłu wysysając odwagę, determinację i nadzieję, paraliżując myśli i sącząc truciznę strachu. Huk..dookoła panował nieopisany hałas, jakby gdzieś za ścianą gęstego nokturnu pracowała tytaniczna huta. Czerń, czerń, czerń...
Diablo otworzył powoli oczy i dostrzegł sufit-zwykły malowany na biało sufit bez żadnych nacieków, czy skaz. W prawym rogu tańcowała nitka pajęczyny. Leżał na plecach na czymś miękkim, a promienie wiosennego słońca drażniły jego nienawykłe do światła oczy. Jego uszu dobiegała stłumiona muzyka...to Simon i Garfunkel po raz kolejny witali zaprzyjaźnioną ciemność. W powietrzu unosił się miły zapach jajek na bekonie, tostów i kawy.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pią 26 Mar 2010 - 15:21

Diablo zaklął, zdając sobie sprawę, że już za późno. Nie wyrwie się z mrocznych łap ciemności, które nieubłaganie oplatały jego ciało. Na nic zdawały się jego szarpnięcia, a już po chwili był zdany na łaskę cienistej istoty. Wpadł w panikę, gdy to masa zaczęła przeciskać mu się przez przełyk, a brawura jak przyszła, tak zniknęła...
...Pierwszą dziwną rzeczą, był zapach ludzkiego jedzenia. Drugą to, że wydawał mu się miły, a już zdążył się od niego odzwyczaić, na rzecz energii duchowej. Rozejrzał się po pomieszczeniu. Gdzie on jest? Czy to jakaś iluzja? Narzucony przez cień obraz? Po co go tu zabrano?...
- Wypuść mnie stąd! - wykrzyczał głosem na pozór wściekłym, a jednak kryjącym lekki strach i niepewność. Z jakimi to mocami ma do czynienia? - Tak ma wyglądać moja lekcja?!...
Obejrzał swoje łapy. Pomacał maskę. Miał nadzieję, że wszystko jest na swoim miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 29 Mar 2010 - 5:40

Łapy były w porządku poza jednym detalem. Nie istniały. W ich zwyczajowym miejscu pyszniła się para jak najbardziej ludzkich, a jak najmniej szponiastych dłoni o pięciu smukłych palcach. Macając w poszukiwaniu maski Diablo napotykał jedynie miękkie ciało. Nos, wargi, policzki...i coś jeszcze...włosy łaskoczące go po skórze mniej więcej w okolicy lewego oka. Jakby się nieco uspokoić to Pusty mógł zauważyć czerwone kosmyki spływające na cześć twarzy oraz ku ramionom. Były szkarłatne, jednak bez dwóch zdań nie przypominały łusek, do których zdążył już nawyknąć.
No, pozostawał jeszcze głos, którym Diablo przemówił, a którego początkowo zupełnie nie poznał. Po chwili jego umysł ukształtował jedno, proste jak drut zdanie:"To mój głos!".
-Manzo?-Zawołała jakaś zaniepokojona kobieta.-Wszystko w porządku? Źle się czujesz?
Diablo znał ten głos...znał go bardzo dobrze. Matka. Rodzicielka. Skąd to wiedział? Znikąd, po prostu był tego pewien i już.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 29 Mar 2010 - 14:05

Za jakie to czyny, wrzucono go znowu do tego nędznego ciała? Którego, notabene, nie chciał już ponownie oglądać. A jednak musiał. Zamiast odpowiedzieć na dobiegające z kuchni słowa, poszukał nerwowym wzrokiem lustra czy czegokolwiek, w czym mógłby się upewnić własnej formy. Chwiejnym ruchem, wstał na nogi. Kiedy już dojrzał ludzką twarz, z jego ust wydało się ciche westchnienie lub coś podobnego.
Po co znów miałby wracać do przeszłości? Czy cień uważa, że nadal ma jakieś nieukończone sprawy? Nie chodzi raczej o to, że nie wykończył swojego mordercy... Może ma to jakiś związek z jego matką?... Tak czy siak, chciał dopaść kreaturę która go tu sprowadziła.
Wolnym krokiem, wyłonił się z pomiędzy framug swojego pokoju. Wkroczył do kuchni. Skoro był człowiekiem, pragnął zasmakować tego beztroskiego życia po raz ostatni - i to w dosłowny sposób. Dość sztucznie wyglądającym uśmiechem, zbył troskliwość matki, po czym zasiadł przy stole. Zachciało mu się ponownie poczuć smak ludzkiego jedzenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Wto 30 Mar 2010 - 8:45

Na stole stała miska, pudełko jego ulubionych lukrowanych płatków śniadaniowych (Teraz z witaminami i żelazem!), a także butelka tłustego, bieluśkiego jak zęby pana prezydenta mleka. No i oczywiście łyżka.
Matka stała przy cytrynowożółtym kuchennym blacie plecami do chłopaka krojąc paprykę na drobna kosteczkę. Wielki nóż o szerokim, ubrudzonym teraz sokiem warzywnym ostrzu błyskawicznie szatkował Bogu ducha winne warzywko na drobną, równą kosteczkę. Obok niej stała przeźroczysta miska wypełniona już pokrojoną kapustą pekińską, cebulką oraz pomidorami.
-Zrobiłeś zadanie z matematyki, kochanie?-Zagadnęła kobieta nie odwracając się.
W powietrzu unosił się zapach cebulki i środków czyszczących a słońce wpadało przez czyste, przyozdobione pomarańczowymi firankami okno. Gdzieś zza szklanej tafli szyb dobiegało ćwierkanie ptaków.
Śmiechy dobiegające z głębi mieszkania świadczyły o tym, że rodzeństwo Manzo także się obudziło.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Today at 0:03

Powrót do góry Go down
 
Stara fabryka zabawek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog