IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Stara fabryka zabawek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 21:38

- Sam chciałbym wiedzieć. Na razie musimy nieco odpocząć, poczekać, aż maść zastygnie. Potem chyba powinniśmy iść do punktu startu. Co o tym myślicie? - powiedziałem wyraźnie zamyślony. Sam chciałbym wiedzieć. Powiedziałem, tak ,jak sądzę będzie najrozsądniej. Sam sprawdzałem ciągle przepływ ray. Wcale nie podobała mi się obecność takiej złowrogiej siły niedaleko grupki studentów. To coś było bardzo... intrygujące. Wcale mnie nie przerażało, chodź powinno, ale intrygowało. Mimo wszystko i tak nie chciałem spotkać to coś, jeżeli nie mam pewności, że przeżyje. Po chwili stwierdziłem również, że praca w 4 dywizji wydaje się nie być taka zła. Nie nadstawiasz karku, a robisz coś, żeby pomóc. Może nie jest to tak oczywiste jak chodzenie i machanie mieczem, ale z pewnością potrzebne i ktoś to musi robić. Nie wszyscy muszą nadawać się do wojaczki, niektórym jest pisane co innego. Czułem, że 4 oddział to to. Wiedziałem już co będę chciał robić po akademii. Jak dzisiejszy dzień pokazał, lekarzy nigdy nie za mało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 21:53

- to chyba dob... - Zaczęła Rei, jednak szybko w słowo wszedł jej rudy szlachcic - Powinniśmy iść dalej - rzekł szybko, zmarszczył lekko swoje rude brwi, sam zapewne dobrze czuł ray, chyba był całkiem niezły w jego kontroli - Radziłbym abyście ukryli swoją energie, chyba ze bardzo chcecie aby coś was pożarło.

- Ja.. Ja nie umiem...- wymamrotała Rei spuszczając wzrok, splotła ze sobą palce dłoni wyraźnie speszona.
- Bo jesteś idiotką !- Rzekł rudzielec, założył rękę na rękę i zaczął się rozglądać , sam najpewniej nie chciał zostać pożarty. Rei westchnęła cicho, spuściła głowę mocniej i skrzywiła się lekko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 22:05

No tego to już za wiele. Wiedziałem, gdzie ma ranę i spoglądając na maść upewniłem się, że rana się nie otworzy, po czym najzwyczajniej w świecie uderzyłem go w brzuch, tam gdzie tka niedawno widniała paskudna rana.
- Jak nie potrafisz odnosić się do kogoś z szacunkiem, to skrócę Cię o głowę. I to wtedy, gdy będziesz walczył z hollowem. Mam nadzieję, że się rozumiemy. - powiedziałem, a w zasadzie wysyczałem Mu to bardzo oziębłym głosem. Miałem nadzieję, że spora dawka bólu, który go czekał przytemperuje jego temperament, a jak nie to zawsze wiem, gdzie uderzyć mocniej. Rei należała do grona moich przyjaciół, więc nie było mowy o takim traktowaniu jej. To dziecinnie proste i pora, aby szlachcic to załapał, no chyba, że woli tu zginąć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 22:25

Emocje w tobie zabuzowały jak rzadko, twoja pieść zacisnęła się niemal mimowolnie, po chwili zadałeś cios wprost na pod brzusie rudzielca, tak tego było za wiele ! chłopak chyba akurat nie patrzył, gdyż nawet nie próbował uniknąć, miast tego zgiął się lekko i wypluł całą zawartość swoich ust - ślinę na ziemie. Chłopak jęknął cios, jęk szybko przerodził się w syk zupełnie jak u rozwścieczonej kobry, sam zacisnął pięści, uniósł swoją lewą stopę i z piety wyprowadził uderzenie na twoje śródstopie, zdołałeś jednak cofnąć nogę, na tyle by uniknąć ciosu

- Przestańcie - Wrzasnęła Rei, szybko skoczyła w waszym kierunku, była wyraźnie smutna, być może i zła - Nie bijcie się o mnie... Musimy wrócić i zdać ten test !



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Sob 26 Wrz 2009 - 22:38

- Jak już ból aktywuje u niego mózg, to będzie dobrze. - powiedziałem, możliwe jak najozięblej. Czułem, że jest mi trochę lżej i zaczynałem już odzyskiwać panowanie nad sobą. Nadal sprawdzałem przepływ ray w okolicy.
- No dobra to teraz idziemy, bo nie uśmiecha mi się tu stać i czekać na kolejnych przeciwników, a potem znów kogoś łatać. - wypowiedziałem to rozglądając się na boki. Sam już powoli kierowałem się już w stronę punktu zbiórki. Spojrzałem przez ramię, aby sprawdzić, czy moi towarzysze już idę, czy jeszcze się zbierają.
- Ciekawe co to jest za ray. Wcale mi się to nie podoba, że jeszcze jest tu obecne. To nie wygląda dobrze... - powiedziałem do siebie i ze zdenerwowania przygryzłem lekko palca. Z całą pewnością, to nie jest mój dobry dzień, choć z drugiej strony to jest, w końcu pierwszy raz szlachcic poczuł ból spowodowany prze ze mnie. Zacząłem się nieco rozkoszować tą myślą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 8:42

Rudzielec nie miał zamiaru dać tak łatwo za wygraną, kiedy zacząłeś rozglądać się na boki, wymierzył cios swoją pięścią na okolice twojego splotu słonecznego, warknął przy tym dziko. Cios trafił idealnie, powietrze uciekło ci z płuc, ty zaś upadłeś na pośladki próbując złapać oddech, chciał chyba zadać jeszcze jeden cios lecz tym razem odepchnęła go Rei - przestań ! Jeszcze raz i ja Ci przywalę ! - Rudzielec dobrze wiedział że dziewczyna była oczkiem w głowie nauczyciela hakudy i była całkiem dobra w walce wręcz, wiec cofnął się zachowując resztki dumy i ruszył w przeciwnym kierunku do punktu zebrań.

Ty powoli zacząłeś odzyskiwać oddech, Rei trzymała Cie delikatnie za ramię - uhhh... w porządku ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 9:22

- Taaak, czemu się nie dziwię... - powiedziałem wstając. Może przynajmniej coś przemówiło do jego ptasiego móżdżku... Jeszcze raz rozejrzałem się dookoła. Już od niechcenia rejestrowałem przepływ ray w okolicy.
- Ludziska zbieramy się i wracamy, w końcu jednak lepiej być już na miejscu w razie gdyby ten kolos miałby nam zagrozić. A szczerze to i do tego mam złe przeczucia. - powiedziałem nieco obojętnym tonem. Moje ręce mimowolnie zaczęły sprawdzać zawartość worka, a następnie powędrowały w celu zlokalizowania kuleczki od Zoriego-sensei.
- Komu w drogę, temu czas. Idziemy. - mówiąc to już powoli kierowałem się w stronę punktu startu. Cały czas czułem się jakoś nieswojo, jakby coś miało zaraz nas otoczyć. Wcale nie podobała mi się ta wizja, więc podświadomie układałem już plan samozachowawczy, na wypadek takie sytuacji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 9:42

Rudzielec zniknął wam z oczu całkiem szybko, najpewniej nie miał najmniejszego zamiaru szczycić was więcej swoim towarzystwem, czy to dobrze czy źle okaże się za pewne w sowim czasie.

Ty wraz z Rei ruszyłeś w kierunku placu na którym miała odbyć się zbiórka, w tej chwili nie czułeś nic prócz tego rey, było silne... Zupełnie jak by przygłuszało wszystkie inne energie - była jednak jedna dobra strona tego - z której strony dochodzi ta energia i jak na razie wam nie zagrażała, prędzej rudzielcowi... ale co poradzić ? sam to najpewniej dobrze czuł.
- Uhh... nic ci nie jest ? - Rei wymamrotała spuszczając głowę nisko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 10:00

- Spokojnie, to moja wina. Nie wszystko jest dobrze. Tylko zaczynam się nieco martwić o tego głupka. Może to przypłacić czymś więcej niż kilkoma ranami i bliznami. - powiedziałem, wyraźnie zamyślony. Nie wiedziałem, czy się zawrócić i go poszukać, ale z drugiej strony to jego wybór.
- A Ty co o tym myślisz? Powinniśmy go poszukać? - spytałem się Rei. Mimo wszystko ta dziewczyna jest taka dobra... Może czasami nawet za bardzo... Zastanawiałem, się czy dałbym radę wyczuć ray rudzielca. Cóż zawsze warto spróbować, tylko jak go znaleźć przez zasłonę tego dziwnego i dzikiego ray. To nie była zabawa. To wszystko wcale mi się nie podobało, ale cóż począć, chyba nie mamy większego wyboru. Nadal czekałem na decyzję Rei...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 11:32

- Uhh... Nie chciałabym żeby coś mu się stało... - Takiej odpowiedzi mogłeś się spodziewać, w końcu już znałeś Rei całkiem dobrze. Dziewczyna westchnęła cicho, przystanęła i zerknęła najpierw za siebie, w stronę gdzie zniknął rudzielec, potem zaś na Ciebie.

Stanąłeś w miejscu i skupiłeś się, mimo że niezwykle trudno było Ci znaleźć coś poza tą złowrogą energią, wyczułeś słabe ślady energii rudzielca, byłeś niemal pewien że to on. W waszej kwestii zostało gdzie teraz się udacie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 11:47

- No dobra chyba trzeba po niego iść. - powiedziałem i odwróciłem się w stronę, z której czułem jego ray.

Jeśli do punktu startu jest w miarę blisko:
- Wydaje mi się, że jesteśmy blisko, więc może podbiegniesz i dasz znać, że idziemy po towarzysza. Biegasz szybciej więc spokojnie mnie dogonisz. Ja będę biegł dość powoli. - powiedziałem, patrząc na Rei. Może udałoby się jej ściągnąć pomoc w razie czego... Sam rozglądałem się się niecierpliwie, zaś gdy Rei skierowała się w stronę punktu początkowego powoli zacząłem biec w stronę rudzielca, ujawniając trochę ray, na wszelki wypadek. W końcu mogła mnie stracić z oczu, ale moje ray powinna poczuć. W końcu jest takie delikatniutkie... Powoli zaczynałem z rozbawiniem komentować własne myśli. Taaak delikatne ray do mordowania i skłądania. Normalnie ray wielofunkcyjne, szkoda, że nie wszyscy mają takie cudo. Zacząłem chichotać, co generalnie zaczęło mnie wkurzać. Oż co ten stres robi z ludźmi...

Jeśli do punktu jest daleko:
- Nie możemy się rozdzielać, to zbyt ryzykowne, biegniemy do niego, w tę stronę. - powiedziałem nieco przygnębiony wizją pomagania komuś takiemu. Sam nadal sprawdzałem gdzie jest rudzielec, żeby niespodziewanie nie zniknął mi z zasięgu wyczucia. Puściłem się biegiem w jego stronę, obmyślając kolejne plany na wypadek rożnego rozwoju sytuacji. Agrh, wcale nie podoba mi się to wszystko ja chcę do moich ziółek w ogródku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 17:29

Dziewczyna przytaknęła Ci lekko, po czym to pędem pobiegła w stronę punktu zebrania, wyraźnie się śpieszyła, szybko zniknęła za kolejnym magazynem, ty zaś skierowałeś się w stronę z której ostatnio udało Ci się wyczuć rudzielca, sam uwalniałeś swoją energię aby twoja przyjaciółka mogła Cie wyczuć... Biegłeś, czułeś że zbliżasz się do rudzielca, ale i też do tej paskudnej energii.

Było ciemno, zaś chłodny wiatr zaczął buchać ze wschodu, kolejne uderzania trącały twoje włosy i komono, zrobiło Ci sie chłodno.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 17:35

- Nie brzmi to dobrze, oby tylko Rei zdążyła. - powiedziałem, z coraz większym zmartwieniem zbliżając się do tego dzikiego i ogromnego ray. Czy on zawsze był taki głupi, rudzielec musiał postawić, na swoje i pewnie czymś to przypłaci. To bardzo stara zasada, coś za coś. I niestety praktycznie zawsze się sprawdza. Oby zobaczenie tego czegoś nie wymagało sporej ceny. Rozmyślając tak poprawiłem nieco włosy i wstrząsnąłem ramionami. Gdybym tylko był szybszy i nie miał tak skromnych zapasów energii z pewnością coś bym wykombinował. Ale cóż, jestem jaki jestem i muszę to zaakceptować...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 18:47

Biegłeś, jeszcze niedawno złapała by cie za pewne zadyszka już teraz, jednak dzięki znęcaniu się Zoriego byłeś w stanie dalej biec i nie odczuwać żadnych minusów jak na razie. wybiegłeś za budynek i dostrzegłeś rudzielca, wgapiał się w coś i stał w miejscu z szeroko otwartymi ustami... Pobiegłeś do niego wyraźnie niezadowolony z jego głupoty, chciałeś już coś powedzieć ale rudzielec na coś wskazał, zerknąłeś tam i... Ciebie również "wryło".

Na tle księżyca uznałeś całkiem sporą sylwetkę niemal 3 metrową sylwetkę pustego, od niego biła taka silna energia... Kształty miał ludzkie, jego maska przypominała kościany pysk konia, ręce miał umięśnione silnie, zresztą jak resztę ciała. Palce jego wieńczone były ostrymi długimi pazurami... Widziałeś że atakowało go kolejno 4 shinigami, wśród nich dostrzegłeś blondyna który miał was oceniać...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 19:06

- No dobra, to my lepiej się stąd zmywajmy, póki jeszcze pisane jest nam żyć. To raczej dobry pomysł. Raczej wątpię czy jesteśmy w stanie coś wskórać. Toż nawet nie jesteśmy jeszcze shinigami. A teraz cichy i spokojny odwrót, może nas nie zauważy... - powiedziałem cicho. No niestety znając moje szczęście będzie źle. I to bardzo źle. Odruchowo zacząłem sprawdzać gdzie wcisnąłem kulkę od Zoriego i gorączkowo myślałem, jak tu by prysnąć. Raczej zmianę natężenia ray zauważy co wcale mi się nie podoba. To wszystko jest jak dla mnie zbyt zagmatwane. Zacząłem czuć drobny ból głowy, zapewne spowodowany próbą myślenia nad 20 rzeczami na raz. Jak już wspomniałem, to nie jest mój szczęśliwy dzień...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 20:13

Szlachcic otrząsnął się całkiem szybko, ty w tym czasie złapałeś kulkę, zaczęliście biec w drogę powrotną, w końcu najmądrzej było się trzymać z dala od takiej bestii... Robiliście długie kroki, o dziwo szlachcic nie przklnął na Ciebie ani nic, w pewnym momencie jednak zatrzymał się i złapał Cie za ramię. szybko dostrzegłeś że biegniecie w stronę 3 pustych, dwie z nich łudząco przypominały niewielkie powykręcane jaszczurki, trzecia wyglądała jak całkiem spora małpa, szybko cofnęliście się o krok z zamiarem ucieczki w druga stronę... Niestety drogę zagrodziłam kolejny potwór przypominający węża, był chudy i długo na dobre 2.5 metra, jego ogon zakończony był ostrym szpikulcem... Nie wyczuliście ich energii gdyż potęga tamtego dużego pustego przytępiała wam zmysł.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Nie 27 Wrz 2009 - 20:47

- Masz tą kulkę, jak podejdą blisko to wciśnij guzik i rzuć. Ale na razie ja utrzymam je trochę dalej, a Ty mógłbyś użyć kilku hadou. A i złap się mnie mocno. - powiedziałem szykując moje zasoby energii. No cóż stawiam na tę jedną kartę mam nadzieję, że sobie poradzę. Zacząłem gromadzić ogromne ilości mocy i ukierunkowywać ją. Po chwili zacząłem już przechodzić do sena, zamknąłem oczy skupiłem się i spokojnym głosem wypowiadałem słowa kładąc nacisk na każdą sylabę. - Chmuro, urwij się, spadnij na wroga, odepchnij ode mnie. Zaklęcie wiążące numer dwadzieścia trzy - wiej!

Poczułem jak ogromne ilości skupionego ray zaczynają opuszczać moje ciało. Miałem nadzieję, że to da czas szlachcicowi na skorzystanie z kilku dróg destrukcji, a wiatr z pewnością będzie przeszkadzał przeciwnikom w unikaniu ich. Wydawało mi się, że to dobry plan i powinien się powieść, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 8:10

Szlachcic złapał kulkę w lewą dłóń, sam zaś prawicą złapał się Ciebie całkiem silnie, ty zaś zakończyłeś inkarnacje zaklęcia, wiatr rozwiał sie z twojej strony i wiał wokoło ciebie i szlachcica, szybko powstrzymał jaszczurki, małpiszon dał jednak radę sie do was nieco zbliżyć... W pewnym momencie, za oslowny wiatru wyłonił sie ogon węża, ostrze zostało pchnięte w kierunku szyji szlachcica, ten zdoła jednak zejść na tyle na bok że został draśnięty a nie stracił życia.

- Spieprzaj - wrzasnął do pustego. skierował w jego stronę palec wskazujący lewej ręki (w reszczie trzymał kulkę), po czym to niemal wykrzyczał - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Biała Błyskawica! - w jego palca wystrzlila niebieska, wązka wiąska energi, poleciala w kierunku łba węėwego, ten jednak bez trudu uniknął...
Cała ta sytłacja pozwoliła Ci chyba szybko ocenić które z potworów są tu silniejsze

(sory za bledy ale pisze z macka :()



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 13:58

[Spoko]

- Może zacznij od tych najsłabszych. Wtedy będziemy mieli więcej z głowy jak zaklęcie przestanie działać. A i na węża najlepiej skorzystaj z drogi destrukcji numer 6, albo jakiegoś ognia. Wiatr się ogrzeje i może poparzyć przeciwników, co da nam trochę swobody. Kulka w sytuacji podbramkowej, czyli jak się małpiatka jeszcze zbliży. - powiedziałem, koncentrując się przede wszystkim na poprawnym utrzymaniu zaklęcia. W końcu nie chciałem, aby moje życie skończyło się przedwcześnie. Zastanawiałem się jeszcze, czy przypadkiem Rei nie powinna poczuć mojego ray i przybyć z nam odsieczą. Miałaby świetne wyczucie czasu, gdyby zrobiła to zaraz po zakończeniu zaklęcia.

Sam odczuwałem coraz większe zmęczenie, spowodowane ogromnymi ilościami mocy opuszczającymi moje ciało. Nie wiedziałem ile jeszcze wytrzymam, ale musiałem dać z siebie wszystko i dać im jak najwięcej czasu. To coś co powinienem zrobić, nawet za cenę życia... Przynajmniej tak czułem, ale jak to wyjdzie nie wiedziałem. To nie jest coś co można stwierdzić, muszę reagować na bieżąco...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 17:16

- Wydasz mi jeszcze jeden rozkaz to sam zabije cie własnoręcznie - Wrzasnął rudzielec, schował kulkę do kieszeni, później i puścił się ciebie... O dziwo ustał sam o własnych siłach - Zawiruj powietrze ogniem z czeluści - zaklęcie destrukcyjne numer dziesięć - spal! - rzekł, splótł palce dłoni.. przez chwilę nie działo się kompletnie nic, jednak moment później z rąk chłopaka wystrzelił całkiem pokaźny wir ognia skierowany na węża, nieco zaklęcia przedostało się przez powietrzną "ścianę", wciąż krążącą, reszta energii zasiliła twój czar.

Wąż był niezwykle zręczny, usunął się lekko w bok, tak że czar drasnął jego łuki i za ledwie poparzył je lekko, ogień który zasilił twoje kidou poparzył przeciwników, najdotkliwiej najpewniej jaszczurki... Jadnak tego było by na tyle. Zaś twój czar właśnie diametralnie zaczął tracić na sile.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 17:41

- Jak nie potrafisz odróżnić rozkazu od rady, to już Twój problem. A teraz się przygotuj, moje zaklęcie słabnie i za raz padnie. - powiedziałem, sam już nie skupiałem się na utrzymaniu tylko wyciągnąłem katanę. - Którego bierzesz? - Zapytałem szlachcica. Oby wziął węża, ja bym zajął się tymi poparzonymi. Przygotowałem się do ataku, zawsze starczy mi jeszcze na jedno kidou. Prawdopodobnie rozsądniej będzie użyć hainawy w razie potrzeby. Tak zapewnię sobie 100% celność.
- A właśnie ile masz jeszcze ray? Mi starczy jeszcze na hainawe. Powinniśmy rozsądnie wykorzystać to co nam jeszcze zostało...
Powiedziałem i już tylko czekałem na moment zakończenia zaklęcia. Czarno to widzę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 18:00

Chłopak nie czekał, nie zastanawiał się nawet, w szaleńczej szarży pobiegł w stronę węża, wyczułeś iż buhneło od niego lekkie ray, zaś jego osobę spowiła bardzo delikatna, ledwo zauważalna czerwona aura. rudzielec ciał z całą dzikością ob boku, szeroko, mogło tylko Ci się wydawać, jednak ruchy chłopaka były znacznie szybsze... Waz cofnął się ledwo, zaś miecz przeciął głęboko jego tkankę, sporo ciemnej krwi chlapnęło na ziemię

Nie miałeś jednak czasu i sposobności przyglądać się poczynaną młodego szlachcica, gdyż małpolud skoczył ciężko w twoim kierunku, jego silne ramiona padły na Ciebie z góry, usunąłeś się na bok unikając uderzania jednego z ramion, drugie jednak drasnęło twój bark, cios był na tyle silny aby nabić Ci naprawdę ogromnego siniaka ( - 3 HP ) .
Po chwili ze zdumieniem stwierdziłeś ze coś użarło cie w łydkę, ostre jak zęby igiełki przerwały tkankę, jednak gryzienie nie wyrządziło Ci większej krzywdy ( - 2 hp). A cóż cie ugryzło ? Gdy zerknąłeś w dół dostrzegłeś psyk powykrecanej szaczurki, zaszła Cie od tyłu... A to menda.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 18:14

- Oż kutwa... Droga wiązania numer cztery - pełzająca lina. - wypowiedziałem inkantację naprędce, celując w małpę. Mieczem trzymanym w prawej ręce zamachnąłem się szybko, aby odciąć jaszczurkę. Teraz znów spojrzałem na małpę i spróbowałem wykonać pchnięcie w jej maskę i pociągnąć ostrzem do góry, rozplatając głowę bestii. Cały czas słuchałem ewentualnych wrzasków szlachcica, które mogłyby mi powiedzieć jak sobie radzi. Wcale nie uśmiechało mi się to wszystko, mam nadzieję, że Rei zdąży przybiec zanim padniemy trupem, albo hollowy okażą się na tyle słabe, abyśmy sobie z nimi poradzili. To wszystko wydawało się na początku takie proste, przyjść i zabić, ale jak zawsze coś musiało nie wyjść. Miałem nadzieję, że damy sobie radę, jeszcze trochę. Powtarzałem to sobie w myślach koncentrując się na wyprowadzaniu kolejnych cięć i pchnięć. Nie miałem zamiaru tak szybko sobie odpuścić, to nie w moim stylu. Zastanawiałem, się tylko gdzie podziała się druga jaszczurka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 19:08

Szybko, niedbale wycelowałeś swoją dłoń w małpiszona, jego ramiona zostały oplecione przy ciele ciemnym pasem twojego ray, "zwierzak" siłował się z nim chwile, jednak wyraźnie widziałeś że "pętle" szybko puszczają. Musiałeś więc wykorzystać ta chwilę która otrzymałeś, pchnąłeś swoim ostrzem na łeb stworka który to "czule" wgryzał się w twoja łydkę, nie miał szansy uniknąć... Stal zatopiła się w jego czaszce, po chwili jaszczur zmienił się w pył który został rozwiany przez wiatr na wszystkie strony świata. wtedy uniosłeś miecz, aby wymierzyć cios małpiszonowi, który już niemal zerwał więzy.

Ciąłeś, jednak hollow wykonał unik w bok, przez co twoje ostrze nie sięgnęło jego łba, zostawiłeś za to rysę na jego torsie, rana była płytka i krwawiła leciutko.... Tu małopl wrzasnął, czułeś wokoło cząstki ray... Liny puściły, znów miał wolne łapy.

Dosłyszałeś ciche jękniecie ze strony szlachcica, jednak nie miałeś czasu aby zerknąć w jego stronę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 19:25

- Niech to szlak. - powiedziałem do siebie i spróbowałem znów zaatakować. Wiedziałem, że małpa jest silna, więc lepiej unikać jego ciosów, a najlepiej nie dać mu szansy do uderzenia, dlatego też wykonywałem szybkie cięcia, aby nie dopuścić do kontrataku. Z pewnością miało to by zły skutek. Musiałem jak najszybciej skończyć z tym hollowem, bo odgłosy wydawane przez rudzielca wcale nie świadczyły o tym, że mu się powodzi. Kolejne cięcia były przeze mnie wykonywane... Rei gdzie jesteś? ta myśl kołatała mi się w głowie, teraz naprawdę przydałaby się jej pomoc. Czułem już się zmęczony, w końcu utraciłem tyle ray. Jeszcze kilka cięć, mówiłem sobie, jeszcze kilka, kilka celnych i morderczych ataków...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 20:24

Niestety Rei nigdzie nie było, nie czułeś też jej energii, ale co poradzić skoro nie miałeś czasu się skupić a dochodziła do Ciebie tylko energia giganta, wykonałeś cięcie skierowane na łeb bestii, twój miecz zagłębił się lekko w maskę i odciął jej fragment, ten szybko opadł na bok i zmienił się w pył, hollow wykonał jednak całkiem szybko odpowiedź na twój cios, jego pieść wystrzeliła w kierunku twojego brzucha, oberwałeś silnie i odleciałeś dobre dwa metry w tył. (- 12 hp).

Na moment Cie przymroczyło, kiedy już skontaktowałeś dostrzegłeś rudzielca, mimo dzięków radził sobie całkiem nieźle, kolejne jego cięcie zniszczyło maskę węża miał jednak pewien problem, jego ramion uczepił się jaszczur, podduszał go lekko i wgryzał się w jego ramie co raz to głębiej - rana krwawiła całkiem mocno... Jadnak chłopak wydawał się być pochłonięty walką.

Drugą sprawą był małpo zbliżający sie do ciebie całkiem szybko, uderzył z góry lewa pięścią, zupełnie tak jak chciał by cie zmiażdżyć,udało Ci sie jednak odtoczyć na bok.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Pon 28 Wrz 2009 - 20:42

- W takich warunkach nie da się spokojnie pracować... - wymruczałem do siebie. Kiedy się przetaczałem wystawiłem miecz, aby hollow nabił się na niego trochę, a gdy już miałem odtoczyć się dalej wyrwałem go i podjąłem próbę powstania i ustawienia się na przeciw bestii. Znów spróbowałem zadawać szybkie cięcia, lecz tym razem nieco bardziej przy celowane. Miałem nadzieję, że tym razem się uda mi się przeciąć tego przeciwnika i pomóc szlachcicowi. Taaak drugie co zrobię po powrocie do SS to nauczę się tych dwóch pierwszych kidou. Zdecydowanie byłyby przydatne. Miałem nadzieję, że jak już zabijemy tą grupkę, nic innego nie będzie nam groziło i spokojnie wrócimy, chodź szczerze wydawało mi się to niemożliwe. Rudy wciąż miał kulkę od Zoriego, mam nadzieję, że nie będzie na tyle dumny, żeby jej nie użyć. To wszystko jest zdecydowanie zagmatwane...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Wto 29 Wrz 2009 - 18:55

Obtoczyłeś się szybko na bok, po chwili wyprowadziłeś pchnięcie na klatkę piersiową małpiszona który Cie zaatakował, ostrze zagłębiło się nieco w jego ciało, potworas odskoczył w tył, zawył żałośnie, cicho. Ten moment wykorzystałeś ty, pozbierałeś się i wykonałeś kolejne cięcie kataną na jego łeb, tym razem jednak małpol cofnął się krok w tył i uniknął.

Niesety nie widział tego co widziałeś ty, rudzielec popędził w jego kierunku, i zaatakował od tyłu.. Pchnął mieczem na potylice potwora, jego miecz przeszedł jak masło przez ciało, ostrze wybiło się lekko po drugiej stronie... Po chwili Hollow rozsypał się w pył, została tylko jaszczurka wgryzająca się w rudzielca...

Dostrzegłeś że otacza go lekka czerwona aura, biło też od niego wyraźnie rozszalałe, wrogie ray.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Wto 29 Wrz 2009 - 19:03

- Nie ruszaj się... - powiedziałem, po czym wycelowałem i zamachnąłem się moją kataną, aby ściąć jaszczurkę. To ray z pewnością pasuje do wojownika, nie tak jak moje, ale za to nadaje się do czego innego i to pożytecznego dla takich głupków pchających się tam gdzie nie trzeba. Wiedziałem że mam resztkę rayatsu i muszę dobrze go wykorzystać opatrując rudego.
- Pokarz na chwilę swoją torbę muszę zobaczyć, czy masz u siebie maść, bo z tego co widzę przyda się Tobie. Ja nie mam już wystarczająco ray, żeby Cię poskładać. - powiedziałem i poczułem się nagle bardzo zmęczony. Zdecydowanie przydałby mi się porządny odpoczynek. No ale żyjemy i to jest najważniejsze, mam tylko nadzieję, że nie będą musieli mnie stąd zabierać na noszach. Musiałem się opanować. Nie mogę się przecież okazać słabszy od tego typka, ale chyba i tak byłem słabszy. Na razie schowałem katanę, bo i tak ledwo ją niosłem ze względu na zmęczenie. Nie wiedziałem, że utrata ray może doprowadzić do takiego stanu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Wto 29 Wrz 2009 - 20:30

Ciąłeś wąsko na łeb hollowa, wszak nie chciałeś uszkodzić rudzielca (chyba ), Twoje ostrze zagłębiło się w jego masce, istota szybko wyparowała, zaś ty dostrzelałeś głębokie, nieprzyjemne rany na ramieniu chłopaka, wypływało z nich całkiem sporo szkarłatnej krwi.

Chłopak schował katane, zdrową ręka ściągnął z siebie tobołek i podał Ci go, za pewne uznał że twoim obowiązkiem jest mu pomagać, i sam nie musi za pewne nic robić. Jego aura zniknęła po chwili całkowicie. - Gdzie zgubiłeś przyjaciółeczkę co ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara fabryka zabawek   Today at 7:40

Powrót do góry Go down
 
Stara fabryka zabawek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com