IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Amari Sokute =Quiancy=

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Amari Sokute =Quiancy=   Pią 25 Wrz 2009 - 20:57

Amari Sokute napisał:
DANE


Imię Amari
Nazwisko Sokute
Profesja Quincy
Płeć Mężczyzna
Wiek 20
Waga 78
Wzrost 185
Wygląd
Postać zwykłego nastolatka z długimi czarnymi włosami, o ciemnej karnacji skóry. Wysoki szczupły, ale
dobrze zbudowany, oczy miał koloru piwnego jak jego matka. Ubrany w białą koszule z czarnym krawatem.
Na tym miał ubraną czarna kamizelkę oraz marynarkę. Jednym słowem cały w garniturze. Miał na sobie
rękawiczki koloru białego z czarnymi krzyżami. Dokładniejszy wygląd: Wygląd

Charakter
Amari jest miłą odważną osobą która lubi poznawać nowe osoby. Potrafi analizować podczas walki
ruchy przeciwnika co strasznie mu się przydaje. Jest gotów do wielkich poświęceń w imię przyjaźni
bądź miłości. Postać ma jedną bardzo ważną cechę nie potrafi stać bezczynnie w miejscu co czasem
może go zaprowadzić w ślepy kąt. Uderzając mnie w bliznę potrafię wydobyć z siebie niewyobrażalną siłę
i odwagę i nie spocznę do puki nie wygram.

Historia
Amira Sokute urodzony w biednej rodzinie Quincy. Jako mały chłopiec pomagał ojcu w gospodarstwie
i zajmował się domem podczas nieobecności jego matki. Jego rodzice Amiyakuza i Motami Sokute byli
prawdziwymi Quincy, kiedy chłopiec był mały rodzice zawsze dbali o jego rozwój i panowanie nad łukiem,
gdyż w przyszłości miał zostać jak oni Quincy i bronić niewinnych. Mijały lata chłopiec trenował z ojcem i
uczył się z matką. Pierwsze treningi były trudne i chłopiec nie potrafił ich wykonać:
-Tato! dlaczego to wszystko jest tak trudne.... -Powiedział młodzieniec próbujący trafić cel.
-Skup się synu! -Powiedział stanowczo Amiyakuza.
-....wyobraź sobie,że tarcza jest jak skarbiec.Skarbiec wktórym jest to co sobie zażyczysz.-Powiedział uśmiecham na ustach ojciec. Podchodząc i obejmując chłopca.
-Wyobraź sobie że ta tarcza to Skarbiec a strzała to klucz który musisz trafić w sam środek
żeby otworzyć wrota skarbca i wypowiedzieć życzenie
-..Opisywał ojciec z wielkim zaangażowaniem
-Tak! -Krzykną chłopiec z dumą w głosie -....już wiem jak to zrobić.
Chłopiec skupił się i wystrzelił strzałę i trafiła on a w sam środek
-Tak udało mi się!-wykrzyczał chłopiec z uśmiechem na twarzy.
-Brawo synku! Już niedługo bedziesz prawdziwym Quincy!.
-Dziękuje tato że mnie tego nauczyłeś..
-Hmmm...-Uśmiechną się i powiedział...-na dziś wystarczy.
I tak wyglądały dni młodego chłopca który się trudził ale dążył do swojego wymarzonego celu by
zostać Quiancy. Minęło już trochę czasu teraz ma już 10 lat jego zdolności jako przyszłego Quincy
były dosyć imponujące jak na jego wiek.Pewnego dnia chłopiec wraz z ojcem poszli do pobliskiego lasu
potrenować ojciec powiedział, że to będzie niespodzianka:
-Jesteśmy na miejscu.-Powiedział i powoli oddalał się w przód pozostawiając chłopca samego.
-Tato!co mam robić?-krzykną zaciekawiony.
-Będziemy walczyć-Gdy to powiedział aktywował swój amulet i przygotował się do ataku
-Jak to!? Mam walczyć przeciwko tobie?! Jak?-powiedział wystraszony a zarazem zdumiony.
-Łap!-Powiedział rzucając mu amulet..-...zobaczymy czy jesteś już gotowy by go aktywować
.
-w głosie ojca była nadzieja że syn już opanował tą technikę.
-A..al..Ale jak?
-Załap go w rękę i pomyśl że trzymasz swój łuk-Powiedział i nie mógł uwierzyć w to co widzi.
-Dobrze więc jesteś gotów mój synu!...-Powiedział uradowanym głosem-...Walcz!
Walka trwała jakieś 5min. chłopak dawał z siebie wszystko i zadowolił ojca.Po powrocie do domu Amiyakuza
pochwalił syn swojej żonie która była z niego bardzo dumna.Dni mijały treningi szły coraz lepiej Amari potrafił
coraz lepiej panować nad łukiem.Aż pewnego dnia mały Amari prosił rodziców żeby wzieli go choć raz na
polowanie na "Pustych",ale matka nie zgodziła się:
-Mamo tato wzięlibyście mnie raz na polowanie ze sobą?
-Nie dzisiaj synku kto się zajmie domem?.-Powiedział swoim delikatnym głosem Motami
-Ale..?
-Słyszałeś mamę zostań w domu i przypilnuj go.-Powiedział z uśmiechem na twarzy Amiyakuza
-...dobrze tato...-odparł niezadowolonyi. Poczekał aż rodzice wyszli i wybiegł za nimi. Dobiegł na miejsce
gdzie jego rodzice walczyli z pustymi, chłopak schował się w krzaki i obserwował walkę rodziców, był pod wrażeniem
ich zdolności, ale wszystko się zmieniło kiedy na miejsce bitwy przyszli dziwnie owdziani ludzie było ich dokładnie czworo
popatrzeli się na rodziców i jeden powiedział do reszty:
-wiecie co macie robić Wtedy czwórka tajemniczych ludzi rzucili się do ataku na rodziców chłopca.
-NIE!!!!-wybiegł z krzaków Amari lecz jego rodzice wiedzieli o obcych ale nie wiedzieli że syn tez tu jest.
-Amari!!...Krzyknęła Motami--....uciekaj stąd!!!
-Motomi weź stąd Amariego i uciekajcie!-wykrzyczał stanowczo Amiyakuza.
Po czym przystąpił do kontrataku.Motami wzięła szybko Asynka i uciekła z nim i pozostawiła go w lesie niedaleko
domu wiedząc,że daleko im nie ucieknie:
-Amari nie wracaj tam obiecaj mi to synku!-Powiedziała rozpaczona Motami
-ale mamo!
-nic nie mów zostań mamusia musi iść-rozpaczona Motami rzuciała ma chłopczyka Bakudou #1 Sai
blokadę, żeby mieć pewność że chłopiec już tam nie wróci.
-mamo nie!!
Minęła noc chłopiec zasną wycięczony, gdy się obudził blokada była już zdjęta. Chłopiec wstał i zauważył bliznę na jego prawej części klatki piersiowej musiało się to stać gdy próbował się uwolnić mimo wszystko podążył na
miejsce, gdzie toczyła się walka ,leczy gdy przybył na miejsce zobaczył tylko ciała swoich rodziców.Rozgniewany przysiągł
sobie że będzie trenował cały czas.I tak się stało mijały miesiące a on trenował starał się być szybszy i silniejszy.
Pierwsze lata były dla chłopca ciężkie zwłaszcza pierwszy rok nie miał z kim rozmawiać i czuł się samotny na szczęście na
gospodarstwie była masa jedzenia więc nie popadł z głodu. Starał się nie popaść w obłęd dlatego wychodził do ludzi i do szkoły
gdzie był lubianym i uczynnym uczniem i kolegą, chociaż nie parzyjaźnił się z nikim i był raczej małomówny. O dziwo szkoła
nic nie wiedział o jego rodzicach ani jego koledzy też nie wiedzieli ponieważ nigdy o nich nie mówił.Aż do teraz,gdy miał 18 lat i
zaczoł pracować w sklepie elektronicznym.
Dzień jak co dzień wstało 6:30 poszedł do łazienki żeby się ogarnąć, po czym poszedł do kuchni przygotować sobie
śniadanie. Jedząc tak jajecznice na boczku i popijając herbatą zaczoł oglądać wiadomości...-Jak zwykle same bzdury
-powiedział sam do siebie. Poszedł pozmywać i wyszedł do Pracy. Wychodząc stwierdził że ma jakąś godz na podróż
do pracy, a że do pracy miał 5km to postanowił że się przebiegnie.-Jak zwykle dobry czas-Powiedział patrząc na
zegarek była 8:45 na 9:00 miał do pracy szef już był więc poszedł się przebrać i zaczoł pracować czyli siedzieć na tyłku
i czekać na jakiegoś dupka z pytaniem o odkurzacz albo inny badziew. Zbliżała się 17:00 była dokładnie 16:50 szef powiedział że może się
zbierać że on zamknie sklep, zgodził się i wyszedł. Wychodząc usłyszał że jakiś Pusty jest dość blisko więc nie zastanawiając
się ruszył na niego był jakieś 150m przede nim.Aktywował amulet i wycelował w pustego ale nie zdążył strzelić i Pusty
znikną
-Ktoś mnie uprzedził-Pomyślał i zaczoł się rozglądać.Lecz nikogo nie widział
-tutaj jestem
-Hee.....Kim jesteś!?
-Ja jestem Mikaduo Rozaki-...miły głos bardzo podobny do matki..
-Witaj co cię tu sprowadza nigdy cię tu nie widziałem-Zapytał stanowczo
-Jestem Shinigami wiesz co to prawda?-powiedziała bardzo łagodnie
-Bogowie śmierci-odparł--dziękuje za zabicie tego Pustego następnym razem nie będziesz musiała się fatygować
-ty mnie nawet nie poznajesz Amari?-Powiedziała uśmiechając się
-Co ?! przecież nie powiedziałem ci jak się nazywam?-Powiedział strasznie zdziwiony ów faktem
-Spotkaliśmy się dawno temu kiedy byliśmy dziećmi przypominasz sobie "Łuczniczku"?-powiedziała z u śmiechem na twarzy
-"Warkoczyk"nie wierze że to ty?
Rozmowa trwał parę godzin "Warkoczyk" i "Łuczniczek" tak siebie nazywali jak byli małymi dziećmi ich rodzice przyjaźnili się ze sobą co było nie akceptowane przez resztę społeczeństwa. Rozmowa w domu trwała do rana dowiedział się, że Warkoczyk czy raczej Mikaduo jest członkiem oddziału 5 korpusu Shinigami. Pogratulował jej. I przyszła niestety pora na niego i powiedział jej co się stało Mikaduo nie mogła w to uwierzyć i po godzinie Zorientował się że Mikaduo przysnęła ze nim na podłodze. Minęły dwa lata Amari ma teraz 20 lat dalej przyjaźni się Mikaduo oraz z Archim młodym Shinigami należącego do tego samego korpusu co Mikaduo. Wymalował mieszkanie i wynajmował Mikaduo i Archiemu pokoje na pobyt w świecie żywych. Było fajnie i beztrosko razem walczyli przeciwko pustym, razem trenowali ich więzi się zacisneły. Podczas jednego treningu gdzie trenował Archiego chłopak cisnoł w niego atakiem z zaskoczenia od tyłu i rozerwał starą ranę co spowdowało krwawienie które po powrocie na górę zszyła Mikaduo. Rana symbolizuje przyjaźń między Shinigami i Quincy oraz upamiętnia śmierć jego rodziców.



Pieniądze
500 Ryo

Ekwipunek
Amulet Quincy,

STATYSTYKI

Artybuty

Siła: 5-1rasa 1staty 1płeć 1wada=7
Szybkość: 5 5rasa=10
Zręczność: 5 4wiek-2płeć=7
Wytrzymałość: 5-1rasa 1płeć=5
Inteligencja: 5
Psychika: 5
Reiatsu: 5-3rasa 4staty=6
Kontrola Reiatsu: 5 5rasa 5 staty=15

Rasa:
5 Szybkość
5 Kontrola Reiatsu
-1 Wytrzymałość
-1 Siła
-3 Reiatsu
Statystyki:10pky
Płeć:
1 Wytrzymałość,
1 Siła
-2 Zręczność
Wada:1
Wiek:4
Suma pkt do rozdania:5 5-1-1-3 10 1 1-2 1 4=20


Lista Bakudou:
Lista Hadou:






OGÓLNIE

Udźwig: 70kg
Prędkość (śr): 10km/h
Prędkość (max): 30km/h
PŻ (Punkty Życia): 50
PR (Punkty Reiatsu): 90


Umiejętności
Kumulacja Reiatsu
Podstawowy Samoobrony
Pływak

Wrodzone
Rurkarz
Kumulator


Wady
Stara Rana


Ostatnio zmieniony przez Amari Sokute dnia Wto 6 Paź 2009 - 18:28, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Pią 25 Wrz 2009 - 21:24

Umm jeśli pozwolisz zacznę od samej góry:

Wygląd:
- "Spodnie miał koloru czarno-fioletowego przypominające budową jeansy lecz byly to zwykłe spodnie materiałowe. Buty miał czarno-białe nie zbyt nowe ale za to stylowe." --> Wynika z tego że spodnie miał, ale już ich niema. Buty tez gdzieś stracił.. intrygujące że nie kupił nowych.

Charakter:
- "Amari jest miłą osobą i dość zręczną lubi poznawać nowe osoby." --> czy zręczność to cecha charakteru? jeśli tak, to proszę o wytłumaczenie, bo chciał bym uzupełnić swoją wiedzę^^"
- "Potrafi analizować podczas walki ruchy przeciwnika co strasznie mu się przydaje" --> ta zdolność jest dość ściśle związana z tym, czy Ty sam to potrafisz. Nie mówię że to ogólnie błąd tak napisać, jednakże jeśli trafił byś np. do mnie, to musiał byś świetnie przewidywać posunięcia przeciwników.

Historia:
- "użył jakiegoś ataku magicznego, który był straszliwie silny i szybki więc rodzice osłonili
chłopca ratując mu życie,ale zabierając przy tym swoje."
--> To brzmi tak jak by rodzice sami zabrali własne życia. Wiesz, popełnili samobójstwo czy coś. Błędów tego rodzaju jest zresztą w historii dość wiele. Wypływają z luk w stylu i interpunkcji. Proszę popracuj and tym.
- Historia, obawiam się, jest zbyt krótka jak na postać która ma 20 lat. Rozwiń ją trochę. Najbardziej po macoszemu potraktowałeś życie po śmierci rodziców. Dobrze by było troszkę nad tym popracować.

Atrybuty:
- Póki co nie sprawdzam. Zrobię to gdy zaakceptuje resztę.

Umiejętności:
- "Stara rana" - nie wspomniałeś o niej w historii jak mniemam. Nie zauważyłem prawdę mówiąc żadnej wzmianki także w wyglądzie. Proszę zawrzyj w historii moment w którym psotac otrzymała ową wade, oraz sprecyzuj gdzie się ona znajduje.

Póki co negatyw. Proszę popraw to o czym wspomniałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Pią 25 Wrz 2009 - 21:39

Ok poprawione męczyłem się mam nadzieje że teraz jest ok:)
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Sob 26 Wrz 2009 - 12:41

Pierwsza sprawa która mnie boli -> przechodząca narracja z trzeciej na pierwszą osobę. Zdecyduj się w której formie opisujesz bohatera, osobiście polecam trzecią, gdyż w pierwszej niektóre rzeczy trudniej ując, ale jak wolisz mi to tito, tylko żebyś dobrze opisał.

Jeśli możesz popraw odstępy miedzy znakami interpunkcyjnymi, na pewno lepiej wygląda:

'Wstałam rano, umyłam zęby. Poszłam do kuchni i zjadłam śniadanie.' aniżeli 'Wstałam rano,umyłam zęby.Poszłam do kuchni i zjadłam śniadanie.'

bardzo dużo powtórzeń, osobę możesz na sam przykład zamienić na persona, zaś Amari na chłopak

Charakter troszkę biednie napisany

Jest trochę literówek i innych błędów ale ich czepiać się nie będę, gdyż masę takich robię sama

Historia jest dosyć nudna, oczywiście nie jest wymagane aby powalała na kolana zwrotem akcji, ale ta ilość dialogów sprawia że nie czyta się jej dobrze. Dodadkowo jest sztucznie wydłużona przez entery a tak jest dosyć krótka i mało zdarzeń jest weń zawarte.

Tyle odmnie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Pon 28 Wrz 2009 - 22:56

Dziękuje za pomoc w moich błędach poprawiłem to o co mnie prosiłaś mam nadzieje że już będzie ok:)

Liczę na sprawdzenie
Z góry pozdrawiam Amari.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Pią 2 Paź 2009 - 7:32

Proszę o niezwłoczne sprawdzenie :)
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Sob 3 Paź 2009 - 18:08

ja przyznam że muszę się zastanowić, widzę że poprawiłeś i za pewne się namęczyłeś ale uwalałam lepsze karty... Pomyśle



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Nie 4 Paź 2009 - 23:57

Bardzo zależy mi na rozpoczęciu gry;/
Powrót do góry Go down
Kitsune



avatar

Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Wto 6 Paź 2009 - 17:41

Historię czytałem pobieżnie, nie wiem czemu dałeś wszystko w cytat. Co do reszty nie widzę zastrzeżeń, masz ode mnie przepisowego jednego AKCEPTA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Wto 6 Paź 2009 - 17:56

Dobra, trochę czasu minęło, Yosuke teoretycznie Cie przygarnął, ale jako że właściwie nie otrzymałeś żadnego akcepta (Znaczy, nie otrzymałeś w momencie gdy zacząłem pisać posta), to trochę się poznęcam...

Pierwszą rzeczą kamą mi się rzuca w oczy to opisana umiejętność w charakterze. Jako że większość MG zwraca tutaj szczególną uwagę na charakter, to umieszczanie rzeczy których się nie umie odgrywać jest... głupie. Ale jak posiadasz taką umiejętność w realu to szacuneczek i nie było sprawy... tylko by potem nie było płaczu. Po drugie, rzecz której BARDZO nie lubię - przeskakiwanie z jednej osoby do drugiej. Co prawda w jednym zdaniu, ale to nadal boli. O samej
Druga sprawa... Quiancy? To jakaś nowa przyprawa? Czy może krzyżówka Quincy z Hollowem, który strzela Cero'em z łuku? No chyba że chodziło o Quincy... ale ok, przymykam oko...
Historia, pierwszą rzeczą która rzuca się w moje jedno otwarte oko to masa dialogów. Osobiście za tym nie przepadam, ale właśnie - osobiście... moja opinia? Boli... boli, boooliiiii! Gdyby usunąć te dialogi, ostało by się naprawdę niewiele... i dwie rzeczy, po pierwsze, o ile dobre mi wiadomo porucznikiem 5 oddziału jest Tadashi Otani. Po drugie, wytłumacz mi... co to znaczy? O_o

Cytat :

Podczas jednego treningu gdzie trenował Archiego chłopak cisnoł we niego i rozerwał starą ranę co spowdowało że Mikaduo go zszyła i zostanie ze nim symbolizując przyjaźń między Shinigami i Quiancy oraz upamiętniając śmierć jego rodziców

Jakoś za cholerę nie mogę tego zrozumieć... masz tu negatywa, którego ew. zdejmę gdy poprawisz ten błąd rzeczowy (Ale nie powiem w jaki sposób, ha!) i wytłumaczysz co do licha ma oznaczać to zdanie... bo skoro już masz jakiegoś MG, to pal licho twoje zdolności, ktoś inny będzie się męczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Wto 6 Paź 2009 - 18:26

Co do umiejętności nie wiem zabardzo o co ci chodzi
Co do nazwy już poprawiłem
zmieniłem również to iż jest członkiem nie porucznikiem 5 oddziału
Dialogi ? rozumiem ale taką formę przybrałem, gdyż lubię pisać w ten sposób i przepraszam za to. A jeśli chodzi o zdanie błędy poprawione, a sens jest taki że szkoliłem go, gdyż jest zwykłym adeptem o niskim poziomie i jako, iż jestem nieco lepszy postanowiłem go potrenować co w skutek tego wynikło, to iż trafił mnie w starą ranę która pękła a dalej jest co ona symbolizuje
Powrót do góry Go down
Ekkusu



avatar

Mistrz Gry : Demiurg Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
160/160  (160/160)

PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   Wto 6 Paź 2009 - 18:38

No, praaaawieeeeeee... nie wiem czy w temacie da sie zmienić nazwe, ale jak sie da to to zrób ; p

Chodzi o umiejętność analizowania ruchów przeciwnika... chociaż... wydawało mi sie że wcześniej było przewidywanie. No nic, analiza nie jest jeszcze aż tak wymagająca, co nie zmienia faktu że i tak będzie sie trochę wymagać.

Dobra, nie będę ZuY, nie będę blokować gdyż mi to rybka, masz tego wymęczonego akcepta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Amari Sokute =Quiancy=   

Powrót do góry Go down
 
Amari Sokute =Quiancy=
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog