IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Misaki Koizumi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 4 Lip 2010 - 8:49

(A to dziwok z tego ojca, nosi dwie pary spodni naraz...)

Tak dla odmiany zabawowy charakter pani Akimoto działał po jej myśli. No i dobrze, że polubiła Kenichi'ego... a przynajmniej na to wyglądało. Dobra, nie ma się czym przejmować!, wszystko będzie w porządku!... no, może tylko powinna po tym jak się przygotuje chociaż troszkę zająć lekcjami. Nie wiedziała, ile to będzie trwać, ale jakoś nie uśmiechało jej się zbytnio robić ich w całości około północy. Więc cóż... plan był następujący - przygotuje się, a później zajmie się lekcjami. Okazało się jednak, że pani Akimoto zrobiła obiad, więc troszkę plany jej się poprzestawiały. Ale aż tak bardzo nie zmarnowała tego czasu - postanowiła, że ubierze się w to co zwykle. I tak nie wiedziała do końca, w jakim charakterze ma być taki koncert. Lepiej ubrać się normalnie, niż w jakieś dziwne rzeczy... taaaak... wolałaby uniknąć wystawienia się na pośmiewisko. A przynajmniej wolała nie dokładać kolejnego powodu.
Zatem, gdy zjadła swoją porcję bardzo zdrowego posiłku, udała się na górę by przebrać się w wybrany zestaw ubrań. Następnie poszła na chwilę do swojej kuchni, by dla rozluźnienia wypić trochę napoju z puszki. Trochę, gdzieś tak połowę - resztę dopije w nocy, jak będzie robić lekcje. Brrrr... chociaż... nie, może lepiej wypije całość. Później natomiast udała się do łazienki, by taki pęcherz moczowy nie zaskoczył ją w środku "wyprawy", a następnie umyła zęby i nałożyła bardzo delikatny makijaż, by jej się przypadkiem nosek nie świecił. O perfumach też oczywiście pomyślała... chociaż nie miała ich zbyt wielu, więc wybór był dość prosty. Nie trwało to wszystko zbyt długo, dlatego też zapewne zdążyła przynajmniej rozeznać się, ile zajmie jej dzisiejsza praca domowa. Ba, może nawet już coś z niej zrobi?
W końcu jednak ktoś zadzwonił do drzwi. Misaki szybko zeszła na dół, trzymając w dłoniach futerał ze skrzypcami. Mogło to wyglądać trochę dziwnie, ale taki już jej los...
-Dzień dobry, proszę wejść, chociaż na chwilkę... pani Akimoto powinna za moment przyjść... pani Akimoto, przyszedł Kenichi z tatą!-Zawołała ją... ehhh... czy aby na pewno prawidłowo postępuje? Dobrze wygląda? Czy na pewno jego tata zgodzi się, by jej opiekunka pojechała razem z nimi? A może bez sensu było zapraszanie ich dosłownie na moment do mieszkania?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pon 5 Lip 2010 - 23:16

[Najmocniej przepraszam, chodziło mi o skórzane lekkie buty ]

Kenchi uśmiechnął się lekko, później zwrócił się grzecznie do swojego taty - To o niej ci opowiadałem - Dopiero po chwili otrząsnął się, zerknął na Ciebie i się uśmiechnął. "Ojciec" również spojrzał na Ciebie, wyciągnął dłoń - Bardzo mi miło młoda Panienko, ciesze się że w końcu widzę na żywo - Rzekł. Kiedy zaprosiłaś ich obaj przedstawiciele płci przeciwnej weszli do domu, po chwili dołączyła do was twoja opiekunka. Ta odziana była w ciemny nieco przy krótkawy bezrękawnik, czarne spodnie i buty na lekkim obcasie. Miło uśmiechnięta podeszła do gości i przywitała się grzecznie - To co panowie na herbatę dadzą się namówi czy czasu nie ma ? - zapytała.
Mężczyzna zerknął na chłopca, później spojrzał na opiekunkę - Mamy chwile, ale nie chcemy robi kłopotu - odparł... Twoja ochroniarka jednak nie słuchała, rzekła do Ciebie abyś zaprosiła gości do salonu na chwilę, a sama poszła nastawi na herbatę.

- Słyszałem od syna że również jesteś bardzo uzdolniona muzycznie - odezwał się grzecznie tata Kenchiego.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 6 Lip 2010 - 14:30

Już wcześniej Misaki wiedziała, a przynajmniej się domyślała, że Kenichi trochę opowiadał swojemu ojcu na jej temat. W końcu jakieś informacje powinien posiadać na jej temat, skoro się zgodził po nie przyjechać.
-Mi też jest bardzo miło...-Mimo to, zarumieniła się lekko, i odsunęła się, by obydwaj panowie mogli przejść. Trzeba zachowywać się bardzo ostrożnie, uprzejmie... byle nie walnąć jakiejś gafy.
Na razie szło całkiem dobrze. Pani Akimoto zaproponowała herbaty, o ile oczywiście mają jeszcze troszeczkę czasu. Zgodzili się (...w sumie, brak sprzeciwu można uznać za zgodę), więc Misaki wskazała im dłonią wolną kanapę w salonie, a sama usiadła na jednym z krzeseł, które w końcu też było tam obecne. Położyła sobie futerał ze skrzypcami na kolanach, i chwilę tak siedzieli. Aż tu nagle ojciec Kenichi'ego zadał jej pytanie. Teraz odpowiedzieć w miarę... z sensem.
-M-może nie aż tak bardzo... ćwiczę od przedszkola, więc mam spora wprawę... ale bardzo to lubię-Odparła trochę skrępowana, ale w sumie dość głośno i wyraźnie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 10 Lip 2010 - 15:14

- Oj tam, po co taka skromność ? Kenichi mówił mi że masz naprawdę niesamowite zdolności jeśli chodzi o skrzypce. Cieszy mnie że ma takich zdolnych przyjaciół... Bo widzisz on to chyba po mnie ma, sam bardzo lubię muzykę - Stwierdził Ojciec, w tym czasie rzeczony Kenichi patrzył na Ciebie spokojnie uśmiechając się przy tym lekko. - Prawdę powiedziawszy interesuje się też sporo biznesem muzycznym... - W jego głosie słyszałaś coś, jak by jakąś ukrytą sugestie... A może było to jakieś przesłyszenie?
- Oj tam tato, nie mam siły już o tym dziś słychać, cały dzień tylko muzyka, muzyka, muzyka - Kenchi wszedł swojemu ojcu w słowo dosyć agresywnie. - No a teraz powiedz Misaki, co tam dziś w szkole co ?

Twoja opiekunka przyniosła 4 herbaty, pojemnik z cukrem, łyżeczki, cytrynę i maślane ciastka...Cóż musiała mieć jakieś zapasy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 10 Lip 2010 - 22:13

-N-no wie pan, tylko w dzień palce mi się trochę plączą i w ogóle... światło słoneczne źle na mnie wpływa... inni pewnie nie mają takich problemów... za to w nocy czuje się o wiele lepiej. Jest chłodniej, ciszej... ciemniej... można się lepiej skupić. Wiem, to dziwactwo...-Tutaj odniosła się do pierwszej części wypowiedzi. Głupio jej było gdy tak ciągle ją tak chwalił, wolała postawić sprawę jasno i klarownie, by nie było później nieporozumień. Następna natomiast była trochę zaburzona przez spostrzeżenie, że Kenichi się na nią przyjaźnie patrzył. Było to o tyle ważne, że przez to zlekceważyła możliwą sugestie ze strony jego ojca-A w szkole... ummmm... w sumie... było w porządku. Mieliśmy kartkówkę z matematyki... całkiem nieźle mi poszła... a właśnie! Nie było dzisiaj w szkole Kyoji'ego, Sumi i Juri. Pomagali Ci może w przygotowaniach?-Zapytała, chociaż zastanowiła ją jedna rzecz. Skoro cała trójka nie była w szkole a prawdopodobnie było to związane z tym koncertem... to chyba powinni oni przyjechać do niej razem z Kenichim. Oczywiście mogli zostać na miejscu... ale jeżeli chłopak tez ich dzisiaj nie widział, to czy mogło to oznaczać... że coś im się stało? A może zrobili sobie po prostu wagary?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 14 Lip 2010 - 18:12

- A tam dziwactwo - machnął dłonią ojciec - bez dziwactw wszyscy ludzie byli by tacy sami, to by było nudne - Rzekł ojciec, później zerknął na twoją opiekunkę, uśmiechnął się miło i podziękował za herbatę którą zresztą zaczął sączyć. Kenchi uśmiechnął się lekko do swojego taty, potem spojrzał na ciebie ponownie - Kartkówka, mam nadzieje że potem mi wytłumaczysz co ? - zaśmiał się cichutko, sredecznie - A Kyoji pomagał mi z nagłośnieniem, jeszcze coś tam szpera... Jak wiesz dziewczyny łażą za nim krok w krok a więc postanowiły posiedzieć z nim - Sam wziął się za picie herbaty i pałaszowanie ciastek

Kiedy już herbata była mniej więcej wypita, zaś puste opakowanie sugerowało brak ciastek ojciec Kenichiego zaproponował - to co jedziemy na debiut mojego syna ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 14 Lip 2010 - 18:47

-S-skoro tan tak mówi...-No, akurat ona miała w sobie trochę zbyt dużo dziwactw.. a tym samym zbyt dużo wrażeń. Zwłaszcza ostatnimi czasy... a skoro już o tym tak pomyślała, to przypomniał jej sie jej zamiar związany z mamą Kenichi'ego. Musiała tylko przemyśleć, jak w miarę zgrabnie to wyjaśnić. Nie mówiąc już o tym, że nie jest pewna czy ktoś przypadkiem z jej rodziny nie zauważy czegoś dziwnego, gdy uwolni swoją umiejętność. Perspektywa tłumaczenia matematyki Kenichi'emu, oraz jego serdeczny uśmiech wcale nie przyspieszyły jej procesu myślenia.
W końcu jednak wyglądało na to, że trzeba się będzie zbierać. Albinoska uznała, że po koncercie może być zbyt duże zamieszanie, albo wszyscy będą tak zmęczeni, że nie będzie mogła się o to spytać. Więc ta okazja była w sumie najlepsza.
-Tak, ale zanim pojedziemy... chciałam się zapytać... czy mogłabym kiedyś w ramach wdzięczności... zagrać wieczorem panu, pańskiemu synowi i małżonce? Oczywiście, kiedy będzie wam pasowało! Będzie mi bardzo miło...-No i jak to Misaki miała w zwyczaju, zakłopotała się... miała nadzieje, że wyszła jak najbardziej naturalnie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 17 Lip 2010 - 20:11

Kiedy złożyłaś propozycje Kenichi spojrzał na swojego ojca, ten zaś na niego. Młody chłopak uśmiechnął się lekko, jak by bardzo zadowolony. - To może po prostu zaprosimy jutro Panie na obiad ? I oczywiście bardzo chętnie posłuchamy jak grasz na skrzypcach - Ojciec zaproponował, wyraźnie był całkiem ucieszony z twojej propozycji. Chwile później zbieraliście się w czwórkę do wyjścia. Panowie najpierw puścili Ciebie i twoją opiekunkę, później sami wyszli, zaś na końcu twoja ochroniarka zamknęła drzwi. - Proszę do auta - Rzekł ojciec wskazując swoją prawicą na ciemne, sportowe auto. Twoja opiekunka zaczęła coś gadać, że bardzo lubi tą markę. Wymieniła kilka zdań z mężczyzną po czym to otworzył drzwi i zaprosił was do środka. Ty i Kenchi z tyłu zaś dorośli z przodu. Skórzana tapicerka pachniała świeżo środkami do czyszczenia. Niedługo później ruszyliście. Jechaliście trochę czasu w mniej Ci znane rejony miasta. W końcu zatrzymaliście się przed pewnym pubem.

http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/pub-mars-t742.htm#23562



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 14 Sie 2010 - 1:18

Misaki Koizumi

To była naprawdę przerażająca wiadomość... Twoja opiekunka odetchnęła cicho - Podobno wyglądało jak by ktoś je zadźgał - I nie wyglądała na zbyt zadowoloną z tego powodu. Ty zaś złapałaś za swoją torebkę i drżącymi dłońmi zaczęłaś ją przeszukiwać, po chwili znalazłaś to czego potrzebowałaś. Telefon... Wykręciłaś numer i czekałaś przez chwilę. Nikt przez pewien moment nie odbierał. Dopiero po chwili odezwał się Ken - Coś się stał... - Zapytał na początku, później jednak umilkł słysząc co mówisz. - Cholera ! włączam telewizor - Słyszałaś poruszanie w jego głosie, faktycznie chwile później dosłyszałaś dźwięki telewizora dochodzące z drugiej strony słuchawki. - Za raz do nich zadzwonię, ponoć wychodzili niedługo po nas... - Na moment odłożył słuchawkę, telefon odezwał się jednak po krótkiej chwili. - Z nimi w porządku... Co tam się stało ?! Boże... Jak dobrze że tobie nic nie jest...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 14 Sie 2010 - 9:39

(Tak się zastanawiam... jaka to jest telewizja, że max godzinę po zdarzeniu daje o tym informacje? Bo jak dla mnie tak wcześnie to by trąbili jedynie o ataku terrorystycznym, a nie o zarżnięciu 2 osób w jakimś barze. No chyba, że Kenichi jednak jest taką sławą... albo o czymś nie wiem?)

[Kamys - uznałam że może tak być bo to spokojne miasto raczej ;-) A przynajmniej z założenia Karakura jest spokojna, co oznaża że uznałam zarżniecie 2 osób za nieco większe wydarzenie.]

Chwila oczekiwania, w której napięcie było tak duże, że musiało gdzieś znaleźć ujście. Rozpłakała się... i walnęła pięścią w ścianę. Kto wie, może była w stanie temu zapobiec? A jeżeli tak... to po co ona otrzymała to co ma? Bo to, by sprawiać tylko i wyłącznie kłopoty? Gdyby nie było żadnych symptomów, że coś jest nie tak... może by to jakoś przeszło. Ale przecież to czuła! Mogła tam iść, sprawdzić... inna sprawa, że ZNALEZIONO je, WYGLĄDAŁO jakby ktoś je zasztyletował. Nikt pewnie nic nie widział... co sugerowało jej tylko jedno... do tego jeżeli będą to Juri i Sumi, to chyba tego nie wytrzyma. Mimo wszystko, co innego jak giną obcy, a co innego jak ktoś nam znany.
-Jaka ja jestem głupia...-Westchnęła po chwili ocierając łzy z twarzy. Niedługo później zadzwonił Kenichi, uspokajając ją, że nic im nie jest. W sumie, jakby o tym pomyśleć...one zawsze się trzymają przy Kyojim.
-To dobrze... chyba... ktoś je zasztyletował... przepraszam... chwilkę...-Dziewczyna musiała się uspokoić, a przynajmniej na tyle, by móc mówić. Parę głębokich wdechów-To straszne... gdy tylko o tym pomyślę...-Kolejna przerwa, na parę kolejnych wdechów. Może zachowywała się trochę zbyt... emocjonalnie, ale dotknęło ją to do żywego. Od kiedy to dostała i pomogła Kumi, postanowiła, że będzie pomagać komu tylko będzie w stanie. Była w stanie... i nie zrobiła tego. Jak widać mocno nadszarpnęło to jej... dumę? A kto to wie... chyba nie ona.
-Przepraszam, nie jestem w stanie... porozmawiamy o tym jutro, dobrze?-Poprosiła, i jeżeli Kenichi się zgodził to się rozłączyła.
-Pani Akimoto...-Dziewczyna ponownie się do niej odwróciła-To moja wina... gdybym jakoś zareagowała na tą energię... mogłabym...-A teraz zacisnęła swoje dłonie. Miała ochotę zrobić sobie krzywdę. Może jako... karę? Dość głupi sposób, niezwracający życia poszkodowanym, ale... może wtedy byłoby jej lepiej?
-Ma pani jakieś środki nasenne? Chyba... dzisiaj nie zasnę...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 17 Sie 2010 - 12:38

- Proszę uspokój się... Pogadamy jutro w szkolę, mam nadzieje że złapią tego który to zrobił... - Kenchi sam nie brzmiał zbyt szczęśliwe, westchnął cicho - Dobranoc... Bardzo mi Ciebie brakuje tu obok... - Sam czkał jeszcze chwile, później się rozłączył. Twoja opiekunka bez wahania przytuliła Cie lekko - Przestań... Nie było nic co mogłyśmy zrobić... Jeśli to były te potwory to wcześniej, to sama dobrze wiesz że nie umiemy z nimi walczyć - Twoja opiekunka wyraźnie próbowała Cie pocieszyć. Chociaż w jej słowach było trochę racji... Sama nie umiałaś zadawać tym bestią fizycznego bólu. - Czekaj śnieżynko za raz Ci coś przyniosę - Westchnęła cicho, pogładziła cie lekko po głowie o czym to wyszła. Nie było jej dobrych kilka minut, jednak kiedy wróciła w ręce miała dwie tabletki i szklane wody, wszytko od razu Ci podała. - Jak by coś się działo to od razu mnie wołaj dobrze ? JA się na razie nie kładę... - uznała. Chile posiedziała jeszcze u Ciebie po czym to poszła do salonu na dole.

A ty zostałaś w pokoju sama, i jak sama wcześniej zauważyłaś trudno było Ci zasnąć, nawet z tabletkami... Po pewnym czasie udało Ci się jednak, jednak spałaś dosyć niespokojnie. Kilka snów nawiedziło Cie tej nocy, i większość nawiązywała do sporego, starego domu. Widziałaś z jego okolicy czerwoną nieprzyjemną aurę i słyszałaś krzyki. Budziłaś się za każdym razem gdy próbowałaś wejść do tego domostwa we śnie...

Porządnie obudziłaś się około 7 rano, budzik bardzo brutalnie wyrwał Cie z braku snu, który był chba przyjemną odmianą po tym nocnym maratonie...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 17 Sie 2010 - 13:24

Zrobiło jej się jakby troszkę lepiej po tym całym przytulaniu i pocieszaniu, chociaż ciągle siebie obwiniała. Jej opiekunka miała rację, nie były w stanie z nimi walczyć, zwłaszcza ona. Jednak... to jej wcale nie usprawiedliwiało. Co więcej, był to dowód na jej bezużyteczność. Co jej po tym, że ma jakieś zdolności, jeżeli nie jest w stanie ich wykorzystać w jakiś dobry sposób? To tak, jakby mieć ręce, a nie być w stanie się gdziekolwiek podrapać. Chociaż była jeszcze jedna sprawa... czy byłaby w stanie komukolwiek zrobić krzywdę, nawet, jeżeli byłaby to taka bestia z piekła rodem? Że tez ona musi taka być... chyba prędzej sama by na siebie przyjęła ból niż miałaby go zadawać komuś innemu.
Misaki bardzo chętnie przyjęła tabletki, i nawet się ucieszyła, gdy jej opiekunka z nią siedziała. Kolejny przykład jej nienormalności... kto w jej wieku ma opiekuna? Chociaż to akurat był pomysł jej mamy... nie wadziła jej oczywiście, ale... zwracało to na nią uwagę... ehhh, znowu myśli o sobie! Musi przestać być taka egocentryczna, i zacząć myśleć o innych...
Noc... była dość ciężka. Miała dziwne sny z wielkim, starym domem w roli głównej. Gościnnie występowały krzyki. Oczywiście, chciała sprawdzić co się dzieje, ale za każdym razem gdy chciała tam wejść - budziła się. To już nawet jej własna podświadomość chce ją psychicznie wykończyć? To było dla niej trochę za dużo...
Wreszcie jednak był ranek. Była zmęczona, niewyspana, i źle się czuła. Chociaż poczucie winy nieco zelżało... w pewnym sensie, gdyż w innym dalej bolało ją to jak diabli. Można to porównać do rany, która trochę przyschła, ale dalej przy jakimkolwiek dotyku mocno piekła.
Tak czy siak, pomęczyła się jeszcze troszkę w łóżku, lecz stwierdziła, że wypadałoby się w końcu ruszyć. Wzięła czyste rzeczy, skierowała się do łazienki, by tam wziąć prysznic i dokonać podstawowych zabiegów pielęgnacyjno-higienicznych. Następnie skierowała się do swojej małej kuchni, by jak co rano napić się trochę ukochanego napoju z puszki... albo nawet dwóch. Dzisiaj miała iść do Kenichi... do mamy Kenichi'ego. Gdy już w miarę doprowadziła się do porządku, wróciła do pokoju by zapakować się na dzisiejszy dzień. Średnio to wygląda, nie zrobiła pewnie w całości pracy domowej... no bo kiedy i w jakim stanie? Eh... niby ostatnio oceny miała w miarę dobre... ale to teraz nie było najważniejsze. Na razie zeszła na dół z plecakiem i futerałem ze skrzypcami na dół, by coś zjeść.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 21 Sie 2010 - 12:16

Po kilku minut po wypiciu napoju energetyzującego dziewczyna poczuła się znacznie lepiej... Nie dość że w końcu dobudziła się do porządku, to jeszcze wydawało się jak by problemy nieco zelżały... Niestety tylko tylko nieco.
Dzień w szkole też nie należał dziś do najlżejszych...Dwie matmy no i chemia były morderstwem dla zdrowego umysłu. WF można było nazwać lekcją odreagowania... O ile ktoś lubił biegać. Na całe szczęście nauczyciel lubił Misak, i był dla niej bardzo wyrozumiały. Na sam koniec dziewczyna miała angielski i dwie godziny japońskiego... Wszytko oznaczało że dzień będzie meczący. Gdy młódka zeszła na dół, dostrzegła swoją opiekunkę, w jednej ręce trzymała gazetę w drugiej woreczek ze śniadaniem, który zresztą Ci podała. Sama była ubrana, wstała chyba wcześniej od Ciebie -Witaj śnieżynko - Uśmiechnęła się, później jednak spoważniała- Strasznie dużo plotek na temat tego co się stało... Ktoś stwierdził że widział podejrzaną kobietę, a inni widzieli monstrualnego psa...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 21 Sie 2010 - 12:53

-Podejrzana kobieta... i wielki pies?-Zapytała dość ponuro. Czyli wychodziłoby na to, że faktycznie, był tam któryś z tych potworów... musi się nauczyć jakoś z nimi walczyć, albo przynajmniej pani Akimoto musi być w stanie zrobić im krzywdę. Niestety, ale wychodziło na to, że inaczej się nie da. Nie lubiła przemocy, a wpadła do świata, gdzie on a jest na porządku dziennym. Eh...
-Trzeba będzie się tym zająć... powiedzieć o tym panu Umeki'emu. Może on będzie wiedział co z tym zrobić... nie mówię już o tym, że... byłoby dobrze, gdyby pani tez w sobie coś... rozbudziła. Wtedy może byłybyśmy w stanie następnym razem temu zapobiec-Po podzieleniu się swoim zdaniem na ten temat przystąpiła do konsumpcji śniadania. Miła odmiana od tych wszystkich zapiekanek. Może powinna przejść na dietę... albo zacząć ćwiczyć, albo... coś? Ćwiczenia nie są takim złym pomysłem. W tej sytuacji kondycja fizyczna by jej się przydała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 28 Sie 2010 - 17:21

- Chciałabym śnieżynko... Umeki mówił że to że żyje jest jakaś mocą - Odparła twoja opiekunka krzywiąc się lekko. Sama była bardzo niezadowolona, widać chciała móc jakoś pomóc, a nie bardzo potrafiła. - Ale fakt że trzeba z nim pogadać, zbieraj się zaczekam przed domem - I potem faktycznie wyszła. Jak się zdawało coś ją gryzło, a może wstała tylko lewą nogą? Tak czy owak trzeba było się pozbierać po śniadaniu i ruszyć do szkoły.

Po drodze opiekunka była dosyć milcząca, nie zgadywała Cie, a zwykła to robić często i ambitnie.
Uczniowie zaczęli się już schodzić, twoja klasa była dziś obecna niemal w całości... Brakowało Ci jednej osoby. I jej brak był dosyć szokujący... Nie było Sumi. Był rudzielec, była ta druga bardzo nieśmiała dziewczyna, ale nie było Sumi. Gdzieś zniknęła 1/3 tego dziwnego trio.

Niedługo później lekcja się zaczęła, matma jak zawsze była nudna i jak zawsze mało się rozumiało z tego co wykładał wasz wychowawca... Ten przepytał kilka osób, na szczęście Ciebie nie, w końcu nie umiałaś dziś zbyt wiele na lekcje.
Po dzwonku twoja klasa zaczeła szybko opuszczać tą znienawidzą klasę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 28 Sie 2010 - 17:56

-To, że pani żyje...-Trzeba było przyznać, brzmiało to dość przerażająco. Tak, jakby to było coś... nienaturalnego. Brrrr... na pewno nie polepszyło to jej humoru. Ale jakoś trzeba się zebrać... choćby w sobie. Więc mimo iż nie miała zbytniej ochoty ruszać się z domu, to dokończyła szybko swoją kanapkę i wyszła z domu. Kiedy zakładała buty zastanawiała się, czy wziąć parasol i założyć okulary przeciwsłoneczne. Ostatecznie jednak z tego zrezygnowała. Co najwyżej oślepnie, dostanie straszną burę od swojej opiekunki, dziadków i mamy, i w najlepszym wypadku będzie trzeba przeprowadzić operację... chociaż na uszkodzenie czopków i pręcików chyba nie ma takiej.
Ona sama w czasie drogi nie była zbytnio rozmowna. Właściwie... jeszcze mniej niż zwykle. Przeważnie to pani Akimoto wyciągała ją za uszy, by cokolwiek powiedziała,a teraz... chociaż byłaby jej teraz nawet wdzięczna. Nie musiałaby się tak ze sobą męczyć, zarówno w drodze do szkoły jak i w niej. Pal licho możliwość pytania. Ważne, że z jakiś niewyjaśnionych przyczyn nie było Sumi. Miała nadzieje, że nic jej się nie stało... eh, chyba teraz wszystko będzie podczepiać pod zjawiska nadprzyrodzone. Paranoja. Strasznie męcząca Paranoja. I tak szczerze... to najchętniej znowu by się wypłakała. Tak to jest, jak jest się samonapędzającą machiną rozpaczy.
Kiedy lekcja się skończyła Misaki specjalnie pakowała się dość wolno. Czekała, aż wszyscy wyjdą z sali. Gdy już się tak stało (A kiedyś musiało, w końcu ktoś jeszcze zostałby złapany przez pana Umeki'ego, do którego z wiadomych powodów pałała sympatią, pomimo tego, że jako nauczyciel sprawdzał się średnio) podeszła do niego. ze spuszczoną głową.
-P-panie profesorze... możemy porozmawiać? To ważne...-Zaczęła, i gdy otrzymała odpowiedź pozytywną (W przypadku negatywnej... spróbowała ponownie, tym razem bardziej stanowczo. Dopiero za trzecim razem spasuje, grzecznie przeprosi, i czmychnie za drzwi) zaczęła opowiadać.
-Wczoraj byłam na koncercie... kolegi... w takim barze. Wyszliśmy na zewnątrz by porozmawiać... i w pewnym momencie poczułam takie... drżenia złej energii z pubu... to było bardzo nieprzyjemne... takie bardziej tępe, przytłumione... czy tez stonowane... niedługo później w wiadomościach mówili, że ktoś zasztyletował dwie dziewczyny... właśnie tam... i... nie-byłam-w-stanie-im-pomóc...-Wbrew pozorom nie powiedziała tego zbyt szybko, tylko dość monotonnie, jakby jej głos zaraz miałby się załamać. No cóż... przejęła się bidulka. Zbyt mocno.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Czw 9 Wrz 2010 - 20:38

[Dobra miałam to zrobić później ale jako że od dłuższego czasu ładnie mi grasz uczucia to dopisz sobie + 4 do psychiki i + 1 do inta]

Na całe szczęście dla młodej dziewczyny słońce nie było tego dnia jakoś szczególnie natarczywe, od sobie przyświecało, nawet niezbyt ostro. Droga minęła w milczeniu, jedyne co to słychać było osoby trzecie które "biegły w pogoni za czymś przez życie" - udawali się do prac i szkół. Niektórzy byli szczęśliwi inni smutni, zaś na twarzach kolejnych nie dało się wyczytać uczuć. Co jakiś czas ptaszki świergotały.

Twoja klasa dosyć szybko opuściła sale lekcyjną, nikt nie lubił być tu dłużej niż było trzeba... W końcu mało osób pałało sympatią do matmy. Nauczyciel wysilił się i wstał aby ze znudzoną miną powycierać tablice, kiedy jednak cie usłyszał odłożył gąbkę i zwrócił się ku tobie - Porozmawiać ? No tak dajesz... - Powiedział spokojnie tym razem siadając na swoim miejscu - Wczoraj z pubu... Wieczorem co ? Byłem daleko a i tak to czułem, wiesz co to znaczy ? - Nauczyciel zmarszczył lekko brwi, przeczesał włosy (zostawił na nich białe ślady z kredy - ubrudził sobie ręce podczas czasznia tablicy).
- Że to dosyć spora siła... I że musisz się pilnować, i ty i twoja opiekunka. Obydwie wydzielacie energię która kusi wszystkie istoty czerpiące siłę z zabijania i krzywdzenia... - Otworzył oczy, wydawał się być bardzo poważny, zbyt poważny jak na tak znudzoną osobę - Pogadam z jednym facetem, jeżeli chodzi o umiejętności to mało kto się może z nim równać, zresztą chyba go widziałaś... A sam chyba znów wpadnę do was, tylko oczkuje że twoja opiekunka będzie robić obiady również dla mnie...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 10 Wrz 2010 - 17:11

Wydzielają energie, która zwabia te potwory... nie pamiętała czy to były jej przypuszczenia, czy od kogoś już się wcześniej o tym dowiedziała. Jak sięgnęła do tego pamięcią... to pan Umeki coś już o tym mówił, i to akurat przy okazji gdy podzieliła się z nim swoim planem podreperowania zdrowia mamy Kenichi'ego. Ale... teraz jakoś nie była co do tego taka pewna. Emituje tą energie cały czas. Co jakiś czas atakują ich te potwory... a ta szansa może się zwiększyć, kiedy ta emisja będzie jeszcze większa. Innymi słowy... kiedy będzie grać z wykorzystaniem swojej mocy. Z drugiej jednak strony bardzo chciała pomóc... skoro inni nie mogą, a ona ma taką szansę... to powinna z niej skorzystać. Była rozdarta pomiędzy chęcią działania, a strachem, że coś zepsuje. Była tak właściwie... bezbronna. Pani Akimoto miała ją chronić - nie może, tylko tylko zwracają na siebie uwagę. Pan Umeki może je bronić, ale tez nie będzie ciągle za nimi chodził. Bała się... o innych. O siebie też, ale głównie o innych. Na razie jednak musiała się skonsultować w paru sprawach.
-Rozumiem... tylko dzisiaj jadę w odwiedziny do rodziny Kenichi'ego... na obiad... i... nie wiem, czy mój plan podbudowy jej zdrowia nie jest zbyt ryzykowny... a jak sprowadzę jakiegoś stwora? Za drugiej strony, lekarze nie umieją jej pomóc... gdybym tylko... umiała się jakoś bronić...-Na zewnątrz również wyglądała na zdenerwowaną. Trzymała się za nadgarstek, dłonie miała przytulone do swojego brzucha, a ramiona ulokowała ciasno przy bokach. Wyglądało to trochę tak, jakby sama siebie tuliła. Również nogami, które ciasno do siebie przylegały. Była wrażliwa, to nic nowego. Lecz teraz miała wrażenie, że była aż nadwrażliwa. Czy powinna się tak zachowywać? Może nie powinna tak tego roztrząsać... jak wielu innych rzeczy? A może tak właśnie powinno być?
A co było w tym najgorsze? Że właściwie nie wiedziała, komu mogła to powiedzieć. Chciała pomagać ludziom, ale tak naprawdę im nie ufała... chociaż chciała. Naiwna, nieufna dziewczynka... tak o sobie w tej chwili myślała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 11 Wrz 2010 - 22:10

Nauczyciel patrzył nieco znudzonym wzrokiem na dziewczynę, później westchnął cicho - Słuchaj dziewczyno, nie martw się tak. Masz moc od tego żeby pomagać, twój wybór jak to zrobisz... Ale chyba nie dasz się jej marnować co ? - Mężczyzna chyba próbował pocieszyć młodą uczennice, jednak zdawał się nie być z tym najlepszy - Jeśli chcesz to mogę się gdzieś pokręcić w okolicy, i tak miałem wyjść na jogging - I kłamstewko chyba nie wyszło mu najlepiej... To była ostatnia osoba która mogła by tak ćwiczyć o sama z siebie. - Może nie jestem jakiś super zdolny w panowaniu nad swoją mocą, ale coś tam umiem



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 12 Wrz 2010 - 9:32

Albinoska dokładnie wysłuchała słów swojego nauczyciela, i doszła do wniosku, że jego opinia na ten temat w obliczu aktualnych wydarzeń wcale się nie zmieniła. Sama miała wątpliwości co do tego, ale skoro taka mądra osoba jak on ją uspokaja... to chyba nie powinna być tak poddenerwowana. Toteż pomimo tego, iż nie był zbyt dobry w pocieszaniu, pomogło jej to. Czuła się trochę pewniej, na tyle że zaprzestała techniki skrytego autotulenia. Zamiast tego przeszła do swojej standardowej postawy. Ba, nawet zdobyła się na powiedzenie "Dziękuję". Dało to jej swego rodzaju impuls do działania. A jakiego? Przypomniała sobie o dniu, w którym Juri patrzyła się na nią takim... dzikim wzrokiem na Kumi. Miała do siebie żal, że dopiero teraz się tym zajmuje, ale w końcu trzeba było. W obliczu takich wydarzeń jak wczoraj trzeba się zorientować co, kto, i jak. Ponadto nieobecność jej siostry może jej trochę pomóc. Kto wie jak by zareagowała, gdyby chciała wyciągnąć jej rodzinę na mała pogawędkę... chociaż ona bardziej zwracała uwagę na Kyoji'ego.
-...to ja już pójdę na lekcje. Jeszcze raz dziękuję-No i wyszła z sali. Miała nadzieje, że starczy jej jeszcze czasu na tej przerwie na krótką pogawędkę z dziewczyną. Poruszała się dość energicznie, ale ciągle jej postawa była trochę speszona, ot tak, z zasady, jakby chciała tym wyrównać rzucający się w oczy wygląd. Jakby pstrokata papuga chciała się ukryć chowając głowę w piach.
Gdy już dotarła pod salę, wzrokiem szukała rudzielca i jego o połowę okrojonej obstawy. Gdy ich odnalazła, podeszła do nich i przywitała niskim ukłonem
-Cześć... Sumi zachorowała? Widzę... że nie przyszła do szkoły...-Zaczęła od... w sumie średnio neutralnego tematu. Niby Kenichi zapewniał ją, że nic im się nie stało... ale kto wie? "Znowu przesadzam", pomyślała-Czy... mogłabym... porozmawiać z Juri? Tak... na osobności... chce się ją o coś... spytać-Poprosiła w końcu po dłuższej chwili. Dalszych planów nie ma sensu kreślić, w końcu mogą się nie zgodzić. Chociaż... jej reakcja byłaby dość przewidywalna. Przeprosiłaby, że w ogóle pytała, odsunęła od nich, stanęłaby przy ścianie zastanawiając się, jak się ją zapytać o wydarzenie dzień po rozpoczęciu roku szkolnego. A jeżeli tak... bo bardzo podziękowała i odeszła z Juri paredziesiąt metrów. Stanęłaby przy rogu i od razu przeszła do rzeczy.
-Przepraszam, że dopiero teraz o to pytam... jednak... w obliczu niedawnych wydarzeń... muszę się upewnić. Może mnie uznasz za wariatkę... ale... mniejsza. W nocy po rozpoczęciu roku, gdy wracałam z miasta przez park... stało się coś... dziwnego. Nie mogę powiedzieć co, ale... następnego dnia, patrzyłaś się na mnie takim... dziwnym wzrokiem... czy tez może obok... i tak się zastanawiałam... może... widziałaś coś... z czego istnienia większość nie zdawała sobie sprawy? Wcześniej tak nie patrzyłaś... jakoś... mi to do Ciebie nie pasowało...-Starała się wyglądać stosunkowo pewnie, jednak opowiadanie o tych wydarzeniach osobie która być może nie ma o tych sprawach zielonego pojęcia było mocno kłopotliwe. Jeszcze musiała mówić tak niekonkretnie... przecież nie powie "Hej, widziałaś wtedy ducha dziewczynki?"


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 12 Wrz 2010 - 20:15

Nauczyciel Matematyki zerknął jeszcze za Miasaki gdy ta wychodziła - Tylko mi się tam trzymaj i nie załamuj co ? - Za raz po tym wrócił do swojego ulubionego zajęcia, czyli nic nie robienia. Dziewczyna wyszła z klasy, przerwa trwała w najlepsze. Dzieciaki rozmawiały żywo, jadły drugie śniadania tudzież robiły inne typowo uczniowskie rzeczy. Młoda miała jeszcze sporo czasu... Ruszyła w okolice miejsca gdzie miały odbywać się kolejne zajęcia, wszak tam prawdopodobnie znajdowała się jej klasa... No i oczywiście tak było. Rudzielec i Juri stali pod oknem gdzieś z boku. Chłopak opowiadał o czym żywo uśmiechając się, zaś dziewczyna przytakiwała tylko machinalnie. Albinoska podeszła do nich, usłyszała jeszcze jak rudzielec mówił coś o Yetti z popularnej animacji 3d wyświetlanej w kinach. Zerknął na białogłowę i uśmiechnął się weselej - Witaj ! Umm... Sumi ? Fakt nie czuła się rano najlepiej - Podrapał się po skorni, kiedy zaś usłyszał że Misaki chce rozwiać z Juri uniósł lekko brwi, później spojrzał na swoją towarzyszkę i przytaknął. Ta podeszła do Ciebie, wykonywała polecania rudzielca jak jakiś robot. Odeszłyście sobie na bok, zaczęłaś mówić. Na twarzy młódki nie widziałaś żadnego poruszania, żadnego nowego uczucia, wyglądała na speszoną. - Widzę różne rzeczy... A od parku trzymam się z daleka... - Odparła cichym, słabym głosikiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 12 Wrz 2010 - 20:28

Na razie nie dowiedziała się niczego konkretnego, chociaż chciała. W końcu jeżeli zostanie ona zostawiona sama sobie, to może jej się coś stać, a tego raczej by nie chciała. Nawet bardzo by nie chciała... już parę razy przez jej bierność ucierpiało parę osób, i nie zamierzała tego powtórzyć. Nie uratuje całego świata, ale postara się zrobić to, co tylko może. I właśnie to robi.
Po co był jej potrzebny ten cały tok myślenia? Prosta sprawa, chciała sobie dodać pewności siebie. Rozejrzała się jeszcze tylko, czy ktoś ich nie podsłuchuje, i opowiadała dalej, tym razem o wiele bardziej pewnie.
-To ważne. Czy tymi rzeczami są "ludzie" z łańcuchami w klatce piersiowe, i potwory z białymi maskami?-Zaryzykowała. W najgorszym przypadku uzna ją za wariatkę, i poniesie ta opinie dalej. Pan Umeki się o tym dowie, ochrzani ją, i ogólnie będzie nieprzyjemnie. Ale musiała to zrobić. Zaraz potem jednak dodała-W tym mieście dzieją się dziwne rzeczy... więc powiem wprost. Widzisz duchy?-No i tym razem zaszalała. Albo od razu podchwyci temat, wiedząc o tym co mówi, albo popatrzy się na nią dziwnie i odsunie. Ewentualnie będzie ciągle postępować jak robocik - przytaknie/pokręci głową, i zapyta czy to wszystko.
Dziwne towarzystwo. Ale każdy ma jakieś przypadłości, prawda?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 15 Wrz 2010 - 21:20

Dziewczę patrzyło na Śnieżynkę, czekała spokojnie słuchając Misaki. Mimo że śnieżynka powiedziała coś o ludziach z łańcuchami, coś o potworach i nawet duchach, mina dziewczyny nie zmieniła się. Wyglądała jak chwile temu, jak by w cale nic się nie działo.
Po kilku sekundach spojrzała jednak w oczy albinoski o odezwała się tym razem nieco stanowczym ac cichym tonem głosu - Nie powinnaś mówić o takich rzeczach tak swobodnie... - Przerwała na moment, rozejrzała się na prawo i lewo po czym znów zerknęła na dziewczynę - Wiem o czym mówisz, widziałam to oraz wiele innych rzeczy... Zresztą nie tylko ja - jej mina nie zmieniła się w ogóle.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Czw 16 Wrz 2010 - 13:20

Jakby się nie upewniła, że nikt ich nie podsłuchuje i nikt ni usłyszy ich rozmowy toby w ogóle nie zaczęła mówić, więc stwierdzenie tego oczywistego faktu było dla Misaki raczej zbędny. Dobrze jednak, że Juri chciała zachować środki ostrożności, to dobrze o niej świadczy... pomimo, iż zachowuje się jeszcze bardziej sztywno od Misaki. Chociaż... ona nie zachowywała się jak komputer. Dziwna rodzina... zarówno Sumi, jak i Juri. Chociaż ta pierwsza przynajmniej była trochę bardziej żywiołowa. Ale nie powinna jej oceniać... nawet, jeżeli to tylko czyste stwierdzenie faktu. Przynajmniej nikomu nie przeszkadza, i to najważniejsze.
O wiele bardziej interesujące było jej następne stwierdzenie. "Zresztą, nie tylko ja" było jednoznaczna deklaracją, że zna kogoś, kto również ma takie zdolności. Śnieżynka niezbyt ją znała i nie miała pojęcia, jakie są jej znajomości, ale bazując na informacjach które aktualnie ma, mogła przypuszczać, że albo jej siostra, albo Kyoji jest taką osobistością. Zresztą... może się zaraz tego dowie.
-Przepraszam... wiem o tym, ale inaczej byłoby... dość trudno... wiesz... pośrednio przekazać...-Mimo to, najpierw się speszyła. Fakt faktem, powinna jeszcze bardziej uważać-Nie tylko ty... więc... kto jeszcze?-Dodała po chwili, podnosząc trochę wzrok. Aktualnie patrzyła się na jej usta i brodę. Może niedługo odważy się na więcej.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 19 Wrz 2010 - 19:49

Dziewczyna milczała przez chwilę, jak by coś analizując, nad czymś się zastanawiając. Rzekła dopiero po momencie - To dosyć moralne w naszej rodzinie, do tego Panicz wyczuwa obecność - zerknęła przez ramię na rudzielca, który tylko spokojnie zerkał w waszym kierunku. - Zresztą sądzę że w tej szkole nie tylko my. Dużo ludzi tu wydziela silną energię... Nawet o tym pewnie nie wiedząc - Wówczas dziewczyna spojrzała na śnieżynkę. Cóż wychodziło na to że Juri miała chyba całkiem spore pojęcie o tych całych energiach.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 19 Wrz 2010 - 20:40

Rozmowa dość sztywna, ale obfitująca w nowe informacje. Po pierwsze, dowiedziała się, że Kyoji oraz rodzina Sumi oraz Juri są w to wszystko "zamieszane". A skoro tak... hmmmmm... strasznie ciężko to wszystko ogarnąć. Sporo osób? To kto konkretnie?! To wszystko jest strasznie niebezpieczne, jeszcze dopadnie ich jakiś potwór, a wtedy... nie wiedziała co się dzieje z osobami, które padają ofiara tych stworów w maskach. I chyba wolałaby się o tym nie przekonywać... albo nie stwarzać okazji do tego.
-Dużo ludzi... Kenichi też?-Zapytała cicho. Jej "egoistyczna" część natury w tym momencie się odezwała. Egoistyczna w jej mniemaniu oczywiście. Zaraz potem się jednak, zrehabilitowała, przynajmniej w swoich oczach-To wszystko... mnie przytłacza... jeżeli faktycznie jest więcej niż nasza grupa... to cała ta placówka jest w niebezpieczeństwie. Co będzie, jeżeli te potwory potraktują to miejsce jak jedną wielką konserwę? Jakoś... nie podoba mi się to... może dojść do takich sytuacji jak w tamtym barze...-Misaki zaplątała się w swoich rozmyślaniach, chociaż postawa Juri też mogła mieć na to jakiś wpływ. Ona sama, zagubiona, przejęta losem wszystkiego wokół, dość mocno kontrastowała ze spokojną, cichą, ułożoną Juri. Dość normalną zresztą. Ciemne, długie włosy, nierzucająca się w oczy sylwetka... jej przeciwieństwo.
-...nie chcę, by komuś stała się krzywda... po prostu... uważajcie na siebie, dobrze? I... życz Sumi powrotu do zdrowia...-Zakończyła ostatecznie zakłopotana, ukłoniła się Juri, i usiadła u siebie w ławce. Musiała sobie poukładać to wszystko w głowie. Natomiast na następnej przerwie wyruszy na poszukiwanie Kenichi'ego. W zależności od odpowiedzi Juri, jeżeli ta ją poinformuje, że też ma jakieś pokłady tej "energii" i zdaje sobie z tego sprawę, wypyta go o to. Jeżeli nie zdaje... to będzie musiała coś wymyślić. Jeżeli natomiast nie spełnia żadnego z tych "warunków"... to i tak ma z nim coś do pogadania. Na razie jednak... trzeba się pobawić w budowniczego. Poglądów i przemyśleń.
Pewna uwaga na lekcji tez byłaby wskazana, chociaż przy jej aktualnym zamęcie może to być ździebko utrudnione.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 2 Paź 2010 - 19:42

Zdawało by się że dziewczyna traktowała te rozmowę jak każdą inną. Chociaż ona na każdy temat reagowała tak samo - Twarz wyrażała strach i niepewność, zaś oczy coś na kształt nienawiści. - Z tego co wiem Kenichi nie widzi duchów i nie posiada zdolności... Ne ma nawet jakiejś szczególnie dużej siły duszy - To mogło brzmieć dziwnie... - Większość z nas potrafi ukrywać energię, a poza tym jest tu Pan Umeki prawda ? Sądząc po tym co ponoć potrafi poradzi sobie ze słabszymi Hollow... A silniejsze się nami nie zainteresują - Albo dużo wiedziała albo cierpiała na jakiś rodzaj choroby.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 5 Paź 2010 - 18:39

Szczerze powiedziawszy takie zachowanie troszkę przerażało młodą albinoskę. W sposobie jej mówienia nie dało się wyczuć żadnych emocji, natomiast wyraz jej twarzy i oczy były ich pełne. Problem w tych, że należały one do grupy negatywnych. Chyba już wiedziała, dlaczego nie należała do osób zbytnio towarzyskich... aczkolwiek była to ocena dość krzywdząca. Na pewno w głebi duszy jest dobrą osobą, której na czymś zależy... na pewno... nie należy oceniać kogoś, kogo prawie się tak naprawdę nie zna... inna sprawa, kogo ona tak właściwie zna?
-Rozumiem... skoro tak... to w sumie... cieszę się... bardzo przepraszam, że zawracałam Ci głowę... jeszcze raz życzę Sumi wszystkiego dobrego...-No i to tyle. Misaki ukłoniła się nisko Juri, i usiadła w swojej ławce dość mocno skonfundowana natłokiem informacji. Podsumowując - nie była razem z panem Umekim i panią Akimoto jedynimi osobami ze zdolnością widzenia duchów. Sumi, Juri, i w pewnym stoniu Kyoji tez mieli taką umiejętność, nie wspominając o nieokreslonej ilości pozostałych uczniów... ale Kenichi... był nieświadomy. W sumie to bardzo dobrze. Aczkolwiek i tak należałoby z nim porozmawiać. Potrzebowała jego obecności. Była zbyt zagubiona... i musiała się gdzieś odnaleźć, choćby pozornie.
Na razie jednak miała lekcja, na której musiała uważać... a przynajmniej udawać, że to robi. Nie chciała sprowadzić sobie na głowę żadnych kłopotów. Dopiero na następnej przerwie wyruszy na poszukiwanie Kenichi'ego... hmmmm... czy zapytała o wszystko o co powinna? Chyba tak... a przynajmniej nic innego nie potrafiła sobie w tym momencie przypomnieć.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 5 Paź 2010 - 18:56

Juri skłoniła się lekko - Nie ma problemu, a teraz wracam do Panicza - Dziewczyna mruknęła tym swoim bezbarwnym tonem głosu. Później wyprasowała się, przybrała pozycje taką samą jak przy wcześniejszej rozmowie i nie patrząc już na Misaki ruszyła do rudzielca. Chłopak od razu do niej wesoło zgadał, jej reakcja była jednak oszczędna... Albinoska nie słyszała już później za dużo z ich rozmowy, gdyż zagłuszyły ją pogaduszki innych. O imprezach, wiadomościach, torebkach, szminkach, chłopcach, dziewczynkach, nauczycielach, sprawdzianach i innych rzeczy... Wszyscy wokoło wydawali się żyć w bystrookim braku świadomości o tych potworach.
Niedługo później rozmowy zostały przerwane, przez o wiele za głośny dźwięk dzwonka, ten obwieszczał nadejście nowej lekcji.

Ta zresztą nie była zbyt ciekawa, sporo notatek zapinanych do zeszytu, mało treściwych informacji. Znudzony głos nauczyciela... Wszytko sprawiało że Misaki zaczęła dotkliwe odczuwać zmęczenie. Pod koniec lekcji mało nie zasnęła. Wtedy też dzwonek zadzwonił znów.. Tym razem był to jednak upragniony dźwięk wolności... Niby taki sam jak wcześniej ale jednak inny.
Albinoska pozbierała się, wyszła z klasy i kiedy miała już iść szukać swojego przyjaciela, wpadł na nią osobnik raczej niespodziewany... Był to nauczyciel W-fu. - Oooo szukałem Cie właśnie... Całe szczęście nic ci nie jest - Dam miał lewą rękę zabandażowaną, do tego usztywniony palec wskazujący i środkowy. Był raczej blady i miał sińce pod oczami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 5 Paź 2010 - 19:50

Rozmowy, pogaduszki... w sumie Misaki była zadowolona, że inni nie mieli takich problemów i rozterek jak ona. A przynajmniej tych dodatkowych wynikających z jej... no właśnie, nie tylko jej przypadłości. Znowu się przyłapała na tym, że traktowała siebie jak środek wszechświata. Kto wie... może nawet podświadomie traktowała siebie jak jakiegoś wybrańca. Kogoś, kto będzie mógł zmienić świat... okazuje się jednak, że nie jest jedyną, kto musi się przeciwstawić losowi... chociaż... czy musi tak to odbierać? Może bierze to wszystko za poważnie? Albo... zbytnio to bagatelizuje? Sama nie wiedziała... niby cała sytuacja stała się trochę bardziej przejrzysta, ale jakoś specjalnie jej to nie pomogło. Gdy tylko otrzymała tą zdolność, myślała, że być może uda jej się coś zmienić. Że uda jej się wykorzystać to do jakiś dobrych celów. W końcu udało jej się pomóc Kumi w przejściu na drugą stronę. Czy też może bardziej zapoczątkowała ciąg zdarzeń, który do tego doprowadził... zmieniła życie jednej osoby. Dokonała zmiany na lepsze w otaczającym ją świecie. Ale czy uda jej sie to następnym razem? Czy uchroni czyjeś szczęście i spokój przed złem tego świata? Czy uda jej się mu przeciwstawić? Czy... powinna być szczęśliwa widząc, jak inni cierpią? Widząc, jak te potwory polują na niewinnych? A może... powinna przestać się nad tym zastanawiać, i zacząć żyć jak każdy normalny człowiek?
Przynajmniej jej ciało zachowywało się w miarę normalnie jak na obecne warunki. Nudna lekcja + nieprzespana noc x niesprzyjająca pora dnia = samoistnie przymykające się powieki. Chociaż... ktoś tu chyba też się nie wyspał. Był to jej nauczyciel od WF'u, Pan Ishiyama. Zaniepokoiła ją jedna rzecz... "nic jej nie jest"? A kiedy miałoby jej się coś stać? Hmmm... oczywiście, że jak coś miało się stać, to wczoraj. Ale skąd on o tym wiedział? Było o tym co prawda trochę słychać we wczorajszych wiadomościach, jednak... skąd on mógł przypuszczać, że ona tam była? Przecież mu o tym nie mówiła.
-Przepraszam, nie bardzo rozumiem... dlaczego miałoby mi się coś stać?-Zapytała udając, że nie wie o co chodzi. W jej głowie zaczęła się układać pewna teoria, która szła ramię w ramię z wyjaśnieniami Juri-A dlaczego pan mnie szukał? Coś się stało?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Today at 13:32

Powrót do góry Go down
 
Dom Misaki Koizumi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs