IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Dom Misaki Koizumi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 13 Paź 2010 - 17:34

Nauczyciel uniósł lekko brwi, późnej spojrzał gdzieś za albinoskę. W jednej chwili stał się skrępowany i spięty - No wiesz... Słyszałem w telewizji o jakimś morderstwie... A ten to miasteczko jest dosyć małe, od rana sprawdzam jak się czują znajome - Chile później spojrzał na dziewczynę. W jego ciemnych oczach było coś z zaniepokojenia i troski - Uważaj na siebie co ? To miasto ostatnio przestaje być takie bezpieczne... Niedługo zacznie do nas telewizja przyjeżdżać... - Podrapał się po głowie zdrową ręką.
Milczał przez chwilę, potem rozejrzał się po korytarzu i nachylił się lekko nad białogłowę, szepnął jej cichutko do ucha - uważaj na swoich znajomych co ? - Wiedząc że dziewczyna nie jest szczególną fanką bliskości odsunął się szybko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 13 Paź 2010 - 18:46

Wyjaśnienie nauczyciela częściowo usatysfakcjonowało dziewczynę, chociaż napędziło jej trochę strachu. Telewizja... to była jedna z ostatnich rzeczy, jakich by tutaj chciała. Po to się przecież tutaj przeniosła z Tokyo by mieć spokój. Właśnie... spokój... pod tym względem to nie był najlepszy z możliwych pomysłów. Ale chyba wszystko w przyrodzie musi dążyć do "równowagi". Uzyskała spokój w jednej rzeczy, to złośliwy los musiał ją zagiąć z drugiej strony. Ale mniejsza o to, gdyż to nie był powód jej częściowego zadowolenia. Słowa nauczyciela zapewniały ją w jednym, a mowa ciała w drugim. Był spięty, zaniepokojony, ale przede wszystkim zbyt ostrożny w tym co mówi. Jakby uważał, że mówi coś, o czym nie powinni się dowiedzieć inni. Tym razem jednak nie zaryzykuje z tak śmiałymi pytaniami, tak jak w przypadku Juri. Tam miała pewne faktyczne podstawy, a tutaj tylko i wyłącznie domysły. Oraz dreszcz, gdy pan Ishiyama nachylił się nad nią i szepnął jej do ucha.
-Dobrze... niech pan też uważa... nie chciałabym, by się panu coś znowu stało...-Szepnęła cicho bawiąc się swoimi palcami. Jak zwykle była zakłopotana, ale i zmartwiona całym tym obrotem spraw. A przede wszystkim... była zmęczona, a dopiero co przyszła do szkoły. A miała jeszcze jedną sprawę do zrobienia. Znaleźć Kenichi'ego. Więc dlatego Misaki podziękowała mężczyźnie za troskę, ukłoniła się nisko, i ponownie udała się na poszukiwania.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 17 Paź 2010 - 18:55

Mężczyzna uśmiechnął się nieco głupkowato, sympatycznie - O mnie to się nie martw, może nie wyglądam na takiego... Ale nic nie jest w stanie mnie ani pokonać, ani też złamać - zaśmiał się, najpewniej żartując. Potem machnął tylko do dziewczyny i poszedł dalej. Oczywiście sam fakt zbliżenia się nauczyciela do Msaki nie został bez echa, dziewczyny z klasy już zaczęły coś mruczeć pod nosami.

Ale Śnieżynka miała teraz inne rzeczy do zrobienia, przykładowo chciała znaleźć Kenichi'ego. A to zadanie wcale nie było takie łatwe... Wszak szkoła była dosyć duża, a dziewczyna nie znała jego planu na pamięć. Jednak i z tym była w stanie sobie poradzić, wszak przed pokojem nauczycielskim był wywieszony plan zajęć klas.
Szybko odnalazła klasę chłopaka i pobiegła tam. Dziewczyna po drodze widziała jak nauczyciel WF żywo opowiada o czymś niezbyt żywiołowemu matematykowi, który stał oparty o ścianę i prawie spał.

Dziewczyna w końcu dobiegła do swojego celu, pod klasą historyczną stało sporo uczniów, ale dziewczyna jak by posiadając radar spostrzegła osobę która ją interesowała. Chłopak siedział wyjątkowo sam na parapecie, zerkał na boisko, gdzie akurat wychodziła inna klasa. Na uszach miał spore słuchawki które zagłuszały mu świat najpewniej jakaś muzyką.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 17 Paź 2010 - 19:18

Eh, i znowu została wprowadzona w dość niezręczną sytuację. Bardzo nie lubiła, gdy ktoś ją obgadywał... ale przecież nikt nie jest winny, przecież nie powiedział jej nic złego... czy sprośnego. Chociaż... mogą o niej pomyśleć, że ona tak robi specjalnie by przypodobać się nauczycielom rodzaju męskiego, by potem mieć łatwiej. Na samą myśl robiło jej się gorąco ze wstydu. No, ale faktycznie, nie miała zbyt dużo czasu na zastanawianie się. Za to miała jeszcze troszkę rzeczy do zrobienia, między innymi odnalezienie Kenichi'ego. Straciła trochę czasu na odnalezienie planu lekcji, i przejście od niego do sali lekcyjnej chłopaka. Po drodze widziała groteskową scenę rozmowy dwóch nauczycieli, gdzie jeden żywo o czymś opowiadał, a drugi niemalże osuwał się po ziemi. Aż musiała się uśmiechnąć. Tak... miły akcent w tym męczącym i nieprzyjemnym dniu.
W końcu udało jej się dojść do miejsca przeznaczenia. Detektor w jej oczach chyba działał całkiem sprawnie, bo pomimo cudownej mozaiki szarości dość szybko znalazła tego, kogo szukała. Pewnie gdyby miała taki komfort i widziała nieco więcej kolorów znalazła by go prędzej, ale nic niestety na to nie poradzi. Niestety... i tutaj pojawił się pewien dylemat. Kenichi był zupełnie odcięty od świata. Głosem nie zwróci na siebie uwagi, więc pozostawało jedno. Dotyk. Ehhhh... jak ona nie lubiła takich sytuacji. Były zbyt... krępujące. No ale do czegoś się zobowiązała. Dlatego trochę nieśmiało położyła mu rękę na ramieniu, zdrowo się czerwieniąc (Jakby wcześniej była biała) i lekko trzęsącym się głosem zapytała "Czy nie przeszkadza" spuszczając wzrok... znowu... za dużo zwraca na siebie uwagi... jest zbyt widoczna... wszyscy się patrzą... a przynajmniej takie miała wrażenie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 20 Paź 2010 - 17:12

Chłopak wzdrygnął się lekko gdy Misaki go dotknęła, najpewniej nie spodziewał się. Tak czy owak dziewczyna wyrwała go z zamyślenia. Spojrzał na nią, uśmiechnął się i zsunął z uszu słuchawki. Jak zwykle pachniał swoim męskim, nieco cytrusowym perfumem, jak zawsze zapach był orzeźwiający.
- Wiesz że dla Ciebie zawsze - chłopak sięgnął tylko do kieszeni, wyjął swój telefon i wyłączył dudniącą w słuchawkach muzykę. Młódka nie była pewna, ale zdawało się jej że uśmiech chłopaka jest jakiś taki niemrawy... Widziała już wcześniej weselsze uśmiechy w jego wykonaniu. - Coś się stało ?

Wokoło było dosyć głośno, jacyś chłopcy zaczęli z czegoś głośno żartować, inni rozmawiali o czymś, kolejni się spierali... Od szkolny, korytarz pełen znudzonych uczniów chcących już trafić do domu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 20 Paź 2010 - 17:40

Cytrusowy, pobudzający zapach był akurat całkiem dobrą rzeczą, zwłaszcza, że ogólnie była dość zmęczona i zniechęcona. Chociaż Misaki spodziewała się, że po jej przyjściu Kenichi sam zacznie mówić o tym temacie. Ale... hmmmm... w sumie... chyba trochę głupio założyła. Może... lepiej o tym nic nie mówić, przynajmniej tak sama z siebie. Chociaż... no... trochę ją to zakłopotało. A może to sama prezencja chłopaka tak na nią działała?
-...wiesz... w sumie... nie wiem co powiedzieć... ciężko mi się dzisiaj spało... chyba... tobie też...-Zaczęła ot tak, w końcu pośrednio nawiązując do niedawnego morderstwa w klubie. Postanowiła jednak, że dalej nie będzie podejmować tego tematu. I tak Kenichi miał dosyć problemów na głowie... ona zresztą też. Eh, i tyle jeżeli chodzi o moc cytrusowych perfum.
-...jakoś tak miasto robi się coraz mniej bezpieczne... więc... uważaj na siebie, dobrze?-No, jakoś się przecież wywiązała ze swojego postanowienia! Nie podjęła tego tematu, tylko mówiła ogólnie jak jest! Aczkolwiek chyba on jest bezpieczny... no chyba, że swoją mocą zwabi jakiegoś potwora. Wtedy byłoby bardzo nieciekawie.
-...a co do tego obiadu... mamy z tobą pójść od razu po szkole, czy na jakąś konkretną godzinę?-Zakończyła patrząc w dół zaczerwieniona. Autentycznie, w obecnej sytuacji nie mogła znaleźć jakiegoś konkretnego tematu do rozmowy. Jakiś taki... męczący dzień.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 29 Paź 2010 - 13:53

Chłopak cały czas uśmiechał się łagodnie do albinoski, spokojnie czekał aż coś powie. Sam wyglądał na całkiem zadowolonego, widać cieszył się że ma sposobność z nią pogadać - Faktycznie... To nie była najlepsza noc jaką miałem. Rodzicie się wczoraj trochę kłócili, a i zasnąć nie umiałem... - Wzruszył lekko ramionami, później przekręcił lekko głowę aby popatrzeć na Misaki z nieco innego kąta.
- Oczywiście że uważam, ale ty też musisz... Bo wiesz na takiego zwykłego chłopaka to mało kto się targnie... Ale na taką śliczną dziewczynę to wiesz... Dobrze że masz taką dobrą opiekunkę - na moment stał się poważny, ale tylko na chwilę. - Hmm jak chcesz, ja chętnie zapraszam po szkole to posiedzimy sobie... A jak nie to zapraszam na 17

I w tym momencie zagrzmiał dzwonek, na razie jednak nie było widać nauczyciela. Za to kilkoro uczniów gapiło się grzeczniej lub mniej grzecznie na "parkę".



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 29 Paź 2010 - 16:20

Misaki już nie komentowała tego, że jego rodzice się wczoraj pokłócili. Nie dopytywała się trzymając się ciągle swojego postanowienia, że nie będzie już więcej wracać do tego tematu. To nie była dla niej łatwa noc, fakt, ale dla niego tym bardziej. Po wielu tygodniach przygotowań usłyszeć o czymś takim... a co do kłótni, jedyne co czasami udało jej się zaobserwować to sprzeczki jej babci i dziadka, chociaż zdawała sobie doskonale sprawę z tego, że starali się oszczędzać takich widoków jak mogli. Nie było to zbyt miłe... a co dopiero doświadczać czegoś takiego u swoich rodziców. Za to nie mogła już przemilczeć tego, co powiedział później. Z różnych powodów. Tak czy siak, na chwilę uzyskała coś na kształt pewności siebie. Tylko na kształt, bo ta motywacja pochodziła głęboko z jej niskiej samooceny i raczej nie była nacechowana zbyt pozytywnie. Krótko mówiąc, poirytowała się, chociaż źródło tego nie leżało w słowach chłopaka
-Nie przesadzaj, prędzej dziwadło... widzisz jak się patrzą?-Zapytała podnosząc wzrok na Kenichi'ego-I właśnie dlatego, że ja mam opiekunkę a ty nie masz na siebie szczególnie uważać... jakby Ci się coś stało... ja...-Nie dokończyła, gdyż uratował ją dzwonek. I dobrze, bo znowu straciła swoją pewność siebie-To ja... pójdę na lekcje. Spotkajmy się po lekcjach przed szkołą... na razie...-No i cóż, Misaki podreptała czym prędzej na swoje własne zajęcia. Troszkę ją poniosło. Ale na szczęście nie za bardzo. Może niczego nie zdążyła zepsuć...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 9 Lis 2010 - 16:54

Faktycznie Misaki raczej nie była przyzwyczajona do sprzeczek małżeńskich, była jednak świadkiem i raczej nie były to najmilsze rzeczy jakie pamiętała. I chyba nikt nigdy nie rozumiał czemu dwoje kochających się ludzi potrafiło mówić do siebie takie przykre rzeczy... Ale nie było to chyba rozmyślanie na tą chwilę, chyba.
Potem w dziewczynę wstąpiło coś na kształt pewności siebie, rzadko czegoś takiego doświadczała. Jej postawa przybrała nawet nieco "odwagi", chociaż sama dziewczynka chyba nie zdawała sobie z tego sprawy. Chłopak jej wysłuchał, chociaż uśmiech mu zbladł, ba na twarzy zagościło coś ze smutku... Nie odezwał się, potem rzekł tylko - Tak... Na razie, do potem

Zaś Dziewczyna pobiegła na lekcje... I chyba nie miała najlepszych uczuć, po tym jak zobaczyła ostatnią minę Kenchiego. Ale tak czy owak musiała się pośpieszyć, na kolejną lekcje. Ta minęła powoli, ciągnęła się w nieskończoność jak guma, na szczęście jednak dzwonek w końcu zadzwonił, obwieszając wszem i wobec "wolność uczniowską" - czyli nic innego jak koniec ostatniej lekcji. Gdy albinoska wyszła z sali czekała już na nią opiekunka... Obydwie zaczęły spacerować do wyjścia.

Chłopak zaś siedział sobie spokojnie na ławce, wpatrywał się w niebo, w leniwe poruszające się chmury, nie wyglądał zbyt wesoło.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 9 Lis 2010 - 18:19

Faktycznie, ta ostatnia lekcja zdawała się trwać jakieś trzy razy dłużej niż zwykle, przy czym poprzednie utrzymywały się w granicy półtora - dwukrotnie wydłużonego czasu. Ale Misaki nawet znała przyczynę tego stanu. Zachowała się, znowu, wyjątkowo głupio. Nie dość, że Kenichi miał swoje zmartwienia, to jeszcze dołożyła mu kolejne... między innymi, być może, strach o własne życie. Nie powinna ujmować tego w ten sposób, nie powinna drążyć tego tematu, powinna się zachowywać jakby nigdy nic... powinna go pocieszyć, a nie jeszcze dodatkowo ciągnąć go w dół, zniżając do swojego poziomu, tak usilnie starać się swoim nic niewnoszącym użalaniem się... naprawi to. Wszystko postara... nie, naprawi to! Nie ma wyjścia, musi to zrobić! Musi wziąć się w garść, i zacząć działać konstruktywnie. A co najważniejsze... jakoś się przełamać w sobie, by to, co zamierza zrobić. Nic w końcu z tego nie wyjdzie, jeżeli cały czas nie będzie mogła wypowiedzieć słowa, będzie cała czerwona (Zawsze jej mama mówiła, że jak się ktoś wstydzi to się czerwieni... dla niej po prostu leciutko się ciemnieje, ale trudno to zauważyć. Ale mimo wszystko...) a na końcu z przegrzania zemdleje.
Misaki trudno było się opanować. Serce waliło jej jak młot po tych wszystkich przemyśleniach. Bała się, była na siebie strasznie zdenerwowana, ale jednocześnie bardzo chciała też jakoś ulżyć Kenichi'emu. Naprawdę, bardzo jej na nim zależało... może nawet bardziej niż na innych. O sobie to już nie ma co wspominać.
-Kenichi~!-Zawołała do chłopaka jak najnaturalniej, uśmiechając się w jego stronę. Była wręcz rozrywana przez różne czynniki psychologiczne. Choćby to, co teraz powinna zrobić - czy stać jak kołek przed nim, czy może wręcz przeciwnie - przykucnąć przy nim i go objąć. Jedno i drugie było dość... głupie, więc... ostatecznie z pewnymi oporami zdecydowała się na złapanie go za rękę.
-To co... idziemy do Ciebie?-Zapytała uśmiechając się trochę bardziej niż wcześniej. Miała wrażenie, że nie szło jej zbyt dobrze...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 16 Lis 2010 - 16:53

Opiekunka zerknęła tylko na bohaterkę i westchnęła cicho, nic jednak nie powiedziała. Pewnie widziała że coś jest nie tak. Trudno było nie widzieć, Misaki w końcu nie była mistrzynią w ukrywaniu uczuć.

W końcu jednak udało się jej spotkać z chłopakiem, jak się okazało miał słuchawki na uszach, zdjął je jednak gdy tylko dziewczyna podeszła. Uśmiechnął się lekko chociaż wcale nie był to uśmiech pełen szczęścia i radości, wprost przeciwnie. Kiedy Albinoska ujęła go za dłoń, grymas stał się nieco weselszy - nieco. Najpewniej coś go gryzło, i w cale nie było trudno dostrzec tego... Ogromnego szczegółu - Jasne, mam zadzwonić po taksówkę czy spacer ? - Rzekł do dziewczyny wstając, później zerknął na ochroniarkę - Dzień dobry - skłonił się lekko. Dorosłą kobieta uśmiechnęła się pod nosem zawadiacko, podeszła tylko do dziewczyny - no ładnie, ładnie sobie poczynacie



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 16 Lis 2010 - 17:14

"Nie pomaga mi pani. Wcale" pomyślała sobie dziewczyna gdy tylko usłyszała komentarz swojej opiekunki. I tak było jej dość trudno uśmiechać się pomimo jej nastroju i emocji, które wręcz rozsadzały ją od środka. Była zdenerwowana... zdecydowanie zbyt zdenerwowana. Nie myślała trzeźwo. Musiała to jakoś... uspokoić. Musiała znaleźć jakiś impuls, który by ją jakoś nakierował na odpowiednie tory myślenia. Serce jej się krajało gdy widziała ten jego wyraz twarzy... koniecznie coś musiała z tym zrobić. Jakoś go pocieszyć, odgarnąć te jego ponure myśli. Jeszcze coś się faktycznie stanie jak tak będzie się biedaczyna zadręczał...
-Może ja zadzwonię. Ostatnio ty się ciągle fatygowałeś... teraz ja-Misaki posłała młodzieńcowi jeszcze jeden uśmiech, i wyciągnęła komórkę. Zamierzała zadzwonić do agencji, oraz zamówić taksówkę pod szkołę. Potem natomiast usiadła obok niego na ławce, i wyciągnęła z torby jedną rzecz. Była to bowiem puszka napoju energetycznego, jedna z tych, która trzymała na sytuacje awaryjne. Uznała, że to jest właśnie jedna z nich. Jakoś ten smak, działał na nią uspokajająco, a że ogólne działanie było mobilizujące, to ten twór ludzkiej techniki powinien zdać się tutaj znakomicie. Dlatego tez zbytnio się z jego konsumpcją nie ociągała.
-Już mi lepiej... przez cały dzień byłam nieprzytomna. Gadałam różne głupoty... i jeszcze to słońce. Chyba zacznę nosić okulary przeciwsłoneczne... jak myślisz, jak bym w nich wyglądała?-Zagadała do chłopaka po wypiciu puszki, i po schowaniu jej do plecaka. Neutralny temat... trochę za bardzo ja dotyczący, ale lepszego na poczekaniu nie wymyśliła.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 23 Lis 2010 - 17:24

Dziewczyna zadzwoniła po taksówkę, początkowo było zajęte jednak za drugim razem udało się jej zamówić taryfę. Opiekunka Misaki chyba wyczuła że zapowiada się jakaś poważniejsza rozmowa - Idę kupić gazetę, zaczekajcie na mnie jak coś dobra ? - Rzekła tylko spokojnie. Później już nie czekając ruszyła w stronę bramy, która była "portalem" miedzy światem zewnętrznym, a zagrodzonym szkolnym światem. Jak by to jeszcze w czymś pomagało... Dzieciaki i tak opuszczały szkolę kiedy chciały, zaś gdy obcy bardzo chcieli się dostać i tak się im udawało. Nie mieli tu jednak problemów z agresywnymi nieznajomymi czy narkomanią... To było spokojne miasto. A przynajmniej na pozór.
Dziewczyna została z chłopakiem sama, no była jeszcze puszka napoju, która młódka popijała siedząc. Chłopak zaś spokojnie patrzył na nią i chyba czekał aż coś powie. Milczał, potem westchnął cicho - Na pewno pięknie, jak zawsze...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 23 Lis 2010 - 18:04

Zostali sami. Z jednej strony czuła się trochę swobodniej, ale z drugiej... mimo wszystko dalej byli w miejscu publicznym, co trochę ja krępowało. Mimo to czuła się już lepiej niż parę minut temu. Przynajmniej na tyle, by podjąć jakieś aktywne działanie... chociaż jej organizm nie mógł sobie odmówić zarumienienia się na komplement chłopaka. Nie skomentowała jednak tego, nie wiedziałaby zresztą jak. No i miała teraz inne zadanie.
- Kenichi... przepraszam za to co mówiłam na przerwie. Nie powinnam mówić takich bzdur... jestem przewrażliwiona - Albinoska chwilę się zastanawiała nad tym co teraz powinna zrobić, czy to wypada i w ogóle... w końcu jednak się przemogła. Z pozycji lekko skurczonej powoli przysunęła się bokiem do ramienia chłopaka. Następnie nieśmiało oplotła je swoimi rękami, i położyła swoją głowę na jego barku.
- Nie chce byś był smutny... chce Ci pomóc... jak tylko najlepiej potrafię... ale nie wiem jak... jeżeli czegoś potrzebujesz... to mów. Dam z siebie wszystko... - Mówiła spokojnie, ale ona sama była mocno czerwona na twarzy. Taki feler - przy jej kolorze skóry wszelkie nagromadzenie krwi pod skórą były doskonale widoczne. Był to jeden z elementów składający się na łatwość odczytania jej emocji. Serce waliło jej jak młot gdy podniosła wzrok na chłopaka. By jednak widzieć jego twarz w całości, musiała lekko obrócić głowę...
...miała nadzieję, że nikt ich nie zauważy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 30 Lis 2010 - 16:47

Młodzian nie zaprotestował, gdy dziewczyna się do niego zbliżyła, zerknął na nią uśmiechając się kącikami ust. Maił lekko zmrożone oczy, na które co jakiś czas opadały lekko targane przez wiatr zdrowe włosy. Słuchał białogłowy w milczeniu, potem westchnął cicho, uniósł wolną od uścisku rękę i zaczął czochrać Misaki po głowie. - Eh ty... Fakt że nie powinnaś, w ogóle nie powinnaś siebie oceniać... Zostaw to mi co ? Bo wiesz... Jeśli masz zamiar oceniać siebie - dziewczynkę to zacznę eis martwić że jesteś homo czy coś... - Na koniec wyraźnie zażartował bo zaśmiał się wesoło.
Wzrok młodziana opadł na oczy młodej Koizumi, przez chwile tak trwał nic nie mówiąc i nic nie robiąc, wyglądał jak posąg, jedynie jego włosy były targane przez wiatr... Opuścił dłoń na policzek dziewczyny i delikatnie zbliżył się w jej stronę, swoje usta w stronę jej ust.

I kiecy chyba miał ją pocałować Misaki usłyszała (i nie tylko ona), znajomy głos - Nooooo ! Gołąbeczki gruchają ! Patrz no ty jak romantycznie - gdy zerknęła w tamtą stronę, dostrzegła nie kogo innego jak nauczyciela WF-u który szczerzył się radośnie stojąc kawałek od ławki. Bok niego szedł znudzony nauczyciel matematyki, nie zwrócił on nawet uwagi na Misaki - Nie bardzo mnie to odchodzi... A ty jesteś wredny - wzruszył tylko ramionami.
Onieśmielony chłopak odsunął lekko głowę i spojrzał w ziemię.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 30 Lis 2010 - 17:42

(°w°)

Gdyby ktoś nagle się pokusił o zmierzenie ciśnienia Misaki, prawdopodobnie zadziwiłby się tak taka drobna osóbka szybko oprowadza krew po swoim organizmie. Ale w sumie miała ku temu wiele powodów. Była na wzbogaconych środkach kofeinowych, przez większość dnia była w stresie, potem jeszcze... wiadomo co (Chociaż na sugestię tego, że może być homoseksualna lekko się naburmuszyła) a teraz jeszcze się dowiedziała, że nadzieja minęła się dość mocno z rzeczywistością. Żeby chociaż pan Hisaki zatrzymał swoje odkrycie dla siebie... momentalnie "rozplątała" swoje dłonie, odsunęła głowę, i popatrzyła się w bok również na ziemię, tyle, że w przeciwnym kierunku od Kenichi'ego. Naprawdę, nie zależało jej zbytnio by zaczęli o niej plotkować... prawdę mówiąc, była trochę zła. Ale nie do końca z tego powodu. Bardziej ogólnie za to, że im przerwał. Pewnie długo nie będzie się mogła zebrać na coś takiego... a może... na pewno nie teraz!
Na razie spokojnie czekała, aż tamci sobie przejdę albo coś... ewentualnie przyjdzie pani Akimoto. Jak przyjdzie, to nieśmiało zaproponuje, by oczekiwali na taksówkę przed bramą... chociaż pewnie jak ona przyjdzie to ona już tam będzie. Na razie jednak była zbyt zajęta czerwienieniem się.
Mimo wszystko, nie odsunęła się od chłopaka. Dalej siedziała w tym samym miejscu, chociaż jej ręce (Położone na udach) i położenie głowy wskazywały na duże zakłopotanie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 8 Gru 2010 - 18:41

Matematyk odezwał się znudzonym głosem - no musimy już iść... W końcu dziś coś komuś obiecałem - Nie czekając na drugiego nauczyciela i nie żegnając się ruszył dalej swoim powolnym krokiem długich nóg. - Nooo gruchajcie dalej, słodko wyglądacie - zaśmiał życzliwe się po czym to ruszył za "chodzącym geniuszem".
Faktycznie "młoda parka" nie miała zbyt wiele czasu dla siebie, pani Akimoto przyszła, uprzednio witając się z obojgiem pedagogów. Jeśli dziewczynka zerknęła to widziała że obaj oglądali się jeszcze przez chwile za kobieta, ta w końcu była jak by nie patrzeć całkiem ładna. - No jest taksówka, chodźmy młodzieży - Rzekła spokojnie, nie czekając zbyt długo
Kenchi uśmiechnął się nieśmiało do białogłowy, wstał i podał jej rękę - no chodźmy, chyba pora...

Zamierzał poprowadzić ją do żółtego, oznakowanego napisem "Taxi" auta, do którego zresztą wsiadała opiekunka Misaki.
Sam samochód był czysty, jednak raczej nie najnowszy. Całkiem symptomatycznie wyglądający staruszek zapytał gdzie ma jechać, chłopak szybko podał adres... Chwile później ruszyli. Wyraźnie wyjeżdżali z centrum miasta...
http://bleach.iowoi.org/obrzea-miasta-f58/dom-rodziny-iwahara-t1536.htm#44158




***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Today at 17:54

Powrót do góry Go down
 
Dom Misaki Koizumi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs