IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom Misaki Koizumi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 16 Gru 2009 - 22:48

- Nie chce Ci gadać... Ale uważaj na Siebie co ? I w szkole... I poza nią - Twoja opiekunka najpewniej martwiła się, o Ciebie... Wyraźnie nie pocieszał jej fakt że dziś znów idą do tej całej herbaciarni, ale nie chciała cie jak na razie w żaden sposób ograniczać. Dusza rozglądała się co jakiś czas na boki, zupełnie jak by coś ją niepokoiło... Po niedługiej chwili jednak odetchneła cicho i uśmiechnęła się lekko.

piszemy tu > http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/herbaciarnia-t946.htm



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Czw 7 Sty 2010 - 16:18

-...ale to jutro... pewnie teraz śpi... a nawet jeśli nie, to pewnie jest zmęczona...-Szepnęła cicho idąc obok... duszy. Zaniepokoiła się jej stanem, i pomimo iż dopóki obydwie nie znajdą się w pokoju nie mogła nic do niej powiedzieć, to chciała przynajmniej dać jej do zrozumienia że jej współczuje... i że nie jest sama. Co z tego że może to wyglądać nieco dziwnie gdy będzie szła w pewnej odległości od pani Akimoto. Ona to jakoś sobie wytłumaczy... a przynajmniej taką Misaki miała nadzieje.
Tak czy siak, w końcu dziewczyny dotarły do domu. Misaki podziękowała za dzień opieki nad nią, i jeszcze raz przeprosiła za to że ją zaniepokoiła. Nie chciała jednak wywołać burzy pytań dlaczego tak właściwie to zrobiła, więc od razu po przeprosinach pobiegła na górę. Było już dosyć późno, dlatego też należało się przygotować do snu. Poza tym... musiała do toalety. Dosyć szybko. By nie tracić czasu wzięła z szafki jakąś piżamkę (Mama jej kiedyś powiedziała że jest koloru żółtego - jednak dla niej to był kolejny odcień szarości) i skierowała się do łazienki. Tam, uprzednio załatwiwszy swoje potrzeby fizjologiczne skoczyła pod prysznic. Odświeżający, ciepły prysznic. Dokładnie się umyła gdyż zapewne z tych wszystkich emocji się trochę spociła, i umyła dokładnie włosy. Po piętnastu minutach przebywania pod prysznicem Misaki przetarła ręcznikiem zarówno swoje ciało jak i włosy. Wtedy też jej uwag zwróciły rany na jej ręce. Pamiątka po wczorajszym spotkaniu z monstrum... w sumie miały szczęście że nic takiego ich dzisiaj nie spotkało. Musiała szybko nauczyć się bronić... gdyż od tego zależał los innych.
Wracając jednak do czynności przedsennych. Śnieżynka wysuszyła swoje włosy, ubrała się w piżamkę i związała swoje włosy dwoma kokardkami koloru białego... tak przynajmniej jej mówiono. Zawsze wolała się ubierać tak, by pomimo jej ciążącej wady wzroku wiedziała że te kolory są dokładnie takie w rzeczywistości jak je widzi. Dodawało jej to nieco pewności siebie. Więc co robi ta żółta piżama na jej grzbiecie? To prezent od mamy... więc... raczej jest wiadomym że by się tego nie pozbyła. A po czym poznała że jest żółta? Po wzorku pszczółki na plecach. Ale wracając, zaraz po tym wróciła do swojego pokoju. Miała nadzieje że zastanie tam Kumi. Niezależnie od tego jak będzie się zachowywała (Chociaż zapewne będzie trochę nieobecna) przykucnie przy niej z zamiarem nawiązania jakiegoś kontaktu.
-Przepraszam za to wszystko... gdybym zareagowała szybciej i efektywniej... ale obiecuję, stanę się silniejsza... i znajdę kogoś kto zaprowadzi Cię do nieba... a wtedy gdy i ja umrę... zagram Ci coś specjalnego, dobrze?-Zapytała jej kładąc rękę na zdrowym ramieniu. Jeżeli reakcja była pozytywna, to uśmiechnęła się lekko i poszła spać, uprzednio życząc dobrej nocy dziewczynce. Jeżeli w ogóle nie odpowie bądź okaże się że jest na nią zła, pewnym będzie że się speszy i zasmuci. Pójdzie do łóżka ze spuszczoną głową, i skruszonym tonem powie to co w przedostatnim zdaniu. No i... postara się zasnąć.
Jeżeli chodzi o ranek, to właściwie bez jakiś rewelacji. Wstanie, w myślach trochę ponarzeka na zbyt jasne słońce, przywita się z Kumi, i zapyta czy wszystko z nią w porządku, czy rana ją bardzo boli i czy coś się działo w czasie gdy spała. Jeżeli nie zdarzyło się nic złego to poszła najpierw do swojej kuchni, by tam zacząć dzień od puszki zimnego napoju. Zgadnijcie jakiego. Dalej wróci do pokoju by tam zaopatrzyć się w szkolny mundurek, i pójdzie do łazienki by wykonać sprawy związane z poranną toaletą. Po tym wszystkim zejdzie sobie na dół by zjeść właściwe śniadanko, i po napełnieniu swojego żołądka najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia wróci na górę, by na szybko się spakować. Pracy domowej chyba nie miała zadanej... pamiętałaby o tym i zapewne zrobiłaby ją przed drzemką w dniu poprzednim. Na pewno nie miała jej zadanej z matematyki - pan Umeki nawet nie podał im podręczników które mają być kupione. Podobnie było z pozostałymi przedmiotami... nie, na pewno nic nie było zadane. To wszystko było jeszcze zbyt słabo zorganizowane. Chociaż... przez te rozmyślania przypomniała sobie że prawdopodobnie dzisiaj czeka ją ochrzan ze strony swojego wychowawcy. Na samą myśl ciarki przeszły ją po plecach... ale co mogła zrobić. Sama sobie na to zapracowała.
No nic, kiedy upewniła się że wszystko w porządku zeszła na dół i z parasolem w dłoni wyszła na zewnątrz w towarzystwie swojej opiekunki i niematerialnej dziewczynki. Kierunek - szkoła.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 8 Sty 2010 - 20:11

(odnów sobie HP i PR)

Dusza nie zareagowała tym razem jakoś szczególniej na twoje słowa, niemniej spojrzała na ciebie i uśmiechnęła się lekko. Co oznaczała iż zapewne na jest na Ciebie zła, tyle dobrze.
W nocy zasnęłaś szybko, zaledwie w kilka minut po tym jak się położyłaś.

Ranek minął bez większych problemów, wyszłaś do szkoły, jak zawsze szła z tobą twoja opiekuna, która w zasadzie była ubrana zupełnie tak jak wczoraj. Dusza również ruszyła z tobą, widać nie chciała Cie opuszczać.

Gdy otarłaś do szkoły, Rudzielec powitał Cie jak zawsze z miłym uśmiechem, jego obstawa nie zwróciła na Ciebie największej uwagi. Postała cie jeszcze nowa znajoma z WF, jak się wydawało była osobą raczej sympatyczną...
I tak oto nastał dzwonek i lekcja matematyki, wychowawca jak zawsze wyglądał na wyżutego z energii, to mu jednak nie przeszkadzało aby zadawać cholernie trudne zadania kolejnym osobą które przychodziły do tablicy. Ty jako tako poradziłaś sobie z zadaniem, jednak większość osób kompletnie nie rozumiała od czego ma zacząć... Mężczyzna dawał naprawdę trudne przykłady, a najlepsze było jednak to że mężczyzna ponoć nie robił tych zdań, jednak znał wynik każdego...

Najgorzej poradziła sobie chyba twoja koleżanka która obroniła Cie na WF, jak by nie patrzeć nie była w tym przedmiocie najlepsza... Po końcu lekcji nastał dzwonek, całą klasa zaczęła się zbierać, ledwo dosłyszałaś znudzony głos nauczyciela, miedzy słowami twoich wychodzaych z klasy znajomych - Podejdź Misaki



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 12:07

Dokładnie tak jak powiedział jej w dniu- chciał z nią "porozmawiać" o jej wczorajszym głupim uporze. Cóż... nie mogła go za to winić. Gdyby uciekła, miałby do obrony tylko jedną osobę, a nie dwie, w tym jedną głupią dziewuchę rzępolącą na skrzypcach bez wyraźnego efektu. Sama by się chętnie opieprzyła. Miała jednak nadzieję że po tym jej pomoże w znalezieniu kogoś, kto mógłby odesłać Kumi do nieba. Teraz to było najważniejszą rzeczą. Jej umiejętnościami można się było zająć później.
Tak czy siak, dziewczyna spuściła głowę i pokornie podeszła do swojego nauczyciela. Gdy tak szła, przypomniała sobie tamta nieśmiałą dziewczynę i jej dosyć dziwną reakcję gdy ją zobaczyła. Podejrzewała że może nie tylko ją zobaczyła, zważywszy na to że dzień przed spotkaniem Kumi jakoś tak się nie zachowywała. Będzie musiała ją później o nią zapytać... może ona będzie miała jakieś informacje.
Na razie jednak musiała przetrwać ochrzan jej wychowawcy.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 12:38

Mężczyzna uniósł odchyloną do tej pory głowę, zaś jego znudzone spojrzenie powoli, leniwie skierowało się w twoje oczy. O dziwo niemal od razu poczułaś się skarcona, a on jeszcze nic nie powiedział - Misaki... - Ton jego głosu był tak samo znudzony jak niemal zawsze - Chyba nie muszę mówić jak głupio zrobiłaś co ? - Cały czas patrzył na siebie spokojnie - Na wywiadówce porozmawiam z twoją mamą - mruknął. Zamilkł na chwile, po czym to odchylił głowę - Twoje skrzypce... Kiedy to się stało ? - Chyba uznał że ostatni temat jest zamknięty, przeszedł do drugiego.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 12:48

Nawet gdyby na nią tak nie spojrzał sama ta cisza spowodowałaby wzrastające poczucie winy. Uczucie które towarzyszyło jej w trakcie powrotu do herbaciarni zaczęło wracać. Nie było to zbyt przyjemne. Kiedy jednak nauczyciel zrobił sobie przerwę po stwierdzeniu że na wywiadówce porozmawia z jej mamą, uznała że należało by coś sprostować.
-Moja mama... mieszka w Tokyo... i jest dosyć zajęta... aktualnie... pani Akimoto się mną zajmuje...-Powiedziała nieśmiało, i spokojnie wysłuchała tego co jeszcze pan Umeki miał do powiedzenia.
-To... to był mój pierwszy raz... ale przedwczoraj... ten mężczyzna... uratował mnie od podobnego potwora... i powiedział że jak będzie mi coś grozić... to żebym na nich zagrała...-Wyjaśniła patrząc się w ziemie. Ten wzrok był nie do zniesienia. Przez niego czuła się jakby była naprawdę niegrzecznym dzieckiem... a nie chciała tego.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 17:17

Kiedy powiedziałaś że zajmuję się tobą Pani Akimoto, się tobą zajmuje uniósł szerzej brwi i otworzył lekko usta, później jednak się otrząsnął zaś jego mina wróciła do znudzonej normalności. - Ehh... Wkurzający jest ten facet - Podrapał się prawicą po głowie, rozczochrał sobie przy tym włosy - Ale mniejsza z tym... Pomogę Ci wyćwiczyć tą umiejętność, ale ty... Jak jeśli powiem że masz coś zrobić to rób to... Zgoda ?

Milczał przez zaledwie moment, rozsiadł się wygodniej na krześle - Słuchaj, trzeba znaleźć kogoś kto odeśle twoją koleżankę do nieba... Zostawisz to mnie dobrze ? Osoby które to potrafią mogą być niebezpieczne...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 19:21

Już wcześniej zwróciło to jej uwagę, ale teraz była pewna jednej rzeczy - pan Umeki jakoś dziwnie reagował na widok Michiyo. Najpierw był jakiś dziwnie zmieszany i próbował nawiązać kontakt, potem się w nią jakoś tak wnikliwie wpatrywał Teraz na samą informacje że się nią zajmuje wydal się być lekko poruszony. Może to trochę zbyt śmiałe stwierdzenie, ale Misaki wydawało się że chyba Pani Akimoto mu się podoba. Jednak absolutnie nie miała śmiałości by się o to zapytać. Ba, wypierałaby się tego że nawet o tym pomyślała. Było to po prostu... niegrzeczne.
-Zgoda...-Szepnęła gdy nauczyciel zaproponował ten układ. Jak dla niej było to dosyć uczciwe i z korzyścią dla niej. Miała tylko nadzieje że miał na tyle siły by w razie czego obronić siebie i osoby postronne. Z drugiej jednak strony, gdy sie nauczy co niecoś, będzie o wiele bardziej pożyteczna.
-Miałam właśnie o to zapytać... chciałabym by Kumi była bezpieczna... i szczęśliwa... więc... byłabym bardzo wdzięczna... a, i mam jeszcze dwie sprawy... które mnie nurtują... jeśli mogę spytać oczywiście!-Powiedziała ostrożnie. Jeżeli matematyk zgodzi się jej wysłuchać, to powie to co na chwile zostanie podane. Jeżeli nie, zamilknie.
-Jest taka dziewczyna... chodzi w takiej grupce z Sumi i z Kyojim Yoshikawą. Trochę nieśmiała... i małomówna... pamiętam że niedawno dziwnie zareagował na mój widok... obok mnie była wtedy Kumi, a o ile pamiętam wcześniej tak nie reagowała... zastanawiam się... czy przypadkiem ona jej nie zobaczyła... no i druga rzecz... gdy po raz pierwszy Kumi spotkała pana Hisakiego, powiedziała mi... że poczuła taką samą energię jak wtedy gdy umarła... i... nie wiem... nie wiem... co mam o tym myśleć...-Zakończyła trochę zmieszana. Ciągle patrzyła się gdzieś w podłogę, nie śmiąc nawet podnieść wzroku na Pana Umekiego. Pewnie wtedy miałaby jeszcze większe problemy z doborem słów.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 9 Sty 2010 - 23:03

Dusza stała przy twojej ławce, nie zdawała się was słuchać, miast tego patrzyła w bok przez okno, była trochę jak by nieobecna...

Matematyk zerknął na duszę, zmarszczył delikatnie brwi - Mówisz z Sumi i Kyojim... To zapewne chodzi Ci o Juri, ona z nimi łazi - Nieźle, mężczyzna już pamiętał chyba wsze imiona i nazwiska, oraz kojarzył je z osobami. - Cała ich trójka jest dosyć wyjątkowa, być może Juri widzi więcej niż większość ludzi - Odetchnął cicho, znów odchylił głowę, milczał przez chwilę - Każdy z nas wydziela jakaś energię, mniejszą bądź większą... Każdy z nas posiada też tej energii mniej lub więcej. Tak mi to ktoś wytłumaczył stwierdził że to energia duszy... Nie wierze w dusze i to łopatolgiczne tłumaczenie, ale jako że innej teorii nie znam wiec uznałem że coś w tym musi być. Hisaki posiada tej energii więcej, zwykle nie da się jej wyczuć, ale czasami gdy nie panuje nad sobą wydziela jej więcej... Być może był gdzieś w pobliżu twojej przyjaciółki, kiedy ta umierała... Niemniej nie osądzał bym go o nic, co złego to nie ten facet.. - zerknął na Ciebie - Ty na przykład wydzielasz trochę energii, co oznacza że takie potwory mogą na Ciebie polować, masz jej więcej niż przeciętny człowiek...

Matematyk sięgnął do kieszeni, wyjął klucz i położył go na ławce obok Ciebie - Zamknij drzwi i wyjmij skrzypce..
- odetchnął cicho - Pamiętasz o czym myślałaś kiedy twoje skrzypce się zmieniły.



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Nie 10 Sty 2010 - 10:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 10 Sty 2010 - 1:33

(Jako że obok skrzypiec mam podane posiadanie 4 puszek napoju energetycznego które Misaki zawsze ma przy sobie, to przyjmuje że w racji braku jakiś uwag dodatkowych ze strony MG Misaki też je posiada. No chyba że nie miała gdzie ich upchnąć, ale z tym można by się spierać. W końcu ma plecak na książki... których jeszcze nie kupiła z powodu braku otrzymania stosownej listy od nauczycieli.)

Energia duszy... to by tłumaczyło dlaczego te potwory ją atakują. Ale skoro tak... oznaczało to że wszystkie osoby które są w jej pobliżu są w niebezpieczeństwie. Co więcej... jeżeli każda osoba która posiada więcej tej energii widzi duchy, oznaczało by to że Juri też stwarza takie zagrożenie. Wniosek? Albo się szybko nauczy panować nad swoją mocą, albo... jakoś się ukryje. Nie wiedziała co prawda jak, ale... chyba musi być jakiś sposób. Bo skoro pan Hisaki wydziela ją wtedy kiedy... chociaż... Kumi ją wyczuła. Więc niekoniecznie jest to możliwe. Ale nie zaszkodzi później spytać.
-S-skrzypce? Nie wiem czy mam...-Mruknęła zaniepokojona. Fakt, branie skrzypiec do szkoły w normalnych warunkach wydawał się niezbyt mądrym pomysłem. Biorąc pod uwagę czasy gimnazjalne, istniało pewne prawdopodobieństwo ich zniszczenia przez uczęszczająca tam młodzież. Z drugiej strony, dziewczyna mogła mieć przebłysk geniuszu i włożyć je do torby. Biorąc pod uwagę że jej życie zrobiło się niebezpieczne, to nienoszenie ze sobą jej jedynej "broni" byłoby czystym przejawem lekkomyślności. No ale może wzięła... może upchnęła je w futerale do torby. Tak jak te cztery puszki napoju.
Na szczęście okazało się że poranne roztrzepanie ma tez dobre strony - w zdecydowanie przeładowanym plecaczku jakimś cudem upchnięty został futerał. Misaki wyciągnęła je z ulgą... i zaczęła się zastanawiać nad tym, co jej powiedział nauczyciel. O czym wtedy myślała? Ta sytuacja była bardzo... napięta. Ale chyba wiedziała. To było dosyć proste. Byli tam ludzie którym groziło niebezpieczeństwo. Sama jednak nie była w stanie nic zrobić. Tylko pan Umeki miał na tyle siły bojowej by stanąć naprzeciw potworowi. Jednak... chciała być przydatna. Chciała pomóc... wierzyła w to co powiedział jej tamten mężczyzna. Wierzyła że może im się udać. Że jej może się udać. I jak o tym tak myślała, to to dało jej nadzieje... którą zresztą zaczęła wręcz epatować.
To chyba było to. Chęć pomocy. Zaufanie. Wiara. Nadzieja. No i trochę determinacji i odwagi. Te emocje zaczęły ją przepełniać, i wtedy też zaczęło się coś dziać... w jej rękach zmaterializował się ten anielski instrument.
Mając obraz tej sytuacji przed oczyma wyobraźni starała się odtworzyć emocje które jej wtedy towarzyszyły. Musiała sie tez skoncentrować na grze, bo wiedziała że jej umiejętności były mniejsze niż w czasie dnia. Chociaż... na WF'ie ostatnio działała nieporównywalnie zręczniej niż zwykle.Na tyle że współpracując razem z tamta dziewczyną osiągnęły sukces. Więc może i teraz... tak czy siak wolała nie przesadzać. I się nie dekoncentrować. Wizualizacja tamtych wydarzeń, emocji... no i rozpoczęcie gry jakiegoś średnio trudnego utworu.

(Tym razem bez podawania linków, późno jest, a ja się i tak tylko na chwile dorwałem ; p)


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 10 Sty 2010 - 19:46

(Sory że tak długo ale 3 razy brałam Ci się za odpisywanie, 2 razy byłam przy końcu i komp mi się zwiesił ==", ale już chyba naprawiony)

[tak właśnie myślałam że Misaki weźmie skrzypce ^^"]

Kiedy szukałaś skrzypiec twój nauczyciel wstał mozolnie, złapał za klucz i ruszył ku drzwiom, zamknął je aby nikt wam nie przeszkadzał. W końcu nie chciał aby ktoś wlazł do klasy w tym momencie w którym może zacząć się dziać coś dziwnego... Później podszedł do Ciebie powoli.

Ty zaś zaczęłaś grać, cóż początkowo nie działo się kompletnie nic, dopiero po dobrych dwóch minutach wyczułaś pewną zmianę - otóż dźwięk jaki wydawały skrzypce złagodniał, stał się niemal hipnotyzująco przyjemny dla ucha. Twoje skrzypce zaczęło pokrywać złoto, chwile później wyglądały tak jak wczoraj po transformacji. Widziałaś że nauczyciel uśmiechnął się lekko, niemal nie widocznie - Dobrze... Teraz dalej - Chrząknął cicho - Wczoraj kiedy zaczęłaś grać poczułem że poruszałem się szybciej... Jestem niemal pewien że jakoś gra wpłynęła na to... Pamiętasz piosenkę którą zgrałaś i uczucie które temu towarzyszyło ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pon 11 Sty 2010 - 13:07

(Luzik, ja tak miałem od razu jak przyszedł mój nowy komp. Co 10-15 minut zwiecha ; p)

-Tak... "Zima" Vivaldiego z cyklu "cztery pory roku"...-Oświadczyła. Czyżby akurat ten utwór był czynnikiem który spowodował że to wszystko zadziałało. Może... ale chyba nie. Tamten mężczyzna poinformowałby ją w takim przypadku "Masz zagrać to i to a wtedy wszystko będzie dobrze". Więc... w sumie wszystko jedno co zagra. Tylko niewiadomo jaki będzie efekt. Na wszelki wypadek postanowiła że zagra akurat to. Trzeba było jednak się zastanowić nad uczuciem które wtedy jej towarzyszyło. Było ich kilka, ale jedno musiało być naprawdę silne... miała takie wrażenie że parę słabszych by nie wystarczyło. Zatem... co to mogło być? Czyżby... w sumie, ciągle tak było. Miała nadzieje że to zadziała... że wszyscy ujdą z tego cało... że pan Umeki da radę... że jednak na coś się przyda. Tak... to chyba to. Pozostałe uczucia oczywiście to wspomagały, ale sercem tego wszystkiego było właśnie to.
Zatem, mając to wszystko w pamięci starała się odtworzyć to co wtedy czuła... no i rozpoczęła grę "Zimy" Vivaldiego.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pon 11 Sty 2010 - 19:17

Grałaś, nauczyciel co jakiś czas wykonywał machnięcie ręka, aby sprawdzić czy aby nie porusza się szybciej, nic się jednak nie działo - Hmm... Nie wiem jak ty ale ja zmiany nie widzę - zmarszczył lekko brwi, oboje dosłyszeliście dźwięk dzwonka, matematyk jednak nie zareagował. - Coś robisz źle... Ja na przykład muszę myśleć o tym że chce kogoś chronić, muszę czuć że tego chcę. Później jednak wystarczy że pomyśle o tym co zrobić chce i o odpowiednim składzie cząsteczkowym i proporcjach - westchnął cicho - Spróbuj jeszcze raz, i na dziś skończymy...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 12 Sty 2010 - 15:55

Misaki zmartwiła się trochę. Takie granie było dosyć... męczące. Ale powoli do czegoś dochodzili. Wiedziała że to się ujawnia wtedy gdy targają nią silne emocje. Ponadto Najprawdopodobniej jest to nadzieja... aczkolwiek może się mylić. Była jednak rzecz która ją bardziej nurtowała. Pan Umeki mówił przed chwilą coś o tym, że musi pomyśleć o tym co chce zrobić. Jakby sie tak dobrze zastanowić... to było oczywiste. Przecież musi skierować swoją "energię" na konkretną osobę i w konkretnym celu. Że też wcześniej na to nie wpadła... to może być właśnie powód jej niepowodzeń.
-Chyba... chyba rozumiem. Spróbuję jeszcze raz...-Szepnęła i zaczęła znowu grać. Musiała zarówno rozbudzić w sobie te uczucia które nią targały gdy zaczęło to wreszcie działać. Dodatkowo zaczęła myśleć coś w rodzaju "Chcę by pan Umeki poruszał się szybciej" bądź nawet po prostu "Niech pan Umeki będzie szybszy". Dodatkowo nawet zaczęła to sobie wyobrażać. Ciężka robota... jednocześnie grać, wprowadzać się w nastrój, skoncentrować się na odpowiednim spożytkowaniu swoich sił... ale może się uda.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 12 Sty 2010 - 19:21

Faktycznie było ciężko jednak, dawałaś jakoś radę grać, i wczuć się w to co czułaś wcześniej... W pewnym momencie wypowiedziałaś swoją prośbę, co miało kilka skutków. Po pierwsze wyczułaś że w jakiś dziwaczny sposób wyszła z Ciebie energia, może nie mdlałaś, ale czułaś że jest Ci nieco słabiej, tylko nieco ( - 10 PR) . Drugim skutkiem (chyba), było to że przypadkowy ruch twojego matematyka (unosił rękę aby podrapać się po głowię), stał się zauważalnie szybszy.

Uniósł lekko brwi, później wykonał jeszcze kilka machnięć swą prawicą - Dobrze Misaki, bardzo dobrze... Potrzebujesz treningu, ale jesteśmy na dobrej drodze. - Zamilkł na chwilę - Zrobimy tak, mam po lekchach kółko matematyczne, i tak nikt na nie nie przychodzi... Ale mniejsza z tym, przyjdziesz i popracujemy nad twoimi zdolnościami, no i ujażmimy twoją energie co ?

A teraz leć już, pewnie masz lekcje... JA chyba... W sumie też mam - Pacnął się lekko w czoło, spojrzał w kierunku zamkniętych drzwi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 12 Sty 2010 - 19:36

(Wyobraziłem sobie scenę w której szybkie ruchy Umekiego spowodowały wydrapanie kawałka skóry głowy... ciekawe ^^)

-Uh...-Misaki po tym jak pan Umeki zaobserwował wyraźne zmiany w szybkości swoich przestała grać. To ujście energii z jej ciała nie było zbyt przyjemne, ale to niewielka cena za tą satysfakcje którą osiągnęła. Nawet się przy tym lekko uśmiechnęła.
-Cieszę się... że się udało...-Wtrąciła swoją opinię na ten temat w chwili milczenia. Potrzebowała jeszcze sporo praktyki, ale jeżeli uda jej się to opanować, to możliwe że będzie w stanie w razie czego pomóc panu Umekiemu... czy jakiejś innej osobie posiadającą jakąś umiejętność w obronie ludzi. Może... może nawet uda jej się zrealizować sen o sprawiedliwym, przyjaznym świecie? Nie należy jednak się aż tak rozmarzać... zwłaszcza że pod salą stoi prawdopodobnie jakaś klasa.
-Ojejku... faktycznie... ah... jak to musi... dobrze, to ja już pójdę! Bardzo dziękuję!-Misaki wyraźnie się speszyła na myśl, jak to mogło wyglądać, czemu towarzyszyło wyraźne zaczerwienienie okolic twarzy. Miała momentami trochę zbyt wybujałą wyobraźnię... jednak lata praktyki nauczyły ją że czasami te najbardziej kłopotliwe warianty stają się tymi najchętniej omawianymi przez otoczenie. Tak czy siak, szybko spakowała swoje skrzypce w futerale do tornistra, i wyszła z sali z trochę spuszczoną głową. Musiała szybko znaleźć się w sali gdzie miała następną lekcje... szybko, szybko, może nawet zdąży na sprawdzanie obecności!


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 13 Sty 2010 - 19:44

( nieprzyjemne ;p )

Otworzyłaś drzwi, wtedy to dostrzegała na sobie wzrok starych uczniów, widziałaś że jakieś dziewczyny z tyłu patrzą na ciebie i komentują coś cicho. Nie miałaś jednak zbyt wiele czasu aby się im przyjrzeć, gdyż twoja opiekunka złapała cie lekko za ramię i wyciągnęła z małego tłumu - Co ty tram robiłaś ?! - Zapytała z niemal wyczuwalnym wyrzutem, zaczęła iść z tobą w kierunku twojej następnej klasy, miałaś mieć teraz język japoński.

Kawałek za wami szła dusza, milczała... Cóż ostatnio jakoś nie wydawała się być zbt rozmowna.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Czw 14 Sty 2010 - 13:47

-N-nic takiego... przepraszam...-Szepnęła śnieżynka idąc ze spuszczoną głową. Jakoś ciągle wszystkich wokół denerwowała - począwszy od Sumi która irytuje sama jej egzystencja, poprzez pana Umekiego przez to że sie go nie słucha, a skończywszy na pani Akimoto, gdyż nie pozwala jej wypełniać swoich obowiązków. Ale to... przecież nie jej wina. Ile by ona dała by być zwyczajną dziewczyną z normalnym wyglądem, normalną rodziną... normalnym życiem. Nie mówiąc już o tym że była bardzo ciekawa jak wygląda kolor pomarańczowy, żółty i niebieski. Tyle dobrego że widzi w miarę ostro... chociaż musi się bardzo oszczędzać. Brak barwnika to nie jest zbyt przyjemna rzecz.
Ale wracając na ziemię. Gdy dziewczyna spostrzegła że dusza ciągle była jakaś nieswoja postanowiła później z nią o tym porozmawiać. Mogło to być spowodowane jej raną... ale równie dobrze mogła być po prostu bardzo smutna. I mimo jej wieczornego uśmiechu ciągle czuła się winna zaistnienia tamtej sytuacji.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 15 Sty 2010 - 17:20

Ruszyłaś na dalsze lekcje, następny był japoński, chemia i wos... Doszedł potem angielski. Było raczej nudno, z duszą nie miałaś okazji porozmazywać, bo ta albo odchodziła gdzieś na bok, albo ty miałaś co robić na przerwie... Zresztą nie było też na tyle spokojnego miejsca aby pogadać. Ostatni był WF, mężczyzna wziął was na sale gimnastyczną gdzie zalecił wam ćwiczenia indywidualne, sam zaczął coś pisać po dzienniku. Co jakiś czas zerkał na was aby powiedzieć co dalej. Oczywiście z każdym ćwiczeniem radziła sobie najlepiej twoja koleżanka z klasy - Riaka.

Zbliżał się koniec WF-u, nauczyciel uporał się z biurokracją, rozsiadł się wygodniej na ławce i odetchnął cicho, spojrzał w waszym, zwłaszcza twoim kierunku i uśmiechnął się lekko.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pią 15 Sty 2010 - 17:35

Może i radziła sobie lepiej, lecz nie zmieniało to faktu że Misaki się starała, i to dosyć mocno. Skutkiem tego było wyraźnie odczuwalne zmęczenie, jednak... od czasu do czasu warto było coś takiego zrobić. Jakoś gdy nie ma się na nic siły, nie ma się ochoty na trwonienie tych resztek na zamartwianie się. Właśnie dlatego przez tą lekcje nie skupiała się zbytnio na problemie swojej towarzyszki. Chociaż gdy tak usiadła sobie na podłodze zmęczona by chwilę odsapnąć, do głowy przyszła jej niezbyt przyjemna myśl - co ona tak właściwie może? Zostawiła poszukiwania odpowiedniej osoby swojemu nauczycielowi. Teraz ona może tylko pilnować by nikomu nic się nie stało. Ale... sama tego nie będzie umiała zrobić. Z tego co zauważyła jej moc skupia się na budowaniu, a tak dokładniej na pomocy, nie na niszczeniu. Ale w sumie... to lepiej. Bo czy byłaby w stanie walczyć? Raczej nie. Pomijając sam strach, nie chciałaby nikomu robić krzywdy.
Ostatecznie jednak podjęła decyzję że nie warto się martwić na zapas. Podniosła nieco wzrok, i dostrzegła że pan Hisaki się do nich uśmiecha. Spowodowało to delikatne spuszczenie wzroku i nieśmiałe odwzajemnienie uśmiechu. W końcu jednak... zbliżał się koniec zajęć. Zatem... kiedy reszta dziewczyn skieruje swoje kroki do szatni, ona zrobi to samo. A gdy już się przebierze... to nie pozostanie jej nic innego jak wyjście na zewnątrz. Tam na chwile przystanie... i zastanowi się co dalej. Jeżeli dostała listę z chociaż częścią lektur - prawdopodobnie pójdzie do księgarni by je kupić. Jak już to zrobi, to wróci do domu, by odrobić ew. prace domową i się zdrzemnąć. Ale przed tym... trzeba było porozmawiać z Kumi.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 16 Sty 2010 - 10:40

Nauczyciel klasnął w dłonie, po czym to wstał zabierając przy okazji dziennik - No Panie, Koniec lekcji, macie klucze, lećcie się przebrać - Sięgnął wolną dłonią do kieszeni, po czym to wyjął klucze, jak się miało okazać wybiegło w jego kierunku przynajmniej kilka dziewczyn, które wcześniej wyglądały na porządnie zmęczone. Mężczyzna się trochę spieszył, oddał klucze pierwszej lepszej dziewczynie, po czym to pośpiesznie opuścił salę....

Przebranie się zajęło Ci chwilkę, dałaś jednak radę. Widziałaś że kilka dziewczyn gapi się na Ciebie bezczelnie, większość z nich została jednak zganiona przez Riake, która najszybciej opuściła szatnie, mamrocząc coś że spóźni się na trening.
Gdy wyszłaś czekała już na Ciebie twoja opiekunka i dusza, przyszedł chyba czas na opuszczanie szkoły... Po drodze do domu kupiłaś książkę z japońskiego, angielskiego, biologi i chemii, reszta miała zostać podana na wykazie, który ponoć się jeszcze tworzył.

Tak mijały godziny, wróciłaś do domu, odpoczęłaś i wzięłaś się za naukę... Młoda dusza siedziała sobie przy oknie i wyglądała na świat.
W pewnym momencie uznałaś ze odczuwasz paskudne rozdrażnienie, strony przewracało Ci się z co raz to większa niechęcią.... Materiał jaki zdali wam do nauki w domu był co najmniej nudny.

(Jeśli się nie pogniewasz chce Ci za raz TS'a zrobić)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 16 Sty 2010 - 11:13

(Mam jakieś wyjście?)

W końcu to nieznośne poczucie rozdrażnienia spowodowało, że nie mogła się skupić na tym co czyta. Gdy tak zaczęła nad tym myśleć, przypomniała sobie że od rana nic nie piła... w sumie nawet wody. Zatem... wypadałoby je trochę uzupełnić. Najlepiej czymś pobudzającym do działania. Tak... na pewno to sprawi że od razu będzie miała większą ochotę na przerabianie tego draństwa. Kto w ogóle wymyśla te wymagania... co ją to interesuje co miał na myśli ten czy inny poeta? To niepoważne... aczkolwiek nie można odmówić temu uroku.
Dalsze rozważania na temat sensu poezji Misaki zostawiła sobie na później. Odłożyła aktualnie trzymaną w dłoniach książkę na łóżku, i poszła do swojej kuchni. Gdy się tam już znalazła, wyciągnęła z lodówki puszeczkę zimnego napoju, i pochłonęła duszkiem jej zawartość. Uznała że będzie musiała pójść do sklepu po więcej, gdyż niedługo skończą jej się zapasy, i będzie musiała korzystać z tych na czarną godzinę. Wolałaby jednak tego uniknąć.
Uf, skoro już się trochę orzeźwiła i uspokoiła, nie pozostało jej nic innego jak wrócić do swojego pokoju. Jeżeli Kumi ciągle siedziała przy oknie, to się zaniepokoiła i uznała, że w końcu trzeba się tym zająć. Przy czym zajęcie się będzie polegało na podejściu do niej i niepewnym stuknięciem ją palcem w ramię.
-Przepraszam... czy... coś Ci jest? Może chcesz gdzieś pójść... albo porobić coś... albo... cokolwiek... widzę... że jesteś jakaś... nieswoja.-Tak oto zagadnęła. Jeżeli Kumi ją spławi słowami w stylu "Ależ nic mi nie jest, nie przejmuj się" to Misaki poprosi ją tylko by w razie czego się do niej zgłosiła. A jeżeli się wyżali... no, to by już zależało od treści. W przypadku bardziej emocjonalnego podejścia do sprawy spławiania, to pewnie się speszy i wróci do lekcji.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sob 16 Sty 2010 - 13:46

( w zasadzie masz, ale nie przeciwdziałam na razie niczego ciekawszego ;p , wiec Cie TS'ne)

W kilka chwil po wypiciu napoju poczułaś się znaczni lepiej, wróciłaś do pokoju i zerknęłaś na Kumi, ta wciąż trwała przy oknie, gdy do niej zagadałaś tra spojrzała na Ciebie nieco nieobecnym wzrokiem, po czym to uśmiechnęła się słabo i odrzekła - W porządku, trochę tylko tęsknię za swoim życiem... - wymamrotała. Zdałaś sobie sprawę że trochę było tu słowem o wiele za małym... Ale co mogłaś teraz poradzić ?

Przez następne dwa tygodnie nie działo się nic specjalnie ciekawego, może prócz tego że młodzieńcowi który ci się podbiał zdawało się bardzo zależeć na kontakcie z tobą. Co jakiś czas zapraszał Cie tu czy tam, podchodził do Ciebie na przerwach, albo wołał do "paczki" z której składała się Sumi (jak zawsze była dla Ciebie nie miła), nieśmiała dziewczyna, rudzielec no i oczywiście on.

Początkowo w klasie narobiłaś trochę szumu wyglądem, ale nie miałaś żadnych szczególnie nie przyjemnych sytuacji, zresztą po jakimś czasie znalazły się inne popularniejsze tematy od Ciebie.

Opiekunka jak zawsze towarzyszyła Ci cały czas, zdawało się że wyraźnie zależy jej na twoim bezpieczeństwie szczęściu, nie byłaś jednak pewna czy robi to bo musi czy robi to bo chce...

Dusza zdawała się być co raz to bardziej nieobecna, czasem miała przebłyski dobrego humoru, jednak przez większość czasu była "nijaka". Tak jak by wcale jej nie było...

Matematyk zaproponował Ci "douczanie", gdzie chodzić mogłaś ale nie musiałaś... Na zajęciach pokazywał Ci co zrobić aby zapanować nad własną mocą i to jak ukryć rei, żeby nie narażać innych ludzi.

Raz przez te dwa tygodnie spotkałaś też dziwnego potwory, jednak okazało się że matematyk znów był na tyle nie daleko, aby Ci pomóc... A właściwe abyś ty mogła mu pomóc go pokonać...

Misaki po tygodniu dostała w końcu cały spis książek i pomocy naukowych.

(Napisz co postać robiła przez 2 tygi, to Ci odpowiednio dam punktów do rozdzielenia, i dopisze jeszcze co i jak)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Nie 17 Sty 2010 - 16:57

Ogólna refleksja na temat minionych dwóch tygodni życia Misaki mogłaby brzmieć następująco - było dużo lepiej niż się spodziewała. Prawdę powiedziawszy spodziewała się powtórki z rozrywki - że znowu będzie tą jedną wyalienowaną osóbką, w stosunku do której są mili jedynie wtedy gdy czegoś od niej potrzebują. A tu proszę jakie zaskoczenie - nie dość że nie jest szykanowana, to do tego niektórzy najwidoczniej ją lubią... no, może poza jedną osóbką. Ale ona akurat sprawia wrażenie jakby nikogo nie lubiła. Oczywiście jest tutaj mowa o Sumi która trzymała się zawsze blisko Juri i Kyoji'ego. Swoją drogą, zastanawiający było dla niej zjawisko polegające na dziwnych stosunkach pomiędzy tym chłopakiem a Sumi. Najwidoczniej bardzo uważała by go nie rozgniewać, co biorąc pod uwagę jej temperament było dosyć dziwne. Czyżby jej wyjątkowo nieprzyjazne zachowanie względem jej było spowodowane zazdrością? Kto wie. Przecież gdy się jej o to zapytała zareagowała wyjątkowo agresywnie. Tak czy siak - była to dosyć dziwna trójka. I tak an dobrą sprawę została w nią wciągnięta, głównie przez... Kenichi'ego. Tak... on był chyba najnormalniejszy z nich wszystkich, ale i najbardziej interesujący, zarówno jeżeli chodzi o charakter, jak i niewątpliwie przyjemną powierzchowność. Jednak jego wyraźne zainteresowanie osobą dziewczyny początku wywoływało u niej ataki padaczki gardła bądź zwyczajne zaniemówienie czy przyspieszenia rytmu bicia serca. Mówiąc najogólniej - onieśmielał ją. Nigdy wcześniej żaden chłopak się nią nie interesował - no bo niby dlaczego? Z tego co słyszała była blada jak ściana, a jej oczy były dosyć odstraszające. Nawet jej mama kiedyś określiła ją mianem "myszki". A on... dlaczego niby się nią zainteresował? Jest przystojny, inteligentny, gra w zespole - pewnie dziewczyn mógł mieć na pęczki. A może i ma? To było możliwe... ale nie do końca. Nie starczyło by mu po prostu czasu by spotykać się z paroma dziewczynami. Szkoła, próby, nauka... jeszcze jak co jakiś czas wychodził z tamta trójką - to i tak spore dla niego obciążenie gdy ją gdzieś zapraszał. Jednak... tak czy siak było to dla niej niezrozumiałe. Zatem... co robiła w sytuacji gdy ją gdzieś zapraszał? Bo chwili milczenia cichutko się zgadzała. Bądź co bądź... nazwijmy rzecz po imieniu - co najmniej się zadurzyła. W jego towarzystwie czuła się co prawda mocno skrępowana i bardzo uważała by nie palnąć jakiejś głupoty, ale już sam jego widok powodował że jej wrażliwe serduszko zaczynało bić szybciej... ale w tym dobrym sensie. Ba, nawet się podzieliła z nim numerem telefonu na jednej z przerw - poprzedniego dnia udała się po szkole do jednego punktu, by kupić jakiś najtańszy telefon i kartę za 50 zł. Nie potrzebowała bajerów- dzwonienie, wysyłanie sms'ów, i w miarę wytrzymała bateria. I tak z jakimś bardziej skomplikowanym by sobie nie poradziła. Nawet na wszelki wypadek poprosiła panią Akimoto by jej co nieco wyjaśniła. Troszkę się zdziwiła, ale co miała zrobić. Taka praca... chociaż, o ile dobrze Misaki pamiętała do zakresu jej obowiązków było jedynie pilnowanie by nic jej sie nie stało i by była grzeczna. Mama się z nią umówiła tak, że jeżeli Michiyo nie będzie zgłaszać jakiś problemów wychowawczych, to będzie co miesiąc otrzymywała kieszonkowe na osobiste wydatki, chociażby na ubrania. Więc jakby na to nie patrzeć wykraczało to poza jej zakres obowiązków. Była dla niej miła, robiła jakieś tam posiłki i starała się by stosunki między nimi były dosyć przyjemne. Jednak świadomość tego że mogłaby to robić tylko dlatego że to była jej praca bardzo ją smuciło. Bądź co bądź, zachowywała się jak... przyjaciółka. W sumie... chciałaby by taką była. Jednak, co mogłaby zrobić by się upewnić? Podejść do niej i się zapytać? To by było trudne już dla człowieka o zwykłym poziomie śmiałości, a co dopiero dla niej. Tak samo z zapytaniem się tamtej dziewczyny co zareagowała na nią dziwnie pierwszego dnia szkoły - tak, chodzi o Juri. Najpierw faktycznie, chciała się o to zapytać, ale gdy tak nad tym dłużej myślała... to co jej powie? "Przepraszam, czy wtedy to tak zareagowałaś na mnie czy na ducha który mi zawsze towarzyszy?". Jeżeli faktycznie tak było, to w porządku, ale... jeżeli to tak na nią zareagowała, to uzna ja za wariatkę. Dlatego postanowiła dać sobie z tym spokój, zwłaszcza że stało się to parę dni temu... ważne że powiedziała to Panu Umeki'emu i ten będzie miał na nią oko. Tak jak na nią... oczywiście od razu się zgodziła na propozycję dodatkowych zajęć. Z bólem serca skłamała pani Akimoto że po prostu uczęszcza na dodatkowe zajęcia z matematyki, i by czekała lepiej wtedy na zewnątrz... gdyż jej nauczyciel coś za bardzo zwraca na nią uwagę. To był dla niej spory wysiłek by brzmiało to w miarę naturalnie... nie mówiąc już o samym problemie wybrzmienia. Ale udało się. Ćwiczyła swoje umiejętności, próbowała czegoś nowego - na przykład użycia innego utworu by zwiększyć siłę bądź jeszcze innego by wspomóc zdolność koncentracji. Najbardziej się jednak ucieszyła wtedy gdy nauczyciel oznajmił że będą teraz ćwiczyć ukrywanie energii, by nie narażać innych ludzi. Jak mu wtedy dziękowała... za zapewnienie jej tak ciężkiego treningu. To była naprawdę trudna sprawa być ciągle skoncentrowanym na tyle, by energia nie emitowała na zewnątrz i by nie przyciągała tych potworów. Ale się starała... to było bardzo ważne by nie zrobić z siebie przynęty. Pal licho swoją własną osobę. Ale gdyby jej śmierć pociągnęła za sobą innych... nie zniosła by tego. Dlatego nie zważała na to jak musiała się męczyć - ważne by przyniosło to jakieś rezultaty. Na szczęście przyniosło - pewnego pięknego dnia napotkała się na jednego czarnego stwora z maską. Początkowo spanikowała, ale na szczęście niedaleko znalazł się jej nauczyciel i jakoś udało się im go pokonać. Chociaż to musiało być dla trudne - co prawda Misaki go wspomagała swoją gra, ale musiał uważać nie tylko na siebie, ale i na nią. Bądź co bądź była dosyć łatwym i głośnym celem. Postanowiła że będzie musiała coś zmienić w tym kierunku i popracować trochę nad podzielnością uwagi - i tak już była ona wystawiana na ciężkie próby. Nie wiedziała jednak ona do końca jak, dlatego wyszła z założenia że jeżeli jej umiejętności gry na skrzypcach jeszcze bardziej sie poprawią, to nie będzie musiała się na tym aż tak skupiać i będzie mogła przeznaczać ten zysk uwagi na sytuację na polu walki. Na szczęście miała w swoich bagażach sporo nut... ale to było trochę za mało. Większość z nich były to klasyczne utwory które znała na pamięć. Potrzebowała czegoś nowego... dlatego w czasie jednego za spotkań z obiektem jej westchnień nieśmiało się go zapytała czy przypadkiem nie mógłby się podpytać kogoś o nuty do skrzypiec w jakiś współczesnych kompozycjach... od razu jednak zaznaczając że jeżeli nie ma czasu, ochoty, bądź czegokolwiek jeszcze to by sobie nie zaprzątał tym absolutnie głowy. Ale tak poza tym... to te rozmowy przebiegały całkiem przyjemnie. Z każdą kolejną Śnieżynka coraz bardziej się ośmielała, aż w końcu udało się to na tyle że zdarzało jej się powiedzieć zdanie bez żadnej przerwy, zająknięcia, zaczerwienienia bądź spuszczenia wzroku. Zaczęła się powoli oswajać z myślą że chyba ten chłopak ją lubi...acz i tak gdy tylko pomyślała że może to być coś więcej, zamieniała się w chodzący grzejnik, tak się buraczyła. Nie można było jednak zaprzeczyć temu że był jakiś postęp. No bo skoro nie było żadnych osób które by ją jakoś indoktrynowały, to dlaczego by sie miała w sobie zamykać? Oczywiście jest możliwość że ci wszyscy życzliwi ludzie chcieli ją wykorzystać, a cała sytuacja może się obrócić na jej niekorzyść... ale nawet nie chciała o tym myśleć. Jak dla niej to wszystko było cudne. Rano i w południe szkoła, potem wracała do domu by się pouczyć bądź zdrzemnąć. Następnie wieczory spędzała najczęściej na ćwiczeniu gry na skrzypcach albo nawet na zwyczajnym oglądaniu telewizji. Ewentualnie w popołudnie wychodziła gdzieś z całą trójką bądź czwórką... a czasami tylko z "nim". Następnymi odstępstwami od normy były wypady średnio co dwa-trzy wieczory wychodziła do herbaciarni, by porozmawiać z panem Hisakim i pograć trochę na skrzypcach ku uciesze tamtejszego barmana. Było to bardzo miłe miejsce... z miłymi ludźmi... ba, przeważnie za swoją grę dostawała coś gratis, co przy jej apetycie na różne mocne herbaty bardzo jej odpowiadało. Więc dlaczego uczęszczała tam tylko raz na jakiś czas? Powód był prosty i nawet miał imię. Kumi. Misaki bardzo się o nią martwiła. Była kompletnie nieobecna i, ujmując to sposób trochę nie na miejscu, kompletnie bez życia. Prawię się nie odzywała, chodziła posępna, i ogólnie sprawiała wrażenie jakby jej nie było. Oczywiście, były od tego odstępstwa i czasami udawało się z nią nawet przyjemnie porozmawiać, ale było dokładnie tak jak mówiła - bardzo tęskniła za swoim życiem. Codziennie pytała się pana Umekiego czy znalazł kogoś kto mógłby ją odesłać do nieba - niestety nie otrzymywała pozytywnej odpowiedzi. Dlatego tez nie chciała ją zbyt często obciążać obecnością w miejscu, które nie do końca jej odpowiadało. I tak miała już dosyć ciężko... właściwie Śnieżynka była jedyną osobą do której mogła się zwrócić. Inne osoby jej nie widziały... ignorowały ją... to musiało naprawdę odbijać się na psychice. Trzeba było działać jak najszybciej, by te rany się jeszcze bardziej nie pogłębiły.
W tych oto klimatach minęły jej dwa tygodnie życia. Pełne radości, smutny, zakłopotania, strachu, satysfakcji i wielu, wielu innych emocji. Ale niedługo... będzie ten dzień. Dzień na który czekała. Dzień, w którym jej obiekt westchnień będzie grał na koncercie. I ona... była na niego zaproszona. Będzie musiała się co prawda dowiedzieć czy wszystko jest załatwione, gdzie to jest, i czy przypadkiem nie sprawiła mu tym problemów - ale tak czy siak na to czekała. I już niedługo... to się stanie. Jej pierwsza w życiu taka impreza. Dosyć ironiczny zbieg okoliczności jak na córkę sławnej piosenkarki...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pon 18 Sty 2010 - 14:51

Przez ten czas kiedy zadawałaś się z trójką klasową (rudzielcem i jego "haremem"), dowiedziałaś się iż dziewczyny są siostrami, zaś ich rodzice pracują w domu rudego w charakterze służby. Młodzian był ponoć niezłym bogaczem, który przeprowadził się do Karakury jakiś rok temu. Chłopak miał dobre kontakty z całą klasa, a więc stał się przewodniczącym.

Zaobserwowałaś iż Kenichi był dla Ciebie o wiele milszy niż dla innych dziewczyn które miałaś sposobność spotkać z nim na przerwach. Kiedy wspomniałaś o nutach do skrzypiec, na następny dzień przyniósł Ci sporo kawałków nowocześniejszych. Gdy mu dziękowałaś stwierdził że to żaden problem.

Jak się okazało przy treningach z twoim matematykiem, mogłaś dowolnie polepszać jego atuty, takie jak szybkość, gibkość czy chociażby siła. Wymagało to pomyślenia aby był w czymś po prostu lepszy, a potem zagraniu z chęcią pomocy. Zauważyłaś ze każdorazowa "pomoc", osłabia Cie, do tego stopnia że pewnego razu zasłabłaś na treningu - ale twój wychowawca się wtedy przestraszył... Kiedy umiałaś już szybko przemienić swoje skrzypce w złote (dzięki chęci pomocy), matematyk obwieścił że zajmiecie się kontrolowaniem i ukrywaniem energii. Wielokrotnie kazał Ci grać i zwiększać jego atutu, sama nie wiedziałaś po co gdyż nie widziałaś żadnej poprawy, mimo to matematyk mówił iż czuje że jest lepiej, jeśli chodzi o kontrole energii.

Wielokrotnie pytałaś mężczyzny o pomoc dla Kumi, początkowo mówił ze nic jeszcze nie wie, nie dawno stwierdził że wpadł na trop i musisz mu dać trochę czasu.

Wiedziałaś że sam koncert odbędzie się za 3 dni, w barze, Kenichi powiedział że jeśli chcesz możesz już z nimi wcześniej udać się do baru, tylko wtedy będziesz musiała poczekać aż się zamontują... A jeśli nie miał Ci podesłać dokładny adres.


Komórkę kupiłaś sobie za 70 ryo (odejmij sobie), nie miała aparatu, nie mała bajerów... Ale dało się dzwonić i wysyłać sms, twoja opiekunka wytłumaczyła Ci co jak się robi. [dodaj komórkę do ekwi]

2 tygodnie później

Był to pochmurny poniedziałek, lada moment miał runąć deszcz z nieba... Nie musiałaś się jednak jak na razie bać ulewy gdy z siedziałaś w klasie, na kończącej się matematyce. Przy tablicy stała Sumi z trudem rozwiązywała zadanie... Rozwiązywanie zostało przerwane z czasem gdy zadzwonił dzwonek i kolejne osoby z klasy zaczęły wychodzić na WF. Matematyk poprosił Cie jednak abyś została chwile, bo musi z tobą pogadać. Jak zawsze poprosił abyś zamknęła drzwi.

- Znalazłem pewnego człowieka który może odesłać twoją przyjaciółkę do nieba - Rzekł siedząc wciąż na swoim krześle, był zgarbiony i wyglądał na równie znudzonego co zawsze. Dusza nie usłyszała jego słów, stała sobie przy oknie i zerkała na plac.

[Dodaj sobie +1 psychiki, +2 kontroli rei, +1 do zręczności]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Pon 18 Sty 2010 - 18:31

Do teorii dotyczącej "zazdrości" doszła też taka, że Sumi zwyczajnie bała się tego by przypadkiem chłopak nie szepnął złego słowa ich rodzicom... a wtedy mogło się to skończyć dla nich dosyć nieprzyjemnie. To miało sens... aczkolwiek... czy to że chciała mieć znajomych było aż tak ciężkim przewinieniem by z tego powodu uznawać ją za wroga? A może po prostu taki miała charakter? Kto to wie... co do reszty spraw to stosunek się raczej zbytnio nie zmienił, poza upewnieniem w pewnych sprawach. Na przykład w takiej że Kenichi ją lubi. Co do jego propozycji... trochę się miotała. Z jednej strony nie chciała się tam kręcić, a z drugiej... no... była ciekawa. Ostatecznie jednak się na to zgodziła, wyrażając jednak cichą nadzieje że niczego nie popsuje.
Na razie jednak nie miało to większego znaczenia. Najważniejszą rzeczą dla niej w tej chwili było to, że to dla Kumi zaistniała realna szansa na zaznanie spokoju.
-N-naprawdę? To wspaniale! Kumi, słyszałaś? Niedługo trafisz do nieba!-Poinformowała ją rozradowana. Miała tylko nadzieje że nie było w tym żadnych haczyków...
-Kiedy ta osoba będzie w stanie to zrobić? Nie będzie z tym żadnych problemów... prawda?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 19 Sty 2010 - 19:28

Matematyk odetchnął cicho, zmarszczył brwi po czym to dopiero wtedy rzekł - Zebrałem informacje, i wiem tyle że mężczyzna mieszka na skraju miasta.. Jest trochę zbzikowany . Udamy się do niego szybko. Nie wiem jakiej jesteś wiary, ale przy nim mów że chrześcijanką... - Wydawało się że to wszytko może być dla niego dosyć kłopotliwe - Ranyy... Nawet nie wiem czy umiem udawać że wierze - odchylił się lekko siedząc na krześle - A jeszcze jedno... Nie wspominaj przy nim o tym facecie z kataną, co nas uratował dobra ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Wto 19 Sty 2010 - 19:38

(...chyba już wiem... kim jest ta osoba... gulp... WIEDZIAŁEM ŻE SIĘ Z NIM SPOTKAM, PO PROSTU WIEDZIAŁEM! XD)

-Uhhhh... no dobrze... skoro pan tak mówi...-Misaki zdziwiła się gdy usłyszała jego odpowiedź, co było widać. Kim jest ten mężczyzna? Jakoś zestawienie "zbzikowany" "chrześcijanin" "potencjalny fanatyk" nie brzmiało dla niej zbyt zachęcająco. Prawdopodobnie był to ktoś w rodzaju kaznodziei nawracającego ogniem i mieczem wszystko co się rusza i nie wyznaje wiary w Chrystusa. Do tego jeszcze prawdopodobnie ta osoba jest o wiele potężniejsza niż oni razem wzięci. Świetnie. Tyle dobrego że znała te podstawowe informacje na temat tej religii. Kto to był Chrystus, Noe, Mojżesz, apostołowie, i inne takie powszechnie znane informacje. Bądź co bądź, była to dominująca religia w Europie... i o ile dobrze pamiętała to też w Ameryce Północnej. Ale dlaczego miałaby nic nie mówić o tym kto ją uratował? Przecież... on jest dobry... jakaś osobista zraza? W sumie niewarto nawet pytać... może to należy podpiąć pod definicje "zbzikowany"
-No dobrze... to... ja chyba jeszcze mam WF... czy... pójdziemy do niego po nim?-Zapytała cichutko trochę przybita tym co wydedukowała. Jeżeli coś zepsuje... może to oznaczać że Kumi nie trafi do nieba. A tego raczej by nie chciała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 20 Sty 2010 - 18:58

- Możemy iść po twoim WFie, ja w takim razie pójdę coś zjeść - Wstał powoli i niechętnie, nie wyglądał na takiego co chciało się ruszać. Zresztą nie wyglądał na takiego co to w ogóle chciał by coś robić. Powolnym krokiem ruszył do drzwi, podszedł do nich otworzył je po czym to zaprosił Cie do wyjścia. Jak zawsze był zgarbiony i wyglądał na zmęczonego - Spotkamy się przed szkołą.

Wyszłaś więc, zaś za tobą wyszła Kumi, spojrzała na Ciebie zaś w jej oczach zaiskrzyło coś na kształt nadziei - Czy ja naprawdę pójdę do nieba... ?
Za raz za tobą ruszyła opiekunka, ta zapewne znów stała całą lekcje pod klasą.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Sro 20 Sty 2010 - 19:12

-Uhum... na pewno... zasługujesz na to...-Szepnęła do niej z uśmiechem tuż po zadaniu jej pytania. Niestety stało się to po wyjściu z sali, więc mogło wyglądać to trochę dziwnie... ale nie miała zbyt wielkiego wyboru. Nie można było gasić tej nadziei... nadziei która zagościła w jej oczach po tak długim czasie. Pomimo pewnych obaw dziewczyna cieszyła się jak nigdy. Wiedziała co prawda że gdy to się stanie, nie zobaczy Kumi przez długi czas... i że pewnie będzie płakać... ale pewnie czuła by się jeszcze gorzej gdyby jej przyjaciółka została tutaj i tak cierpiała. Jej miejsce jest tam na górze... tam, gdzie kiedyś tez ona będzie. Więc nie jest to pożegnanie na zawsze. Kiedyś przyjdzie jej czas... i będzie mogła spełnić jej obietnicę.
-Pani Akimoto... będę musiała pójść po lekcjach z Panem Umekim na skraj miasta. Mam pewną sprawę do załatwienia... więc... jeżeli by pani mogła po lekcji pójść do domu... może to zabrzmieć dziwnie... ale... pan Umeki zachowuje się trochę dziwnie... w pani towarzystwie...-Poprosiła ją trochę niepewnie, ale dalej bardzo zadowolona. Energicznym krokiem kierowała się w stronę szatni. Jeżeli nie otrzyma odpowiedzi przed dotarciem do niej - zaczeka troszkę. A jeżeli ją otrzyma i będzie pozytywna, to pójdzie się przebierać. A jak nie... to będzie dyskutować. Śnieżynka wolałaby by pani Akimoto się w to nie wtrącała. Raczej trudno byłoby jej w to wszystko uwierzyć.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Misaki Koizumi   Today at 0:04

Powrót do góry Go down
 
Dom Misaki Koizumi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com