IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Willa rodziny Yasushiro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Czw 15 Paź 2009 - 20:09

~A ten natręt czego chce.... ale ciekawi mnie jego osoba, warto będzie się lepiej z nim zapoznać ~
- Czekaj - krzyknąłem do niego, zaczynając szybciej ruszać nogami.
- Dobra przedstawmy się sobie.... ponieważ widzę płonąca wokół ciebie aurę chęci przedstawienie się mi, ja zacznę. - powiedziałem również się lekko uśmiechając.
- Kyu Yasushiro Ni...... - szybko urwałem, spoglądając na niego, wymagając udzielenia informacji.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Czw 15 Paź 2009 - 20:20

Chłopak uniósł lekko brwi patrząc na Ciebie z pewnym zaciekawieniem, na jego twarzy wciaż rysował się ten lekceważący uśmieszek, zupełnie jak by w żaden sposób nie traktował Cie poważnie - Kenichi Iwahara - rzekł, wyciągnął w twoją stronę dłoń. Jeśli interesowałeś się japońską muzyką rockową to mogłeś wiedzieć iż ktoś o nazwisku Iwahara był wokalista w całkiem znanym i popularnym zespole.

Ze szkoły wyszły dwie persony, twój "rozmówca" szybko zerknął w ich kierunku. Chłopaka w typowym mundurku szkolnym

Oraz dziewczynę

Rudowłosy chłopak od razu pomachał do twojego rozmówcy



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pią 16 Paź 2009 - 19:21

( nie wspomniałem o tym w historii mojej postaci, a to czego nie spisano nie ma )
Powoli odwróciłem się gdy zobaczyłem że Kenichi macha, chyba nie jest na tyle głupi by machając do szkoły tam musi ktoś być.... i tam rzeczywiście ktoś był, ba tam nawet były dwie osoby.... Normalny mężczyzna i nienormalna kobieta dzierżąca zszywacz o zabójczych zamiarach. Lecz uznałem ze owy zszywacz był jedynie dodatkiem do jej ubioru, a nie bronią masowej zagłady, ani żadnym zszywaczem mocy, czy też zszywaczem+5. Powoli uniosłem rękę i pomachałem dziewczynie i chłopakowi.
- Znasz ich ? - Zapytałem się dyskretnie Iwahary. Przyglądałem się dwójce osobników z planety Ziemia - liczyłem że do nas podejdą.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pią 16 Paź 2009 - 21:01

( o wielu rzeczach nie wspominałeś, dobrze wiedzieć na przyszłość specjalnie napisałam że mogłeś : P ale ok ok )


Rusy chłopak uniósł lekko brwi patrząc na waszą dwójkę, skomentował coś cicho do dziewczyny nie byłeś jednak w stanie usłyszeć co, wtedy twój "znajomek" zerknął na Ciebie - Owszem znam, to moi przyjaciele z gimnazjum... ale chodzą do klasy 1-2... Szkkoooda - Wzruszył lekko ramionami, robiąc niewinna minę, zerkał gdzieś w niebo.

Po chwili "parka" podeszła do was, dziewczyna cały czas stała kawałek za rudzielcem Nieprzybyły chłopak zerknął na Ciebie uśmiechnąć się miło - Witaj, jestem Kyoji - wyciągnął do ciebie rękę. Twój znajomy zerknął ciebie - No przedstaw się chłopcze - na jego twarzy pojawił się niemal ociekający trująca obłudą uśmieszek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sob 17 Paź 2009 - 9:39

Spojrzałem na "znajomka" z beznamiętnym wyrazem twarzy. Nie było na nim żadnego uśmiechu, ani fragmentu mowy niewerbalnej. Po chwili spojrzałem na nowo poznanego chłopaka i moje nastawienie diametralnie się zmieniło. Na moich ustach pojawił się malutki uśmieszek, rozrastający się w wielkiego banana. A to wszystko dla persony zwanej "Kyoji"

Przyjąłem ucisk dłoni chłopaka, w tym samy czasie przestawiam, ale w przeciwieństwie do Kyoji'ego podaję swe imię, drugie imię, nazwisko, tytuł szlachecki, wykształcenie, szkołę, herby, rody.... chyba za dużo tego więc, powiedzmy to ciut luźniej.
- Miło mi, jestem Yasushiro Kyu - przekazałem chłopakowi za pomocą mowy werbalnej przechylając lekko głowę w prawą stronę pod katem 18 stopni.... a może to było 21 stopni, nieważne po prostu przechylam głowę, tak by nie połamać sobie kręgosłupa anie go nie uszkodzić. Następnie wykonałem mechaniczny obrót w stronę dziewczyny z zszywaczem+5...
- Cześć... - urwałem - Jestem Yasushiro Kyu, a ty ? - dodałem jednocześnie pytając się dziewczyny, Kyu przygotuj się do uniku, bo zaraz zszywacz+5 wbija ci się w gardło, i wywlecz je na dziedziniec.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sob 17 Paź 2009 - 19:30

- jesteście razem w klasie ? Może chcesz z nami iść na pizze ? - Chłopak wyszczerzył się wesoło, uznał najlepiej że to całkiem niezły pomysł, zerknął na twojego "znajomka" który przytaknął uśmiechając się przy tym niezbyt przyjemnie.

Gdy zwróciłeś się do dziewczyny ta spojrzała na Ciebie chłodnymi, bystrymi oczyma - Jestem Sumi-san - Odparła ostro, widać nie należała do osób wybitnie towarzyskich.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 18 Paź 2009 - 8:54

- Nie mam nic przeciwko pizzy, a w dobrym towarzystwie to, aż ciężko się oprzeć.... - stwierdziłem, odpowiedz byłą oczywista - przyklejam się do grupki. Ale dziwne ze Iwahara-san nie jest na mnie zły za to w klasie. Sumi-san... ciekawa dziewczyna może warto by ja poznać lepiej. Czekam, aż ruszymy w drogę....
- I kto jest waszym wychowawcą ? - spytalem się, pytanie było oczywiście skierowane dwój naszych nowych znajmoych - Sumi -san i Kyojiemu. Może Kyoji jest osobą bardziej towarzyską niż Sumi-san.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 18 Paź 2009 - 15:57

Odkąd widziałeś Sumi szła za rudzielcem, blisko, nieco po jego lewicy... W żaden sposób nie zmieniała dystansu, zupełnie jak było by to dla niej naturalne. Zerknęła na Ciebie marszcząc lekko brwi, sama ściskała lekko w ręce spinacz. Kyoji za to zerknął na ciebie uśmiechając się lekko - Nasz wychowawca... Ranyyy jak on miał na imię ? - Podrapał się po głowie, jego twarz przybrała głupkowaty wyraz.

- Ichiro Umeki - Rzekła spokojnie Sumi- głupol, nawet tego nie pamiętasz - dodała po chwili, jej brwi zmarszczyły się lekko. Rudzielec zerknął na nią przez ramię, - Jak możesz tak mówić... Ranisz moje uczucia ! - dodał uśmiechając się lekko. Chwile później spojrzał na ciebie, później na twojego "kolegę" z klasy- chciałem zaprosić jeszcze jedną dziewczyna, ale nie zgodziła się iść... strasznie nieśm.... - nie skończył mówić gdyż w słowo weszła mu dziewczyna - Daj jej spokój ! Jakaś idiotka i tyle... - rzekła ostro. Chłopak zerknął na nią, zaś jego mina nabrała sporo powagi... Sumi otworzyła szerzej oczy, po czym spuściła wzrok.

Kenichi widząc cała tą sytuując klasnął w dłonie - A my mamy odważnego kolegę - zaśmiał się cichutko - Przygadał naszej wychowawczyni aż miło !... Między nami - zerknął na ciebie - to paskudny babsztyl z niej... Daje jej miesiąc



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 18 Paź 2009 - 17:33

- Sumi- san... - spojrzałem na nią - Nie traktuj gorzej nieśmiałych dziewczyn, ja na przykład nie mam nic przeciwko nim. Więc nie wyzywaj jej o od idiotek !!! - Powiedziałem trochę ostrzej - Dobrze ? - spytalem się milszym głosem. Następnie rzuciłem niezbyt miłe spojrzenie w stronę Kenichiego, nie należalo ono do najmilszych. Ale nie mogę tego zostawić od tak sobie, trzeba to jakoś skomentować....

- Iwahara, daj spokój.... nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia, później z nią pogadałem jak wszyscy wyszli, była jeszcze chłodniejsza niż wcześniej. W każdy razie wygląda jest twarda jak płytówka, jeżeli chcemy na niej zrobić jakieś wrażenie trzeba ją mocno ścisnąć i w pojedynkę to niemożliwe. Kenichi, mam nadzieję że mnie wspomożesz..... Nie mam zamiaru łatwo się poddać, oj nie najpierw się ze mną trochę namęczą... W każdym razie teraz mam inny cel niż gnębienie nauczycieli - zyskać przychylność klasy, całej nie dam na raz , zrobię to małymi kroczkami. Zostanę przewodniczącym klasy, a potem będę walczył o stanowisko przewodniczącego samorządu, aby pokonać swojego wroga bądź jak najbliżej niego. Rzucam wyzwanie nauczycielom, ciekawe kto w tej walce będzie lepszy...
Po klasie czas zakatować najsłabszych psychicznie nauczycieli, poznać ich słabości i brutalnie je wykorzystać. - Zacząłem gadać, odlatując od ziemi - zacząłem zanudzać moich nowych kolegów.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 18 Paź 2009 - 19:24

Dziewczyna rzuciła na Ciebie na prawdę mordercze spojrzenie, zacisnęła wolną dłoń w pięść i otworzyła już usta aby coś powedzieć, Kyoji jednak znów rzucił jej poważne spojrzenie, później uśmiechnął się lekko - Rozmawiałem już o tym z Sumi, obiecała że się poprawi... Prawda ? - Rzekł z trująca słodyczą w głosie... Dziewczyna spojrzała na niego, o dziwo nie zaszczyciła go nawet żadną miną przynosząca na myśl groźbę - T..Tak..

- Hmmmm ? Aż tak ? ambity jesteś chłopcze - dodał ostanie słowo z złośliwym przekąsem, uśmiechnął się jednak miło - Mi pasuje, będę miał co robić

Tymczasem weszliście już do pizzeri, zasiedliście przy jednym ze stolików i zaczęliście dyskutować nad menu i ilością jedzenia.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 16:48

- Skończy z tym chłopcze, to nie ma sensu ciągle przedrzeźniane się, do niczego to nie doprowadzi - Rzuciłem do Iwahary lekko skręcając głowę w jego kierunku.
- W końcu, lepiej narobić trochę bałaganu niż udawać prymuska... nie, lubię jak wszystko wokoło się sypie i jest wyzwanie, jak następuje Chaos, Wiem że to dziwne.... - urwałem na końcówkę zdania.
- Nie martw się będzie co robić - zapewniłem dziarsko.... ~w końcu trzeba mieć jakieś popychadło ~ dokończyłem zdanie w myślach.
***
- Kto jaką zamawia ? - spytałem się konkretnie, grupki która przybyła ze mną na ucztę. Rzuciłem dokładne spojrzenie na każdego z moich towarzyszy. Po pytaniu pewnie łapię menu i zaczynam je przeglądać.
~ Coś normalnego, sos, dobą i ciągliwy ser, znośna szynka i na zwieńczenie mojej pizzy trochę grzybów okrytych pikantnym sosem ~ Zaczynam szukać w menu czegoś odpowiadającego mojej koncepcji.... burczenie mojego brzucha na przypomina trześnia ziemie w 9 stopniach skali Richerta - średnia powinna wystarczyć. Ostania notka, cena... jako że pizza nie jest zbyt wyrafinowana jej cena nie powinna przekraczać astronomicznych cen, nie powinna być również potęgą ani pierwiastkiem.... to powinno być coś w pobliżu 28 ryo, tak za tyle bym ją wystawił na aukcji w British Museum z karteczką " Pizza z XXI wieku, kupujcie jeszcze pachnie pierwotnym zapachem" , wszyscy uczestnicy aukcji z zaciekawieniem na dziwny okaz znad którego unosi się niewielki zapaszek... Coś odbiegam od tematu - zamawiam pizze.... Bacznie spoglądam na znajomych.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 17:27

- Nic na to nie poradzę, ja uwielbiam się przedrzeźniać - zamknął oczy i wzruszył lekko ramionami, rudzielec wówczas uśmiechnął się d Ciebie porozumiewawcza, i przytaknął lekko - odkąd go znam, czyli od przedszkola - Rzekł tym swoim łagodnym tonem głosu - Wiele razy miałem go za to ochotę zabić... - Zerknął Iwahare, zaś ten w odpowiedzi pokazał mu jedynie język i uśmiechnął się.

Powstało kilka sporów na temat menu gdyż każdy miał ochotę na coś innego, po krótkotrwałej dyskusji wybrana została twoja pizza która kosztowała 26 ryo, i Pizza Iwahary za 30 Ryo. Chodź słowo dyskusja było słowem pochopnie użytym.. Otóż dziewczyna z spinaczem podawała kolejne nazwy nie pasujące nikomu, jednak w momencie kiedy rudzielec spojrzał na nią tym poważnym wzorkiem umilkła, zaś no zaproponował twoją pizze i pizze twojego znajomka z klasy..

Pizze zostały zaś podane po jakiś 20 – 30 minutach, wyglądały na dobrze wypieczone, miały sporo składników no i padano dużo sosów – pomidorowego i czosnkowego. Iwahara zaproponował aby podzielić Pizze na 4 kawałki, co bez sprzeciwu wykonał rudzielec, i tak zaczęliście jeść pizze wybraną przez ciebie i ostrą pizze twojego koleżki.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 18:08

A teraz uczta rytualna... Ale podziel zwłoki na cztery części. Już mi palce zaczynały strzelać pod blatem. Czułem ten otępiający zmysł zapach pizzy... zaciągnąłem się trochę mocniej. Dobra nie podniecaj się pizzą są trochę lepsze rzeczy- zachowaj zasady kultury i dobrego zachowania przy stole. W pół-spokoju oczekuję pokrojenia zwłok.
***
Time eat something/somebody - podkreśl poprawną odpowiedź.
***
Gdy żarło zostało nam podane, poruszyłem niespokojnie ręką. Półświadomie pochwyciłem pizzę + 4 z zwiększonym współczynnikiem jadalności. Jedzenie ćwierć spokojnym ruchem wędruje od mojej buzi.
<Żer> <Żer>
Pod naporem mojej szczeki, pizza jest rozdrabniana za pomocą ślinianek, następnie wędruje do żołądka , bo zostać strawiona. Potem do jelit, potem jest wydalona <cenzura> iiiii Spowrotem na talerz..... wróć , wychodzę do łazienki w czasie pochłaniania pizzy. Po załatwieniu potrzeb fizjologicznych wracam do stołu, by dokończyć operacje " Bez kulturowe i bezcelowe obżeranie się"
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 18:22

Pizza była całkiem smaczna, sosów było sporo, zdawały się być świeże i dobrze podkreślały smak tych całych "Zwłok". Bez wahania można było powiedzieć że na tą cenę była t na prawdę świetna wyżerka. Po posiłku podzieliście cenę na 4 przez co na główkę wyszło 14 ryo. Chyba dobra cena za 4 pełne żołądki.

Po wszystkim Iwahara zerknął na zegarek, podrapał się po głowie po czym to rozejrzał się po was - Hm nie wiedziałem że jest tak późno... Zbieram się, i tak jestem spóźniony na próbę - Rzekł po czym to zostawił pieniądze na stoliku i wstał, zerknął na rudzielca - Z łaski swojej odezwij się do mnie wieczorem - uśmiechnął się znów w ten swój miło trujący sposób po czym to ruszył do wyjścia...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 19:24

- Idź z moim błogosławieństwem, czytaj przekleństwem - klnę na ciebie sługo demona, zgiń przepadnij..... - Błogosławię mojego kolegę. Odprowadzam go niezbyt przyjemnym wzrokiem.
- Próbę !?!? Czego ? - zapytałem zdziwiony po opuszczeniu sali przez Iwaharę - bacznie spoglądam na dwójkę pozostałych ze mną ludzi. Powoli włożyłem rękę do kieszeni by wyjąc węża.... tfu portfel - węża zostawiam na później. Powoli otwieram każdą z klapek delektując się death metalowym brzmieniem uderzających o siebie pieniędzy. Bo zaraz chwycę skrzypce i wygram wdzięk uderzania o siebie 5-ryjówki o 20-ryjówkę. Do, mi sol, fa re,do,do ,sol re... oj zbytnio się wczułem. Zapomnij otwieram pokrywę gdzie trzymałem drobne pieniądze, i wyjmuję 10,2,1,1 ryo ( czyli 14). Kładę je na stole mocno przyciskają dłonią i wgniatając je w stół jakbym chciał zrobić w nim dziurę. Kasę powoli przesuwam po stole w stronę epicentrum ławki, o ile nie jest zajęty przez pudełko/talerz/resztki. Następnie podnoszę rękę dając nacieszy się moim znajomym widokiem tego szlachetnego złoto-miedziano-srebrnego stopu
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 19 Paź 2009 - 19:54

- Aaa zespół swój ma, od dzieciaka trenuje grę na instrumentach i takie tam - Rzekł rudzielec, sam wyjął pieniądze - 28 ryo, najpewniej zamierzał zapłacić za dziewczynę. Później sam wstał leniwie, posiadaczka spinacza wstała jak by automatycznie moment po nim. - No nic zbieramy się... W którą strony idziesz ? - Zerknął na ciebie drapiąc się po głowie, i czochrając rudą grzywę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Wto 20 Paź 2009 - 15:04

- Do lasu, poza miastem - powiedziałem spokojnie wstając dużą chwile po nich. Bacznie patrzę an dwójkę.
- A wy ? - spytałem się po chwili. Po chwili wyobraziłem sobie Iwaharę, grającego na gitarze.... ten obraz jakoś nie trzymał się kupy. Ale kto do tam wie...
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Wto 20 Paź 2009 - 18:03

Chłopak zerknął w górę jak by się nad czymś zastanawiając, zmarszczył lekko brwi - hmmm... Las, las, w którą on stronę jest ?- Mruknął niby do Ciebie, niby do dziewczyny z makabrycznym spinaczem. Nim jednak zdołałeś pomyśleć odezwała się wasza towarzyska - Po drodze mamy przystanek autobusowy, wiec cóż... - rzekła jak by z pewną dozą niechęci.

Rudzielec na to uśmiechnął się lekko - Jak chcesz możemy Cie kawałek odprowadzić w takim razie - Zaproponował, jego ton jak niemal zawsze wydawał się być aż hipnotyzująco miły.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Wto 20 Paź 2009 - 19:40

- Szczerze mówiąc, nie mam nic przeciwko. - Powiedziałem przyjaznym tonem do chłopaka. Mój wzrok zmienił po chwili osobę, która brał na celownik... była to Sumi-san. Mój wzrok nie był wobec niej przyjazny.... trzeba to zmienić, w końcu lepiej nie mieć wrogów w swoim bliskim otoczeniu.
- Sumi- san czy ja ci w czymś przeszkadzam, wystarczy powiedzieć to pójdę sam ! - rzuciłem do dziewczyny lekko podnosząc głos, chcąc zmusić ją do refleksji. Na pewno nie powie zbyt dużo, jest zbyt małomówna a od jej słów wieje arktycznym chłodem. Lekko zacząłem tupać nogą, lecz na tyle by nie było to słyszalne dla innych.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sro 21 Paź 2009 - 17:58

Dziewczyna zerknęła na Ciebie dosyć... Obojętne, wydawało się jak by patrzyła na ciebie z góry, zmarszczyła lekko brwi i skrzywiła się - Wszytko, zajmujesz cenny czas Kyoji... I mój też - mruknęła, zaciskając lekko wolną dłoń w pięść, otworzyła usta by coś powiedzieć, rudzielec jednak płożył dłoń na jej ramieniu... Wówczas zamknęła buzię. - Daj spokój, w moim przypadku cenny czas ? Heh - Chłopak zaśmiał się serdecznie, chwile później dodał - No ruszajmy, chce mieć coś jeszcze s tego dnia, rzekł po czym to ruszył wyjścia... Dziewczyna stała chwile patrząc na ciebie, później jednak sama poszła za chłopakiem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sro 21 Paź 2009 - 18:15

Gdy dziewczyna odpowiedziała leciutko uśmiechnąłem się w prawym kąciku ust. Po chwili rzuciłem na nią poważne spojrzenie, lecz nic nie powiedziałem. Wasz cenny czas.... Nie róbcie sobie jaj - Wyszli i dobrze , jeżeli im przeszkadzam to niech maja ode mnie spokój. Ta postawa była, aż za bardzo obojętna na mnie, lecz lepiej nie wkurzać Sumi. Usiadłem jeszcze na chwilę przy stole rozejrzałem się po ludziach i udałem że odpoczywam po posiłku. Dobra siedzenie tutaj nic nie da... Idę do domu, przydałoby się utłuc jakiegoś pustego - trzeba się odstresować po dniu dzisiejszym. I jeszcze do chemii sobie przypomnieć. Jakby na to nie patrzeć w szkole nigdy jeszcze nie spotkało mnie jeszcze nic trudnego, a podstawówkę ukończyłem z wyróżnieniem.... Więc nie ważne jak trudny byłby ten sprawdzian i tak napiszę go dobrze. Nie ma się czym przejmować. Chyba mama nie będzie za zbyt zła za to że tak późno wróciłem ze szkoły. W gimnazjum nie mam zamiaru udawać grzecznego dziecka. Lekko się przeciągnąłem. Już dłużej tak wolno iść nie mogę, normalnie ślimaki mnie rozwalają - trzeba się przebiec....
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Czw 22 Paź 2009 - 17:54

Nie czułeś ray żadnego Hollow w pobliżu, chociaż byłeś raczej dobry w odszukiwaniu ich energii, cóż czyżby dały w końcu za wygraną ? Raczej wątpliwe...
Szedłeś wolno, naprawdę wolno... Co jakiś czas zerkałeś w niebo, pogoda była ładna dzięki czemu błękit był na prawdę głęboki i przyjemny. Po drodze mijałeś kolejnych ludzi, dorosłych goniących za bogactwem, nastolatków szukających akceptacji, dzieci goniących zabawa z uśmiechami na twarzach. Mijałeś ich wszystkich powoli kierując się do domu.
Po jakimś czasie udało Ci się tam nawet dotrzeć, wszedłeś na plac przed willa, gdy zerknąłeś na zegarek była godzina 16:03.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pią 23 Paź 2009 - 20:02

~ Cóż może nasz kochane puste duszyczki wzięły sobie wolne ~ - pomyślał Kyu
- Na pewno nie - zapewnił się dziarsko Yasushiro. A więc mijając n-ty niczym nie różniący się zakręt, Kyu dotarł do domu.
***
Powoli podnoszę rękę podwijając rękawy , spoglądam na zegarek 16 : 03 . To świat jeszcze zdążę podbić.... a teraz mam ważniejsze rzeczy niż siane wszechobecnej destrukcji, dokładniej nauka od chemii. Powoli otwierając wrota do domu , bo drzwiami nie da się tego nazwać. Czasami można pomyśleć, ze ten dom ma funkcję obroną, a nie mieszkalną....
- Jestem w domu - krzyknąłem zdejmując moje but bez nawet najmniejszego cienia gracji. Następnie na bosaka podążam ku swojemu pokoju na drugim piętrze..... Kiedyś umrę z wycieńczenia wchodząc po tych schodach !!!
***
Po wykonaniu zadania i otrzymaniu nagród oraz exp'a. Awansuję, by móc podnieść swoje skill'e w dziedzinie "Chemia". Głodu nie odczuwam, wiec nic mi nie przeszkadza w nauce.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sob 24 Paź 2009 - 17:22

W twoim pokoju urzędowała pokojówka Naratse, wszytko w twoim pokoju było popsrzatane, łózko pościelone, zaś teraz układała rzeczy w twojej szafce... Gdy Cie spostrzegła skierowała się w twoją stronę i skłoniła nisko - witaj Paniczu ! - wyprostowała się uśmiechając przy tym całkiem szeroko, jak zawsze była wesoła, pełna energii i dobrego humoru.
Co dziwne jednak otrząsnęła się i zerknęła na Ciebie zaś jej twarz przybrała nieco ponurości - Ojciec oczekuje Panicza... Nie man dziś dobrego humoru...



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 24 Paź 2009 - 18:15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sob 24 Paź 2009 - 17:38

- O Naratse - san - powiedziałem promiennie do dziewczyny.
- A ty jak zwykle ogarniasz ten burdel an kołkach zwany potocznie "Moim pokojem" - powiedziałem z nutą entuzjazmu do dziewczyny rzucając torbę na łózko.
- Aha.... Dzięki za informację. Może zdążę zmówić paciorek zanim wpadnę w łapy mojego ojca - rzuciłem do kobiety, wystawiając lekko języczek.
***
Nasz dzielny bohater wyszedł z pokoju rzucając uśmieszek do swojej pokojówki. Następnie podążył do jamy potwora zwanego ojcem (99 lv. boss ostateczny). Yasushiro szedł spokojnym i opanowanym krokiem dzierżąc przy boku wielki miecz, zwany umysłem a w drugiej ręce niósł tarczę nazywaną dumą. No i jesteśmy..... Czas zajrzeć do jamy.
***
- Witaj ojcze - powiedziałem, otwierając spokojnie drzwi i powoli wstawiając głowę do pokoju. Następnie ostrożnie przechodzę przez szczelinę. Stawiam się przed ojcem i skromnie spoglądam na jego twarz.
- Słyszałem, że mnie oczekiwałeś.... - urwałem stojąc na baczność.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Sob 24 Paź 2009 - 22:45

Pokój twojego ojca zawsze był ciemny, było w nim duszno... Wszystkie meble przesiąknięte były zapachem dymu z drogich cygar i papierosów które zwykł palić. Dostrzegłeś ojca przy drewnianym biurku z ciemnego dęba, na nogach rzeźbione były ozdoby przywodzące na myśl bluszcz wijący się w górę. Siedział z lekko opuszczoną głową, tak że nie widziałeś jego oczu... W lewicy trzymał kielich wypełniony koniakiem. Czułeś na sobie jego wzrok - Podejdź i siadaj - wskazał wielkodusznie palcem na krzesło przed biurkiem - A teraz mów jak w szkole... oczekuję że w tym roku twoje stopnie będą na poziomie... - Głos jak zawsze miał chłodny, pełen negatywnych uczuć.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 25 Paź 2009 - 14:51

Niepewnie ruszyłem prawa nogą w stronę wskazanego przez ojca krzesła. Jego osoba potrafiła przycisnąć autorytetem. Jego słowa nie emanowały radością, na pewno nie przyszedłem tutaj by być chwalonym. Niespokojnie usiadłem na krześle i zacząłem się patrzyć na swoje kolana, który trzymałem blisko siebie.
- W szkole było dobrze, już poznałem parę osób. Naszą wychowawczyni jest zimna su.... to znaczy zimna kobieta - nauczycielka chemii. Powiedziała, że zrobi nam jutro sprawdzian. O oceny nie martw się, zawsze miałem je dobre.... - urwałem. W takich sytuacjach ludzie zwykle plączą słowa - mi to się nie zdarza prawie nigdy. Lecz nie to jest pierwsza osoba, której nie potrafiłem przegadać.
- Co..... - ponowie urwałem, ten pytanie nie miałoby sensu wobec jego osoby. Czekam, ściskając spodnie w rękach.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Nie 25 Paź 2009 - 18:47

- Więc jak mniemam stać Cie na bardzo dobre - Rzekł unosząc lekko głowę, skierował swoje puste spojrzenie właśnie na Ciebie. Podniósł naczynie z alkoholem i upił go nieco. - Twoja matka ostatnio źle się czyje... masz być dla niej miły - Wymruczał po czym to odchylił lekko palec od naczynia i wskazał na drzwi, najpewniej sugerując abyś już poszedł.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 26 Paź 2009 - 13:38

- Um....Tak.... - powiedziałem niepewnie. Gdy ojciec pozwolił mi wstać, zrobiłem to i powolnie opuściłem jego pokój. Zamknąłem za sobą drzwi bardzo powolnie. Wreszcie spokój i nie muszę wdychać tego cholernego dymu tytoniowego. Jak ja tego nienawidzę.... Smętnym krokiem idę do swojego pokoju. Powracam do starego wcześniej przerwanego zajęcia - czyli nauki.
Powrót do góry Go down
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Pon 26 Paź 2009 - 16:54

Tak więc ruszyłeś stronę swojego pokoju, jak miało się okazać pokojówka już go opuściła, za po sobie zostawiła nienaganny porządek. Sprzątanie uważała za całkiem niezłą rozrywkę, a więc co się dziwić ?

Tak więc usiadłeś do nauki chemii, powtarzanie kolejnych działów wyraźnie Cie nużyło, najgorsze było to że nie miałeś pojęcia z czego dokładnie będzie ten sprawdzań... Czyli do przypomnienia było całkiem sporo.
Uczyłeś się i uczyłeś już kilka dobrych godzin... W pewnym momencie jednak odczułeś dziki i złowrogi przepływ ray, gdzieś w okolicy... Pusty ? Wielce prawdopodobne.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Willa rodziny Yasushiro   Today at 14:13

Powrót do góry Go down
 
Willa rodziny Yasushiro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com