IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pokoje Arrancarów.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pią 6 Lis 2009 - 20:03

Idziecie przez biały piasek pustyni, Aspagia zatrzymuje się i przykłada palce do ust mocno gwiżdżąc, zaraz potem ziemia zaczyna się ruszać:
- Nie rzucaj się, to taki środek lokomocji, szybciej nas doprowadzi.

Transportem okazuje się wielki czerw. Suniecie dość szybko na jego grzbiecie, znacznie szybciej niż chodem. Aspagia znów przemówiła:
- Nigdy Ormuzda nie widziałam, ale trochę słyszałam. Podobno to jakiś stary Adjuchas, który ma sporą grupę podwładnych. Lord H chciał go zwerbować, ale gdy się spotkali zostawił go w spokoju. Wszystko to dziwne, gdyby był taki mocny to chciałby go mieć w swojej armii, chyba więc nie jest taki straszny. A twoje osobiste doświadczenia?

Daleko na horyzoncie widać było już mauzoleum<tam odpisz>: http://bleach.iowoi.org/pustkowia-f32/osiedle-pustych-na-zboczu-mauzoleum-t739.htm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 1 Mar 2010 - 18:56

Korin chciał zasnąć i zregenerować siły...choć na chwilkę zapomnieć o nerwach, które skaziły jego głowę migreną a mięśnie karku pobłogosławiły nadmiernym napięciem. Cóż, nie zawsze "chcieć" oznacza jednak "móc"-wciąż musiał zadbać o to, by cel misji, który z takim trudem udało mu się osiągnąć nie uciekł gdzie pieprz rośnie. W związku z tym usiadł odpędzając od siebie senność i zmusił umysł do wytężonej pracy...czy w Las Noches była jakaś cela nadająca się dla opętanej przez dziwacznego Pustego dziewczynki?
-No i widzisz, siostrzyczko? Wreszcie dotarliśmy do domu!-Mruknął siląc się na sympatyczny i przyjemny dla ucha ton. Rolę należy wszak grac do samego końca!-Bez Twojej pomocy nigdy nie dałbym rady, wiesz?
Ach, było jeszcze jedno ważne zagadnienie, nad którym mózg Yubi'ego pracował odkąd dotarli do sal swego dowódcy. Gdzie u licha Pan Azazel? Czyżby nie wyczuł, iż dwójka jego wiernych sług powróciła zwycięsko z trudnej i niebezpiecznej misji? Nie może być!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 1 Mar 2010 - 19:03

Twoje obawy szybko zostały rozwiane gdy usłyszałeś za siebie znajomy głos twojego przełożonego:
- Siostrzyczko? Widzę, że bardzo się ze sobą zżyliście.


Aspagia nie bardzo wiedziała jak zareagować, widać było w jej oczach zmieszanie, w końcu wypaliła niepewnym głosem:
- Dzień dobry panu... kim pan jest.

Wyraz twarzy Azazela był nieodgadniony, przez moment zdawało się że coś odpowie. Ostatecznie skierował wzrok na opętaną dziewczynkę, nadal nieprzytomna, do tego jej ciało przybierało już kolory świadczące o sporym wycieczeniu:
- a to kto jest? Zamieniły się ego czy jak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Wto 2 Mar 2010 - 18:26

Usłyszawszy głos przełożonego Korin ucieszył się w duchu. Nareszcie! Skoro dowódca jest na miejscu to misja została całkowicie ukończona! Mniej przyjemnym faktem był obowiązek odpowiedzenia na pytania Azazela w sposób dokładny i wyczerpujący.
-Pozwoli Pan, że wyjaśnię...-Zaczął nieco przyciszonym głosem skłoniwszy się wcześniej.-Aspagia w wyniku ataku leżącej przed Panem opętanej duszy straciła pamięc i na tą chwilę nie wie, ani kim jest, ani gdzie się znajduje. Udało mi się ją uspokoić i doprowadzić tutaj w nadziei, że specjaliście z Las Noches będą wstanie naprawić szkody, jakich doznała.
Cała wypowiedź została wyszeptana z bliskiej odległości tak, aby Azazel nie musiał specjalnie wytężać uszu, a Aspagia nie usłyszała zbyt wiele...Yubi nie chciał w końcu, aby słysząc nowe rewelacje dziewczyna wpadła w historię.
-Proszę wybaczyć przyciszony głos, ufam jednak, iż rozumie Pan przyczynę, dla której tak ostrożnie przedstawiam obecny stan rzeczy.-Dodał po krótkiej przerwie skłaniając przy tym głowę w geście przeprosin.-Chcę także dodać, iż mimo wszelkich trudności, jakie napotkaliśmy udało nam się wykonać zleconą przez Pana misję.
Skończywszy mówić Korin zastygł w bezruchu, nie bez obawy oczekując odpowiedzi przełożonego. Mężczyzna doskonale zdawał sobie sprawę, iż Azazel mógł być niezadowolony z obecnego stanu Aspagii, miał jednak cichą nadzieję, iż nie obarczy go nie jego winą. Amnezja, na którą cierpiała dziewczyna była przecież winą ów plugastwa, po które zostali wysłani oraz nieroztropności samej kobiety...Korin robił co w jego mocy!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sro 3 Mar 2010 - 19:34

Azazel przez moment nic nie mówił, a każda sekunda milczenia podnosiła napięcie. W końcu wypuścił powietrze i rzekł:
- Nic się nie stało. Może jeszcze wyjdą z tego dobre strony. Wy dwaj, zanieście to ciało do laboratorium.

Dwóch pachołków o identycznych maskach wzięło dziewczynę i wyprowadziło ją z sali, została tylko wasza trójka, a Azazel znów zabrał głos:
- Czy coś jeszcze się wydarzyło ciekawego? Nie interesuje mnie cały przebieg, ile zwykłych dusz zjedliście. Pamiętaj też, że takie rzeczy możesz tylko mówić mnie, żadnemu innemu Espadzie, rozumiesz.

Ostatnie słowo podkreślone zimnym spojrzeniem dało ci jasno do zrozumienia, że Azazel nie będzie pobłażliwy, nigdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Czw 4 Mar 2010 - 20:00

Korin odetchnął wewnątrz swego umysłu. Obawiał się srogiej reprymendy, lub co gorsza kary, która na pewno nie byłaby dla niego specjalnie przyjemna. Nic w zachowaniu przywódcy nie zdawało się jednak wskazywać na jakąkolwiek chęć zadania Yubiemu bólu.
-Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe, Panie.-Zaczął skłaniając lekko głowę w geście uprzejmości i szacunku. Schował też ręce za plecy...przyzwyczajenia są wszak niepokonaną siłą.-Myślę, że najbardziej mogą Pana zainteresować dwa zdarzenia...
Arrancar odchrząknął chcąc nieco podreperować suchość swojego gardła, jednak nie zdało się na wiele. Ból głowy, choć słabszy nadal męczył Korina niczym swędzący wrzód w miejscu, którego nie można podrapać, a zmęczone po podróży mięśnie zaczynały już protestować domagając się dłuższej chwili odpoczynku. Mimo to mężczyzna nie miał zamiaru narzekać, nie przed przełożonym.
-Po pierwsze, będąc w świecie żywych napotkaliśmy shinigami oraz dwójkę mężczyzn z łukami.-Zaczął po chwili przerwy.-Udało mi się przerwać przegrywaną przez Aspagię walkę z Bogiem Śmierci i pójść z nim na korzystny dla obydwojga stron układ, dzięki któremu byliśmy w stanie wykonać nasze zadanie. Całkowitym przypadkiem, w wyniku przerwania końcowej fazy naszej rozmowy wszedłem też w stałe posiadanie tego oto odznaczenia.
W tym momencie Korin sięgnął za pazuchę, by wydobyć stamtąd odznakę zdobytą od Rotena, po czym uniósł ją nieco wyżej, aby Azazel mógł się przyjrzeć.
-Mężczyźni z łukami najpierw nie wykazywali chęci ingerencji, później jednak zmusili nas do odwrotu. Pierwszy z nich był na stosunkowo przeciętnym poziomie, jednak drugi zdawał się władać znacznie większą siłą.
Skończywszy Yubi pozwolił sobie na kolejną przerwę...musiał poukładać wspomnienia tak, aby pod je szefowi w postaci logicznego sprawozdania, a nie nieskładnego bełkotu.
-Drugie wydarzenie to opuszczenie przez Ormuzda jego dotychczasowej kryjówki.-Zaczął na nowo.-Zabrał ze sobą otrzymane od nas w zamian za informacje sztuczne ciało ludzkie, po czym odszedł zabijając wcześniej wszystkich swych wyznawców.
Korin zastanawiał się chwilkę szukając w pamięci innych ważnym wydarzeń, nic takiego nie przychodziło mu jednak do głowy.
-Muszę też wspomnieć, iż ciało, w którym znajduje się cel naszej misji jest zdolne do władania płomieniami o sporej sile rażenia.-Dodał na zakończenie, po czym ponownie skłonił głowę.-To chyba wszystko, Panie.
Skończywszy mówić Arrancar zamarł w bezruchu czekając na reakcję swego przywódcy.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pią 5 Mar 2010 - 20:05

Azazel niespiesznie podszedł do jednego z foteli i rozsiadł się na nim. Widać było, że słucha cię mimo, że jego wzrok był skupiony gdzieś w pustkę, jakby był zamyślony. W końcu się odezwał:
- Hmm wydaje mi się, że Ormuzd nie jest zadowolony. Z tego co słyszałem gigai może być pułapką, z której nie można wyjść, a ludzkie ciało ma swoje ograniczenia. Nie najgorzej to rozegrałeś, choć fakt, że we dwójkę nie daliście radę jednemu jest wstydem!

Echo rozniosło się po całej sali, Azazel spojrzał na ciebie swymi niebieskimi oczami, które jakby w magiczny sposób zmroziły cię. Azazel ciągnął dalej:
- Jesteś wolny, wezwę cię jak będę potrzebował. Aspagia idzie z tobą, póki nie wróci do siebie jesteś za nią odpowiedzialny.

Po czym skupił wzrok w nieokreślonym miejscu, pogrążony w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sob 6 Mar 2010 - 12:23

Korin zakipiał wewnętrznym gniewem zbudzonym przez piekącą szramę, jaką słowa Azazela pozostawiły na jego dumie. No tak, mógł się spodziewać, że przełożony nakaże mu opiekę nad pozbawioną pamięci towarzyszką...dlaczego więc ten fakt tak bardzo go irytował? No, może dlatego, że to czyniło jego czas wolny znacznie mniej...wolnym niż sobie życzył. Cóż za życie...wykonał zadanie najlepiej jak się dało naprawiając przy tym nie swoje błędy a i tak został ukarany przedłużeniem przymusowego towarzystwa swej upośledzonej koleżanki. Straszne! Och, oczywistym faktem jest to, iż na zewnątrz Yubi nadal pozostawał spokojny i uśmiechnięty niczym rasowy polityk.
-Tak jest Panie...-Rzekł cichym, uprzejmym głosem skłaniając przy tym lekko głowę.-Teraz, jeśli Pan pozwoli odejdę aby dłużej nie męczyć Pana swą obecnością.
Po tych słowach Korin skłonił się po raz kolejny, tym razem nieco głębiej ruchem głowy zapraszając Aspagię do pójścia w jego ślady. Miał zamiar odstawić ją do jakiegoś ambulatorium, w którym mógłby zapytać o możliwość przywrócenia jej dawnego stanu, sam chciał tymczasem odpocząć, ból głowy stawał się bowiem naprawdę nieznośny a mięśnie ledwie zipały po dokonanym wysiłku.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Nie 7 Mar 2010 - 19:32

Dziewczyna poszła za tobą, szliście korytarzami dość długo. Niczego na wzór pomocy medycznej nie było. Po chwili doszedłeś do wniosku, że w takim miejscu gdzie są sami Arrancar raczej nie będzie czegoś takiego, jakby nie patrzeć panują tu surowe zasady. W końcu decydujesz się iść do tej samej sali gdzie odkryłeś dane o Pustym.

Na miejscu znów przywitał cię Arrancar z gładką maską, wyjaśniasz mu powód swej wizyty. Podekscytowany stwierdza, że:
- Bardzo chętnie ją zbadam, ciekaw jestem jak funkcjonuje jej mózg, będzie trzeba zrobić trepanację oraz sprawdzić kilka rzeczy...

Aspagia zrobiła się blada, jeden niepewny krok w tył zdradza, że wizja bycia "pacjentką" tutaj wcale ją przeraża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Nie 7 Mar 2010 - 21:54

Korin miał wielką ochotę samemu dokonać trepanacji czaszki Aspagii, wiedział jednak, iż dziewczynie nie może się stać większa krzywda...w przeciwnym przypadku gniew Azazela mógłby spowodować rychły koniec egzystencji Yubi'ego.
-Mam dwa warunki...-Zaczął zdecydowanym, lecz uprzejmym tonem prostując palec wskazujący i środkowy prawicy.-Po pierwsze, Aspagii nie może się stać żadna fizyczna krzywda, a po drugie, Twoje zabiegi nie mogą pogorszyć jej stanu umysłu.
Po tych słowach Arrancar obrócił się w stronę swej towarzyszki przywołując na twarz niezwykle wierną replikę ciepłego umysłu.
-Spokojnie siostrzyczko...nie pozwolę by stała Ci się krzywda.-Zapewnił miłym dla ucha, pełnym troski tonem.-Zaufaj mi.
Ufanie Korinowi było wprawdzie mniej więcej tak opłacalne jak badanie stanu uzębienia wściekłego żarłacza białego, jednak pozbawiona pamięci Aspagia nie mogła tego wiedziec. Skończywszy z "siostrzyczką" Yubi ponownie odwrócił się ku pomniejszemu Arrancar.
-Więc?-Spytał rzeczowym tonem.-Jeśli nie może Pan spełni moich warunków to będę zmuszony podziękować.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sro 10 Mar 2010 - 10:46

Arrancar nie był zadowolony z obrotu spraw co dał jasno do zrozumienia:
- To nie jest szpital, ja tu prowadzę badania. Być może pamięć jej wróci, być może nie. To nie moja sprawa. Jak to wszystko to żegnam!

Ostatnie słowo podkreślił gestem palca wskazującego na drzwi, a na jego twarzy malowało się oburzenie. Jak widać w Las Noches nie bardzo kto jest skory do pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Nie 14 Mar 2010 - 15:20

Korin wyszczerzył zęby w bardzo miłym uśmiechu, który najpewniej przestraszyłby niejednego. Drapieżność epatująca z tego grymasu wystarczyłaby dla stada wygłodniałych wilków, a pewnie i wtedy zostało by jeszcze coś dla maruderów.
-Zapewne jest Pan świadom, iż jesteśmy fraccion siódmego espady, Pana Azazela?-Wycedził głosem pełnym słodkiego jadu.-Myślę, że nie byłby on zadowolony z takiego traktowania jego bezpośrednich podkomendnych...ale cóż, skoro jest Pan na tyle pewien swej pozycji to życzę dobrego dnia.
Skończywszy mówić Yubi odwrócił się na pięcie, po czym po czym skinął Aspagii na znak, iż będą wychodzić. Istniała pewna szansa, iż słowa Korina przestraszą naukowca, co mogło się skończyć dynamiczną zmianą jego stosunku do gości. Och, oczywiście nie musiało to oznaczać, iż przestraszony arrancar pobiegnie za nimi i zaoferuje pomoc, jednak istniała taka możliwość. Poza tym Yubi był istotą z natury złośliwą i jeśli jego słowa sprawią niemiłemu rozmówcy choć nieco przykrości to on uznałby to swój triumf.
Szczerze mówiąc to Korin miał już po uszy zajmowania się Aspagią i najchętniej odpocząłby teraz nieco, a potem wziął się za porządny, rozwijający trening, dzięki któremu mógłby nieco lepiej poznać swoje obecne możliwości, a może nawet, kto wie...nieco je poprawić? Pozostawało jednak pytanie...co wtedy z jego pozbawioną pamięci podopieczną? Ach, ależ ona była utrapieniem...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Nie 14 Mar 2010 - 19:51

Arrancar-naukowiec jeszcze bardziej się oburzył, a chwilę potem na jego twarzy pojawił się bardzo złośliwy i pełen pogardy uśmieszek:
- Puste groźby, twój pan nie będzie sobie zawracał głowy podkomendnymi. Jeżeli to wszystko to wyjdź, przeszkadzasz w badaniach.

Nie chcąc mimo wszystko robić sobie całkowicie wroga w kimś kto obsługuje tutejszą bazę danych wychodzisz, oczywiście w duchu obiecujesz sobie, że jeszcze za to zapłaci. Aspagia wyrywa cię jednak z rozmyślań o niecnym planie prostym pytaniem tonem przepraszającym w ogóle za swoje istnienie:
- co teraz robimy? W tym wielkim zamku jest mi nieswojo, lepiej czułam się w tamtym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 15 Mar 2010 - 22:01

Korin był poirytowany i zmęczony, a marudzenia Aspagii zdecydowanie nie poprawiały stanu jego ducha. Zmitygował się jednak po raz kolejny powtarzając sobie mantrę o "graniu roli do końca".
-Cóż, myślę, że oboje potrzebujemy odpoczynku.-Zaczął spokojnym, beztroskim tonem.-Poszukajmy jakiegoś miejsca, w którym będziemy mogli nieco odsapnąć nie przeszkadzając nikomu...co Ty na to?
Granie roli ciepłego, miłego i opiekuńczego braciszka stawało się powoli zajęciem tak męczącym, że Yubi miał ochotę po prostu zadusić osłabioną brakiem pamięci dziewczynę...zbyt bardzo bał się jednak możliwych skutków złamania rozkazu Azazela. Kryjąc swoją rezygnację pod maską pogodnego, lekko znękanego uśmiechu ruszył przed siebie starając się sobie przypomnieć jakieś miejsce, w którym mogliby się zdrzemnąć i zregenerować siły. Miał nadzieję, iż jego potężny mózg nie będzie miał większego problemu z przeszukaniem pamięci pod kątem wymaganej lokacji.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Wto 16 Mar 2010 - 21:56

Aspagia jedynie przytaknęła, w twojej głowie pokazywały się warianty gdzie można odpocząć. Ostatecznie liczba ograniczyła się do dwóch miejsc: jeden z pokoi Arrancarów gdzie były różne kanapy oraz mauzoleum, które co prawda wygód nie miało, ale bardzo ciekawiło... i było dość daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Czw 18 Mar 2010 - 9:18

Korin zdecydowanie nie miał ochoty na spacer do mauzoleum. Och, oczywiście było to miejsce fascynujące i pobudzające jego wrodzoną ciekawość, jednak w tej chwili marzył tylko o tym, by się przespać i odzyskać nadwątlone siły. Yubi dokonał więc wyboru szybkiego, prostego i nadzwyczaj go cieszącego-postanowił się udać do pełnego miękkich, wygodnych mebli pokoju i dać sobie nieco czasu na odpoczynek. Mężczyzna wątpił, by Aspagia miała coś przeciwko, zmęczenie najpewniej i jej dawało się we znaki, a brak pamięci nie powinien chyba wpłynąć na percepcję tego uczucia.
-Chodź, siostrzyczko...znam bardzo miłe miejsce, w którym będziemy sobie mogli odpocząć.-Rzucił z całkiem udaną podróbką ciepłego uśmiechu na twarzy.-Nie wiem jak Ty, ale ja jestem wykończony!
Skończywszy mówić Arrancar ziewnął zasłaniając swoje usta szczupłą dłonią. Och, oczywiście nie było to prawdziwe ziewnięcie, a jedynie umiejętnie wykonana replika, ale dla Aspagii różnica nie powinna być widoczna. Korin ruszył ku upatrzonemu miejscu krokiem nieco wolniejszym niż zwykle...był wszak naprawdę wykończony i akurat tego nie musiał w żaden sposób udawać.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sob 20 Mar 2010 - 17:56

Aspagia nie protestowała, udaliście się do jednego z pokoi, ale jak się okazało ktoś tam już był. A właściwie była. Arrancar uśmiechnęła się do was:
- kim jesteście, nie jesteście chyba nowymi? Atso nic nie wspominał o tym. Ej ja cię kojarzę, jesteś od Azazela!

Wzrok był skierowany na Aspagię, szybko zresztą tamta do niej podeszła, była wyższa od Aspagii, ale niższa od ciebie. Złapała ją za dłonie i zaczęła wypytywać:
- Jest taki przystojny, zawsze jak go widzę to rozpływam się, te spojrzenie... jaki on jest, ma dziewczynę?

W sumie byłeś zadowolony, że wpierw skierowała uwagę na nią, bo ty przez moment nie mogłeś oderwać wzroku od biustu, który niemal wyskakiwał jej z białego gorsetu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 22 Mar 2010 - 16:07

Korin z ociąganiem przerzucił swoje spojrzenie na twarz nieznajomej. Ani za życia, ani po śmierci nie był specjalnie wrażliwy na wdzięki kobiecie, jednak nie zmieniało to faktu, iż był mężczyzną. Słysząc tyradę pochwał, jaką wydała z siebie kobieta Yubi westchnął w myślach...czy tylko był tutaj poważnym i rzeczowym sługą Lorda H? Odchrząknął głośno chcąc zwrócić na siebie uwagę nieznajomej, której głośne zachowanie zdecydowanie mu się nie podobało.
-Pan Azazel to spokojny profesjonalista.-Rzucił uprzejmym, lecz nieco chłodnym tonem.-Nie wydaje mi się, by był specjalnie zainteresowany romansami...
Po tych słowach Korin podszedł do Aspagii, po czym ująwszy ją pod ramię delikatnie acz zdecydowanie odciągnął od hałaśliwego dziewczęcia. Arrancar obawiał się, czy takie rozmowy nie wpłyną na i tak kiepski stan umysłu jego przymusowej podopiecznej...nie chciał w końcu zostać ukarany przez swojego lubianego przez damy przywódcę.
-Wybaczy Pani, ale dopiero wróciliśmy z misji i bardzo potrzebujemy odpoczynku...-Rzucił grzecznie rozglądając się przy tym za stosownym miejscem.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sro 24 Mar 2010 - 13:31

Zdecydowanie nie pocieszyło to Arrancarkę, która widocznie nie kryła się specjalnie z emocjami:
- Ej, a ty to kto znowu? Straszny z ciebie ponurak. Jak Azazel mógł wziąć kogoś takiego, nie dziwię się, że chodzi wiecznie poważny jak ma takich kompanów.

Cokolwiek mówiła nie bardzo to cię interesowało, udało ci się trafić do pokojów gdzie spotkałeś Azazela, tym razem jego poza była pół leżąca, ale nie tylko jego spotkaliście. Młody Arrancar stał pod ścianą oparty o nią, z rękami w kieszeniach. Wydawał ci się dziwnie znajomy, choć pierwszy raz go widzisz, Azazel przy okazji przemówił:
- starajcie się nie mylić pokoi, każda Espada ma własny, po okrzykach zgaduję, że spotkaliście fraccion 8 Espady.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sro 24 Mar 2010 - 16:10

Korin zupełnie zignorował narzekania hojnie obdarzonej przez naturę kobiety, która najwyraźniej nie posiadała umiejętności trzymania swego zbyt ruchliwego języka na kłódkę. Cieszył się, iż Aspagia niemalże nie zareagowała na zaczepki nieznajomej, znacznie ułatwiało mu to bowiem życie. W końcu jak miałby odpoczywać zasypywany pytaniami upośledzonej pamięciowo towarzyszki?
Wkroczywszy do pomieszczenia, w którym przesiadywał jego dowódca Yubi skłonił z szacunkiem głowę zarówno jemu, jak i dziwnie znajomemu osobnikowi przy ścianie. Och, oczywiście ukłon skierowany do Azazela był znacznie głębszy...w końcu co by się stało z Las Noches, gdyby nagle wszystkich zaczęto traktować tak samo?
-Oczywiście.-Odparł na słowa Espady.-Muszę przyznać, iż Pani Ósma Espada ma interesujące kryteria w doborze swoich Fraccion.
Po tych słowach Korin zwrócił się ku nieznajomemu.
-Wnioskuję, iż służymy w jednym oddziale.-Zaczął ze swoim typowym, lekkim uśmiechem numer trzy (miły myśliciel).-Nazywam się Korin Yubi, a moja urocza towarzyszka to Aspagia.
Mężczyzna intrygował Yubi'ego, który nie przywykł do problemów ze sprecyzowaniem skąd kogoś zna. Jego całkiem sprawny umysł nie napotykał zwykle na takie przeszkody, przez co źle znosił podobne sytuacje. Inna sprawa, iż obowiązkiem dżentelmena jest przedstawienie się nowemu towarzyszowi broni.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Czw 25 Mar 2010 - 19:35

Skierował spojrzenie na ciebie słuchając twego przywitania po czym krótko odpowiedział:
- Cześć Yubi, widzę że mnie nie kojarzysz. Nie dziwię się, ostatnim razem jak się widzieliśmy byliśmy prymitywnymi Pustymi.

Arrancar patrzył na ciebie jakby nie chciał pierwszy odpuścić spojrzenia. Jakkolwiek odebrałeś jego zachowanie i słowa Azazel tylko przytknął:
- póki co nie ma nic do roboty, jak to zazwyczaj. Mimo to staraj się nie opuszczać Las Noches, Lord H może nas wezwać, a my musimy mu odpowiedzieć.

Aspagia natomiast podeszła do fracciona, który zdawało się powinieneś kojarzyć... i z uśmiechem zaczęła go zagadywać:
- Cześć, pewnie już wiesz, że straciłam pamięć. Możesz mi pokazać nieco tego wielkiego zamku?
Arrancar spojrzał na Espadę, ten jakby kompletnie nie przejmował się sytuacją:
- Pewnie, chodźmy. Idziesz z nami?
Pytanie zostało skierowane do ciebie, poczułeś pewnego rodzaju irytację. Nie podobało ci się, że zachodząc tak daleko ktoś cię traktuję jak... kolegę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pią 26 Mar 2010 - 7:16

Korin skrzywił się w myślach słysząc ton, w jakim się do niego zwrócono. Ach, że też Azazel nic nie powie...powinien jakoś zareagować na podobny nietakt! Rany, jak ciężko być jedynym dżentelmenem w fortecy demonicznego władcy! Po chwili oburzenia przyszła jednak refleksja nad słowami Arrancara, która prowadziła do pewnych wniosków. Będąc jeszcze zwykłym pustym Yubi nie nawiązywał zbyt wielu znajomości z innymi potworami. Zresztą większość z nich kończyła się walką, z której zdołał on, na szczęście, wyjść zwycięsko. Był więc Wielka Paszcza, słaby intelektualnie kolos, którego Korin obłaskawił pięknymi słówkami, po czym zdradziecko zabił, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja. Był Adjuchas, którego rozdeptał będąc Gilian, oraz ten od stada zmutowanych stworów. Och, jakże mógł zapomnieć o kilku bestiach, z którymi zmagał się zbierając maski, czy poszukując księgi. Ze wszystkich tych nieprzyjemnych postaci tylko dwie wyszły ze swych przygód żywe. Jedną był Ormuzd, który zabrawszy sztuczne ludzkie ciało odszedł w swoją stronę pozostawiając po sobie ruiny tego, co kiedyś było siedzibą sekty. Drugą był Xzazax, który dzięki Yubiemu stał się Adjuchas, i który był następnie jego towarzyszem podczas walki o stanie się Arrancar. Wszystkie znaki na niebie i piaskach wskazywały, iż stoi przed nim nikt inny, jak niegdysiejszy sojusznik i dozgonny dłużnik.
-Hej Xazax.-Zaczął z uśmiechem Korin dostosowując nieco styl swojej wypowiedzi do rozmówcy.-Kopę lat. Nieźle wyglądasz, widać przemiana Ci służy.
I lepiej abyś nie zapomniał o długu, jaki wobec mnie masz. Oj tak, lepiej byś nigdy o nim nie zapomniał, bo potrafię być naprawdę paskudnie pamiętliwy.
-Oczywiście, sam nie miałem jeszcze okazji by dobrze poznać Las Noches.-Odparł z wystudiowaną, naprawdę dobrze odegraną pogodą.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sob 27 Mar 2010 - 19:33

Na twarzy Arrancara pojawił się lekki uśmiech, na pierwszy rzut uznałbyś za drwinę, ale dostrzegasz w nim raczej sympatię:
- Dobrze, chodźmy. Ja póki co nie wychodziłem odkąd zostałem przyjęty więc trochę znam zamek. Niestety wiele nie ma do zwiedzania...

Jak się okazało Las Noches nie jest aż tak źle wyposażone, było wiele pokoi, dosyć podobnych do siebie, ale też i różne wygodne rzeczy: łazienki, coś na kształt pokoju z bilardem zrobionym bardzo misternie jakby z fragmentów kości. Była nawet sauna i basen przez co zastanawiałeś się skąd biorą wodę.

Doszliście w końcu do znanego wam miejsca, gdy Xazax otworzył drzwi okazało się wielkie niebieskie niebo i potężne czerwone skały o walcowatym kształcie.
- To chyba byłoby na tyle.

Aspagii chyba bardzo się podobało, bo cały czas była uśmiechnięta gdy na nią zwracałeś uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 29 Mar 2010 - 6:51

Korin patrzył w zadumie na miejsce, w którym walczył, aby stać się tym, kim jest. To błękitne niebo było świadkiem najważniejszego wydarzenia w jego egzystencji. Ciekawe dla ilu Pustych starających się o zaszczyt zostania Arrancar ten błękit był ostatnim widzianym w życiu kolorem...
No, ale jemu się udało, więc nie ma sensu się rozwodzić nad losem głupców, którzy byli zwyczajnie za słabi. Najlepsze było to, że wszyscy wmawiali mu, że jest wyjątkowo słaby, że będąc Adjuchas nie posiadał nawet mocy niektórych zwykłych Pustych. No i co, durnie? Jakoś dał sobie radę i zaszedł wyżej niż większość demonów może śnic!
-Czy jest tu jakieś miejscu, w którym można by wymienić lub oczyścić odzież?-Spytał Xazaxa.-Muszę przyznać, że moje jest nieco sfatygowane po misji, którą wykonaliśmy wraz z Aspagią.
Yubi rzeczywiście chciał się przebrać...potrzebował tego tak mocno, że aż boli! Był wszak pedantycznym perfekcjonistą, który w dodatku uważał siebie za dżentelmena...jak miał więc pozwolić sobie na noszenie ubrania w stanie innym niż "czyste i schludne"?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Wto 30 Mar 2010 - 18:56

Xazax życzliwym tonem nie tylko odpowiedział, ale i zaproponował:
- Warto skorzystać z łaźni, gdy zostawisz na oznaczonej półce ubrania służba je weźmie. Pewnie ich widziałeś już, zazwyczaj to słabi Puści, którzy nawet nie mieli sił zrzucić maski mimo przemiany. Jeżeli ty też chcesz Aspagio to osobna łaźnia jest obok. Idziemy?

Po czym on i Aspagia zaczęli iść niespieszno do basenów, w których moment temu byliście. Mimo, że czułeś dumę z bycia Arrancar to jednak dziwi cię to wszystko, niczym dworskie życie... momentami uderzająco podobne do tego jak prowadzą się bogaci ludzie. Kolejna myśl, która cię drażniła. Podejrzewałeś, że to pewnie zmęczenie i jak odpoczniesz to będzie dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sro 31 Mar 2010 - 16:47

Korin uśmiechnął się promiennym i bardzo, ale to bardzo fałszywym uśmiechem. Och, oczywiście ów fałsz nie był wcale oczywisty...mówimy wszak o osobie, która przywdziewała w swoim życiu wiele masek. Zresztą śmierć także tego nie zmieniła, czyż nie? W sumie to łaźnie nie brzmiały źle. Yubi dopiero co wrócił z misji i czuł się potwornie brudny i nieporządny, a taki stan doprowadzał go do niemałej irytacji. Cóż, burżujstwo czy nie, umyć się należy!
-Masz absolutną racje, Xazax.-Zaczął pogodnie idąc ramię w ramię z towarzyszem.-Ta misja nieźle mnie podenerwowała, a do tego musiałem się szlajać po jakiś piekielnych podziemiach. Kto wie jakie paskudy siedzą w tysiącletnim kurzu?
Obecna maska zwała się"Korin-sympatyczny pedancik" i była naprawdę miła dla oka obserwatorów. Ot przyjemny, uśmiechnięty mężczyzna żartobliwie marudzący na małe niewygody związane z jego zawodem i śmiejący się z własnego brudnego ubrania.
-A cóż Ty robiłeś od czasu przemiany?-Zapytał Yubi tonem pogawędki.-Wyznaczyli Ci już jakieś obowiązki?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Sob 3 Kwi 2010 - 13:22

Xazax spokojnie odprowadził Aspagię do wejścia damskiej łaźni po czym przeszedł z tobą do męskiej części. Bez skrępowania pozbywał się ubrania i gdy już to zrobił wskoczył do niewielkiego baseniku. Oparł się o narożnik i wznowił rozmowę:
- Musiałem zlikwidować zdziczałe Arrancary na dolnych poziomach. Prosta sprawa. Teraz pewnie zostanę wysłany do Hueco Mundo, szukając dobrych kandydatów na Arrancar. Coraz mniej jest Adjuchasów więc trzeba się trochę nachodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Czw 8 Kwi 2010 - 9:37

Korin zdjął ubranie i starannie złożył je w kostkę, po czym ułożył na przeznaczonej do tego szafce.
-Brzmi paskudnie.-
Rzucił powoli zanurzając się w wodzie.-Hueco Mundo jest w końcu cholernie duże i przeszukanie samego Lasu Menos zajmie Ci nieco czasu. Sam musiałem się niedawno nachodzić szukając pewnego wrednego stwora, który potrafi opętywać dusze. Zresztą ten sam potworek pozbawił Aspagię Pamięci.
Yubi rozluźnił mięśnie i rozparł się wygodnie w drugim rogu baseniku lub, jeśli istniała taka możliwość-w sąsiadującej sadzawce. Och, jak bardzo potrzebował kąpieli...samo uczucie wody, która głaskała jego skórę zdejmując z niej bród i pył sprawiało mu niesamowitą przyjemność. Zanurzył się cały włącznie z głową, po czym ponownie wychynął na powierzchnię.
-W każdym razie nie uważasz, że to ciekawe?-Zagadnął znowu odgarniając mokre włosy z twarzy.-Tak intensywna rekrutacja nowych Arrancar...czyżby coś się kroiło? W końcu do kontroli Hueco Mundo nie potrzeba ich znowu tak wielu. Szczególnie, że jak mówisz liczba Adjuchas spada.
Nie, Korin nie był specjalnie rozmowny...po prostu dalej nosił swoją maskę.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pią 9 Kwi 2010 - 14:12

Xazax był wpatrzony jakby w krawędź tafli wody, twoje słowa nie przerywał żadnych gestem. Los Aspagii jakoś niespecjalnie go wzruszył, a gdy wspomniałeś o Adjuchasach już sądziłeś, że w ogóle cię nie słucha... do czasu aż odpowiedział:
- Prawda jest taka, że to zbieranie Adjuchas jest inicjatywą Azazela, nie Lorda H. Zbiera armię, bo wie że w końcu dojdzie do konfrontacji, albo z Shinigami albo nawet pomiędzy Espada. Siła zapewni nam przetrwanie, Azazel nie jest taki w sobie zadufany żeby nie brać pod uwagę siły fraccion. Przede wszystkim służę jemu, a nie Lordowi H.

Nadal spokojny, ale bardzo poważny. Z pewnością jest to istota gotów się poświęcić dla swego pana, a zarazem zdaje się nie być taki tępy jak Aspagia i łatwy do manipulowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Pon 12 Kwi 2010 - 11:43

Wargi Korina wygięły się w miłym, ciepłym uśmiechu.
-Znakomite podejście!-Rzekł przekrzywiając delikatnie głowę.-Oznacza to, iż nie służymy pod jakimś silnym, lecz zadufanym w sobie i mało przewidującym osobnikiem. Doskonale, do prawdy wspaniale! Przezorność jest wszak tym, co czy przywódcę przywódcą!
Yubi aż klasnął w mokre dłonie. Czyżby jego dowódca myślał podobnie jak on sam? Och, cóż za radość! A zaczynał się już bać, że służy pod zadufanym w sobie i leniwym szlachetkom, którego prędzej czy później trzeba będzie zdradzić. Teraz jego podejście do Azazela uległo nagłej zmianie i z zaprawionej zazdrością pogardy zmieniło się w ostrożny szacunek. Praca dla tego Arrancar mogła się okazać ciekawsza niż myślał! Och, oczywiście nie miał zamiaru wpadać w skrajność, tak jak to zrobili Aspagia i Xazax...aż tak szlachetny nie był, nie jest i najpewniej nigdy nie będzie!
-Widzę, że Pan Azazel szybko zaskarbia sobie oddanie swych sług.-Stwierdził z tym samym miłym uśmiechem.-A co Ty o tym myślisz? Czy między poszczególnymi Espada trwają już jakieś waśni?
Pytanie to było niezmiernie ważne. Korin nie chciał wszak wpaść w sidła Espady, który nie przepada za Azazelem...takie konflikty zwykle bardzo źle się kończyły. Z drugiej strony wiedza o ewentualnych niesnaskach mogła być niezmiernie przydatna także w innych, nieco bardziej złożonych celach.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokoje Arrancarów.   Today at 18:22

Powrót do góry Go down
 
Pokoje Arrancarów.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Las Noches-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog