IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las przy starym strumyku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sro 20 Sty 2010 - 14:18

<Przygoda Diablo>

-Znakomicie...tutaj możemy spokojnie pogadać!-Ucieszył się Cień.
Diablo stał na samym brzegu niedużego, szemrzącego sympatycznie strumyka. Wartki rytm porywał liście, igły i owady, po czym zabierał je w sobie tylko znane okolice. Drzewa różnych gatunków i rozmiarów pochylały się nad gośćmi, a ich gałęzie osłaniały ich przed popołudniowym słońcem. Ściółka była o tej porze roku pełna życia, co chwilkę więc dało się słyszeć jakiś szelest, tupanie malutkich łapek oraz inne, typowe dla małych zwierzątek odgłosy. Wśród zielonego listowia ćwierkały ptaki, które nie zdawały się specjalnie przejęte obecnością Hollowa oraz jego cienistego towarzysza.
Szemranie strumyka było dla Pustego piękniejsze niż jakakolwiek muzyka...w końcu jeszcze niedawno jego głowę wypełniał potworny, ciężki do zniesienia hałas. Teraz cichutki dźwięk wody zdawał się gładzic wnętrze białej maski Diablo kojąc wszelkie nerwy i cudownie rozleniwiając. Sielankę przerwał jednak nieprzyjemny, syczący głos Cienia, który wyszczerzył kły w uśmiechu.
-Mam Ci do zdradzenia pewien sekret, który dotyczy bezpośrednio Twojej osoby.-Zachichotał stwór.-Zgadniesz jaki?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sro 20 Sty 2010 - 15:22

- Nie mam najmniejszej ochoty, bawić się w zgadywanki. - wycedził Diablo świdrując zimnym wzrokiem swój cień - ... wolę usłyszeć konkretne konkrety. - dokończył z wręcz aktorskim przesadyzmem. Dokończył jak najszybciej, by dalej delektować się ciszą i spokojem, które kojąco działały na jego umysł po takiej przygodzie. W końcu, zanim cień rozpoczął choćby wstęp do chichotu, przerwał mimowolnie ciszę.

-Mniemam, jednak, że pomimo faktu, że jesteś moim cieniem, to wiesz o czymś o czym ja nie mam pojęcia. W takim razie chętnie wysłucham... Ale daruj sobie ten chichot, albo rozerwę Cię na strzępy. - Eh, ostatnie zdanie było bez sensu. Rozerwać cień?... No dobra, nieważne, coś wymyśli. Może pójdzie do zacienionego miejsca?.. Albo gdzieś, gdzie nie ma miejsca na cień... Hihihi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sro 20 Sty 2010 - 15:29

Cień nie był widać na tyle głupi by bać się nierealnych gróźb i miast strachliwie podporządkować się woli Diablo wybuchnął szyderczym chichotem.
-No, no, no!-Zacmokała istota.-To ja Ci chcę pomóc, a Ty odpłacasz mi groźbami? Bardzo nieładnie...może w takim razie nic Ci nie powiem i ten piekielny hałas któregoś dnia rozsadzi Twój cenny łeb?
Plama ciemności aż zakotłowała od zgrzytliwego śmiechu. Widać perspektywa Pustego, któremu rozsadza głowę od środka była dla niej bardzo, ale to bardzo zabawna. Oczy i zęby Cienia zawirowały jak w jakimś obrzydliwym kalejdoskopie co chwileczkę zmieniając pozycję.
-Albo mnie przeprosisz, albo nici z mojej pomocy!-Wycharczał w przerwach od chichotu.-Masz się postarać!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sro 20 Sty 2010 - 15:39

Pytania.. czy honor? Tak! Mimo, że był Pustym to miał swój honor. Który, wyraźnie teraz sugerował, by olać to cieniste ścierwo. Ah, a co jeżeli już nigdy nie nadarzy się okazja by ktoś/coś rozumny/ego wyjaśnił/o, o co w tym dziwacznym świecie chodzi? Kim był ten koleś? Dlaczego stał się tym.. czym się stał... I czego od niego chce ten gadający cień?!

- Ha! No proszę. Niby panienka, że się focha? - rozpoczął spokojnie, starając obrócić cały dialog w żart i ironię - ... nie bądźmy, od razu, tacy wrażliwi. Jestem Hollowem, zapomniałeś? Nie oczekuj więc zbytnich grzeczności -...a już na pewno nie przeprosin... - .. A ja oczekuję tylko konkretów... Konkretów! - dokończył, podkreślając ostatnie słowo, nieco ''milszym'' dla ucha tonem, który nie sugerował, że zaraz kogoś rozszarpie.

- No to jak? - westchnął - .. dogadamy się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 21 Sty 2010 - 19:20

Cień westchnął z cichym świstem.
-No co prawda to prawda, gładką dziewką to Ty nie jesteś.-Mruknął już nieco mniej złośliwym tonem.-A szkoda...wyobrażasz sobie jak dobrze ma cień ładnej panienki? Ach, ileż się wtedy można naoglądać!
Wychodziło na to, że cień Diablo jest płci męskiej, choć nie było tego oczywiście widać na pierwszy rzut oka, a i piskliwy głos nie wydawał się pasować ani do mężczyzny, ani do kobiety. Istota milczała przez chwileczkę mrużąc w rozmarzeniu ślepia. Pusty nie wiedział, gdzie stworzenie mogło podziwiać wdzięki dam, ale widać było ono tak samo podatne na ich piękno jak on sam.
-Zdarza Ci się czasami, że świdrujący hałas wypełnia Twoją czaszkę narastając z każdą sekundą?-Zapytał nagle Cień.-Zastanawiałeś się kiedyś nad jego źródłem?
Istota drgnęła, po czym zamarła w bezruchu. Diablo mógł przysiąść, że z lekko przekrzywioną głową czekała na jego odpowiedź. Niewielka wiewiórka o puszystej, rudawej sierści zeskoczyła zręcznie z pnia niedaleko Pustego i jego Cienia, po czym zamarła wpatrując się w nich swymi czarnymi, paciorkowatymi oczkami. Zwierzątko prawie na pewno ich widziało, a jeśli nie widziało to czuło którymś ze zmysłów.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 21 Sty 2010 - 20:20

Diablo przez chwile zanurzył się w marzeniach, wyobrażając sobie siebie samego jako cień jakiejś pięknej damy. Ach... Cienie to mają życie. A szczególnie takie..
Po chwili, jednak, wrócił do rzeczywistości, a ponętna kobieta z perspektywy cienia, przeistoczyła się w przekrzywioną gębę jego własnego, niezbyt ponętnego Cienia.
Pusty westchnął cicho.

- Widzę, że mamy wiele wspólnego.. - mruknął Hollow - Ach, to zabawne... - kontynuował nieco ironicznym tonem - ... bo dokładnie parę minut temu, taki właśnie hałas omal nie rozerwał mojej głowy! - pysk Pustego skrzywił się na samą myśl o tym dźwięku - ... ale tak poza tym, to wszystko w porządku... I jako, że dopiero miałem wątpliwą przyjemność, zapoznać się z tym wizgotem, nie miałem zbytnio czasu na zastanawianie się nad jego źródłem. Byłbym Ci dozgonnie wdzięczny, gdybyś mi wyjaśnił jego pochodzenie...

Hollow znów pozwolił sobie na nutkę ironii, jednak próbował nie obrazić wrażliwej istoty, której przekrzywione oblicze spoglądało na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pią 22 Sty 2010 - 20:04

Cień buchnął swym koszmarnym chichotem z taką siłą, że jego ciemna sylwetka zadrżała.
-Bystry to Ty też nie jesteś, wiesz kochaneczku?-Wysyczał wyraźnie rozbawiony.-A powiedz mi, jakie znasz remedium na ową dolegliwość, co?
To zdecydowanie były początki pięknej przyjaźni, czyż nie? Wiewiórka, która dotychczas przyglądała się rozmawiającym istotom pospiesznie pohasała ku najbliższemu drzewu, po czym zaszyła się w zielonych liściach. Widać nie chciała mieć nic wspólnego z dziwacznym duetem na ziemi...w sumie chyba nietrudno się jej dziwić, co?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pią 22 Sty 2010 - 21:05

No proszę... Mój cień śmie podważać mój intelekt i percepcję... Ghrr...

Ah... Gdyby Cień nie był cieniem - a już na pewno nie takim, który ma cenne informacje - to już by leżał u jego bordowo - białych łapsk.

Ts... - skomentował złośliwość Cienia, po czym kontynuował temat - Lekarstwo jest tylko jedno... - na chwilę spogląda w niebo, przypominając sobie te piękne chwile - Krew... - dokańcza jak najbardziej przerażającym tonem - przerażającym przynajmniej dla zwykłego śmiertelnika - ...ty zapewne znasz inne środki, hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sob 23 Sty 2010 - 13:15

Cień drgnął w sposób, który przywodził na myśl potakujący ruch głowy.
-Masz trochę racji, ale wiesz co?-Istota zarechotała wesoło.-Wciąż błądzisz niczym dziecko uczące się szczać do klozetu! Wiesz, że należy celować do otworu, a potem nacisnąć guzik, ale nikt Ci nie powiedział, która dziura to ta właściwa i kiedy nacisnąć spłuczkę.
Delikatny powiewa wiatru porwał kilka zeschłych liści, po czym cisnął nimi na oblicze Cienia, gdzie spoczęły w bezruchu. Jakiś mały ptaszek ćwierkając śmignął tuż przed oczyma Diablo, po czym zniknął w koronie najbliższego drzewa, gdzieś w oddali dało się też słyszeć stukot pracującego dzięcioła.
-To prawda, remedium ma związek z przelewaniem krwi.-Podjął na nowo stwór.-Ale tu nie chodzi o chłeptanie posoki, ani o żucie mięsa...chodzi o zagładę! Całkowite, ostateczne i bezpowrotne unicestwienie!
Cień zamilkł na chwilę jakby zastanawiając się nad dalszymi słowami. Jego pełna ostrych zębów paszcza kłapała bezdźwięcznie, jakby żując świeże leśne powietrze.
-Zauważyłeś może, że hałas pojawia się tylko przy niektórych duszach, których unicestwienie powoduje jego uciszenie?-Zapytał tonem przyjacielskiej pogawędki.-Istoty te zawsze przed Tobą uciekają lub chcą z Tobą walczyć, czyż nie? Jak myślisz, co to oznacza?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sob 23 Sty 2010 - 14:14

Diablo, z zażenowaniem wysłuchał jego mało trafnej metafory. Pusty uważnie, przyglądał się liściom, jakby to one były jego rozmówcami. Po chwili pytanie wybudziło go z lekkiego transu.

Cóż... - Hollow westchnął zdając sobie sprawę, że Cień tak szybko nie przejdzie do konkretów i po prostu nie wyjaśni mu całej tej sprawy - ... Walczyć lub uciekać... Najpierw, przecież, muszą mnie zobaczyć, co już jest chyba dziwne. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, czemu niektórzy mnie widzą, a inni nie. Ale to z pewnością ma jakiś z tym związek, nieprawdaż? - dokończył wwiercając swoje krwiste ślepia w cieniste oblicze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Nie 24 Sty 2010 - 18:20

-Cóż, widzą Cię osoby w oczywisty sposób wyjątkowe.-Odparł Cień błyskając swymi fioletowymi ślepiami.-Są one powiązane tym, iż posiadają zdolności parapsychiczne.
Stwór przez chwilkę milczał, jakby nasłuchując. W tle rozlegały się śpiewy licznych ptaków oraz ciągły stukot pracowitego dzięcioła, który nie zdążył chyba jeszcze dobrać się do upragnionych pędraków.
-Widzisz, istnieje na tym świecie coś gorszego niż Puści.-Ciągnął jakby niespokojnie.-Są tu istoty, dla których pożarcie Cię nie byłoby specjalnie trudne..niewiele o nich wiem, ale powiedziano mi, że potrafią one wpływać na umysły innych stworzeń czyniąc z nich swe sługi. "Indoktrynowani" potrafią atakować ofiary za pomocą umysłu i nie ograniczają się jedynie do ludzi...Hollow to dla nich znacznie smaczniejsze kąski. Hałas, który czasami słyszysz to ich sprawka...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Nie 24 Sty 2010 - 18:42

Hollow skrzywił się na samą myśl, o czymś gorszym, niż On sam.
Oderwał swój wzrok od rozmówcy i zaczął wodzić ślepiami po pobliskich drzewach w poszukiwaniu hałasującego dzięcioła. Gdy go znalazł, poniżył go swoim śmiercionośnym wzrokiem, po czym zwrócił swe kościste oblicze do Cienia. Analizując nadal, to o czym przed chwilą mówił Cień, zaczął:

-Wiesz, może, o nich coś więcej ? - spytał obojętnym tonem - Jak wyglądają?... Gdzie się ukrywają?... I dlaczego unicestwienie niektórych dusz, powstrzymuje ten psycho-atak? - spauzował w oczekiwaniu na ripostę, po czym kontynuował - ... No i czego w ogóle ode mnie chcą i skąd, do cholery, mój Cień ma takie informacje? Może w końcu wyjawisz mi, kim jesteś? - dokończył zasypując rozmówcę potokiem pytań, jednocześnie "domyślając" się, że czymkolwiek jest, to na pewno nie jego cień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pon 25 Sty 2010 - 16:35

Cień westchnął teatralnie.
-Rany, co za pacan!-Wycharczał marudnym tonem.-Unicestwiasz indoktrynowane dusze, które generują hałas, co powoduje jego uciszenie!
Dzięcioł był chyba zbyt pochłonięty waleniem dziobem w pień by choćby poczuć groźne spojrzenie Diablo. Reszta ptactwa zdawała się zresztą podobnie "zainteresowana" i najspokojniej w świecie śmigała po gałęziach dookoła kontynuując swoje trele. Cień tymczasem fuknął coś z pogardą, po czym wbił przeszywające spojrzenie swych fioletowych oczu w Pustego.
-Moja rola jest nazywana na bardzo wiele sposobów.-Mruknął niechętnie stwór.-Na Twój użytek najlepszy będzie "anioł stróż". Od razu uprzedzę Twoje wątpliwości...tak, istoty nieludzkie też mają swoich opiekunów, którzy zazwyczaj pozostają dla nich niewidoczni. Ty jesteś jednak nieco inny...z jakiegoś powodu jesteś w stanie mnie widzieć i słyszeć, co jest niesłychanie rzadkie. Nie, nie mam pojęcia dlaczego tak jest...może szefostwo ma co do Ciebie jakieś plany?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pon 25 Sty 2010 - 19:53

Pazury Hollowa mimowolnie zagłębiły się w brunatnej ziemi. Tak, ten Cień z pewnością, na za dużo sobie pozwalał, tylko dzięki temu, że nie posiadał ciała fizycznego, przez co nikt nie mógł go zranić.


Ach...
- przerwał Cieniowi ignorując jego ''docinki'' - ... więc chcesz mi powiedzieć, że wszystkie istoty, które dotychczas pożarłem były świadomymi sprawcami tego hałasu... - kontynuował przypominając sobie beztrosko bawiące się dzieci, których radość przerwał On sam.

Pozwolił kontynuować monolog istocie, zdając sobie sprawę, że im więcej się dowiaduje, tym mniej z tego rozumie, choć inteligencją, specjalnie, nigdy nie grzeszył. Z przemyśleń wyrwały go ostatnie słowa Cienia.

- Szefostwo?.. - zaczął nieco ironicznie - Rada gadających cieni? Aniołów stróżów? No proszę, zaczyna robić się coraz ciekawiej... - zakończył zerkając raz to na Cień, a raz na dzięcioła, który pomimo jego ostrzeżeń beztrosko dziobał w najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Wto 26 Sty 2010 - 9:02

-Nie muszę Ci mówić wszystkiego.-Fuknął nieprzychylnym tonem Cień.-I nie zrobię tego. Twoją misją jest dorwanie jak największej ilości Indoktrynowanych i pożarcie ich dusz nim ich moce rozwalą Ci łeb, zrozumiano?
Po tych słowach stwór przymknął fioletowe ślepia, a jego sylwetka zafalowała. Ku zdziwieniu Diablo z cienistej substancji utworzyła się para czarnych, pierzastych skrzydeł, których sam Pusty zdecydowanie nie posiadał. Oczywiście nie był to koniec dziwacznych wydarzeń...Cień załopotał bowiem skrzydłami, oderwał się od ziemi i niczym błyskawica uleciał ku niebu. Lot istoty był tak szybki, że Hollow nie zdążył się lepiej przyjrzeć jej obecnej formie, mógł jednak przysiąc, że była ona człekokształtna.
-Do zobaczenia, Pacanie...-Usłyszał jeszcze Pusty.
W miejscu dotychczasowego rozmówcy Diablo pozostał jedynie zwyczajny, zupełnie nie rozmowny i nie złośliwy cień, który nijak nie kwapił się do robienia czegokolwiek niezwykłego. Dzięcioł przerwał tymczasem walenie w pień i z wyraźnym trudem wyciągał z jego wnętrza opornego robaka. Larwa robiła co mogła, jednak już po chwili zniknęła wewnątrz dziobu ptaka na zawsze żegnając się z tym nieczułym światem. Diablo został tymczasem sam ze swoimi myślami.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Wto 26 Sty 2010 - 10:08

Diablo, jeszcze przez dłuższy moment, stał i gapił się w błękit nieba, jakby miał nadzieję, że zaraz coś się stanie. Ciemne skrzydełka Cienia odmówią mu posłuszeństwa i spadnie tu, by dokończyć rozmowę.

- Cholera... - sapnął Hollow - ... że też, nie zdążyłem mu wygarnąć, co o nim myślę.

Po raz ostatni, zerknął na nieboskłon, po czym podszedł do strumyka. Dokładnie przyjrzał się płynącej tam wodzie. Chciał się dowiedzieć, jak teraz smakuje, przechylił więc kościsty łeb ku tafli pędzącej wody i zagarnął do pyska niezbyt dużą ilość życiodajnego płynu.
Rozejrzał się uważnie. Eh, co za paranoja, i tak go nikt nie widzi. Trzeba, by coś zrobić... Zaraz zrobię się głodny, więc przydałaby się jakaś kolacja... No, a potem... jakoś, wrócić do domu. Pomyślał, po raz pierwszy, w całym życiu nazywając Hueco Mundo swoim domem. Tak czy inaczej, póki co nie miał takiej możliwości, tak więc trzymał się planu, i najpierw ruszył po kolację.
Ominął strumyk, wychodząc z lasu. Przekroczył magiczną barierę między nietkniętą Matką Naturą, a sztucznymi zabudowaniami ludzi. Gdy już zbliżył się do miasta, przymknął oczy, po czym wziął głęboki wdech, zagarniając spaliny i inne świństwa, które tu w powietrzu krążą. Czynność ta wbrew temu co można było przypuszczać, miała na celu wyszukanie jakiegoś smakowitego kąska. Jeżeli nic nie znalazł, zagłębił się w ludzką osadę będąc bardzo czujnym. Był czujniejszy, niż zwykle, gdyż dowiedział się, że ktoś lub coś może mu źle życzyć i bardzo uprzykrzyć Jego spokojną i sielankową egzystencję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sro 27 Sty 2010 - 7:14

Diablo powoli zagłębiał się w coraz gęstszą cywilizacyjną dżunglę nieustannie uważając, by żaden niechciany przeciwnik nie zdołał go zaskoczyć. Domki jednorodzinne stopniowo przechodziły w wieżowce, a Pusty nadal nie natrafił na nic ciekawego-żadnych pałających nienawiścią wrogów, brak wartościowych ofiar. W końcu drapacze chmur przeszły w znacznie niższe budynki, które z kolei ustąpiły miejsca dużemu, prostokątnemu rynkowi wyłożonemu jasną kostką brukową.

<Ciąg dalszy w: http://bleach.iowoi.org/centrum-f57/rynek-gowny-t453-450.htm >


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pon 24 Maj 2010 - 18:07

Kyu

Dotarliście po jakiejś godzinie, nie kręciło się tu zbyt wielu ludzi, mimo że okolica była dosyć urokliwa. Byliście mniej więcej na skraju lasu, gdzieś w okolicy szeleściła wesoło woda ze strumyczka. Nie wyczuwałeś w okolicy jak na razie żadnego zagrożenia, dusza stanęła w miejscu oddalona od Ciebie o jakieś 3 metry - Co to wszytko znaczy... ? Czemu to coś mnie zakatowało, czemu ten dziwny łucznik go zabił ? ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 16:57

Chiiko, Feste

Wylądowaliście w miejscu, gdzie otaczały was drzewa, rośliny. Słyszeliście jeszcze przed chwilą dziwne, świergoczące dźwięki, które jednak szybko ustały. Wysoko nad wami świeciła dziwna, rażąca was w oczy jasna kula, a po błękitnym niebie gdzieniegdzie przemykały białe chmurki. W najbliższej okolicy nie wyczuwaliście żadnej duszy, lecz gdzieś w oddali coś emanowało lekką energią. Teraz nie przejmowaliście się ewentualnymi konsekwencjami nieposłuszeństwa. A może to właśnie była kolejna lekcja jaką wam dawał ?


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 17:16

Chiiko rozejrzała się. Było tu całkiem całkiem, ale to nie to, co tamten las. Znaczy też las, ale w tamtym można się było wręcz zachłysnąć mnogością cząstek duchowych, tu nie. Ale co tam, tu też pewnie znajdzie się coś do roboty. Przymknęła oczy, kiedy patrząc na niebo natrafiła na coś potwornie jasnego, wręcz parzącego oczy. Za to białe obłoczki, przypominające nieco reiatsu uwalniane w dużych ilościach, choć nie do końca, wcale jej się podobały.
Wyczuła jakiś słaby sygnał reiatsu gdzieś w oddali. Właściwie... Małe polowanie było przecież tym, czego było trzeba do zacieśniania więzów. Spojrzała na swojego towarzysza i ruszyła w tamtą stronę, uważnie przyglądając się wszystkiemu, co zielone. To dziwny kolor. W Hueco Mundo raczej nie występował, może to dlatego był tak niecodzienny. Ten świat był pełny kolorów.
Gdyby miała usta, zapewne uśmiechałaby się lekko, mniej więcej tak, jak postać na nieznanym jej obrazie "Mona Lisa". Tutaj było jakoś... Inaczej. Inaczej czuła obecność towarzysza. Może dlatego, że byli sami, a atmosfera tego miejsca sprzyjała byciu miłym. Jej ogon falował wolno.
Cóż to? Wyraźnie dostrzegła ruch. Uklękła, przyglądając się. Stworzenie wyglądało jak... Trochę jak jakiś hollow, tylko, że było zielone i bardzo małe. I nie widać było ani maski ani dziury. Gdyby była człowiekiem, być może wyciągnęłaby rękę, ale nie była. Ogon wolno zbliżył się do stworzenia, w ostatniej chwili bardzo przyspieszając i skończyło na dłoni, luźno otoczone ogonem. Jakże dziwne dźwięki wydawało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 17:25

Feste rozejrzał się do o koła to wszystko przytłaczAło go dziwnie, nigdy w życiu nie był w takim miejscu. Rozejrzał się, wszystko było szare, tak samo jak na pustyni, tylko, że tutaj było więcej, roślinności. Spojrzał na towarzyszkę, wyczuł energię gdzieś tam daleko, pożywienie. Tak na pewno. Światło nad nim, było dla niego nieprzyjemne, oczy bolały go, więc przeniósł wzrok na ziemię.
Usiadł na ziemię i zaczął przyglądać się bogini, aż ruszy lub postanowi co kol wiek innego. Nudziło mu się, postanowił pozaczepiać towarzyszkę, jego ogon uniósł się lekko i powędrował ku ramieniu pustej dotykając go lekko, po czym wrócił szybko na swoje miejsce. Feste oparł głowę na ręce, i spoglądał na bogini, czekając, aż coś w końcu zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 17:40

Powolutku odwróciła głowę. Owszem, nie spodziewała się i gdyby nie to, że znała już ten dotyk, może nawet wywołałoby to reakcję obronną. Odwróciła i resztę ciała. Pokazała towarzyszowi stworzenie. Jeśli weźmie, niech weźmie. Jeśli nie, wypuści je. Nie wydawało się mieć reiatsu, a jeśli tak, to skrajnie niewiele. Z resztą byłoby miło znów natrafić na to zwierzątko. Zielone. Zielony to ładny kolor.
Ogon powędrował ku hollowowi, delikatnie przesuwając się po jego torsie. Chiiko czuła, jak jest umięśniony i mimo, że nie wyglądało to jakoś wspaniale, to jednak mięśnie oznaczały siłę, a siła to coś, co potrafi zaimponować. W takich chwilach zapomina się, że zwinność leży.
Spojrzała w bok, na wpół przymykając czerwone oczy. Na chwilę na prawdę jej się spodobał, ale zaraz przypomniała sobie, jakiego widziała go w walce. Taki brak finezji... Minęło za mało czasu, żeby na prawdę przestała na to zważać. Odwróciła się w stronę, z której dochodziło reiatsu. Tak na prawdę robiła to tylko po to, żeby mieć jakieś zajęcie i uwolnić się od problemu.
Pierwszy krok był niepewny, jakby nie wiedziała, czy to ona tego chce, czy ktoś inny. Następny już normalny. Zobaczą, co to jest. Może kiedy indziej będzie miała mniejsze opory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 17:47

Feste spojrzał na zielone coś, powoli wysunął rękę w kierunku rąk towarzyszki i wziął małe coś. Spojrzał na nie, nie czuł od niego reiatsu, nie warto było robić mu krzywdę, po prostu je wypuścił, przyłożył dłoń ku ziemi i pozwolił odejść cosiowi.
Moment kiedy, ogon dotknął torsu pustego, był przyjemny, po jego ciele przeszedł dreszcz, a on spojrzał na ogon, towarzyszki.Szkoda, że tylko tak mało się nim zainteresowała, szkoda miał nadzieje, że ciut bardziej się nim zainteresuje się nim, no nic to zawsze więcej niż nic. Bardzo cieszył się, że pusta zainteresowała się choć troszeczkę nim, energia rozpierała go teraz, czuł, że pustynie może przenosić. Siedział jeszcze tak chwile po czym zobaczył jak wstała. Jeżeli ona to i on. Powoli dźwignął się na nogi i rozprostował kości. Spojrzał na towarzyszkę i ruszył po woli za nią, może znowu coś zjedzą. Może to będzie kolejna szansa na zaimponowanie, tym razem po prostu ruszył za nią, wpatrując się w ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Czw 16 Wrz 2010 - 18:10

Ruszyliście w kierunku, skąd wyczuwaliście energię. A im bliżej jej byliście, tym las stawał się rzadszy aż w końcu wyszliście na jego skraj. Widzieliście w oddali budowle, różnego rodzaju i wielkości. Widzieliście dziwne liny wiszące na tyczkach, obiegające ich okolice. Ludzi, którzy gdzieś tam chodzili za swoimi sprawami. Choć z tej odległości wyglądali na małych.
Źródło tej energii było jednak bliżej, gdzieś z lewej. Ruszyliście w tamtą stronę by po niedługim czasie ujrzeć jakiegoś człowieka, dziwnie ubranego. Nie miał dziury, lecz łańcuch zwisający z jego piersi. Musiał was zauważyć, bowiem wrzasnął z przerażenia i zaczął uciekać.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pią 17 Wrz 2010 - 6:37

Świat poza lasem nie był już taki ciekawy. Tu kolorów było mniej, za to było mnóstwo ludzi. To było cokolwiek dziwne, tylu ludzi, a reiatsu, mimo, że słabe, było na tyle mocniejsze od innych, że nie czuć było tylko to jedno. Dziwne.
Tak to jest kiedy ofiara jest za słaba. Nie chce walczyć, ale uciekać. Chiiko znała i ten typ, chociaż nie bardzo go rozumiała. W Hueco Mundo tacy nie zdarzali się często, tam nawet słabszy często próbował walczyć, pewnie dlatego, że znał swoje możliwości i wiedział, że uciekanie tylko go zmęczy.
Rozprostowała skrzydła i zerwała się do biegu po zdobycz. Nie sądziła, że może być szybsza, ale jeśli tak, to najwyżej przyspieszy używając reiatsu. Dusza z łańcuchem... Jakby skądś je znała, chociaż już zapomniała, skąd. Nieważne. Pewnie dusza jak każda inna.
Na moment tylko zerknęła na swojego sojusznika. Może nie był tak szybki, ale tym lepszy był to moment, żeby zaczął być. Tym lepszy, bo bezpieczniejszy. A jakoś... Chciałaby, żeby był. Nie przyznałaby się do tego, ale jednak było w nim coś takiego... Chociaż przecież nie zastanawiała się, czy to wszystko nie przez to, że jemu na niej zależało i czy nie mogłoby tak być z większością innych hollowów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pią 17 Wrz 2010 - 11:16

Zmiana otoczenia, nie zrobiła na Feste większego wrażenia, jedynie mniej szarego odcienia. Tam gdzieś daleko czuł, że mógł by się najeść się do woli. Duże cośie też nie robiły na nim wrażenia, natomiast sama dusza, która zaczęła uciekać nie zadowoliła go. Miał nadzieje na spotkanie czegoś groźniejszego.
Może i tym lepiej, że zaczął uciekać. W walce, zawsze można zginąć, nie tylko on może, ale i bogini. Spojrzał na nią i czekał na reakcję, jeżeli ona postanowiła ruszyć w pogoń to i on będzie musiał.
Nie miał zamiaru się w bawić z jedzeniem. Przesłał reiatsu do nóg tak, aby zwiększyć szybkość po czym ruszył biegiem w stronę jedzenia. Głód mu nie doskwierał, aż tak bardzo, nie spodziewał się też, że coś zje, wiedział, że nie jest zbyt szybki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Pią 17 Wrz 2010 - 11:36

Nie było dla was większym problemem dogonić ofiarę. Dusza przewróciła się w końcu, spojrzała na was i dalej starała się uciec, choćby na czworaka. Byle dalej od dwóch goniących go potworów. Pragnienie pożarcia duszy było w was silne. To było wręcz dziecinnie proste. Krótka chwila szamotaniny i koniec. Posililiście się niespiesznie. Z pewnością można tutaj było spotkać więcej takich łatwych zdobyczy. Dlaczego więc nie skorzystać z okazji. Budynki były kawałek drogi od was, wraz z krążącymi tam duszami. Wystarczyło tylko tam iść i zebrać obfity plon. Bez ryzyka, bez walki. Dla samej przyjemności ucztowania.

[Feste -5R]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Sob 18 Wrz 2010 - 13:47

Pustemu podobała się opcja najedzenia bez męczenia. Spojrzał w stronę, dotknął lekko ogonem jej barku, i pokazał na siebie palcem, po czym wskazał miasto. Miał nadzieje, ze i bogini pójdzie z nim. Jako towarzysze powinni trzymać się razem. Gdy nie było pana w pobliżu, podobało mu się. Im pan dalej był, tym więcej czasu, mógł spędzić sam na sam z towarzyszką. Co bardzo mu się podobało.
Tam gdzie dotychczas bywał, był sam piasek. Natomiast ten świat, był taki różnorodny. W jeden chwili był w lesie, następnej na polance, a chwile później, zobaczył wielkie i mniejsze cosie. Szkoda, że praktycznie wszystko było w tym samym szarym kolorze.
Coś z miasta przyciągało go czuł, że tam dalej jest więcej takich duszyczek, które czekają tylko na pożarcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Nie 19 Wrz 2010 - 8:59

Jedzenie było wśród hollowów rzeczą raczej dość... istotną. Puści zazwyczaj jedli albo sami, albo ewentualnie w obecności swoich najwierniejszych towarzyszy. W posiłku było coś takiego, co zamykało przed obcymi, a otwierało na przyjaciół. Można to porównać do wycia wilków po udanym polowaniu. Panuje wówczas specyficzna atmosfera.
Chiiko odwróciła głowę. On. Miasto. Czyżby chciał pójść właśnie tam? Nie miała jakiegoś szczególnego pomysłu na inne działania. Czemu nie. Mogą i pójść do miasta.
Czuła się dziwnie. Już po tym, jak zjadła swoją część duszyczki było to widać. Zbyt powoli, zbyt starannie, zbyt... grzecznie? Nie była przyzwyczajona do dzielenia się posiłkiem, już nawet jedzenie w czyjejś obecności było dla niej nieco niezręczne. A jednak teraz czuła co innego. I jakoś nie ciągnęło ją by powrócić do tego, co kiedyś, do samotności.
Dziwnym, jakby zbyt łagodnym i zbyt spokojnym jak na hollowa krokiem poszła razem ze swoim towarzyszem. Gdyby zobaczył ją jakiś shinigami pewnie ryknąłby śmiechem widząc jak się zachowuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Nie 19 Wrz 2010 - 9:23

Wędrówka do miasta nie trwała długo, może godzinę. Gdy wkroczyliście w teren pierwszych budynków od razu też dało się poczuć obecność wielu dusz w rejonie. Jedne bliżej, drugie dalej. Budowle nie były wysokie, wszystkie niemal otoczone jakimś murkiem. Co rusz po twardych nawierzchniach przejeżdżały jakieś dziwne rzeczy na kołach. Gdzieś z z lewej, czuliście smakowity kąsek. Jeść, jeść...



[Nie będę przerzucał tematu do miasta, tu już piszemy]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las przy starym strumyku   Today at 18:20

Powrót do góry Go down
 
Las przy starym strumyku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog