IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sypialnie damskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 19 Lip 2010 - 0:53

W ciągu krótkiej chwili gdy dziewczyna przyglądała się pustemu ostrza którymi potwór ją zaatakował skróciły się do rozmiaru przypominającego te, w które wyposażona była reszta kończyn. Najwyraźniej bestia uznała iż tak długie zakończenie przednich odnóży było by zdecydowanie zbyt niewygodne w razie dalszej walki. Dziewczyna zaczęła zbliżać się do potwora biegiem, co najwyraźniej znacznie utrudniało "pająkowi" oddanie celnego ataku. Ostrze na jego lewym odnóżu wystrzeliło bowiem jeszcze raz w jej stronę wydłużając się po raz kolejny. Harpunowy grot wieńczący je nie zdołał jednak dosięgnąć Kamys, która była pewna iż ostrze chybiło dosłownie o kilka minimetrów.

Kolejny nieudany atak najwyraźniej jednak wywarł pewien wpływ na umysł pustego, ten bowiem najwyraźniej nie zamierzał stać w miejscu i czekać na Kamys. Być może nie był mistrzem walki w zwarciu, albo zwyczajnie wolał atakować z zaskoczenia. Gdy dziewczyna stanęła na odległość miecza niemalże od razu użyła kidou raniącego, potwór jednak nie uniknął ataku. Zaczął bowiem nakrywać się ziemnym okręgiem znikając w jamie, jaką wykopał. Dziewczyna była niemal pewna iż buyakurai ugodził hollowa. Następnie zaś niemal odruchowo dźgnęła mieczem w ziemię, pod którą zniknął pusty. Ze zdziwieniem stwierdziła jednak iż gleba była tylko i wyłącznie zwyczajną glebą.

Nieco zdezorientowana dziewczyna zaczęła się rozglądać i dostrzegła coś, co umknęło jej uwadze nieco wcześniej. Na sporej powierzchni gleba zdawała się być popękana. Pojedyncze, wąskie pęknięcia widoczne nawet przez trawę zdawały się układać w sześciokąt foremny, zaś każdy róg owej figury został zastąpiony sporych rozmiarów okręgiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 19 Lip 2010 - 8:14

Przez pewien moment była niemal pewna że ostrze trafi, otworzyła szerzej oczy w myślach wypowiadając słowa - o cholera... - miała jednak fart. To całkiem dobrze, niemniej nie miała zbyt dużo czasu aby nad tym myśleć. Po średnio udanym ataku i chwili rozglądania się dostrzegła pewien nieprzyjemny element. Nawet ona szybko doszła do wniosku że to kolejne "włazy" pająka którymi może wyjść na powszechnie. To nie znaczyło nic dobrego, tym bardziej że miał chwilę aby się przemieścić. Nie czekając zbyt długo zamierzała wyskoczyć z tej figury, i ustawić się przodem do najbliższego okienka na świat tego potwora. Teraz nadszedł czas na skupienie się (bardzo tego nie lubiła). Musiała wytężyć zmysły, przede wszystkim wzrok i słuch aby mieć jakieś szanse. Nie obwarowała tylko wyjść pająka. Czasem sporadycznie zerkała szybko za swoje plecy.

Gdyby Pusty pojawił się w którymś wyjściu zamierzała zakosami podbiec do niego, tak aby łatwiej uniknąć było harpuna, zaś w połowie odległości do cięcia mieczem przywalić z shou - hadou numer 1. Jeśli dobrze wyjdzie zdoła go odsunąć od kryjówki, i ciąć mieczem na jego maskę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 23 Lip 2010 - 22:54

Kamys nie myliła się zbytnio co do zachowań pajączka. Po krótkiej chwili jeden z dalszych okręgów uniósł się, zaś pod nim ukazała się postać pustego. Wróg mierzył w stronę dziewczyny przednią parą swoich ostrych odnóży, gdy dziewczyna ruszyła w jego stronę wydłużył je po raz kolejny. Biegnąca Kamys była najpewniej trudnym celem, jednakże była zmuszona do przeturlania się by jeden z ataków nie ugodził ją w bok. To jednak nie spowolniło jej zbytnio i ostatecznie dziewczyna w jednym kawałku stanęła przy wielonożnym wrogu. W połowie cięcia mieczem użyła hadou numer jeden... okazało się jednak iż w związku z tym trafienie w maskę nie było możliwe. Przeciwnik został bowiem posłany w podróż wiodącą kilka metrów dalej. Co prawda został wybity z okręgu, znalazł się jednak poza zasięgiem miecza.

Oddalony od swojej kryjówki pusty postanowił jednak, najwyraźniej, nie stać jak kołek. Uniósł dwie pary przednich kończyn i wydłużył wszystkie naraz. Cztery ostre harpuny pomknęły w stronę Kamys, która najpewniej wolała by obecnie być w innym miejscu. Próbowała ze wszystkich sił nie zostać trafioną, uchyliła się więc na prawo sprawiając iż jedno z górnych odnóży przecięło jedynie powietrze. Kolejne zbiła w locie na bok swoją szablą. Następnie zaś zasłoniła twarz swoją rękawicą a trzeci z harpunów uderzył w nią ze spora siłą i ześliznął się do góry po ochronnych płytkach. Ostatecznie jedynie jeden z ataków był skuteczny i to nie do końca. Grot bowiem przemknął nieco zbyt na prawo kalecząc lewą łydkę Kamys i pozostając pomiędzy jej nogami.

(-2PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sob 24 Lip 2010 - 0:57

Dziewczyna skrzywiła się lekko gdy została raniona, nie była to może jakaś super mordercza rana, jednak spowodowała nieco nieprzyjemnego, drażniącego bólu. W duchu cieszyła się jednak że udało się jej uniknąć aż tyle tych cholernych harpunów. Dobrze że miała Hiakkiego. Zmarszczyła lekko brwi widząc miedzy nogami łańcuch, wolała by nie oberwać cofającą się bronią pustego, dlatego też szybko skoczyła na prawo, tak aby uniknąć stania na którymkolwiek łańcuchu. Chwile później przeniosła spojrzenie błękitnych oczu na swojego wroga, w oczach dziewczyny zatańczyła jakaś niebezpieczna iskierka, zaś na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech.
Tsuki zaczęła czerpać z walki co raz to większą przyjemność, chęć sprawdzania się była dla młódki niezwykle ważna. Może to nie był najsilniejszy pusty jakiego mogła spotkać na drodze, jednak w końcu jej nagrodą miał być ten "silniejszy hollow". Przeżyje to spotkanie ? przegra czy zwycięży ? Myśl na ten temat wywoływała jakąś dziwaczną przyjemność która dodawała tylko determinacji. Aby móc iść dalej musiała pokonać pająka, wzięła do płuc powietrze, instynktownie, zmusiła swój organizm do zwiększania szybkości. Może i nie była w szale bojowym, bo wtedy zwykle korzystała z tego. Udało się jej jednak zapamiętać uczucie wlewania rai w swoje ciało i wywołała je w sobie teraz [6 pr = 6 szyb ].

Nie czekając zbyt długo wybiła się ze swojej prawej stopy, i rozpoczęła szybką, szarżę ku demonikowi. Lewice z karwaszem miała wystawioną i uniesioną lekko przed siebie. Prawica z mieczem była zaś nieco cofnięta, ostrze klingi skierowane w górę, tak aby wygodnie było zadać cios. Młódka czuła się już całkiem pewnie ze swoim orężem, nauczyła się łączyć cięcia szablą z pazurami i swoimi butami... Wszytko dzięki treningowi.
Nie chciała krzyżować swoich trajektorii z lezącymi łańcuchami, co więcej sporadycznie przeskakiwała na boki tak aby utrudnić pająkowi celowanie... Kiedy dobiegła już do cudaka, Cięła z góry i nieco na lewo swoją szablą, mierzyła na maskę pustego. Za raz po cięciu miało pójść drapnięcie karwaszem skierowane również na wymieniony punkt.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 25 Lip 2010 - 0:09

Dziewczyna ruszyła w stronę potworka ze znacznie większą prędkością niż wcześniej. Już ostatnio pająk nie potrafił odpowiednio wycelować, tym razem jednak zdawał się nie mieć najmniejszych szans. Nim zdołał skrócić swoje odnóża Kamys była już niemalże przy nim. Nie zdołał po raz kolejny wydłużyć ostrzy, zresztą nie musiał tego nawet robić gdyż odległość dzieląca pustego od przeciwniczki była zbyt mała. Wyprowadził więc jedynie dwa szybkie pchnięcia z przedniej pary nóg. Oba ciosy był jednak wykonane raczej na odlew i wybitnie w pośpiechu w związku z czym Kamys zdołała zejść z linii jednego z nich, przed następnym zaś zasłoniła się karwaszem tak iż grot zsunął się na bok i skaleczył jedynie delikatnie jej bark.

Tuż po ataku pająk był wyraźnie odsłonięty, dla tego też młoda shinigami nie miała najmniejszych trudności z wyprowadzeniem ciosu. Najpierw szabla śmignęła z góry tworząc niemal pionowe przecięcie na masce. Potworem wytrząsnęła fala bólu, nim zaś ochłonął potrójne szpony rozorały prawą stronę jego "twarzy" przesuwając się od czoła, przez oko aż po sam dół brody. Bestia odeszła kilka kroków skulając się i brocząc krwią z potężnych ran pozostawionych na głowie. Schyliła łeb i zaczęła osłaniać go swoim harpunowymi łapami. Zdawało się iż nie łatwo było mu podnieść się po tak silnym ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 25 Lip 2010 - 1:24

Za raz po pierwszym udanym cięciu w oczach dziewczyny wybuchnęła iskra pełna sadystycznej radości. Kiedy zaś pazury sięgnęły maski na twarzy młódki pojawił się także uśmiech. Wyraźnie czerpała z walki dosyć sporą satysfakcje. Umysł jej ogarnięty był czymś na kształt chęci niszczenia. Nie czekała zbyt długo, tym razem ułożyła obie dłonie na rękojeści swojej szabli i skoczyła gwałtownie ku pająkowi. Postanowiła skorzystać z tego iż hollowa ogarnia fala bólu, a to na pewno utrudniało unikanie. Uniosła miecz, po czym to bez wahania z radością wypisaną na twarzy cięła z góry z całych sił na okolice maski pustego.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 26 Lip 2010 - 1:27

Bezlitosne ostrze szabli wiedzione pewną ręką opadło od góry prosto na łeb pustego. Potwór zdołał jedynie zerknąć ukradkiem do góry by stwierdzić iż koniec się zbliża. W ostatnim odruchu obronnym wyciągnął do góry przednią parę odnóży krzyżując je, jednakże zastawa została złożona nieco zbyt późno. Gdy ostrze oparło się o nią zdołało już przeciąć się przez niemal połowę maski, zaś nim garda wyhamowała w pełni siłę uderzenia szabla przesunęła się o jeszcze kilka minimetrów. Najwyraźniej pająk nie mógł już znieść więcej, nic w tym dziwnego, wszakże jego maska została dotkliwie zmasakrowana. Po krótkiej chwili hollow zaczął rozpadać się na drobny, czarny pył który znikał powoli gdy wiatr znosił go na bok. Dopiero gdy potwór zniknął całkowicie szabla dziewczyny opadła niżej i niemalże wbiła się w ziemię. Walka była skończona a poczwara definitywnie zniszczona.

Nie mając za bardzo co robić na środku łąki dziewczyna ruszyła dalej przed siebie. Wzgórze porośnięte drzewami wiśni wciąż wznosiło się spokojnie przed nią ukrywając jej właściwy cel - prawdopodobną kryjówkę najsilniejszej z bestii. Krótka rozgrzewka z pająkiem nie mogła bowiem zaspokoić żądzy walki jaką Kamys odczuwała. Dziewczyna zbliżała się więc do linii drzew szybkim, stanowczym krokiem. Gdy była już bardzo blisko po raz kolejny szczęśliwie spostrzegła jakiś ruch kątem oka. Ów ruch odbywał się w powietrzu nad nią. Kamys zaniepokojona niemalże odruchowo odskoczyła do tyłu i przeturlała się przez lewe ramię by wylądować w przykucnięta kilka kroków od miejsca w którym przed chwilą była.

Tam gdzie znajdowała się przed chwilą pozostałe dwie spore rysy wyżłobione w glebie. Powodem ich powstania były dwa przeciwstawne szpony pustego, który wylądował kilkanaście kroków dalej. Z kształtu przypominał on przerośniętego ptaka drapieżnego o potężnych skrzydłach oraz dość długich nogach zakończonych ostrymi szponami. Miast zwykłego dla ptaków ogona miał on trzy długie wici przypominające pióra. Potwór spojrzał na dziewczynę przechylając lekko swój łeb skryty za białą, niezwykle ludzką maską. Jedyne dodatkowe barwy przypominały damski makijaż ze szminką na ustach, różem na policzkach i cieniami na powiekach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 26 Lip 2010 - 10:55

Tsuki przez chwilę z zadowoleniem patrzyła na miecz wbity w ziemię, pokonała kolejnego potwora, zniszczyła go... Po kilku chwilach przyszło jednak niezadowolenie. Był słaby, był kmiotem. Nie dostarczył jej żadnego wyzywania i zabawy. Na twarz młodej dziewczyny wpełzło niezadowolenie. Nie miała co tu dalej robić, ruszyła dalej, chciała już spotkać tego silnego hollow. Bardzo chciała się sprawdzić, zobaczyć jak te wszystkie treningi podziałały.

Zaatakował ją kolejny pusty, kucała przed nim - Czy to ten ? - mruknęła do siebie. Potwierdzanie i tak znajdzie dopiero w walce, wszak młódka równie dobrze wyczuwała rai co kłoda albo łopata. Ponownie, kompletnie instynktownie wlała w swoje ciało raietsu, miała już pewne doświadczenie w zmuszaniu swojego organizmu do rożnych rzeczy [6 rai = 6 szybkości] . Nie czekając na zaproszenie, wybiła się i skoczyła ku ptaszkowi. Patrzyła na jego maskę, przypominała ludzką... Dziewczyny to jednak w tej chwili nie obchodziło, w potworku widziała tylko wroga. Będąc blisko cięła szablą na okolice karku ptaszka.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Wto 27 Lip 2010 - 2:06

Gdy dziewczyna zaczęła szarżować na pustego ten zasłonił się skrzydłami. Czerwone wyrostki przypominające pióra zaczęły drżeć pocierając o siebie bardzo szybko. Przez chwilę Kamys miała wrażenie iż cała powierzchnia skrzydeł faluje niczym woda w rzece, nie zamierzała się jednak zatrzymywać z tak błahego powodu, zresztą i tak była już bardzo blisko. Opuściła już nawet ostrze przygotowując się do zadania szybkiego, skośnego cięcia na kark poczwary ustawiony ponad głową dziewczyny. W tedy jednak zauważyła jak powietrze niemalże dosłownie drży tuż przed skrzydłami pustego. Nim ostrze szabli zdołało dotknąć ciała ptakopodobnego stwora dziewczyna poczuła jakby uderzyła w nią ściana. Odepchnięta siłą ciosu odleciała kilka metrów do tyłu i potoczyła się po delikatnym wzniesieniu ostatecznie zatrzymując się w odległości ośmiu metrów od poczwary. Uderzenie było na tyle silne i niespodziewane iż Kamys nie zdołała utrzymać w dłoni swojej szabli. Broń ostatecznie wylądowała w połowie drogi między nią a pustym.

Tym czasem hollow rozchylił skrzydła jakby szykując się do lotu. Tuż nad nimi powietrze zaginało się dziwacznie tworząc poszarpaną powierzchnię przypominającą nieco powierzchnię morza. W uszach dziewczyny buczał wibrujący, natrętny odgłos najpewniej wytwarzany przez drżące, czerwone pióra. Bestia podskoczyła lekko odsuwając się na sam skraj wiśniowego lasu. Jej gabaryty zapewne bardzo utrudniały jej poruszanie się pomiędzy drzewami, zazwyczaj jednak pewnie poruszała się nad drzewami a nie między nimi. Stwór wolał najpewniej najzwyczajniej w świecie znaleźć się dalej od Kamys.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Wto 27 Lip 2010 - 21:43

Młódka pierwszy raz coś takiego widziała, czuła i chyba słyszała... I wcale się jej to nie podbiało. Dodatkowo stór za miast walczyć zaczął wiać jak jakiś tchórz. Lampka ostrzegawcza zapaliła się w głowie dziewczyny, to mogła być pułapka... Blask jej jednak został przyćmiony przez ogień jaki rozpalił się w sercu bohaterki. Dziewczyna chciała go dorwać i zniszczyć... Znalazła nawet kilka powodów. Pierwszym była wkurzająca moc ptaszka, drugim jego tchórzostwo, trzecim sam fakt że był hollow i krzywdził niewinne istoty, czwartym była chęć pomocy Masu, piątym zaś czyta chęć walki...
Dziewczyna obmyśliła w główce pewien plan działania, oczywiście jak w większości przypadków był on całkiem prosty, zaś wieńczony był słowem"rozwalić".
Pierwszym punktem było wlanie w siebie rai, co zrobiła zresztą całkiem instynktownie, bez myślenia o tym [6 rai = 6 szyb], wtedy wybiła się i pobiegła po swój miecz który zamierzała zresztą zgarnąć z ziemi i pobiec dalej w kierunku pustaka. W odległości jakiś 4 - 5 metrów zamierzała wypalić w niego z hodou numer 1 czyli shou, później zaś skoczyć na hollow i ciąć szablą z góry.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 28 Lip 2010 - 1:18

Gdy tylko dziewczyna się podniosła potwór machnął jednym ze skrzydeł. Kamys widziała jak w jej stronę z zawrotną prędkością pędzi ściana, która odznaczała się jedynie tym iż powietrze zdawało się dziwacznie zaginać i falować na jej powierzchni. Udało jej się zejść na bok unikając uderzenia... nie zdołała jednak zareagować na drugi, taki sam atak wystrzelony z kolejnego skrzydła. Odskakując przed jednym z ciosów wpadła bowiem na drugi. Dziewczyna po raz kolejny poczuła jakby łupnęła w nią ściana, tym razem jednak była węższa i nieco silniejsza. Cios po raz kolejny odrzucił dziewczynę do tyłu i przewrócił ją, tym razem jednak Kamys nie sturlała się tak daleko.

Chwilę później pusty machnął potężnie skrzydłami i zaczął się powoli wzbijać w powietrze. Nim dziewczyna się podniosła potwór wisiał już na wysokości przynajmniej drugiego piętra i zaczął kołować by wznieść się jeszcze wyżej. Najwyraźniej bestia w cale nie uciekała, starała się jedynie zyskać na czasie by móc się wzbić w powietrze. Dziewczyna z trudem wypatrzyła dziwaczne zagięcia "powietrza" dookoła szponów pustego... był znacznie mniejsze niż te przy skrzydłach, miały jednak kształt ostrych pazurów.


Ostatnio zmieniony przez Izdurbal Tenshi dnia Czw 29 Lip 2010 - 2:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 28 Lip 2010 - 23:40

Kamys całkiem szybko skojarzyła pewien fakt - im większa ścianka powietrza tym jej uderzanie jest słabsze... A wiec oberwanie z tej energii skondensowanej do niewielkich rozmiarów, i do tego ostrych mogło naprawdę boleć. Szybko zamatowała w pamięci że bez potrzeby nie chce tym obrywać. Była jeszcze jedna ważna rzecz. Młódka dalej nie miała w ręce swojego miecza, czuła się z tym źle.... Chcąc, nie chcąc Hiakki był dla niej najważniejszą rzeczą. Pomijała już wszelakie sprawy dotyczące ich kontaktów, on był jej partnerem, on był narzędziem do wykonywania pracy. Bez niego czuła się jak bez ręki.
Wstała szybko, zerknęła na swoje ostrze po czym to pobiegła na bok, z zamiarem wykonania zwodu, później zamierzała zygzakiem przebiec po swój miecz. Chciała go podnieść z ziemi, i pobiec dalej, w stronę lasu. Teraz ptaszek miał czystą pozycje do celowania w Kamys... Może pośród gałęzi i liści będzie miał większy problem. Dziewczyna byłaby teraz łatwym celem gdyby nie fakt związany z tym iż postanowiła skorzystać z zwodów. - Same mam z tobą problemy... - Odezwała się do swojej broni, oczywiście sama tak nie uważała.

Dalszy plan miała prosty, wbiec w las, skryć się za drzewem i czkać aż pusty wyląduje... wówczas chciała uderzyć w niego z Shou by potem zaszarżować, i ciąć, jak zresztą planowała wcześniej.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 29 Lip 2010 - 2:23

Dziewczyna ruszyła na bok z zamiarem wykonania zwodu, następnie zaś zygzakiem ruszyła w stronę swojej szabli. Ptaszydło w tym czasie wznosiło się powoli w powietrze, zaś gdy Kamys już prawie złapała rękojeść swojej Hiakkiego ptaszydło zapikowało w jej stronę najpierw składając skrzydła niczym jastrząb, później zaś rozpościerając je i wystawiając szpony by uderzyć nimi w cel, którym oczywiście była dziewczyna. Tym razem jednak młoda shinigami nie zdołała zareagować odpowiednio szybko. Padła na ziemię by się przeturlać, jednakże zrobiła to o małą chwilkę zbyt późno. Stożki ułożone z dziwacznie drgającego powietrza dotknęły jej pleców tworząc na nich długie, płytkie rany o szarpanych brzegach. Dziewczyna mogła sobie wyobrazić iż podobne uczucie musi wywoływać tarcie tarką o skórę.

Kamys przeturlała się do przodu i zaraz po zatrzymaniu złapała za rękojeść swojej szabli, choć zatrzymała się jedynie w chwiejnym przykucnięciu. Na ziemi za nią znowu widoczne był spore rysy wyżłobione w ziemi. Zapewne tym właśnie atakiem ptak próbował spacyfikować dziewczynę również za pierwszym razem. Zdawało się jednak iż coraz lepiej celuje gdyż drugi atak dosięgnął nieco cel. Kamys czuła jak po jej plecach ciekną liczne, wąskie stróżki krwi. Dwie rany ciągnęły się poziomo przez całą szerokość pleców szczypiąc, kując i rwąc. Dziewczyna wyprostował się powoli, zaś ptaszydło po raz kolejny wylądowało pod lasem. Pióra na jego skrzydłach znowu zaczęły wirować sygnalizując przygotowanie do następnej rundy walki.

<-8PŻ>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 29 Lip 2010 - 18:47

Ból przez moment był nie do zniesienia, skrzywiła się paskudnie. Po ciele rozlała się wściekłość wraz z adrenaliną, co stopniowo zwiększało chęć walki. Na twarzy dziewczyny powolutku pojawiał się co raz to szerszy uśmiech, uniosła spojrzenie na swojego oponenta. Nie wyglądała tak jak chwile temu, nie była już rozkojarzona i niezadowolona. Teraz oczy skupiały się tylko na ptaszku... Był dla niej jedynym istniejącym elementem otocznia. Wyglądała na zadowoloną i rozbawioną tak jak by rany przestały ją boleć. Zgarbiła się lekko, złapała miecz z prawicę. Ani na moment nie spuszczała z wzroku pustego.
Potwór był teraz jej nagrodą, jej złotem ze skarbca. Dzieliła ją jednak przeszkoda w postaci ścian jakie wysyłał. Dziewczyna w tym stanie nie potrafiła myśleć o niczym innym jak atakowanie, tak więc uznała że w pierwszą ścianę która nadciągnie uderzy z shou, zaś na drugą machnie mieczem. Nawet jeśli oberwie to będzie próbowała wstać aby znów naprzeć...



***
kamys01
kamys02


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Sob 31 Lip 2010 - 10:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 30 Lip 2010 - 11:15

Ptaszydło przechyliło po raz kolejny głowę przyglądając się dziewczynie z zainteresowaniem. Kamys wszakże wstała i po raz kolejny próbowała użyć taktyki która już raz okazała się całkowicie nieskuteczna. Pusty postanowił jednak nie przyglądać się biernie i czekać aż znajdzie się w zasięgu cięcia mieczem. Po raz kolejny zaatakował swoimi niematerialnymi ściankami posyłając najpierw ta z lewego, następnie zaś tą z prawego skrzydła. Dziewczyna posłała swoje zaklęcie prosto w jedną ze ścianek, shou jednak okazało się być zbyt słabym czarem. Pocisk odpychający został najzwyczajniej w świecie rozbity nie zatrzymując nawet dziwacznego ataku ptaszydła. Kamys zaś szarżując prosto na pustego została uderzona pierwszą ze ścian, następnie zaś nim zdołała się dobrze podnieść poczuła jak druga z nich trafia prosto w jej klatkę piersiową posyłając nawet jeszcze dalej od pustego. Ptaszysko zaś zaczęło po raz kolejny z wolna wzlatywać w powietrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sob 31 Lip 2010 - 10:14

Dziewczyna wstała całkiem szybko, w sojej prawicy silnie trzymała miecz, ostrze było skierowane w dół. Sama młódka zaś parzyła w kierunku potworka. Uśmiech ani na moment nie spełzł z jej twarzy, w oczach tańczyło wiele niebezpiecznych iskierek. Dziewczyna była w istnym szale bojowym, bez pomyślunku wniosła swoją lewicę, wycelowała wskazujący palec w miejsce w którym jak sądziła za raz znajdzie się pusty, chwile później wysyczała skróconą formułkę hadou numer 4 - Byakurai - Sama nie wiedziała czy to coś da, nie było teraz jednak innego sposobu na dorwanie ptaszydła, nie było w zasięgu Kamys. Dziewczyna cierpliwe czekała na to co się stanie. Przy okazji gotowała się na unik, jeśli dobrze kojarzyła ptaszek teraz zaatakuje a potem wyląduje... Wtedy dorwie swoją ofiarę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 5 Sie 2010 - 23:43

Krótka formułka zaklęcia, która została skrócona jeszcze bardziej spowodowała iż biały strumień wystrzelił z palca Kamys. Promień energii był jednak wyraźnie węższy niż ten, który dziewczyna zwykle umiała z siebie wydobyć. Najwyraźniej skrócenie czaru sprawiło iż shinigami nie zdołała skupić w ataku tyle reiatsu ile zwykle jej się udawało. Zapewne dla tego buyakurai nie przebił maski wznoszącego się powoli pustego a jedynie pozostawił na niej ciemny ślad kojarzący się z osmaleniem. Pusty zaś nie zwrócił uwagi na niezbyt potężne uderzenie. Spokojnie wzlatywał coraz wyżej kołując powoli w powietrzu.

Gdy ptaszydło po raz kolejny osiągnęło odpowiednią wysokość na jej szponach znów wytworzyły się falujące stożki energii. Po krótkiej chwili zaś skrzydlata bestia runęła w dół pikując z wielką szybkością w stronę Kamys. Dziewczyna była jednak doskonale przygotowana na atak dzięki czemu zdołała odskoczyć i przeturlać się na bok lądując w bezpiecznej odległości od szponów, które po raz kolejny pozostawiły głębokie rysy na ziemi. Pusty zaś znów wylądował przy skraju lasu, zaś pióra na jego skrzydłach zaczynały powoli się poruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 6 Sie 2010 - 9:27

Dziewczyna wyszczerzyła się lekko gdy strumień energii dotknął pustego, żądza walki i wygranej zdawała się bardziej zmuszać mózg do działania, i właśnie dzięki temu w jej umyśle pojawił się plan. Odskoczyła, zachichotała cichutko zerkając na pustego, w jej oczach tańczyło wiele blado błękitnych iskier agresji. Stała w miejscu, uniosła nieco szable jednak jak na razie czekała, zerkała na swojego przeciwnika. Czekała na moment aby odskoczyć w bok przed ścinakami, w celu ich uniknięcia. Podejrzewała że ptaszydło znów uniesie się w powietrze... Czy uczyni to, czy będzie stał w miejscu miała jeden pomysł. - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery - Wysyczała cicho, przerwała na moment w oczkowaniu na odpowiedni moment, kiedy będzie mogła czysto wycelować, po czym to wzniosła palec w stronę potworka i rzekła już nieco głośniej - Biała Błyskawica!



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 8 Sie 2010 - 1:55

Pusty jednak nie powtórzył szablonu. Miast zaatakować na odległość a następnie wzbić się w powietrze ptaszydło nastroszyło nieco bardziej skrzydła i wgapiało się wyczekująco w shinigami. Dziewczyna przez chwilkę rozważała czemuż to potwór zamierzał wyłamać się z reguły i w tedy zrozumiała, ze tak na prawdę to ona jako pierwsza zmieniła cały układ. Najwyraźniej brak bezpośredniej szarży wywołał u pustego powolną machinę myślenia złożoną z tysięcy trybików. Hollow musiał bowiem dostosować się do nowych warunków, jakie został przed nim postawione.

Pierwszym efektem rozmyśleń potwora było zasłonięcie się lewym skrzydłem, najwyraźniej bestia przygotowywała się na atak zasięgowy ze strony dziewczyny. W końcu już raz Kamys próbowała takiej sztuki i, choć nie był to cios szczególnie niebezpieczny, najwyraźniej był wystarczający by zmusić potwora do osłonięcia jak największej części wrażliwej na ataki maski. Następnie zaś pusty przygotował prawe skrzydło do wysłania kolejnej falującej ścianki, sam atak jednak nie nastąpił. Wydawało się iż skrzydlate monstrum na coś czeka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 8 Sie 2010 - 7:16

Dziewczyna uśmiechnęła się nawet szerzej, nie wystrzeliła swoim pociskiem. Buzująca w jej ciele adrenalina nie pozwoliła jej jednak zbyt długo czekać. Utrudnienia sprawiały tylko, że jeszcze bardziej chciała dorwać pustego... Tym razem całkiem szablonowo i ona zaatakowała, zaszarżowała, lekko zgarbiona. Szable trzymała w prawicy, nieco uniesioną, ostrze skierowane było w stronę pustego. Lewica opancerzona w karwasz skierowana była w dół. Dziewczyna nie biegła bez planu, otóż jeśli ptak "wystrzeli" swoim drugim skrzydłem, dziewczyna uskoczy mocno w bok, aby potem zaszarżować dalej. Jeżeli dobiegnie na miejsce tnie szeroko z prawicy na bok. Jeśli ptaszek odleci, to wypali z niego hadou 4, tym razem z pełną inkantacją.
Jeśli zaś będzie czekał z tym skrzydłem długo, tak że młoda shinigami będzie blisko to ta wypali w niego z shou, a później przejdzie do wcześniej wymyślonych planów...
Te pomysły przynajmniej jak na razie wymyślił móżdżek.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 19 Sie 2010 - 13:31

Dziewczyna ruszyła szarżą w stronę pustego z zamiarem wykonania któregoś z ułożonych uprzednio planów. Ptaszydło, rzecz jasna, wystrzeliło falę uderzeniową z prawego skrzydła, lewe jednak wciąż pozostawało ułożone niczym tarcza. Kamys zdołała uskoczyć z linii ataku i ruszyła dalej. Wszystko wydawało się być w ułożeniu odpowiednim by wprowadzić plan pierwszy. Jedynym niepokojącym aspektem było lewe skrzydło wciąż zwinięte, niemal jak przy pierwszym razie gdy dziewczyna natarła na pustego.

Gdy tylko dziewczyna znalazła się na tyle blisko przeciwnika by uderzyć energia zadrżała żywiej dookoła lewego skrzydła. Cięcie nie zdołało dosięgnąć celu gdyż w dziewczynę łupnęła szeroka ściana energii. Co prawda była słabsza niż te wąskie wysyłane na większą odległość, jednak odepchnęła dziewczynę zmuszając ją do wykonania kilku kroków do tyłu i wbicia szabli w ziemię, co zapobiegło przewróceniu się. Następnie zaś ptaszydło podskoczyło w powietrze zwiększając wysokość poprzez machnięcie wielkich skrzydeł. W tedy też walka nieco się skomplikowała.

Podczas podskoku pusty ukazał stworzenie, które znajdowało się tuż za nim. Potworek na pierwszy rzut oka nie wyglądał specjalnie niebezpiecznie. Baryłkowaty korpus zwieńczony był z jednej strony ogonem, z drugiej zaś maską o wyposażoną w ogromny otwór gębowy. Z pomiędzy ostrych kłów skapywała biaława, parująca ślina. Dwie tylne, niewielkie nogi służyły najwyraźniej jedynie jako dodatkowe podparcie dla bestii, która zapewne nie umiała by się na nich poruszać Głównymi kończynami były więc najwyraźniej sporych rozmiarów ręce, które obecnie ugięte był w pozycji podobnej do tej wyjściowej przy robieniu pompek.

Gdy tylko ptaszydło przestało zasłaniać mu drogę bestia odchyliła lekko głowę i splunęła w stronę Kamys słupem białawej cieczy, która parowała. Płyny które wytwarzają dymy i pary nigdy nie są warte dotykania gołą skórą. Dla tego też Kamys próbowała odskoczyć przed atakiem. Nie udało jej się to jednak całkowicie, bowiem jeszcze przed chwilą skupiona była na walce z jednym pustym. Jedna z jej nóg znalazła się więc w zasięgu dziwacznego splunięcia, zaś dziewczyna stwierdziła iż jest jej w nią bardzo zimno. Gdy już zakończyła uskok upadając na ziemię zauważyła, że od połowy łydki jej noga pokryta jest grubą, nieregularną warstwą lodu. Z oczywistych powodów wpływało to na jej sprawność.

Oplucie zamrażającą cieczą miało jednak nie być ostatnią złą wiadomością. Po krótkiej chwili leżenia dziewczyna zauważyła na ziemi obok siebie niepokojący cień przypominający nieco kształtem kulę. Gdy zerknęła w niebo spostrzegła obiekt wyglądający niczym kamień poprzecinany setkami czerwonych, drobnych żyłek. Niemal odruchowo zaczęła odturliwać się na bok i tylko dzięki temu nie została uderzona pociskiem o średnicy sięgającej niemalże półtorej metra. Kula uderzając w ziemie wywołała płomienistą eksplozję rozrzucając dookoła kamienne odłamki. Fala uderzeniowa przepchnęła dziewczynę dalej, choć w tym samym czasie obiła ja różnych rozmiarów kawałkami skały. Chwile później omiotła ją ognista fala.

Ostatecznie dziewczyna skończyła leżąc na ziemi na skraju niewielkiego krateru obita i pocięta licznymi odłamkami oraz lekko przypalona po eksplozji. Zaczęła się powoli podnosić słysząc w uszach głośny pisk. Ognisty pocisk przynajmniej roztopił lód więżący jej nogę.

(-26PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 20 Sie 2010 - 17:14

Było to trochę nie spodziewane, jednak Kamys nie przejęła się tym. Nie przejęła się też specjalnie większa ilością przeciwników, ani lodem czy ranami. Powód był oczywiście całkiem prosty, szał bojowy owładnął ja na tyle, że to wszytko wydawało się być raczej zabawą niż horrorem. Z oczywistych powodów takie podejście było głupie, i zapewne będzie bolesne... Jednak Kamys się cieszyła, miała więcej przeciwników... Będzie trudniej.
Doturlała się jeszcze na bok, po czym to szybo wstała. Zerknęła w kierunku celu który obrała za pierwszy. Był to potworek o parującej ślinie. Ścisnęła silnie miecz w prawicy, instynktownie wlała w ciało rei ( 6 rei = 6 szyb ) . Po czym to zaszarżowała na istotę. Oczywiście pamiętała że może zaatakować, wiedziała że wokoło są inni puści i w razie czego nie zamierzała ich ignorować... Na razie chciała zniszczyć widoczne, największe zagrożenie. Planowała podbiec do niego, ciąć na maskę z boku, po czym to pobiec dalej, i skręcić. Dzięki temu może uniknie jakiegoś ciosu...
Sama Tsuki wyglądała na niezwykle wesołą... Twarz jej rozpromieniona była w paskudnym uśmiechu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sob 21 Sie 2010 - 15:02

Dziewczyna wstała i ruszyła szybkim biegiem w stronę plującego potwora. Stwór nie wykazywał żadnych odruchów obronnych, jednakże nie oznaczało to iż dziewczyna będzie mogła spokojnie do niego podbiec. Po chwili poczuła iż zaczyna, niemal dosłownie, zapadać się w ziemię. Trawiaste zbocze pod jej stopami zaczęło zamieniać się, przynajmniej częściowo, w coś co zapewne było ruchomymi piaskami. Gdy lewa stopa dziewczyny zapadła się poniżej pięty Kamys miała już spory kłopot z utrzymaniem odpowiedniej prędkości. W tedy też usłyszała ryk pustego i tylko dzięki odruchowej reakcji organizmu zdołała uchylić się przed uderzeniem szponów ptasiego pustego. Stwór po raz kolejny naładował bowiem pazury swoją dziwaczną umiejętnością i rozchlapał sporą ilość "ruchomych piasków" gdy orał dwa kolejne zagłębienia w ziemi.

Dziewczyna przeturlała się po niezbyt pewnym gruncie i udało jej się nawet wstać. Jej stopy znowu zostały jednak uwięzione w "błocku" powyżej kostek. Plujący potworek odchylił zaś do tyłu swój łeb. Kontem oka Kamys dostrzegła zaś niewielkiego stworka przypominającego nieco żabę. Osadzony na krótkich nogach okrągły tułów zdawał się być pokryty śliską wydzieliną, zaś biała maska przypominała czaszkę jakiegoś płaza. Stworek zanurzał czubek owego łba w ziemi na samym brzegu okręgu, w którym ziemia zmieniła się w ruchome piaski. Zdawało się iż ktoś całkiem nieźle wykombinował taktykę walki tych pustych, których umiejętności zdawały się skupiać na utrzymywaniu przeciwnika w miejscu. Jeśli kolejny z pustych był w stanie wystrzelić kolejny pocisk podobny do tego ognisto-kamiennego który eksplodował wcześniej, to taki dobór ich zdolności zdawał się być jak najbardziej na miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sob 21 Sie 2010 - 17:28

Wrogów było wielu, i zdawali się mieć całkiem niezłą taktykę. Ktoś usiał nimi koordynować, puści zwykle byli zbyt głupi by działać razem. Często przeszkadzała im też w tym natura... Było ciężko, i Tsuki zapewne przejęłaby się tym poważnie, gdyby nie fakt że w tej chwili nie liczyło się nic oprócz dwóch rzeczy - walki i wygranej. Chęć przetrwania zniknęła gdzieś, w tej chwili niezbyt potrzebna... Uśmiech nieco zbladł, pojawiło się niezadowolenie. Dziewczyna chwilowo musiała zmienić swój cel... Było tak wiele denerwujących much. A przynajmniej tak to wyglądało teraz w jej ocenie. Bo faktycznie nie były to muchy, była to grupa która mogła zapewne rozwalić Tsuki bez problemu - dziewczyna tego jednak nie widziała.
Żądza niszczenia byłą silniejsza niż zdrowy rozsądek... Mimo wszytko w jej głowie pojawił się plan. Na pierwszy ogień miał pójść pusty który utrudniał jej poruszanie się. W końcu w tej chwili on był największym zagrożeniem... Przez niego nie mogła ani porządnie atakować ani unikać - a to mogło jej teraz uratować życie. Wskazujący palec lewej reki szybko skierował się na Hollowa który zanurzał czubek głowy w piasku - Zaklęcie destrukcyjne numer cztery Biała Błyskawica - Wysyczała nieprzyjemnym tonem głosu. Po tym niezależnie od tego co się stanie zamierzała na niego zaszarżować, i jeśli przeżył to dziać... Jeśli nie to unikać ataków. Miała nadzieje że jeśli promień go nie zabije to że chociaż na moment wytrąci go z.. Tego co robił.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 22 Sie 2010 - 1:41

Zaklęcie wystrzeliło w stronę żabo-podobnego niemalże w tej samej chwili, w której pusty o parującej ślinie splunął na Kamys. Dziewczyna oberwała w sam środek klatki piersiowej i poczuła jak chłód szybko zaczyna powodować delikatne drżenie wszystkich kończyn. Ciecz którą oberwała zamarzła bowiem niemalże błyskawicznie spowijając lodem obszar od obojczyków aż po pępek. Samo ciśnienie ataku przewróciło dziewczynę na ziemię, która wciąż była nieco błotnista. Żabo-podobny jednak oberwał. Strumień energii uderzył w sam górny brzeg jego maski, zaś sam potwór pochylił się przy tym mocniej, zawył i przeturlał. Ostatecznie spowodowało to iż ruchome piaski ustąpiły po niespełna pięciu sekundach. W tym samym czasie ptaszydło zdołało jednak usiąść na ziemi i posłać w stronę dziewczyny kolejne powietrzne fale. Kamys z trudem uniknęła pierwszej, druga zaś uderzyła w sam czubek ostrza jej szabli. Pomimo wszelakich starań młodej shinigami nie udało się utrzymać broni która wystrzeliła z jej ręki i wbiła się w ziemię kilka kroków za nią. Niemniej zdawało się iż dziewczyna ogólnie rzecz ujmując zyskała w tej akcji więcej niż straciła, w końcu zraniła jednego z przeciwników samemu unikając obrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 22 Sie 2010 - 10:24

Tsuki była w amoku, w szle bojowym. Nie myślała o tym co się stało, i jakim cudem tylko działała. Dopiero później pewnie zauważy jak wielkie miała szczęście... Teraz jednak trzeba było wykonać kolejny ruch. Szabla wyleciała jej z ręki, przez co młódka była bardzo nie pocieszona, jednak nie miała czasu teraz jakoś specjalnie reagować. Pierwsze co zrobiła, to oczywiście wstawanie, walka na leżąco z tymi przeciwnikami skutkowała by raczej klęską. W czasie kiedy się podnosiła wysyczała cicho - Housenka Houka - I cóż zamierzała uczynić z ogniem na dłoniach ? Ano prawice, w której nie dzierżyła borni, zbliżyć w okolice swojej klatki piersiowej, aby choć trochę roztopić lód. Nie zamierzała jednak tylko stać i czekać aż lód się stopi... Sama z wielką chęcią chciała zaszarżować na pustego o parującej ślinie, i ciąć na jego maskę ze swojego szpona.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Nie 22 Sie 2010 - 22:39

Dłoń dziewczyny spowiły płomienie, które w cale jej nie parzył. Efekt taki oznaczał zaś iż ewidentnie zaklęcie było całkowicie udane. Pod wpływem ognia lód topił się całkiem szybko, co zdecydowanie było dobrą wiadomością. Do tych gorszych należało zaś pojawienie się na niebie kolejnego okrągłego, kamienno-ognistego przedmiotu. Tym razem jednak dziewczyna była już przygotowana do oddalenia się z miejsca domniemanego uderzenia. Przeturlała się bowiem i ruszyła biegiem w stronę spluwającego lodem pustego. Zostawiła za sobą eksplozję mini meteorytu oraz dwóch pozostałych pustych i zaczęła gnać tak szybko jak tylko umiała.

Żabka tym czasem odzyskała nieco animuszu. Uszkodzenie maski, choć bardzo bolesne, nie było najwyraźniej śmiercionośne. Potworek ustawił się po raz kolejny w pozycji podobnej do poprzedniej, tym razem jednak nie zanurzył w ziemi całego czubka pyska. Z jego rozchylonych szczęk wystrzelił jedynie język, który uderzył w podłoże. Po chwili zaś ziemia tuż przed Kamys zadrżała lekko, zaś gdy dziewczyna była już tuż obok owego drżenia z piasku uformował się ostry szpikulec celujący w jej nogi. Rozpęd był zbyt duży by młoda shinigami była w stanie wykonać skuteczny unik, w związku z czym szpikulec rozdarł jej łydkę. Z głębokiej rany szybko chlusnęła krew, jednakże dziewczyna pogrążona w bitewnym szale nie zwróciła niemalże uwagi na obrażenia.

Plujący pusty postanowił zaś nie pozostawać całkowicie biernym. Z jego ust po raz kolejny wylała się wstęga parującego płynu, ten zaś uderzył w ziemię przed Kamys pokrywając ją grubą warstwą śliskiego lodu. Dziewczyna ślizgając się na podkutych metalem butach najzwyczajniej w świecie przewróciła się na brzuch. Zapewne udało by jej się przebiec, gdyby nie to iż metal wilgotny metal (pozostałości po błotnistej, wilgotnej ziemi) wraz z lodem tworzą iście zabójczą mieszankę. Gdy Kamys upadła ptaszydło podjęło kolejną próbę uderzenia swoimi falami energetycznymi. Dziewczyna zdołała jednak przeturlać się tak by nie zostać trafioną. Ostatecznie po krótkiej chwili wstała, choć nieco z boku, za to już na pewnym gruncie. Spluwak zdołał już jednak stworzyć dookoła siebie całkiem spory obszar zamrożonego podłoża, zaś fakt iż lód topniał powoli wcale nie poprawiał sytuacji.

(-12PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 23 Sie 2010 - 13:08

Dziewczyna przestała się uśmiechać, na twarz wpełzło coś na kształt niezadowolenia, wściekłości. Mało nie zaczęła warczeć... Zerknęła w kierunku żabopodbnego hollow, tym razem znów go obrała za swój cel. I miała nadzieje że tym razem go już wykończy, wydawał się być najbardziej irytującym członkiem zespołu. Powinna sobie pluć w brodę, że wcześniej nie zajęła się nim. No trudno, przyszedł czas na działanie.
Kompletnie olewając ból wynikający z ran, zaszarżowała na niego i jakiż to miała plan? Ano najpierw Tsuki wystawiła w przód prawicę, wycelowała na żabkę i wysyczała cicho skróconą inkantacje haodu numer 1 - Shou... - Jaki miało to cel? Ano jeżeli pusty zaczął by właśnie podejmować jakąś ofensywne, lub dywersje, mogło by to go wyprowadzić z równowagi. Później młódka postanowiła do niego pobiec i ciąć na niego swoim szponem.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pon 13 Wrz 2010 - 14:40

Shou pomknęło przez powietrze prosto w stronę żabo-podobnego stworzenia. Potworek akurat zamierzał wsadzić czubek swojego pyszczka w podłoże, najpewniej znowu mając zamiar stworzyć kolejną sadzawkę z błota. Gleba zaczęła się nawet powolutku zmieniać gdyż krąg błota powoli rozszerzał się dookoła jego pyska. Kidou uderzyło jednak prosto w jego maskę odrzucając stworka i przewracając go na plecy. Żaba próbował wstać, miał z tym pewne problemy ale ostatecznie udało mu się znowu stanąć na nogi.

Kamys tym czasem szarżowała ze wściekłością w stronę przewróconego wroga. Tuż przed nią wylądowała spora, parująca plama zamrażającej cieczy. Plama lodu zamarzła przed jej nogami, shinigami jednak zdołała zrobić nieco szerszy krok i ominąć zamrożony połać ziemi. Ptaszydło znowu machnęło swoimi skrzydłami starając się łomotnąć w Kamys falami uderzeniowymi, dziewczyna zdołała jednak prześlizgnąć się pomiędzy nimi i doskoczyć do żabopodobnego ze swoim szponem. Potworek zasłonił się krótkimi rączkami, zaś na jednej z nich pozostały głębokie rany po potrójnych szponach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 16 Wrz 2010 - 15:21

W Tsuki płonął silny ogień wściekłości. Podsycany był on nieudanymi poprzednimi akcjami, i ranami. Zdążyła już porządnie oberwać, chociaż żądza niszczenia zagłuszała teraz wszytko. Istniał tylko jeden prosty cel - zniszczyć te wszystkie potwory, roznieść je w pył... Tylko tyle teraz docierało do młódki. Otworzyła szerzej swoje oczy, źrenice były małe, pełne szaleństwa i gwałtownych wybuchów agresji. Wzrok skupiał się na małym potworze przypominającym żabę, szybko cofnęła dłoń ze szponem, po czym to wzięła gwałtowny zamach z prawej nogi. Zamierzała odkopnąć małą bestię. Potworek był już ranny a do tego wcześniej oberwał, liczyła na to że jego obrona osłabnie. Chciała go kopnąć jak piłkę przed siebie, później zaś dobiec i raz jeszcze pchnąć na szponem. A czemuż tak ? Ano do móżdżka dziewczyny docierało że lepiej nie stać w tym samym miejscu i atakować w momencie gdy jest odwrócona plecami do innych hollow.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Today at 18:22

Powrót do góry Go down
 
Sypialnie damskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 11-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs