IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sypialnie damskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 18:51

Pomysł wydawał się nie być kompletnie głupi. Ostatecznie potwór rzeczywiście nie miał oczy, musiał więc inaczej inaczej orientować się w sytuacji na polu walki. Być może rzeczywiście hollow wykrywał wrogość kierowaną w swoją stronę? Nie zaszkodziło by spróbować.

Pierwszy z ataków został uniknięty zupełnie tak jak zawsze, ale tego w sumie się Kamys spodziewała. Ostatecznie to nie ten cios miał uszkodzić przeciwnika. Nadeszła jednak pora na kolejny z ataków i w tedy właśnie hollow... po raz kolejny zrobił łagodny unik. Wyraźnie cios mający przecinać powietrze przeciął dokładnie to co zakładała Kamys, iż przetnie.

Po raz kolejny dziwaczne stworzenie nie wykonało własnego ataku, jednakże złożone razem dłonie zwiastowały nadejście czegoś zdecydowanie niedobrego. Młoda shinigami nie miała bladego pojęcia jak to się skończy, ale wolała by chyba nie oberwać tym atakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 21:34

- Nie chodzi o wole... Więc - Dziewczyna nie miała kompletnie pomysłu... Nie bardzo wiedziała jak ma się dobrać do tego czegoś. Nie chodziło o wole. Więc może słuch ? Może słyszała dziewczynę ? Młódka odskoczyła do tyłu i zatrzymała się na moment, złapała powietrze w usta, aby nie zdradzać pozycji oddechem, wystawiła jedną stopę nieco do przodu, ugięła nogi w kolanach po czym wyskoczyła w kierunku Hollow, aby nie zdradzać położenia stup, Kamys złapała szable w obie dłonie, po czym to z całych sił cięła od góry... była ciekawa czy to poskutkuje, i rzecz jasna niezwykle spragniona rozlewu krwi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 21:55

Na pewno nie chodziło o wile, potwór zwyczajnie na nią nie reagował... ale o co mogło chodzić? Oczywiście brak oczu mógł sugerować, iż przeciwniczka kieruje się słuchem, w końcu o któryś ze zmysłów musiało chodzić prawda? Mimo cichego zachowania hollow zdawała się jednak wciąż wiedzieć gdzie Kamys jest. Zamarła w bezruchu dopiero gdy dziewczyna oderwała stopy od podłoża. Młoda shinigami dostrzegła jakoby delikatne zdziwienie na masce pustego, gdy sama zbierała się do ataku. Jej szabla opadła szerokim łukiem w dół, jednakże zdezorientowana przeciwniczka przesunęła się lekko na bok nie wiedząc pewnie, w którą stronę powinna się udać. Ostrze opadło więc szybko, jednakże zdołało pozostawić jedynie niewielkie zranienie na prawym barku. Wciąż jednak była to poprawa sytuacji, Kamys wreszcie udało się zadać przeciwniczce prawdziwą ranę, a nie marne zadrapanie jak od buyakuraia.

Hollow odsunęła się dokładnie w chwili, gdy stopy shinigami dotknęły ziemi. W tedy też Kamys usłyszała cichy furkot... i to właśnie ocaliło jej życie. Odskoczyła do tyłu w ostatnim momencie, dzięki czemu nie została zgnieciona przez dwie wielkie płonące skały które łupnęły o siebie w miejscu, w którym przed chwilą była. Eksplozja odrzuciła dziewczynę kalecząc ją drobnymi, płonącymi kamieniami oraz omiatając falą płomieni. Wyraźnie hollow nie zamierzała sprzedać swojego marnego życia za zbytnio niską cenę.

(-17 PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 22:29

Dziewczyna zaczęła wstawać, na jej twarzy pojawił się ponownie szeroki wyszczerz... Widziała reakcje Hollow, poznała w końcu słaby punkt. Teraz mogła się już spokojnie oddać walce, skoro dowiedziała się jak ma atakować. Chęć zniszczenia denerwującego potwora przybrała mocno na sile. Mocno marszczyła brwi, błękitne oczy skupiły się na przeciwniku, wyrażały ogromną chęć mordu. Oczywiście sama mogła tu polec, biorąc pod uwagę to że była naprawdę mocno ranna, jednak szał nie dopuszczał do jej głowy zbyt wielu myśli, na przykład o ostrości... Ta była potrzebna raczej myślącym ludziom, nie takim jak Tsuki.

Dziewczyna zaszarżowała ponownie, chciała włożyć w następny atak jak najwięcej siły. Po raz kolejny znów zmusiła swoją energię do zasilenia mięśni [ 6 rei = 6 siły ] . W trakcie szarży wyskoczyła w powietrze, i w momencie gdy miała już opaść cięła szeroko z ukosa na Hollow.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 23:06

Kamys rozbiegła się i przeskoczyła płonące głazy, które gruchnęły o ziemię i zmarły w bezruchu dogasając z wolna. Nim wylądowała na ziemi zamachnęła się szeroko mieczem na hollow, która akurat wyciągnęła dłonie. Przed jej rekami wisiały odłamki skalne, zapewne te, które wywołała jej własna technika chwilę wcześniej. Pewnie musiała sama ochronić się przed niszczycielskim działaniem potężnych głazów. Mloda shinigami mogła się jedynie cieszyć, iż nie została zmiażdżona pomiędzy kamieniami. Z czegoś takiego zapewne by nie wyszła.

Opadając z wyskoku Kamys uniosła swoją szeroką szablę nad głowę i wzięła silny zamach. Czuła, jak w jej obolałe, poparzone i pokaleczone ręce wlewa się energia duchowa. Reiatsu rozeszło się po mięśniach w postaci przyjemnego, ciepłego uczucia. Jeszcze przyjemniejszym uczuciem była zaś chwila, gdy szabla zatopiła się w kapeluszu będącym integralną częścią maski. Kamys czuła, że tym razem uderzyła nie tylko mocno, ale i celnie. Podziwiała chwilę, gdy ostrze przeszło przez rondo "kapelusza" i zatopiło się w bezokiej masce stanowiącej twarz. Podziwiała jak zataczająca łuk szabla przecina jeszcze końcem ostrza fragment lewego barku i ostatecznie wychodzi z ciała przeciwniczki pozostawiając szeroką ranę, z której buchnęła posoka. Pusta zatoczyła się do tyłu układając dłonie na masce, następnie zaś opadła jakby na kolana. Kamys pozostało już jedynie wykończyć potworę, zrobiła to zaś wbijając szablę z góry prosto w środek jej głowy. W tej chwili hollow rozpadł się na typowe fragmenty przypominające popiół unoszący się na wietrze i znikające w locie.

Dokładnie w tej chwili młoda shinigami poczuła, że walka się skończyła. Coś w niej drgnęło, zwykła furia przestała rozlewać dodatkową silę po ciele. Ból był naprawdę nieprzyjemny, kilka głębszych połączonych z licznymi, niewielkimi naprawdę grało symfonię na zakończeniach nerwowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Sro 8 Cze 2011 - 23:21

Tak bardzo chciała tego doświadczyć, tak bardzo chciała zniszczyć tą istotę. Była niesamowicie denerwująca... Widok szabli która zagłębiła się w Ciele potwora był najpiękniejszym obrazem jaki mogła zobaczyć dziewczyna pod wpływem swojej furii. Po chwili pojawiło się jednak coś jeszcze... Kiedy wylądowała i obserwowała jak potworzyca rozsypała się na fragmenty pojawiło się uczucie zawodu, a walka ani nie była ładna, ani nie pozwoliła się sprawdzić dziewczynie... Ani nie osiągneła niczego nowego - tak przynajmniej czuła nasza niezbyt inteligentna bohaterka która w sama sobie dokonała pewnego przełomu - zaczęła myśleć podczas furii. Dodatkowo w końcu dotarł do niej ból i zmęczenie. Wbiła szable w ziemię i oparła się o nią dysząc. Zerknęła na swoją nogę, na ciało... Na poparzenia i wystające fragmenty skał które jeszcze nie wypadły. Dopiero teraz widziała ogrom obrażeń jakich doznała... Dyszała cicho ze zmęczenia i bólu. Miała ogromną ochotę usiąść sobie i olać wszystko. Zostać tu i odprząc.
Otrząsnęła się jednak. Musiała jeszcze zdać cholerny, głupi raport. Splunęła na bok - Wracamy... Nic tu po nas - Zacisnęła zęby, stanęła pewniej na swoich nogach i przestała się opierać o szable. Uniosła ją i oparła lekko o ramie... Potem ruszyła już. Była uparta, zresztą jak zawsze.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 8:42

Kamys wstała spokojnie i ruszyła powolnym krokiem przez polankę, wtedy właśnie usłyszała za sobą skrzekliwy ryk ptasiego hollowa. Do jej głowy dotarła w tedy informacja - ptaszydło ostatnio zdołało uciec. Teraz mogło być już za późno, by zareagować na atak. Młoda shinigami odwróciła się szybko i spostrzegła pustego, który był zdecydowanie zbyt blisko by udało jej się odskoczyć na bok. Jedynym wyjściem było więc atak zblokować. Dziewczyna zasłoniła się rękawicą przed jednym ze szponów, szablą zaś przed drugim. Wirujące powietrze zazgrzytało głośno o metal zanpakutou posyłając w powietrze setki iskier, po chwili jednak Kamys zrozumiała, iż nie da rady przetrzymać ataku. Szpony ogromnego ptaka zaczęły przesuwać się bowiem szybko coraz wyżej...

Dziewczyna poczuła, jak lewy bark jest raniony przez wzmocniony dziwną techniką szpon pustego. Skóra i mięśnie nad obojczykiem zostały poszarpane, zaś dziewczyna poczuła jak z jej ciała uchodzi kolejna dawka krwi. Ta rana nie była jednak w cale taka niebezpieczna, w porównaniu z tą, która powstała z prawej strony. Szabla okazała się być bronią dużo gorszą do blokowania ataków takich, jak ten którym posługiwał się ptasi hollow. Szpon zsunął się z ostrza i wbił w korpus nieco nad prawą piersią. Przebita szponem Kamys została poniesiona przez jakieś dwa, trzy metry nim technika pustego się skończyła. W tedy opadła na ziemię jak worek pełen nieprzytomnej osoby. Dodatkowe dwie rany były naprawdę nieprzyjemne. Dziewczyna była w doprawdy marnym stanie... zapominanie o skrzydlatym pustym zdecydowanie było błędem.

(-36 PŻ, ze względu na rzut na obrażenia - 10 - kamys nie może ruszać lewą ręką do czasu otrzymania pomocy medycznej)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 10:00

Dziewczyna faktycznie zapomniała... To była w sumie dla niej rzecz całkowicie normalna. Zacisnęła mocno zęby i uniosła lekko głowę, na pewno bardzo mocno krwawiła, i bardzo mocno bolało. Syknęła tylko cicho, oczywiście ból pchał ją w stronę słodkiego szaleństwa, chociaż teraz i tak ciężko będzie z walką. Tak czy owak nawet jeśli miała zginąć, to należało wziąć tego pustego ze sobą. Dziewczyna jak zawsze się uparła - Szlag... - zaczęła wstawać, opierając się na szabli. Co by nie patrzeć była już słaba i zmęczona. Następnego ataku raczej nie przetrwa, a będzie go ciężko uniknąć. Zaczęła szukać wzrokiem skrzydlatego potworka. Czułą że z ledwością stoi, a przydała by się jakaś pomoc, nie myśląc nawet o tym za bardzo ponownie zmusiła organizm do wzmocnienia się [ 6 PR = 6 WT ] . Młódka miała tylko jeden pomysł na atak, nie złapała za szable, stanęła. Prawica opadła bezwładnie, wytrawiła jednak lekko dwa palce - wskazujący i środkowy. Tak oto czekała na dogodną sytuacje aby pusty się pojawił i aby w niego dogodnie wycelować - Byakurai - to zaklęcie zamierzała nań rzucić.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 13:10

Ptaszydło wykonało dwa szerokie okręgi nad polanka, po czym z głośnym piskiem rzuciło się do pikowania nastawiając szpony otoczone wirującym powietrzem. Kamys zaś stała z trudem i robiła to tylko i wyłącznie dzięki swojej wściekłości. Gdyby nie szał wypełniający jej umysł zapewne teraz leżała by tracąc krew albo będąc rozrywaną przez pustego, którego uznawała za płotkę. Resztkami sił zmusiła swój umysł do skupienia się nad kidou, biała błyskawica przecięła powietrze uderzając lekko w korpus ptaszydła, nie skrzywdziła go jednak specjalnie na pewno już nie przerwała ataku. Młoda shinigami mogła obecnie jedynie oczekiwać na śmierć. Uniosła szablę i rękawicę w ostatnim odruchu obronnym czekając na prawdopodobną zgubę.

- Bakodou 27 - Baikyuu Genshuku! - usłyszała Kamys z boku. Najwyraźniej ktoś jeszcze zjawił się na polu bitwy. Ten ktoś miał zaś kobiecy głos oraz najprawdopodobniej znał kilka kidou. Dziwaczny okrzyk ktosia spowodował bowiem, iż pikujący na młodą shinigami hollow opadł nagle na dół niczym kamień i pozostał przyciśnięty do ziemi, zupełnie tak jakby stał się nagle zbyt ciężki by wstać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 13:51

Dziewczyna faktycznie szykowała się już na koniec, podjęła tylko ostanie próby obrony które w sumie i tak niewiele mogły dać. Czyli jednak zdechnie tutaj tak ? Za raz... Głos, zerknęła na moment przez ramię. Potem jednak spojrzała znów na ptaszydło. Potwór opadł ! Teraz miała szansę, ostatkiem sił który zdołała jeszcze zachować przez furię i wściekłość cięła na potwora z całych silę które jej jeszcze zostały na potwora, z góry. Uderzyła swoją ciężką szablą. To raczej ostanie co mogła zrobić w końcu w zasadzie nie miała już sił... Gdyby była w stanie normalnie myśleć (patrz nie przez pryzmat furii), to pewnie by się ucieszyła, no ale.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 15:55

Zerkając przez ramię Kamys spostrzegła stojącą przy brzegu polanki shinigami. Kobieta była wyższa i wyraźnie starsza od młódki, mogla mieć jakieś trzydzieści lat i długie, brązowe włosy. Na ramiona zarzucony miała plecak, zaś katana podwieszona została poniżej niego. Na obu dłoniach kobieta nosiła białe rękawiczki bez palców, które wyróżniały się na tle czarnego munduru. Krótkie spojrzenie jakim Kamys uraczyła wybawicielkę nie pozwoliło jednak na określenie szczegółów.

Młoda shinigami ruszyła do ataku unosząc szablę nad głowę... i w tedy właśnie zrozumiała czemu ptaszydło nie zdołało zakończyć swojego ataku. Gdy zbliżyła się do hollowa sama nie zdołała utrzymać się na nogach. Grawitacja w pobliżu bestii była zdecydowanie silniejsza niż ta, do której Kamys była przyzwyczajona. Nie przeszkodziło to jednak w ataku, bowiem szabla zwyczajnie opadła przyciągnięta do ziemi zdecydowanie silniejszym ciążeniem. Ostrze nie tylko przecięło na pół maskę ale również zagłębiło się mocno w podłoże. Nienaturalna grawitacja przestała oddziaływać gdy tylko pusty zniknął rozwiewając się na wietrze.

- Nie wstawaj. - Nowo przybyła shinigami znalazła się nagle bardzo blisko Kamys. Leżąca młódka najpewniej i tak nie potrafiła by wstać, po tym jak grawitacja rzuciła ją na kolana nie miała już prawie wcale energii. Gdy potwór umarł sama opadła na ziemie bez sił. - Masz cholernie dużo szczęścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 17:13

Kamys nawet nie broniła się przed upadkiem, była zmęczona, jedyne co to sięgnęła po swoja szable, o dziwo uśmiechnęła się słabo. Potem kątem oka zerknęła na kobietę. Nie bardzo wiedziała skąd się tu wzięła, co tu robiła, i czego chciała... Mogła się tylko cieszyć że tu była. Oczywiście Tsuki nie zamierzała w żaden sposób wyrażać szczęścia, prędzej złość i wrogość... Chociaż i z tym było teraz ciężko. W większości jej ciało przeszywał teraz bardzo nieprzyjemny ból, i właśnie to było widać po młodej. Dyszała cicho, nie próbowała wstać, nie widziała w tym większego celu, najchętniej zasnęła by czy coś, byle by przestało boleć.
- Kim jesteś... ? - wymamrotała cicho, mrożąc lekko oczy.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 20:56

- Yoshioka Yuki, trzeci korpus leczniczy Czwartego Oddziału Obronnego. - rzuciła krótko kobieta po czym zdjęła z ramion swój plecak i szybkimi ruchami wyciągnęła z niego dwie buteleczki, kilka opakowanych w chusty okładów opatrunkowych oraz dwa motki bandaży. Po chwili do grupki przedmiotów, układanych na uprzednio rozłożonej chuście, wylądowały również dwa niewielkie pudełeczka wykonane z wydrążonych łodyg bambusa. Bez zbędnych pytań shinigami zaczęła zdejmować kimono z ciała Kamys, tak by ujrzeć najgorsze z ran. Do takich zaliczało się przede wszystkim potężne uszkodzenie klatki piersiowej. Widząc rany złapała zaś za buteleczkę z jedną z cieczy, którą zaczęła wylewać na uszkodzone partie ciała dziewczyny. Najcięższe rany szybko oblała zawartością kolejnej z buteleczek, następnie zaś otwarła jedno z bambusowych pudełek i nałożyła na palce nieco dziwacznej, niebieskiej brei która ciągnęła się niczym toffi. To właśnie ten dziwny specyfik posłużył do stworzenia tymczasowego zastępstwa dla szwów. Następnie zaś kobieta zabrała się za dalsze opatrywanie obrażeń. Najpierw kładła okłady opatrunkowe, później zaś owijała je bandażami. Wszystko to robiła naprawdę sprawnie i szybko.
- Nie ruszaj się póki co. - dodała gdy wszystkie bandaże znalazły się na swoich miejscach. Później zaś ułożyła dłonie nad korpusem Kamys, a po chwili zaczęły one lśnić błękitną poświatą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Czw 9 Cze 2011 - 22:28

Dziewczyna bardzo nie lubiła tego słowa, jednak wydusiła je z siebie cicho - Dziękuje - Uznała że jest to dobre miejsce na ten właśnie wyraz, nie nadużywała go, ale teraz nawet jej chamskiej i zwykle wulgarnej opinii wypadało... W końcu żyła, dzięki niej w zasadzie. No i jeszcze na dodatek bez szemrania ją leczyła. Zmrużyła lekko oczy, nawet nie śniło się jej ruszać. Nie miała na to siły, nie miała też chęci. Była zmęczona i obolała. Zerknęła z wolna na własną szable, uśmiechnęła się bardzo słabo kącikami ust, ledwie zauważalnie. Miała nadzieję że Masu nie wkurzy się na nią za bardzo. Ledwie co wymieniali jej kimono. No i pewnie znów przez jakiś czas nie będzie zdolna do wykonywania misji... Trudno chyba jakoś to przeżyją ? Tym bardziej że Kamys nie czuła się zbyt potrzebna, wkoło było wielu dużo lepszych shinigami.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 10 Cze 2011 - 7:16

Dziwaczna błękitna poświata zdawała się jako tako poprawiać stan zdrowia Kamys. Dziewczyna ze zdziwieniem stwierdziła, iż jej obecność jest kojąca. Zdawała się roznosić po zbolałym, poranionym ciele przyjemne ciepło. Wyraźnie oddział czwarty dobrze radził sobie z leczeniem obrażeń, no ale w końcu było to ich zadaniem prawda? Mieli zajmować się opatrywaniem shinigami, którzy z kolei zajmowali się prawdziwą robotą boga śmierci. Tak przynajmniej twierdziła większość jej oddziału, dodając przy tym liczne niezbyt przyjemne epitety na temat członków i członkiń czwartego oddziału obronnego. Tym razem jednak nawet Kamys była zmuszona by podziękować przybyłej w sumie znikąd shinigami.

- Dobra, powinno wystarczyć. - Odezwała się shinigami po dobrym kwadransie przesuwania błękitnej poświaty po całym ciele Kamys. Dziewczyna zaś czuła się lepiej. Pomniejsze otarcia i poparzenia zniknęły bez śladu. Skaleczenia zamieniły się w niewielkie, różowe pręgi na skórze. Nawet głębsze rany przestały tak bardzo krwawić. Medyczka zaczęła pakować swoje rzeczy, podczas tego zaś dodała. - Teraz słuchaj, nie ruszaj prawą ręką i oszczędzaj tę ranną nogę. Do Seireitei raczej nie dojdziesz, ale mamy niedaleko obóz. Zaprowadzę Cię tam jeśli chcesz. Odpoczniesz, dokończę leczenie i będziesz mogła iść gdzie tylko chcesz. Pasuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 10 Cze 2011 - 16:25

Kamys o dziwo nie miała takich dużych problemów z istnieniem oddziału czwartego jak większość jej pobratymców z XI. Zresztą zaobserwować to można była w momencie kiedy trafiła do szpitala IV, za raz po walce z Hollowem w świecie żywych. Dziewczyna leżała spokojnie... Nie lubiła dziękować z prostego powodu, podziękowania kojarzyły się z grzecznością, ta zaś na ogół był akceptowana i lubiana... Zaś Tsuki nie chciała być lubiona... No w każdym razie pokazywać że nie chce być lubiana.

Była w szoku że szybka terapia pomogła na tyle, wysłuchała do końca Shinigami, potem usiadła i zaczęła się przyglądać miejscom gdzie były oparzenia, i raną które praktycznie poznikały, oraz tym które zostały i w sumie przestały tak mocno krwawić, samo to krwawienie mogło ja bez problemu zabić, podniosła szable i wstała, zerknęła na kobietę unosząc brwi. Nawet nie próbowała ruszać ranną ręką. - Może być obóz... Musze jednak jak najszybciej wracać... - znów zmarszczyła lekko brwi.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 10 Cze 2011 - 18:33

- Świetnie. Chodź. - Starsza shinigami uśmiechnęła się lekko i narzuciła plecak na swoje ramiona, później zaś ruszyła niezbyt energicznym krokiem w stronę, z której przybiegła. Zapewne nie spieszyła się zbytnio by nie zmuszać Kamys do zbytniego wysiłku. Rozglądała się za to czujnie dookoła, zupełnie jakby okolica wciąż była naszpikowana wrogami. Podczas marszu trzymała nawet dłoń na rękojeści swojej katany, choć wyglądała raczej jakby spokojnie opierał rękę niż szykowała się do dobycia broni.

- Tak w ogóle, z kim mam przyjemność hm? Co tutaj robisz? - Zagadnęła starsza shinigami gdy obie wyszły z polanki i ruszyły przez lasek kwitnących wiśni. Wydawało się, iż medyczka lubi takie otoczenie, choć wciąż zachowywała czujność. Może Kamys o czymś nie wiedziała? Wyglądało na to, iż w okolicy rozgrywa się jakaś większa akcja bogów śmierci, w końcu gdyby było inaczej nie założono by w okolicy obozu prawda?

(+50PŻ za leczenie.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 10 Cze 2011 - 20:52

Kamys ruszyła za kobietą, trzymała szable z zdrowej ręce i opierała ją lekko o ramie, chodziła z nią tak z przyzwyczajenia, zresztą wygodniej się jej nią nosiło... Oczywiście mogła zaczepić ja na zawiasach na kimonie, jednak jak się zdawało powinna być cały czas gotowa. Zerknęła kątem oka na kobietę, potem zerknęła przed siebie. Jej oczy niemal jak zawsze wyrażały wrogość, zaś twarz ukazywała wszechobecna irytacji... Faktem było jednak że Tsuki była bardzo wdzięczna kobiecie za pomoc, nijak nie potrafiła tego jednak wyrazić.
- Kamys Tsuki oddział XI, zostałam tu wysłana aby pokonać grupę pustych, w tym jednego silniejszego - odparła, jak zawsze niezbyt przyjemnym tonem głosu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Pią 10 Cze 2011 - 22:21

- Hm? Jedenasty? Jeszcze mi do tego dziękujesz? Doprawdy jestem zdziwiona. - Kobieta uśmiechnęła się wesoło do Kamys, wyraźnie ona nie miała problemów z okazywaniem uczuć, przynajmniej nie takich jak miała młódka. Po krótkim marszu przez wiśniowy las shinigami skierowały się w stronę odwrotną, niż ta z której przyszła członkini oddziału jedenastego. Ich droga wiodła obok niewielkiego strumyczka wiodącego w stronę gęstego lasu pełnego wysokich, pokrzywionych drzew o splatanych gałęziach i szerokich liściach. Nieopodal niego Kamys spostrzegła budynek o białych, grubych ścianach.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/t1607-stranica-przy-lesie-czterech-bram#45431 >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnie damskie   Today at 13:47

Powrót do góry Go down
 
Sypialnie damskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Kwatery Oddziałów :: Kwatera Dywizjonu 11-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog