IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Tereny Zielone Akademii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 21 Gru 2012 - 14:53

To była prawda. Cecha ta była rozpoznawalna najlepiej wśród rówieśników. Rika była tą, która zawsze marudziła. Cokolwiek się nie działo. Zacietrzewiona wpatrywała się w przestrzeń do momentu, w którym nie usłyszała skrobania ołówka. Powoli odwróciła się i zerknęła na napis.
- Oczywiście, zawsze jest. Nawet jak wychodzę z siniakami na połowie ciała. - Burknęła pod nosem, ale po chwili też przeczytała co dalej napisał.
- Podziękuję, ale nie. Oby do tego nie doszło. Spójrz na mnie. Wolę walczyć z kimś na moim poziomie, a nie dostawać bencki to z pewnością nie pomoże mi w rozwinięciu umiejętności. Ewentualnie skończę jak twój worek treningowy. - Parsknęła i znów spojrzała w przestrzeń. Może dlatego nie usłyszała bulgotu, a może po prostu już przywykła.
- No nic idziemy. - Zerknęła jeszcze raz na jego słowa i uniosła kącik ust. - Taaa, jasne. - Gdy schodziła przypominałą bardziej mistrzynię wspinaczki niźli niedołężnego shingiami, za którego się uważała. Była dobra w wiedzy teoretycznej i w kidou, ale walka na miecze czy walka wręcz były w jej wydaniu... tragiczne. Chłopak spotkał się już z opiniami, że zostanie przydzielona do czwórki, jako ktoś kto po prostu nie nadaje się na pole bitwy w innej roli niż wspierającej tych potrafiących walczyć. Ona sama parę razy to słyszała. W takich momentach wymykała się gdzieś, gdzie nikt nie mógł jej znaleźć i długo, bardzo długo nie wracała.

Kiedyś wpadł na nią przypadkiem. Nie ujawnił się tylko obserwował po cichu co dziewczyna robi. Było to nad jeziorem, bardzo ładnym z resztą. Było to nieco ponad dwa lata temu. Wtedy była dla niego tylko tą dziwaczną dziewczyną z młodszego rocznika. Widział ją z bokenem ćwiczącą. Bo to musiał być trening. Wydawało się jednak jakby coś goniła próbując uderzyć to bokenem. Mamrotała przy okazji do siebie złorzecząc, najpewniej na owada, którego chciała uderzyć. Po jakimś czasie tych... nie umiał inaczej tego nazwać, żałosnych prób po prostu usiadła pod pniakiem, podciągnęła pod siebie jedno z kolan, które objęła i oparła oń skroń wpatrując się w przestrzeń. Siedziała tak bez ruchu bardzo długo i gdy już miał odejść powiedziała tylko.
"- Czyli czwórka... hura..." - Nie brzmiało to jednak jak radosne zawołanie. Bardziej jak skazaniec akceptujący swój wybór. Zawsze, gdy rozmawialiście o oddziałach, do których chcielibyście się dostać ona albo milczała albo znajdywała wymówkę by się ulotnić.

Gdy dotarliście na miejsce przywitało was krzywe spojrzenie szlachcica i kręcenie głową nauczyciela. Mimo to szybko zabrano was do zagajnika nie wyglądającego na specjalnie duży. Szpakowaty mężczyzna bedący waszym trenerem nakazał ustawić się w szeregu, a sam chodził i wystwaiał przed was słomkowy kapelusz trzymany w swych ogromnych dłoniach, w którym widiniała masa malutkich karteczek. Gdy pobrałeś swoją okazało się, że pyszni się na niej numer 4.
- A teraz dobierzcie się w pary - Huknął. Buł to bardzo nietypowy podział. Jak szybko się okazało w parze z tobą był nie kto inny jak... Hagane.
- Umm Sensei... - Usłyszałeś głos Riki gdzieś obok, gdy wpatrywałeś się w szlachcica, który czerwieniał ze złości. - ... na mojej kartce nie ma nic.
- Ahh! Świetnie! To oznacza, że jesteś wolnym strzelcem. Gratuluję! Możesz dołączyć do dowolnego oddziału, jeśli ten cię zechce. Albo działać samodzielnie! - Wyjaśnił podekscytowany nauczyciel. Rika odwróciła się wyczekująco do grupek, które powstały, a te jak jeden mąż odwróciły się od niej. Każdy wiedział, że jest najgorszym szermierzem obu grup, a przez to będzie tylko obciążeniem dla swoich partnerów. Dziewczyna kiwnęła głową i wtedy zerknęła na ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiryo Tora





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 3 Sty 2013 - 23:16

Tora zupełnie nie przejął się niezadowoleniem senseia czy, jak zwykle zresztą, nieprzychylnymi spojrzeniami Hagane przepraszając nauczyciela stosownym, niezbyt niskim skinieniem głowy. Przyzwyczajony był do tego typu traktowania i było ono dla niego niemal normą. Seiryo ustawił się w szeregu w pełni wyprostowany oczekując na swoją kolej. W końcu wyciągając rękę i grzebiąc w kapeluszu wziął jedną z karteczek. Przez krótką chwilę, gdy wpatrywał się w kartki innych uczniów miał cichą nadzieję, że trafi na kogoś przeciętnego. Niestety spoglądając najpierw na osobę posiadającą ten sam numer wzdrygnął się, a jego wcześniej dobry nastrój rozwiał się.
- Ja pieprzę, co za zaszczyt mnie w dupę kopnął. To musiał być on?! Niech ten dupek zdechnie w pożarze…
Pomyślał wlepiając w rywala wzrok, jak gdyby chciał go nim uśmiercić. Seiryo nie wierząc w swojego pecha z początku zignorował słowa Riki i dopiero głos senseia sprawił, że chłopak zaczął myśleć o problemie koleżanki. Naprawdę lubił koleżankę, jednak sama współpraca z Hagane była mocnym nadwyrężeniem jego sił. Tora spojrzał się na dziewczynę, a następnie posłał swojemu partnerowi z drużyny pytające spojrzenie będąc ciekawym co on myśli na ten temat. Wiedział, że najpewniej nie zgodzi się na to, a dzięki temu z wytłumaczeniem i czystym sercem będzie wolny od brzemienia dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 9 Mar 2013 - 19:02

Tak jak i spodziewał się chłopak, Hagane nie miał zamiaru być ze słabeuszem w drużynie. Stanowczo pokręcił głową i zmarszczył brwi z niezadowoleniem, że w ogóle padła taka propozycja.
Rika popatrzyła na ciebie i kiwnęła, po czym odsunęła się na bok. Nie wyglądała na smutną, więc najpewniej była to właściwa decyzja, z resztą sama mówiła, że nie ma zamiaru być waszym workiem treningowym.
- Jeszcze czego... - Mruknął Hagane patrząc na dziewczynę, od której odsuwały się wszystkie grupy, jak na jakiegoś wypaczeńca. Na dobrą sprawę podobnie patrzyła reszta. Cóż. Najsłabszym ogniwem zawsze się wzgardza.

Nauczyciel popatrzył na was z nieskrywaną satysfakcją po czym strzelił palcami i westchnął głęboko.
- Dobrze, więc. Skoro drużyny już zostały wylosowane przychodzi czas na wyjaśnienie wam waszego zadania. Każda z grup. - Tu wręczył po skrawku papieru każdemu. - Dojdzie do swojego miejsca wskazanego na mapie, tam będziecie trenować według instrukcji, które nada wam jeden z shinigamich, którzy zechcieli nam pomóc. Jeśli odniesiecie kontuzję, czy skończycie ćwiczenie macie udać się do punktu, również zaznaczonego, w którym będę czekać. Na końcu zajęć przeprowadzimy grę terenową - łapankę. Kto jako ostatni nie zostanie złapny wygrywa, ale zasady dokładne i cel poznacie na miejscu. A teraz w drogę! - Szkolenie odbywało się w Rukongai, gdzie zabrał was nauczyciel.


Dotarliście do okręgu piętnastego, gdzie znajdował się spory zagajnik. Tam też rozdzieliliście się. Po drodze widzieliście całe rodziny, które patrzyły na was z szacunkiem, z uznaniem. Tak. Życie Shinigamiego z pewnością będzie doskonałe. Wielu z zewnątrz marzy o tym by zobaczyć białe miasto, ale nie jest im to dane. Handel kwitł. Jedzenie, rzemiosło, ubrania. Wiele rzeczy codziennego użytku. Jednak wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć. Las, który wyrósł przed wami był ciemny i gęsty. Zdawał się pożerać bezpowrotnie każdą parę, która wchodziła do jego wnętrza. W końcu i Hagane wybił do przodu poganiając cię gestem i nie omieszkując przy okazji rzucić ci nienawistnego spojrzenia, tak jakbyś był dla niego tylko kulą u nogi. Chłopak wbiegł w krzaki, a ty za nim. Miałeś czekać? Tchórzyć? Bez przesady. To tylko głupi, niezwykle ciemny i cichy las...

Po kwadransie drogi, gdy, według mapy, zbliżaliście się już do celu. Hagane zagaił do ciebie, widocznie nie mogąc znieść tej ciszy.
- Ta porażka szermiercza to twoja znajoma? Współczuję, ale co się dziwić, skoro tylko takich znajomych możesz mieć... - Zaśmiał się pod nosem i wskoczył na niewielką polanę. Tutaj słońce przedzierało się przez gałęzie i tworzyło owalną przestrzeń doskonale widoczną z dowolnego miejsca w okolicy. Przy drzewie siedział mężczyzna, którego słomkowy kapelusz zasłaniał twarz, w ziemię obok wbity był Zanpaktou, Mężczyzna wydawał się spać, bowiem nie zareagował na wasze przybycie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 23 Cze 2014 - 15:31

Kovacs

Hiruzen nie miał raczej ochoty na spacery. Rozciągnął się jak długi na trawie i łapczywie łapał powietrze:
- Nic... mi... kurde... nie... mów. odpowiedział na pytanie Kovashi'ego między każdym słowem robiąc przerwę na sapnięcie. Przez chwilę się nie odezwał, a gdy oddech mu się już wystarczająco uspokoił to dodał:
- No dla mnie na pewno. Chociaż sporym pocieszeniem jest, że nie będzie już rozgrzewki/ Po czym zaśmiał się krótko i przeszedł z pozycji leżącej do siedzącej. Pogoda była idealna na zajęcia na dworze. Słońce lekko grzało, a czasem ochładzał zimny wiaterek. Widać było w klasie podział na grupki. Szlachta z reguły rozmawiała ze sobą w kilkuosobowych kółkach, zaś rukończycy w większości samotnie siedzieli. Wynikało to pewnie z tego, że spora część szlachty zasila co rok szeregi akademii shinigami przez co są to znajomi z dzieciństwa zaś rukończycy przychodzą osobno. Ta sytuacja nie mogła dziwić w końcu były tu tak różne osoby, a to ledwie pierwszy dzień znajomości. Mało kto miał odwagę i chęć przełamania lodów oraz zaczęcia rozmowy. Tymczasem koło kędziorkowatego studenta bez słowa usiadł Hebi. Hiruzen spojrzał na niego z zaciekawieniem pewno czekając na jakąś wypowiedź, lecz ten nic nie powiedział tylko patrzył się w przestrzeń. Na to niższy z siedzącej obok siebie trójki odwrócił głowę do Kovashi'ego i spojrzał na niego miną mówiącą: "dziwak" oczywiście nie na daltonistę, ale wężowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 23 Cze 2014 - 16:26

Rozgrzewka to nic. Dlatego nazywa się rozgrzewką. Teraz dopiero da nam wycisk - Powiedział Kovashi. Również popatrzył na Hebiego. Uśmiechnął się. Może i ich wężowy towarzysz nie należy do rozmownych ale mu przypasowaliśmy. Może to i dobrze. Rukończycy powinni trzymać się razem Pomyślał Kovashi - Pojedyńcze jednostki z łatwością padają ofiarą drwin od szlachty ale grupa już nie będzie tak łatwym celem. Tylko co trzeba zrobić by wszystkich zebrać? Głowił się Daltonista. Pewne cechy jego charakteru dają już o sobie znać. Nie przebywa tu długo ale już czuje niechęć do szlachty i więź do tych pochodzących z Rukonu.
- Hebi, powiedz to mi z której części Rukognai pochodzisz. - Spytał Kovashi żeby przełamać milczenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 23 Cze 2014 - 20:07

- Weź mnie w ogóle nie załamuj. rzucił zrezygnowanym tonem Hiruzen na opinie Kovashi'ego iż teraz dopiero zacznie się prawdziwa jazda. Zaś co do Hebi'ego. Ten całkowicie nic sobie nie robił ze spojrzeń, które posłał mu najpierw kędzierzawy a potem daltonistyczny student. Siedział i gapił się w dal tymi swoimi otworzonymi cały czas na maksa oczyma. Gdy usłyszał pytanie najpierw odwrócił głowę i przeszył spojrzeniem oczy Hiroto, a po chwili ciszy odpowiedział:
- Z południowej. w tradycyjnym dla siebie stylu krótkich wypowiedzi pozbawionych uczuć.
- Ale z którego okręgu? zapytał nieznoszący ciszy kędzierzawy. Na to Inuzuri przeszył go swoimi ślepiami. Aż Kovashi'emu wydawało się, że ten zadrżał choć pewności nie było.
- Chodziłem po całym południowym rukongai, choć sypiałem w lasach. to była chyba najdłuższa wypowiedź jaką wygłosił ten blady chłopak od czasu gdy Hiroto go poznał.
- A niech mnie! Po co to robiłeś? zapytał z ciekawością kędziorkowaty student. Hebi natomiast z charakterystycznym dla siebie brakiem uczuć i szczerością odpowiedział:
- Ponieważ chciano mnie zabić. prawdopodobnie Hiruzena mocno zastanawiało czemu ktoś chciałby zabić go, ale chyba nie miał odwagi wypytywać dalej, bowiem ta rzecz mocno go przerastała. Nie było się czemu dziwić. W końcu ten pochodził z 5 okręgu, czyli mieszkał w stosunkowo bezpiecznym miejscu, w którym śmierć raczej nie była codziennością, a co dopiero morderstwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 23 Cze 2014 - 20:32

Kovashi nie dziwił sie czemu ktos chcialby go zabić. Nietypowy wygląd był chyba czynnikiem decydującym. A sądząc po charakterze komuś musiał podpaść. Nie zamierzał jednak ustąpić teraz, kiedy juz zaczęli rozmawiać
- A więc wędrowałeś. Tak jak i ja. Wracajac jednak do tematu zabójstwa - drążył temat daltonista - Czy to właśnie jest cel twojej wizyty tutaj. Czy to są ludzie których chcesz zabić? to mówiąc Kovashi starał sie zachować spokój i chłodny ton, ten sam którym zazwyczaj przemawiał Hebi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 24 Cze 2014 - 11:32

Gdy tylko Kovashi zaczął mówić do Hebi'ego ten zwrócił swoje ślepia ku niemu i czekał w ciszy aż ten skończy się wypowiadać oraz jeszcze trochę. Po tej chwili milczenia odrzekł charakterystycznie dla siebie:
- Tak... i nie. Zdecydowanie nie było to osoba łatwa do zrozumienia. O dziwo, jednak na tym wypowiedź dziwnego studenta się nie skończyła. Po kolejnej chwili ciszy dodał:
- Nie zależy mi na śmierci tych, którzy próbowali mnie zabić, lecz marzę o zabiciu tego, który im to zlecił. mimo mówienia o tak osobistych sprawach twarz nie wykrzywiła się ukazując jakąkolwiek emocje, podobnie jak głos nie zabarwił się w żaden emocjonalny sposób. Nie mrugnął też ani razu. Hiruzena twarz natomiast zdradzała wiele ekspresji, bowiem spoglądał z mieszaniną trwogi i zdziwienia na wężowego studenta. Nagle na facjacie kędziorkowatego pojawiło się ogromne zrezygnowanie zamiast poprzednich uczyć, oto bowiem na tereny zielone znowu wszedł potężny shinigami.
- Koniec przerwy! Stanąć w szeregu! Rozkazał sensei Inahara i czekając aż zmęczona jeszcze masa zwlecze tyłki i ustawi się tuż przed nim w zwartym szyku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 24 Cze 2014 - 12:29

Kovashi czekał aż Hebi skończy. Chciał jeszcze coś powiedzieć ale komenda Senseia skutecznie mu to uniemożliwiła. Wstał z lekka ociągając się jednak do miejsca zbiórki podszedł szybszym krokiem. Ustawił się tak by stanąć mniej więcej w środku szeregu naprzeciw Sensei Inahary. Czekał na kolejny rozkaz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 24 Cze 2014 - 13:51

Zebranie się w szeregu tym razem zabrało im więcej czasu z uwagi na niższe zaangażowanie osób zmęczonych tak jak Hiruzen. Inahara jednak nie skomentował tym razem tylko uśmiechnął się pod nosem i przeszedł przez formalności takie jak sprawdzanie obecności. Następnie uśmiechnął się szeroko i powiedział:
- No! Na tej lekcji będę uczył Was jak obronić się lub komuś nakopać wyłącznie przy pomocy własnego ciała, które uważam za najpotężniejszą broń jaką posiada człowiek. Radzę starać się na tych zajęciach również tym, którzy wolą w walce używać miecza gdyż gdy ktoś ich rozbroi pozostaną im pięści, łokcie i kolana, a dobre dysponowanie nimi uratowało wielu takim typom wojowników życie. Poza tym hakudę swobodnie można łączyć z zanjutsu. Pomijam już fakt, że ten przedmiot będzie Wam towarzyszył, aż do końca przygody z akademią i pojawi się na egzaminie końcowym, bo moim zdaniem kwestie praktyczne są znacznie ważniejsze od ocen. To tyle jeśli chodzi o wstęp. Stańcie w rozstępach tak, aby każdy mnie widział. Po wykonaniu polecenia danego im przez Mito ten pokazał im podstawowe uderzenia jak prosty, sierpowy, lowkick itd. oraz kazał powtarzać. Tak minęła im pierwsza część lekcji. Potem znowu Inahara kazał im stanąć w szeregu. Po tym przeszedł przed nimi z kapeluszem pełnym kartek prosząc by każdy wziął jedną. Po chwili było już po losowaniu. Po rozwinięciu papierka Kovashi przeczytał na nim cyferkę 5.
- Niech jedynki wejdą do koła. nakazał Inahara i wskazał okrąg narysowany kredą na ziemi kawałek dalej. Okazało się, że numer jeden na kartce wylosował ogromny chłopak bez oka oraz jego całkowite przeciwieństwo. Mały, chudy szlachcic o blond włosach, jasnej cerze i podobnych też oczach, które zaś wyrażały przerażenie gdy spojrzały na przeciwnika, z którym przyjdzie mu się mierzyć. Za tą dwójką poszedł Inahara oraz reszta grupy. Nauczyciel poinformował ich, że sparingi to jedna z ważniejszych metod doskonalenia swoich umiejętności za równo w hakudzie jak i zanjutsu także poleca przeprowadzanie ich dość często, lecz zawsze z kimś odpowiedzialnym jako sędzią. Shinigami nie wyglądał na zbyt radosnego z elekcji pierwszej pary, ale wystartował walkę. Ponury jednooki spoglądał na swoje przeciwnika z zażenowaniem i nawet nie drgnął palcem. Chuderlawy z kolei popędził na niego z desperackim atakiem. Uderzył przeciwnika prosto w brzuch, ale twarz rukończyka nawet nie wykrzywiła się w grymasie bólu. Jednooki chwycił oboma rękoma za mundur przy szyi szlachcica i podniósł go do góry. Szlachcic machał nogami w żenujących próbach kopnięcia swojego oponenta. Tego, jednak nic nie wzruszało. Zrobił zamach i po prostu wyrzucił przeciwnika za koło. Mito z równie zażenowanym spojrzeniem co wygrany tej nierównej walki zakończył pojedynek i poprosił dwójki. Następne 3 pojedynki były całkiem wyrównane, choć jej uczestnicy nie przedstawiali rewelacyjnych umiejętności. W końcu Inahara wywołał piątki. Na przeciwko Hiroto stanęła dziewczyna, która zdawała się być jeszcze bardziej wylękniona niż ten szlachcic z pierwszej walki. Do tego sytuacja ta wyraźnie ją zawstydzała, bowiem czerwona była niczym burak. Była niska, z ciemnymi, lecz nie zupełnie czarnymi włosami oraz kolorem skóry zdradzającym zamiłowanie do zabaw na słońcu. Jej włosy spięte były w elegancki kok. Generalnie dziewczyna ze swoją smukłą, delikatną budową ciała była całkiem urodziwa, choć wyraz twarzy sporo jej umniejszał. Gdy Mito rozpoczął walkę ta stanęła w pozycji początkowej, chowając się za gardą z drżących rąk i czekała jakby na wyrok nie mając wystarczającej ikry, by zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 24 Cze 2014 - 14:09

Kovashi z zaciekawieniem oglądał każdą walkę. Hakuda w jakiś sposób go pociągała i lubił oglądać walki. Wziął sobie do serca słowa Senseia, poza tym miał już do czynienia z walką na pięści. Nie należał do najszybszych jednak jego siła często stanowiła o wygranej. Tym razem też tak powinno być. Myślał że sytuacja z pierwszej walki się powtórzy jednak coś go tknęło. W pierwszej walce szlachcic który walczył nie miał żadnego pojęcia o walce. Widać to było w jego desperackim ataku który raczej nie wyglądał jak nic co podchodzi pod zasady hakudy. Ta tutaj wygląda na taką która może mieć jakiekolwiek pojęcie o walce. Kovashi nie chcąc spotkać się z jakimś duszeniem czy innym chwytem który mógłby go obalić korzystając z jego największych wad czyli wzrostu i wagi. Był silny ale dziewczyna wyglądała na szybką. Kovashi podszedł blisko dziewczyny wykorzystując jej przerażenie. Stał tak przez moment z podniesioną gardą. Następnie w ruchu najszybszym jak się tylko dało chwycił dziewczynę za jej ręce również podniesione w gardzie i postarał się wypchnąć ją z kręgu. Uważał jednocześnie by nie użyć zbyt dużej siły gdyż mógł zrobić dziewczynie coś zrobić a tego nie chciał. Przynajmniej nie pierwszego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 24 Cze 2014 - 19:23

Dziewczyna nie była pewna siebie i widać to było gołym okiem. Kovashi korzystając z jej niezdecydowania podszedł do niej bez pośpiechu, lecz potem stanął na przeciwko niej. Nie wykorzystał niemożności działania przeciwnika, by szybko zakończyć walkę. Przez chwilę patrzyli sobie w oczy, które nota bene studentka miała naprawdę ładne i mądre. W pewnym momencie Hiroto ruszył, lecz pechowo dla niego ułamek sekundy wcześniej zrobiła to również jego przeciwniczka. Zrobiła szybkie parę kroków w bok. Przez to wymknęło się z uchwytu Kovashi'ego, który za chwile już miał ją pochwycić. Następnie nie czekając szybko udała się na drugą część koła, z której zaczynał daltonista.
- Zaatakuj go, a nie uciekaj! ponaglił dziewczynę do akcji zaczepnych Mito. Ta udana akcja i reprymenda od nauczyciela zmieniła nastawienie dziewczyny. Ta zamiast czekać zacisnęła małe dłonie w pięści i popędziła z prostym zamachem w stronę Kovashi'ego. Zdaje się, że tym razem cackanie się przez niego nie skończy się tylko ucieczką już teoretycznie złowionej ryby, lecz zmianą jego roli z łowcy na ofiarę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 25 Cze 2014 - 7:05

Zachciało mi się być gentlemanem cholera jasna - pomyślał Kovashi. Dziewczyna uciekła od jego próby pochwycenia jej a teraz przeszła do ataku. Nie spodziewał sie z tej strony jakiegoś zagrożenia. Nie może uderzac zbyt mocno. Ale cały czas może go wypchnac z koła jesli poprawnie wykorzysta wady daltonisty albo po prostu sie jej poszczęści. Kovashi uznał teraz że skoro nie chciała po dobroci to trzeba po złości. Daltonista miał zamiar zablokować jej atak a nastepnie przejść do szybkiego kontrataku celujac w korpus, a dokladniej w brzuch. Jeśli to mu się uda po prostu wyrzuci dziewczyne z koła. Tym razem jednak nie będzie zatrzymywał się przed uderzeniem z całej siły. Nie martwił się że coś się może stać. No i moze stworzyć niezłe widowisko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 25 Cze 2014 - 9:23

Choć z twarzy dziewczyny zniknęła niepewność to było widać, że nie posiada umiejętności, ani doświadczenia niezbędnego do walki w zwarciu. Nie biegła specjalnie szybko, jej technika nie była perfekcyjna, a ciężko było przewidzieć, by te małe mięśnie wygenerowały niszczącą siłę ciosu. Nie mniej trzeba było przyznać, że ma odwagę skoro popędziła bez kompleksów na wyższego i masywniejszego przeciwnika i starała się wybić mu parę zębów. Skierowała cios na prawy polik Hiroto choć było to miejsce dobrze osłonięte prze gardę chłopaka. Sparowanie ataku nie sprawiło żadnego problemu, więc Kovashi mógł wychodzić płynnie do kontrataku. Na szczęście jego przeciwniczka nie była najwyższych lotów przez co by ominąć jej gardę nie potrzebna była technika, której praktycznie nie posiadał daltonista. Uderzył z dołu potężnym ciosem w brzuch choć, aby sięgnąć tak nisko musiał zgiąć się na kolanach. Siła uderzenia była dla dziewczyny tak miażdżąca, że dosłownie owinęła się wokół pięści po czym z niej zjechała padając na brzuch na ziemię. Trzymała się za trafione miejsce i raczej nie miała ochoty wstać.
- Koniec walki! krzyknął Inahara i podbiegł do dziewczyny przewrócił ją na plecy i zaczął wypytywać czy wszystko jest w porządku. Dziewczyna przez chwilę jeszcze się nie odzywała, ale przytaknęła.
- Zaprowadź ją do pielęgniarki tak na wszelki wypadek, a potem wróć na zajęcia. wydał mu polecenie shinigami. Dziewczynie to się, jednak nie spodobało. Patrzyła na chłopaka krzywym wzrokiem chyba mając mu za złe, że ją znokautował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 25 Cze 2014 - 14:12

Robienia przyjaciół ciąg dalszy - Pomyślał Kovashi. Miał lekkie wyrzuty sumienia z powodu swojej reakcji. Podszedł do dziewczyny i razem z nią poszedł w kierunku gabinetu pielęgniarki. Może chociaż tak odkupi swoje winy. Dziewczyna patrzyła się na niego krzywym wzrokiem. Nie dziwił się jej, w końcu uderzył ją dość mocno. Odwrócił się w jej stronę
- Przepraszam - powiedział spuszczając głowę - Nie chciałem Cię uderzyć tak mocno. Mam nadzieję że nic, Ci nie jest
Kovashi nie wierzył, że dziewczyna mu wybaczy. Początkowe lekkie wyrzuty sumienia nasilały się z każdym kolejnym krokiem w stronę pielęgniarki. Daltonista czuł się coraz gorzej z tym co zrobił. Zerkał teraz co parę chwil na dziewczynę by upewnić się czy nic jej nie jest. Oby nic się jej nie stało - Pomyślał - Wtedy mnie stąd na pewno wywalą Dręczyło go to straszliwie. Czekał na jakąkolwiek odpowiedź ze strony dziewczyny.


Ostatnio zmieniony przez Kovacs dnia Czw 26 Cze 2014 - 11:37, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : moje roztargnienie)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 26 Cze 2014 - 13:29

Kovashi zdecydował nie pomagać dziewczynie w powstaniu z placu, ta jednak po chwili nie bez problemów wstała i ruszyła za Hiroto nadal trzymając się za brzuch. Widać było, że im dalej tym lepiej się czuje. Mimo to jej twarz nadal nie wyrażała zbyt optymistycznych uczuć szczególnie względem rukończyka. Sama dziewczyna po jakości sprzętu i ubrania można było wyciągnąć, że nie po chodzi ze szlachty, lecz jakiegoś z okręgów bliższych białemu miastu. Po przeprosinach daltonisty jej prawa brew powędrowała do góry, a ta po raz pierwszy odezwała się dość ładnym, melodyjnym głosem raczej nie pasującym do treści wypowiedzi:
- Ty wybaczyć, ja nie umieć panować nad swoja siła, ja przepraszać, że moja ręka Cię uderzyć, chlip! mówiła wyraźnie udając półgłówka po czym zmieniła ton na poważniejszy i bardziej surowy kontynuując nim Hiroto zdążył cokolwiek powiedzieć:
- Masakra! Sądziłam, że ten wielki bez oka będzie klasowym barbarzyńcom prosto do jedenastki, ale on chociaż miał tyle klasy, żeby nie tłuc ile wlezie słabszego od siebie przeciwnika. Cóż za pomyłka! Chociaż w sumie powinieneś się cieszyć, stanąłeś na piedestale, pierwsze miejsce! W konkurencji napakowanego tłuka bezwzględnie bijesz wszystkich na łeb. dziewczyna mówiła bardzo szybko jakby zapominając o bólu bogato gestykulowała.
- Powiedz, że chociaż wiesz gdzie idziesz? no i tu pojawił się problem. Właściwie Hiroto nie wiedział gdzie jest pielęgniarka. To był pierwszy dzień w akademii i jeszcze nie miał wątpliwej przyjemności wylądowania na szpitalnym łożu. Zdecydowanie musiał coś wykombinować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 26 Cze 2014 - 13:48

Dziewczyna z chwilą w której się odezwała zaczęła go irytować a poczucie winy znikło. Rozumiał jej poddenerwowanie jednak nie do końca rozumiał idee obrażania go, zwłaszcza w sytuacji bycia sam na sam. Nie miał zamiaru nic jej zrobić ale cały czas skoro jest barbarzyńcom to raczej irytowanie go nie jest dobrym pomysłem.
Problem rzeczywiście był. Kovashi nie miał zielonego pojęcia gdzie jest ani tym bardziej gdzie jest pielęgniarka. No bo skąd miałby to wiedzieć. Nie widział żadnej mapy budynku ani nic. Trochę tu krążył jednak nie widział do tej pory gabinetu pielęgniarki. Najlogiczniejszym posunięciem byłoby więc podejście pod salę główną i poszukania jakiejś tabliczki informującej o tym gdzie można co znaleźć.
- Mam jakieś pojęcie - Odpowiedział na pytanie Kovashi - Nie jest ono największe ale czego byś chciała spodziewać się od napakowanego tłuka to mówiąc wysilił się na uśmiech który wyszedł raczej miernie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 27 Cze 2014 - 15:35

- Pff... pogodzenie się ze swoimi wadami to pierwszy krok do wyeliminowania ich. odpowiedziała na prowokacyjną wypowiedź Kovashi'ego dziewczyna. Hiroto nie wiedząc gdzie może znaleźć gabinet pielęgniarki udał się do głównego holu z nadzieją, iż znajdzie tam plan budynku. Okazało się, iż ten pomysł był bardzo trafiony. Tuż przy wyjściu na ścianie wisiała duża tablica w szklanej antyramie z mapą akademii, z cyferkami w poszczególnych punktach i legendzie z boku co one oznaczają. Wystarczyło tylko w niej znaleźć gabinet pielęgniarki, a potem ową liczbę odnaleźć na mapie. Jedyne co utrudniało skupienie były długie i szybkie sekwencje zdań wypuszczane z ust owej rukonki:
- Serio!? Poszedłeś szukać mapy!? Ja tu jestem ranna do cholery! Rusz, że dupsko! Ile można się gapić w ścianę!? Tak czy inaczej po niedługim czasie daltonista odnalazł odpowiednią kropkę, dzięki niebywałej pamięci zapamiętał ją i tak wyznaczoną drogą ruszył. Przeszli parę korytarzy, oraz weszli po schodach w górę. W końcu znaleźli się przed drzwiami opisanymi tytułem "gabinet pielęgniarki"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 27 Cze 2014 - 16:10

Rukonka była irytująca. Może dlatego, że była ranna, i to z winy Kovashiego, co powodowało u niej chęć wyładowania się, albo dlatego, że taka po prostu była. Nie mniej jednak daltonista miał swoje zadanie i chciał je wykonać bez względu na ilość narzekań ze strony towarzyszącej mu dziewczyny. Plan który obmyślił jak na razie wypalił. Znalazł mapę a na niej odszukał gabinet pielęgniarki. Uwagi swojej towarzyszki zignorował, nie odpowiadając na nie. Na szczęście od ich celu nie dzieliła ich zbyt duża odległość. Drogę przeszli w milczeniu. Kovashi nie chciał bardziej irytować rukonki, co w tej sytuacji jest niezwykle łatwym zadaniem, więc uznał, że lepiej trzymać gębę na kłódkę. Kiedy podeszli do gabinetu pielęgniarki Kovashi, upewnił się, że to dobre pomieszczenie a następnie zapukał do drzwi. Poczekał moment na jakiś głos z wewnątrz pozwalający mu wejść. Wszedł pierwszy i od razu zaczął mówić
- Witam. Przysłał nas Sensei Inahara. Podczas treningu wydarzył się wypadek na skutek którego obecna tu dziewczyna została dość silnie uderzona w brzuch. - Zaczął daltonista - Przyprowadziłem ją tu bo istnieje obawa, że coś mogło się jej stać Mówiąc to wyczekiwał trochę na jakieś komentarze od swojej towarzyszki. Kiedy skończył był już pewien, że jakiś usłyszy na pewno
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 28 Cze 2014 - 12:04

Tuż po zapukaniu do drzwi usłyszał starczy głos mówiący:
- Chwileczkę! po paru sekundach drzwi się otworzyły, a w nich stała niziutka, starsza kobieta o siwych, krótkich włosach i twarzy posiekanej wręcz zmarszczkami. Na mądrych oczach nosiła okulary o bardzo grubych szkłach, które właśnie poprawiał sobie na nosie przyglądając się swoim gościom. Na tradycyjnym kimonie shinigami nałożony miała rozpięty, biały kitel.
- Co się stało dzieciaki? zapytała serdecznym tonem. Następnie przyszła kolei na opowieść Kovashi'ego. Mimo wszystko rukonka nie przerwała mu w żadnym momencie tylko na słowo "wypadek" wydała z siebie ciche "phi", które pielęgniarka puściła mimo uszu.
- Dziękuje Ci chłopcze za przyprowadzenie jej, to bardzo miłe. Teraz wracaj na lekcje, a Ty słodziutka wejdź do gabinetu zaraz coś zaradzimy. rzekła swoim przesłodzonym tonem babuni dbającej o swojego wnusia. Starsza pani pierwsza weszła do środka, a za nią ta dziewczyna, która zdążyła jeszcze pokazać mu język przed zamknięciem drzwi. Cóż, zdaje się, że był wolny i mógł wracać na zajęcia hakudy z senseiem Inaharą, choć ostatecznie mógł też spróbować się wymigać z reszty tej lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 28 Cze 2014 - 12:29

Kovashi uśmiechnął się sam do siebie. Udało mu się odprowadzić rukonkę i nie sprowadzić sobie na głowę nie wiadomo ile docinek i komentarzy. Teraz mógł spokojnie wrócić na zajęcia. Szedł wolnym krokiem. Chciał jeszcze zdążyć ale coś w nim podpowiadało mu, że dość już podpadł sensei'owi. Poza tym reszta uczniów też może go przyjąć w bardzo negatywny sposób. Pokazał się w końcu z dość brutalnej strony, dość mocno uszkadzając bezbronną dziewczynę. W takiej sytuacji raczej nie zdobędzie już ani przyjaciół ani szacunku. Jednak nie warto też dokładać do tego wszystkiego wagarów. Szedł więc na zajęcia z miną taką jakby własnie szedł na ścięcie. Czekał na reakcję osób które są na zajęciach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 28 Cze 2014 - 14:18

Gdy Kovashi znał drogę ta minęła mu jeszcze szybciej. Gdy wszedł na tereny zielone okazało się, że klasa miała mniej restrykcyjne podejście do nokautu w wykonaniu Hiroto niż ten sam. Mało kto w ogóle zwrócił uwagę na to, że daltonista się pojawił, a większość po prostu spoglądał na sensei'a. Chyba wszyscy już wykonali swoje walki, bo koło było puste. W zamian za to wszyscy stal w szeregu przed potężnym shinigami. Ten zaś gdy zobaczył Kovashi'ego uśmiechnął się.
- Dobrze, że jesteś. Mam nadzieje, że nic złego się już po drodze nie stało. powiedział po czym podrapał się po czuprynie i dodał:
- Właściwie to mamy jeszcze trochę czasu, a Ty i Ty nie mieliście godnych siebie przeciwników, więc nie mogliście się sprawdzić. Wjedźcie do koła i wykażcie się. powiedział to z taką radością jakby rzeczywiście dał im szansę na to, by pokazać czego są warci. Jednym "Ty" był oczywiście Hiroto zaś drugim zwycięzca z pierwszej pary, czyli ponury olbrzym z opaską na prawym oku. Ten bez słowa wszedł i stanął po jednej stronie koła. Tym razem na drodze daltonisty stanął znacznie poważniejszy przeciwnik, który za pewne będzie większym wyzwaniem. Gdy Kovashi wszedł do koła Inahara zawołał:
- No to do boju!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 28 Cze 2014 - 18:28

Zdziwił się tym jak bardzo mało ludzi przejęło się tym co zrobił. Może to i dobrze, mniej problemów z ludźmi, ich niewygodnymi pytaniami i ciężkimi spojrzeniami. Kovashi ustawił się w szeregu jednak nie pozostał w nim zbyt długo, gdyż sensei wezwał go do walki "równy z równym". Daltonista obejrzał go jeszcze raz i wszedł do koła. Kiedy Inahara wydał komendę rozpoczynającą walkę Kovashi ustawił się w pozie do walki i podniósł gardę. Ta walka to nie przelewki, walczy bowiem teraz z kimś kto dysponuje tą samą siłą co on. Musiał wymyślić coś co pozwoli mu szybko przejąć prowadzenie. Tym razem nie chciał być powolny i dawać szansy na uniki. Pobiegł na swojego przeciwnika przymierzając się do ataku w głowę. W ostatnim jednak momencie dał szybkiego nura w dół i spróbował pochwycić nogi wielkiego studenta. Z takim chwytem spróbuje go podnieść i przewalić, najlepiej już poza koło wyznaczające ring. Ta metoda powinna obrócić masę chłopaka przeciw niemu, a siła Kovashiego powinna dodać mu odrobinę rozpędu w drodze do ziemi. Daltonista poczuł przypływ adrenaliny kiedy jego ciało wybiło się do przodu w ataku. Wszystko już zaplanowane. Czas wcielić to w życie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 23 Lip 2014 - 13:40

Po niedługiej chwili od rozkazu Inahary obaj znaleźli się w kole. Nauczyciel dał hasło rozpoczynające pojedynek. Kovashi popędził ku przeciwnikowi, który tak jak i w poprzedniej walce gapił się na agresora ponuro tym swoim jedynym okiem. Hiroto obmyślił plan, by markować uderzenie i zaskoczyć atakiem nurkującym. Taktyka ta miała, jednak jedną znaczącą wadę. Skierowanie się w stronę nóg oznaczało, że wystarczył niewielki ruch kolanem rosłego rukończyka, a role się odwracały i to daltonista lądował w poważnych opałach. Do tego ów atak nie musiał być silny, ponieważ to czarnowłosy swoim rozpędem potęgował siłę uderzenia. Na nieszczęście Kovashi'ego jego rywal zareagował odpowiednio i wysłał kolanko w kierunku jego policzka. Chłopak, jednak instynktownie zasłonił się prawą ręką i sparował część uderzenia (- 7 hp). Faktycznie bolała go ręka i twarz, ale przynajmniej nie został znokautowany. Problemy Hiroto w tej walce, jednak się nie skończyły. Trafiony kolanem nie miał jak się chwycić ziemi i upadł do boku na plecy co zaś jednooki chciał od razu wykorzystać. Stojąc nad leżącym przeciwnikiem schylając się od razu wysłał atak z góry prawą ręką skierowany na twarz daltonisty. Ten nie miał wiele czasu na reakcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 23 Lip 2014 - 22:27

cholera. Szybki jest. A ja głupi - pomyślał Kovashi kiedy kolano uderzyło w jego twarz, a właściwie w rękr która sparowal uderzenie. Nie miał zamiaru sie poddać a widział, że jego sytuacja staje sie gorsza z sekundy na sekundę. Mial niewiele czasu na wymyślenie czegokolwiek co mogłoby ocalić mu skórę. Na razie po prostu obrocil się na ziemi by uniknąć ciosu przeciwnika wymierzonego po raz kolejny w jego twarz. Po tym po raz kolejny rzucil sie na swojego oponenta tym razem atakujac jego mostek. Liczyl ze jego masa i ped pozbawia jednookiego tchu co da mu dosc duzo czasu na wyprowadzenie kolejnego ataku. Chcial powtorzyc w myslach plan ale nie bylo na to juz czasu. Unik i wyskok. W te dwie czynnosci wlozyl cala dostepna mu sile i determinację. Czuł wzbierajaca w nim złość na samego siebie. Nie chcial przegrać pierwszej poważnej walki. Krew buzowala pod skroniami nie wiadomo czy z emocji czy od uderzenia. Walka dopiero sie rozpoczyna a Kovashi nie będzie tym ktory pierwszy zejdzie z ringu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 25 Lip 2014 - 13:37

Kovashi nie miał czasu, by myśleć, lecz musiał działać, bo w innym wypadku jednooki wbije jego twarz w glebę. By tego uniknąć chłopak przeturlał się w bok co okazało się skuteczne. Hiroto nie został nawet muśnięty pięścią oponenta. Następnie daltonista postanowił od razu przejść do kontrataku. Pomysł ten okazał się, jednak nietrafiony. Nim Kovashi do końca wstał rosły student było już koło niego. Ten natomiast nie zadbał o ustawienie gardy chcąc przechodzić od razu do ofensywy. Na to, jednak nie było czasu, podobnie jak na ustawienie konkretnej defensywy. Pięść rukończyka tym razem wbiła się czysto w polik czarnowłosego ponownie wbijając go w ziemię [-10 hp]. Hiroto miał, jednak sporo szczęścia, bowiem jak widać atak ów bardziej był szybki niż silny przez co chłopak nie, aż tak odczuł bezpośrednie trafienie. Tymczasem leżał na plecach jak długi stopami bliżej do swego oponenta, który te niesprzyjającą pozycje chciał od razu wykorzystać. Chwycił oburącz prawą kostkę Kovashi'ego, a palce boleśnie się na niej zacisnęły. Czuć było, że chwyt jest mocny. Najwidoczniej ponurak zamierzał najzwyczajniej w świecie wyrzucić za koło swego przeciwnika i tym zakończyć pojedynek. Daltonista był w niezłych opałach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 26 Lip 2014 - 20:29

Kovashi znowu leżał na ziemi. Niezbyt mu się to podobało. To jak przebiegała walka też niezbyt przypadało mu do gustu. Pot pojawiał się na jego skroni, włosy, zlepione już, wchodziły mu do oczu. Miał ochotę przeklinać jednak ograniczył się do wiązanki w myślach. W momencie w którym dłonie Jednookiego zacisnęły się na jego kostce Kovashi wykrzyczał tylko No twoje niedoczekanie po czym wykorzystał swoją drugą nogę by sprzedać jak najmocniejszego kopniaka w głowę pochylającego się nad nim oponenta. Impuls z jego umysłu pobiegł w stronę nogi a tam setki ścięgien wykonały ruch którego jedynym celem było potężne trafienie przeciwnika. Taktyka ta nie była nazbyt inteligentna jednak w tej sytuacji stanowiła dla Daltonisty najlepsze wyjście. Cała jego siła była włożona w to desperackie kopnięcie. Tym razem, z obiema rękoma zaciśniętymi na jego nodze, pochyloną głową i opaskę na prawym oku zasłaniającą mu lewą nogę Kovashiego, jego przeciwnik miał nikłe szanse na sparowanie jego ataku bądź kontratak. Poza udanym wyrzuceniem go z ringu rzecz jasna. Do Daltonisty należało więc jedynie trafić swojego rywala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 29 Lip 2014 - 7:45

Gdy sytuacja stała się dramatyczna Hiroto zdecydował się podjąć desperackie kroki. Skorzystał z tego, że wielkolud nie chwycił dwóch nóg, lecz tylko jedną i korzystając z wolnej kończyny chciał pozbyć się uścisku oponenta. W jednej chwili jak najszybciej wyprostował nogę robiąc przy tym wymach ciałem. Trafił bezpośrednio w prawy polik jednookiego. Choć uderzenie nie było specjalnie potężne, bowiem z tej pozycji Kovashi najzwyczajniej w świecie nie był w stanie wykonać mocnego wymachu to zaskoczenie jakie spowodowało sprawiło, że rukończyk puścił nogę daltonisty i zrobił 3 kroki w tył. Na krótką chwilę, więc czarnowłosy miał spokój od rywala. Z uwagi, jednak na to jak krótki ów dystans jest to tego czasu wiele nie miał. W każdym razie jednooki wyglądał jakby zaskoczenie uderzeniem już minęło i znowu swoim jedynym okiem patrzył ponuro, lecz spokojnie. Oznaczało to, że bezpośrednie trafienie w twarz nie spowodowało żadnego chwiania się ani niczego innego. Zdaje się, że mimo tego małego sukcesu to nadal Hiroto był w gorszej pozycji, bowiem leżał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 29 Lip 2014 - 15:31

Masz za swoje - rzucił w myślach Kovashi kiedy jego noga uderzyła jednookiego. Nie było to silne uderzenie ale dało Daltoniście czas na błyskawiczne poderwanie się na nogi. Teraz zmienił taktykę. Skoro jego przeciwnik pokazał już jak ładnie się broni niech zaprezentuje to jak atakuje. Kovashi wysunął lewą nogę trochę bardziej do przodu a na prawej oparł swój ciężar, ręce ułożył w gardę. Był przygotowany na szarżę, w jej przypadku należało się odsunąć i pozwolić przeciwnikowi wyjść za ring ewentualnie przyspieszając go kopnięciem. Gdyby jednooki miał zamiar podejść i po prostu uderzyć Kovashiego ten zablokowałby uderzenie jedną ręką a drugą wymierzył kontratak w oko ukryte za opaską. Problemem może być kiedy oponent Daltonisty zdecyduje się na założenie uchwytu. Wtedy Kovashi jakimś cudem będzie musiał się z niego wyrwać i spróbować wyrzucić swojego oponenta z ringu samodzielnie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 30 Lip 2014 - 8:21

Wstanie zajęło Kovashi'emu dłużej niżby się spodziewał. To może dlatego, że nadal był obolały? W każdym razie gdy ustawił się w pozycji defensywnej jednooki już biegł w jego stronę. Nie zamierzał, jednak go staranować. Zwolnił momentalnie przed Hiroto i korzystając z wcześniejszego, szerokiego zamachu wymierzył potężnego sierpa celując w polik swego oponenta. Daltonista, jednak był przygotowany na taką ewentualność. W końcu, przecież ustawił gardę, a atak był na tyle wolny, że nie trzeba było się obawiać zaskoczenia. To, jednak okazały się wszystko pozory. Uderzenie wymierzone przez rosłego studenta było naprawdę silne zaś czarnowłosy nie miał opanowanych nawet podstaw samoobrony. Przez to jego garda była daleka od doskonałości. Te dwa powody sprawiły, że ręce Kovashi'ego jedynie zabrały trochę siły uderzenia z twarzy. Wystarczyło tego, jednak by trafienie wybiło z równowagi i trochę zamroczyło chłopaka (-13 hp). Hiroto zachwiał się stawiając niepewny krok po czym poczuł naciśnięcie na jego klatkę piersiową, jednak nie bolesne, spowodowane przez cios. Najwyraźniej jednooki korzystając z chwili słabości swojego przeciwnika popchnął go. Czarnowłosy zaś nie był w stanie utrzymać równowagi i wylądował na tyłku kawałek za linią. Podszedł do niego Inahara i pstryknął parę razy przed oczyma i zapytał:
- Wszystko w porządku? następnie wskazał dwa palce i dodał jeszcze: Ile widzisz palców?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Today at 19:46

Powrót do góry Go down
 
Tereny Zielone Akademii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog