IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Tereny Zielone Akademii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 30 Lip 2014 - 20:18

Kovashi byl za wolny. Jego przeciwnik wykorzystal to z niesamowita wrecz umiejetnoscia i po paru chwilach Daltonista leżał już za ringiem. Pchniecie bylo genialnym i zupelnie nieoczekiwanym ruchem. A uderzenie bylo niezwykle silne. Zastanawial sie jak silny jest jego przeciwnik i co robil przed przyjsciem do Akademii Nie byl zdziwiony co najwyżej zamroczony uderzeniami. Kiedy podszedł do niego Inahara, Kovashi spojrzal na niego tepym wzrokiem i po chwili odrzekł
-Tak. Nic mi nie jest. - spojrzał na palce senseia - Dwa Jeżeli to co zobaczyl pokrywalo sie z rzeczywistością to wstał i zwrócił się w stronę Jednookiego -Dziękuję Ci za walkę. Jesteś dobrym wojownikiem i życzę bym kiedyś mógł stanąć z Tobą w szranki jak równy z równym to mówiąc uklonil sie w gescie szacunku do przeciwnika. Następnie wyprostowal sie i odszedł dalej na swoje miejsce. Jeśli zaś jego wizja szwankuje bedzie czekal na dalsze polecenia Senseia ktore wykona najszybciej jak to mozliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 31 Lip 2014 - 14:44

- Nie bo pięć. powiedział żartobliwie Inahara. Po czym zaśmiał się i dodał jeszcze choć bardziej do siebie niż Hiroto - Ten żart nigdy nie przestanie mnie bawić. Po czym ten wielki mężczyzna wyprostował się, chwycił za boki i kontynuował:
- No, ale faktycznie nie wygląda mi na to, żeby coś Ci dolegało. Jeśli, jednak źle się poczujesz migiem udaj się do pielęgniarki dobrze? Po tym nie czekając na odpowiedź sensei Mito oznajmił, że to koniec zajęć i mogą się rozejść. Większość, więc od razu wyszła z terenu zielonego, a wśród nich jednooki, który zmył się od razu przez co daltonista nie zdążył mu pogratulować dobrej walki. Na czarnowłosego poczekał z kolei Hiruzen, który był chyba pod wrażeniem walki, w której uczestniczył przed chwilą Kovashi. Kędziorkowaty student rzekł:
- Ten gość jest straszny. Ustawiłeś gardę, a on i tak Cię znokautował. Dobrze, że mi sensei Inahara nie dał drugiej szansy na wykazanie się. po drugim zdaniu uśmiechnął się szeroko widocznie szczerze radosny, że to nie mu przyszło się ścierać z rosłym rukończykiem.
- Przed kolejnymi zajęciami mamy przerwę obiadową. Idziesz ze mną do stołówki? zapytał niski student. Faktycznie powoli Hiroto stawał się głodny co zresztą nie mogło dziwić. Nie jadł od rana, a ten dzień przebiegał mu wyjątkowo intensywnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 1 Sie 2014 - 18:10

Kovashi posłał krzywy uśmiech Senseiowi kiedy ten rzucił swoim żartem. Szkoda mu bylo ze nie mogl podziekowac za walke. Rozejrzał sie dookoła tylko po to by ujrzec całą grupę wychodzaca wlasnie z zajec. No moze poza Hiruzenem. Daltonista podszedl wiec do niego. Po jego wypowiedzi Kovashi odrzekl
- Nie jest straszny tylko silny. Poza tym on umie walczyc a ja tylko naparzam sie piesciami. I to bylo wodac. A co do obiadu to chyba dobry pomysł. Chodźmy Daltonista mając w pamięci jeszcze plan całej szkoły poprowadził ch spokojny przemarsz na stołówkę. Po drodzd spytal sie jeszcze swojego towarzysza
-Jak wypadla Twoja walka? Nie miałem okazji jej zobaczyć niestety
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
140/140  (140/140)
Punkty Reiatsu:
425/425  (425/425)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 3 Sie 2014 - 14:45

- A moim zdaniem i straszny i silny. rzekł Hiruzen, aż się wzdrygając. Po czym dodał - Nie widziałem, żeby przez cały dzień powiedział choć jedno słowo. Tylko ten ponury wyraz twarzy i martwe spojrzenie. po czym wzdrygnął się jeszcze raz i to jeszcze mocniej niż poprzednio. Na pytanie kędziorkowaty z lekkim zakłopotaniem podrapał się po tyle swojej głowy i powiedział:
- No tak... jestem raczej słaby w bijatyce... ale mój przeciwnik najwyraźniej jeszcze gorszy. Niewiele straciłeś szczerze mówiąc. Po wyrazie twarzy niektórych studentów poznałem, że to było żenujące starcie. W sumie wygrałem, ale jakbym przegrał też, bym się nie zdołował. To nie moja dyscyplina. opowiedział gdy ruszyli do stołówki. Droga była dość krótka, zaś przerwa długa dlatego nie musieli się spieszyć i w końcu dotarli.


Idziemy tutaj: http://bleach.iowoi.org/t688p150-stoowka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 17 Sty 2017 - 17:39

Kovacs

Zieleń, żółć, róż i każdy innych kolor z bogatej palety barw jawił się teraz przed oczami Kovacsa. Wystarczyło żeby dziewczyna z rogami dotknęła jego czoła, a szary dotąd świat stał się zupełnie innym miejscem.
- Hmm? Tak lepiej prawda? - Dziewczyna z rogami uśmiechała się.
Kovashi zdecydowanie musiał wszystko poukładać w całość, w przeciwnym razie nie pozostało nic innego jak uznać, że to wszystko tylko mu się śni.
Był kwietniowy wieczór. Minął tydzień od kiedy zaczął uczęszczać do akademii Shino.
Słońce niknęło za horyzontem, a on znajdował się na żwirowej dróżce nieopodal akademika. Zrobił sobie mały spacer, bo po całym dniu wykładów odrętwiałe ciało domagało się ruchu. Wracał już do swego tymczasowego domu, kiedy zza drzewa wypadła ona.

Spoiler:
 
Dla chłopaka z rukonu, Seireitei jawiło się jak miasto ze snów. Cudowne i pełne tajemnic, ale żeby aż tak?


[Pożegnaj swój daltonizm ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 21 Sty 2017 - 19:45

- Co się wydarzyło? - wydusił z siebie Kovashi, kiedy otumaniony nagłą ferią barw po prostu klepnął na ziemie. Przed nim roztaczał się świat wypełniony czymś co, wnioskując po opisach kiedyś słyszanych, mógł nazwać kolorami. Stary świat został czymś nowym, wszystko co do tej pory znał zaczynało nabierać barw. Kolory włosów, odcienie skóry, pióra ptaków czy sierść zwierząt. Ot tak wszystko to nagle stało się niczym z bajek opowiadanych mu przez ludzi którzy chcieli przybliżyć mu świat koloru. Przetarł oczy ale to nie znikło. Czy to miał być sen?
- Kim jesteś? - zapytał tajemniczej postaci. Bo co innego mu pozostało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 22 Sty 2017 - 18:24

Rogata nachyliła się ku Kovashi'emu, gdy ten klepnął tyłkiem o żwir.
- Och? Jednak nie lepiej? - Zdziwiła się.
Gdy zadał swe pytanie, dziewczyna spojrzała przed siebie, westchnęła i odwróciła się na pięcie.
- No to cześć!
Ruszyła skocznym krokiem. Z jej ciała wychodziły różowe i zielone barwy, które pozostawały za nią w formie smug. Zupełnie jakby malowała w powietrzu. Jeszcze kilka kroków i dziewczyna podskoczyła wysoko przeobrażając się w kulę migoczącą feerią barw, która niczym kometa pomknęła między żwirowymi alejkami, aż znikła w oddali.
Za Kovashim rozległy się pospieszne kroki. Trójka shinigami, wyminęło Kovashi'ego podążając za kolorowymi smugami, które powoli znikały niczym ginąca tęcza. Czwarty bóg śmierci, mężczyzna w średnim wieku, noszący okrągłe okulary, zatrzymał się pomagając studentowi wstać.
- Wszystko w porządku? - Był wyraźnie zdenerwowany. - Zrobiła ci coś?

[Oczywiście Kovashi nie ma pojęcia jak nazywają się kolory, które widzi, ale dla lepszego zobrazowania piszę wprost ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 30 Sty 2017 - 22:19

-Nie wiem sam - powiedział Kovashi wstając. Był niezwykle zdziwiony, otępiały i zaskoczony. Ilość nowych bodźców przytłoczyła go z początku jednak teraz powoli zaczął się przyzwyczajać, powoli dostrzegając subtelne różnice w kolorach i ich gradientach. Świat był bardzo podobny tylko jakby bardziej... złożony od tego który oglądał wcześniej. Nie wiedział teraz jak ubrać to w słowa by opisać to mężczyźnie który mu pomógł.
Ona mnie dotknęła i wtedy mój wzrok on... znaczy ja wcześniej nie mogłem widzieć dobrze.... w sensie że byłem daltonistą i teraz jakby... chyba nie jestem. Nie jestem pewien, może to tylko jakiś omam ale wydaje się być dość realne- plątał się chłopak próbując opisać chociaż połowę emocji i spostrzeżeń. Ale jednak jedna rzecz wciąż pulsowała mu z tyłu głowy
Kto to właściewie był?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 31 Sty 2017 - 20:39

- Och... ach tak. - Shinigami wyraźnie nie spodziewał się podobnej odpowiedzi. - Cóż... nic nie powinno ci grozić, ale jakbyś zaczął czuć się dziwnie, albo coś zaczęło boleć to zaraz zgłoś się do IV dywizji.
Na pytanie bóg śmierci podrapał się po policzku.
- Sami do końca tego nie wiemy. - Spojrzał w dal, tam gdzie zniknęli jego towarzysze. - Dobra, muszę ich dogonić.
Klepnął jeszcze Kovashi'ego po ramieniu, po czym puścił się biegiem w ślad za kolegami. Jeśli zaś chodzi o kolegów to w pobliżu zebrało się kilku studentów wyraźnie zainteresowanych o czym to shinigami mógł rozmawiać z jednym z nich. Kovashi dostrzegł jednego ze swoich współlokatorów. Shu był pogodnie nastawionym do życia chłopakiem o czarnych kręconych włosach i żywych brązowych oczach. Szczupły i średniego wzrostu, wyglądał dość mizernie przy Kovashi'm, którego chyba trochę się bał. W końcu Hiroto nie wyglądał na przyjemniaczka i jeśli nie dał się poznać z innej strony, to kolega starał nie wchodzić się mu w drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 9 Lut 2017 - 20:38

Kovashi podszedł do swojego znajomego z pokoju. Może nie byli najlepszymi przyjaciółmi ale na razie był jedną z tych osób do której dawało się otworzyć usta i normalnie pogadać. Zwłaszcza, że mieli na to bardzo dużo czasu.
-Chyba będę potrzebował Twojej pomocy... jakkolwiek głupio to nie zabrzmi - zaczął dość nieśmiało. Nie wiedział jak zacząć rozmowę, zwłaszcza że miał teraz no właśnie, co? Normalnie żyć? Życie się zmieniło ale chyba nie aż tak żeby teraz rozpaczać. Kovashi wziął się w garść i zaczął znowu trochę pewniej. -Na to wygląda, że przestałem być daltonistą. Więc w sumie przyjemnie byłoby jakbyś... nauczył mnie kolorów czy jak to tam się nazywa. W końcu przebywasz ze mną często jakby nie patrzeć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 11 Lut 2017 - 20:03

Na twarzy Shu gościła mieszanina strachu i zaciekawienia. Lęk, bo co też ten groźnie wyglądający współlokator mógłby chcieć. Ciekawość, bo może udałoby się dowiedzieć coś o tych shinigami co tu przed chwilą biegali. Gdy tylko Hiroto wyjaśnił w czym rzecz obie emocje zostały wyparte przez zdumienie.
- Eee? Nie no, nie żartuj sobie ze mnie. Tak po prostu wzrok ci się polepszył? Może po prostu przesadziłeś z sake. - Shu zmarszczył nos próbując wyczuć zapach alkoholu. Nic nie wyczuł, więc próbował dalej. - Hmm. To może wina tych ziółek, którymi ostatnio doprawili stołówkowy gulasz. Ja co prawda lepiej od tego nie widzę, ale ciągle mam gorzko w gębie i nie mogę się tego pozbyć
Kilku studentów wciąż przyglądało się Hiroto. Teraz w końcu widział wyraźną różnicę między kolorami mundurków. Żeńskie miały kolor, hmm, trochę jak aktualne niebo, gdy słońce zachodzi. Barwy męskiego nie miał póki co z czym przyrównać. Jeden z obserwatorów podszedł do nich. Yamada Ichiro również chodził do klasy 2-1. Od początku bytności w akademii Kovashi zamienił z nim jedynie kilka słów i to wystarczyło, aby przekonać się, że z Ichiro jest niezły ważniak. Bardzo lubił się chwalić członkostwem w spontanicznie stworzonej grupie strażniczej, która dbała o porządek w ósmym okręgu Rukongai.
Pomniejszych rzezimieszków faktycznie mógł odstraszyć, bowiem był wyższy nawet od Hiroto, chociaż to na tyle jeśli chodzi o przymioty fizyczne warte wspomnienia. Twarz dość pospolita, podłużna z kilkoma piegami na policzkach. Włosy krótko przycięte o kolorze... trudno powiedzieć i o oczach... no cóż, będzie musiał się nauczyć tych wszystkich kolorów.
- Co tu się dzieje? Czego chcieli od ciebie shinigami, Kovashi-kun? - zapytał dość natarczywie Ichiro, jakby wymagając natychmiastowego otrzymania odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 29 Kwi 2017 - 14:59

-Uwierz, widzę różnicę i jakby mnie miały złapać te ziółka to wy byście pewnie po ścianach chodzili teraz - Odrzekł Kovashi do niewierzącego Shu. Pewnie przekonywanie ludzi, że nie jest już daltonistą zajmie więcej czasu niż nauczenie się tych wszystkich kolorów.
Oczywiście, jako, że zadziało się jakieś poruszenie a ktoś porozmawiał z Shinigami innymi niż tymi prowadzącymi zajęcia musiał przypałętać się Ichiro. Kovashi zastanawiał się czy będzie chciał zrobić rozpoznanie, otrzymać raport czy pochwalić się, że jak był w tej swojej grupie strażniczej to kiedy jeden z shinigami go popchnął i on do tej pory się nie umył. Ostatecznie okazało się, że po prostu chce wiedzieć wszystko. Typowe.
- A, tak zagadali z grzeczności i troski - rzucił obojętnie Kovashi. Niby nikomu by nie zaszkodziło jakby powiedział konkretnie ale nikomu nie zaszkodzi jak nie powie nic. Wolał nie wchodzić w głębsze relacje z Ichiro a zwłaszcza narażać się na grad pytań i domysłów przeplatanych przechwalankami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 29 Kwi 2017 - 17:06

- Po ścianach to ja chodzę przed wykładami u Zori'ego.
Shu nadal nie wiedział co myśleć o przypadku Kovashi'ego. Łączyła ich za to niechęć do Ichiro, gdyż gdy tylko student podszedł, Shu mruknął coś o potrzebie zrobienia prania i ulotnił się szybko.
Ichiro uniósł brwi spoglądając na Kovashi'ego, jak nauczyciel na ucznia, który dowcipkuje zamiast udzielić odpowiedzi na postawione pytanie.
- Nie wydaje mi się żeby tak było, ale jak nie chcesz mówić to trudno.
To był szczęśliwy dzień dla Hiroto. Nie dość, że został pobłogosławiony umiejętnością widzenia barw, to jeszcze najbardziej denerwujący kolega z klasy postanowił nie wiercić zbytnio w brzuchu i oddalał się teraz, chociaż ciągle rzucał podejrzliwe spojrzenia przez ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kovacs



avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 30 Kwi 2017 - 16:54

Kovashi miał naprawdę szczęśliwy dzień. Szczęśliwy i dziwny. Wszyscy już się rozeszli, skończyło się zamieszanie. Czas więc było i na niego, by w końcu udać się tam gdzie chciał. Do jego pokoju w Akademiku. Przed kolejnym dniem musiał zerknąć na notatki no i wyjść na krótką przebieżkę. Może nawet jakiś mały trening? Bycie nierozciągniętym mogło sprawiać duże problemy a jeszcze Kovashi zawsze uważał się, za kogoś kto właśnie w tężyźnie fizycznej upatrywał swoje szanse. Nie to, że był głupi czy coś. Po prostu jakoś łatwiej przychodził mu rozwój fizyczny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 2 Maj 2017 - 19:05

Akademik tętnił życiem jak zawsze. Choć na chwilę to zamarło, gdy korytarzem przetoczyła się dozorczyni. Babsko wysokie jak Kovashi i półtorej razy tak szerokie jak on. Krzywiło się pod wąsem i rzucało czujne spojrzenia wypatrując wszelkiego odstępstwa od regulaminu. Szczęśliwie nie doczepiła się Hiroto, który akurat zmierzał do pokoju. Pecha miał natomiast chłopaczek lekkomyślnie opierający się o ścianę. Nim Kovashi zniknął w swoim apartamencie usłyszał wykrzyczane kazanie o tym do jakiego to okrutnego zabrudzenia prowadzi podpieranie ścian.
Oboje współlokatorów Hiroto znajdowali się w pokoju. Shu żonglował kilkoma piłeczkami czemu z uśmiechem przyglądał się Nakamura Hiro, duży chłopak o płaskiej twarzy, krótkich czarnych włosach i łagodnych brązowych oczach. Zdecydowanie coś było z nim nie tak, bo zdawał się posiadać mentalność sześciolatka. Czytając dukał pod nosem pojedyncze sylaby, często zasypiał na wykładach, a w pierwszych dniach co chwila gubił się w akademii, aż kilka milszych osób z klasy zaczęło go zaprowadzać pod salę gdzie akurat mieli mieć następne zajęcia.
Był również sympatyczny i uprzejmy nawet dla tych, którzy wyśmiewali się z jego nieporadności.
- Cześć. Chcesz popatrzeć ze mną jak Shu żongluje? - Zagadnął do Hiroto z szerokim uśmiechem.
- Ha! To jeszcze nic. - Shu dorzucił jeszcze dwie piłki, tak, że w powietrzu krążyło ich teraz pięć.
Hiro, aż zaklaskał na ten pokaz zręczności.
Kovashi miał już zaplanowany dzień. Szybkie przejrzenie notatek z prawa mówiących o tym, za jakie zbrodnie shinigami był pozbawiany mocy duchowej, po czym godzinka biegu pomiędzy zabudowaniami akademii połączona z ćwiczeniami rozciągającymi. Pod koniec dnia Shu udzielił jeszcze lekcji na temat kolorów, chociaż wciąż wydawał się nieprzekonany rewelacją o cudownym ozdrowieniu kolegi.
http://bleach.iowoi.org/t704p330-sala-treningowa-kidou
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Maj 2017 - 20:43

Toshi ~1~

Generalnie chłopak zachował milczenie przez całą drogę. Jednak zdołaliście opuścić budynek bez zwracana na siebie czyjejkolwiek uwagi. Wreszcie trafiliście na trenery zielone akademii. Pogoda nadal dopisywała. Słońce właśnie zachodziło za horyzontem. Pobliskie drzewa kwitły, więc wokół rozchodził się dość delikatny zapach śliwy bądź wiśni. Słaby wietrzyk czasami poruszał delikatnie liśćmi roślin. Wreszcie dostrzegliście wokół mnóstwo studentów. Część odpoczywała, część grała w jakąś dziwaczną grę, a pozostali umacniali swoje znajomości. Kyo wyrwany z własnych myśli zaczął pokrętne udzielać odpowiedzi...
-Generalnie nie potrzebuję siły czy mocy. Dla mnie lepiej być szybkim i wytrzymałym. Chciałbym także, aby duch miecza przypominał roślinność, ziemię, góry... Problem w tym, że miecze żyją własnym życiem. Twoje odczucia nie muszą być brane pod uwagę kogokolwiek...- Kolega westchnął przeciągle. Lepiej nie gdybać odnośnie dalekiej przyszłości, a ciężko pracować. Niespodziewanie zauważyliście, że jeden student zrywa komuś wiązankę kwiatów. Wyglądał przy tym na dość nieufnego względem otoczenia. Oczywiście mogliście go zignorować albo podejść...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Maj 2017 - 21:30

Toshi wyczuł, że jego kolega nie chce się na tyle otwierać, aby odpowiadać na tego typu pytania. Rozumiał to, dlatego nie zamierzał naciskać. Idąc tak przez chwilę w milczeniu zauważył dziwne zachowanie jednego ze studentów. Zaraz wskazał go głową i pokazał Kyo.
- Zobacz tam. A tamtemu, co takiego odwaliło? Może wypadałoby sprawdzić czy coś się nie dzieje?
Po czym zatrzymał się uważnie obserwując rozwój sytuacji oraz czekając na reakcję kolegi. Ewidentnie pokazał, że to jemu pozostawia wybór dalszych ich działań. To czy podejdą bliżej czy też zignorują to i pójdą w swoją stronę. Wyglądałoby jakby brakowało mu pewności siebie, odwagi w braniu na swe barki odpowiedzialności za podejmowanie decyzji. Mogło to też być tylko mylne wrażenie, dopiero po pewnym czasie może znaleźć się rozwiązanie tej zagadki. Widząc niezdecydowanie w oczach swojego kolegi, chcąc nie chcą musiał podjąć decyzję za nich. Jeszcze raz spojrzał się w miejsce, gdzie pewnemu studentowi chyba nieco odwaliło tak to widział by po paru chwilach ruszyć w tamtą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 4 Cze 2017 - 22:33

Podejrzany jegomość nadal obrywał krzak z jego najładniejszych, najokazalszych kwiatów. Najwyraźniej nie zauważył waszej dwójki. Kyo zachował stosowne milczenie oraz powagę. Jak inaczej mógłby wyrazić swoje myśli?! Chyba niestosownie wygłaszać na głos, że kogoś tutaj zdrowo pomerdało. Choć patrząc z innej perspektywy, to właściwie pozostawało wielką tajemnicą dlaczego tak robił. Może chciał sprawić prezent pięknej damie? No cóż... Z wielkim niezdecydowaniem podeszliście do chłopaka. Ten natychmiast zgarnął swoje nagrody i spojrzał nieufanie w waszym kierunku.
-Macie do mnie jakiś interes? Coś wam się nie podoba? Lepiej uważajcie z kim zadzieracie...- Nieznajomy od razu przyjął postawę obronną. Był wyższy od Toshiego, ale tylko troszkę. Miał czarne, krótko ścięte włosy. Choć grzywka zasłaniała mu gdzieniegdzie twarz. Jego barwa tęczówek przypominała płynne srebro albo stal. Raczej widać było po nim, że musiał regularnie ćwiczyć. Aczkolwiek nie zaatakował pierwszy, więc więcej gadał niż aktualnie robił. Kyo jedynie wzruszył bezradnie ramionami. Raczej wolał unikać kłopotów, bo łatwo zarobić jakiś szlaban. Natomiast jegomość skierował całą swoją uwagę na ciebie...

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 6 Cze 2017 - 22:29

Niestety ponownie dał ciała. Dzisiejszy dzień nie będzie mógł zaliczyć do najbardziej udanych. Skoro zbyt późno zauważył niechęć swego kolegi do tego pomysłu to nic dziwnego, że tak opieszale podchodzili do nieznajomego. W końcu udało im się dotrzeć do celu. Mieli całkiem sporo czasu, aby przypatrzeć się poczynaniom chłopaka. Ten od razu przyjął postawę obronną jak tylko znaleźli się wystarczająco blisko. Dodatkowo całą swą uwagę skupił na Toshim. Skoro on był prowodyrem tego, więc musiał wziąć za to pełna odpowiedzialność.
- To prawda nie mamy pojęcia, z kim mamy do czynienia, bo do tej pory niedane nam było się spotkać. Spokojnie nie denerwuj się tak, bo my nie szukamy kłopotów. Zwyczajnie zaciekawiło nas to, co robiłeś. Z tego też powodu znaleźliśmy się w tym miejscu. Skoro jednak nie życzysz Sobie by Ci przeszkadzano zawsze możemy pójść sobie.
Ostatnie zdanie było wypowiedziane bardziej w formie pytania. Po czym stanął w pewnej odległości bacznie obserwując nieznajomego w oczekiwaniu na jego reakcję. W każdej chwili był gotów odwrócić się na pięcie i odejść, jeśli czarnowłosy nie życzyłby sobie ich towarzystwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 14 Cze 2017 - 21:33

Chłopak w pierwszym momencie uniósł dumnie głowę, aby wyraźnie zaprezentować swoją wyższość nad waszą dwójkę. Następnie skrzyżował ręce w okolicach klatki piersiowej. Raczej nie zamierzał komukolwiek tłumaczyć swojego zachowania. Przynajmniej zachowaliście jako takie formy grzecznościowe. Koniec końców nieznajomy dostrzegł gdzieś w oddali swoją wybrankę serca. Ułożył zgrabnie bukiet, aby przypominał najpiękniejszą wiązankę. Chwilę później wyminął was pospiesznym krokiem, jednocześnie zapominając o twoim istnieniu czy zdaniach jakie wcześniej wypowiedziałeś. Kyo pokręcił głową z niedowierzaniem. Zaraz potem usiadł pod najbliższym drzewem, które dawało choć odrobinę cienia.
-Chyba powinniśmy uważać na tego chłopaka. Przynajmniej ja zdecydowanie będę go unikał aż do końca akademii. Żaden z niego przyjemniaczek. Poza tym potraktował naszą dwójkę niczym ludzi gorszego sortu. Właśnie przez takich delikwentów wewnątrz akademii panują różne zdania, a uczniowie stają przed wyborem konkretnych grup społecznych...- Czerwonowłosego przez moment ogarnęła złość. Po pierwsze obecnie był bezsilny wobec przyjętego systemu. Druga rzecz dotyczyła ogólnej niesprawiedliwości. No cóż... Takie bywało życie, więc nikt nie zmieni jego przebiegu. Chyba że... Ktoś mógłby poszukać odpowiednich informacji za murami biblioteki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 15 Cze 2017 - 12:13

W pełni podzielał zdanie swojego kolegi. Jemu również nie przypadło zachowanie chłopaka. Sam należał do rodu, a tego typu postępowanie w jego oczach nie przystoi zwyczajnie szlachcicowi. On także próbował skryć się w cieniu drzewa. Na krótką chwilę zapadło milczenie.
- Masz rację najlepiej byłoby więcej na wpaść na tego przyjemniaczka. Jednak, kiedy już to nastąpi powinniśmy być sobą i nie okazać mu jak bardzo nim gardzimy. Powinniśmy być mili tak jak dla każdego w ten oto prosty sposób udowodnimy mu naszą wyższość, przynajmniej tak sądzę.
W końcu odezwał się przy okazji lekko uśmiechając się do czerwonowłosego.
- Choć może znajdziemy coś przydatnego w bibliotece. Może za jej murami znajdzie się coś, co nam wyjaśni, choć trochę obecną sytuację i pozwoli zorientować się w ogólnodostępnych zasadach i regułach. Na pewno nie zaszkodzi sprawdzić.
Po czym lekkim krokiem skierował się z powrotem w kierunku akademii. W międzyczasie obejrzał siei zaczekał na Kyo dopóki ten nie dołączył do niego. Wtedy spokojnie mogli ruszyć w dalszą drogę do celu, jakim byłą biblioteka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 15 Cze 2017 - 22:57

Od waszego wyjścia ze stołówki minęło trochę czasu. Słońce powoli zachodziło za horyzontem. Wokół zaczął panować lekki chłód. Zauważyłeś, że większość studentów właśnie wracała do budynku mieszkalnego. Właściwie to dobrze, ponieważ nikt nie będzie zwracał większej uwagi na dwójkę pierwszoroczniaków. Międzyczasie Kyo przybrał nieco swobodniejszą postawę. Najpierw leniwie się przeciągnął, a potem zaczął obserwować chmury.
-Wiesz... Ja raczej jeszcze tutaj trochę posiedzę. Wolę odpocząć przed jutrzejszymi zajęciami. W końcu potem będzie miało czasu na cokolwiek. Przynajmniej podczas zajęć możemy nieco porozmawiać. Tak to do jutra...- Czerwonowłosy obdarzył ciebie przyjacielskim uśmiechem, jednocześnie unosząc dłoń w geście pożegnania. Następnie przymknął oczy i zaczął nasłuchiwać dźwięków otoczenia. Tymczasem ty opuściłeś tereny zielone, aby pomaszerować do biblioteki. Pokonałeś spacerem żwirową ścieżkę oraz przeszedłeś przez ogromne drzwi. Ostatecznie przekroczyłeś próg budynku. Wewnątrz nie zauważyłeś nikogo oprócz dwóch shinigami. Najprawdopodobniej byli nauczycielami albo uczniami ostatniego roku. Przynajmniej mogłeś ich zapytać o owe pomieszczenie z księgami. Ewentualnie mogłeś samemu spróbować odnaleźć drogę... Istniała też opcja trzecia, czyli porzucić pierwotny pomysł i skierować swe kroki do pokoju wspólnego. Może siostra już wróciła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 15 Cze 2017 - 23:07

Rzeczywiście jakby zrobiło się chłodniej. To był dla chłopaka dodatkowy powód, aby schować się w ciepłym budynku. Nieco zawiódł się słysząc słowa kolegi, ale nic nie mógł na to poradzić. On także odpowiedział przyjacielskim uśmiechem.
- To do jutra. Ciekaw jestem jak będą wyglądać nasze zajęcia praktyczne. Już nie mogę się ich doczekać w szczególności te z naszą opiekunką dotyczące walki bronią. Tylko za długo nie siedź tu żebyś się nie rozchorował i nie musiał odpuszczać pierwszych zajęć z powodu choroby.
Dodaj jeszcze nim wyruszył w stronę budynku Akademii przez krótka chwilę machając mu na pożegnanie. Szybko znalazł się w środku. Ku swojemu szczęściu zauważył dwóch starszych od siebie Shinigami. Postanowił podejść do nich.
- Przepraszam bardzo, ale jestem pierwszoroczniakiem i jeszcze nie do końca orientuję się w rozkładzie pomieszczeń. Czy zechcielibyście wskazać mi drogę do pomieszczenia wypełnionego książkami? Byłbym niezmiernie wdzięczny za pomoc.
Spokojnie stanąłem w pewnej odległości w oczekiwaniu na jakiekolwiek wskazówki odnośnie lokalizacji biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 18 Cze 2017 - 22:11

Jak wcześniej wspomniano: opuściłeś swojego kolegę i chwilowo wędrowałeś w samotności. Przynajmniej dokładnie wiedziałeś gdzie chcesz ostatecznie trafić. Tymczasem spotkane osoby okazały się przyszłymi nauczycielami. Oczywiście jeszcze nie posiadały tego tytułu, ale przyszłość stała przed nimi otworem. Dlatego też bez większych problemów uzyskałeś potrzebną informację. Musiałeś iść korytarzem prosto, a potem skręcić w lewo i pod koniec pokonać schody. Ostatecznie stanąłeś przed dość pokaźną parą drzwi. Tabliczka wyraźnie zdradzała nazwę zakątka...  
z/t
Biblioteka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 20 Cze 2017 - 11:36

Strategia, jaką obrał okazałą się skuteczna. Już po chwili miał dokładne informacje gdzie znajduje się jego cel podróży. Grzecznie podziękował przyszłym nauczycielom i bez większej straty czasu ruszył we wskazanym kierunku. Wędrując tak wolnym krokiem przyglądał się mijanym pomieszczeniom, dzięki czemu lepiej poznawał rozkład sali wykładowych. Pogrążony we własnych myślach raczej niewiele zwracał uwagi na ewentualne mijane osoby. Wciąż w głowie miał zachowanie tego dziwnego studenta. Poza tym jego myśli wędrowały też do dziewczyn, jego siostry, a w szczególności do tej wilczej. Choć minęło już sporo czasu nadal nie mógł poradzić sobie z tą porażką. Tak dla niego podzielenie się na grupy, a najbardziej fakt, że nie był w tej samej, co Asta. No nic nie pozostanie mu nic innego jak później wypytać się o wszystko Ayumi. Teraz na chwilę musiał oderwać swe myśli od nich gdyż dotarł wreszcie na miejsce. Po jego minie było widać, że zdecydowanie za krótko trwał ten jego spacer, że miał zbyt mało czasu na rozmyślanie o nowo poznanej dziewczynie. Z ciężkim sercem i głośnym westchnięciem przekroczył próg biblioteki.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 8 Sie 2017 - 23:07

~Toshi 2~

Jak wcześniej wspomniano... Powoli dochodziliście na miejsce zbiórki. Nagle Kyo przystanął i ostrożnie położył dłoń na twoim ramieniu. Co prawda jego wyraz twarzy był nieodgadniony, jednak prawdopodobnie przemyślał temat. Wreszcie obdarzył ciebie przepraszającym uśmiechem.
-Masz całkowitą rację kolego... Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby cokolwiek przesądzać. Po prostu słyszałem wczoraj wiele rozmów tutejszych uczniów. Nie chcę rezygnować przez własny strach czy ograniczenia. Trzeba pracować nad wadami oraz zaletami. Jeżeli mamy ukończyć akademię, to przynajmniej wszyscy razem. Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa odnośnie treningów, bo skorzystam z pomocy. Teraz zobaczmy co przyniesie nam dzisiejszy dzień...- Kyo wyrzucił z siebie większość przemyśleń. Następnie rozejrzał się wokół. Dostrzegliście pojedyncze grupki uczniów. Oczywiście spóźnialscy mieli jeszcze pół godziny, ale wypadałoby zająć dogodne miejsca. Wśród pierwszorocznych dominowała płeć męska. Damy wolały własne towarzystwo. Tak oto zauważyłeś Ayumi siedzącą niedaleko wilczej damy. Wyglądała na nieco spiętą. Opiekunka roku również przybyła z tak zwaną obstawą. Obok niej kroczył niezbyt zadowolony Kuro. Owszem miał swoje za uszami, kara to kara, jednak wolałby uczestniczyć we własnych zajęciach. Niespodziewanie nauczycielka wykonała gest, który sugerował zachowanie ciszy. Następnie kobieta uśmiechnęła się zaczepnie...
-Moje drogie, poranne ptaszki... Jako nieliczni wzięliście sobie do serca moją wczorajszą poradę. Przyszliście wcześniej, a tym samym pokazaliście swoje zaangażowanie oraz szacunek wobec mojej pracy. Dlatego nagrodzę waszą skromną gromadkę pewną informacją. Za jakiś czas zostanie zorganizowany turniej pierwszych klas. Każdy zainteresowany będzie mógł wziąć udział. Po konkretne wytyczne proszę przyjść później... No dobrze ptaszyny... Dobierzcie sobie czteroosobowe grupy...- Najwyraźniej szanowna opiekunka uwielbiała dawkować emocje. Praktycznie rozbudziła entuzjazm w młodych sercach, aby zaraz go zgasić poranną rozgrzewką. Zyskaliście kilka minut na wybranie swojej grupy docelowej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 9 Sie 2017 - 17:19

Przez krótką chwilę szli w milczeniu. Nagle Kyo położył mu ręce na ramieniu, czym go nieco zaskoczył. Nie musiał długo czekać na wyjaśnienie tego gestu i już po chwili było wszystko jasne. Chłopak przemyślał sobie uwagi, jakie zostały do niego skierowane. Ku wielkiej uldze Toshi’ego jego wypowiedź przyniosła pozytywny skutek. Skoro towarzysz wziął się w garść to tak to można zaliczać. Zaraz zauważył siostrę w towarzystwie Asty. W sumie po rozejrzeniu się nie było ich aż tak dużo na miejscu. Po chwili dołączyła do nich Opiekunka grupy, która natychmiast urwała wszelkie toczące się dyskusje. Ich trud został niejako wynagrodzony, gdyż uzyskali dostęp do ciekawych informacji. Niestety jak szybko ich ciekawość została rozbudzona tak jeszcze szybciej zostali sprowadzeni na ziemię do rzeczywistości. Musieli skupić się na zajęciach, które zaraz miały rozpocząć się. Czym prędzej skierował swe krok iw stronę wcześniej wypatrzonych dziewczyn. Idąc w ich kierunku lekko szturchnął kolegę by wskazać mu ich cel podróży. Po chwili stał już przed Ayumi i wilczą dziewczyną.
- Witajcie dziewczyny. Jak wam spało się? Może stworzymy czteroosobową grupę razem?  
Takie był plan A. Po prawdzie to był jedyny plan, jaki posiadał. Nie miał nikogo, z kim mógłby stworzyć wymaganą grupę. Zdał się na szczęście, jeśli Kyo oraz dziewczyny nie zgodzą się nie wiedział, co pocznie. Nie miał nic przygotowanego na taką ewentualność. Liczył na to, że oprócz Ayumi niedawno poznani przez nich Shinigami chętnie dołączą i razem stworzą team. Choć nerwowości nie udało mu się ukryć. Dodatkowo ni stąd ni z owąd przypomniał mu się niedawny sen i co tu mówić głupszej miny nie dało się wymyślić od tek, która obecnie gościła na jego twarzy. Czym prędzej otrząsnął się z tego i to dosłownie. To musiało niezbyt ciekawie wyglądać, kiedy tak rzucał swym ciałem jak pies otrząsa się zaraz po wyjściu z kąpieli żeby pozbyć się z sierści kropel wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pią 11 Sie 2017 - 21:07

Kyo bez większych problemów dołączył do wskazanej przez ciebie grupy. Po prawdzie to kojarzył obydwie dziewczyny ze wczorajszego wieczoru. Tymczasem płeć piękna niechętnie przerwała rozpoczętą rozmowę. Koniec końców panny łaskawie spojrzały na waszą dwójkę. Ayumi ostrożnie pokiwała głową, kiedy usłyszała niecodzienną propozycję. Właściwie nie chciała ciebie faworyzować. Ktoś by jeszcze pomyślał, że jesteście ze sobą związani. Natomiast Asta wzruszyła ramionami.
-Praktycznie dobrze... Trafiłam na bardzo sympatyczną współlokatorkę. Szkoda tylko, że noce przyciągają mnie bardziej niż dnie...- Wilcza dama wolała unikać zbędnych pogaduszek podczas pierwszych zajęć. Westchnęła cicho, jednocześnie stając niedaleko czerwonowłosego. Niespodziewanie głos zabrała ponownie opiekunka roku. Bezproblemowo wskazała palcem po jednej osobie z każdej grupy.
-Na poranną rozgrzewkę poćwiczymy berka czy tak zwanego ganianego. Ścigający ma 10 minut, żeby złapać swoich kolegów oraz koleżanki. Następnie przejdziemy do właściwych ćwiczeń. Chętnie ocenię waszą pomysłowość, jak również możliwości albo umiejętności konkretnych osób.- Kobieta skrzyżowała ręce w okolicach klatki piersiowej. Zaraz potem zaczęła odmierzać potrzebny czas. Wewnątrz waszej grupki ścigającym została Asta. Kyo i Ayumi odskoczyli od niej niczym poparzeni. Siostra obrała taktykę zwaną "wmieszaniem w tłum", a kolega lawirował pomiędzy najbliższymi krzewami czy drzewami. Obecnie twój pierwszy sen zaczął przypominać rzeczywistość...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 12 Sie 2017 - 9:12

Ku wielkiej uldze chłopaka dziewczyny przystały na jego pomysł, choć nie dało się ukryć, że robią to niechętnie. Zaraz po chwili padło zaskakujące zdanie z ust wilczej dziewczyny. Niestety niedane było mu w tym momencie bardziej rozwinąć tegoż wątku gdyż ich opiekunka zabrała głos. Wyglądało na to, że zajęcia rozpoczną się od rozgrzewki, którą miał zapewnić berek, czyli tak zwany ganiany. Jakież jego zdziwienie było, gdy okazało się, że to Asta będzie ich gonić. Naraz na myśl przyszedł mu sen z dzisiejszej nocy. Nie było to chyba miłe wrażenie gdyż oczy maksymalnie mu się rozszerzyły i w tym momencie wyglądały jak pięć złotych. Jednak zbyt wiele czasu nie miał nad rozmyślaniem nad tym gdyż pozostałą d1)ójka jego towarzyszy rozpoczęła już zabawę. On także wyskoczył przed siebie jakby go, kto z katapulty wystrzelił. Starał się najdalej od niej oddalić w jak najkrótszym czasie. Oczywiście cały czas tak biegł, aby móc widzieć gdzie akurat się znajduje w celu możliwości właściwej oceny sytuacji. Jeżeli nie on jest jej celem zatrzymuje się i bacznie obserwuje jej poczynania gotów w każdej chwili wystrzelić przed siebie jak z procy. Niestety, jeżeli będzie miał pecha i to one będzie jej celem będzie starał się uciec jej przebierając jak najszybciej potrafi nogami. Dla jej zmylenia w odpowiednim momencie dokonuje błyskawicznego zwrotu to przez lewę to przez prawe ramię w celu natychmiastowej zmiany kierunku biegu i po to żeby wybić ją z rytmu i zmylić. Jeżeli to nie pomaga i jest zbyt blisko wykonuje skok do przodu na szczupaka, przy czym odbija się rękoma od podłoża i robi przewrót w przód, po którym błyskawicznie podnosi się na nogi a wszystko po to, aby nabrać większego dystansu pomiędzy nim a nią. Przy każdej próbie go złapania, jeśli ma na to miejsce i taką możliwość błyskawicznie rzuca się w bok szybko przeturla i podnosi na nogi, po czym biegnie w przeciwnym kierunku, aby jak najszybciej się oddalić od Asty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 13 Sie 2017 - 18:33

Ps. Nie wiem co to za słowo d1)ójka, więc proszę sprawdzać czasem posty przez wysłaniem O.O

Miałeś bardzo mało czasu na opracowanie jakiejkolwiek strategi, ponieważ Asta rozpoczęła swe łowy. Jako pierwszą ofiarę wybrała czerwonowłosego. Najwyraźniej spostrzegła w nim największe zagrożenie. Niby chłopak wcześniej coś tam wspominał o swoich rodzimych stronach. Nic dziwnego, że bezproblemowo wykorzystywał roślinność do kamuflowania swych zamiarów. Najpierw zrobił zwód pomiędzy krzakami. Wilcza dama miała pewne problemy, kiedy poszczególne części garderoby zahaczały o pobliskie gałęzie. Chwilę później Kyo zniknął za rozłożystym drzewem. Wyłącznie wilczy słuch wyłapał pozycję cwaniaka. Wtem kolega skorzystał z pomocy gałęzi, która kulturalnie pacnęła dziewczynę w okolicę brzucha. Ten krótki moment wystarczył, aby sprytna ofiara popędziła dalej. Niespodziewanie wilcza dama postanowiła zaryzykować. Rozpoczęła bieg z boku domniemanego celu. Po prostu chciała przeciąć drogę Kyo i trochę go tym zaskoczyła. Ostatecznie na leśnym terenie cofanie się bywa ryzykowne. Toteż pierwsza ofiara odpadła z gry... Ty byłeś następny w kolejce. Wystarczyła chwila nieuwagi i Asta pognała za twoją osobą. Oczywiście nie czekałeś na specjalne zaproszenie, więc popędziłeś co tchu. Zwody zadziałały kilka razy, ale musiałeś przejść do planu B. Pierwszy "szczupakowy" lot zaskoczył każdego z twojej drużyny. Choć miękko wylądowałeś i nawet zgrabnie wstałeś, to wyraźnie poczułeś lekkie zmęczenie. Podobne triki kosztowały nieco energii. Pierwsze skoki w bok wywoływały salwy podziwu bądź śmiechu wśród towarzystwa. Koniec końców biegałeś coraz wolniej aż wreszcie straciłeś tchu. Wtedy Asta ostrożnie klepnęła twoje ramię. Siostra zyskała najlepszą pozycję. Po pierwsze kupiliście jej nieco czasu. Druga sprawa, że koleżankę także dopadło zmęczenie. Ayumi śmiało lawirowała pomiędzy nieznajomymi. Tymczasem nauczyciela donośnie zakomunikowała koniec rozgrzewki. Ten kto przetrwał powinien poczuć satysfakcję, bo oszukał nawet goniącego.
-No dobrze ptaszynki... Widziałam już dostatecznie dużo. Podczas następnych zajęć zostanie wam przydzielony osobisty partner. Dzięki temu wyrównamy wasze braki. Obecnie zostajecie w wybranych grupach. Teraz poćwiczymy cios z góry, cios z dołu i boku. Oczywiście nie zabraknie parowania ataków czy zgrabnych uników.- Nauczycielka oprócz suchej teorii zaprezentowała również ćwiczenia praktyczne. Błyskawicznie wyciągnęła miecz z pochwy, jednocześnie atakując czarnowłosego młodzika (Kuro). Ten zupełnie odruchowo zablokował pierwsze uderzenie ciosem z dołu. Przez co ostrza zetknęły się prawie prostopadle, ale pod pewnym kątem. Przy następnym ataku odskoczył w tył. Tym samym zmusił opiekunkę roku do lekkiego przykucnięcia. Tymczasem ostatnie uderzenie sparował prostym blokiem. Ponownie ostrza zgrzytnęły tworząc kształt krzyża. W końcu kobieta spojrzała po klasie...
-Kolejność trenowania ciosów jest dowolna... Chcę przełamać w was opór czy strach przed trzymaniem miecza, jak również bezpośrednim atakowaniem kogokolwiek.- Opiekunka dała znak ręką, żebyście zaczynali całą zabawę. Kto zachował choć troszkę zdrowego rozsądku rozumiał jako tako sytuację. Po prostu kiedyś życie zmusi was do skorzystania z dzisiejszych umiejętności. Międzyczasie naprzeciwko ciebie stanęła wilcza dama. To oznaczało, iż siostra wybrała Kyo do ćwiczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   

Powrót do góry Go down
 
Tereny Zielone Akademii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog