IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Tereny Zielone Akademii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 25 Sty 2010 - 14:21


Yumi-san #00 #0043

- Nic bardziej blednego panno Yamura. Z pewnoscia jestes bardzo niezwykla. Widze to w Twoich oczach. Mozesz mi wierzyc, ze przebywajac z pomiotem piekielnym tyle czasu nauczylem sie od nich paru sztuczek. Nie, nie. Nie dziekuj mi za wydobycie z mrokow niewiedzy. Ja to tak z czystego powolania. Kiedy tylko widze ukryta prawde, musze ja wydobyc. Za duzo gadam, prawda?
Akira poskladal swoje rzeczy i zaczal obserwowac plynace nad Wami chmury.
- Myslalas kiedys, jak bedzie to wszystko wygladac za 10 lat, 20, albo wiecej? Czy jakas mila dziewczyna bedzie jeszcze chciala ogladac moje wypociny, a moze juz nie bede rysowal?
Poderwal sie nagle - Kto ostatni w szatni, ten fladra - ten chlopak chyba lubil biegane zabawy.
Mimo wszystko pobieglas za nim. Nie uciekal zbyt szybko i do tego ogladal sie z usmiechem na Ciebie. Dlatego nie zauwazyl w pore Ayako. W ostateniej chwili zrobil szalenczy piruet unikajac zderzenia za to ladujac niezbyt miekko na trawniku. Teczka poleciala w druga strone rozsiewajac rysunki po okolicy. Matsuzaki odchrzaknela tylko i gdy dobiegasz razem pomagacie mu je pozbierac.
- Co?! - krzyknela w pewnym momencie senpai - Chodz no tutaj... - powiedziala czerwona na twarzy.
- Juz nie zyje - rzucil wyraznie zmartwiony Akira.
Poszedl ze spuszczona glowa za dziewczyna. Po chyba nieco burzliwej i jednostronnej rozmowie Ayako zabrala rysunek i odeszla szybkim krokiem. Chlopak wrocil w Twoja strone z nieszczesliwa mina.
- Nienawidzi mnie teraz...

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 27 Sty 2010 - 15:33

Yumi zdziwiło trochę, że Akira postrzega ją jako kogoś bardzo niezwykłego. Jak muszą wyglądać jej oczy skoro dostrzegł coś takiego? Blondynka przetarła oczy. Może teraz nie będzie w nich już niczego niezwykłego. No bo przecież jakaś specjalnie wyróżniająca się nie była, więc coś musiało się odbić w jej źrenicach. Uśmiechnęła się delikatnie.
- Nie, wcale nie mówisz za wiele. Lubię słuchać.
Na następne pytanie chłopaka nie miała dokładnej odpowiedzi. Raz już próbowała się nad tym zastanawiać: co będzie dalej? Doszła jednak do wniosku, że co ma być to będzie a i tak nie da się tego przewidzieć, więc nie ma sensu zawracać sobie tym głowy. Wzruszyła więc jedynie ramionami. Już miała dokładnie odpowiedzieć co o tym myśli, gdy pan artysta znowu rozpoczął wyścig. Yumi uśmiechnęła się i pobiegła za nim. Ponieważ dzieliła ją znaczna odległość od Akiry, widziała wyraźnie jak w ostatniej chwili wymija Ayako i jak jego prace rozsypują się dookoła. Gdy dobiegła, pomogła w ich zbieraniu. Po chwili usłyszała krzyk Matsuzaki a gdy na nią spojrzała, widziała, że jest wściekła. Obserwowała, jak Akira podchodzi do niej i dostaje dosyć głośną słowną reprymendę. Następnie dziewczyna odwróciła się i odeszła a upadły artysta zaczął wracać w stronę blondynki.
Yamurze zrobiło jej się go żal. Przecież ładnie rysuje, więc co mogło tak zdenerwować Matsuzaki-senpai? Im dłużej się nad tym zastanawiała, tym mniej rozumiała. W geście pocieszenia położyła więc dłoń na ramieniu chłopaka i uśmiechnęła się do niego.
- Nie martw się, przejdzie jej.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 31 Sty 2010 - 22:44


Yumi-san #00 #0044

- Dzieki... - westchnal rozdzierajaco - Czy ja wiem, czy przejdzie. Kobiety potrafia byc strasznie pamietliwe. Moja siostra na przyklad do dzisiaj potrafi mi wypomniec, ze nie dalem jej kredek pare lat temu i rozne inne takie.
Ponownie westchnal, pozbieral swoje rzeczy i poszliscie tym razem juz bez scigania sie na kolejne zajecia. Wmieszaliscie sie w tlum kadetow wracajacych z przerwy. Dotarliscie pod sale akurat w momencie, gdy wszyscy wchodzili juz do srodka. Nauka magii demonicznej zaczela sie oczywiscie od powtorzenia cwiczen poprzednich, ktore jak zapowiadal, a moze tylko straszyl sensei, beda Wam towarzyszyc do konca akademii, a nawet dluzej, jesli rzecz jasna zamierzacie cokolwiek w kidou osiagnac. Wiekszosc jako tako potrafila juz materializowac swoje reiatsu, choc jednej, czy dwom osobom sprawialo to nadal trudnosci.
- Dobrze... skoro juz potraficie uformowac kule energii, to moze sprobujecie ja podzielic?
Miedzy dlonmi nauczyciela pojawilo sie niebieskie swiatlo. Powoli rozlozyl rece rozciagajac sfere, ktora wreszcie pekla po srodku. Powstaly w ten sposob dwie mniejsze kulki nad kazda dlonia.
- Rzecz jasna mozna rowniez na odwrot - polaczyl oba swiatelka w jedno, ktore po chwili zgasil.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 7 Lut 2010 - 21:19

Yumi przyjrzała się uważnie temu, co zrobił sensei. Nie wyglądało to na zbyt trudne, toteż dziewczyna uformowała kulkę i spróbowała ją rozszczepić a potem złączyć jak pokazano to chwilę wcześniej. Przez ćwiczenia w gronie rodzinnym kontroli nad reiatsu nie powinno sprawić jej to większych kłopotów.
Yamura martwiła się o Akirę. Ewidentnie zależało mu na znajomości z Ayako i to takiej bliższej. Cóż, musiała przyznać, że chłopak za ciekawie teraz mieć nie będzie. Nie łatwo przyjdzie mu odbudować jej zaufanie albo chociaż sprawić, by przestała się gniewać. Blondynka uważała jednak, że jej znajomy artysta nie da się tak łatwo i na pewno znajdzie jakieś wyjście z sytuacji. Już w myślach wyobrażała sobie jak się godzą. Uśmiechnęła się delikatnie, może być z nich ładna para.
Ale, ale! Dziewczyna szybko przywołała się do porządku przypomniawszy sobie czym ostatnio takie zamyślenia się kończyły. Bynajmniej znów nie miała zamiaru mieć wyciętego fragmentu z realnego życia przez jej jakieś chore urojenia zrodzone ze zbyt namiętnego marzenia o głupotach. Blondynka skoncentrowała się więc i powróciła do ćwiczeń.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 8 Lut 2010 - 0:37


Yumi-san #00 #0045

Rzeczywiscie nie bylo to dla Ciebie trudne. Powtorzylas pare razy cwiczenie dla odmiany zmieniajac ilosc oddzielanego reiatsu. Sensei, jak poprzednio przechadzal sie po sali uwaznie obserwujac postepy i strofujac roztargnionych, albo niezbyt przykladajacych sie do zajec. Akira, gdy popatrzylas w jego kierunku sprawial wrazenie troche zamyslonego. Manipulowal energia bez specjalnego entuzjazmu. Teczka lezala zamknieta, wiec na pewno tez nie narysowal nic nowego. Reszta grupy zachowywala sie wedle dotychczasowego schematu. Nastepne cwiczenie bylo podobne, ale polegalo na tworzeniu dwoch kulek na raz w obu dloniach. To rowniez nie okazalo sie dla Ciebie specjalnie wymagajace. Sprobowalas nawet polaczyc obie, a pozniej dodac jeszcze jedna i jeszcze jedna. Zabawa byla nawet przyjemna, ale szybko zrezygnowalas czujac mrowienie na dloni, ktore moglo byc drobnym skurczem wynikajacym z dlugiego trzymania rak w jednej pozycji, ale tez zwiastowac utrate kontroli nad energia. Lepiej nie ryzykowac. Tuz przed koncem zajec sensei postawil na katedrze trzy szklanki.
- To jest Wasze zadanie domowe - zawiesil glos obserwujac sale - Zwykla woda. Wyglada tak samo, moze nawet smakuje tak samo. Na pierwszy rzut oka. Kazda pochodzi z innego zrodla. Dla umyslu prostego sa takie same. Dla wnikliwego, ktory potrafi zagladac glebiej zupelnie rozne. Moga to byc drobne niuanse. Sklad mikroelementow, ilosc i rodzaj drobnych zyjatek... - znow przerwal tym razem sprawiajac wrazenie, jakby zastanawial sie, co wlasciwie chcial powiedziec - Ale przeciez nie kaze Wam studiowac jakosci wody - usmiechnal sie nieznacznie - Reiatsu jest jak ta woda. Kazde zrodlo, z ktorego pochodzi posiada swoja sygnature. Postarajcie sie zatem przeanalizowac strukture swojej energii. To najtrudniejszy krok. Pozniej rozpoznawanie cudzej przyjdzie juz duzo latwiej. Tyle na dzisiaj.

Grupa radosnie wysypala sie na korytarz w drodze na kolejny punkt w rozkladzie dnia kadeta. Tym razem cos, od czego zaczela sie Twoja przygoda, czyli potajemne wymachiwanie bronia. Malpi Krol rzecz jasna glosno wyrazal "zainteresowanie", czy znajdzie sie jakis godny partner do wspolnego treningu, ktory wytrzyma chociaz pol minuty. W koncu nawet w stadzie mieczakow czasem znajdzie sie lepsza sztuka. Dwie przyjaciolki niby przypadkiem przeszly obok jego grupy cos do siebie mowiac, czego nie uslyszalas. Daiki zdaje sie uslyszal, bo zamilkl na moment i poczerwienial. Po chwili burknal cos o parszywych czasach, gdy kobiety zamiast zajmowac sie dziecmi, do czego sa stworzone, to pozuja na namiastke wojownika. Swita gorliwie przytaknela. Czasy parszywe, o tak. Drzwi do sali rozsunely sie i jakis mlody mezczyzna zaprosil Was do srodka. Sala wygladala podobnie do tej, w ktorej cwiczyliscie walke bez broni. Nie bylo jednak drabinek, a na przeciwleglej scianie wisial portret. Po srodku sali siedzial siwy i zasuszony staruszek. Jesli kiedys wyobrazalas sobie starego mistrza, to ten z pewnoscia na takiego wygladal. Oczy mial zamkniete. Mezczyzna, ktory Was wpuscil polozyl palec na ustach i poprowadzil na zaplecze, gdzie gestem wskazal stojaki z drewniana bronia cwiczebna. Kazdy wzial po sztuce i wrociliscie na sale. Mezczyzna zapoznal Was z ceremonia. Najpierw uklon w strone portretu mistrza, pozniej uklon do broni, a na koniec uklon do senseia. Po tym wstepie podszedl do staruszka i uklonil sie. Ten nie otwierajac oczu pokiwal glowa. Wstal po chwili i wykonaliscie ceremonie zgodnie z wczesniejszym objasnieniem.
- Tysiac ciec dziennie.
Glos mistrza byl gleboki i pewny, choc po wygladzie spodziewac sie mozna bylo czego innego.
- Tyle co najmniej powinniscie wykonywac, jesli nie trafiliscie tu przypadkiem.
Zwiesil lekko glowe. Przez chwile wygladalo, jakby przysnal na stojaco. Po chwili jednak machnal na swego asystenta, ktory uklonil sie natychmiast i szybko podbiegl do mistrza.
- Sposob uchwytu. Jedna dlon przy tsubie, druga na koncu. Lokcie do wewnatrz. Sila wynika przede wszystkim z tych palcow, zreszta poczujecie sami, albo i nie.
W tym czasie asystent stanal bokiem i demonstrowal to, o czym sensei mowil.
- Zamach za glowe i prosto. Nie wyjdzie Wam jeszcze przez wiele lat. Zatrzymujemy jedna reke przy brzuchu, ostrze skierowane w gardlo przeciwnika. Hajime*.
Jak sie zastanowic, mistrz mial racje. Poprowadzic bokken idealnie po prostej bylo niezwykle trudno, a im bardziej sie myslalo o tych drobnych ruchach na boki, tym bardziej przestawaly byc drobne.

*hajime - poczatek/rozpoczecie (cwiczenia techniki)

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 17 Lut 2010 - 19:36

Yumi skoncentrowała się jak mogła. Dłonie na rękojeści drewnianego miecza ułożyła tak jak powiedział sensei i jak od niedawna robiła też w domu. Następnie zacisnęła je w pewnym chwycie. Spojrzała dookoła. Nie dostrzegła na sali żadnych treningowych kukieł, nie padło polecenie podzielenia się na pary (być może dlatego by nikt sobie nie wydłubał nawzajem oka albo coś w tym stylu). Blondynka pomyślała więc, że pewnie wszyscy będą ćwiczyć cięcia na powietrzu, które jest raczej mało wymagającym przeciwnikiem, nie można go skrzywdzić i nie będzie się skarżyć, że tu go boli, tam go strzyka i ogólnie ma dość. Na wszelki wypadek poczekała jednak. Jeśli inni będą robić tak jak jej się wydaje - i ona tak zrobi. Nie miała zamiaru się wygłupić. Nie da powodu do kpin swojemu bratu. Dobrze wiedziała, że wiadomości w Akademii szybko się rozchodzą..
W końcu zaczęła ćwiczyć walkę mieczem. Tak, to będą chyba jej ulubione zajęcia. Pomiędzy jednym cięciem zza głowy a drugim Yamura myślała o wielu sprawach. Dalej miała nadzieję, że Akira pogodzi się z Ayako i chłopak nie będzie dłużej smutny jak pies. Niedługo potem jej obiektem do rozmyślań stało się co innego. Mianowicie szczęście i komfort jaki miała, przynajmniej póki co. Jeszcze ani razu w Akademii nie spotkała swojego brata a do tego mijała się z nim w domu - gdy ona bowiem kończyła lekcje i wracała do domu, jego już nie było! Wreszcie nie słyszała jego poglądów o tym jak to kobieta powinna siedzieć w domu i nic nie robić a już najlepiej żeby była całkowicie podporządkowana mężczyźnie nawet w kwestii tego czy ma siedzieć czy stać... Cóż, może nie do końca. Z tego co Yumi usłyszała na przerwie to Małpi Król podzielał takie poglądy. To definitywnie zniechęciło dziewczynę do niego. Ale cóż., jej brat i Król Zlew byli siebie warci.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 18 Lut 2010 - 14:30


Yumi-san #00 #0046

Najwyrazniej chodzilo jednak tylko o to, zeby machac. Pare innych osob rowniez mialo watpliwosci i rozgladalo sie na boki, ale po chwili wszyscy niepewni dolaczyli do reszty. Sensei stal z lekko pochylona glowa i zamknietymi oczami. Asystent wykonal gleboki uklon w jego strone i zaczal sie przechadzac po sali obserwujac cwiczacych. Mniej wiecej w chwili, gdy skupienie postanowilo zrezygnowac na rzecz mechanicznego powtarzania ruchu ciecie w miejscu zostalo zastapione cieciem z krokiem do przodu i do tylu. Nastepnie krok zostal zmieniony na przestawny, a na koniec pchniecie zamiast ciecia. Kawalek drewna z poczatku lekki z kazda minuta nabieral wagi.
- Yame.
Sensei znow zamyslil sie na jakis czas i po raz kolejny pomyslalas, ze moze zasnal.
- Satake Daiki - jestes nadetym bufonem. Albo zostawisz swoja pyche na progu tej sali, albo wiecej tu nie przychodz.
- Yamura Yumi - co osiagniesz rezygnujac ze strachu przed porazka? Wygrac moze tylko ten, co podjal wyzwanie.
- Kojina Kiba - jesli na jednym filarze opierasz swoj swiat, co sie z nim stanie, gdyby go kiedys zabraklo?
Staruszek wymienil tak jeszcze kilka nazwisk chociaz zupelnie nie wygladalo, zeby na kogos z wymienionych choc przez chwile popatrzyl.
- Kto nie zna siebie, swoich slabosci, swych atutow, swych ograniczen, swych mozliwosci, ten pelni nie osiagnie. Przyda sie wam to, gdy drewno zamienicie na zelazo, a zelazo bedziecie chceli zamienic w Zanpakutou. Przyda sie rowniez w zyciu. To jedno. Drugie - macie swoje zycie wypisane na twarzach. Laczenie z tym, co jedliscie tydzien temu na obiad. Jakie macie szase z przeciwnikiem, ktory potrafi czytac?
Skinal nieznacznie asystentowi, ktory zarzadzil zbiorke. Powtorzyliscie ceremonie z ta roznica, ze uklony przebiegaly w odwrotnej kolejnosci. Pomarszczony mistrz usiad znow tak, jak go zastaliscie, a asystent wypuscil was z sali. Dopiero na korytarzu zaczely sie szepty.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 22 Lut 2010 - 14:17

Yumi żałowała, że to już koniec lekcji. Chętnie poćwiczyłaby jeszcze trochę. Nie to jednak wywarło na niej największe wrażenie. Najbardziej ze wszystkiego polubiła bowiem sensei'a. Był on żywym potwierdzeniem powiedzenia 'nie oceniaj książki po okładce'. Ktoś, kto przyglądałby się mu z boku pomyślałby pewnie, że to bardzo śpiący staruszek, który nie do końca wie co się wokół niego dzieje. Jak blondynka jednak zauważyła, tylko to o śpiącym się zgadzało. Przynajmniej na początku, gdy sensei chyba uciął sobie drzemkę pod ścianą przed lekcją. Pewności jednak nie miała, rzadko kiedy otwierał oczy, trochę częściej się odzywał. Dziewczyna uważała go za kogoś godnego podziwu, i chociaż nie rozumiała za bardzo słów skierowanych do niej, szanowała swojego nauczyciela.
Inna sprawa, że Daiki 'Małpi Król' Satake raczej nie będzie podzielał jej zdania. Idąc korytarzem zaśmiała się pod nosem przypominając sobie słowa mistrza w jego kierunku. Już wyobrażała sobie jego niedowierzającą minę w tamtym momencie, już oczami wyobraźni widziała jak się w nim kotłuje złość... A potem na pewno będzie udawał, że ani trochę się nie przejął. Jasne... każdemu by się zrobiło głupio gdyby usłyszał od nauczyciela, że jest się nadętym bufonem.
Blondynka wyciągnęła z torby plan zajęć i sprawdziła czy ma jeszcze jakieś zajęcia na dzisiaj.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 23 Lut 2010 - 11:16


Yumi-san #00 #0047

Malpi Krol na korytarzu skwitowal zajecia, iz tyle dobrego slyszal o akademii, a tu same dzieci, emeryci i wariaci. Normalnie uwstecznic sie tylko mozna w takiej szkole. Cokolwiek soba reprezentowal zasuszony staruszek, w tym wzgledzie mial niewatpliwie racje. Daiki byl nadetym bufonem. Tobie zas intuicja podpowiadala, ze wiecznie drzemiacy, niepozorny dziadek potrafi duzo wiecej, niz narcystyczny umysl Malpiego Krola chcialby przyznac po zaslyszanym komentarzu. Zreszta czy osoba w jego wieku musi jeszcze komus cos udowadniac, albo popisywac sie swoimi umiejetnosciami? Od wiekow bylo to domena mlodosci. Reszta grupy zareagowala, jak zwykle reaguje tlum. Wiekszosc po prostu byla niezdecydowana, co myslec i albo w tym stanie trwala, albo przychylala sie do opinii innych. Dalej w planie jeszcze jedne zajecia z anatomii i medycyny.
- Znajomosc anatomii przydaje sie zarowno przy pomaganiu poszkodowanym, jak i przy robieniu krzywdy wrogom. Wiemy, co boli i dlaczego, dzieki czemu potrafimy pomoc. Wiemy rowniez gdzie uderzyc, zeby odniesc najlepszy efekt. Wiemy dlaczego dana dzwignia dziala, a ciecie na ten punkt wylacza przeciwnika z walki. Gdy juz opanujecie w dostatecznym stopniu kontrole reiatsu nauczycie sie, jak uzdrawiac przy jego pomocy. To jednak troche pozniej, a zaczniemy od postaw i metod tradycyjnych.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 23 Lut 2010 - 12:48

Yumi pilnie słuchała wykładu o podstawach medycyny i znajomości anatomii. Kiedyś wszystko się przydaje, więc jeśli teraz będzie się przykładać do nauki później będzie mogła zaskoczyć swojego przeciwnika bolesnymi, choć nie mocnymi uderzeniami w odpowiednie punkty na jego ciele. Starała się zapamiętać jak najwięcej i patrzyła uważnie, co będzie im pokazywane, aby później podczas ćwiczeń móc to jak najdokładniej odwzorować.
W przerwach między wypowiedziami sensei'a a pokazywanymi ćwiczeniami Yamura jeszcze raz tego dnia zaczęła na poważnie zastanawiać się co się z nią dzieje. Albowiem temat kontroli reiatsu i jej wykorzystanie przyniosły do głowy młodej dziewczyny kolejną, jeszcze bardziej śmiałą teorię. A może TO wcale nie było wynikiem zmęczenia, szoku po uderzeniu ani zamyślenia? Może to bardziej coś w stylu 'rozumnego' reiatsu? Może to nie tylko po prostu energia, lecz byt myślący? Szybko jednak blondynka wybiła to sobie z głowy. Przecież to niedorzeczne, energia to energia i z głową ani wizjami nie ma nic wspólnego.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 23 Lut 2010 - 22:22


Yumi-san #00 #0048

Na poczatek bardziej teoetyczna podbudowa jak ocenic stan fizyczny oragnizmu. Jak odroznic powierzchowne, ale groznie wygladajace zadrapania, od pozornie nieistotnych ran krytycznych. Jak pomagac rannemu nie pogarszajac jego stanu.
- Wiekszosc z was przyszla tu oczywiscie z mysla o walce zbrojnej. Pamietajcie jednak, ze ta odrobina wiedzy, ktora macie okazje tu zdobyc, moze ocalic na polu walki zycie wasze, badzo waszych przyjaciol. Glupio byloby patrzec na smierc przeklinajac dzien, w ktorym nie chcialo sie uwazac na zajeciach w akademii.
- Z kolei efektywna walka to czysta znajomosc anatomii i fizyki. Ucisk w miejscu, w ktorym przebiegaja nerwy, czy tez dzwignia na sciegna i stawy. Te sama wiedze mozna wykorzystac zawsze na rozne sposoby.
Zanotowalas ile zdarzylas. Zapowiedziano wam, iz jak nauczycie sie powyzszej teorii w dalszej kolejnosci bedzie pare praktycznych lekcji w dywizji IV. Po nich zas powinniscie byc juz wystarczajaco obeznani z wlasnym reiatsu, by wykorzystac je do ustabilizowania rannego.
Pod koniec zajec metoda szeptana uslyszalas, ze Malpi Krol zbiera chetnych, zeby pocwiczyc po zajeciach na powaznie, a nie te zabawy dla zoltodziobow, ktore wam poki co serwuja. Kiedy wyszlas wokol niego zebrala sie pewna grupka, glownie chlopakow, ktorzy najwyrazniej rowniez mieli ochote na troche niekontrolowanej przez nauczycieli przemocy.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 25 Lut 2010 - 18:56

Yumi wychodząc z zajęć przyjrzała się grupce formowanej przez Króla Małp. Zaintrygowało ją to, a miała jeszcze chyba na tyle dużo czasu by przejść się i zobaczyć co będą kombinować a być może - i zawalczyć, tak na poważnie... Oczywiście, jeśli wpadnie im do głowy takie szaleństwo jak walka prawdziwą bronią to od razu sobie pójdzie.. No i postara się pospieszyć ze wszystkim przed obiadem... Nie mogła się spóźnić do domu.
Tak więc Yamura po chwili namysłu podeszła do grupki.
- Czy.. mogłabym do was dołączyć..?
Zapytała dość śmiało jak na siebie. Jedno zawahanie się przy pytaniu do nieznajomych... To był dla niej naprawdę duży wyczyn. Jeśli by ją, jako dziewczynę, wyśmiali za takie pytania i próbowali odesłać, blondynka obiecała sobie, że nie ustąpi. W końcu kiedyś trzeba wyjść z cienia i nauczyć się odwagi!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Lut 2010 - 13:05


Yumi-san #00 #0049

Malpi Krol uniosl nieco brew i zmierzyl Cie od stop do glow z lekko kpiacym usmiechem. Tak, tak, na pewno teraz sobie mysli, gdzie Twoje miejsce. W domu. Albo na widowni oklaskujac przewagi bohatera. Zapadla chwila ciszy, a swita pana i wladcy ewidentnie czekala na jego reakcje, by moc mu wtorowac. W koncu Daiki wypuscil powietrze z pluc z mina "znaj laske pana".
- Jasne...
Zebralo sie kilkanascie osob, oraz jeszcze kilka, ktore najwyrazniej nie mialy zamiaru brac czynnego udzialu w pomysle, ale popatrzec co tez bedzie sie dzialo. Ruszyliscie calym stadem za przodownikiem. Poza Toba do grupki dolaczyla jedna dziewczyna, a w ogonku stanowiacym widownie jeszcze trzy. Byl tam tez Nogami-san. Daiki zaprowadzil was w zaciszny kat z dala od budynkow akademii i otoczony dosc szczelnie roslinnoscia stanowiaca bariere przynajmniej dla wzroku. Wodz zatrzymal sie na srodku.
- Zasady sa proste. W walce nie ma zasad. Mimo to poniewaz chcemy sobie pocwiczyc, a nie zabic wroga, staramy sie nie uszkodzic trwale przeciwnika. To chyba tyle. Widze parzysta liczbe chetnych, to mozemy podzielic sie na pary i urzadzic maly turniej. Moze nasze kolezanki maja ochote zaczac?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Lut 2010 - 13:50

Yumi trochę denerwowała się. W końcu pierwszy raz miała walczyć z kimś kto się będzie ruszał, bronił i tak jak ona chciał wygranej. Nie będzie to walenie drewnianym kijem w wór wypchany słomą ani atakowanie ojca, dającego fory przy każdym twoim ruchu. Patrząc jednak na pozytywny aspekt tej sytuacji, nabędzie nowych doświadczeń i będzie mogła wyciągać wnioski z porażek. Toteż nie ociągając się już ani chwili dłużej, wstała i nieśmiało podeszła do granic 'areny' na której za chwilę miała walczyć. Dyskretnie wzrokiem rozejrzała się za bronią, ponieważ sama takowej w swoim posiadaniu nie miała. Z blond włosów ściągnęła czapkę i schowała ją do kieszeni płaszcza, który ściągnęła i powiesiła na jednej z gałęzi. Nie mogła go pobrudzić ani porwać. Delikatnie poprawiła grzywkę i była gotowa zacząć walkę. Czekała jedynie na przeciwnika, z którym przyjdzie jej się zmierzyć.
Serce blondynki biło szybciej niż powinno. Z jednej strony bardzo chciała już zacząć walkę, z drugiej jednak głos rozsądku w jej głowie nawoływał do zaprzestania tak ryzykownych działań. Yamura jednak już zdecydowała. Nie ucieknie do domu i nie będzie dłużej cicha jak mysz pod miotłą. No i kto wie... może kiedyś wyzwie na pojedynek swojego brata i zaskoczy go umiejętnościami? Dziewczyna wiedziała jednak, że do tego póki co daleka droga, na której stawia dopiero swój pierwszy, mały kroczek.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Lut 2010 - 17:12


Yumi-san #00 #050

- Co Ty sobie myslisz? - uniosla sie Twoja potencjalna przeciwniczka - Mamy bic sie w osobnej kategorii? Zrobilbys jakies uczciwe losowanie, czy moze boisz sie dostac po tylku od dziewczyny... nadety bufonie? Bez urazy - rzucila w Twoja strone - Nic do Ciebie nie mam.
- To nie koncert zyczen moja droga - odpowiedzial z nieprzyjemnym usmiechem Daiki - na polu walki tez nie bedziesz wybierac sobie przeciwnikow.
Wyciagnal w jej kierunku bokken - chesz walczyc z mezczyznami, to udowodnij, ze poradzisz sobie z dziewczyna...
Przez pare chwil zabijala go wzrokiem czerwona na twarzy. Kiedy jednak nie padl trupem powoli wyciagnela reke po bokken. W momencie, gdy go chwycila, a Daiki puscil zaatakowala. Malpi Krol albo sie tego spodziewal, albo byl czujny. Uchylil sie zbijajac atak, lokciem drugiej reki uderzajac w splot sloneczny. Przytrzymal ja i posadzil, gdy sie zachwiala.
- Wlasnie to mialem na mysli... - rzucil od niechcenia publice - Gratulacje - odwrocil sie do Ciebie - wlasnie wygralas swoje pierwsze starcie.
- Ty i ty - wskazal dwoch chlopakow, ktorzy wzieli bron i staneli naprzeciw siebie. Dziewczyna tymczasem siedziala na trawie probojac zlapac oddech.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Lut 2010 - 17:25

Yumi przez chwile stała zdziwiona. Nie spodziewała się, że TAK będzie wyglądać jej walka. Lekko zmrużyła oczy i na gratulacje Małpiego Króla odpowiedziała tylko krótkim 'aha'. Następnie usiadła pod krzakiem, na gałęzi którego wcześniej powiesiła swoje rzeczy i patrzyła przez chwilę na walczących chłopców. Po chwili wzrok swój przeniosła na niebo. Wiele by dała by wiedzieć jakiego jest koloru. Przynajmniej miałaby jako takie poczucie czasu (nie wiem czy w tych realiach są już zegarki na rękę).
Przyglądając się tak płynącym po niebie kłębuszkom chmur zastanawiała się nad swoimi przyszłymi starciami. I nie miała na myśli tylko tych, które rozegra tylko tu i teraz. Czy każdy przeciwnik widząc, że należy do płci pięknej, zrezygnuje z walki, tłumacząc się swoim honorem albo czymś takim? Czy naprawdę tak bardzo ugodziłoby dumę mężczyzny gdyby do walki stanął przeciwko kobiecie? Tutaj oczywiście sytuacja była inna - Jej przeciwniczka nie chciała by Daiki grupował walczących na 'kobiety' i 'resztę'. Słusznym był więc jej gniew. Jednakże... Jeżeli mężczyźni nie będą chcieli z nią walczyć... cóż... może zetnie się na krótko?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 28 Lut 2010 - 22:02


Yumi-san #00 #0051

Dwojka, ktora wytypowal Daiki okladala sie bez wyraznego polotu, wiec szybko znudzila Cie ta scena. Dziewczyna w tym czasie w koncu odzyskala oddech. Wstala, odwrocila sie na piecie i poszla z zacieta mina. Lezac i obserwujac niebo katem oka dostrzeglas, ze chyba pojedynek sie skonczyl i zaczal nastepny, ktory rowniez nie zapowiadal sie szczegolnie interesujaco. Pograzylas sie zatem w zadumie. Czy kazdy przeciwnik zrezygnuje? O nie gluptasie. Gdy tak to dzialalo armie skladalyby sie z samych kobiet. Niestety najczesciej nie mozna oczekiwac kurtuazji od przeciwnika. Nie w przypadku walki na smierc i zycie.
- Po co wlasciwie bierzesz udzial w tej farsie?
Z zamyslenia wyrwal Cie glos. Dosiadl sie do Ciebie Nogami.
- To znaczy, nie zebym Cie zle ocenial Yamura-san. Po prostu wydaje mi sie, ze cale to zamieszanie sluzy wylacznie podbudowaniu ego organizatora. Zdaje sie, ze nauczyciele podkopali mu troche autorytet, wiec musi ratowac wizerunek, zeby ow "nadety bufon" nie zapadl zbyt dobrze w pamiec.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 1 Mar 2010 - 14:18

Yamura spojrzała na Nogamiego, przez chwilę jeszcze lekko nieprzytomnym wzrokiem. Nie tak łatwo było jej oderwać się od rozmyślań. Jednak gdy wysłuchała chłopaka do końca, uśmiechnęła się szeroko i spojrzała ponownie na szare sklepienie
- Wiesz... Mnie nie interesuje co Daiki Król Małp miał na celu osiągnąć. Z resztą, sam nie walczy. Ja tu przyszłam aby czegoś się nauczyć. Walki z żywym celem, a nie kukłą ćwiczebną lub powietrzem. To zupełnie odmienne doświadczenia, a dla mnie praktyka przydaje się na równi z teorią. Czasami nawet bardziej.
Yumi uśmiechnęła się delikatnie.
- Najwyraźniej jednak przeliczyłam się. Swoją walkę wygrałam tylko dlatego, bo moja przeciwniczka zrezygnowała.
Bez wyraźnego zaciekawienia spojrzała na kolejnych walczących. Przypominało jej to zabawę dwójki dzieci, znudzonych do granic wytrzymałości.
*Ciekawe czy tak samo poważnie podchodziliby do normalnej walki...*
Westchnęła w myślach blondynka, odgarniając kosmyk włosów za ucho. Następnie ponownie spojrzała na niebo. Czy jest ciemniejsze? Czy powinna już wracać...? Nie miała pewności. Ponieważ nastała dosyć kłopotliwa cisza, przerywana jedynie odgłosem uderzeń dwóch drewnianych mieczy o siebie, postanowiła odpłacić się Nogamiemu zadanym wcześniej przez niego pytaniem
- A ciebie co tu sprowadza?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 2 Mar 2010 - 12:49


Yumi-san #00 #0052

- Masz racje. Nie pokonasz nikogo teoria. Jesli po prostu lubisz cwiczyc w kazdych warunkach, to w porzadku. Mnie w tej sytuacji przeszkadzaloby bycie dodatkowo wykorzystywanym do budowania czyjegos wizerunku. Poza tym uwazam, ze za slaby jeszcze jestem, by brac sie samemu za treningi. Poczekam najpierw, az mnie tu czegos naucza.
W miedzyczasie znowu nastapila zmiana walczacych. Skonczyla sie dosc szybko. Jeden z chlopakow byl wyraznie lepszy od drugiego. Kolejna para byla bardziej wyrownana.
- Chyba nie myslisz, ze Satake-san bic sie nie bedzie. Przeciez on tu przyszedl, zeby udowodnic swa supremacje nad grupa. Co by nie powiedziec o jego charakterze, mysle ze nieco potrafi.
Kolejna zmiana. Stuk drewna. Obchodzenie sie dookola. Mierzenie wzrokiem szukajac momentu dekoncentracji przeciwnika.
- Co mnie sprowadza? Ja jestem typowym gapiem. Lubie obserwowac. Na przyklad popatrz na te dwie dziewczyny - wskazal na dwie z trzech, ktore przyszly popatrzec - One ewidentnie sa tu, by podziwiac swego idola.
Rzeczywiscie przygladajac sie przez chwile mozna bylo zauwazyc, ze obserwuja glownie Malpiego Krola. Jedna w dodatku robiac maslane oczka.
- Stojac z boku mozna czasem poczynic wiele interesujacych spostrzezen.
Do ostatniej pary stanal sam ON. Poslal nonszalancki usmiech swoim fankom i przyjal niedbala poze. Chlopak, ktorego sobie wybral byl mniej wiecej rowny wzrostem i budowa. Najwyrazniej Daiki uznal, ze nie zrobi dobrego wrazenia, jesli pognebi po prostu kogos mniejszego. Wyszlo, ze Nogami mial racje. Malpi Krol blokowal ataki bez wyraznego trudu. Z pewnoscia mogl zakonczyc walke dosc szybko, ale ewidentnie popisywal sie. Gdy wreszcie nasycil swe ego, zaatakowal dlonie przeciwnika. Jego bokken polecial na trawe i bylo po walce.
- No to wstepne eliminacje mamy za soba - rzekl wyraznie z siebie zadowolony - Zostalo nas szesciu... - popatrzyl w Wasza strone - ...no niech bedzie siedmioro. Daje to nam trzy pary i jedna osoba pauzuje. Pozniej wyjda z tego jeszcze dwie walki i mamy final.
Wybral dwoch zwyciezcow i wreczyl im bron. Jaka Tobie przeznaczyl role?

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 2 Mar 2010 - 21:59

Yumi lekko się skrzywiła. Była praktycznie pewna, którą osobę Daiki wyznaczy na tą pauzującą... No bo inaczej jak by to wyglądało? Mężczyzna walczący z kobietą? Tak nikomu nie zaimponuje, nie będzie miał pola do popisu.
- No, to sobie powalczyłam..
Mruknęła bardziej do siebie niż do Nogamiego. Nie będzie się rzucać i dociekać swoich praw. Jeszcze podskakując Małpiemu Królowi skończyłaby jak jej niedoszła 'przeciwniczka'. Blondynka już założyła czerwoną czapkę na głowę i poprawiła grzywkę. Postanowiła jednak poczekać i zobaczyć kto wygra. Chociaż teraz, gdy prawie nie było mowy o jakimkolwiek przećwiczeniu zdolności na obiekcie żywym, nie wciągało ją to tak bardzo.
Czuła się dziwnie poddenerwowana zaistniałą sytuacją. Z jednej strony ok, jeszcze wiele w życiu będzie okazji do treningów. Z drugiej jednak miała wielką chęć pokazać im, że nie jest gorsza, że może ich pokonać i już nikt nie będzie jej odpychać na bok z powodu płci, wzrostu czy czegoś tam. Yamura starała się jednak jak mogła opanować złość. W końcu nie należy dawać satysfakcji 'przeciwnikowi'.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 3 Mar 2010 - 15:46


Yumi-san #00 #0053

Gdzies w glebi umyslu rozlegl sie cichy pomruk niezadowolenia. Na pocieszenie poki co zostal wczorajszy widok Ayako pomiatajaca Malpim Krolem i jego swita. O tak. Bedziesz ciezko pracowac i nie bedzie Ci taki wymoczek swego ego narzucal. Patrzylas beznamietnie na starcie. Tym razem poziom byl juz nieznacznie lepszy - najslabsi odpadli na poczatku. Obie twarze nic Ci nie mowily, wiec nie mialo znaczenia, ktory wygral. W drugiej walce zwyciezca zostal jeden ze swity Satake. W trzeciej, podobnie, jak za pierwszym razem popisywal sie Daiki. Widac bylo, iz musial miec z tym wczesniej do czynienia. Po wygranej wreczyl jeden bokken swemu sludze, a drugi wycelowal w Ciebie. Podwladny Malpiego Krola popatrzyl na Ciebie z glupim usmiechem.
- Wlasciwie mozesz isc do domu, jak kolezanka - rzucil pogardliwie - Obejdzie sie wtedy bez siniakow.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 3 Mar 2010 - 19:27

Yumi spojrzała na koleżkę Daikiego i uśmiechnęła się dość wrednie jak na siebie
-Dziękuję za troskę, to bardzo miło z twojej strony. Wydaje mi się jednak, że nie mam się czego obawiać w razie walki. Ale może tobie nabić jednego guza, skoro tak się o to prosisz?
W duchu blondynka sama dziwiła się swoim zachowaniem. Jeszcze nigdy tak z nikim nie rozmawiała, ale też jeszcze nikt przedtem nie odnosił się do niej aż tak pogardliwie. No, może oprócz brata, ale kłótnie z nim to już codzienność i nie wywołują w Yamurze większych emocji. Żałowała swoich słów. I dlatego, że dała się sprowokować i również z tego powodu, że teraz zapewne będzie musiała odpowiedzieć jeszcze raz. I to chyba mieczem. Wstała i zdjęła czapkę. Uśmiechnęła się pod nosem i chwyciła bokken. Stanęła w pozycji, którą zawsze rozpoczynała walkę z ojcem naprzeciw Pana Podnóżka. Ponieważ patrząc na twarz swojego przeciwnika, którego poznanie było dla Yumi raczej wątpliwą przyjemnością, był podobny do podnóżka, jaki Akira narysował na jednym ze swoich rysunków: Małpim Królu na tronie. Była gotowa do walki. Chociaż nie miała jeszcze pojęcia, jak wprowadzi cięcia zastosowane na kukłach ćwiczebnych podczas treningów… postara się i pokaże co potrafi! Nie będą uważać jej za gorszą ani za słabą czy też nieporadną.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 4 Mar 2010 - 10:11


Yumi-san #00 #0054

Jakis glos wewnatrz powiedzial Ci, ze i tak beda tak uwazac, ale... jak dostana lomot, to przynajmniej beda musieli sie z Toba liczyc. Gniew pozwala wydobyc agresje niezbedna w walce. Nalezy tylko pamietac o tym, by nie dac mu sie zaslepic. Jestes drapieznikiem, a ten wymoczek jest Twoja ofiara. Daiki cos szepnal swemu podnozkowi. Ten pokiwal glowa i wzruszyl ramionami.
- Ja tylko chcialem byc mily i oszczedzic Ci bolu, ale czasem poki sie dziecko nie sparzy, to nie zrozumie, co to znaczy.
Stanal dosc niedbale, wzorujac sie zapewne na swym wladcy. Nie spodziewal sie najwyrazniej zbyt wiele z Twojej strony.
- No to chodz.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 22 Mar 2010 - 21:25

- Czasem póki dziecko się nie sparzy, nie nauczy się na błędach i nie zgasi ognia wodą
Blondynka uśmiechnęła się lekko. Nie była pewna swojej wygranej. Miał nad nią przewagę - był silniejszy, walczył już w pojedynkach nie tylko na kukłach treningowych. Ale chyba czuł się zbyt dobrze.. Ta jego niedbała poza.. Chyba ją lekceważy. Zobaczymy kto na tym wyjdzie lepiej.
Dziewczyny nie trzeba było dwa razy prosić. Trochę mocniej zacisnęła ręce na rękojeści broni ćwiczebnej i zaczęła walkę. Podbiegła do chłopaka z prawej strony i wyprowadziła zamach po skosie od prawego ramienia do dołu, trochę jak kijem baseballowym a nie 'mieczem'. Następnie, spodziewając się bloku ze strony przeciwnika odskakuje trochę w tył i ponownie nadbiega, tym razem z lewej, wykonując podobny ruch jak za pierwszym razem. Za każdym razem celuje w ramiona. Wie, że jeżeli będzie je uderzać, w końcu mięśnie w nich będą zbyt obolałe by trzymać broń.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 23 Mar 2010 - 13:57


Yumi-san #00 #0055

Zgodnie z przewidywaniami pierwsze uderzenie faktycznie zostalo zablokowane. Drugie zreszta rowniez. Plan zmeczenia przeciwnika mial jedna niepewna strone. Czy jestes w stanie atakowac wystarczajaco mocno, by oslabic atakiem wroga bardziej, niz siebie. Jestes mniejsza i slabsza, wiec potrzebujesz raczej finezji, niz machania cepem. Na szczescie sluga Malpiego Krola rzeczywiscie byl pewny swego i nie sprobowal poki co zadnej kontry. Zeby sie odkryc jeszcze bardziej, musialby chyba odwrocic sie i wypiac tylek. Co nie zmienia faktu, iz nawet podnozek natetego bufona obroni sie przez zbyt oczywistym dzialaniem.
- No i jak slodziutka? Jak chcesz zgasic takiego ognistego chlopaka, to musisz sie bardziej postarac, bo na razie zieje nuda.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sob 1 Maj 2010 - 13:55

Dziewczyna odskoczyła na swoją początkową pozycję i spojrzała Panu Podnóżkowi w oczy. Mimo, że był tak odsłonięty, że chyba bardziej aktualnie się nie dało, Yumi miała nie lada problem, by zrobic mu chociaż niewielką krzywdę. Po głębszym zastanowieniu doszła jednak do wniosku, że chłopak nie różni się w obecnej sytuacji od zwykłego manekina treningowego, który jedynie stoi i wygląda. Podobno najcięższe rany zadaje się w pierwszych minutach walki, tak więc trzeba korzystac póki czas.
Blondynka ponowiła atak. Wiedziała, że nie może się teraz wycofac. Nie miała także za wiele czasu na przedłużoną bitwę. Trzeba to skończyc szybko i wracac do domu. I przede wszystkim - nie dac zrobic z siebie pośmiewiska. Tym razem przyjęła zupełnie inną taktykę. Jej ciosy były identyczne z tymi, którymi w domu okładała kukły treningowe. Jeśli chłopak chce ją zaatakowac to stosuje obronę, którą również stosowała podczas cwiczeń z ojcem.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 2 Maj 2010 - 16:56


Yumi-san #00 #0056

Opanowalas emocje. W koncu to tylko trening. I tak do tego nalezy podejsc. Spokojnie i metodycznie. Jak w trakcie samotnych cwiczen, a pozniej z ojcem. Sytuacje ulatwia fakt, ze chlopak faktycznie stoi jak drewniany kolek. Rozni sie jedynie szyderstwem, ktorym stara sie Cie raczyc. Ten element trzeba puscic mimo uszu. Uleganie prowokacjom nigdy nie wiedzie do niczego dobrego. Atakujesz. Precyzyjnie i wedle przykazan sztuki. Pan Kolek poczatkowo reaguje, jak za pierwszym razem. Odbil pierwsze dwa ciecia, ale trzeciego juz nie zdarzyl. Zaczynasz zauwazac, ze Ci wszyscy chlopcy nie musza byc wcale lepsi od Ciebie. Przyzwyczajeni sa raczej do chaotycznej improwizacji, ktora sprawdza sie moze na ulicy, w walce ze slabym, niewyszkolonym przeciwnikiem, ale dla kogos z praktyka nie stanowi wyzwania nie do przekroczenia. Malpi Podnozek zaczyna powoli sie gubic i kpina znika z jego twarzy. Lapiesz odpowiedni rytm i oddech. Przyspieszenie, stuk, stuk, auc. Przeciwnik rzuca sie na Ciebie frontalnie, planujac chyba silowo przelamac Twoja obrone. Parada, bokken chlopaka zeslizguje sie po Twoim. Przy okazji traci on rownowage za bardzo prac do przodu. Szybkie uderzenie w nadgarstek i po wszystkim. Widzisz nieznaczny usmiech Nogamiego i wyrazna dezaprobate dla swego poddanego w oczach Malpiego Krola.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 2 Maj 2010 - 18:34

Yumi uśmiechnęła się nieznacznie pod nosem. Nie było tak ciężko jak podejrzewała. Podnóżek rzeczywiście zachowywał się jak zwyczajna kukła. Nic nadzwyczajnego. Nie mogła stracic jednak czujnosci nawet gdy ten wywalił się bez broni. Kto wie, może jeszcze poderwie się i zechce ocalic swoj zszargany honor...
W każdym bądź razie Yamura była przygotowana na taką ewentualnośc. W razie podobnej sytuacji ponownie zastosowałaby unik taki jak podczas treningów z ojcem. Zapewne więc chłopak nie na długo rozstałby się z twardą powierzchnią.
Dziewczynie wydawało się, że ta jedna walka powinna była wystarczyc, tylko ją zakończyc i wracac do domu na obiad. Chyba i tak już za długo tu zabawiła... Kątem oka dostrzegła, jak Nogami uśmiechnął się delikatnie. Wówczas i ona odważyła się na szerszy uśmiech, nie tracąc jednak czujności. Albo się walczy, albo się popisuje. Rezultat tego drugiego zachowania był oczywisty i właśnie leżał przed nią plackiem bezbronny i zdziwiony rozwojem sytuacji.
Blondynka pomyślała, że chyba udało jej się udowodnic, że nie jest w niczym gorsza od innych. Nawet prawie zapomniała o wcześniejszych dziwnych obrazach nasuwajacych się w jej umysle i przeszkadzajacych w normalnym, sprawnym funkcjonowaniu...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 2 Maj 2010 - 20:14


Yumi-san #00 #0057

Walka byla skonczona. Gdyby to byla ostra bron, zamiast bolu w nadgarstku bylby brak dloni, a chwile pozniej i glowy. Sluga podniosl sie rozmasowujac reke i oddalil sie z niewesola mina odprawiony przez swego pana.
- No, no... pokazala kolezanka pazurki. Poczekaj momencik. Za chwile wystapimy w wielkim finale.
Daiki podniosl bokken z ziemi i rzucil ostatniemu polfinaliscie. O dziwo tym razem zmienil taktyke. Nie popisywal sie, jak wczesniej. Szybko przeszedl do ofensywy. Moze odreagowywal nieplanowany obrot wydarzen. W koncu sam dyrygowal calym zajciem i jego decyzje sprawily, ze po jednym starciu trafilas do najlepszej dwojki. Albo tez nie chcial dac Ci za duzo czasu na odpoczynek. Kilka szybkich ciec i po wszystkim. Sadzac po minie przegranego, nie byl zbyt delikatny w tej walce.
- To teraz nasza kolej - usmiechnal sie zlowieszczo.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumi Yamura





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 3 Maj 2010 - 10:10

Dziewczyna przyglądała się walce Małpiego Króla z lekkim uśmiechem. Wiedziała, że kto by nie wygrał - ich pojedynek będzie krótki. Zdawała sobie sprawę również z tego, że to, co zaprezentował sobą pan Podnóżek, nie było nawet kawałkiem umiejętności tak zaawansowanej w boju osoby jak Daiki. Mimo to przyjęła wyzwanie.
Yumi podniosła bokken i stanęła naprzeciwko Małpiego Króla. Ukłoniła się tak jak wypadało przed każdą walką, ale nie spuszczała wzroku z przeciwnika. Byłoby to zbyt ryzykowne, zważywszy na jego umiejętności. Także tym razem Yamura skupiła się i wyostrzyła wszystkie swoje zmysły, jednak bardziej niż podczas pojedynku z Podnóżkiem. On nie był tak wymagający i zwiodła go pewnośc siebie. Taktykę miała już obmyślaną: Nie zaatakuje jako pierwsza, da pole do popisu Daikiemu i będzie się bronic na ile umie aż się chłopak nie zmęczy machaniem bronią. W razie gdyby nie miał takowego zamiaru, po kilku atakach odskoczy w tył i zacznie go atakowac metodycznie, tak jak kukłę, starając się nie stracic przy tym koncentracji.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Today at 14:16

Powrót do góry Go down
 
Tereny Zielone Akademii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog