IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Tereny Zielone Akademii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 17 Paź 2010 - 21:19

<kiedy zamierzasz uzupełnić profil?;p o punkty życia umiejętności wady ect? gdzieś trzeba ci te statystyki dodawać>

Ku twemu zdziwieniu wszystko poszło zgodnie z planem. Dziewczyna patrzyła z lekkim przerażeniem na twą stopę sekundę za późno odskakując.Uznajmy to za remis... powiedziała ocierając pot z czoła i stawiając prosto by następnie się ukłonić.
Tymczasem poczułeś czyjąś dużą dłoń na ramieniu a następnie głos senseia mówiący spokojnie. Nieźle, ale rada ode mnie nie wahaj się w przyszłości, za bardzo się odsłaniasz i dajesz przeciwnikowi uciec, najlepiej kończyć walkę pierwszym lub drugim ciosem. potem jest tylko coraz ciężej.Ale ładnie się zachowaliście i walczyliście oboje...Mivany to jak kończyć tyczy się głównie ciebie bo widzisz że się słaniasz n nogach. Powiedział kierując się do ostatniej walczącej pary.[b]Dziewczyna wysłuchała komentarza i usiadła na ziemi lekko dysząc, poszczególni studenci tylko skineli głowami na znak uznania walki i dyskutowali najczęściej z sparing partnerami. po chwili ostatnia walka się również zakończyła. A nauczyciel poprosił na stronę kilku studentów do których miał najwięcej zastrzeżeń.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muroga Hyoma




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
56/56  (56/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 19 Paź 2010 - 7:26

< Aj, zapomniałem całkiem Już to nadrobiłem >

Hyoma ścisnął przed klatką piersiową pięść i objął ją drugą dłonią, by następnie patrząc na dziewczynę ukłonić się lekko.
- Jak najbardziej mi to odpowiada. - Odparł z uśmiechem, który lekko przygasł gdy na jego ramieniu pojawiła się czyjaś dłoń.
* Jak on to zrobił? Nawet nie zauważyłem kiedy się znalazł za moimi plecami. Heh, muszę być bardziej czujny. * Przemknęło mu przez myśl, jednocześnie słuchając uwag sensei. Mówił prawdę, o czym przypominał mu lekko bolący krzyż, po którym się pomasował. Gdy wykład dla nich się skończył, spojrzał na zmęczoną dziewczynę i również przysiadł na ziemi lekko dysząc.
- Ech, starość nie radość... Myślałem, że wyzionę ducha. Trzeba popracować nad kondychą bo czarno widzę następne sparingi. - Dokończył już niemal leżąc. Wspierał się tylko na łokciach i rozglądał po polu.
- Dobra walka... Dawno nie miałem tylu problemów by kogoś trafić... - Zwrócił się do swej partnerki by dodać na koniec nieco ciszej.
- Ciekawe co teraz będziemy robić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 21 Paź 2010 - 22:20

Też dobrze ci szło, może jakbyś więcej ćwiczył to byś nie był taki zmęczony Dziadku... Powiedziała Mivany uśmiechając się lekko cynicznie i przyglądając reszcie walczących.
Sensei ma rację, nie wolno ci sie wahać...powinieneś zadać cios i to zakończyć, tak samo jak ja powinnam zakończyć to szybciej, bo długo takiego tępa nie umiem utrzymać. Powiedziała lekko pokaszlując.
Następnie sensei kazał wam powstać i ćwiczyć w parach poszczególne kombinacje ciosów, które wyłapał że źle wykonujecie lub wcale nie korzystacie. Kilka kopnięć nogą która jest z przodu lub na nogę która jest z przodu. Po ćwiczeniach wszyscy się zaczęli zbierać z terenów przed akademią na następne zajęcia. Co mamy teraz? Spytała Mivany ziewając i zbierając torbę z notatkami i boken.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muroga Hyoma




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
56/56  (56/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Nie 24 Paź 2010 - 6:56

- Zapewne... trzeba będzie wziąć dodatkowe lekcje i poprawić kondychę. - Powiedział, mimo, że jego zmęczenie nie było znowu tak wielkie. Jednak walka z dziewczyną dała mu się we znaki i już wiedział nad czym należy popracować.
Chłopak po porządnym treningu czuł się jak nowo narodzony. Mimo, że odczuł zmęczenie to lubił te uczucie. Fizyczne wymęczenie organizmu sprawiało, że wie, że żyje. Gdy tylko zajęcia dobiegły końca, zgarnął co jego i zwrócił się do dziewczyny.
- Hmm, wydaję mi się, że zajęcia z kidou ale nic sobie za to uciąć nie dam. - Odparł ze szczerym uśmiechem i ruszył w miejsce gdzie też zajęcia miały się odbyć.
- Mam nadzieję, że nikogo nie zabiję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 29 Cze 2011 - 16:07

-Mi na pewno się przydadzą... - stwierdziła sprawdzając czy aby na pewno wszystko wzięła. Nadal miała wypieki na policzkach po walce. -Jesteś aż tak słaby z kidou, że martwisz się o to? - spytała spoglądając na mężczyznę. -Mi osobiście nie sprawia żadnego problemu, jeśli będzie Ci naprawdę kiepsko szło Hyoma-kun nie wahaj się poprosić mnie o pomoc - uśmiechnęła się i ruszyła w stronę wyjścia. Szła wolniej jakby czekając na Hyome lub może na kogoś innego? To trudno było stwierdzić.


Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muroga Hyoma




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
56/56  (56/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 30 Cze 2011 - 18:23

Oddech Hyomy mimo, że powoli, to sukcesywnie się uspokajał. Wydawać by się mogło, że z każdym zrobionym krokiem, zostawia za sobą część zmęczenia. Pozwolił sobie, na dostosowanie kroków, do prędkości z jaką szła dziewczyna. Nie śpieszyło mu się, a skoro nadarzała się okazja do rozmowy, wypadało z niej skorzystać.
-Słaby to może zbyt ostro powiedziane ale nie uważam się za cudotwórcę pod tym względem. Poza tym, wypadki się zdarzają. Jakaś zbłąkana błyskawica może trafić kogoś, chociaż przy moim szczęściu, odstrzelę sobie prędzej duży palec u nogi niż zranię kogoś innego. - Odparł pokrótce, po czym zerknął na dziewczynę, gdy ta zaoferowała swoją pomoc.
-To naprawdę miłe z twojej strony. Możesz być pewna, że wykorzystam tę sposobność jeśli tylko nadarzy się takowa potrzeba. Jeszcze pożałujesz, że to zaproponowałaś. - Dodał na koniec, jednak było oczywistym, że nie jest to mówione na poważnie, gdyż na jego mordzie widniał szeroki uśmiech. Hyoma w rzeczywistości nie miał większych problemów z przyswajaniem nowych rzeczy, jednak dobrze było wiedzieć, że w razie jakichś problemów, mógł się zwrócić o drobne korepetycje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 4 Lip 2011 - 22:09

Mivany zaśmiała się. -Okaże się gdy będę z tobą ćwiczyć... - powiedziała po czym na chwilę zapanowało między nimi milczenie. -Masz tu rodzinę? Czy nie pamiętasz jak znalazłeś się w Społeczeństwie... Jeśli wiąże się z tym jakaś nieprzyjemna historia, której nie chcesz pamiętać nie odpowiadaj. - drugie zdanie dodała szybko i zapobiegawczo.

Uczniowie doszli do sali w której zazwyczaj odbywały się zajęcia z kidou. Wisiała tam jednak karteczka o zmianie sali. Z kartki dowiedzieli się, że zajęcia zostały odwołane i że najbliższe dwie godziny mają wolne. -Widać szczęście Ci dopisuje Hyoma-kun. Nie zranisz dzisiaj ani siebie, ani żadnej innej niewinnej istoty. - powiedziała dziewczyna uśmiechając się do towarzysza wytykając przy tym trochę język. -To co robimy? Jakiś pomysł? - spytała przeciągając się.


Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muroga Hyoma




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
56/56  (56/56)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 5 Lip 2011 - 9:20

Chłopak zerknął na dziewczynę i zaśmiał leciutko. Nie bał się mówić o żadnych tematach, a takie delikatne podchodzenie do sprawy rozbawiało go. W końcu to tylko rozmowa a nie przypalanie żywym ogniem.
-Mówiąc szczerze, to jest tutaj chyba osobą o najmniejszym stażu.- Zaczął, nawet na moment nie zmieniając rozbawionego tonu. -I na szczęście nic nie pamiętam ze swojego przeszłego życia. Kto wie, może niegdyś byłem złoczyńcą? Albo.. albo księgowym? To by mnie zabiło po raz drugi, jakbym się tego dowiedział. A co z Tobą?- Mimo żartobliwego tonu, w słowach Hyomy znajdowało się ziarno prawdy. Nie chciał wiedzieć kim był. Niewiedza była w tym przypadku błogosławieństwem. Nie ma się za kim tęsknić, a życie zaczyna się na nowo.
Na pogawędkach zleciał czas i wreszcie dotarli pod salę, gdzie czekała ich niespodzianka.
-Uratowany!- Krzyknął, wykonując przy okazji taniec zwycięstwa. Po chwili gdy się uspokoił, zwrócił ponownie do dziewczyny.
-Możemy wybrać się na randkę i coś zjeść- Powiedział bez żadnych ogródek, ze swoim rozbrajającym uśmiechem. -Po tej walce strasznie zgłodniałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 5 Lip 2011 - 10:38

-Mam tu rodzinę. Mieszają w Rukongai - odparła dziewczyna, której chyba udzielił się humor kolegi bo cały czas się uśmiechała. -He he. Ciekawe podejście do sprawy. No cóż. Lepsze takie niż żadne. - skomentowała.

Lekko speszyła się słysząc o randce. -Z tą randką to może zaczekajmy. Po tych dwóch godzinach mamy jeszcze zajęcia teoretyczne - stwierdziła zapobiegawczo -Ale faktycznie, chętnie wrzucę coś na ruszt... - jakby w odpowiedzi na te słowa Mivany zaburczało jej w brzuchu. Rumieńce pojawiły się na policzkach dziewczyny. -Mój żołądek chyba to popieram. Zresztą, dobrze się składa, że mamy wolne. Możemy skoczyć na stołówkę i nie musimy się spieszyć - stwierdziła rzeczowym tonem, a niesforny - z głodu - żołądek znowu się odezwał. -Jak na głodnego masz sporo sił, żeby jeszcze tańczyć - zaśmiała się brązowowłosa. Oboje ruszyli na stołówkę.

Piszemy Tu


Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 13:13

Hayate

Na polu było zebranych już wielu studentów z waszej klasy, niektórych kojarzyliście z widzenia ale większość była wam nie znana. Niektórzy patrzyli na was z bezczelną miną zdecydowanie wywyższając się inni natomiast starali się zgubić wasz i ich wzrok stając się jakby niewidzialnymi. Nim zajęliście wygodne miejsca, do sali wkroczyła niezwykle zgrabna i dość wyzywająco ubrana kobieta o mundurze shinigami dokładnie podkreślającym jej walory a zwłaszcza biodra i delikatną linię brzucha, jej włosy koloru wiśni delikatnie falowały ruszane pędem jej twardego ale jakby spowolnionego kroku. Na ustach widniał delikatny uśmiech pasujący do kobiety nie lubiącej sprzeciwu i lubującej się w dość specyficznym humorze.

Wszystkie męskie i często nie tylko oczy zwróciły się łapczywie w stronę dość niecodziennego miłego dla oka widoku, wyłapałeś z tłumu gdzieś ciche syknięcie jakiejś dość ładnej dziewczyny Nie lubię jej... Kobieta natomiast ostatecznie zatrzymała się na szczycie waszej grupy szybko i energicznie się obracając i mówiąc dość twardo co kontrastowało z miłym dla ucha głosem.

Jestem Rika Sekine, od dziś będę was starać się nauczyć wspaniałej sztuki walki bronią, więc przyrządy piśmienne i magia nie mają prawa być wykorzystywane w tej sali. Żadnego wspomagania się Reiatsu, macie walczyć w oparciu o swoje mięśnie i spryt i tylko o to, kto uzna że nie da rady niech zaoszczędzi sobie męki a naszej administracji roboty, bo tam za murami akademii będzie jeszcze gorzej... Kobieta odczekała chwilę spoglądając na wasze twarze po czym z uśmiechem dodała. Od każdego z was oczekuję 110%, jak nie możesz już utrzymać miecza to wtedy zaczyna się prawdziwy trening, każde z was będzie doprowadzone na tej sali w pewnym momencie do tego stanu, a teraz zaczynamy Ustawić się w szeregi odległość od każdego ma wynosić półtorej długości ostrza.
Cała sala momentalnie ustawiła się na pozycjach, a następnie dobyła bokeny ćwicząc zgodnie z wskazaniami Riki


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!


Ostatnio zmieniony przez Kenjiro Sakurai dnia Pon 10 Paź 2011 - 21:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 20:48

-Yuki, nie mów mi, że TY się denerwujesz. Odparłem dość złośliwie widząc jak dziewczynę pogrążają lekkie rozmyślenia na temat tego czemu może się denerwować.

Kiedy doszliśmy do sali, przejrzałem się po wszystkich, by mieć mniej więcej obraz z kim przyjdzie mi trenować.*Nikogo normalnego to ja tu nie widzę... Jedni jakby najmądrzejsi, a reszta w ogóle jakaś nijaka... * Pomyślałem, po czym na salę weszła moja jakże urokliwa sempai. Nie powiem... wzrokiem to od niej uciec nie potrafiłem.

Kiedy zaczęła mówić, spróbowałem się lekko wyluzować i w "miarę możliwości" odwrócić od niej wzrok, by przypadkiem nie zauważyła, że jakiś nowy zbytnio się jej przygląda. Wysłuchałem wszystkiego, po czym zgodnie z jej rozkazem ustawiłem się półtorej długości ostrza od kogoś stojącego obok mnie.
Wzrokiem próbowałem wyłapać Yuki czy czasami nie zgubiłem jej w tym tłumie.

Następnie podobnie jak reszta gruby skupiłem się na tym co mówiła i pokazywała Riki- sempai, by jak najdokładniej to powtarzać i mniej więcej zrozumieć logikę danego uderzenia.

================
Ty wpierw piszesz imię i nazwisko czy nazwisko i imię ; > np. Rika Sekine
Wolę się upewnić bo każdy MG ma swoje pewne zasady, a nie chce później mieć jakiś komplikacji xD

I jeszcze jedno pytanie, to samo które zadałem na pw ; >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 21:39

Yuki okazała się być całkiem blisko bo po twojej lewej stronie, Rika chodziła pomiędzy wami poprawiając pozycje i ruchy tych którzy mieli jakieś błędy postawy, w pewnym momencie zatrzymała się przy tobie i bacznie przyglądała dyktując kolejne tępa ciosów.
Na twoje szczęście treningi mało liczne aczkolwiek wykonane w przeszłości z shinigami, spowodowały iż byłeś w wąskiej grupie osób nie poprawionych.
Po ok 45 minutach przerwała ćwiczenia szybko wybierając kilka osób, między innymi ciebie, następnie reszcie kazała odliczyć do dwóch (1,2,1,2,1...) Jedynki ćwiczą z dwójkami, natomiast wy... Wskazała na ciebie i 15 innych osób... Będziecie ćwiczyć we wskazanych przeze mnie parach. powiedziała szybko łącząc was w dwójki, na przeciwko ciebie stanął dość szczupły i wysoki chłopak. Jego strój akademicki był dobrze ułożony a z zielonych oczu aż ziało chłodem i wyniosłością. Jego spojrzenie było nie przyjemne i mogłeś przysiąc że aż mrozi krew w żyłach.
Macie teraz walczyć z przeciwnikiem z pary, walkę można przegrać na trzy sposoby, ja ją przerwę i wyłonię zwycięzcę, jeden z was się podda, albo jedno z was nie będzie zdolne do dalszej walki. Będę was wszystkich oceniać. Więc dajcie z siebie wszystko. Powiedziała a na podwórzu rozbrzmiały pierwsze uderzenia bokenów.
Przeciwnik rzucił ci zimne spojrzenie dobywając swój boken.
Mishima, Yatsu... zaczynaj. jego wyniosły i lekceważący głos wbijał się niczym sztylety, Yatsu przyjął wysoką pozycję typową dla starej samurajskiej szkoły.

A co do imion, czasem tak czasem tak ^^ tu masz przykłady Rika i Yatsu to imiona i osoby o przeciwnych charakterach w zależności od wychowania karzdy przedstawia się inaczej, myślę że da się domyśleć ale jak masz wątpliwości to pisz aha a na gg bywam baaardzo rzadko już nie raz dostawałem opiernicz od znajomych że jestem tam raz na tydzień :p


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 21:54

*No... na lepszego pewnie trafić nie mogłem...* Pomyślałem z początku rozglądając się na kogo trafiła reszta szczęśliwej 16-stki.
-Mazashi Hayate. Odpowiedziałem z uśmiechem, po czym mocno chwyciłem rękojeść boken'a w obie dłonie i najszybciej jak potrafiłem uniosłem go w górę, po czym wykonując krok w przód naparłem całą siłą jaką zostałem obdarzony. Celowałem nieco bardziej w bark niż w głowę. Czyli mój tor lotu leciał bardziej na ukos niż dokładnie prosto.*Palant... ale jak trafię to nie chce go zabić... * Pomyślałem z nadzieją, że przebije ewentualny blok.

W razie jego ataku, postanawiam odpowiednio zablokować uderzenie, czy to przekładając boken z dwóch do jednej dłoni (gdyby wymagała tego sytuacja), czy to nawet spróbować zablokować i kontratakować.
Całość nadzorowałem wymagającym tego balansem ciała, zagięciami czy unikami. Ogólnie próbowałem bardziej na niego nacierać niż chłopak mógłby się tego spodziewać. Nie chciałem dać mu większej szansy do kontrataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 22:09

Natarłeś na przeciwnika w dość klasyczny sposób, ten sprawnie zbił twe ostrze na prawo pozbawiając cię gardy i ochrony, jedynie twe natarcie w przód spowodowało że miast atakować sam musiał się cofnąć by mieć więcej miejsca do manewrowania i wyprowadzenia ciosu.

Po kroku w tył Yatsu obniżył się i nim przyjąłeś pozycję zaatakował uderzając cię może nie mocno ale dość celnie i pewnie w okolice splotu rękojeścią, nie trafił co pewnie było skutkiem braku doświadczenia i to cię uratowało. Drugi cios z niskiej pozycji mierzył w twoją klatkę piersiową idący od dołu i dobrze wyprowadzony groził trafieniem w brodę.
Po pierwszej akcji mogłeś oszacować iż jego siła jest mniejsza od twojej a szybkością ci dorównał lub cię przewyższył.
W każdym razie walka będzie ciekawa, zwłaszcza jak cię w końcu trafi w splot co pewnie cię położy przynajmniej na jedno kolano.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Paź 2011 - 22:36

Gdy spostrzegłem boken u dołu, natychmiast przesunąłem swoje ręce tak, by moje drewienko znajdowało się poziomo jeszcze na poziomie splotu. Tym manewrem miałem zamiar zablokować uderzenie, po czym gwałtownie odsuwając się lekko do tyłu ustawiając boken do pozycji pionowej spycham broń Yatsu na lewo i natychmiast nacieram na przeciwnika.

Znajduję się w dość nieciekawej pozycji, więc postanawiam przerzucić swój cały ciężar na jego prawą stronę, tym samym wypychając go mieczem z nadzieją, że uda mi się go odepchnąć na bezpieczną odległość.

Jeżeli wszystko wychodzi po mojej myśli chwytam ponownie boken w obie ręce i atakuje tym razem od dołu, swojej prawej strony. Jeżeli wszystko się udało, przeciwnik powinien właśnie mieć boken po mojej lewej stronie, odsłaniając tym samym prawą, którą to ja mam zamiar zaatakować. *Skoro chcesz walczyć na serio... to proszę bardzo.* Pomyślałem, po czym celując żebra wykonuję zamach, który wspomagam lekkim obrotem ciała i pociągnięciem miecza.

Kolejno po trafieniu powinien się lekko zgiąć, a wykorzystując fakt, że mój miecz jest już na pozycji wyjściowej w górę, unoszę go do końca, podskakuję i z całą siłą, szybkością i masą celuję w okolice głowy.

Przez całą walkę jestem oczywiście ostrożny, by w razie jakiegokolwiek problemu sparować atak. Czy to z góry, czy z dołu, czy z któregoś z boków, czy ukosów.
*Trafiłem na całkiem... całkiem niezłego. Z tego co widzę to poziom podobny bardzo do mojego... może być ciekawie...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 11 Paź 2011 - 18:11

Pierwszą część czyli zablokowanie ataku wykonałeś bezbłędnie, głośne uderzenie drewna o drewno odbiło się echem od położonych niedaleko budynków akademii. Zepchnięty do nieciekawej pozycji Yatsu, jednak nie był osobą bezmyślną. Kiedy ty starałeś się wyprowadzić potężne jakby nie patrzeć pchnięcie( tak odczytałem opis) Yatsu miast iść do tyłu przechylił się w bok puszczając ostrze równolegle do swego ciała i chwytając twą dłoń z mieczem w nadgarstku, by następnie pociągnąć ją w dół i do przodu.

W twoim ciele powoli odzywało się nieposłuszeństwo, czułeś że za chwilę dostaniesz skurczu na przedramieniu. Przeciwnik nie zaatakował tylko dlatego że był źle ustawiony, brakowało mu miejsca ale ty po pociągnięciu mimo iż nie straciłeś broni byłeś plecami do niego kawałek dalej po wykonanym instynktownie przewrocie. Czułeś jak mięśnie zaczynają ci pulsować, Yatsu na pewno też odczuwał pierwszą falę zmęczenia. To nie było to samo co zwykły trening, tu mięśnie inaczej pracowały, mimo woli były ciągle napięte, i to je trochę męczyło. Usłyszałeś delikatny świst po twej prawej stronie, na wysokości ramienia.


Aha jak masz ochotę inaczej potoczyć część twojego "automatycznego" zachowania w trakcie walki to daj znać, ja tę instynktowną część interpretuję po swojemu, jak masz jakieś "ale" to napisz


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 11 Paź 2011 - 19:31

Słysząc świst, natychmiast wykonałem unik. Jeżeli miecz leciał poziomo, schyliłem się, jeżeli przeleciał po prostu bardzo blisko mnie, mimo wszystko lekko się przesunąłem w lewo, po czym odskoczyłem jak najdalej do przodu, wykonałem przewrót, po czym odwracając się natychmiast trzymałem gardę.

Chciałem znaleźć się w pewnej odległości od chłopaka, by dać chociażby minimum czasu dla minimalnego odpoczynku swoich mięśni.
-Niezły jesteś... Ale nie myśl, że to wystarczy! Rzucam w końcu, po czym ruszam w stronę chłopaka. Przez całą, z pewnością nie najdłuższą drogę, robię od samego początku uniki, przechylając się to na lewo, to na prawo.

Gdy w końcu widzę, że zmuszam chłopaka do wykonania pierwszego ataku, najszybciej jak potrafię mam zamiar zablokować jego uderzenie i gwałtownie kontratakować w sposób najbardziej mi dogodny. (tj. cel uderzenia również wybieram dopiero poprzez aktualne ustawienie)

Jeżeli wreszcie udaje mi się trafić chłopaka, postanawiam nie przerywać natarcia ani na moment, tylko uderzać tak długo, aż chłopak się podda, nie będzie zdolny do walki, lub też rozdzieli nas nasza sempai.
Każde jego uderzenia próbuję parować wyprowadzając jego miecz gdzieś w bok, tak iż jego boken znajduje się po stronie zewnętrznej, zaś mój po wewnętrznej. Dzięki takiemu ustawieniu powinienem mieć pierwszeństwo w wykonaniu uderzenia, a co za tym idzie... Uszkodzenie przeciwnika. Również jego możliwości blokowania, powinny zostać stanowczo wstrzymane, bądź zneutralizowane.
===========

Co do "automatycznego" zachowania w trakcie walki, większość opiera się na tym, że Hayate próbuje wykonać blok i kontratak. Czasami pewien zwód, uskok czy unik. W miarę możliwości oczywiście ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 12 Paź 2011 - 22:49

Przewrót okazał się bardzo słuszną koncepcją gdyż przeciwnik szybko i sprawnie nacierał wykonując płynne przejście z jednego poziomego cięcia, do cięcia wtórnego tnącego po skosie w dół.
Wiem że nie wystarczy. Usłyszałeś w czasie natarcia, przeciwnika, jego głos dalej brzmiał arogancko i doniośle. Zaatakował znów z niebywałą szybkością, co udało ci się zablokować, chciałeś wyprowadzić kontrę, lecz ten znów złapał cię za dłoń i ją wykręcił podcinając cię w ten sposób że znalazłeś się na ziemi z...bagatela dwoma ostrzami przy szyi, swoim dalej trzymanym przez ciebie oraz jego.
Wbrew pozorom Yatsu nie dał ci tego przerwać momentalnie pociągając twą ręką i swoim bokenem po twej skórze. cały atak był błyskawiczny i bezkonkurencyjny.
Jesteś setki lat za mną...Mazashi Hayate
Powiedział oddalając cię z wąskiego okręgu jaki się zacieśnił w około was. Inne walki widocznie się skończyły bo po chwili podeszła do ciebie Yuki i Rika, z czego ta pierwsza próbowała pomóc ci wstać nie wiedząc czy nic ci nie jest, natomiast Rika złośliwie się przyglądała twojemu ogólnemu stanowi po czym wypaliła.
Koniec zajęć! macie dodatkowe 15min przerwy. Ludzie zaczęli się powoli rozchodzić i kierowali się do akademii rozmawiając o co ciekawszych walkach.
To była ciekawa walka, i nadal myślę, czy ty masz talent czy szczęście...technicznie przewyższał cię o wiele, o bardzo wiele lat. A nie mógł cię pokonać przez dłuższą chwilę. Jeśli będziesz chciał to możesz się dołączyć do mojej grupy ćwiczeń, ty i 7 innych już przeze mnie wybranych, chcesz to przychodź, nie to nie...zastanów się i odpowiedz mi na następnych zajęciach młody. Powiedziała Rika szybko się oddalając.
Wracając do zdrowia ból w prawej łydce i w prawym barku sygnalizował skurcze, natomiast nadgarstek o dziwo mimo szarpnięcia i wygięcia miał się dobrze, jakby twój przeciwnik chciał cię tylko pokonać najmniejszym kosztem, twoim jak i swoim.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 12 Paź 2011 - 23:22

Na drugi komentarz chłopaka mimo jego natarcia odparłem z wścibskim uśmieszkiem:
-Niezłe z Ciebie beztalencie, że setki lat siedzisz w akademii... Mishima Yatsu.

Kiedy Yuki do mnie podbiegła odparłem z uśmiechem:
-Dałbym sobie z nim radę... *Muszę zacząć porządnie trenować... W prawdziwej walce nie miałbym większych szans z tym... Yatsu* Pomyślałem wstając.
Wówczas jak sempai zaczęła mówić mi o tym, że "mogę" mieć jakiś talent dość się ucieszyłem, ale nie dałem tego po sobie zbytnio poznać.
-Tak Sekine- sempai. Odparłem. *Raczej z chęcią tutaj przyjdę...*
Co do skurczu natychmiast lekko rozmasowałem dane miejsca by zneutralizować ból.

-Yuki, idziemy się na chwilę przejść? Muszę trochę rozchodzić mięśnie. Dodałem z uśmiechem, po czym sugestywnie pokiwałem głową w stronę wyjścia.
-Poza tym co mamy następne?
Jeżeli dziewczyna się zgodziła postanowiłem skierować się razem z nią w okolice kolejnych zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 19 Paź 2011 - 11:41

Idiota...Powiedziała pomagając ci wstać, i kierując się z tobą w stronę akademii.Mamy teorię i Kidou, potem wolne. Dziewczyna pomagała ci iść mimo iż wiedziałeś i ona chyba też że dasz sobie radę. Lekkie promyki słońca ocieplały ci plecy, a ból mięśni powoli ustępował. Całą walkę jakby nie odczuwalne teraz wyszło i pokazało ciepłe oblicze.
Ten chłopak był niezły. Nie wiem jak z twojej perspektywy ale z boku to wyglądało, na zabawę, śmiertelną zabawę...on...jakby nie wysilał się za bardzo. Powiedziała Yuki dalej z tobą krocząc do akademii w stronę sali wykładowej.
nie wiem czy dobrze zrobiliśmy...
Przed wami widniały drzwi sali wykładowej, na razie pustej bo zostało jeszcze z 15 minut ale wiedzieliście oboje że będzie pełna.


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hayate




Mistrz Gry : CEziu

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/60  (47/60)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 19 Paź 2011 - 14:23

-A ile w ogóle czasu trwała nasza walka? Bo straciłem rachubę, a jak skończyłem z nim walczyć to wszyscy już byli po swoich... Pytam dziewczyny, po tym ja zaczęła mówić o mojej walce z jej perspektywy.
-Będziesz chodziła na te zajęcia dodatkowe z walki boken'em? Pytam ponownie po chwili, po czym zaczynam rozmyślać o treningach.*Jeżeli inni są słabsi od niego, a z tego co słyszałem, jest on całkiem dobry... to może powinienem sobie jakoś poradzić...*

Kiedy pojawiamy się przed drzwiami sali wykładowej postanawiam je otworzyć i wejść do środka.
-Chodźmy usiąść... Muszę jeszcze trochę odpocząć. Odparłem do Yuki z uśmiechem na ustach. Skierowałem się w jakieś dogodne miejsce, najlepiej gdzieś z tyłu sali, gdzie bez problemu mógłbym sobie trochę poleżeć.
-Ja już chce Kidou... teoria potrafi być na prawdę... na prawdę nudna... Westchnąłem cicho w stronę Yuki, przy okazji lekko przymykając oczy by dać wszystkim swoim zmysłom trochę odpoczynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenjiro Sakurai





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
63/63  (63/63)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 20 Paź 2011 - 8:25

nie wiem ile...ale zdecydowanie najdłużej. Ja przyglądałam się prawie od początku. A na zajęcia chodzić nie będę. Mnie sensei nie wybrała, wybrała ciebie jego, i kilkoro innych. Powiedziała siadając mniej więcej w środkowym rzędzie.
Ławki sali wykładowej były trzy osobowe ułożone w ćwierć okręgu po pięć w szeregu i 10 w rzędzie.
Na informację o odpoczynku parsknęła śmiechem i wyklęła przyrządy do pisania, nic ci nie odpowiedziała na temat teorii, zwłaszcza że sala znów się zapełniała a po chwili gdy było już pełno. do sali wkroczył wasz nowy nauczyciel.


Niezwykle silnie umięśniony, kuleje lekko na lewą nogę, zaś lego lewa ręka ciągle ukryta jest pod narzuconym na ramiona długim płaszczem. Dozbrajana przepaska na czole służy także jako baza dotrzymania opaski, która zasłania lewe oko. Na jego twarzy niemal ciągle widać wyraz zgorzknienia zamienny jedynie z irytacja. Swoje kroki skierował od razu do tablicy rzucając tylko twardo Tathonou Zori, przepisujcie. złapał kredę pewnie prawą ręką i z niezwykłym tempem zapisał całą tablicę, dał jakieś 30 sekund po czym, zmazał górną połowę.

odpisz w sali wykładowej


Think back some more now. Try to remember... and don't hold back. Compare us. Between you and me, which of us shines... as the greater warrior ?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 6 Lis 2012 - 8:13


Seiryo Tora


Przedostatnie zajęcia tego dnia skończyły się. Nareszcie. Oczywiście akademia sama w sobie zła nie była. Zwłaszcza po tylu latach, gdzie awans do roli shinigami był na wyciągniecie ręki. Mimo wszystko była monotonna. Dzisiejszego dnia nawet dogryzania tego cholernego szlachcica nie były tak uciążliwe. Po prostu dzień był *dobry* jak to mawiał Yuuto. Jego zajęcia skończyły się dziś szybciej, a ze względu na nieobecność jednego z nauczycieli twoje ostatnie zlewają się z zajęciami Riki. Szermierka. Ona jej nienawidzi.

Wyszedłeś na zewnątrz by odetchnąć świeżym powietrzem. Było gorąco więc duchota w pomieszczeniach stawała się powoli nie do zniesienia. Ten fragment "terenów zielonych" przypominał bardziej ogród niźli lasek. Równo podstrzyżone krzewy i drzewa, których kwiaty pachniały pięknie. Alejki wyłożone brukiem. Zagłębiając się w ten odmienny świat wiedziałeś, że jeśli tylko zechcesz, gdzieś tutaj, znajdziesz Rikę, która zawsze ukrywała się przed ludźmi właśnie w tym miejscu. Właściwie tutaj spotkaliście się po raz pierwszy. Do zajęć pozostało jakieś pół godziny. Masz tą odrobinę swobody by uciszyć umysł, uspokoić się czy może "porozmawiać" z kimś.

[trochę to zajęło, ale nareszcie...]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiryo Tora





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 7 Lis 2012 - 0:11

Tora zawsze lubił przechadzać się pośród zieleni. Co prawda już dawno nie widział prawdziwego koloru drzew czy trawy. Kwiaty, gdyby nie ich mocny, słodki zapach, zlały by się zupełnie z szarym otoczeniem. Jednak na samo wspomnienie siadania w cieniu i przyglądania się poruszanej przez wiatr trawy chłopak czuł ukojenie nerwów; zapominał tu o wszystkich problemach teraźniejszości i przeszłości. Nie liczył się wtedy nawet drwiący z niego na każdym kroku Hagane i inni mniej uciążliwi dręczyciele.
- Ślicznie tu.
Pomyślał Seiryo zamykając oczy i wystawiając twarz na promienie wyjątkowo dzisiaj mocnego słońca. Stał tak przez pewien czas chłonąc przyjemne uczucie ciepła i wyobrażając sobie, że siedzi teraz na plaży tuż obok lasku. Chłopak niemal poczuł lekki powiew wiatru, usłyszał szczebiot ptaków i ujrzał błękit delikatnie drżącej tafli wody, w której odbijały się leniwie sunące po niebie chmury. Wyobrażenie szybko jednak rozmyło się, gdy do głowy przyszła mu pewna myśl. Rika zawsze przychodzi tutaj by odizolować się od tłumu kadetów w akademii, no i teraz zapewne próbuje tu odreagować i przygotować się mentalnie na swoje następne zajęcia z zakresu władania bronią. Właściwie to Tora lubił zajęcia z szermierki i nie narzekał na nie tak bardzo jak Rika. Może nie był z niej wybitny, raczej średni. Wiedział jednak, że musi brać udział w lekcjach i chciał tego. Chciał stać się lepszy i sprawniejszy... No i pokazać swojemu prześladowcy, że i on może się czegoś nauczyć jeśli nie dzięki talentowi, to ciężkiej pracy.
- W sumie czemu nie? Mam trochę wolnego i może jej się przydać odrobina wsparcia, poza tym jakiś czas się nie widzieliśmy. W sumie, ciekawe co robi teraz Yuuto... Skończył dzisiaj wcześniej, chociaż może teraz odpoczywa. Nie będę mu przeszkadzać.
Tora zaczął szukać dziewczyny w miejscach, w których przeważnie przebywała i jakie tylko poznał przechadzając się z nią po parku. Był wyraźnie zaabsorbowany wyznaczonym sobie zadaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Wto 13 Lis 2012 - 19:28

Nie było jej ani w gęstwinie krzewów roztaczających przyjemny, słodki, delikatny zapach. Nie było jej również w niewielkim labiryncie. Zamiast jej udało mu się odkryć jakąś parkę, która migdaliła się nie przejmując się otaczającym ich światem. Po eliminacji wielu miejsc pozostało, stare, największe w parku, drzewo wiśni. Wspinała się zawsze jak najwyżej, gdy miała zły humor lub czegoś się obawiała. Tak to zapamiętał. Pamiętał też jak rysowała. Im bardziej odstresować się chciałą tym dokładniejsze i straszniejsze zarazem rysuknki tworzyła.

Przechodząc obok grupki dyskutujących ze sobą studentów trafił pod to wiekowe drzewo. Rozłożyste konary ozdobione tysiącami kwiatów tworzyły, z pewnej perspektywy, tron. I właśnie tam, bardzo wysoko dostrzegł nogę. Właściwie rozpoznał ją od razu - nieco nad kostką widniało znamię będące pozostałością dawnych lat, o których nigdy nie chciała rozmawiać. Im dłużej się przypatrywał tym więcej dostrzegał. Otuliła się gałęziami i skrobała coś na papierze. Byłą tym zaabsorbowana do granic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiryo Tora





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 14 Lis 2012 - 19:41

- Rikuś, Rikuś gdzie jesteś...
Nucił w myślach Tora chodząc pośród pięknie pachnącej zieleni upajając się jej zapachem przywodzącym mu na myśl łąkę, na której zwykł spotykać się często z Ayumi. Gdy przez przypadek przyłapał on pewną obcą parę na zachowaniu dalece wykraczającym poza zwykłe przyjacielskie standardy jego policzki odruchowo zalały się lekkim czerwonym rumieńcem, czerwonowłosy przypomniał sobie dokładnie sytuację, w której to został nakryty przez swoją matkę w podobnej sytuacji. Odruchowo złożył pięść i przyłożył ją do ust jakby próbował odchrząknąć jednak stłumiony przez szalik, cichy bulgot jaki z siebie wydobył wydobył zupełnie tego nie przypominał. Odchodząc szybko i zostawiając parkę w samotności, a następnie wbijając wzrok w stopy przyspieszył widząc rozmawiających uczniów akademii. Miał nadzieję, że nie ma wśród nich Byakyui, który teraz tylko popsułby mu dzień. W końcu Seiryo dotarł do ostatniego miejsca na jego liście – wielkiego rozłożystego drzewa zawsze będącego schronieniem Riki.
- Jestem głupi... Że wcześniej na to nie wpadłem.
Skarcił się w myślach widząc zwisającą nogę charakterystyczną dzięki szpecącej bliźnie i bez dwóch zdań należącej do jego koleżanki. Tora zawsze zastanawiał się jakim sposobem dziewczyna nabawiła się znamienia, jednak rozumiał i akceptował jej milczenie – on też przecież nie pokazał jeszcze nikomu swojej twarzy i wiedział, że jeśli Rika będzie chciała na pewno sama im powie.
- Znowu rysunki... Ciekawe co tym razem stworzyła, pewnie znowu jednego z tych niepokojących stworków...
Stojąc pod drzewem Tora parę razy zamachał ręką i podskoczył, jednak wiedział, że ani to ani nawet uderzenie w pień nie spowodowałyby zwrócenia uwagi dziewczyny. Jedynym dokonanie tego było wspięcie się na drzewo lub rzucenie w nią czegoś, jednak z drugiego sposobu wolał nie korzystać bojąc się, że dziewczyna niepotrzebnie pogniewa się na niego lub spadnie z drzewa wyrwana gwałtownie z transu. Ostrożnie rozglądając się czy żaden z uczniów czy nauczycieli nie widzi go chłopak zaczął wspinać się na drzewo chwytając dłońmi wystające gałęzie i wspinając coraz to wyżej i wyżej. W końcu, gdy dotrze do dziewczyny siada w miarę wygodnie obok niej i biorąc parę głębszych wdechów przygląda się rysującej z zapałem shinigami. W końcu wyjmuje swój notatnik i przy pomocy ołówka zapisuje w nim dużymi literami.
„Ohayooo Rika-chan! ^.^
Co słychać?”
I szturchając dziewczynę lekko w ramie by tylko nie jej nie wystraszyć wręcza zapisaną kartkę machając przy tym ręką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Czw 22 Lis 2012 - 22:06

[Cholercia, nie wiem z jakiego powodu zakodowałem sobie, że odpisałem i zastanawiałem się czemu nie mam powiadomienia o nowym poście, sorki.]

Tak jak przewidywał dziewczyna nawet go nie zauważyła. Co więcej, jak zwykle była w transie i nie zarejestrowała, że chłopak w ogóle się zbliżył aż do momentu, gdy ten jej dotknął. Zareagowała również tak jak zawsze. Wbiła w niego przenikliwe, brązowe oczy wyżerające dziurę w jego jestestwie. Nie drgnęła nawet. Dopiero, gdy dostrzegła, że to on zerknęła na napis.
- Ohayo. Nic specjalnego. Bazgram sobie i będę miała z wami szermierkę. - To ostatnie słowo powiedziała z odrazą i schowała do niewielkiej torby swój notes. Wcześniej bez problemu mógł dostrzec, że tworzyła bardzo precyzyjny szkic Hollowa, który siedzi na dachu budynku. Właściwie doskonale widział ten budynek z tej pozycji. To główny człon akademii shinigami. Oczywiście nic tam nie było. Zauważył to już kiedyś, że swoje rysunki zawsze usadawia w miejscu, na które patrzy. Nigdy nie tworzy innych miejsc. Acz bestie czy postacie wymyśla całkowicie samodzielnie z zatrważającymi szczegółami.
- Chciałeś o czymś porozmawiać? - Odwróciła się do niego. Rozpuszczone, kasztanowe włosy przykryły jej część twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiryo Tora





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 3 Gru 2012 - 20:03

Tora, jak zawsze po obejrzeniu rysunku, obejrzał się w stronę miejsca gdzie według młodej Shinigami znajdować miał się Hollow. Wiedział, że nie ma sensu tego robić, jednak realizm wykonania szkicu był zbyt wielki, a strach i niepewność za duże by się im oprzeć. Chłopak jak zwykle próbował zignorować jej spojrzenie. Mimo tego, że długo już ją znał czuł się niepewnie, zupełnie jakby Rika starała się wejść w jego umysł i grzebać w jego wspomnieniach. Był odporny na wiele rzeczy, jednak ciężko było nie ustąpić jej spojrzeniu. Rzadko kiedy ktoś patrzył tak na niego, a każde wspomnienie wiążące się z tym było raczej nieprzyjemne. Szybko jednak coś innego przykuło jego uwagę, włosy Riki wyglądały niemal identycznie jak te, które miała Ayumi – niezwiązane, fruwające we wszystkie strony oraz niesforna grzywka opadająca na oczy. Seiryo kilkukrotnie zamrugał chcąc odpędzić nakładający się na twarz dziewczyny obraz jego byłej ukochanej. W końcu jednak nostalgiczna wizja zniknęła ustępując miejsce rzeczywistości, a chłopak mógł zabrać się za pisanie kolejnej wiadomości.
„Nie ma się czym martwić, będzie dobrze Rika-chan. Przeżyjemy jakoś lekcję, potem jest już spokój. We trójkę pójdziemy gdzieś się odstresować ... Cóż, po prostu pomyślałem, że przyda Ci się czyjeś towarzystwo...” Tu urwał na chwilę jakby nie będąc pewien czy to co napiszę będzie na miejscu, jednak ciekawość w końcu wizięła górę. Niepewną ręką docisnął ołówek do papieru i zaczął pisać.
„Rika-chan, powiedz mi. Czemu rysujesz te wszystkie dziwne, różne Hollowy? Czemu zawsze tam gdzie akurat patrzysz i czemu wszystkie z nich są tak potwornie realistyczne?”
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Pon 10 Gru 2012 - 13:50

- Kto przeżyje ten przeżyje. - Westchnęła. - Przecież wiesz, że kataną z trudem władam. Nie znoszę szermierki. - Zaczęła marudzić jak przystało na Rikę, która ma ochotę porozmawiać. - Do tego podobno powstał nowy "świetny" pomysł na ćwiczenia w parach. Och jak cudownie! - Wyrzuciła przed siebie ręce nie do końca zwracając uwagę na to co dalej pisze chłopak. - Świetny pomysł! Cudnie! Nowe szkolenie, gdy ktoś nie potrafi poradzić sobie w starym! Cudownie! - Zgrzytnęła zębami i zaplotła ręce na piersi dopiero wtedy zerknęła na notatnik i zacietrzewiła się jeszcze bardziej.
- I tak mi nie uwierzysz. Nikt nie wierzy. - Wzruszyła ramionami i oparła się o pień. - Raz nawet posłali mnie do czwartej dywizji. "O nie, ona widzi hollowy, gdzie ich nie ma! Może zawołajmy maniaków z dwunastki niech ją pokroją?!" - Naburmuszyła się i zerknęła w niebo po czym ciężko westchnęła.
- Widzę je po prostu. Siedzą tam i patrzą to je rysuję. Nic więcej. - Najprawdopodobniej mijała się z prawdą albo nie chciała dalej poruszać tego tematu. - Chyba czas schodzić... - Wskazała na gromadzących się uczniów przed jednym z nauczycieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiryo Tora





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Sro 12 Gru 2012 - 1:23

Marudzenie Riki było, jeśli można tak to określić, jej mocną stroną. W takich właśnie momentach jego kalectwo było przewagą. Skryta twarz i przekrwione oczy ukrywały często jego dość swobodny stosunek do narzekań dziewczyny. Tora podejrzewał jednak, że gdy wpadała „w trans” to nic nie było w stanie jej rozproszyć i powstrzymać od wygłaszania tyrady.
„Będzie dobrze.”
Zaczął i nagle, na dosłownie chwilę, powstrzymał się od pisania. Lubił dziewczynę i chętnie potrenowałby z nią, jednak w duchu miał nadzieję, że przydzielą ich tak by jego przeciwnik był dla niego jakimś wyzwaniem. Nie po to uczęszczał na lekcje by trenować ze słabszymi od siebie, sam chciał w końcu nauczyć się walczyć, a najlepszą drogą do tego były treningi z kimś o takich samych lub wyższych niż jego umiejętnościach.
„Zobaczysz, że na pewno nie będzie tak źle. Może nawet będziemy w jednej parze?”
- Jestem chyba jedną z niewielu osób, które są w stanie uwierzyć ci w to, że widzisz Hollowa, którego nie ma…- pomyślał, a z jego gardła dobył się ledwo słyszalny, ponury bulgot symulujący śmiech. Seiryo opamiętał się jednak szybko i miał nadzieję, że nie usłyszała ona dźwięków, jakie z siebie wydał. Wiedział, że na pewno parę razy dziewczyna słyszała to, jednak nie powstrzymywało to jego poczucia wstydu.
„Wierzę Ci i nie słuchaj innych.”
Naskrobał szybko patrząc w stronę gromadki uczniów. Przytaknął Rice i ukrywając notatnik zszedł z drzewa otrzepując ręce i strój czekając na dziewczynę. Gdy i ona zejdzie dotrzymując jej tępa zaczyna iść w stronę nauczyciela, mając nadzieję że nie są wyjątkowo spóźnieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Zielone Akademii   Today at 13:45

Powrót do góry Go down
 
Tereny Zielone Akademii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com