IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 6/3
Kovacs - 0/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Rose Nevermore - 3/5
Haruaki Kuchiki - 1/2
Yuzuru Tanaka - 0/1


Share | 
 

 Akamu Takumi [Bounto]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Akamu Takumi [Bounto]   Sob 28 Lis 2009 - 18:38

DANE

Imię: Akamu
Nazwisko: Takumi
Profesja: Bounto
Płeć: Mężczyzna otrzymuje: +1 Wytrzymałość, +1 Siła, -2 Zręczność
Wiek: 17 (15 jako człowiek + 2 jako świadomy Bounto)
Waga: 65
Wzrost: 182

Wygląd: Akamu nie jest typowym krwiożerczym, poranionym przez urodę Bounto. Jest przystojnym mężczyzną, o długich, ciemnych, kręconych włosach, ostrych rysach twarzy i ciemnobłękitnych oczach. Jest wysoki, ale nazbyt chudy, przez co sprawia wrażenie anemika. Jego słabo zbudowane ciało jeszcze bardziej podkreśla to wrażenie. Przez to nie jest zdolny do walki, stanowczo obniża to jego umiejętności bojowe.
Kiedy był jeszcze dwunastolatkiem został poważnie pogryziony - przez bernardyna - w nogę, co doprowadziło do martwicy mięśnia czworogłowego uda, przez co nasz bohater porusza się o czarnej lasce. Przeważnie nosi się w białym fraku, z ozdobnymi mankietami i kołnierzem. W kieszeni trzyma czarny notes.

Charakter: Takumi jest osobą spokojną, a także realnie patrzącą na świat, w przeciwieństwie do swych rówieśników. Ma bardzo duży potencjał inteligencji, co sprawia, że lubi spędzać czas samotnie, myśląc o tym, jak rozwikłać męczące go problemy. Akamu tych problemów ma wiele. I wcale nie są to takie problemy, jakie ma pierwszorzędny shinigami, czyli np. „Której techniku użyć, aby zniszczyć go, ale nie zabić, równocześnie nie pozostawiając mu żadnego pola do manewru?”. O nie, rodzaj problemów Akamu jest zupełnie odmienny. Myśli on o tym, dlaczego przechodzień idący za nim ma rozwiązany but. Przeważnie po szybkiej dedukcji na miarę Sherlocka Holmes’a wie już, że po prostu w jego domu stało się coś złego, przez to zapomniał o sznurówce. Jeśli doda do tego inny szczegół, na przykład to, że ów przechodzień właśnie odwiedził sklep z kwiatami wie już, że ten człowiek po prostu pokłócił się z żoną/kochanką/narzeczoną i chce ją przeprosić wręczając bukiet.
Uwielbiał luksus. Zawsze marzył o wielkiej willi, z jeszcze większym skarbcem. Szczególnie ubóstwiał kamienie szlachetne, najbardziej nefryt. Uwielbiał myśleć o tym, co robiłby, gdyby był bogaczem. Wielki dom, pieniądze, szampan i dziewczyny... O tak...
Akamu posiada poważną wadę: jego siła jest grubo poniżej jego oczekiwań. Mogłoby sprawiać to mu wiele problemów podczas przyszłych, nieuniknionych pojedynków z innymi Bounto. Ogółem, w porównaniu do typowego człowieka jest osobą o dużej mocy mięśni, ale jeśli przyjdzie mu się zmierzyć z osobą z jego rasy – aż szkoda pisać…
Jest też osobą skrupulatną i dokładną, lubi kiedy wszystko jest precyzyjnie ustalone, o czym świadczą jego notatki we wspomnianym już wcześniej notesie.
Posiada obsesje - uwielbia wiedzieć dlaczego człowiek A podszedł do zwierzęcia B i zrobił mu C. Jednym słowem - wszystko próbuje wydedukować, rozumować abdukcyjnie.
Co do „głodu na dusze”: nie jest przesadnie wybredny, posila się rzadko, ale wystarczająco, aby funkcjonować jak na Bounto przystało, dlatego wiele "wampirów" szanuje go za jego zdolność powstrzymania tego nietypowego nałogu. Niestety, ci mniej z ciemniejszej storny wampiryzmu, bardziej krwiożerczy i - mówmy prosto - źli, często nabijają się z niego, uprzykrzając życie.
Nie jest on też fanem alkoholu. Nie spożywa go, ponieważ nawet, gdyby chciał nie może. Poza daltonizmem, cierpi na dziwne schorzenie - wrażliwość na wszelkiego rodzaju środki odurzające, kryjące się pod pojęciem "alkohol". Kontakt z tymże płynem przyprawia go o dziwne omdlenia i nudności.


Ekwipunek: Biały frak oraz czarny notes, służący później do wiadomych celów (poke-ball dla lalki) oraz laska, która pomaga mu się poruszać.

Pieniądze: 1500 ryo

Historia:

Akamu urodził się w Japonii. Miastem w którym żył była Karakura. Miał małe mieszkanko, w którym wraz z ojcem – zatrudnionym w pobliskiej firmie jako doradca do spraw finansowych – jak i matką – gospodynią domową – żyli najspokojniej w świecie. Ich zarobki były przeciętne, stanowczo mogliby kupić porządny dom, Akamu wiele razu próbował ich do tego namówić, ale zawsze spotykało go stanowcze „Nie, jesteśmy już przyzwyczajeni do naszego pięknego, przytulnego mieszkania”. Takumi zawsze odpowiadał coś za co otrzymywał szlaban, a następnie zamykał się w łazience zastanawiając się, co można widzieć przytulnego w małym, obskurnym, wynajmowanym mieszkaniu w kamieniczce. Jak bardzo chciał się stamtąd wyrwać, zamieszkać gdzieś w centrum miasta, we wspaniałym domu. O tak, cenił sobie luksus. Pragnął życia w wyższej sferze, jak to można nazwać, przejścia z „mieszczaństwa do szlachty”…
Z jego rozmyślań zawsze wyrywał go ojciec krzyczący, że jeśli Akamu zaraz nie otworzy drzwi, to będzie zmuszony zmywać odchody własnego ojca z podłogi. Po tej jakże dotkliwej groźbie chłopak natychmiastowo otwierał toaletę, mknąc do kuchni, która była kolejnym celem jego okupacji.
Cierpiał na daltonizm - nic przyjemnego, ale z czasem przyzwyczaił się. Tyle, że nie był to taki typowy daltonizm. Była to nietypowa, zaawansowana forma tejże choroby, sprawiająca, że chłopak był w stanie widzieć jedynie czarne oraz białe barwy.
Kolejną jego wadą była niecodzienna wrażliwość na alkohol. Nie mógł go przyjmować, ponieważ po nieważne jak małej dawce tracił przytomność, lub miewał nudności.
Nie chodził do żadnego przedszkola, ani niczego w tym rodzaju. Kiedy nadszedł pierwszy dzień szkoły był bardzo zadowolony. Lekcje ciekawiły go, chętnie przebywał w gronie przyjaciół. Ocen nie miał zbyt wygórowanych, ale wyjątek stanowiły zajęcia wychowania fizycznego.
Kiedyś, gdy boisko było zajęte przez piątoklasistów, a jego klasa nie miała gdzie się podziać, ze stoickim spokojem wszedł na boisko, niezauważalnie przyłączył się do jednej z drużyn. Początkowo gracze nie byli szczęśliwi z tego powodu, ale po kwadransie gry okazało się, że Akamu grał z nimi prawie jak równy z równymi. Oczywiście nie był w stanie grać tak dobrze jak oni, ale niewątpliwie miał potencjał.
Jego nauczyciel w-fu przygotowywał dla niego lekcje indywidualne, aby reszta klasy nie zaniżała jego poziomu. Tylko dzięki tej codziennej dawce sportu na jego świadectwie jedna szóstka wyróżniała się z pośród reszty ocen – dwójek i trójek.
Kiedy chłopak ukończył 10 lat, dokładnie w swoje urodziny, po wyczerpującym treningu wracał ze szkoły miało stać się coś, co na zawsze odmieniło jego życie. Gdy znajdował się kilka przecznic od domu na jego drodze pojawiło się – coś… Pies, kot, świnia, nie wiadomo co…. Rzuciło się na chłopaka, rozszarpując mu prawe udo. Kiedy zbliżało się do jego twarzy w powietrzu dało się słyszeć przeraźliwy, rozdzierający krzyk. Stworzenie uniosło pysk, za nim pojawiła się inna postać. Czarno ubrany człowiek, z ogromną kataną w dłoniach. Posłał w stronę monstrum wiązkę tajemniczego, czerwonego światła, trafiając go w pobliżu nerek, a właściwie w pobliże tego miejsca, w którym normalne zwierze mogłoby mieć nerki. Diablo - zwierze podkuliło ogon, po czym oddaliło się od swej ofiary, uciekło z miejsca zbrodni.
Jeden z przechodniów zawiadomił karetkę, która natychmiastowo pojawiła się by go ratować. Chłopak, leżąc w samochodzie wiozącym go do szpitala, zapytany o to co mu się stało zamyślił się chwilę, po czym powiedział, że ugryzł go pies, bernardyn. W głębi umysłu wiedział, że bernardyn przy tym potworze miał więcej wspólnego z pchłą niż z bestią.
Akamu w szpitalu spędził ciężki okres. Operacje, zabiegi, ciągłe sprawdzania, czy wszystko jest w porządku, itp. Najgorszy jednak był wyraz twarzy jego matki. Coś było nie tak. Chłopak miał wrażenie, że ona wiedziała coś o tym stworze. W końcu uświadomił też sobie, że nie będzie w stanie dalej uprawiać sportu. Ta myśl wpędziła go w dół emocjonalny. Nie jadł, nie pił, nie spał. Zrozumiał, że tkani jego nogi są zbyt uszkodzone, by odbudować je w całości. Perspektywa spędzenia reszty życia z laską nie była najlepszą. To wszystko uświadomiło mu, że musi postawić na psychiczny aspekt swego bytu. Skoro nie mógł być sportowcem, tak jak marzył musiał zabrać się za swój mózg. Zaczął prosić rodziców o testy na inteligencję. Oczywiście mieścił się w dolnej granicy normy. Kilka dni później zaczął chodzić, o lasce. Codziennie wybierał się do szpitalnego sklepiku po różnego rodzaju sudoku, krzyżówki i inne testy. Jego iloraz inteligencji zaczął wzrastać. Zwracał uwagę na to, czego wcześniej nie zauważał. Odkrył, że drzemał w nim tak duży potencjał, że po kilku treningach, rozwiązanych zagadkach i obserwacjach zachowywał się jakby był kimś zupełnie innym. Najwidoczniej nie zauważał na ile go stać, ponieważ cały czas spędzał na sporcie. Teraz, gdy odkrył swoją prawdziwą, najbardziej ukształtowaną umiejętność był kimś więcej. Obserwował ludzi, ich życie i zachowania. Wkrótce został wybitnym dzieckiem, o wiedzy zbliżonej do informacji całkiem porządnego psychologa.
Pewnego dnia od ojca dostał gazetę o osiągnięciach ludzkiego umysłu, którą po czasie zaczął zresztą prenumerować. Ale nie to było najważniejsze. Dodatkiem do gazety był całkiem porządny, oprawiony w czarną skórę notatnik. Chłopak notował tam nurtujące go pytania, zagadki, których rozwiązania jeszcze nie poznał.
Około miesiąca po tych zdarzeniach, gdy chłopak był już w stanie rehabilitować się, od rodziców, w nagrodę za swoją wytrwałość i dorosłe zachowanie wobec tak trudnej sytuacji otrzymał laptopa. Szybko rozgryzł system, zaczął sprawnie posługiwać się elektronicznym cudeńkiem. W internecie znalazł wiele kursów i testów, dzięki którym opanował jakże ważną w dzisiejszych czasach sztukę informatyki do stopnia rozbudwanego.
Po dwóch miesiącach hospitalizacji i rehabilitacji wrócił do szkoły. Nikt nie mógł go poznać. Zmienił się tak diametralnie, że właściwie jego dawni koledzy sprawiali teraz wrażenie ludzi tak niewykształconych, prymitywnych, że rozmowy z nimi nie miały dla niego sensu. Właśnie wtedy zrozumiał, że nie ma przyjaciół.
Dalej żył samotnie. Spowodowało to, że już w wieku trzynastu lat był w zaawansowanym stopniu dojrzewania. Coraz bardziej zwracał uwagę na płeć przeciwną. Dziewczyn były jedynymi, które nie wykazywały tak idiotycznych instynktów jak chłopaki w jego wieku. To właśnie z dziewczynami rozmawiało mu się najlepiej. W nich znajdował ukojenie dla swej samotności. W krótkim czasie po tych wydarzeniach znalazł dziewczynę, która stanowiła szczyt jego marzeń – ładna, spokojna, inteligentna i dojrzała. Po kilku romantycznych spotkaniach zaczęli ze sobą chodzić.
Po kilku spotkaniach Akamu odkrył coś strasznego: widok jego wybranki o dzikich oczach, z jakimś nienaturalnym stworzeniem u boku (przypominało wielkiego niedźwiedzia, który zamiast być otoczonym futrem znajdował się wewnątrz powłoki przypominającej magmę) gryzącą... człowieka. Oczywiście chłopak zażądał od niej wyjaśnień. Powiedziała, że chyba coś mu się przyśniło. On jednak przystawał przy swoim. Wynikła ostra wymiana zdań. Tydzień nie spotykali się z sobą, Akamu wykorzystywał wszystkie znane sobie metody abdukcji i dedukcji, ale w końcu musiał się poddać. Nie znając odpowiedzi, wrócił do dziewczyny, przepraszając i wyrażając chęć do dalszego związku.
Jednak Takumi również zauważył u siebie nietypowy odruch gryzienia istot.... Zrozumiał, że jego ofiarami są dusze. Wskazówką do jego odkrycia było to, że nikt poza nim ich nie widział. Wiedział, że coś jest z nim nie tak, ale zachował to dla siebie.
Minął rok. Akamu właśnie wrócił z jednej z randek, w domu zastał podenerwowanych rodziców.
- Musimy z tobą porozmawiać… - zaczął niepewnie ojciec.
- O co chodzi? – zapytał Akamu, chcąc szybko skończyć rozmowę i pójść spać. Był zmęczony.
- Usiądź, proszę. Nie będziemy owijać w bawełnę. Po prostu zachowujesz się… hmm… nietypowo, jak na swój wiek, oczywiście.
- Konkretniej?
- Dokładnie chodzi mi o twoją dorosłość i…
- To chyba dobrze, że jestem dojrzały!
- Ogółem – bardzo dobrze, ale jesteś aż nazbyt dorosły. Właściwie, mniejsza o to, najbardziej zastanawia mnie pewna sytuacja, którą ostatnio obserwuję coraz częściej. Widzę przez okno, jak wychodzisz na dwór. Twoje oczy zaczynają dziwnie błyszczeć, a potem otwierasz usta, gryząc coś, co jest niewidoczne. Potem sprawiasz wrażenie zadowolonego, jakbyś nagle nabrał nowych sił. Na początku myślałem, ze to zabawa, ale właśnie przez twoją dojrzałość uznałem, że jesteś zbyt dorosły na zabawę. Na początku myślałem, że po rozmowie wyjaśnisz nam to. Ale zdarza się to tak często, że nie pozostawiłeś nam wyboru… Chcemy ciebie wysłać do zakładu psychiatrycznego.
- Psychiatryk? Bo jestem dojrzały i czasem wykonuję nietypowe ruchy? Nie przesadzacie? – Akamu wypuścił laskę, co gwałtownie przyciągnęło go na krzesło, stojące za nim. A więc odkryli...myślał. To nie moja wina, że zdarza mi się widywać duchy. Co w tym dziwnego? Eh, wszystko. Na dodatek gryzę je, wysysam ich duszę, jak wampir. No jasne, nie dziwię się, że się boją. Chłopak podniósł laskę, poczym ze łzami w oczach pokuśtykał do swego pokoju.
Po chwili weszła tam mama.
- Synku, nic nie mów, mam mało czasu, zaraz wejdzie tu tata, on się nie może o niczym dowiedzieć. – szeptała. – muszę ci coś wyjaśnić. Ja też widzę te duchy co ty… Tak, no nie rób takiej zdziwionej miny. To po prostu ludzkie dusze, które nie przeniosły się jeszcze do lepszego świata – Soul Society. My, aby normalnie funkcjonować, musimy pożerać te dusze.
- Jakie my?
- My, czyli Bounto. Wynik nieudanego eksperymentu w Społeczności Dusz. Ja też jestem jednym z nich. Odziedziczyłeś to po mnie – po tych słowach wyjaśniła mu całą mechanikę rządzącą światem i nauczyła jaki powinien być Bounto. – Ach, no i jeszcze jedno. Sama, gdybym było człowiekiem powinnam już być pogryziona przez robaki w grobie, ale jako Bounto nie starzejemy się. Historia, której opowiedziałam jest ściśle tajna. Pod żadnym pozorem nie powinieneś jej nikomu opowiadać. Ja sama znam ją z pierwszej ręki, to jest od mojej mamy, która była na miejscu zdarzenia.
Niestety, nie mogę przekonać ojca. Nawet, jeśli powiem mu prawdę, nie uwierzy. Przykro mi, powiedziałam ci prawdę, abyś wiedział kim jesteś, nie po to, by cię uwolnić od zakładu, nie jestem w stanie.
- Poczekaj, skoro jesteś Bounto, to masz swoją lalkę. Jaki jest jej żywioł?
- Miłość – uśmiechnęła się przez łzy.
- To, czy twa lalka nie może przemówić tacie do rozumu? – zapytał.
- Nie, wtedy go stracę.
- A więc bardziej zależy ci na ojcu niż na mnie?! – wykrzyknął z pretensjami. Matka spojrzała tylko na niego gniewnie, po czym z trzaskiem drzwi wyszła.
Przez kilka dni rodzice spotykali się z psychiatrami, robili testy chłopakowi. Jego wysoki poziom inteligencji jeszcze bardziej pogorszył sprawę. Nie było dla niego ratunku.
Po tygodniu Akamu trafił do zakładu. Tam tylko jadł, pił, spał, trochę uczył się. Praktycznie nie żył. Jedyne, co udało mu się zrobić, to ograniczyć chęć pożerania dusz. Przez czas spędzony w psychiatrku zrozumiał to, co mówiła mu matka – w praktyce. Domyślił się, że ten „bernardyn”, który odpowiadał za stan jego nogi to musiał być hollow. Coraz częściej zauważał te stwory, dlatego wykształcił w sobie umiejętność ukrywania reiatsu, tak, aby potwory nie stwarzał dla niego zagrożenia. Domyślił się też, że jego dziewczyna również była Bounto. Cóż za zbieg okoliczności. Jednak swój do swego zawsze trafi.
Zakład ten był stary, zaniedbany, a ktoś z tak niskim zagrożeniem dla otoczenia miał duże luzy. Kiedy chłopak zapewnił sobie zaufanie opiekunów przystąpił do działania.
Pewnej ciemnej nocy, rozgryzł system monitorujący budynek. Znalazł lukę, która nie mogła być nagrywana. Po tygodniu przygotowań po prostu wyszedł. Kiedy był już przy drzwiach zbliżył się jeszcze do komputera odpowiadającego za nadzór budynku. Z łatwością złamał hasło, po czym, już bez zagrożenia ze strony alarmu, rozbił szafkę z kluczami i najzwyczajniej w świecie otworzył sobie drzwi i wyszedł. Przed drzwiami stało dwoje strażników. Nie był to problem. Klucz, który miał w ręku rzucił najmocniej jak potrafił. Strażnicy pobiegli w miejsce upadku, a on szybko pokuśtykał w stronę głównej bramy. Był wolny. Nie cieszyło go to. Zrozumiał, że jego uczucia zostały zrujnowane. Prawie nie miał emocji.
Schował się w pobliski lesie, zaszył pod krzakami, gdzie całą noc spędził płacząc.

STATYSTYKI
Siła 8 (+1 płeć +2 rasa)
Szybkość 4 (-1 rasa)
Zręczność 4 (-2 płeć -1 rasa +1 wolne)
Wytrzymałość 8 (+1 płeć +2 rasa)
Inteligencja 16 (+3 rasa +6 wolne + 3 wada)
Psychika 10 (-1 rasa +1 wada +1 wolne +3 umiejętność +1 niewykorzystana umiejętność)
Reiatsu 5 (-2 rasa +1 wolne +1 wada)
Kontrola Reiatsu 6 (+1 wolne)

Ogólne:
Udźwig: 80
Prędkość [śr]: 4km/h
Prędkość [max]: Z powodu wady nie może rozwinąć tak dużej prędkości
PŻ: 80
PR: 30

Umiejętności:
Maskowanie reiatsu, obsługa komputerów, wyczucie zamiarów

Wady:
Daltonizm, Kulawy, Wrażliwość na alkohol, Stara Rana, Obsesja


Ostatnio zmieniony przez Akamu Takumi dnia Pią 4 Gru 2009 - 19:56, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Sob 28 Lis 2009 - 20:48

1. Wygląd, może być.
2. Charakter - ie żeby był krótki ale został sztucznie rozwinięty poprzez opis wyników dedukcji, która nie może nie mieć szansy odbyć się na sesji. ( tak wiem napisałem to byle jak)
3. "Pragnął życia w wyższej sferze, jak to można nazwać, przejścia z „mieszczaństwa do szlachty" - napisz w charakterze że lubi luksusy. Wyciśnij jak najwięcej cech z historii.
4.Historia - bardzo dobra biorą pod uwagę ostatnie.
5. Nie wspomniałeś o umiejętności maskowanie reiatsu w histori.
6. Nie wspomniałeś o daltonizimie, wielkim żarłoku.
7. Popraw punkt 5,6 i dostajesz AKCEPTA
8. 65 kg to nie jest niedowaga.... przynajmniej na ten wiek.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 13:08

Ok, dzięki za rady, już poprawiłem.
Właściwie zastanawiam się, czy rodzice Akamu nie wyszli na przewrażliwionych i nadopiekuńczych, wysyłając go do psychiatryka za coś takiego, ale ostatecznie uznałem, że to rzeczywiście mogło im się wydawać dziwne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 14:37

@all
1. Yooo... widzimy nietypowość, ale w jaki sposób... dorwał takie ubranie w psychiatryku?
2. Charakter mi się podoba. Sztucznie rozwinięty? Chyba dzieciak w probówce... Opis przedstawia sposób myślenia postaci, czyli charakter został zobrazowany. Oczywiście plus.
Niestety opis, że nie jest "przypakowany" i może mieć trudności w walce - do wyglądu jadem.
3. Mnie to nie przeszkadza.
4. Jaką ostatnią? IP pokrywają się z jedną osobą... Roinou? WTF?
5,6,7. - nie zostało opisane maskowanie reiatsu(reiryoku, ale nvm... opis), ale to mogła być cecha "dziedziczna"(powiedzmy po matce, która zżyła się z człowiekiem, a do tej pory jej nie wytropiono). Wyczucie zamiarów - dedukcja, ok... Za hasłem "pojętność" widzi się kogoś, kto potrafi rozwijać się we wszystkich kierunkach. Niestety bonus umiejętności zepsuł tę ideę. I co mamy teraz zrobić? Oprócz ładnego słówka... postaci się w żadnym stopniu nie przyda. Biorąc pod uwagę fakt, że do ucieczki przydatna będzie umiejętność "Obsługa Komputerów", a nie "Pojętność"... WTH? Pomóż ktoś~! (mechanika gry zabija...)
Daltonizm(nazwę trzeba kur... zmienić), Kulawy & Stara rana(prawa noga) - opisane. Pies - zrobi się z tego użytek. Dziwna to była dusza, co lubiła być wysysana... choć można podciągnąć to pod "wampiryzm"(yuck! ale obrzydliwa nazwa...).
Wielki żarłok? Gdzie? Kiedy? Nie pojawiło się w historii, ogólnie cecha nie pasuje do Bounta, który żywi się duszami, a do tego jest... wstrzemięźliwy. "Wybredny Bounto", plz?
8. Ta... jasne. 65 to niedowaga? Obecnie z wagą 53 można dorzucić anoreksję i osteoporozę... Wracamy do 65kg, a nie uznamy Twojej postaci za szkieletora.
___________________________________________________________________________
Moja ocena:
KP mnie się bardzo podoba i coś czuję, że przygarnę Cię pod moje skrzydła. Oczywiście jak usunę stąd wszelkie nieścisłości, np. umiejętności i wad, które ni w ząb pasują do postaci. Już się za to biorę...
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 14:59

Negatyw

1. Wygląd

Trapi mnie fragment

"Ma wysoką sylwetkę, ale jest nazbyt chudy, przez co sprawia wrażenie anemika."

Nie jestem pewna czy można powedzieć że sylwetka jest wysoka, jeśli mnie pojęcia nie mylą (ale bogiem jeśli chodzi o znacznie słów nie jestem), to przez sylwetkę wyrażamy budowę ciała, ewentualnie umięśnienie, wygląd tali, ilość tłuszczu itp. Wzrost to wzrost ciała.
Dalej, sama mam anemie, a nie można powiedzieć że widać to po mojej budowę ciała prędzej po podkrążonych oczach, bladości (ale to gównie dla togo że unikam słońca), słabo zabarwionych na czerwono powiekach (os strony oka), czy chociażby chwilowych napływach słabości, które końca się zwykle chwilowym omdleniem (wiem że nie jest to cecha wyglądu, ale może ujść za typowe zachowanie przy ostrzejszych objawach anemii). Jeśli zaś chodzi o nazbyt chuderlawe ciało to jest to anoreksja, jednak nie widzie możliwości zestawienia słów anorektyk i piękny. Oczywiście może mieć piękną twarz (o czym możesz wspomnieć przy wyglądzie), jednak wg mnie reszta ciała wygląda przerażająco... Ale to tylko moje zdanie - są gusta i guściki.

„W kieszeni trzyma czarny notes, w którym zapisuje wszystkie ważne zdarzenia oraz sprawy, które musi załatwić.” – właściwe to nie cecha wyglądu, prędzej bym to wcisnęła do charakteru. Coś że nosi notes gdyż prowadzi skrupulatne notatki danych wydarzeń, bądź po prostu lubi być rzetelnie poinformowany... Czemu by nie wymyślić czegoś i nie polać wody ?

2. Charakter

„Ma bardzo duży potencjał inteligencji, co sprawia, że lubi spędzać czas samotnie, myśląc o tym, jak rozwikłać męczące go problemy.”

Czy posiadanie dwukrotnie większej inteligencji od pospolitego człowieka, zawsze sprawia że człowiek jest odludkiem myślących o problemach ? Popatrzmy... Einstein, Hipokrates, czy w końcu Shunsiu z anime, na którego realiach odgrywamy.

„I wcale nie są to takie problemy, jakie ma pierwszorzędny shinigami, czyli np. „Jak użyć mej nowej techniki, tak, aby nie zużyć zbyt wiele reiatsu, a zarazem zniszczyć przeciwnika?”.”

He he he

Cóż problemy o shinigami – uważam że nie koniecznie tak myślą ;p sama mam postać shinigami (choć nie jest to pierwszorzędna postać), to jednak nigdy nie myśli o wydaniu ray, tylko o tym żeby zgładzić przeciwnika możliwe najlepiej bawiąc się przy tym. Kolejna sprawa z anime wynika, iż często shinigami myśleli – „jak go/ich pokonać żeby „ją/jego uratować”. Dla mnie przykład jest zły ;p

„Co do „głodu na dusze”: nie jest przesadnie wybredny, posila się rzadko, dlatego wiele Bounto szanuje go za jego zdolność powstrzymania tego nietypowego nałogu.”

Po pierwsze to nie jest nałóg to jest sposób życia naszych duchowych wampirków, a więc złe określenie, sprawa dwa. Uważam osobiście że jedni mogą go podziewać za to że się powstrzymuje, jednak pewna grupa uznała by go za idiotę który nie dostrzega sensu. Zwykle tak jest że kiedy coś się robi, co zauważają inni powstaną dwie skrajne opinie. Na samym przykład muzyka, Hip-hop – ja go nie rozumiem (a czasem rozumiem co boli), i uważam za niepotrzebny, inni jednak lubią tą muzykę i „wyznają” tak jak ja wyznaje kilka zespołów metalowych.

„Przeważnie posila się jednak wiele, wręcz zbyt dużo, co było nienaturalnie dziwne w stosunku do jego wagi, szczególnie, że nie uprawiał żadnych sportów.” Dziwnie zbudowane zdanie, żeby zrozumieć jaką myśl w nim zawarłaś musiałam przeczytać 2 razy (wiem to grzech).

Ogółem: charakter nie jest zły, chaotyczny.. Sztucznie po przedłużany (co niestety bardzo widać), jest kilka błędów w budowie zdań.. Popraw i dla mnie jest git.

Historia

„Oczywiście nie był w stanie grać tak dobrze jak oni, ale niewątpliwie miał potencjał.
Jego nauczyciel w-fu przygotowywał dla niego lekcje indywidualne, aby reszta klasy nie zaniżała jego poziomu.”

Cóż brzmi jak byłby lesz od reszty klasy, a jak by nie patrzeć stay fizyczne ma poniżej poziomu „normalnych ludzi” (prócz siły). A więc bez przesadyzmu. Z taką zręcznością to on jest na poziomie 4 latka, i przy szczęściu może trafić w latarnie celując w bramkę.

„Gdy znajdował się kilka przecznic od domu na jego drodze pojawiło się – coś… Pies, kot, świnia, nie wiadomo co…. Rzuciło się na chłopaka, rozszarpując mu prawe udo. Kiedy zbliżało się do jego twarzy w powietrzu dało się słyszeć przeraźliwy, rozdzierający krzyk. Stworzenie uniosło pysk, po czym oddaliło się od swej ofiary, uciekło z miejsca zbrodni.”

Znawcą zwierząt nie jestem, jednak agresywne koto-świonio-pso coś które wg charakteru jest Bernardynem (co nie wygląda jak kot-świnia), nie uciekło by po jednym krzyku, sądzie że tak owy by je rozwścieczył, co skutkowało by cięższym pogryzieniem.

„W głębi umysłu wiedział, że bernardyn przy tym potworze miał więcej wspólnego z pchłą niż z bestią.” – łu a tu dowiadujemy się czegoś jeszcze ciekawszego ? To w końcu było bernardyn czy potwór ? a może w końcu kot... ?

„koro nie mógł być sportowcem, tak jak marzył musiał zabrać się za swój mózg. Zaczął prosić rodziców o testy na inteligencję. Oczywiście mieścił się w dolnej granicy normy.”

Hmmmm czy ty nie pomyliłeś historii którą wkleiłeś ? Czy to twoja historia...?

„Codziennie wybierał się do szpitalnego sklepiku po różnego rodzaju sudoku, krzyżówki i inne testy. Jego iloraz inteligencji zaczął wzrastać. Zwracał uwagę na to, czego wcześniej nie zauważał. Obserwował ludzi, ich życie i zachowania. Wkrótce został wybitnym dzieckiem, o wiedzy zbliżonej do informacji całkiem porządnego psychologa.”
COOOOOOOOO ?! Słuchaj ja wiem że można trenować intelekt, ale nie do tego stopnia ! Bez przesady. Poza tym sudoku nie da ci wiedzy, której uczy się psycholog przez 3 + lata życia... Sama uważam psychologie za coś nie potrzebnego, no ale z oglądania czy człowiek ma rozwiązane sznurówki tego nie wyciągniesz...

„Po trzech tygodniach czekała go poważna operacja: lekarze zamierzali sprawdzić, czy przez tak poważną ranę do mózgu nie dostało się nic niebezpiecznego”

- tak obcy... Słuchaj po 3 tygodniach to by miło być wiesz, troszkę późno... Zresztą za martwice często tną nogę, no dobra czasem fragmenty mięśni.. Ehh

„...sprawiając, że był w stanie dostrzegać tylko czarne i białe kolory.”

- daltonizm to choroba genetyczna, radzę poczytać chociażby w wiki (wiem że czesto tam piszą głupoty ale akurat daltonizm jest dobrze napisany), dobrze w końcu chyba wiedzieć co się bierze za wadę.

„Po sześciu miesiącach hospitalizacji wrócił do szkoły.”

- wow siedział w szpitalu dłużej niż po skomplikowanym złamaniu...

„Nikt nie mógł go poznać. Zmienił się tak diametralnie, że właściwie jego dawni koledzy sprawiali teraz wrażenie ludzi tak niewykształconych, prymitywnych, że rozmowy z nimi nie miały dla niego sensu. Właśnie wtedy zrozumiał, że nie ma przyjaciół.”

- wow przez pół roku z IQ 60 przelazł do 200 he he he i to jeszcze za patrzenie na sznurówki i sudoku... Chyba dziwne nie ? (też tak chce ! )
Jak by za rozwiązywanie krzyżówek można było by zostać geniuszem to była by nim moja babcia, z całym szacunkiem dla niej

„Po roku wciąż byli parą. Akamu właśnie wrócił z jednej z randek, w domu zastał podenerwowanych rodziców.”

- wada pies na baby oznacza ż oglądasz się za każdą „laską” która ma kawałek dupy i cycka, jeśli mój chłopak oglądał by się za każdym cyckiem to przyrzekam że by umarł (jeśli to czytasz to wiedz że cie kocham )... Szanująca się kobieta by nie wytrzymałą w takim związku, chyba że rzeczona dziewczyna miała by wadę „nimfomanka”. PS nie bez przyczyny istnieje przysłowie odnośnie kobiety i mężczyzny „On chce być tym pierwszym, ona tą ostanią”.

„gółem – bardzo dobrze, ale jesteś aż nazbyt dorosły. Właściwie, mniejsza o to, najbardziej zastanawia mnie pewna sytuacja, którą ostatnio obserwuję coraz częściej. Widzę przez okno, jak wychodzisz na dwór. Twoje oczy zaczynają dziwnie błyszczeć, a potem otwierasz usta, gryząc coś, co jest niewidoczne. Potem sprawiasz wrażenie zadowolonego, jakbyś nagle nabrał nowych sił. Na początku myślałem, ze to zabawa, ale właśnie przez twoją dojrzałość uznałem, że jesteś zbyt dorosły na zabawę”

Na zabawę nigdy nie jest się zbyt dorosłym ;]

„Chcemy ciebie wysłać do zakładu psychiatrycznego.” – a gdzie psycholog i objawy groźnej dla otocznia i siebie choroby psychicznej ?

„To nie moja wina, że zdarza mi się widywać duchy. Co w tym dziwnego? Eh, wszystko. Na dodatek gryzę je, wysysam ich duszę, jak wampir. No jasne, nie dziwię się, że się boją. Chłopak podniósł laskę, poczym ze łzami w oczach pokuśtykał do swego pokoju.”

- Skąd twoja postać odkrył nagłą chęć gryzienia dusz ? z książki ? z sudoku?... Chyba kolejny błąd co ? Może warto by było wspomnieć ze znalazł sobie mistrza swojego rodzaju który go uczy ?

„– muszę ci coś wyjaśnić. Ja też widzę te duchy co ty… Tak, no nie rób takiej zdziwionej miny. To po prostu ludzkie dusze, które nie przeniosły się jeszcze do lepszego świata – Soul Society. My, aby normalnie funkcjonować, musimy pożerać te dusze.”

- heh to ciekawe... Doprawdy

„My, czyli Bounto. Wynik nieudanego eksperymentu w Społeczności Dusz. Ja też jestem jednym z nich. Odziedziczyłeś to po mnie „

-z tego co pamiętam tylko nieliczni banci znali historie, patrz główny zły flierów (których nie nawidze ale objerzałam).

„- Miłość – uśmiechnęła się przez łzy.”

- Ziemia, ogień, wiatr serce, KAPITAN PLANETA (przepraszam... Nie mogłam tego nie napisać z czystej wredoty, przepraszam)

„który odpowiadał za stan jego nogi to musiał być hollow. Coraz częściej zauważał te stwory, dlatego wykształcił w sobie umiejętność ukrywania reiatsu, tak, aby potwory nie stwarzał dla niego zagrożenia.”
- aha to hollow, sadze że hollow tym bardziej by go nie zostawił... PS kto go nauczył ukrawania rai ?

„Pewnej ciemnej nocy, rozgryzł system monitorujący budynek. Znalazł lukę, która nie mogła być nagrywana. Po tygodniu przygotowań po prostu wyszedł. Kiedy był już przy drzwiach zbliżył się jeszcze do komputera odpowiadającego za nadzór budynku. Z łatwością złamał hasło, po czym, już bez zagrożenia ze strony alarmu, rozbił szafkę z kluczami i najzwyczajniej w świecie otworzył sobie drzwi i wyszedł”

1.Twoja postać jest zaledwie 2 razy inteligentniejsza od człowieka, wątpię aby taka inteligencja pozwalała ci rozgryźć skomplikowaną ochronę psychatryka – błąd.
2. Brak umiejętności informatyk – bez tej umiejętności wiesz tak wiele aby wysłać maiala i grać ! Brawwwooo ! Czy skomplikowanym szyfrem był pacman na pegazusa ?

**********


NIE SPRAWDZAM MECHANIKI BO W FABULE JEST DUŻO BŁĘDÓW ! POPRAWISZ JE DOPIERO, SPRAWDZE MECHANIKE...

Rzadko tak skrupulatnie sprawdzam karty, bo najprościej w świecie mam swoje życie i mi się nie chce, jednak uznałam, że warto, bo myślę że stać Cię na poprawę i w przyszłości na dobre odgrywanie i być może za jakiś rok prowadzanie. Powodzenia



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 15:42

Najprościej w świecie możemy zamknąć rejestrację... Roten, plox?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 17:07

Deviol:
Dzięki, już poprawiam. Ten smoking zostawię. Mógł go mieć po prostu w domu i spakować do psychiatryka. No i to, że jest słaby i nie ma zdolności bojowych jest to wybitna cecha charakteru, tak przynajmniej sądzę. Ale mogę napomnieć o tym i w wyglądzie.
wyjaśniam historię z Roionu:
Chłopak ten jest moim młodszym bratem, mamy wspólnego kompa ;]
Zapewne zaraz się będziesz zastanawiać dlaczego nasze adresy e-mail brzmią podobnie - od nazwiska
Mam nadzieję, że nie sprawi to wam, administratorzy, moderatorzy itd. problemów.
Perspektywa gry u ciebie: spoko, jeśli mnie zaakceptują, to bardzo chętnie

Kamys:
Miałem rozpisaną całkiem ładną notatkę do Ciebie, (robiłem to przez pół godziny) i już kiedy miałem wysyłać odcięło mi neta... Wybacz, ale nie mam już siły pisać tego drugi raz. Nie poprawię wszystkiego, co mi napisałaś, ale na razie nie tłumaczę dla czego, jestem na to zbyt leniwy. Może kiedyś wyślę Ci to na PM.
Dzięki za konstruktywne porady.
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 20:49

Ja cierpliwe poczekam, żeby nie było wystarczy jak poprawisz rażące błędy... A że wypisałam wszystkie, to dla tego że chce pomóc na przyszłość. A i proszę poprawy zamieszczać tu a nie wysłać na PW...

W takim razie poczekam sobie cierpliwe na to co zrobisz z KP

Negatywa na razie podtrzymuje



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Nie 29 Lis 2009 - 23:29

Na początek pragnę pochwalić Twój styl pisarski...jest naprawdę nieźle;] A teraz co do samego KP:
1.Wygląd został opisany poprawnie i nie mam tu nic do zarzucenia,
2.Charakter także nie budzi mych zastrzeżeń,
3.W historii występuje kilka nieścisłości:
a)Daltonizm z tego co wiem choroba tylko i wyłącznie dziedziczna i nie może go wywołać uszkodzenie operacyjne (poprawcie mnie jeśli się mylę),
b)Nie wiem dlaczego hollow miałby ograniczyć się do marnego dziabnięcia w nogę skoro mógł zjeść suty posiłek,
c)Tak znaczy przyrost inteligencji nie wydaje mi się możliwy nawet przy stałym kuciu i ćwiczeniach...może warto ując to jako spóźnione odkrycie niewykorzystywanego wcześniej potencjału?
Poza tym Twoja karta mi się podoba i z radością widziałbym Cię wśród naszych graczy...oczywiście jeżeli poprawisz powyższe błędziki^^ Narazie negatyw z wielkimi nadziejami na zmianę tego nieprzyjemnego stanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pon 30 Lis 2009 - 14:51

OK, dzięki.
Tylko trochę się nie zgadam, z tym hollowem - pomyślałem, że w mieście mogła tego czasu być grupa stworów, które na ten przeraźliwy dźwięk, który opisałem miały się znaleźć w konkretnym, umówionym miejscu.
Mimo to, może to być niejasne, dlatego zaraz to poprawię.

No i daltonizm - przyznaję Ci rację

Daltonizm - 1 pkt
Opis: Normalnie daltonizm uniemożliwia odróżnianie tylko kilku kolorów, jednak na skutek błędu genetycznego postać widzi tylko czarno-biało, a różne nasilenia i barwy odbiera jako odcienie szarości.
Premie: Utrudnienia MG.
Wymagania: Wrodzone.

Jest tam jednak napisane, że nie jest to typowy daltonizm, a pogłębiony, przez który wszystkie kolory są niewyraźne. Zaznaczono również, że jest to wada genetyczna, ale uznałem, że badając jego mózg można było uszkodzić łańcuchy DNA.
Aby nie wywoływać zbędnych sporów rozwiążę to inaczej: Na daltonizm mógł on cierpieć od zawsze, ale dopiero podczas operacji pogłębił on się do krytycznego stopnia.

KAMYS:
Ok, już wyjaśniam. To czego nie napisałem, znaczy, że poprawiłem.
A więc po kolei:

1Wygląd: poprawiony

2Charakter: poprawiony po części:
Głód na dusze - rzeczywiście nie jest to typowy nałóg, ale bez tego nie są w stanie żyć - a więc jednak nałóg, i to taki, na który nie pomoże najlepszy nawet odwyk. Zostawiam bez zmian.

3Historia:

Gadka o jego zręczności w stosunku do umiejętności sportowych.
Proszę Cię, nie mów, że się nie zorientowałaś! Statystyki te są ukazane takie, jakie po byłyby po uszkodzeniu nogi, oczywiście przed wypadkiem cechy fizyczne były by większe, a psychiczne mniejsze.

Co do daltonizmu: poprawiony po części, (daltonizm miał wcześniej, podczas operacji pogłębił się) ponieważ uważam, że uszkodzenie istoty białej - gdzie, o ile się nie mylę znajdują się elementy genetycznej budowy człowieka - może być równoznaczne z tym, ze cecha ta była odziedziczona.

Wada pies: przecież napisałem, że lubi towarzystwo kobiet, dobrze mu się z nimi układa

"Kto nauczył go kontroli rei?" Sam mógł to zrobić, jeśli odziedziczył umiejętności po matce, i ma tak wysoką inteligencję (ponad trzy razy większą niż normalny człowiek, a nie tak jak Ty napisałaś "zaledwie 2x większą", stwierdzam to na podstawie parametru inteligencji = 16. Typowy człowiek = 5. 5*3=15, a on ma 16. Logiczne).

Wiem, że nie wszystko jest tak jak chciałaś, ale chyba mam prawo do zachowania własnego zdania, szczególnie jeśli tak rzetelnie je wytłumaczyłem.

Mimo wszystko dzięki za rady, te które wykorzystałem.

Pzdr
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pon 30 Lis 2009 - 16:29

Jeśli chodzi o to uszkodzenie DNA to nieco poniosła Cię wyobraźnia^^" Skalpelem nie można najzwyczajniej w świecie uszkodzić tych malutkich łańcuszków kwasu deoksyrybonukleinowego, są po prostu zbyt małe. Nie znam też żadnego operacyjnego badania mogącego poczynić takie szkody, więc historię z uszkodzeniem genomu poprzez zabieg lekarski uznam za wysoce nieprawdopodobną, wręcz niemożliwą;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pon 30 Lis 2009 - 16:33

Ok, poprawiam znowu ;]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pon 30 Lis 2009 - 17:20

@Korin - zgadzam się.

Ogólnie prędzej mógł się chirurgowi "omsknąć" skalpel i zrobić "kuku", ale to nie ta historia. Tutaj geny + wyjątki - http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alepota_barw. W oku mu raczej nie grzberali. Nie ma też potrzeby grzebarania komuś w mózgu, gdy go "pies" pogryzł. Jakoś tak... Tzn. myślę, że w Japonii służba zdrowia jest znacznie lepsza niż w Polsce i nie będą robić takich rzeczy.
Zatem "Daltonizm"(Ślepota barw!) mógł się przyjąć jedynie drogą genetyczną, a taka wada mogła wystąpić z winy rodziców, albo dziwnej krzyżówki jaką jest hybryda człowieka & bounta. Jeżeli postać już miała problemy ze wzrokiem, to nie zwrócono na to uwagi w dzieciństwie? Biorąc pod uwagę fakt, że ta wada jest nieuleczalna, to postać(i rodzice) nie mieli wyboru, jak tylko to zaakceptować... i zastanowić się czyje geny były przyczyną wady. No cóż. Życie.

Biorąc pod uwagę fakt, że matka jest Bountem, a ludzki ojciec zaczął się czegoś domyślać... Pozbyła się berbecia, tzn. swojego syna. Nieznane objawy, zapowiedzi częstych odwiedzin, koszyk mandarynek co tydzień... No spoko. Postać została zostawiona na pastwę losu. Bounts są diablo dyskretne, więc taka opcja może pasować. Ok, postać ma bardzo wysoki iloraz inteligencji, bezproblemowo wzięliby ją do MENSA. No spoko...
Problem? Skąd postać ogarnęła "komputerologię"? Taka mała sugestia - może w trakcie pobytu w szpitalu dostała w łapkę pisemko o tematyce komputerowej? Albo rodzice kupili swojej pociesze laptopa? Opcji jest wiele. To tylko moje sugestie.

Maskowanie reiatsu to jeden wielki pikuś. Skoro matka uwiodła człowieka, a przy tym nie zwróciła na siebie uwagi Shinigi przez "nie-do-końca-ludzką-aurę", to chyba posiadała tę umiejętność, ni? Przypuśćmy, że razem z wadliwymi genami przeszła ta cecha - dlatego nieświadomy Hollow zaatakował "bezdusznego" Bounta, a przy tym Shinigami, który sprzątnął tego Hollowa nie sprzątnął też chłopca.

Wyczucie zamiarów - inteligencja, wszystko jasne.

A teraz wady... "Wielki żarłok" do Bounta? Coś mnie tutaj nie pasuje. Praktycznie Bounto mogły tak długo żyć dzięki pożeraniu innych dusz - wysysaniu reiryoku. Przypuśćmy, że od czasów "rebelii" Jina Kariya minęło se trochę czasu. Przypuśćmy, że silne Boutno muszą absorbować większe ilości reiryoku z otoczenia, aby utrzymać swoją materialną powłokę. Ale takie "przeciętniaki" mogą wyssać duszę "do połowy", bo więcej w sobie nie pomieszczą. Stąd porównanie do Shinigami, od których przecież pochodzą - Shinigami muszą jeść, a wszystkie przedmioty nieożywione w SS są stworzone z reiryoku.
Wniosek taki - Shinigami również muszą absorbować reiryoku, ale w mniejszej ilości od Bounto, gdyż Shinigami nie są nieśmiertelne i starzeją się, jak wszystko we wszechświecie.
Przypuśćmy, że te "słabsze" Bounto lub hybrydy(jak nasz bohater) mogą pożywiać się "normalnym żarciem". Nawet w świecie ludzi są drobinki reiryoku, którymi można się pożywić. Wysuwam teorię, że w "normalnym jedzeniu" jest na tyle mało(wręcz znikome ilości) reiryoku, że taki Bounto-abstynent musiałby zeżreć konia z kopytami, aby utrzymać podobny efekt co przy zjedzeniu duszy.

A co do psa... Postać łatwo uwieść, lgnie ona do płci pięknej, jak ćma do ognia, a do tego może dochodzić wątek erotomana, więc... Czy warto? Tzn. wiele zależy od MG, ale przypuszczam, że taka postać będzie tylko uległa względem płci przeciwnej. Życie...



O reszcie nie pisałem, czyli reszta jest ok i została przeze mnie zatwierdzona. Zastanów się nad tym co napisałem. Nie musisz zmieniać wszystkiego...
___________________________________________________________________________
To tylko moje sugestie i przemyślenia, które mam nadzieję... okażą się pomocne w rozwiązywaniu problemów tej karty postaci.

Niejako Bounto i Hollowy uznałem za swoją specjalizację, więc rozpisałem się na tyle, na ile mogłem. Jest dużo zależności między rasami w Bleachu. Wymieniłem jedną z nich: Bounto-Shinigami.

Btw. nie wiedziałem jak odmieniać nazwę Bounto/Bount - według oryginału czy angielskie tłumaczenie? Ostatecznie wybrałem oryginał... Nie ma odmiany. Taka mała dygresja...

AMEN!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Wto 1 Gru 2009 - 16:50

Daltonizm - poprawiony
Informatyka - wyjaśniona i poprawiona
Maskowanie ray - racja, to pikuś, więc wszyscy się powinni domyśleć o co chodzi, zostawiam bez poprawy
Wielki żarłok - zamienione na wrażliwość na alkohol, wyjaśnione w charakterze
Pies - zamieniony na obsesje na temat próby wydedukowania wszystkiego, co go otacza. Wyjaśnione w charakterze.

Mam nadzieję, że wreszcie doczekam się tego akcepta od kogoś z was ;]
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Wto 1 Gru 2009 - 20:31

Jak dla mnie wszystko jest w porządku. Opis charakteru i wyglądu całkiem mi się spodobały, historia także nie jest zła a język literacki pozbawiony rzucających się w oczy braków. Dostajesz ode mnie akcepta, zobaczymy co powiedzą inni;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Wto 1 Gru 2009 - 22:09

Napisałam wszytko co mnie boli

Słuchaj daltonizm nie jest cechą charakteru... Takie rzeczy wypisujesz w historii.

„Sprawia to mu wiele problemów podczas pojedynków z innymi Bounto” – z iloma miał do tej pory styczność ? bo w historii nie znalazłam takiego faktu.

„Ogółem, w porównaniu do typowego człowieka jest osobą o dużej mocy mięśni, ale jeśli przyjdzie mu się zmierzyć z osobą z jego rasy – aż szkoda pisać…” – czy to cecha charakteru ?

„Niestety, ci mniej wykształceni, bardziej krwiożerczy i - mówmy prosto - źli, często nabijają się z niego, uprzykrzając życie. „

- Sprawiasz ból wielu wampirkom ;p czy źli to koniecznie źle wykształceni ? Druga sprawa jeśli komuś potrzeba jest do życia pożeranie większej ilości dusz to nie znaczy że jest zły. W ten sposób nie wybielisz postaci ;p tym bardziej że sama dusze spożywa

O takich rzeczach jak wrażliwość na alkohol wspomina się zwłaszcza w historii

„Kiedyś, gdy boisko było zajęte przez piątoklasistów, a jego klasa nie miała gdzie się podziać, ze stoickim spokojem wszedł na boisko, niezauważalnie przyłączył się do jednej z drużyn. Początkowo gracze nie byli szczęśliwi z tego powodu, ale po kwadransie gry okazało się, że Akamu grał z nimi prawie jak równy z równymi..” – pod względem statystyk w życiu Ci tego nie przepuszczę... Sprawa pierwsza miał wtedy 7 lat tak ? i grałz 15 latkami na równi ? Sprawa dwa brak podstaw w statach.

„Czarno ubrany człowiek, z ogromną kataną w dłoniach. „ – zgaduje że to shinigami... Czemu wiec shinigami ratuje wampirka ?

„Oczywiście mieścił się w dolnej granicy normy”, „Odkrył, że drzemał w nim tak duży potencjał, że po kilku treningach,” – kilka treningów nie sprawia że człowiek staje się Einsteinem........ Haaaloo pisałam już o tym wcześniej ?

„wybitnym dzieckiem, o wiedzy zbliżonej do informacji całkiem porządnego psychloga” – po kilku tygodniach rozwiązywania sodoku... Heh, nie ?... Zdajesz sobie sprawę że wiedza psychologa (z tego wiem), nie ogranicza się tylko do dedukcji.

„W internecie znalazł wiele kursów i testów, dzięki którym opanował jakże ważną w dzisiejszych czasach sztukę informatyki do stopnia bardzo zaawansowanego.” – oczywiście w naszym świecie istnieje wielu „pro hakerów” którzy po wysłąniu jednego programu na nasz komputer odczytującego hasło uważają że to pro... Nie to nie jest pro. A wiedze zawansowaną, można zdobyć na studiach ev z bardzo drogich płatnych kursów.. Wiem, bo informatyką się akurat bardzo interesuje. Wiedze bardzo zawansowaną można zdobyć na studiach ucząc się licz zespolonych i innych pieru pierdu. Twoja postać jest dla mnie troszkę za boska, a przypominam że jest tylko 2 x + 2 bardziej inteligentna od normalnego człowieka.

„Po dwóch miesiącach hospitalizacji i rehabilitacji wrócił do szkoły. Nikt nie mógł go poznać. Zmienił się tak diametralnie, że właściwie jego dawni koledzy sprawiali teraz wrażenie ludzi tak niewykształconych, prymitywnych” – po dwóch miesiącach zabawy w sudoku i informatyka ? Mi to nie leży. Znów Wg mnie przesadziłeś troszkę.

PRZYPOMINAM ŻE WADA PIES NA BABY OZNACZA ŻE TWOJA POSTAĆ PATRZY ZA KAŻDYM KAWAŁKIEM KOBIECOŚCI – PATRZ BIUST, PUPA... Trudno było by mu się utrzymać w trwałym związku gdyby pociągała go każda przechodząca kobieta na ulicy. Jak bierzesz wadę to pomyśl nad tym.

„Jednak Takumi również zauważył u siebie nietypowy odruch gryzienia istot.... Zrozumiał, że jego ofiarami są dusze.” – aha i nad sobą nie panował. Nie jestem pewna bo nienawidzę filerów o wampirkach, ale Ci jak dobrze pamiętam dobrze wiedzieli co robią. Jak dl mnie musiał by mieć jakiegoś menora aby posiadać tą wiedzę... Mogłeś też wcześniej wspomnieć w hisotrii że widział duchy (nie pamiętam czy wspomniałeś).

„Przez kilka dni rodzice spotykali się z psychiatrami, robili testy chłopakowi. Jego wysoki poziom inteligencji jeszcze bardziej pogorszył sprawę. Nie było dla niego ratunku.” – za co go zamknęli ? W oddziałach zamkniętych zamykają zwykle osoby, które zachowaniem zagrażają sobie bądź innym... Gryzienie powietrza (co widział ojciec), chyba pod to nie podchodzi.

„..dlatego wykształcił w sobie umiejętność ukrywania reiatsu” – ktoś go tego nauczył czy z powietrza wziął wiedzę jak to robić ?

„Pewnej ciemnej nocy, rozgryzł system monitorujący budynek. Znalazł lukę, która nie mogła być nagrywana.” - w psychiatrykach jest raczej dobry monitoring, w końcu jest tam wielu potencjalnych niebezpiecznych ludzi.. Owszem są luki, jednak aby do nich dojść trzeba by przejść przez miejsca strzeżone przez kamery...

„tygodniu przygotowań po prostu wyszedł. Kiedy był już przy drzwiach zbliżył się jeszcze do komputera odpowiadającego za nadzór budynku. Z łatwością złamał hasło, po czym, już bez zagrożenia ze strony alarmu, rozbił szafkę z kluczami i najzwyczajniej w świecie otworzył sobie drzwi i wyszedł.” – i nigdzie nie napotkał ochorny ? bez programów złamał hasła, no i oczywiście na stróżówce (gdzie podejrzewam były klucze), też nikogo nie było ? Wątpię aby wszechświat był tak łaskaw.

Negatyw dalej



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Sro 2 Gru 2009 - 20:01

Eh, Kamys zadziwiasz mnie, doprawdy...
Z niektórymi rzeczami się zgadzam, ale część twoich komentarzy, udowadnia, że nie czytasz dokładnie tego co piszę.

1. Daltonizm - poprawiam

2. Walki z Bounto - poprawiam

3. To stanowczo cecha charakteru: jest słaby, nie lubi sportów fizycznych, ani innych rzeczy z tym związanych, nie jest sprawny ani zręczny, za to jest słaby i nieszkodliwy fizycznie - to jak najbardziej cecha charakteru.

4.Dobra, nie będę ich urażał, masz rację. Ale, ci, co spożywają więcej dusz są ŹLI. ZUO. Konsumując więcej dusz, pozbawiają świat większej ilości istnień. Czyli ZUO.

5. Alkohol - poprawię.

6.Eh... siedem lat to pierwsza klasa - masz rację. Ale piętnaście lat, to za cholerę nie jest piąta klasa. Piątoklaściści to jedenastolatki. Nie czytasz tego co piszę z należytą uwagą...

Poza tym, co do statystyk:

"Gadka o jego zręczności w stosunku do umiejętności sportowych.
Proszę Cię, nie mów, że się nie zorientowałaś! Statystyki te są ukazane takie, jakie po byłyby po uszkodzeniu nogi, oczywiście przed wypadkiem cechy fizyczne były by większe, a psychiczne mniejsze."

Już raz ci to wyjaśniłem, najpierw porządnie przeczytaj to co napisałem, a następnie krytykuj.

7. Czemu ratuje wampirka? Bo nie wie, że wampirek to wampirek. Umiejętność maskowania rei... Odziedzyczył ją po matce, która tak długo ukrywałą się wśród ludzi.

8.Haalo, on nie stał się Einstainem dzięki kilku treningom. Te treningi tylko pobudził ukryty w nim talent. (wyjaśniałem to, a ty znów nie przeczytałaś...)

9. Po kilku tygodniach rozwiązywania sudoku, testów, obserwowania ludzi, nauki, zabawy w informatyka, ćwiczenia ukrytego w sobie potencjału... do cholery, ile Ci jeszcze potrzeba dowodów, żebyś nareszcie zrozumiała, że to po prostu bystry chłopak?!

10. Dobra, przesadziłem z tym zaawansowanym, ale... Zdanie, że moja postać jest zbyt boska... kurde, spójrz na jego cechy fizyczne, umiejętności sportowe, zdolności do walki... Bóg nie kuleje! Daj spokój, on ma w sobie tyle z Boga, co Anna Mucha z Pudziana!
A zresztą, co się tak uparłaś, że jest tylko 2x inteligentniejszy niż typowy człowiek? Normalny ludzik ma inteligencji 5. On 16. 5*3=15. 15<16. On jest ponad 3x inteligentniejszy niż przeciętniak! To też już wyjaśniałem.

11.Eh, nie tylko przez informatykę, sudoku, ale także przez testy, zatracenie starych umiejętności, zdobycie nowych, zmianę stylu życia, ciężki okres, ból i smutek! To chyba wystarczająca ilość cech, jak na zmianę osobowości.

12.Wada "pies", sory już dawno chciałem usunąć.

13. Od tamtych czasów minął dość długi okres, wiele mogło się zmienić. Poza tym, Bounto z fillerów obserwowaliśmy w dojrzałym momencie bycia wampirem, nie wiemy jak zaczynali.
Poza tym on jest hybrydą, ma prawo być innym.

14. Trafił do psychiatryka, bo gryzienie powietrza mogło zmienić się w gryzienie ludzi, poza tym nie mógł też dogadać się z nikim ze swojego otoczenia, z wyjątkiem swojej dziewczyny, która sama była nietypowa.

15. Jak ukrywał rei? Przy takiej inteligencji sam mógł się tego nauczyć, a przy tym mógł też odziedziczyć to po matce.

16. Powiedzmy, że był to stary, zaniedbany psychiatryk na peryferiach Karakury, więc nie musiał mieć najlepszego monitoringu. Dopisze to do historii.

17.OK, dodam ochronę...

Przepraszam, ale poprawię dopiero jutro, dziś jestem zmęczony, miałem ciężki dzień, w pewnych momentach mogę myśleć nielogicznie, więc wolę nie ryzykować.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Sro 2 Gru 2009 - 22:52

Sorry stary. Nie wybijesz się. Napisz książkę to wrócisz, bo jak na razie Twoje wejście do naszego forum zostało zanegowane. Najlepiej mógłbyś zostawić sam opis, że uciekłeś i tyle. Im dalej w las, tym więcej musisz wyjaśniać.
Gdyby każdy psychiatryk był fortecą... To nie jest "Prison Break", to nie jest więzienie z "The Suffering", ani nie jest to też "Arkham Asylum". Jak dla mnie postać nie ma takich zaburzeń, aby przywiązywać ją do łóżka, ani żeby potrzebowała specjalnego monitoringu. Rodzice ugadali się z lekarzami, mogli zostawić dzieciaka pod obserwacją na czas nieokreślony(tzn. matka się go pozbyła jak PISAŁEM parę postów WYŻEJ). Nikogo nie gryzł, nikogo nie był. Egzystował. Mogliby mu nawet dać przepustkę... chyba że rodzice naprawdę go nie kochali i dali lekarzom w rękę, aby nie mógł wychodzić. Widziałem oddział dla ludzi z nerwicą. Widziałem oddział, gdzie baba się, albo rozbierała, albo smarowała własnym gównem. Samobójców przykuwano do łóżka. Chyba najlepiej mają ci z lekkimi dolegliwościami, bo mają największe swobody. Ucieczka stamtąd nie sprawiałaby znaczących problemów... Ja osobiście w historii znalazłem intrygę, ale kto widzi ten widzi, a kto nie widzi niech dalej nie widzi. AMEN!



Podaję logiczne 0 do tej zanegowanej bramki abyś poczuł się lepiej...

AKCEPTACJA

...bo dla mnie wszystko jest w porządku. Książkę napiszemy, gdy zaczniemy grę.
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Czw 3 Gru 2009 - 14:42

Akamu Takumi

Za to czego nie doczytałam mogę przeprosić, a w reszcie spraw się po prostu nie zgadzam. Przybliże tylko 3 rzeczy bo na więcej nie mam siły.

1."Gadka o jego zręczności w stosunku do umiejętności sportowych.
Proszę Cię, nie mów, że się nie zorientowałaś! Statystyki te są ukazane takie, jakie po byłyby po uszkodzeniu nogi, oczywiście przed wypadkiem cechy fizyczne były by większe, a psychiczne mniejsze."

Popatrzmy...

Owszem zorientowałam się ze to wynik tego co stało się z noga, jednak o ile czytałeś wadę owa rzecz ogranicza tylko szybkość, nie można osiągnąć wartości większej niż 6 (jeśli był taki dobry to powinien tak ową wartość mieć... Bo spadło mu z 4 do 4 ?). To nie wyjaśnia tak słabej zręczności... Z taką statyką to on się może zabić piłką... No dobra grabiami.

2. Myślałam że ukrywanie obecności się uczy... Jest to rzecz aktywowana przez gracza w danej chwili. Jeśli się nie nauczysz nie wiesz jak aktywować i dezaktywować tak ? Nie rozumiem skąd pomysł że jest to cecha dziedziczna.

Dalej Bogowie śmierci chyba potrafią różrózniuc ray ? Zwłaszcza tacy którzy siedzą na ziemi i śledzą rejon karakury.

3. Podstawowa wartość statyki npc to 7 wyjątkiem są rei i kontrola rei które są równe 5. Jeśli twoja postać z OQ na poziomie 50 w 2 miech doszła do poziomu jakiś 180 – 200 no to nie chce widzieć jej za rok, braknie miejsca na statystkę.

Reszty już nie będę pisać tu, chcesz to zapraszam powcinam mieć dziś gg cały dzień włączone.

Dev

Jesli nie ma takich zaburzeń to po co prsychiatryk ? Zresztą... To nie jest temat do sprzeczania się to temat do ocen KP, ja swoją wystawiłam. Jeśli masz do mnie jakieś ale piszesz na gg.

Negatyw oczywiście podtrzymuje, zbyt boskie postacie to nie to co przepuszczę (rozumiem dobry w wielu dziedzinach ale nie tak zajebisty że nie musi iść na studia żeby mieć wiedzę DOBREGO psychologa, bądź DOBREGO informatyka... Na to trzeba wielu lat.)



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Czw 3 Gru 2009 - 22:44


Wzialem jednak i przeczytalem. Pozwole sobie zatem na pare uwag.

- "Akamu nie jest (...) poranionym przez urodę" - przyznam sie, ze nie rozumiem tego zdania.
- Charakter troche dziwnie rozdmuchany.
- Historia nakombinowana, ale niech tam nawet i bedzie poza jedna sprawa, ktora uwazam, iz zle ujales. Mianowicie ten dziwny objaw geniuszu. Opis zrozumialem tak, ze najpierw postac byla nie za madra, ale za to rewelacyjnie sprawna, zas po wypadku, ktory sprawnosc odebral zaczela rosnac w intelekt. He? Rozumiem, zeby chodzilo o uraz glowy - poprzestawialy mu sie na nowo neurony i nagle "zmadrzal" - medycyna zna takie przypadki. Od pogryzienia w noge chyba nie. W dodatku samo rozwiazywanie testow na inteligencje nie tyle zwieksza ci inteligencje, co uczy schematow, ktore sa tam stosowane. Stad kolejny test idzie ci lepiej, ale Einsteina nie wyprodukuje. Sadze, ze lepiej by to bylo napisac, iz bohater byl bystry, za to len i wolal ganiac za pilka, niz sleczec nad ksiazkami, wiec oceny mial mizerne. W ten sposob nie trzeba kombinowac historii z naglym przyrostem intelektu. On tam byl od poczatku, ale niewykorzystywany.


Tutaj odniesienie sie do uwag Kamys-san.
Spoiler:
 


Pozdrawiam,
Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pią 4 Gru 2009 - 19:38

Oj, trochę mnie tu nie było. Przepraszam za brak poprawy, którą obiecałem, ale u mnie w domu jest małe zamieszanie. Przez ten weekend będę się pojawiać znacznie rzadziej, niż normalnie.
Ale to nic, postaram się dokonać tych popraw, których chcę, a co do Ciebie, Kamys - na razie nie poprawie, ale to jeszcze nic nie znaczy. Muszę wszystko spokojnie obmyśleć, może zmienię zdanie.

W każdym razie, Deviol i Watanabe - dzięki za obronę przed opinią Kamys, do Deviola dodatkowe dziękczynienia za akceptację.

Watanabe, postaram się wykorzystać Twoje rady.

PS. Deviol, gdzie Ty bywałeś, że takie rzeczy w psychiatrykach zaobserwowałeś. Wow, ja bym nawet tam nie wszedł, to by się mogło źle odbić na mojej psychice.

EDIT:
O, dopiero zauważyłem, że mam tez akcepta od Korina, dzięki, choć trochę spóźnione. W tym wypadku mam dwie AKCPETACJE oraz jeden NEGATYW. Czy moja postać nie powinna już być pełnoprawnie działającą w przygodzie?

Nawet jeśli, poprawię część błędów, potem napisze do Rotena ;]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pią 4 Gru 2009 - 19:46

Mają być 2 akceptacje bez żadnych negatywów.

Jest 2:1, a więc równa się z 1:0.



Btw. się widziało to i owo, ktoś chorował... *Okrutny uśmiech.*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pią 4 Gru 2009 - 19:52

"1 MG musi być ZA akceptacją w końcowym bilansie (np. 6 za i 2 przeciw to 4 za - KP może być akceptowana, ale przy 2 przeciw i jednym za już nie)."
Hmm, na podstawie tego u mnie jest 2 za i 1 przeciw, czyli 1 za... Wg mnie to wystarczająca ilość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pią 4 Gru 2009 - 20:29

Widocznie "podkręciłem" tę zasadę. Przepraszam.^^" No i cu?

Herzlich willkommen!
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   Pią 4 Gru 2009 - 20:43

Słuchajcie... To jest miejsce na ocenę KP a nie na podziękowania, listę życzeń i przybliżanie regulaminu.. Prosiłabym aby przyszłości nie wprowadzać offtopów niepotrzbnych... Przecież istnieją takie rzeczy jak gadu gadu, PW czy chociażby CB.

Kamys: Przenoszę do zaakceptowanych z proponowanych, Deviol podjął się prowadzania jego przygody



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akamu Takumi [Bounto]   

Powrót do góry Go down
 
Akamu Takumi [Bounto]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog