IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Riko Tenshiryu [Człowiek]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 14:17

DANE OSOBOWE

Imię i Nazwisko : Riko Tenshiryu
Profesja: Człowiek
Płeć : M
Wiek :16 lat
Waga :58kg
Wzrost :172cm
Wygląd :


Riko wygląda jak anioł - chłopiec jasne karnacji i blond włosami jak słońce, oczy tak głębokie jak największy ocean. Chłopak ma bliznę na lewym policzku na jakieś 3 cm. wzdłuż.
Młody Tenshiryu nie jest ani wysoki, ani dobrze zbudowany, wygląda jak przeciętna zwykła osoba. Mierzy 172 cm. i waży 58 kg. Mimo swojego małego ciała potrafi wydobyć z siebie wielką siłę w obronie przyjaciół.

Chatakter :
Samo nazwisko opisuje jego cały charakter : TenshiRyu w wolnym tłumaczeniu znaczy Anioł i Smok. Anioł spokojny jak ziemia która go otacza, smok nieobliczalny niczym huragan mściwy niczym diabeł.
Riko zazwyczaj spokojnie, ze wdziękiem i uczuciem patrzy na innych ludzi, świat na wszystko co go otacza, kocha to co ma i nie pragnie tego czego mieć nie może. Lecz to tylko pozory, prawdziwy Riko jest mściwy jak niczym najgorszy diabeł, szaleńczy niczym wiatr. Gdy ktoś zabiera to co on kocha pokazuje co znaczy prawdziwy ból i cierpienie.
Gdy patrzy na przeciwnika swymi niebieskimi oczami, stają się tak głębokie jakby znajdował się tam cały świat, jakby pochłonął przeciwnika razem ze wszystkimi swymi uczuciami, w takich momentach zmienia się on w demona nie mającego sumienia, nie znającego litości i strachu, który wychował się na bólu i cierpieniu.
Riko zawsze jest skory do bójek, to go uwalnia, tylko wtedy czuje euforie, wyzbywa się wspomnień których zazwyczaj nie może znieść.
Chłopak zawsze jest precyzyjny, kocha gdy coś jest symetryczne ,a nienawidzi tego co nie jest. Na przykład swojej twarzy, zawsze kiedy patrzy w lustro czego często nie robi gdyż napawa go to obrzydzeniem. Nigdy nie daje poznać swoim przyjaciołom że coś go trapi, że czegoś nie lubi, po prostu świetnie gra aby niczego nie dać po sobie poznać. I to tylko te bójki pokazują jego prawdziwą naturę...
Riku chodzi do 1 LO, jest systematycznym i spokojnym uczniem według nauczycieli, dla przyjaciół jest najlepszy, zawsze pierwszy w sporcie i pomoże z nauką lecz nikt nie wie co tak naprawdę w nim siedzi, co go gnębi i czego pragnie!

Historia :

Riko Tenshiryu urodził się w ostatnim dniu złotego tygodnia, piątego maja na obrzeżach
Karakury. Ojciec chłopaka prowadzi małą piekarnie oraz sklepik z pieczywem. Matka
Riko nie pracowała, wychowywała syna w domu iż nie mieli więcej dzieci. Riko wychowywał się w ciepłym rodzinnym gronie, rodzice go kochali ,a on ich. Jak każde dziecko Riko lubił bawić się z innymi dziećmi na podwórku. Rodzina Tenshiryu mieszkała na osiedlu domków jednorodzinnych przez co zawsze miała kłopoty. Jak to bywa na takich osiedlach, każdy każdego zna ,a mały Riku uwielbiał psocić się sąsiadom, a to rzucił w kogoś balonik z wodą, a to przewalał śmietniki. Rodzice nie przejmowali się tym gdyż wiedzieli jakiego mają syna i że niepowinni zabierać mu dzieciństwa zabierając go od dziecięcych wygłupów.
Tak było do ósmego roku życia chłopca, aż jego matka zachorowała na śmiertelną chorobę. Umierała powoli, rodzice nie chcieli smucić syna przez co nie mówili mu nic. Ojciec Riko ledwo dawał sobie rade, wiele razy syn widział że ojciec płacze, coś podejrzewał ale nie mógł dojść o co chodzi. Aż do dnia piętnastego siódmego miesiąca kiedy to Riko miał już dziesięć lat umarła jego matka, ojciec nie wiedział jak to powiedzieć synowi, wiedział że kiedy to zrozumie nie będzie chciał tego przyjąć do siebie. Wieczorem tego samego dnia ojciec zawołał syna, wziął go na kola i zaczął opowiadać jak to ludzie rodzą się na tym świecie, dojrzewają, żyją i umierają po czym
powiedział mu że już nie zobaczy mamy, że już nigdy nie będzie mogła go przytulić że zostali tylko we dwóch.
Nastał czas pogrzebu, Pan Tenshiryu próbował do ostatnich chwil pozostawić kamienną twarz aby nie martwić syna lecz i on się załamał nad grobem żony, łzy ciągły się strumieniami po policzkach ojca i syna wtulonych w swoje ramiona. Od tego traumatycznego zdarzenia jego życie już nigdy nie będzie takie same. Po pogrzebie matki, Riko zaczął dziwnie się zachowywać, tak przynajmniej uważał jego ojciec. Chłopak widział duchy, na początku niewyraźnie lecz z czasem
widział i słyszał je lepiej. Pan Tenshiryu, bojąc się o syna prosił aby nikomu nie mówił że widzi duchy lecz ten jak każde dziecko za dużo gadał i każdemu o tym mówił. Aż pewnego dnia w szkole dziecko przestraszyło słów Rika, powiedział że obok niego jeden stoi, a dziecko powiedziało matce, a matka przewodniczącej komitetu rodzicielskiego i tak zaczęły się debaty czy Riko ma chodzić to tej szkoły? Czy powinien udać się do psychologa? Ojciec zgodził się na druga opcje.
I tak kilka dni później syn wylądował na sofie u pana psychiatry. Rozmawiali, Riko wypełniał testy, aż po około 1,5h lekarz wyszedł z chłopcem i powiedział Ojcu że wszystko z nim w porządku. Nie jest to schizofrenia gdyż ludzie na nią reagują inaczej. Tak więc Riko dojrzewał, w szkole nikt nie chciał z nim rozmawiać. Wszyscy bali się tego że naśle na nich złe duchy albo przeklnie, nikt go nie rozumiał. On sam przyglądając się ludziom dochodził do wniosku że człowiek to zwierze, jak każde inne.
W szkole wiele razy zaczepiali go chłopcy, wyzywali go, śmiali się z niego aż pewnego razu kiedy Riko miał dwanaście lat i miał dość tych słownych obelg podszedł go grupki chłopców i przywalił dwóm. Oni padli na ziemie a reszta zgrai uciekła. Riko odwrócił się plecami do nich i odezwał się zerkając swymi niebieskimi oczami na jednego z nich:
- Jeszcze raz usłyszę złe słowo na mój temat ,a wyśle na Ciebie złe duchy, aby się tobą zajęły. Zgoda?
Chłopcy automatycznie zgodzili się bez wahania, odsuwając się od niego ,a sekundę później zaczęli uciekając w popłochu. Riko będąc już w gimnazjum miał przyzwoite stopnie, lecz nie po to chodził do szkoły - uwielbiał wchodzić na dach budynku skąd widział wszystko; ludzi, duchy wszystko.
Był właśnie pierwszy dzień w ostatniej klasie gimnazjum, Riko jak zawsze olał przemówienie i udał się na dach. Była piękna pogoda, słońce wspaniale świeciło, nie było żadnego wiatru, cisza jakby czas się zatrzymał aż do momentu w którym ktoś wszedł na dach, była to dziewczyna z długimi czarnymi włosami, w mundurku szkolnym z pięknymi oczami i ciałem. Riko spojrzał na dziewczę a ona na niego i nastała niezmiernie długa cisza aż Riko zająknął się i powiedział :
- Tu nie można wchodzić uczynią - odparł młodzieniec wpatrując się w dziewczynę
- Naprawdę, a Ty kim jesteś? - zaśmiała się cichym szyderczym śmiechem. -mimo iż nie wyglądasz na normalnego ucznia, po co nosisz czarną koszule pod mundurkiem?
- Nie twoja sprawa jak się noszę, a czarny świetnie do mnie pasuje...
- Hyh. w którym miejscu?? - odezwała się uczennica
- Ty mała...hrrr...
- Miło mi jestem Nell Takayanagi...- powiedziała ,schodząc po schodach...
Co za natręctwo, chyba jej się nudzi i przyszła się pobawić ze mną; typowa Tsundere - mówił sobie w duchu Riko...
Następnego dnia, kiedy to nasz bohater wygodnie leżał sobie na dachu w popołudniowym słońcu, coś zasłoniło mu światło słoneczka, a raczej ktoś...a tym kimś była właśnie ona, Nell. Chodziła do ostatniej klasy tak jak Riko, ona go znała lecz on jej nie, nigdy nie interesował się drugim człowiekiem, a co bardziej dziewczynami...
- Szukasz czegoś? - odezwał się Riko
- Tak Ciebie! Choć ze mną szybko! - Riko nie miał szans się wyrwać z ścisku dziewczyny trzymającej jego dłoń.
- Jesteśmy!- Krzyknęła dziewczyna, wchodząc do swojej klasy...ludzie patrzeli z niedowierzaniem na to że Nell trzyma za rękę Riko, a raczej to że jest przez nią ciągnięty... dziewczyna podeszła z Rikiem do grupki dziewczyn i cała zarumieniona powiedziała że to jest jej chłopak! Riko pobladł jak on, chłopak który nigdy nie miał dziewczyny, widzi duchy wyłapał taką laskę!?
Dziewczyny z klasy obejrzały Riko z każdej strony, aż powiedziała jedna z nich...
-Hmmm... całkiem niezły towar gdzie on się ukrywał na przerwach – Riko z zakłopotaniem odpowiedział
- Tu i tam eh.?
- Dobra to My już idziemy, powiedziała Nell wybiegając z klasy i znów lecąc na dach...
- Co ty robisz? Teraz wyszedłem na playboy'a jakich mało, dziewczyny nie dadzą mi żyć!
- Ciesz się, od teraz jesteś moim chłopakiem!
- WHaaaat?
- Zachowuj się, jesteś moim chłopakiem twoim obowiązkiem jest dobrze się zachowywać....

I tak zaczęło się życie z dziewczyną, Nell która także jest w ostatniej klasie gimnazjum. Ludzie zaczęli tolerować młodego Riko mimo iż on ich unikał bo przesadnie nie lubił tłoków, nigdy nie jeździł autobusem czy chodził na defilady po prostu tego nie lubił...Pod koniec roku szkolnego Riku miał wypadek. Kiedy to jak zawsze przebywał na dachu szkoły ze swą dziewczyną i mieli już iść na lekcje noga mu się podwinęła, i spadł ze schodów, uderzył twarzą w betonowe schody, rozciął twarz i zemdlał. Obudził się po trzech tygodniach w szpitalnym łóżku tylko ciężko było mu oddychać...gdyż coś a raczej ktoś leżał na nim...
-Nelll zzeejdddzz zee mnieee - zawołał jak mógł Riko. Ta się zbudziła i dziwnym zaspanym wzrokiem spojrzała na niego, a chwile potem zaczęła go pieścić ze szczęcia...Po chwili wszedł lekarz i uspokoił dziewczynę widząc jej zachowanie, natomiast zaczął natychmiast badać Riko, w każda stronę, wszystko było porządku. Chłopak leżał w śpiączce przez 3 tygodnie, zaczęły się już wakacje dzięki czemu nie musiał nadrabiać materiału w szkole lecz zdziwiło go jedno...blizna na twarzy. Nell wyjaśniła mu że gdy spadł rozciął twarz, a w czasie śpiączki rana zrosła się i pozostała tylko blizna. Po kilku dniach Riko został wypisany ze szpitala. Od tego wydarzenia zaczęły dziać się dziwne rzeczy, dokładnie mówiąc przestał widywać duchy! Nell, była zdziwiona gdyż dowiedziała się o tym że Riko widzi duchy kilka dni przed wypadkiem, uwierzyła mu jako jedyna. Chłopak razem ze Nell-chan odwiedzali miejsca gdzie zazwyczaj widywał duchy lecz żadnego nie mogli spotkać, zaczął wierzyć że dar zniknął. Był uradowany że może żyć normalnie, lecz czuł się dziwnie, jakby mu czegoś brakowało. Letnie dni leciały wolno, słońce świeciło cały czas jakby ktoś rzucił na nie czar. Młody Tenshiryu czerpał z życia ile mógł. Chodził ze swoją dziewczyną do parku, na basen czy do wesołego miasteczka,a duchów wciąż nie widywał.
Pewnego letniego wieczoru udał się z Nell to parku, usiedli na ławce przy placu zabaw. Sporo rozmawiali, przytulali się itp. aż Riko wstał i powiedział że zaraz wraca...Nell nie wiedziała gdzie poszedł, rozsiadła się wygodnie i czekała na chłopaka. Riko wiedział że w pewnej części parku rosną piękne róże, zechciał dać pare Nell i pobiegł do tego zakątku. Po jakiś 10 minutach wrócił w miejsce gdzie miała czekać na niego dziewczyna, zobaczył z daleka coś czego jeszcze nie widział. Wielką czarną postać stojąca przed Nell, nie miał pojęcia co to ale wiedział jedno, że zbliża się do Nell i chce jej wyrządzić krzywde...nagle poczuł w sercu, jakby czyjąś żądze krwi! Był pewny że nie jest tu bezpiecznie, dziewczyna siedziała na ławce niewidząc pustego przed nią i nie miała pojęcia że zaraz może zginąć. Riko chwycił jakiś kamień i rzucił w bestie tak nie zareagowała. Zaczął krzyczeć do Nell aby uciekała, bo zaraz zginie! Ta wstała z ławki i zobaczyła coś dziwnego, jak kamienie które rzuca Riko odbijają się od powietrza. Zaczęła uciekać, pusty ruszył za nią ,a Riko chwytając jakiś większy kamień rzucił przypadkowo w maskę pustego ,a ten ryknął i spojrzał się na Riko, wciąż rycząc:
- No choć tu kupo gówna - Krzyknął chłopak
Nagle pusty zerwał się na Riko, ten zaczął uciekać i powtarzał sobie w myśli ** Co to ma być kur... ,jakaś pier.... manga shonen czy co! ** jego ucieczka nie dawała za dużo, po chwili przed nim pojawił się pusty 2x większy niż on sam. Myslał że juz zginie, wyobrażał sobie jak jego ciało zostaje pożarte przed to wielkie bydle aż w pewnym momencie pojawił się mężczyzna z wielką kataną, przecinając jego maskę w pół automatycznie usuwając go z tego świata.
- Nic Ci nie jest młody? - Shinigami
- Kim ty jesteś? I czemu nie pojawiłeś się wcześniej staruchu?! Prawie zginąłem! - facet miał koło trzydziestki z mała bródką.
- Tak tu się dziękuje?? ehhh...Jestem Kanagi Sho; shinigami ; zostałem przydzielony do tego rejonu aby unicestwić pustego który zjada tutejsze duchy. Ale jedno mnie dziwi jak to możliwe że mnie widzisz?
- Yyy normalnie? - Chłopak otworzył oczy nieco szerzej, wyglądał na co najmniej zdziownego.
- Zwyczajni ludzie mnie nie widzą... - Odparła spokojnie postać, zmrużyła przy tym lekko swoje oczy.
Młodzian milczał przez chwilę, wydawało się że zastanawia się nad czymś- Aaa może dlatego że widzę duchy? Mam tak od śmierci matki...
- Hyh ciekawy z Ciebie człowiek chłopcze. Udaj się do sklepu Katriny w centrum a tam dowiesz się tego i owego jak zechcesz...
- Tego i owego? Co to ma znaczyć? - Shinigami znikł w jednej chwili...
- Eh. co za tajemniczy gość...Chyba ma naprawdę popaprane we łbie...yyy...od kiedy to Ja mówię do Siebie? Cholera głupota zaraża...
<Kilka godzin później> Riko rozmawiał już z Nell i powiedział że "wydało mi się że widzę ducha, a to był tylko cień drzew?". Nell uwierzyła choć nie z przekonaniem. Chłopak przez całą noc myślał o tym co powiedział shinigami "Udaj się do sklepu Katriny w centrum a tam dowiesz się tego i owego"...Nie dawało mu to spokoju. Rano wstał, i ruszył w kierunku centrum tam po jakiejś godzinie znalazł sklep ze słodyczami z szyldem "Sklep Katriny". Wszedł do środka, pomieszczenie nie było za duże i w japońskim stylu aż za lady wyszła młoda, seksowna kobieta i zapytała czy chciałby kupić coś słodkiego?
- Nie dziękuje Ja w dość nietypowej sprawie, przysyła mnie niejaki Kanagi-san powiedział że mogę się tu dowiedzieć tego i owego...
- Aaaa, Ty jesteś Riko-Chan?-przerwała mu Katrina-Sho mówił o Tobie...zadziwiający z Ciebie chłopak!
Kobieta uśmiechnęła się szeroko.
-Może przejdziemy na tyły i porozmawiamy?
- Zgoda...-Chwila czy Ja się przedstawiałem? Co tu sie dzieje?
-Jak wiesz tamten facet nie jest człowiekiem, jest Shinigami. Zajmuje się unicestwianiem pustych......(...) kobieta wytłumaczyła mu wszystko dotyczące shinigami, hollow'ów i Soul Society...Robiła to bite dwie godziny aż do niego dotarło że coś z nim nie tak skoro widzi takie rzeczy. Po tej zaskakującej rozmowie powiedziała mu że gdy już będzie potrzebował pomocy niech się zgłosi do niej... Riko wyszedł z stamtąd nie wiedząc co będzie dalej w jego pokręconym życiem...

Pieniądze = 500 Ryo

STATYSTYKI

Atrybuty = 10 + 3 (wiek) + 3 (rasa) + 2 (UM) + 1 (wada)
Siła: 7 (+2 punkty wolne)
Szybkość: 7 (+2 punkty wolne)
Zręczność: 6 (+1 punkty wolne)
Wytrzymałość: 10 (+5 punkty wolne)
Inteligencja: 6 (+1 punkty wolne)
Psychika: 5
Reiatsu: 10 (+3 rasa + 2 punkty wolne
Kontrola Reiatsu: 11 (6 punkty wolne)

Ogólne :

Udźwig: 70kg (Siła*10 kg)
Prędkość (śr.): 7 (km/h)
Prędkość (max.): 24(km/h) (szybkość*2+10).
PŻ (Punkty Życia): 100 (Wytrzymałość*10)
PR (Punkty Reiatsu): 110

Umiejętności:
Podstawowy Samoobrony
Regeneracja
Maskowanie Reiatsu

Wady :
Fobia - łatwo wpada w panikę otoczony przez wielu ludzi naraz....


Ostatnio zmieniony przez Riko Tenshiryu dnia Wto 1 Gru 2009 - 23:19, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 14:34

1. Wygląd - gdybyś nie dał obrazka, miałbym wątpliwości czy przepuścić, ale tak jest dobrze.
2. Dobry charakter, jak najbardziej na tak
3. Historia, nie wspomniałeś o wadzie wrażliwość na alkohol - lecz można to tłumaczyć twoim wiekiem.
4. Wygląda jakbyś narzucał MG swoją moc, mi to co prawda do końca nie przeszkadza, ale innym tak.
4. Rozpisz jak rozdałeś staty, bo tak żaden MG nie ma ochoty sprawdzać.
5. Popraw punkt 4 i masz AKCEPTA
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 21:23

1. Wygląd

"Riko wygląda jak anioł" - osobiście nie wiem jak wygląda anioł, oczywiście mogę zobaczyć opis którejś z wiar (a te są różne, porównaj sobie jak przedstawiają anioły w baroku, a jak teraz), niestety tak się składa że jestem kompletnie nie wierząca, a wiec informacje zawarte w księgach i innych rzeczach traktujących o religiach są dla mnie niczym. No ale ja lobię czepiać się o szczegóły. Bardzo się jednak ciesze że napisałeś co rozumiesz przez porównanie do anioła... No wiec nie będę tego brała pod uwagę przy dawaniu akcepta/negatywa.

Ogólnie wygląd nie jest za długi, ale tak owy wymagany nie jest (jesli dasz obrazek)... Chociaż po raz kolejny się ciesze że umieściłeś, w końcu na obrazku nie widać budowy ciała.

Charakter:

Sporo powtórzeń, niektóre zdania stworzyłeś trochę niezrozumiale...

"Anioł spokojny jak ziemia" - nie wiem czy anioły są spokojne, żadnego nie spotkałam... Chociaż w ostatnich książkach które czytałam anioły przedstawione jako niesamowici skurwysyni... No i spokojni to oni aż tak nie byli.

Dobra już się nie będę czepiać pojedynczych porównań bo nie o to chodzi. Rozumiem że chciałeś zawrzeć w charakterze że w zależności od sytuacji jest zmienny, jednak jak dla źle się to czyta - nie wymagam abyś poprawiał, ale było by miło gdybyś jeszcze raz rozsiał na spokojnie charakter (to tylko mój kaprys).

Historia:

„Ale do rzeczy. Do domostwa przez główne drzwi wszedł wysoki, dobrze zbudowany z wielką kataną na plecach i opaską na twarzy. Ojciec i matka stali przed nim, nie wiedzieli co zrobić, co powiedzieć aż on zaczął :
- Oddajcie mi swego syna, Rik\'a Tenshiryu. Natychmiast inaczej zginiecie!” – Ale czemu ? po co ktoś miał by się interesować dzieciakiem z ziemi, rozumiem że jak na człeka ma dużo ray (na tyle dużo aby puści na niego polowali), no ale bez przesadyzmu.

Trochę mi się nie widziałby tak o zabił ludzi... A tak w ogóle przeciętny npc nie widzi duchów, a co dopiero arrancr (podejrzewam że tym był mężczyzna ?). Chyba że rodziców miał koks, co wątpię skoro tak łatwo zostali zabici.

„gdy już zabójca miał chwytać dzieciaka za ciuchy coś niespodziewanego się wydarzyło, a dokładnie odcięło mu dłoń, nagle krew zaczęła pryskać na chłopca, ściany na wszystko co ją otaczało kolor pokoju został przemalowany na czerwień krwi napastnika.” – No chyba nie... Po pierwsze umiejętność ustalasz z mg jeśli mnie pamięć nie myli... Po drugie wątpie by ktoś dał Ci coś tak silnego.

„lecz w czasie drogi ku szpitalowi rana zastygła i zaczęła się goić. Nikt nie wiedział jak to się stało żeby taka rana zaczęła się goić już godzinę po zdarzeniu. Lekarz nie zszył rany gdyż uważał że to niepotrzebne, i miał racje po kilku dniach została już tylko blizna.” – kolejna umiejętność – no chyba nie ! (jeśli miało być to od regeneracji z umiejętności to powiem Ci że ona skraca czas gojenia, owszem ale NIE regeneruje ran w kilka chwil).

Jak dla mnie dosłownie cała historia jest do poprawy... Statów nie sprawdzam, sprawdzę jak część fabularna będzie do zakcpetowania.

Jak na razie WIELKI NEGATYW



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 22:06

W zdaniu :
Cytat :
Do domostwa przez główne drzwi wszedł wysoki, dobrze zbudowany z wielką kataną na plecach i opaską na twarzy

Powinno być "Do domostwa przez główne drzwi wszedł wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna z wielką kataną na plecach i opaską na twarzy."- Przepraszam połknąłem jedno słowo w trakcie pisania.

Cytat :
Anioł spokojny jak ziemia

: Na języku polskim w szkolę przerabialiśmy materiał wierzeń chrześcijańskich i chyba za bardzo utkwiły mi w głowie biblijne stwierdzenia i skojarzenia. Przepraszam za złe dobranie słów.

W tym zdaniu -
Cytat :
dajcie mi swego syna, Rik\'a Tenshiryu. Natychmiast inaczej zginiecie!” – Ale czemu ?

- Chodziło bardziej o tajemniczość postaci, miał być z początku zwykły Hallow lecz musiał być zmienić bieg wydarzeń więc był to Hallow - Vasto Lorde który podróżował po ziemi zabierając Reiatsu z większych źródeł nie patrząc na wiek czy płeć.

Cytat :
lecz w czasie drogi ku szpitalowi rana zastygła i zaczęła się goić. Nikt nie wiedział jak to się stało żeby taka rana zaczęła się goić już godzinę po zdarzeniu. Lekarz nie zszył rany gdyż uważał że to niepotrzebne, i miał racje po kilku dniach została już tylko blizna.”

No tu przesadziłem ,nie wiedziałem jak opisać tą umiejętność w racjonalny sposób. Powinno brzmieć bardziej realistycznie, a ja za bardzo się zagalopowałem w świat fantasy. Przepraszam.

Cytat :
gdy już zabójca miał chwytać dzieciaka za ciuchy coś niespodziewanego się wydarzyło, a dokładnie odcięło mu dłoń
- to zdanie źle odebrałaś, a raczej ja źle jest określiłem. Chciałem określić to zdarzenie tak aby hallow uciekł. Mogłem opisać że do pokoju wtargnął Shinigami i odciął mu dłoń a ten się wycofał. Źle to określiłem bardzo przepraszam za moje błędy :(

Czy mam pisać historie od nowa czy wyjaśnienie w tym poście moich błędów wystarczy?
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 22:34

Osobiście radzę pisać od nowa. W ten sposób łatwiej będzie się rozeznać a Ty będziesz miał szansę na ewentualne udoskonalenie;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Nie 29 Lis 2009 - 23:29

Z tymi aniołami to tylko moje zboczenie ^^", nie patrzyłam na to przy wystawianiu negatywa ^^"...

Popieram Pana Korina ^^"



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Pon 30 Lis 2009 - 19:03

Dobra Historia napisana od nowa czekam na wypowiedzi szanownych MG. I proszę o pozytywy :)
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Pon 30 Lis 2009 - 19:46

Hm, postarałeś się, ale na swój sposób, który pozostawia jeszcze nieco do życzenia. Przykładowe błędy, które poraziły me oczy pozwolę sobie wypisać poniżej jako cytaty:

"Tak było przez do ósmego roku życia, aż jego matka zachorowała na śmiertelną chorobe."- "Przez ileś lat" albo "Do ósmego roku życia chłopca", musisz się zdecydować;]

"...Aż pewnego w szkole dziecko przestraszyło się bo Riko powiedział że obok niego jeden stoi, a dziecko powiedziało matce..."- Zdań o podobnej, nieco infantylnej i prostej stylistyce jest tu sporo, utrudniają one moim zdaniem czytanie.

"On sam przyglądając się ludzią"- "Ludziom". Tak przekręconych słów jest tu całkiem sporo ("ucznią ", "natręstwo" i tym podobne). Polecam korzystanie z opcji poprawiania błędów polskiego firefox'a lub Word'a...to naprawdę wiele ułatwi, obiecuję^^

"...a tym kimś była właśnie ona Nell..."-Albo użyłeś archaizmu albo przytrafiają Ci się kłopoty ze składnią (o ile się nie mylę nie jest to jedyny błąd tego typu). Naprawdę nie chcę Cię obrażać, ale myślę, iż warto by było nadrobić tak rzucające się w oczy braki^^"

"...od powietrza..<lol>" oraz "...słodkieeeego :)"- takie wciskanie emotek w tekst wydaje mi się fatalnym pomysłem, który na bank nie przysporzy Ci sympatii MG (Mojej na bank nie). Jest to zabieg niepotrzebny, psujący klimat wypowiedzi i nadający jej cechy rozmowy na onetowym chacie.

"- Przerwała mu Katrina mówiąc aaa Ty jesteś Riko-chan? Sho mówił mi o tobie...zadziwiający z Ciebie chłopak; może przejdziemy na tyły i porozmawiamy?"
-Jest to dość rzucający się w oczy przykład błędu w pisaniu dialogu, który pozwolę sobie skorygować. Khem, khem, powinno to być napisanie mniej więcej tak:

-Aaaa, Ty jesteś Riko-Chan?-Przerwała mu Katrina-Sho mówił mi o Tobie...zadziwiający z Ciebie chłopak!
Kobieta uśmiechnęła się szeroko.
-Może przejdziemy na tyły i porozmawiamy?

Oczywiście powyższy przykład nie jest obowiązujący, ale myślę, że Mistrzom znacznie bardziej spodoba się tego typu konstrukcja dialogu;]

Narazie Jestem zmuszony dać Ci negatyw, musisz jeszcze nieco popracować;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Pon 30 Lis 2009 - 19:52

Przepraszam, byłem nieco zmęczony i pisałem w notatniku. Przepraszam za błędy , zobaczę co powiedzą inni MG. Jak będę musiał poprawić tekst zrobię to :( ...:(:(:(
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Pon 30 Lis 2009 - 19:56

Nie przepraszaj, nikomu nie zrobiłeś krzywdy. Robota MG na tym forum to między innymi wskazywanie błędów, które robią kandydaci dzięki czemu ci drudzy będą wiedzieli co i jak zmienić;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Pon 30 Lis 2009 - 22:57

Usiadłem i zrobiłem.
1) Poprawiłem błędy ortograficznie i interpunkcyjne.
2) Poprawiłem rażące błędy stylistyczne w dialogach oraz opisach sytuacji.
3) Usunąłem sporo powtórzeń i tych samych zwrotów.


Postarałem się, mam na dzieję że dobrze wyszło.
Powrót do góry Go down
Korin


avatar

Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Wto 1 Gru 2009 - 10:52

Cóż, jest pewna poprawa, co bardzo mnie cieszy. Historię czyta się teraz znacznie przyjemniej, choć nie ustrzegłeś się od kilku błędów, które pozwolę sobie wymienić:

"...Aż do dnia piętnastego siódmego miesiąca kiedy to Riko miał już dziesięć lat umarła jego matka,ojciec nie wiedział jak to powiedzieć synowi, wiedział że kiedy to zrozumie nie będzie chciał tego przyjąć do siebie..."- Zdanie to zostało skonstruowane nieco niesprawnie. Nie obrazisz się, jeśli je przeredaguję i pokażę Ci, jak ja to widzę?

...Aż dnia piętnastego siódmego miesiąca kiedy to Riko miał już dziesięć lat, jego matka umarła. Ojciec nie wiedział jak mu o tym powiedzieć, zdawał sobie bowiem sprawę, że chłopiec nie będzie chciał przyjąć tej wiadomości do siebie.
Jak widzisz rozbiłem to na dwa zdania i wprowadziłem kilka uporządkowań. Nie jestem literatem, jednak myślę, że treść podana w taki sposób jest przyjemniejsza w odbiorze.

"...łzy ciągły się strumieniami..."-"Lały" byłoby znacznie zgrabniejszym określeniem;]

"...Aż pewnego dnia w szkole dziecko przestraszyło słów Rika, powiedział że obok niego jeden stoi, a dziecko powiedziało matce, a matka przewodniczącej komitetu rodzicielskiego..."- "który powiedział". Widzę, że miewasz problemy z budową dłuższych zdań, ale nie jest to nic, czego nie można się nauczyć, a poza tym poprawiona wersja historii i tak zawiera mniej takich błędów.

W jednym miejscu piszesz wpierw o psychologu a potem o psychiatrze, ale może to wynikać z przymusu poprawienia tekstu. Nie mniej warto pilnować takich detali, to bardzo dobrze działa na MG;]

"- Tu nie można wchodzić uczynią."- "Uczniom", zwróciłem już na to wcześniej uwagę;] Poza tym "nie wolno" brzmi poprawniej, nie sądzisz?

"...po co nosisz czarną koszule pod mundurkiem?? <lol>"-Nie wiem co ten "lol" tam robi, ale nalegam by zniknął!

"...Dziewczyny z klasy obejrzały Riko z każdej strony, aż powiedziała jedna z nich..."-"jedna z nich powiedziała".

Przed 'i" nie musisz stawiać przecinków, to zbędne;]

Myśli swojej postaci zamykaj w cudzysłowie lub podkreślaj kursywą (sporo graczy korzysta z drugiej opcji, ja natomiast wolę pierwszą).

Po wszystkich "hyh","eh" i tym podobnych należy stawiać przecinek.

Nie jesteś pisarzem, o czym świadczą przede wszystkim problemy ze składnią. Cenię sobie jednak osoby układne i chętne do poprawy, które bez marudzenia starają się stosować do naszych wytycznych. Usuń ten "lol" i obiecaj mi coś a dam Ci akcepta. Chcę otóż byś poczytał posty Kamys i Izdurbala i spróbował poprawić się w kwestiach formowania zdań. Robię to, ponieważ wierzę, że możesz się stać niezłym graczem, jeżeli tylko da Ci się szansę na poprawę stylu pisarskiego. Ah, polecam też czytanie książek (Tylko się nie obraź!), to naprawdę sporo pomaga!
Kończąc mój wywód chcę dać Ci akcepta na szynach za chęć poprawy, która budzi we mnie spore nadzieje oraz jako taką poprawność KP. Poczekaj jeszcze na zdanie innych MG;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Wto 1 Gru 2009 - 14:28

Wczoraj już sprawdzałam kartę, wybacz jednak nie byłam w stanie umysłowym aby napisać cokolwiek, przepraszam.

A teraz do rzeczy:
Osobiście bardzo bolą mnie dialogi w KP, strasznie nużą czytelnika, jednak na całe szczęście nie zasypujesz nas nimi przez cały czas. Mogę się czepić tylko że bez opisów wyglądają biednie.

Na szybko biorę losowy urywek tekstu, a jako że muszę się teraz śpieszyć mogę nie oddać dobre tego oc jest tam napisane.

- Yyy normalnie? - Chłopak otworzył oczy nieco szerzej, wyglądał na co najmniej zdziownego.
- Zwyczajni ludzie mnie nie widzą... - Odparła spokojnie postać, zmrużyła przy tym lekko swoje oczy.
Młodzian milczał przez chwilę, wydawało się że zastanawia się nad czymś- Aaa może dlatego że widzę duchy? Mam tak od śmierci matki...

Ale myślę że wyrobisz się z tym w przyszłości.

Dalszy ciąg za 40 minut jak mnie siostra wypuści... Zedytuje potem ten post

przepraszam że tak długo... Siostra zajęła mi w końcu kilka godzin a nie 40 minut i nie ukrywam jestem wściekła... Ale postaram się napisać na spokojnie.

Doczytałam to co mi zostało, i więcej od Kora nie napisze, w końcu ów Pan jest moim dawnym mentorem, no i jest o wiele lepszy jeśli chodzi o język polski ode mnie.

Co do mojej akceptacji, owszem dam Ci ja, tylko prosiłabym o poprawienie dialogów (niekoniecznie wszystkich), czemu ? Bo właśnie coś takiego przyda się do twojej ewentualnej dalszej gry. Turka zawsze lepiej wygląda dla MG gdy napiszesz

<losowa turka z głowy>

- Nie prawda... - Młodzieniec niemal wysapał słowa, był zgarbionym. Mimo bólu uniósł głowę, zerkał na swojego oponenta z żarliwą wściekłością w oczach - NIE PRAWDA ! NIE PRZEGRAM - Wrzasnął tak głośno, że jego krzyk rozniósł się echem po okolicy.

niż

- Nie prawda nie przegram - Chłopak.

Rozpisywanie dialogów potraktuj jako ćwiczenie... Sądzę że powolutku możesz szukać sobie Mistrza gry jak poprawiasz.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys



avatar

Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   Wto 1 Gru 2009 - 23:59

Dobra, widzę że poprawiłeś :) ja akcpetuje



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Riko Tenshiryu [Człowiek]   

Powrót do góry Go down
 
Riko Tenshiryu [Człowiek]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs